Smutny Wędrowiec
Forumowicze-
Zawartość
608 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Smutny Wędrowiec
-
Nie chce by znowu wyszla jakas pyskowka, ale kpienie jest lepsze od obrazania No i oczywiscie nie mozna ze mna dyskutowac bo mam inny poglad niz wy. Zabawne Edit: btw, zadalem w poprzednim poscie sporo pytan a mimo to uwazasz, ze nie chce dyskutowac? Chcialbym jednak by dyskutanci mieli troche szacunku dla inteligencji. Zeby mieli troche dystansu i nie mowili o "potokach krwi i lez", ani tez o mhrocznym bolu psychicznym. Wnioski mozesz sobie wyciagac jakie chcesz. Ale jezeli raport brzmi tak jak ten to jest niepelny. Przeciez sa tez ludzie swiadomi, ktorzy chca skonczyc zycie. Chca miec wybor. Chca odejsc w tym momencie ktory sobie wybiora. Raport dotyczyl tylko dzieciakow. O nich nie ma sensu rozmawiac bo robia wszystko by zwrocic uwage. I to jest glupie. Bo jakby mialy wiecej inteligencji to by inaczej zwracaly na siebie uwage, przede wszystkim skuteczniej. A wiesz jaki ja wyciagam wniosek z tego co zacytowales? Ze ciecie sie nadal jest gowniarkim zachowaniem. Nie przekonales mnie, ze to bol psychiczny zmusza ludzi do robienia tego. Za to przekonales mnie, ze robia to przez slabosc i niska inteligencja.
-
Coz wiecej dodac... Oburzyli sie najmroczniejsi i najbardziej cierpiacy. Wielkie jol dla nich za to, ze (w przeciwienstwie do mnie) potrafia dyskutowac. Mysle, ze pisanie wierszy wam pomoze. A jak chcecie o czyms takim dyskutowac to nabierzcie dystansu. Bo patrzenie przez dziury w nadgarstkach jest gowniarskie. Jedno chce skomentowac: Smieszne podejcie. Masz monopol na nieomylnosc? Skad sie bierze twoje prawo do osadzania innych? Myslisz, ze znasz wszystkich? Skad ta latwa i szybka ocena samobojstwa? Inni nie moga decydowac? Ciecie sie po rekach jest ok, ale samobojstwo juz zle? Czyli ciecie po rekach to tez sposob zwrocenia na siebie uwagi? To tez ucieczka przed odpowiedzialnoscia? Czyli choroby psychiczne to tez sposob zwrocenia na siebie uwagi? Dobrze, ze sie zgadzamy.
-
To akurat nie jest argument. Poniewaz kazdy problem moze byc na tyle powazny, ze nie wytrzymuje sie psychicznie. Czy to smierc kogos bliskiego czy smierc ulubionego chomika. Akurat nie ma roznicy. Wiec tak samo nie nalezy wyrozniac osob, ktore zle sobie radza psychicznie. Co nadal jest smieszne. Btw, najwiecej "sznytow" na rekach maja dresy i kryminalisci. Tez nie mogli zniesc bolu psychicznego? Jak sie powie, ze gosc jest poryty to on odniesie sukces. Przede wszystkim trzeba powiedziec, ze jest zalosny. Porycie/sruba/korba/szalenstwo to nobilitacja dla kazdego "cierpiacego" nastolatka. A psychiatra i tak bedzie gadal swoje bo taka jego praca. A moze mieli ci pomagac? Wszyscy maja sie starac o ciebie bo jestes wyjatkowy? Tak myslales wtedy? A nie pomyslales, ze sam o siebie musisz sie starac? Zapomnialem, ze ty (akurat tutaj jest twoj przyklad) byles najbardziej cierpiacy i wyjatkowy. I musiales zwrocic uwage na siebie. A teraz powiedz mi jak mozna pomoc takiej osobie? Wmawiac jej, ze wszystko jest dobre? Ze swiat nie jest nienormalny? Prac jej mozg? A moze sama powinna to sobie uswiadomic? Jezeli nie potrafi - sorka, no bonus. Jezeli zycie komus nie odpowiada i nie chce go to moze sie tylko zabic. To nie jest ucieczka, a zwykla decyzja. Wlasciwie to sa dwa wyjcia: zabic sie albo isc do zakonu/sekty (pranie mozgu) Btw, co sie stalo, ze zaczales inaczej postrzegac swiat? Blablabla. Sorka, ale mi to przypomina teksty co drugiego nastolatka o tym jaki on jest wspanialy a caly swiat go nie rozumie. Pisales wiersze wtedy? Turlam sie ze smiechu. Daj zyc czlowieku! Mowisz jakbys mial 17 lat i cierpial bo jakas dziewczynka cie nie kocha. Mhrocznie sie zrobilo. Smierc. Krew Blah. Czyli okazuje sie, ze caly swiat rozumie te tragedie. Bo kazdy to przechodzi. Na rozne sposoby, ale kazdy. Wiec teoria upada.
