Skocz do zawartości

Smutny Wędrowiec

Forumowicze
  • Zawartość

    608
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Smutny Wędrowiec


  1. Przedstawiam wam mój kolejny utwór liryczny :)

    Dawno mnie chyba tu nie bylo, ze wrocila ci odwaga "publikowac" ;)

    Świat szalony

    Stoję na brzegu tego zwariowanego świata

    I pytam: Gdzie jest letni powiew spokoju?

    Jezeli to wiersz bialy to lepiej nie bawic sie w takie rzeczy jak: ,.;?! :)

    Po co nam one? "Skracaja" nam wiersz do pewnego ksztaltu do jakiego umysl pisarza go nagial. Z tym, ze poezje lepiej odczytywac poprzez swoj pryzmat i tak by jak najmniej odczuwac wplyw autora. Poezja musi byc uniwersalna :)

    Gdzie harmonia, co buduje domki z kart?

    Gdzie potoku głos, który nastraja życie?

    Gdzie te chmury i czemu pędzą szybkością?

    Gdzie to serce, tak głębokie, tak nieznane?

    Nuuuudaaaaaaa...

    Ile masz lat? 18? To po co bawisz sie w takiego starego pierda jak jakis Mickiewicz? :)

    Po co sie ogladasz za siebie? Jestes mlody wiec wymyslaj wlasne formy! Lam to co juz znasz. Nie odtwarzaj!

    I nie nudz takim patosem.

    btw, momentami jak widze takie naiwne teksty to mam wrazenie, ze pojawil sie na forum jakis pedofil, ktory chce zlapac na trywialne teksty jakiegos dzieciaka :P

    Ziarna czasu przesypały tamtą chwilę zadumy,

    A ten letni powiew szybko przeleciał tuż obok,

    <trzask odciaganego kurka w pistolecie>

    Harmonia zapłakana, moczy nogi nad stawem,

    Potok milcząc nuci smutną pieść tamtej istoty,

    <szelest wyciaganej zyletki z opakowania>

    A chmury? Zmieniły się przez ludzki krzyk,

    Serce zagubiło się w zwariowanej pogoni świata.

    <stukot przesypywanych w rekach 30-tu tabletek nasennych>

    Ja już wracam z tego świata dzisiejszego,

    Z marzeniami, garścią wspomnień spokojnych,

    Stary! Wybierasz szybko jedna z tych trzech opcji (powyzej) bo inaczej ja cos wybiore! Jeden z nas musi pasc przed koncem tego wiersza :) To jak rosyjska ruletka. Jaka to bron teraz wyciagniesz by mnie zabic? Popatrzmy...

    I tak szeptem mówię głośno w niebo:

    Bądź tym innym, tym z przeszłości,

    Tym spokojnym i radosnym władcą świata,

    I widzimy to co zawsze :) Wiersz milosny niespelnionego czarnego poety :)

    Tylko, ze tym razem zakonczony "strzalem prosto w serce".

    [Czarny Poeta przezywa kryzys w zwiazku?] :)

    A leci on tak...

    Co na nowo wzbudzi życie na tą pieść radości.

    Zanim uswiadomilem sobie co chciales napisac zamienilem ę w slowie "pieść". I rykleem kwikiem nowonarodzonego prosiakak :)

    Moze to dlatego, ze jestem "pod wplywem", a moze dlatego, ze jestem zboczony, wyobrazilem sobie smutnego chlopca (ze zlamanym sercem), ktory patrzy na zdretwiala od masturbacji reka i wypowiada te slowa. ;)

    Ten pojedynek wygrales. Zmarlem ze smiechu dzisiaj :D

    i jak?

    Nawznak.


  2. I bardzo dobrze, bo moim zdaniem takich eksperymentów na dzieciach nie powinno się robić. Tak samo jestem przeciwny wychowywaniu dzieci na szczycie sosny, chociaż badań na szkodliwością tego typu pomysłów nikt nie robił.

    Przyklad ekstremalny. Natura zna przypadki wychowania potomstwa na szczycie sosny? Nie. Zna natomiast pzypadki wychowania przez osobniki dorosle tej samej plci.

    Mamy psychologow, psychiatrow. Jakos oni nie potrafia jednoznacznie stwierdzic jakiejkolwiek szkodliwosci. Czemu?

    Spodziewałem się, że ktoś to pytanie zada. Precyzyjnie nie umiem Ci odpowiedzieć, ale pozwalając parom homoseksualnym wychowywać dzieci tworzy się moim zdaniem dodatkowe (poza tymi, które występują też w przypadku rodziców hetero) zagrożenia skrzywień.

    Np. jakie? Bardzo prosze o przyklad bo nie rozumiem.

    Choć normalną psychikę trudno mi zdefiniować, wiem (czuję?), co jest odchyłem od normy i szkodą dla psychiki. I boję się, że wychowywanie przez parę homo może to u dzieci wywołać.

    I kazde "odchylenie" od normy jest zle? Bo od razu nadales temu taki status.

    W takim wypadku trzeba zamknac polowe artystow ;)

    I jeszcze jedno... "to" to znaczy co? Co moze wychowanie przez homoseksualistow wywolac?

    Moim zdaniem wiedzą, co piszą :D Zresztą - jest z chłopcem jednoznacznie kojarzony.

    No ok. Ale ja nadal nie rozumiem co jest zlego w jego zabawach :)

    Może to wina późnej pory, ale nie bardzo zrozumiałem, co wynika z tego zdania... W każdym razie, on właśnie jest jednoznacznie kojarzony z chłopcem. Z chłopcem, który tańczy w spódniczce, nosi damską torebkę i gilgocze inne teletubisie w specyficzny sposób ;)

    Hm, ale pomyslmy jak to dziecko odbiera, a nie jak dorosli.

    Czy dziecko zle odbieralo zabawy u Pana Kleksa? Czy skrzywilo to nasza psychike?

    Najwcześniejsze wspomnienia to zazwyczaj te z wieku około 4 lat. Ale wcześniejsze przeżycia, wychowanie, etc. mimo to mają duży wpływ na psychikę.

    Najwczesniejsze wspomnienia sa tak mgliste, ze nic sie z nich nie da wyciagnac. Jednak zastanawia mnie w jaki sposob ma to niby wplynac na dziecko. Jakos konkretnie prosze mi to wytlumaczyc :)


  3. Jezeli dziecko moze byc wychowywane przez jedno z rodzicow (np. po rozwodzie) to czemu nie moze byc przez homoseksualistow?

    Wyobrazacie sobie cierpienia dziecka, ktorego rodzice sie rozeszli? Dla mnie to jest o wiele bardziej szalone i dysfunkcyjne.

    I love it. Pikne argumenty. Coś w stylu: w domu zawsze może gaz wybuchnąć, więc bezpieczniej trzymać dzieci w lesie. Jak rozumiem wszystkie dzieci powinno się odbierać rodzicom, bo zawsze mogą się rozwieść. Natomiast pary homoseksualne żyją ze sobą aż po grób, oni się nie rozstają, więc dziecko zawsze będzie miało dwoje „rodziców”.

