Skocz do zawartości

mj

Forumowicze
  • Zawartość

    400
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez mj


  1. Ja co prawda znam TDU tylko z filmikow na youtubie wiec wiele powiedziec nie moge, za to mam pare pytan do ludzi obeznanych z TDU -

    czy zna ktos liste wsyztskich aut do tdu?

    slyszalem ze nowe modele aut maja wychodzic jako dodatki do gry, czy ktos wie czy to prawda? Wyszeld juz jakis dodatek?

    Czy aby gre przejsc w 100% potrzebny jest internet?

    Jak wyglada fabula gry? Jakie sa misje? (wiem tylko o podwozeniu autostopowiczow)

    Czy od poczatku gry sa odblokowane wszytskie auta?

    Czy auta kupuje sie za kase?

    Czy policja moze skonfiskowac auto?

    Dobra to tak ogolnie bo chce sie dowiedziec jak wyglada rozgrywka w TDU, co do jakosci gry, to wiem ze poki co lepszej samochodowki nie ma :D


  2. Wg mnie GTA SA bylo bardzo dobre. Jednak brakowalo w nim czegos co przyciagalo na dluzej, co zachecalo do przejscia gry na nowo...

    Vice City przeszedlem jakies 4-5 razy, SA moze 3.

    Pod wzgledem fabuly SA zrobil krok wstecz, a nawet dwa.

    Porownajmy - GTA3 - genialny klimat nowojorskich dzielnic, pozwalał wczuc sie w kierowanego bohatera jak w zadnej grze,

    Gta Vice city - KLIMAT znow bije po oczach, zwlaszcza ze bylem i jestem fanem serialu Miami Vice, tako tez fabula, bohaterowie, i misje z VC nawiązywały do tego serialu. Miodzio.

    i wreszcie

    SA - przytlacza ogrom miasta, (in plus oczywiscie), Tu juz brak tego Grand Theft Auto, pozostalo tylko San Andreas.

    Zadania - jest wsord nich pare perelek (ucieczka na motorze, wjazd na startujacy samolot itp) ale blizje im do zrecznosciowki (czuc konwersje z PS'a). Silownie, bary, nie przedluzaja rozgrywki, jedynie ja urozmaicaja...

    Ogolnie nie jest zle bo po przejsciu gry nie mozna sie nudzic, i moze to odciaga od poejscia kolejny raz do fabuly... (tzn wiekoszosc rzeczy dostajemy wraz z przejsciem kolejnych zadan, a tych jest soro).

    Mnie osobiscie wciagnely... mody aut :D uwielbialem podmieniac za stare zlomy (nie oszukujmy sie, grafika w SA to tylko kosmetyczne zmiany z VC) nowiutkie ferrari, czy lambo. Tu plus wielki - model jazdy, wszystkich pojazdow jest taki jaki byc powinien... (Pamietam jak powrocilem do VC po przejsciu SA... bardzo bylem rozczarowany tym jak prowadzily sie wozy...) W sumie realizm odtworzenia miast, aut, itp jest na wysokim poziomie, mamy multum mozliwosci, rozne opcje przejscia misji (niektorych), sa wojny gangow, ktorych brakowalo w VC (piekne byly przypadkowe strzelaniny w little haiti z twoimi ziomkami w polowie gry :D w sa to nei to samo)

    gra sie przyjemnie wiec nie mozna powiedziec ze VC jest lepsze od SA bo nie jest. Ono bylo lepsze, dopoki nie wyszlo SA, bo podróż wstecz do poprzednich serii rozczarowuje (choć tyle godzin sie przy nich spędziło :D )


  3. HŁA HŁA! Powracam do tego topicu z hukiem. I nie dlatego że nie czytałem żadnych książek, tylko dlatego że miałem zator czytliwy, spowodowany Dziennikami Gwiazdowymi. Wałkuje je już od początku wakacji i nie jestem nawet w połowie książki Confused . Nie dlatego że nie mogę trawić Lema, tylko dlatego że książki tego pisarza, wymagają dużego skupienia, czasu i wysiłku intelektualnego. Tak więc odstawiłem książkę na późniejszy czas.

    hehe to chyba nie czytales jego "Filozofii przypadku". Musialbys siedziec w dzwiekoszczelnym pomieszczeniu zeby nie stracic watku i nie pogubic sie.

    tak przy okazji:

    :arrow: Alistair MacLean - "Złote wrota"

    kupilem na wakacjach co by sie nie nudzic, no i nie powiem, calkiem znosne, trzyma poziom, ogolny zarys fabuly jest jak w dobrym filmie sensacyjnym.

    :arrow: Stephen King "Człowiek, ktory kochal kwiaty"

    Krotkie, tresciwe, zaskakujace opowiadanie mistrza, ktore trzyma w napieciu do konca. Polecam.