-
Produkujesz je masowo? Przypadkiem nie robisz tego na sile... tylko by cos nam udowodnic? Moze na chwilke odstaw pisanie, odetchnij jesiennym powietrzem i pozwol by wszystko sie poukladalo w glowie.
-
A moze cala ta sexafera jest wymyslona i wykonana przez rzad? Swietna teoria spiskowa. Tylko, ze... teraz chlopaki z koalicji maja otwarta droge do zmienia ustawy o prawie prasowym [Lepper: "Należy zmienić ustawę o prawie prasowym"] Beda mieli wieksze poparcie spoleczne przy tej inicjatywie. Jakie inne zmiany? Mniejsze poparcie dla PO? Bojkot Wyborczej? Wszystko to brzmi jak jakas paranoja, ale jednak cos w tym jest
-
Pzkw VIb: przeciez po tym co Cardi napisal uspokoilem sie, wiec nie rozumiem zupelnie. Nawet przyznalem sie do popelnienia bledu. A komentowac czyjas tworczosc trudno jest bez pytania o to czy potrafi czytac ze zrozumieniem. Jezeli jednak taka wola jest moderatorow bym nie robil tego to zaprzestane komentowania Sa jeszcze inne watki Edit: dodam jeszcze, ze mily dla piszacych nigdy nie bede bo to nie ma sensu. Moze sprawic, ze ktos zludnie uzna, ze jest swietnym pisarzem.
-
Ciesze sie, ze to nie fantasy. Jednak cos mi smierdzi tutaj. Przeczytales opowiadanie Chima, prawda? Wiem, ze sie nie przyznasz... ale to taki zbieg okolicznosci. I nie bede sie juz bawil w zarciki. Pisanie zaraz po przeczytaniu czegos nie jest dobre, poniewaz tworzy sie pod wplywem. Pierwsza rzecz: powtorzenia. Nie sprawdzasz/czytasz swoich wypocin? Druga rzecz: od razu nasuwa sie skojarzenie z opowiadaniem Chima. Trzecia rzecz: Nie musisz zaznaczac, ze ktos jest cywilem. Jako, ze wiekszosc ludzi to cywile wspomina sie o tym gdy ktos nim nie jest. Mam nieodparte wrazenie, ze piszesz pod wplywem tekstu Chima. Moze dlatego, ze na mnie jego tekst zrobil ogromne wrazenie i go jeszcze pamietam. Pisanie czegos spoza fantasy idzie ci lepiej. Wyglada na to, ze drzwi byly meblem. Staly pod sciana (i skad wtedy wiadomo, ze do lazienki a nie do kuchni )? [ok, ok - mialem nie byc zlosliwy] I nie mow mi, ze powinienem sie domyslic, ze to takie normalne drzwi. Napisales jak napisales. Pozniej zas piszesz, ze byly tez okna. Wiec tutaj niescislosc. Ok, smierdzi opowiadaniem Chima Nie moge pozbyc sie tego wrazenia. Myslal czy mowil? Rozumiem, ze to kwestia bardziej umowna (jak sie to zapisuje), ale tutaj wyglada jakby mowil do siebie. Taka sprzecznosc. Posuwistymi ruchami? Przesuwac kanape to zboczenie Raczej: rzucil sie w jej kierunku. Jakby rzucil sie na nia to raczej by lezal. Stad moje zboczone skojarzenie. Literowka. Spieszysz sie gdzies? Blad w slowie "wywazymy" (z zamias ż). Pierwsze zdanie to mysl glownego bohatera? Wiec zaznacz to. Inaczej mieszasz style narracji. Znajdujacej sie w dwuznacznej sytuacji z golym mezczyzna? Czytaj zanim puscisz gdzies tekst. Cywil to jakis specjalny zawod? Czy musiales to tutaj zaznaczyc ponownie? Znowu literowka. Poza tym cos nie wspolgra w "przyparty do muru" i "musial uciekac". O tym, ze musial uciekac wiedzial juz dawno (od pukania, albo i jeszcze wczesniej). Drzwi byly polamane czy cale? Wczesniej przeciez uderzyly w kanape. Natretne powtorzenie. Juz nam przedstawiles bohatera, wiec nie mozesz opisywac go ciagle w stanie poczatkowym. Po tym jak pierwszy raz powiedziales, ze jest cywilem otworzyla sie gama innych nazw przed toba. Korzystaj z nich. Tutaj akcja... A tutaj przerywnik jak