    Nie, nie, nie. Zupelnie cos innego powiedzialem :) Napisalem, ze dzieci z rozwiedzionych rodzin bardziej cierpia niz dzieci wychowywane przez pary homoseksualne (jezeli wogole cierpia). I to dla mnie ciekawszy problem. Patologia jest wszedzie, ale ja jakos nie widze problemu w homoseksualistach...

    Typowe podejście zwolenników przyznania prawa adopcji gejom. Porównanie patologii w rodzinach hetero z „idealną rodziną” homo.

    A moze twoje myslenie jest typowym mysleniem przeciwnika. Wszedzie widzisz juz atak :)

    A ja zupelnie cos innego napisalem. Homoseksualna rodzina nie jest idealna. Nie jest tez problemem, bo nikt nie dowiodl zadnych zlych wplywow wychowania przez homoseksualnych rodzicow.


  4. Homoseksualiści walczą (w Polsce na razie niezbyt głośno) o to, żeby związek dwóch homoseksualistów był traktowany - przy rozpatrywaniu kwestii zezwolenia na adopcję - tak jak związek heteroseksualny, że niby to będzie równouprawnienie...

    Nie "ze niby", ale raczej tak :)

    Jezeli dziecko moze byc wychowywane przez jedno z rodzicow (np. po rozwodzie) to czemu nie moze byc przez homoseksualistow?

    Wyobrazacie sobie cierpienia dziecka, ktorego rodzice sie rozeszli? Dla mnie to jest o wiele bardziej szalone i dysfunkcyjne.

    A to nie jest taki sam związek i nie jest taka sama sytuacja i związek dwóch homoseksualistów nigdy nie da dziecku normalnego wychowania, a w przypadku normalnego małżeństwa jest to możliwe. A w każdym razie skala odchyłów i skrzywień byłaby inna.

    Pierwsza sprawa... opeirasz sie na jakichs badaniach? Mozna prosic o zrodlo?

    Jakos nie slyszalem jeszcze by przeprowadzono wiarygodne badania na temat wplywu wychowania homoseksualistow na dzieci.

    Poza tym... czym jest normalne wychowanie? Tym, ze dziecko nie bedzie zabijalo, kradlo w przyszlosci? Ze bedzie szczesliwe?

    A dzieci homoseksualistow to pewnie mordercy, zlodzieje i socjopaci :/

    Może sobie zasłużę na honorowe miejsce na liście oszołomów, ale czy ktoś mi wyjaśni dlaczego w bajce dla dzieci chłopiec nosi damską torebkę (podczas gdy inne teletubisie mają raczej zabawki unisex) i robi tego typu rzeczy (a propos baletu ;))? To jest normalne...?

    A czy to na pewno chlopiec? Ja jakos nic zlego w tym nie widze. Przeciez dziecko nie musi widziec siusiaka by zaraz kojarzyc go z chlopcem :)

    Bo ja wiem...? Uznają, że to (patrz wyżej) normalne zachowanie chłopca i im tak zostanie? ;)

    A tobie zostalo? :) Przypomnij sobie co robiles w okolicach "zerowki". Wczesniejsze wspomnienia sa zbyt mgliste :)

    Edit: ot, filmik dla zboczkow (moze juz byl): http://youtube.com/watch?v=U7XC-c70VyI


  5. Dla mnie okazaniem swojej ciasnoty umysłowej jest głuchota na argumenty drugiej strony.

    Przepraszam, ale nie dostalismy zadnych argumentow (poza tymi "pseudo" przepisanymi z jakiejs ulotki - w punktach) od zwolennikow. NIe dostalismy zadnego uzasadnienia. Zawsze pada tekst, ze to sprawiedliwosc/koniecznosc/wymog itd. To ja sie zastanawiam jak nisko czlowiek upadl by uwazac zabicie drugiego za koniecznosc lub sprawiedliwosc.

    Osobiście jestem za karą śmierci (w określonych przypadkach), ale nie odrzucam pewnych wątpliwości wysuwanych przez jej przeciwników.

    No, ale przydaloby sie opisac te przypadki. I wyjasnic jaki cel bylby kary smierci. Przeciez musi byc jakis poza odwetem.

    Natomiast nie zamykam się jak buddyjski mnich ze swoim modlitewnym kołowrotkiem.

    :)

    No cacy, ale ja nadal nie rozumiem jaki moze byc pozytek/cel w zabijaniu wieznia.

    Czy aby na pewno? Popatrz się na to (przy okazji jest to też odpowiedź na propozycję Holy’ego):

    Ale nie mowmy o obozach konsentracyjnych bo to przegiecie :/ Praca do konca zycia, bez wynagrodzenia (Procz dachu nad glowa i zarcia) to chyba jednak uczciwa kara za zabicie kogos. Jezeli taka osoba swoja praca potrafilaby splacic wszystkie koszty (miesiecznie) swojego zycia to dla mnie jest to ciekawsze wyjscie niz krzeslo elektryczne.

    Tak serio, jakie sa zalety kary smierci?

    Skoro większość opowiada się za taką karą, to powinna ona być w kodeksie karnym i w odpowiednich sytuacjach stosowana.

    Pewnie masz racja. Wlasciwie tak.

    Wtedy mi (jako przeciwnikowi kary) powinna byc dana mozliwosc wybory kraju w UE do ktorego chce wyemigrowac - powaznie, nie chce zyc w panstwie gdzie jest kara smierci.

    A ze taka mozliwosc jest to sie nie martwie.

    Krzykaczom, którzy zaraz się odezwą, iż w średniowieczu to palili za posiadanie czarnego kota odpowiadam: nawet w dzisiejszych istnieją czyny, za które, w opinii większości społeczeństwa, taka kara powinna być wymierzana.

    W ramach osobistej vendetty - tak. Ale (wedlug mnie) nie panstwo powinno sie nia zajmowac. Nie panstwo i nie spoleczenstwo. Jak osoba z rodziny chce sie zemscic na mordercy to niech bedzie im dana mozliwosc dokonania tej zemsty i niech spadnie to na ich sumienie.

    Nie przymuszam nikogo by myslal jak ja. Ale tez nie chce by ktos mnie zmuszal do tego bym musial akceptowac cos co jest sprzeczne ze mna.

    IMO tak właśnie postępuje „lewicowa awangarda”, wszystko co im się nie podoba przyrównuje do faszyzmu.

    Tylko bez takich :) Uogolnienia sa zle.


  6. Ale byle gowniarz moze oszalec, wziac bron i wystrzelac wszystko co chce. A potem zabic siebie. I teraz ukarz taka osobe.

    Problemem w tym wypadku jest już nie tyle zapłata, co raczej rekompensata dla rodzin, które straciły bliskich.

    Hm? Chyba fragment nie ten ;)

    Nie wypowiedziałeś się na temat skazywania na śmierć seryjnych morderców - może się z tym zgadzasz, albo nie potrafisz wyprowadzić odpowiedniej kontry lub jeszcze coś innego. Jedno jest pewne - tu nie ma pomyłki.