  4. Witam, chcialbym polecic malo znany film Prestiz (Prestige)z 2006 roku.

    Film opowiada o (tu szczegoly fabuly). A calosc zrealizowana jest po mistrzowsku. Nie dosc, ze owczesne czasy zostaly pokazane perfekcyjnie (lata 1900, Londyn), fabula jest zaskakujaca, to na dodatek gra aktorska nie pozostawia nic do zyczenia (wystarczy spojzec na liste aktorow!)

    Film wciaga klimatem niesamowicie i zeby nie psuc zabawy nie powiem nic o zaskakujacym finale :)

    Jedyny jego minus to pewien fantastyczny element nawiazujacy do naukowaca Tesli, ale to nie ma znaczenia.

    Film jest naprawde godny polecenia, chodz dziwnym jest, ze nie byl on zyt glosno reklamowany (niewiem czy wogole byl u nas wyswietlany)

    Gdyby ktos mial kiedys okazje go obejzec - polecam :)


  5. Odnosnie filmiku obiego:

    Jezeli bylby to statek "obych" to juz jest to niemozliwe, bo w podrozach miedzy galaktycznych raczej nie stosuje sie silnikow odrzutowych... (przynajmniej zadne nagranie ufo nie pokazuje by mialy one taki naped)

    Ale moze to byc takze samolot testowy choc raczej nie lecialby sobie nad miastem.

    Do podróży międzygalatkycznych to i owszem nie stosuje sie, ale widziałeś żeby to cuś startowało akurat do innej galaktyki?

    Zalozylem, ze jezeli mialby to byc pojazd obcych to byloby to niemozliwe (chyba), natomiast jesli chodzi o inne mozliwosci to tak jak powiedzial wykrzyknik: odrzut potrzebny do uniesienia tkaiego statku jest tka duzy, ze w promienu co najmniej 10 metrow lataly by rozne rzeczy (wystrczy popatrzec na startujacego harriera)

    a te tutaj po prostu "plyna", silnika sa bardzo ciche, wiec w gre wchodzilaby technologia bardzo zaawansowana...


  6. Co powiecie na nowy filmik? : http://xmasterblog.blogspot.com/2007/08/ufo-video.html ?

    Fake? Tajne prototypy wojskowe? Czy też może to, co się nasuwa w pierwszej chwili? Z całej masy podobnych filmików ten wydał mi się naprawdę ciekawy i warty przeanalizowania.

    W pierwszej chwili to nasuwaja sie 2 pytania:

    -dlaczego te 2 pojazdy sa inne niz te w tle (widac to po zzoomowaniu obrazu ((right click>zoom in))

    - kiedy przelatuja nad kamera jeden jest lekko rozmazany... z przodu. nie jestem specem ale jak kamera idzie w przod to obraz rozmazuje sie do tylu chyba...

    zwykle nie jestem sceptyczny no ale... jakos zbyt przypominaja pojazdy z filmow sf niz ufo.


  7. Chyba każdy z Nas miał tzw: "Deja Vu". Nigdy np w danym miejscu nie bylismy jednakże perfekcyjnie je znamy. Albo takie same ułożenie osoób w danym miejscu i czasie. Wg mnie człowiek może przewidywac przyszlość lecz w niedalekim czasie i z dużym doświadczeniem życiowym.

    Było:

    dje vu to nie zadne przewidywanie przyszlosci, a po prostu roznica w milisekundach dotyczaca dwoch obszarow mozgu, ktore rejestruja ogladane obrazy i porownuja je z widzianymi, niekiedy jeden sie spoznia i mamy wrazenie ze juz to kiedys widzielismy.

    Przyszlosci jako takiej nie da sie przewidziec, co nawyzej mozna miec przeczucia itp ale to wszystko zgadywanki

    Sami pewnie nie jesteśmy ale wątpliwe by ktoś nas odwiedzał zbyt duża odległość...

    tak samo mowili kiedys o podrozach na ksiezyc, a dzis mamy stacje orbitalna w kosmosie, wiec nie wkluczajmy czegos co dzis jest niemozliwe, bo kiedys moze byc inaczej.


  8. Szczerze mówiąc to profesjonalne pismo, które robi co może, by przypodobać się ludziskom i tym samym przeżyć, ale w walce z internetem przegrywa.
    Profesjonalne tak. Przypodobać się? Na tym to polega - inaczej nikt by CDA nie kupował, prawda?

    Co do przegrywania z Internetem, to ja bym się nie zgodził. Niedawno była nawet polemika w CDA o tym i ja uważam, że nic nigdy nie zastąpi tekstu drukowanego na papierze, bo to właśnie on jest najlepszy.

