To wymien kilka chociaz. Sporo to troche za duze slowo. W kazdej grze znajdzie sie jakis blad, tylko ze niektorym on przeszkadza a innym nie. A pozatym o jakich cyrkach mowisz? To ze wyszla jakas wersja kolekcjonerska to jest cyrk? To co powiesz na historie Half-Lifea2? Wersji tez bylo kilka i w dodatku zeby zagrac trzeba bylo miec neta. A w SA? Wystarczy poczekac na zwykla wersje i tyle. I jeszcze jedno. Doszedlem do wniosku ze we wszystkich czesciach GTA istotą roz(g)rywki nie jest juz samo przechodzenie misji itp. Tworcy oddali nam w rece cale wirtualne miasto, ktore w SA przeksztalcilo sie nawet w caly STAN wiec, pomyslcie czy rownie ciekawie gralo by sie wam w SA gdybyscie mieli opcje dostepne tylko w GTA3? Lub chociazby w VICE CITY? TZN czy starczylyby wam same motory itp. ??????? W SA macie przeciez tyle mozliwosci urozmaicenia gry ze nie wiem na co wy nazekacie. Gdyby nie one, sama gra ograniczylaby sie do wspomnianych 8 godzin potrzebnych na jej przejscie. A tak, oprocz misji glownych mozemy zabawic sie np, przebieraniem czy chodzeniem na silke. I to wlasnie odroznia serie GTA ze nie skupia sie ona jedynie na fabule czy cos w tym stylu. Oprcz misji macie takze mozliosc wejsca w interakcje z calym miastem.