    Seryjny w jakim znaczeniu? Ze zabil wiele razy zanim zostal zlapany? No to jak juz zostal zlapany to w czym problem? Siedzi w izolatce do konca zycia i jedyna osoba, ktora widuje to straznik.

    Ze zabil ponownie po wyjsciu? To czemu zostal wypuszczony? Teraz psychologia i psychiatria na tyle jest rozwinieta, ze powinni bez problemu (po obserwacji trwajacej 15 lat - tyle ile wyrok) stwierdzic kto i jakie ma sklonnosci.

    Forum nie jest od obrażania się, forum jest od dyskusji. W tej rozmowie uczestniczą ludzie i fakt, że ktoś jest za karą śmierci nie czyni go gorszym, ani lepszym, od innych.

    Ja nadal uwazam i bede uwazal, ze to idiotyzm. Jezeli ktos mowi, ze zabijanie jest jedynym i wlasciwym wyjsciem.

    Wiesz jaka jest roznica miedzy moim punktem widzenia a tamtym? Taki, ze w moim przypadku do konca zycia skazaniec moze odpracowywac (na rzecz panstwa lub rodziny) swoja wine. A w drugim wypadku (kara smierci) to zwykly zwierzecy odwet bez logicznego myslenia. Tym gorszy, ze nie daje nic i nie da sie go cofnac. Zupelnie nieprzydatny.

    To tak jakby zbudowac most wzdluz rzeki. A kto buduje takie mosty?

    Ludzie, ktorzy wolniej mysla.

    To, iż ktoś ma odmienne zdanie niż ty, nie stanowi podstawy do obrażania drugiej osoby. Weź to pod rozwagę. Na pewno mogłeś inaczej powiedzieć to, co miałeś na myśli, wierzę w twoje możliwości.

    Nie musisz wierzyc, a ja nie musze sie kryc ze swoimi pogladami.

    Jest tez roznica miedzy pogladem a totalna brednia.

    Czemu ze strony fanow kary smierci nie padl jeszcze zaden sensowny argument?

    (...)

    Co o tym myślicie?

    Blisko mojego pogladu.

    Ale zeby dojsc do tego trzeba myslec a nie byc zwierzakiem, ktorego podnieca tylko zabijanie i krew ;)


  7. Kary śmierci też nikt nie gloryfikuje. To zło konieczne.

    Pod jakim wzgledem KONIECZNE?

    Jak juz probujecie dyskutowac to przynajmniej przychodzcie tutaj z argumentami :/

    Takimi haselkami to mozemy sie najwyzej przepychac.

    Morderstwo jest to zabójstwo popełnione z zimną krwią i z brutalnością. Zabójstwo jest na wojnię i pod wpływem emocji.

    A dla mnie wszystkie morderstwa sa tym samym - pozbawieniem kogos zycia.

    Jak chcesz pozbawiac kogos zycia to rob to... ale:

    a) zabijaj tych co chca byc zabici (pierwszy punkt konczy dyskusje)

    B) nie zrzucaj tego na moje sumienie.

    W przypadku punktu B) chodzi o to' date=' ze jezeli panstwo zabija skazanca to KAZDY obywatel go zabija. Nie czujemy wyrzutow sumienia bo "rozchodzi" sie to na 40 mnl.

    Co z punktem a? Otoz zabijajac skazanca mordujesz: "Morderstwo jest to zabójstwo popełnione z zimną krwią i z brutalnością"

    Nie dlatego trzymają broń w domach. To jeszcze pozostałość z dawnej konstytucji. I jeśli byś naprawdę się errrrrhmm w takim państwie... przecież nie jesteś mordercą?

    Ale byle gowniarz moze oszalec, wziac bron i wystrzelac wszystko co chce. A potem zabic siebie.

    I teraz ukarz taka osobe.

    Nie. Mówię o Nowym Jorku gdzie przestępczość spadła radykalnie. A podawać patologie to ja też mogę.

    Mozesz? No to jedziemy :)

    Wiesz, ze w NY przestepczosc zmniejszyla sie (wedlug pewnych badan) z powodu nowego systemu zajmowania sie mlodzieza? Dano im silownie, miejsca gdzie moga spedzac czas, zajecia i prace.

    Jakos nie widze w tym specjalnej dzialalnosci przepisu o karze smierci.

    Nie moja wina że w szkole nie nauczyli logicznego myślenia. Zastanów się jakbyś był strażnikiem więziennym i na każdym kroku zastanawiałbyś się czy cię ktoś czasem nie zabije?

    Sam wybierasz sobie prace.

    Zastanow sie... jestes zolnierzem i codziennie zastanawiasz sie (na misji) czy zginiesz. Widzisz analogie?

    Przecież nic więcej mu za to nie grozi. Osobne więzienia dla morderców - zawsze znajdzie się człowiek co nawet w takim więzieniu zabije.

    Izolatki. Zaostrzony rygor. Jest wiele wyjsc.

    Ale tacy ludzie moga pracowac i zarabiac na siebie tak by spoleczenstwo nie musialo ich utrzymywac.

    Nie. Ja sam tak uważam. Ktoś może wydać na ciebie czy na mnie karę śmierci - ale twoje państwo na niego już nie.

    Mowiac brzydko... ktos moze wyr***** cie w pupcie, a panstwo juz nie.

    Jeszcze raz... gdzie tutaj logika?

    No ale polemika zupełnie nie nawiązywała do argumentu. A co do tego że sąd się pomyli czy coś - znasz taką historię? Ja najwyżej kilka z całego świata.

    I te kilka sprawia, ze juz nie jest to straszne?

    Jak (dajmy na to jako obywatel panstwa, ktore przeprowadza kary smierci) odplacisz rodzinie ktorej krewny zostal nieslusznie zabity?

    Gdyby oni zazadali, ze chca byc krolami panstwa i kazdy kto popiera kare smierci musi ich teraz calowac w tylek - zgodzilbym sie. Bo jakos nie widze gornej granicy, ktorej mogliby chciec jako zadoscuczynienia. No chyba, ze z gory ustalimy, ze za "pomylki" placimy rodzinie po milionie dolarow na lba?

    No chyba, ze im powiesz - wasz krewny byl "bledem systemu".

    Kara smierci to pojscie na latwizne. I przy okazji ukazanie swojej ciasnoty umyslowej.


  8. 1.Jest to najwyższa sprawiedliwość znana już od wieków.

    He? I gdzie tutaj argument? Od wiekow znany jest tez seks analny (jako jedna z wiekszych przyjemnosci) i jakos nikt go nie gloryfikuje.

    Jakos nie widze w tym logiki.

    2.Kościół popiera tą karę. W przykazaniu "nie zabijaj" nie chodzi o zabijanie na froncie wojennym i karze śmierci. Chodzi właśnie o morderstwa (btw, to przykazanie jest przetłumaczone źle. Brzmi ono "nie morduj").

    A co dla ciebei znaczy "nie morduj"? Bo dla mnie odnosi sie do kazdego pozbawienia zycia.