    Moze chodzi tu takze o aktualnosc? Jak wszyscy wiemy w ciagu miesiaca tylko, moze wyjsc 17 zapowiedzi nowych gier, z 50 lepszych czesci do kompa itp (mowie obrazowo oczywiscie).

    Kiedys, nie bylo takie boomu jak dzis, ceny komponentow nia skakaly z tygodnia na tydzien (i tym samym wymagania gier, czy technologie w nich stosoawne)


  9. A tak w ogóle, to rozumiem, że to tylko takie nasze akademickie gadanie, nikt tu nie wątpi w ewolucję.

    skadże, zmieżałem do wyjaśnienia dlaczego 1 gatunek wyewoluował do poziomu opanowania calej planety, a inne nadal sa daleko w tyle.

    Zastanawiajace jest w tym to, ze przeciez wszystkie gatunki zaczynaly ewolucje na tym samym poziomie (bodajze jednokomórkowa forma życia.)

    Skad wiec takie roznice?

    (aha co do wyjasnien powyzej, oczywiscie w kazdym jest racja, ale jak widac, co osoba, to inne wyjasnienie, jak dotad nikt nie ustalil 1 konkretu)

    pzdr.


  10. dobra wracajac do tematu ewoulcji:

    niech ktos mi wytlumaczy skad, i po co u czlowieka pojawily sie:

    -poczucie piekna

    -wstyd

    -nienawisc

    -potrzeba poszerzania wiedzy,

    -eksploaracji otoczenia / swiata

    -chec doswiadczania nowych przezyc

    i tak dalej, wiekszosc z tych rzeczy nie sluzy przedluzeniu gatunku, przezyciu, itp wiec po co to nam? Zwierzeta obchodza sie bez tego.


  11. Wiec tak:

    Jak dotąd nikt nie potwierdził że "oni" wogóle istnieją ;] Nie rozumiem tego zakładania z góry że "coś/ktoś tam musi być", bo wcale nie musi.

    Polecam obezjenie tego filmiku, oraz tego, o ile masz godzinke czasu wolnego

    (Co do 1 filmiku to gadanie ze to gumowa lalka nie ma sensu, chyba ze zrobili lalke z wnetrznociami, mozgiem, kośćmi, itp :>

    Miłość to dusza, cząstka Boga w nas, a łabędzie jako przedstawiciele zwierząt duszy nie mają, więc i miłości nie ma - to tylko dbanie o przetrwanie gatunku, prosty instynkt. Nic innego przedstawić nie mogę a podejrzewam że opieranie się na jakiejkolwiek religii nie jest zbyt przekonujące dla was.
    a tu sie w pelni zgodze, dosc zly przyklad, maciezynstwo jako takie istnieje u wiekszosci zwierzat ale nie do tego stopnia co u ludzi nie ma co porownywac chronienia mlodych do opkieki ludzi nad dzieckiem.

    pzdr

    aha:

    Podaj definicje miłości gdyz, żeby pokazac "to jest miłośc a to nie" trzeba znac jej definicje.

    nie mam definicji ale powiem ci tak: kochajac kogos naprawde jestes gotow poswiecic swoje zycie za niego (tak obrazowo mowiac, ale jednocze powaznie).


  12. dlaczego kosmici po prostu nie przylecą i nie powiedzą "dzień dobry"

    Moze dlatego, ze sa niczym innym jak wysoko wyewoluowanymi "zwierzetami"? Nikt dotąd nie potwierdził, ze odczuwaja emocje, tudzież złożone psychologicznie procesy, jak macierzyństwo itp? Bo co nas - ludzi odróżnia od zwierząt, to sfera pscyhologiczna, także myslenie abstrakcyjne, Zwierze nie jest zdolne do oddania zycia za brata, ma zkodowane aby prokreowac i przedluzac gatunek, nic poza tym. Mozliwe, ze obcy "dzialaja" na tej samej zasadzie.

    I tak btw emocji, IMO tu ujawina sie boska reka w tworzeniu naszego gatunku. Bo niech ktos mi czarno na bialym udowodni ze milosc (nie do kobiety, ale do rodziny itp) to proces czysto hormonalny :> Gdybysmy ewoulowali jak zwierzeta, czy mielibysmy taka zdolnosc?


  13. Wszystko co stało się nowoczesne po części straciło klimat, pisma zmieniają swe layouty na takie "puste", nowoczesne, bez zbędnych szczególików, w wielu dziedzinach zanikł ten przepych który panował do ok. 2002 roku.

    po czesci sie zgodze - przyklad - AR, kiedys tlo bylo takie-wyraziste, piekne wrecz idealne, choc, tracajace oldschoolem i starzyzna, ale jedna to bylo to, obecny lay out AR to juz nie to samo, pustawe takie...

×
×
  • Utwórz nowe...