w jakims skeczu Powtorzenie slowa "gzyms". Mogles inaczej zdanie zbudowac. Powiem, ze lepiej by bylo teraz dynamiczniej budowac zdania. W koncu to akcja! Tutaj pewna niescislosc. Punkt oparcia nie moze sie ukruszyc bo nie jest materialny. Poza tym punktow oparcia jest wiele (dajmy, ze nawet dwa: poziomy i pionowy), wiec tutaj pewne zamieszanie powstalo. Do tego jest kolejna literowka. Teraz zastanawiam sie jak je cofnal. Stal przodem do sciany czy tylem? Tylko nogi sie zeslizgnely? Wiec uderzyl tylkiem? Zlapal sie rekami gzymsu w tym miejscu w ktorym sie on ukryszyl? Wiec stal twarza do sciany? To nie jest czepianie sie na sile. Zwyczajnie pogubilem sie w tym opisie i go nie rozumiem. "bylo wysoko. bardzo wysoko." To by pasowalo zapisac jako mysli bohatera. Natomiast jakos nie pasuje do narratora, ktorego znamy od poczatku. Co to APC? Brzmi jak depesza prasowa. Strzal trafil czy kula? A moze strzal byl celny? To tak jakby cos z zewnatrz ja uderzylo. Moze do glowy? Ewentualnie eksplodowal w glowie? Mysli bohatera nie narratora. Na takie cos mozesz zrobic osoby akapit. I jeszcze sie trzymal obluzowanego gzumsu? Powtorzenie slowa "cywil". I jestem pewien, ze pisales pod wplywem opowiadania Chima.
-
Eh, nerwy robia ze mnie zwierze. Jezeli zasluzylem na ostrzezenie to sie nie obraze gdy dostane. Zastanawiam sie czy moze by nie zmienic jakos formy tego topiku. Bo ostatnio jakos duzo burackich opowiadan sie pojawi, a autorzy maja pretensje gdy sie krytykuje. Moze ktos ma pomysl jak tego uniknac? Oczywiscie znam jedno wyjscie: przestec komentowac Ale chyba nie o to chodzi. Piaskownica piaskownica, ale internet i komputery sprawily, ze teraz juz kazdy moze pisac co chce i uwazac sie za wielka postac. Trzeba jakos usadzic ludzi
-
Nie spalem jeszcze z toba wiec nie mozesz do mnie tak mowic. Ble. Wiec to jeszcze gorzej swiadczy o tobie. Czytasz i nic w glowie nie zostaje. Do tego masz 25 lat a piszesz na poziomie 16-latka. Dopowiadaj sobie co chcesz. A ja tylko powiem, ze... przyjalem zasade, ze kazda tworczosc tutaj bede czytal. Najgorsze jest jednak, ze czesto znajduja sie tacy jak ty - zapatrzeni w siebie - ktorzy mysla, ze pisza kolejna epopeje. Cholera jasna. Czytanie ze zrozumieniem jeszcze nie zostalo opanowane? Mowie, ze Twoj dialog/monolog jest beznadziejny i jak chcesz zobaczyc dobry to poczytaj xx. A ty juz myslisz, ze masz kopiowac? Smieszne. Wiesz, ze ksiazki czyta sie po to by wzbogacac warsztat? Gosc w twoim opowiadaniu mowi jak do cwokow a nie specjalistow. Najsmieszniejsze jest to, ze dokonal jakichs OBLICZEN i wyszlo mu, ze ta druzyna da sobie rade. Jaki wzor byl na to? To nazywasz stylizacja jezykowa? Aha, nie masz stylu. Chyba, ze chodzi ci o styl 16-latka. Wszyscy sa glupcami i profanami. Nie docenili twojej "tfurczosci" wiec sa zli Zrozum, ze jakos wiekszosci sie nie podoba to co napisales. Wiec wiekszosc sie nie zna? Sam powiedziales, ze krytyka jest mile widzana. I jak sie zachowujesz? Tak ciezko przeczytac i zrozumiec, ze nie jestes wspanialy? Mam takie pytanie osobiste: masturbujesz sie przed lustrem? Daj zyc czlowieku. Jak nie rozumiesz czegos to w ryj dajesz? Radze jeszcze raz przeanalizowac to co napisal rozmowca. Czekam na kolejne starcie. Tylko tym razem obiecuje sobie, ze nie dam sie wciagnac w pyskowke. Edit: nie zauwazylem, ze poost zostal zgloszony i go skomentowalem.