    3.Ludzie czują się bezpieczniej w państwie w którym jest kara śmierci.

    Jak w USA? I dlatego trzymaja bron w domach? I dlatego dzieciaki strzelaja w szkolach do swoich kolegow?

    Ja bym osr** sie ze strachu gdybym zyl w takim panstwie.

    4.Statystki z USA pokazują że wraz z wprowadzeniem kary śmierci spadła przestępczość.

    Mowisz np. o Nowy Orleanie? Albo o tych dzielnicach gdzie mieszkaja gangi?

    Rzeczywiscie... u nas na osiedlach jest GORZEJ.

    5.Karą maksymalną jest dożywocie. Jeżeli więc ktoś odsiadujący taki wyrok zabije kogoś w więzieniu nic mu praktycznie nie grozi. Owszem będzie przeniesiony do więzienia o zaostrzonym rygorze ale to nie zmienia faktu że wymiar kary się nie zmieni.

    I gdzie tutaj argument? Gdzie logika? To przeciez argument przemawiajacy za tym by zmienic system wieziennictwa. Osobne wiezienia dla mordercow. Wiezienia prowadzone przez prywatne firmy (same sie utrzymuja).

    6.Państwo w którym mafia może wykonać karę smierci a a ono samo nie jest państwem kalekim.

    Przepisales to z jakiejs broszurki Korwina-Mikke?

    7.Terrorysta czy członek mafii może być odbity z więzienia lub odzyskany za pomocą szantażu.

    A czlowieka, ktorego sie zabilo niesprawiedliwie (czasami w USA sie zdarza. nie kazdy skazany jest winny) juz nie mozna tak latwo przywrocic do zycia. Wiec jak rodzina moze odzyskac kogos takiego? Na kim ma sie mscic? Na panstwie? Ile panstwo musialoby zaplacic odszkodowania za NIESLUSZNE zabicie czlowieka. Ja bym sie ubiegal O WSZYSTKO, tak by zrujnowac takie zbrodnicze panstwo. A co mnie obchodzi, ze wymiar sprawiedliwosci sie pomylil? Zabic wtedy sedziego (bo on poprzez swoja pomylke zabil niewinnego) - skazac jego na krzeslo.

    Ladny lancuszek.

    Niektóre argumenty przeciw karze śmierci są bez sensu np. " Jak do władzy dojdzie jakiś tyran to ją wykorzysta "itp. Jak takiś ktoś dojdzie do władzy to i tak taką taką karę ustanowi.

    Nie mowiac o 'niektorych' argumentach, ktore tutaj podales...


  9. Prosze o wasze komentarze, kazdy komentarz sie liczy.

    Watpie bys byl nadal tak entuzjastycznie nastawiony gdy juz skoncze...

    MISTO POTRZEB

    Pierwsze slowo i juz blad (literowka). Jak sie pozniej okaze - masz problemy z pisownia. Jest na to lekarstwo... nie pisz wiecej - problem zniknie.

    Czesc pierwszA.

    To jakis nowoczesny sposob pisania wyrazow?

    Nastal nowy dzien jak wszystkie takie same dni.

    Zupelnie niezrozumiale zdanie. Co chciales przekazac? Ze nastal kolejny dzien? To chyba logiczne - nie mogl nie nastac bo by nie bylo opowiadania.

    Slaby pomysl na poczatek.

    Mysl o tym ze bylem plamnikiem dawno poszla w niepamiec, bo tak naprawde nie pamietam co i jak.

    A tutaj co? Co to jest plamnik? Moze plemnik? I z czym to ma niby byc zwiazane?

    Jezeli jakis plemnik mialby swiadomosc to bylby swietnym argumentem dla przeciwnikow aborcji (i masturbacji przy okazji).

    Za oknem pada deszcz, halas z miasta nie dosniesienia taki los jednego czlowieka jednego ja!.

    Zupelnie nie rozumiem. Chyba idiota jestem bo to trzecie zdanie, ktorego nie czaje.

    Cos ci powiem na ucho - nie umiesz pisac.

    Blad na bledzie.

    Nie wiem co sie ze mna dzieje jestem jakis niewyspany kreci mi sie w glowie, nie wiem poczym.

    ...poczym zaczynam uczyc sie poprawnego pisania.

    Tak naprawde siedze w prostym mieszkaniu

    Jak bardzo prostym? Hm, powiedzmy... pod katem 90 stopni? Aha, no to spoko.

    patrze w kalendarz 40019 troche pozno,

    Gdybym byl twoja polonistka to zatluklbym sie kreda na smierc.

    btw, mysle, ze masz slabo rozwinieta wyobraznie. Jezeli liczba 40019 oznacza rok (po Chrystusie) to watpie by ludzie jeszcze komunikowali sie w taki sposob jak teraz.

    No chyba, ze wszyscy wtedy beda mieli wodoglowie i dysleksje.

    lepiej pozno niz wcale. Biore prysznic juz zel wylecial, cholera!!!. Znowu nie ma wody. To pewnie przez ta elektrownie.

    A co ma elektrownia do wody? W przyszlosci mamy myc sie pradem?

    Coz 7.33 a ja nadal smierdze.

    Wiesz, ja mam tak codziennie. O tej porze jeszcze kisze moje cialo w oblokach nocnych bakow zamknietych pod koldra.

    A na 10 do pracy, trza radzic sobie samemu. Ide sie wysusze moze to cos da.

    Przeciez wody nie ma! Z czego bedziesz sie suszyc?

    Kobiety nie mam i nie zamierzam miec takie mysli sie do mnie przykleily odrazu gdy sie ubieralem, ubranie wlozylo sie same musialem tylko machnac kciukiem, polaczony bylem z podstawowymi chipami nie chcialem dodatkowych, nie lubie cyborgow i nie chce nim zostac.

    Kilka pytan. Kobiety nie masz, to widac. Jakbys mial (pomijajac juz bohatera) to byloby ci wstyd, ze tak piszesz. Albo wysmialaby cie jakby dostala twoj list. W obu przypadkach... zaczalbys sie uczyc.

    Co to Coborgow? I czemu nie chcesz nim byc?

    Patrze teraz w okno te glupie pojazdy tylko wode marnuja a uranu im nie szkoda.

    Tak glupiego zdania nie widzialem odkad moj kumpel (niezbyt rozgarniety) nie zdal w pierwszej klasie podstawowki.

    Odpalam kosmiczne cygaro z teksasu

    Ja tez tak robie... ale to nielegalne ;)

    Nie zamykalem nawet dzwi bo android pilnuje zaplacilem mu 20zlotych, a co tam. Teraz nie liczy sie powierzchnia,

    teraz liczy sie technika i umysl, czlowiek oddalil sie od natury a natura oddalila sie od niego.

    Dwa pytania:

    Jaka powierzchnia sie nie liczy?

    Czy ty masz 9 lat?

    UDALEM SIE KRUTKA ALEJKA ZEBY SKRUCIC

    SOBIE DROGE,

    I tutaj wysiadla autokorekta w Wordzie.

