Witam, zawszę miałem mały problem z słuchawkami made in china... nigdy nie potrafiłem utrzymać ich przy życiu przez dłużej niż miesiąc. Gdy jedne padły, kupowałem nowe... ale teraz zabrakło kasy, a słuchawki bardzo potrzebne (bo jak można być DJ bez słuchawek?!), więc postanowiłem naprawić je po studencku... i tu zaczyna się zabawa. Mordowałem się z tym cholerstwem przez kilka godzin, aż udało mi się je "naprawić". Podpiąłem do nich stary kabel z jakiegoś radyjka i spróbowałem szczęścia podpinając je do komputera... i BUM! Zwarcie, iskry, ból i płacz... oto właśnie zepsułem mój jedyny spot słuchawkowy przez cholernych chińczyków. Proszę o pomoc w naprawieniu dźwięku w moim blaszaku, z góry dzięki. Pozdrawiam.