-
Spoko. Tylko, ze musi to posiadac jakas logike. Zauwaz, ze fantasy ma pewne jednak zasady. Jest stylizowane na jakies czasy itd. Btw, ja nadal sobie nie potrafie wyobrazic normalnych szyb w oknach karczmy. Inna zas sprawa, ze nie potrafie sobie wyobrazic, ze moglyby byc czyste Opis okien w tym opowiadaniu byl zwyczajnie sztuczny i niepotrzebny. Wydaje mi sie, ze szyby pojawily sie tylko po to by krople o nie bebnily, a wzmianka o tym, ze sa brudne by stworzyc jakis klimat. Klimat, ktorego sie nie udalo osiagnac. Nie szpanuje Sapkowskim - daje jako przyklad Edit: albo inaczej. Czemu wszyscy opieraja sie na stereotypach? Czemu kazdy kto pisze opowiadanie fantasy tworzy gniota tak oklepanego jak tylek gwiazdy porno? Dlaczego ktos mi smeci o stylizacji jezykowej a nie dba o takie szczegoly jak opisy? Ja kupuje ten produkt, wiec moge wymagac. Nie widziales w jakim systemie tworzyl koles nazwy? Musi brzmiec zajefajnie, miec X i dodatkowo byc pisane duzymi literami. A, zapomnialem... musi brzmiec jeszcze idiotycznie. Im ciezej wymowic tym bardziej fantasy? Zapewne burza
-
Ale to jest bezsensowne. To takie przypisywanie profesji jak w grach (ten - wojownik, tamten - amazonka). W normalnym zyciu nie ma osoby tak jednolitej jak tutaj przedstawiles. Nie musisz zaznaczac, ze ktos jest wojownikiem, czytelnik to nie idiota itd. Zauwaz, ze takie przypinanie plakietek splyca postac o ktorej piszesz. Ciezko potem wyjsc poza takie ramy. Za duzo zbednych wiadomosci w jednym zdaniu. Upychasz co sie da, byle wiecej. Idziesz na ilosc zapominajac o jakosci. Pozostawiam to tobie i Twojemu warsztatowi. Btw, jakie ostatnio opowiadanie czytales? Nie pytam juz o ksiazke bo to inna bajka. Czepiam sie bo marnujesz moj czas. Czepiam sie bo czytam i wymagam. Czepiam sie bo jestes tak zadufany w sobie, ze puszczasz gniota na forum publicznym i myslisz, ze wszyscy beda klaskali. Czepiam sie... itd. Czytaj czasami to co napiszesz. Odkladaj na dluzej i potem jeszcze raz czytaj. Chociazby to, ze tworzysz sztuczna atmosfere. To, ze oni czekaja nie wynika z tego jak opisales dana scene, ale z tego, ze sam zaznaczyles. Czytelnik to nie idiota itd. Czytelnik lubi czytac dobre rzeczy. Przyznaj szczerze... przeczytalbys takie opowiadanie? Jezeli chodzi o dialogi/monologi z dziedziny fantasy to polecam Sapkowskiego. Przeczytaj cos to moze sie rozjasni. Heh, ugodziles mnie prosto w serce. Teraz umre w moim malym czarnym pokoju, posrod moich malych czarnych lalek. Stylizacja jezykowa u ciebie byla tak pokretna, ze az jej nie znalazlem. To celowo piszesz jakbys nie potrafil? LOL. Ponawiam: poczytaj Sapkowskiego. I dodam jeszcze... wyjdz na dwor, rozmawiaj z ludzmi, ciesz sie zyciem i zapomnij o pisaniu. Moze wtedy zrozumiesz, ze klamiesz prosto w oczy i... za jakis czas moze dorosniesz do pisania. Rozumiem, ze po przeczytaniu nic nie pozostaje w pamieci? Bo ja gdybym mial 25 lat i tak pisal to bym to rzucil w cholere, spakowal rzeczy i uciekl do Hiszpani. A wiec to pierwszy raz byl? Ciesze sie, ze cie rozdziewiczylem. Edit: przeczytaj tekst Chima. Takie cos sie chce czytac. I nie mowie tego dlatego, ze podkochuje sie w nim od dawna Nawet gdybym bardzo chcial to nie mam sie do czego przyczepic w tym tekscie. Czyta sie go lekko chociaz jest ciezki. Cos wiecej o tym tekscie? Nie. O dobrych rzeczach pisze sie malo. Dobre rzeczy sie czyta i kontempluje