    Do pracy nie poszedlem, nie mialem po co. Spoznilem sie piec sekund i szef sie wydarl na mnie, powiedzial mi tylko, ze nie mam po co mu przychodzic, ale co tam najwazniejsze bylo odkrycie calej prawdy calej to znaczy doslownie jak wspomnialem.

    LOOOOL. Ja juz nie wyrabiam. To powinno byc w tvn24 w raporcie o debilizmie w gimnazjach. Plaga! Plaga!

    (kwicze jak swinia)

    Ciag dalszy sUn. Czekam na komentarze.

    Zabij sie.


  10. @Smutny – piszesz, że Ciebie nie obchodzi kto donosił. OK. Ale innych może. Ty mógłbyś najwyżej dowiedzieć się, kto Cię wsypał jakżeś grabki w przedszkolu zakosił, ale są ludzie, którzy chcieliby się dowiedzieć trochę innych rzeczy.

    Jasne, ze masa osob by chciala. I rozumiem to. Tylko, ze teraz do glosu przychodzi moje pokolenie, czyli pokolenie osob, ktore nie maja nic wspolnego z PRLem. Coraz wiecej jest takich osob, a coraz mniejsze znaczenie maja ci co cos znaczyli wtedy. Lustracji/dekomunikacji nie da chyba juz przeprowadzic ;)


  11. Czy Wy nie oglądacie TV?? Wystarczy włączyć obojętnie jaką stację, gdzie jest dyskusja polityków, w których to audycjach jest megagwiazda telewizji z ramienia SLD--Ryszard Kalisz :]

    Bez nerwow prosze :) Ogladam telewizje i widze pewne rzeczy. Rozumiem tez, ze Kalisz (mimo, ze wielki) nie jest calym Sld. A poza tym odbieram jego wypowiedzi chyba w inny sposob niz ty.

    Nie mam tyle frustracji w sobie co ty :)

    Chodzi mi po prostu o to, ze każda niewygodna ustawa od razu zaskarżana jest do TK. Przykłady? Zmiany w ordynacji wyborczej, lustracja majątkowa, lustracja... Argumenty zawsze są te same i moim zdaniem bardziej chodzi o próbę a może sie uda, niż o rzeczywiste obawy co do zgodności z konstytucją.

    Kwestia oceny. Ale tylko na swoim przekonaniu nie mozesz sie opierac w dyskusji. Moglbys byc tak mily i wskazac jakies konkretne wypowiedzi (moze jakies cytaty) ktore jasno mi pokaza to o czym mowisz? Co wskazuje na to, ze kieruja sie osobistym interesem?

    Tutaj chodziło mi o wypowiedź jednego z sedziów, który wręcz domagał się dymisji min Ziobry, tylko nie bardzo pamiętam w jakiej sprawie, chyba o tą konferencję prasową z Kamińskim.

    Ja tez sie domagam jego dymisji. Bo to co koles wyprawia (zauwaz, ze colowo nie podaje przykladow) jest STRASZNE, łoooooo :)

    I jak z czyms takim dyskutowac?

    Dlatego prosze zawsze o konkretne przyklady.

    Swoją drogą jeśli tak można tłumaczyć sedziego, to laczego nie premiera, który w fragmencie przytoczonym przez Holy'ego wyrażał prywatną opinię?

    Mowisz o tym fragmencie w ktorym mowi, ze "na kazdego cos sie moze znalezc"? I o tym fragmencie gdzie zaraz dodaje "ale ja nikogo nije oskarzam"?

    Z tego jestes dumny? Przeciez to zamaskowana grozba, ze jak ktos nie bedzie wspolpracowal to zaraz cos na niego zostanie wyciagniete.

    Przepraszam ,ale nie nagrywam wywiadów w TV i radio. Zarzuty co do lustracji opierają sie na złamaniu zasady równości obywateli i wolności osobistej (wg SLD)

    No i te argumenty maja sens. Co w nich zlego?

    Czy jakis Sld-owiec kiedys powiedzial, ze zaskarza ustawe bo mu sie nie podoba, bo godzi w jego interesy osobiste?

    A skoro zaskarza podajac takie argumenty to znaczy, ze dba o lewicowych wyborcow. Co w tym zlego?

    O co ci chodzi? Sprecyzuj bo jakos nie widze sensu teraz.

    Wychodzi na to, ze musze udowadiać każde zdanie jakie napisze, również własną opinię, tylko dlaczego? Bo ktoś kto nie przylącza się do chóru krytyków i bluzgaczy, jest niewiarygodny?

    Bo jak chcesz sie wypowiadac na forum publicznym to przydaloby sie bys mial cos madrego do powiedzenia. W innym wypadku po co to robisz? By nabic sobie licznik postow?

    Osobiscie mam dosc osob, ktore setny raz pisza to samo bez zadnych argumentow. Skoro tylko potraficie rzucac haselkami to wyloncie sobie jedna osobe, ktora zgrabnie pisze i niech on sie tylko wypowiada. Po co mnie zmuszacie do przedzierania sie przez tony niepotrzebnych informacji?

    uważasz, ze agent/współpracownik/donosiciel będzie się pozytywnie odnosił do tematu lustracji?? A szczególnie ten zajmujący jakieś poważniejsze stanowisko?

    A to, ze ktos jest przeciwko lustracji to jakas zbrodnia? Czy koniecznie kazdy musi? Wedlug ciebie prawdziwy obywatel (z czystym sumieniem) musi byc za lustracja?

    Urodzilem sie w 86' - jestem przeciwko lustracji. To znaczy, ze wspolpracowalem?

    A moze bedziecie bawic sie w orwellowski swiat i uznacie, ze gdybym sie urodzil wczesniej to bym wspolpracowal, wiec nalezy mnie zamknac bo... MOGLEM :)

    jeśli tak by było, to ok zgadzam się, ale zauważ, ze przecież sejm nie może odwołać sędziów (chyba, ze o czymś nie wiem).

    Ale moze szukac hakow lub wypowiedziami sterowac opinia publiczna. Ja mam jedno skojarzenie... PiS probuje zohydzic nam TK zupelnie jak wladze PRL-owskie probowaly zohydzic senat na poczatku.


  12. Problem tylko w tym ,ze TK stał się bronią polityczną, po którą bardzo chętnie wobec ustaw niesprzyjających sobie sięga np SLD.

    Przyklady prosze. W innym wypadku takie rzucanie tekstow zupelnie nie ma sensu.

    Na konkretnych przykladach mozemy oprzec dyskusje.

    TK ma być apolityczny, a tutaj co mamy?? Sędziowie zabierają głos w sprawach politycznych, doradzają dymisje ministrom, czy tak działa apolityczna instytucja? Chyba nie.

    Jezeli robia to jako osoby prywatne to nie widze problemu. Jezeli jednak jako instytucja robia to co mowisz to rzeczywiscie cos jest nie tak. Mozna jakies konkretne przyklady by podyskutowac o nich?

    Bo przeciez chęć zbadania czyjejś przeszłości każdy SLD-owiec bedzie uważał za naruszenie godności i łamanie praw człowieka.

    Nie zawsze i nie w kazdym wydaniu. Przydalyby sie jakies przykladowe wypowiedzi tych SLD-owcow by zrozumiec o co ci chodzi.

    W innym wypadku tego posta mozna odbierac jak glos frustrata, ktory rzuca zaslyszanymi gdzies formulkami.

    Chciałem jednak zaznaczyć, ze lustracja, jeśli nie bedzie teraz, to juz można sobie odpuścić.

    Rownie dobrze ten tekst mozna powiedziec w dowolnym momencie. Np. za 5 lat lub 5 lat temu.

    I znowu brakuje konkretnych argumentow przemawiajacych za teza ktora tutaj wypisujesz :)

    Ów kolega-wtyczka dziś jest dziennikarzem.....Gazety Wyborczej. Nie wiem ,bo nie czytam GW za dużo ,ale jeśli ów pan pisze o lustracji i dekomunizacji, to ja dziękuje.

    Czemu? Kazdy moze miec wlasne zdanie, ktore moze zmieniac sie w przeciagu wielu lat.

    Inaczej musialbys byc sadzony tylko za pierwsze, pierwotne poglady z dziecinstwa :)

    Pomówienie, to by było jakby żadnych papierów na tych sędziów w IPN nie było. Może fakt, że tak szybko IPN wydał papiery można tłumaczyć tym, że PIS przygotowując się wcześniej do tej rozprawy postanowił przejrzeć akta sędziów i poprosił o to dużo wcześniej??

    Albo moze tez swiadczyc o tym, ze szukali hakow na osoby im nie wygodne. Ja tylko sie zastanawiam... po co ma istniec jakis trybunal/sad skoro wszyscy w nim zasiadajacy mysla (maja poglady) takie jak wladza? Jaki jest sens jezeli za swoje poglady maja byc odsuwani? (vide wypowiedz Leppera).

    Brzydko to pachnie.


  13. Gorzej jeśli "sugestia" może stać się kiedyś obowiązującą... Ciekawe na jakie inne "sugestie" wpadnie jeszcze człowiek w ramach "tolerancji"...

    Na przyklad na taki pomysl: odwal sie od cudzego zycia, zajmij sie swoim.

    Czy wy nie potraficie tego?

    Masz swoje zycie - decyduj o nim. Ale jednoczesnie daj wolnosc innym.

    Ależ nie ma sprawy bracie,np. "Trybuna", "Gazeta Wyborcza", "Polityka". Jak chcę poczytać dość obiektywną krytykę rządu to sięgam po Rzepę lub Dziennik.

    Rzepe? Ten panwstwowy twor? :)

    Dziennik? Ten dziennik, ktory zostal stworzony jako zaplecze PiSu? A przynajmniej mial taka role na poczatku ich rzadow.

    Nie. Cos tutaj nie tak. Jak cos nie pisze zgodnie z twoimi pogladami to od razu "czerwone" lub "rozowe"?

    I smiesznie, i straszno.

    To jest "sztuka"? Interesujące.

    Mój 6-letni siostrzeniec byłby w stanie namalować coś, co bardziej pasowałoby do słowa sztuka.

    Wiec [beeep] sie znasz na sztuce. Dla ciebie sztuka to pewnie ladny obrazem na ktorym widacv i gorki i domek.

    Albo jak ktos "barabani na pianinie".

    Nie znasz sie? Nie interesujesz? Nie wypowiadasz sie.

    Z pewnością za "faszyzującego" Pinocheta lepiej żyło się ludziom w Chile niż Kubańczykom pod rządami Castro.

    Ale co to za argument? Na co?

    To ja moge powiedziec, ze Niemcom lepiej sie z pewnoscia zylo za czasow Hitlera niz Rosjanom za czasow Stalina.

    Gdzie tutaj logika? Cos mi umknelo.

    A czemu ja osoba ochrzczona, wierząca, mam mieszkać w wielkiej unii europeskiej, która nie odwołuje się do tego, co uważam za dobre?

    Bo wtedy jest NEUTRALNA. Znasz takie pojecie?


  14. Oczywiście, że mógł się pomylić, ale chyba nie w sytuacji, gdy zgarnia do wora lewą reką biżuterię mojej żony z telewizorem pod pachą i w kominiarce na głowie, a u stóp łom, którym wyważył drzwi do mieszkania.

    I to daje mozliwosc strzelania?

    A poza tym... nawet chcialem dyskutowac, ale madrzejsi ode mnie powiedzieli to co ja (tylko w lzejszych slowach). Po co powtarzac?

    Tu nie chodzi o to, żeby od razu zastrzelić człowieka, który wszedł ci do mieszkania bez pytania. Zdarza się, owszem. Należy wypytać, wyjaśnić, przytrzymać na muszce i wezwać policję. A nie od razu strzelać. Chyba, że po nogach, jeśli będzie usiłował uciec.

    jakbys byl psychologiem tak wybitnym jak Hannibal Lecter to moze bys wytrzymal to napiecie. Ale w innym wypadku albo bys strzelil albo scikal w spodnie. Ewentualnie wlamywacz by ci zrobil kuku.

    Naogladales sie filmow amerykanskich.

    To jest pytanie z haczykiem? Oczywiście, że winny.

    A czemu winny? I CZEGO winny?

    Mowisz jak czlowiek zupelnie bez sumienia. Obliczasz sobie na zikno kogo mozna zabic a kogo nie i potem radiosny chodzisz po ulicach.

    Wlasnie takich ludzi sie boje. Wlasnie dlatego nie chce by cywile mieli bron. Tacy ludzie jak ty sa niebezpieczni.

    Zaraz, zaraz. Tu chodzi o możliwość użycia broni - powiedźmy, postrzał w nogę, kiedy sprawca usiłuje uciec z miejsca przestępstwa - w domu, żeby chronić siebie i swoją rodzinę. Nikt nie mówi, że to będzie egzekucja w stylu; ktoś w moim mieszkaniu, nie znam, złodziej, strzał, sprzątam trupa, który przy okazji zapaskudził mi dywan. Przesadzasz.

    Nie wiem czy przesadzam. Skutki psychologiczne zezwolenia na strzelanie do wlamywaczy moga byc straszne. Moze byc tak, ze ludzie beda kupowac czesciej bron. Moze byc tak, ze dzieciak jakis wezmie bronz domu rodzicow by sie pochwalic przed kumplami. Moze byc tak, ze beda stali pod blokiem i cos im sie nie spodoba. Moze beda na narkotykach?

    Wole juz by nie bylo MOZLIWOSCI by takie sytuacje zaistnialy.

    To raz. Dwa - jest coś takiego jak test, który trzeba zaliczyć, żeby móc dostać pozwolenie na broń, o czym była mowa w tym temacie, na tej stronie.

    A dalsza droga (od pozwolenia na strzelanie) moze wiezc wlasnie do uproszczenia testow. Albo ich zniesienia.