-
opoz, od siebie dodam jeszcze tylko, ze napisales "Cień przeszłości - część pierwsza. Komentarze mile widziane." I dziwnie reagujesz. Jezeli nie podoba ci sie, ze ktos komentuje to nie zamieszczaj. Szuflada zawsze dyskretnie milczy. A jezeli nie podoba ci sie jak ja komentuje to zawsze mozesz polemizowac. Jednak jakos nie odniosles sie do zadnego moje argumentu. Btw, jezeli juz chcesz robic zawody "kto lepiej" to zauwaz, ze wygralem w spostrzegawczosci i czytaniu. Chyba przejrzales swoj tekst po napisaniu a mimo to nie znalazles bledow, ktore ja zuwazylem.
-
Zeby oceniac muzyke nie musze wcale grac na instrumentach. Nie przesadzam. Opowiadanie opiera sie na stereotypach, jest nudne a do tego miejscami cieniutko napisane. Wlasciwie powiedzialem to co wczesniej tylko krocej. Swoje go nic nie dam. Nie bedziemy bawic sie w wymienianie. Aha, jestes zadowolony ze swojego opowiadania? Po co je napisales? Chcesz cwiczyc umiejetnosci? To sluchaj czytelnikow.
-
Watpie Znowu zacialem sie na skladni tego zdania. I przyszlo mi do glowy powiedzonko "wygladasz jak przesz okno". Zaczales standartowo. Od razu wiadomo, ze ktos jest wojownikiem? Ma plakietke z AD&D na czole? Aha, niezlego musial miec zeza by patrzec w te miejsca jednoczesnie. Za duzo informacji wciskasz w jedno zdanie. Jezeli opisujesz, ze ktos obserwuje to nie wrzucaj do tego zdania nieistotnych informacji. Przyklad: "z łokciami spoczywającymi na kolanach". To mialo cos oznaczac? Mialo na cos wskazywac? Napaleniec. Majac w glowie zdanie o zerkaniu na dziewczyne juz nie moge sie doczekac nastepnych zdarzen Gorzej, ze patrzyl tez pozadliwie na faceta z lokciami Blagam. Czasami warto przeczytac jeszcze raz swoja prace. Moze pajak wyszedl z dziury w scianie? I co chciales tym osiagnac? Za duzo nieistotnych rzeczy. No... logiczne! Brawo. Widac dziewczyna nie byla uposledzona, wiejska gosposia. Bezsens. lolnie sie zrobilo Wzrok mial zielone oczy Przeoczylem to, ze dziewczyna na oknie byla ciemnowlosa. Przez okno nie widziala, ze tamta jest sucha? Uparles sie na "niewzruszenie" I wszyscy cierpia na jakas chorobe biegajacych oczu? Pierwsza rzecz: nudne. Druga rzecz: gosc mowi jak na zjezdzie jakiejs partii. Trzecia rzecz: nudne. Czwarta rzecz: tutaj powinna byc muzyka z Mission Impossible. Na bogow! Daj zyc! Kto by chcial to przeczytac? Czytales to sam sobie? Przeciez dialogi sa wazne. Musza byc lotne i ciekawe. Tutaj nie ma nic. Niewzruszony niewzruszeniec z niewzruszeniowa. Mozna oszalec od powtorzen Sadystyczne podejcie do wartosci pieniadza w opowiadaniu. Zawsze te wsie i wiesniacy. Po co nam to wiedziec ile to jest warte? Ludzie w rzeczywistosci tez tak mowia? Np. ktos daje ci milion zlotych a ty mowisz: o rety! to dwa mercedesy i jedna tania dziwka! Nie... dobrze wiesz, ze milion to milion. Nudne. Wszystko juz wiemy. Ta bystra co sie boi pajakow i jej przyjaciel Szyk zastosowales jaki sprawia, ze z joda rozmawiam czuje, ze. Znowu to samo. Nie da sie tego czytac spokojnie. Olaboga. Zalecialo tania poezja. Do tego jeszcze ostatnie zdanie jakby z pupy wziete. Ciekawostka: Kiedys przeczytalem tutaj tekst, ktory mnie zachwycil. I nie moglem sie przyczepic do niczego. Wiec widac jak sie chce to mozna Czemu jak juz ktos chce cos napisac to bierze sie za fantasy? Bo uwaza, ze to najlatwiejsze? Lepiej juz napisac opowiadanie o sobie.
-
I, broncie bogowie, nie mam pretensji Zapytalem tylko dlatego, ze poczulem sie jak schizofrenik Problem wlasnie w tym, ze w "Tworczosci..." lubie komentowac te posty, ktor zawieraja bardzo slaba dokonania artystyczne. Nie wybieram ich dla statsu tylko dla ukazania tego iz ludzie przeceniaja swoje mozliwosci.
-
Procz drobnych roznic to obie sa bardzo podobne, wiec nie da sie jakos sensownie zareklamowac. Tym bardziej nie ma sensu mowic np. "wez medievala bo to sredniowiecze" Jezeli masz taki dylemat to rzuc moneta. Nic nie stracisz wybierajac tylko jedna Przy obudwu czlowiek swietnie sie bawi. A Rome chyba tanszy jest sporo, wiec chyba postawilbym na nia
-
A ja mam takie pytanko... wczoraj w nocy (raczej pozno) napisalem posta w ktorym skomentowalem dwa 'wiersze' w "Tworczosci wlasnej". I dzisiaj go nie ma (jak i jednego posta z wierszem ktory komentowalem) Znaczy, ze zostal usuniety czy moze snilo mi sie to?* *Serio nad tym sie zastanawiam bo bylem niezbyt przytomny wczoraj
-
Urojone granice. Granice' date=' ktory sobie sam czlowiek ustanowil. Jezeli o takich mowisz to masz racje. Ale ja mowie o granicach, ktore sa zupelnie poza tym. Obiektywnych granicach. Czyli według ciebie poznanie zjawiska lotu na własnych skrzydłach dla człowieka jest niemożliwe. Ergo leży poza granicami poznania. Czegos nie rozumiem. Przeciez to napisalem. Jest granica i jej nie przekroczysz. Nie ma wiec juz nic poza nia. Tyle, ze to granica ustanowiona przeze mnie.
-
Wydaje mi sie, ze rewolucja to wprowadzenie nowych jakosci. Np. takich, ktore wczesnej nie byly znane lub uznawane. Problem natomiast z jakoscia jest taki, ze czesto nie wiemy o tym jak sie cos zmieni poki taka zmiania sie nie pojawi. Natomiast ewolucja caly czas przebiega. Wszystko sie zmienia powoli. Wedlug mnie rewolucja mozliwa jest tylko w dziedzinie zachowan i religii. W sprawach kosmosu to juz kosmos Problem wlasnie w tym, ze wszystko co mogloby byc rewolucja teraz jest jeszcze s-f. Nie mozemy wiec zakladac, ze cos sie pojawi. Rewolucji mozna spodziewc sie wszedzie, tylko, ze wiekszosc to nasze marzenia. Sam za bardzo nie rozumiem "koniec historii". Bo zaklada ona, ze juz zadnej rewolucji nie bedzie.