    Trzy - możliwość zabicia, to jedno. Zaś posiadanie broni, to zupełnie inna sprawa. Nie widziałem, żeby było gdzieś zapisane, że z tytułu prawa obrony we własnym domu automatycznie otrzymujemy broń palną. Do wykończenia draba może wystarczyć zwykła noga od krzesła.

    Mamy przyklad Ameryki gdzie ludzie podniecaja sie bronia. Wiec majac ten przyklad i znajac psychike ludzka jestem pewien, ze wiecej ludzi zakupi bron.

    I dlaczego mówimy od razu o zabiciu delikwenta?

    Bo sami zaczeliscie mowic o tym jak to "strzelicie w baniaka". Czy jakos tak.

    Broń. Skoro ktoś te testy przeszedł, to oznacza, że został uznany za człowieka, który może ją posiadać i nie zostanie ona użyta bez koniecznej potrzeby. Nie słyszałem o przypadku, iż osoba posiadająca pozwolenie na broń kogoś zastrzeliła, ale mogłem to zwyczajnie przeoczyć.

    Bo u nas bron na razie ciezko jest dostac i jest droga. I z tego sie ciesze.

    Najpierw spróbuj dostać broń. Dodam jeszcze, że mój były nauczyciel od prawa, o którym wcześniej była mowa, broń ma. To rewolwer. Jest cywilem. Jakoś jeszcze nikogo nie zabił. Całkiem sprawnie główkuje.

    To na kij mu bron? Juz samo to, ze posiada wlasnie sprawia, ze cos z nim nie tak. Jak normalny czlowiek moze myslec o zabijaniu?

    No chyba, ze tego rewolweru uzywa jako otwieracza do konserw lub powiesil sobie na scianie.


  15. Ładnie sobie pojechaliście, proszę państwa. Lekkim szokiem były dla mnie słowa Smutnego, który przegiął o trzy długości - nomen omen - penisa i nic go nie usprawiedliwia. Niech jego ostrzeżenie uświadomi wszystkim, że trzeba trzymać język na wodzy bez względu na wszystko. Co do reszty - schłodźcie temperaturę tej dyskusji, albo podzielicie jego los.

    Fę.

    Heh, mozliwe, ze zasluguje na ostrzezenie :) Jednak wydaje mi sie, ze powiedzialem to co wielu myslalo, ale balo sie powiedziec. Precz z prawdziwkami! :)

    Na początek niespodzianka. Płód jest świadomy. Obejrzyj sobie "Niemy Krzyk" i zobacz jak płód broni się przed "narzędziami". Ciekawostką jest to, że lekarz który dokonał zabiegu przedstawionego na filmie jak i wielu innych oraz pielęgniarka, zatwardziała wówczas feministka, po obejrzeniu tego filmu dołączyli do ProLife.

    ble. Nie chce mi sie tego walkowac. Najpierw sprecyzuj czym jest plod, potem obejrzyj jeszcze raz film.

    A potem poczytaj o roslinach, ktore tez reaguja na bodzce. Potem zas przemysl to, przeanalizuj i wroc.

    Zeby podawac cos za przyklad nalezy robic to umiejetnie i rozumiec to do czego sie czlowiek odnosi.

    Dalej, on tak jak i ja chce bronić życia niewinnego. Niereformowany kryminalista niewinny według mnie nie jest i na wolność nie zasługuje. Ale widać ty masz jakiś inny system wartości.

    A skad wiesz, ze czlowiek, ktory wchodzi do twojego domu to niereformowany kryminalista? Przeciez ty palniesz mu tylko w leb. Nie musisz sie martwic swoim nieuzywanym sumieniem. Przeciez ono traktuje zycie wybiorczo.

    I gdzie ja mowilem o wolnosci dla kryminalistow? Powiedzialem jasno, ze skoro ty chcesz zabijac ludzi u siebie w domu, to pozwol innym decydowac o swojej macicy. Proste. Chcesz wolnosci? Daj wolnosc innym.

    Tak samo jak nikt nie kaze ci zabijac obcych w domu, tak samo nikt nie kaze ci usuwac ciazy. Sa to dwa przyklady na pewnego rodzaju wolnosc obywatelska.

    Tylko, ze zatwardziali obroncy zycia bronia je tylko do momentu az maluch wyskoczy na swiat. Potem zas (jak dorosnie) moga go zastrzelic.

    Zabawna sytuacja jakbys kiedys zastrzelil takiego chlopaka, ktory urodzil sie w biednej rodzinie, matka nie usunela ciazy (chociaz chciala bo wiedziala, ze go nie wychowa), on dorastal wsrod malych zlodziejaszkow. Potem wpada do ciebie do domu i pladruje.

    Winny, niewinny? Tak latwo ocenic teraz?

    Długoletnie więzienie lub nawet kara śmierci to obrona konieczna całego społeczeństwa przed przestępcami. Nie rozumiem też czemu się tak pienisz jak rozmawiamy o karach dla przestępców. Czy masz coś na sumieniu?

    Mam na sumieniu kretynow, ktorzy nie zastanawiaja sie nad swoim zyciem.

    Kara smierci obrona konieczna calego spoleczenstwa? LOL na cztery lokcie. Haslo jak ze zjazdu jakichs prawicowcow.

    Teraz dobitnie widać w czym jesteś naprawdę dobry. Aż dziw, że warna za to nie dostałeś.

    Dla mnie czlowiek, ktory tak wybiorczo traktuje temat smierci i zabijania jest zalosnym gnojkiem.

    Wiekszosc facetow, ktorzy chca miec w domu bron do obrony to osoby, ktore pewnie w szkole byly bite i teraz chca sie odegrac na swiecie.

    Wiesz... nie chce byc zastrzelony przez jakiegos debila, ktory poprawnie zda test i dostanie bron. Potem mnie zastrzeli bo cos mu sie ubzdura w nocy na ulicy. I co z tego, ze zostanie ukarany?

    Ja juz nie bede zyl.

    Zycie to zycie. Mam niestety swiadomosc tego, ze znacza czesc spoleczenstwa jest niedorozwinieta emocjonalnie, a mimo to moglaby dostac bron (przy takim zapisie).

    Edit: zeby bylo jasne. Bo przegladam swoje posty i nie widze wycieczek osobistych. Moze to troche rozjasni:

    Osoby, ktore chca posiadac bron i uwazaja, ze moga strzelac do kogos sa dla mnie zalosnygmi, malymi gnojami.

    Nie zgadzam sie na zamiane biegunow, cywile nie moga posiadac broni. Mechanizm jest prosty, dostajesz bron - wylacza sie mozg. Malo przykladow z wojska?


  16. Hehehehe. Zawsze mówiłem, że do inkwizytorsko - rasistowsko - prawicowych poglądów gorsza jest tylko jedna rzecz: superpoprawne - postępowe - rozwojowe lewactwo.

    I wedlug ciebie do ktorej grupy naleze? Bo nie bardzo rozumiem co tam bredzisz.

    Już to widzę - ktoś właśnie wchodzi mi do chaty, ale przecież go nie skrzywdzisz - a może do biedny pijaczek zabłądził?