-
Wiedźmin/Witcher (seria)
temat odpisał Smutny Wędrowiec na Cardinal w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
Dziwne masz pojecie o ekonomii. Jaki sztuczny szum? To oni zmuszaja graczy zeby sie interesowali gra? Albo moze wynajmuja ludzi by pisali na forach o niej? Albo zaplacili za nagrody ktore im przyznano? GDZIE ta sztucznosc o ktorej tyle trabisz? Bo takie sa zasady. Wszystkie te zabiegi towarzysza wiekszym produkcjom. No tak. Widac z angielskim niezbyt dobrze dla ciebie skoro nie mozesz sobie poczytac -
Nie na tej samej, ale o podobnym charakterze. No i zdjecie widzialem. Faktem jest, ze Wierzejski jest jednym z najpodlejszych politykow i mnie nic nie zdziwi w jego dzialaniu. A to wierzyles, ze on swiety czlowiek? Przeciez za to co do tej pory mowil juz powinien poniesc jakas kare (vide wypowiedzi o homoseksualistach). Wierzyles?
-
W czym? Jaka jest roznica miedzy takja osoba a osoba kochajaca kogos innego? Milosc nie musi sie "przelewac" by byla prawdziwa. Jest prawdziwa wtedy gdy osoba kochajaca tak czuje. I tyle. Nie narzucisz komus swojej wizji milosci. I milosc nie jest ani dobra ani zla. Dziala na wszystkich plaszczyznach. Tak samo jak osoba kochajaca wielbi osobe kochana. Wiec to akurat nietrafiony argument. Przeciez "swiata sie nie widzi" poza osoba kochana. Blebleble. Egoizm to kochac jedna dziewczyne gdy w kolo jest ich pelno. Zguba dla kogo? A jakiz to dobry aspekt jest w milosci? i skad ta pewnosc, ze tak sie stanie? Z filmow o milosci?
-
Wiedźmin/Witcher (seria)
temat odpisał Smutny Wędrowiec na Cardinal w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
No tak. Strona www.thewitcher.com rzeczywiscie jest gowniana. Zupelnie tam nic nie ma. Zadnych newsow, screenow, filmow. Nic sie nie dzieje. Nie robia konkursow itd. I rzeczywiscie sztucznie podniecam sie gra. Tak na prawde nie kreci mnie, ale jest modna wiec ja tez chce byc fresh. A o tym produkcie warto pisac. Bo? Zapomnialem, ze wszystkie nagrody dostala od slepcow-amatorow. No tak. Tylko Ty sie znasz. Ty wiesz wysztko. Zapomnialem. Wybacz. -
Dobrze, ze nie dales najgorszego Cos w tym zdaniu zgrzyta. Moze powtorzenie "dawno temu" i "przed eonami". To tak jakby powiedziec: wczoraj, dnia poprzedniego blablabla... Nieistotne. Zupelnie niepotrzebne. Poza tym nie zywot, a zywoty. Chyba, ze byl to jakis dziwny kolektyw Jak do tej pory opowiadanie jest nudne. Nie zaciekawiles mnie w pierwszych zdaniach. Gdyby to czytal na jakiejs stronie to zwyczajnie bym wylaczyl. Czyli przyroda byla skazona. Powtorzenia. Nie dzielisz na akapity. Spieszysz sie. Piszesz tak jakby to byla zwykla paplanina. A przeciez to produkt, ktory musisz sprzedac innym. Dum dum dum. Łuuuuu. Powialo groza. Czy na prawde wyszedl... on? A jezeli to byl inny... on? Az taki mocny byl? To chyba nawalil ich w dwie sekundy? Zaraz zobaczymy Sraltix. Jak nie umiesz tworzyc jakichs ciekawych nazw wlasnych to korzystaj z generatora. I nie musisz pisac duzymi literami <toczy się po podłodze ze śmiechu> Nie za dużo Wilqa? - CRD Nie rozumiem tego. I nawet nie chcialo mi sie jeszcze raz przeczytac by zrozumiec. Moja wina Walnalem rotfla Male Baldurkhi. LOL. Uzyj generatora. Os, Krow, Kobiet - meskie formy zenskich form Ok. Wiecej nie czytam. Zabiles mnie. Nieeeeeeee... nie robcie tego! On moze cos jeszcze napisac! Bylem mily i grzeczny.
-
Heh To ja chetnie postawie komus Teraz caly czas jestem we Wrocku wiec jakbyscie sie zjezdzali nastepnym razem to krzyczcie glosno.