    Ile razy w zyciu ci sie zdarzylo, ze ktos w nocy wszedl ci do mieszkania?

    Predzej to bedzie jakis stary przyjaciel lub ktos z rodziny niz przestepca. Ale tacy ludzie jak ty beda zawsze glosno krzeczeli o tym jak to czesto zbrodniarze sie wlamuja do mieszkan.

    Bron wam jest potrzebna by sobie przedluzyc penisa.

    Btw, bede ryl po ziemi ze smiechu jak ktos z was kiedys postrzeli zupelnie niewinna osobe. Ubaw po pachy. Popcorn juz mam i czekam.

    Oczywiście podejdziesz do niego i grzecznie spytasz " czy jest pan złodziejem?".

    Wiesz jakie reakcje zachodza w czlowieku podczas snu? Zaraz po zbudzeniu nie jestes w stanie znalezc wlasnego penisa, a co dopiero poprawnie ocenic sytuacje.

    A nawet jeśli, to dlaczego go wyganiać? Może nie ma pieniędzy i potrzebuje na biedne dzieci? A jeżeli już go powstrzymasz i dasz po mordzie - do więzienia! Oczywiście z tobą, ty radiomaryjny, zatwardziały konserwatysto!

    He? Nie rozumiem koncowki. Kazdego kto ma inne przekonania chcesz wsadzac do wiezienia?

    Że co? Przesadzam? Plotę bzdury? Racja - ale to ty zacząłeś.

    - Nie to ty!

    - A wlasnie, ze ty!

    Itd.

    A porównanie zabicia okradającego mnie skur... do aborcji to największa brednia jaką czytałem.

    Malo czytasz, bo widzisz ostatnio czytalem "Pani domu" i tam bylo twierdzenie, ze pizza musi byc z pieczarkami. To dla mnie jest najwieksza "brednia". No bo jak to? Przeciez tradycyjnie pizza to danie w ktorym uzywa sie skladnikow jakich sie ma pod reka... blablabla.

    Czytanie rozwija.

    Facet, puknij się w łeb i postaraj się pomyśleć - jaka jest różnica, pomiędzy płodem, którego jedyną winą jest to, że zawadza kobiecie, a dwunogiem, któremu brakuje kasy na działkę i postanowił dać ci po mordzie i skroić?

    Wiesz jaka jest roznica? Taka, ze plod nie jest jeszcze swiadomym czlowiekiem. A swoim smiesznym przedluzeniem penisa chcialbys zabijac ludzi swiadomych! Nie czujesz juz teraz ciezaru na sumieniu? Nie czujesz ciezaru na inteligencji?

    Czlowieku obudz sie. To jest wlasnie chory relatywizm moralny katoli. Kto ci dal prawo by odbierac zycie innym? Kto dal ci prawo by oceniac czyje zycie jest wiecej warte? Kto dal ci prawo samemu zabijac a innym zabraniac tego? Kto dal ci prawo byc kretynem, ktory nie potrafi czytac ze zrozumieniem?

    Jezeli chcesz zabijac to zabijaj. Ale wtedy idziesz do wiezienia.

    A jezeli chcesz wolnosci to daj tez wolnosc innym.

    Ogolnie mam w dupie twoje poglady. Smieszy mnie jednak to, ze tacy jak ty zakazuja kobietom usuwania plodow, a sami chca zabijac ludzi. Ba! a jak sie oburzaja gdy ktos chce ingerowac w ICH wolnosc.

    Zalosne, male gnojki.


  17. To akurat problem części Polaków, a nie Ziobry - on nam więzień nie przepełnia.

    Wbrew pozorom to wlasnie prawo moze przepelnic wiezienia. Jak sie nieumiejetnie nim ktos posluguje.

    U nas ludzie zamykają drzwi, a trudno być tak pijanym, żeby pomylić mieszkania, chcieć wyważyć własne drzwi i jednocześnie mieć na to siłę. A jeszcze trafić na idiotę z bronią? Bez przesady.

    Nie byles nigdy pijany, wiec bredzisz kolego :) Radze sie kiedys schlac jak swinia. Empirycznie w koncu sprawdzisz czy to co mowisz jest prawda. I skonczy sie jalowa dyskusja z toba.

    A mi się bardzo podoba, że prawo będzie należycie chronić mnie i mój dom. Żebym był karany za zabicie kogoś kto mi się do domu włamał? A skąd mogę wiedzieć, że mnie szaleniec zaraz nie zastrzeli? Mój dom, moja twierdza.

    Zawsze myslalem, ze istnieje u nas cos takiego jak domniemanie niewinnosci. Ale widac kretynow, ktorzy chca zabijac innych (a czemu nie chcecie usuwac plodow, moja macica - moja twierdza!) nie brakuje nawet wsrod obroncow zycia.

    Widac ukochana Biblia niczego cie nie nauczyla poza poprawnym sklejaniem literek.

    Edit: juz wyobrazilem sobie jak w nocy wracasz do domu pijany a Twoja przerazona zona strzela ci w glowe. Zrobcie potem zdjecia. Ale bede mial ubaw :)


  18. Jesli chodzi o sporzadzanie wizerunkow Boga, to moim zdaniem KKK tlumaczy to dosc sensownie.

    Zanim przeczytalem dalsza czesc spodziewalem sie, ze znajde tutaj jakies slowa madrosci...

    Otoz jak stwierdzil sobor w Nicei w 787 roku kult swietych obrazow jest usprawiedliwiony, gdyz "opiera sie na misterium Syna Bozego, ktory stal sie czlowiekiem, w ktorym transcendenty Bog stal sie widzialny. Nie chodzi tu o oddawanie czci samemu obrazowi, lecz o oddawanie czci osobie, ktora ten obraz przestawia: Chrystusowi, Dziewicy Maryi, aniolom i swietym".

    I dostalem okraglego LOLa. Az dziw bierze, ze 'gópi' muzulmani sobie tez tak nie przetlumaczyli tego.

    Dla ciebie to logiczne? To dziwne bo czlowiek opiera wszystko na symbolach i do nich sie odwoluje. Obraz jest wiec pewnym indeksem, odwolaniem do czegos. Z biegiem czasu jednak sam w sobie staje sie tym odwolaniem. Stad ludzie nosza krzyze na lanczuszku a nie istote transcendentna :P

    Ludzie niestety nie sa tak wspaniali jak mowisz i modla sie do obrazow/figur a nie do postaci ktore one przedstawiaja. To samo z modlitwami, ktorte sa pewnego rodzaju fetyszem a nie swiadoma rozmowa z wlasnym sumieniem/bogiem.

    Poza tym Kosciol nie mogl oczywiscie odmowic gdy wierni blagali o to by przedstawic swietych na obrazach. Oh, jaki on wspanialomyslny! :)

    Jak dla mnie calkiem logiczne :). W ogole po raz kolejny polecam KKK, nawet jak ktos jest niewierzacy, ale interesuje go chrzescijanstwo i ma jakies watplwosci, co do jego nauki, to naprawde sporo mozna sie dowiedziec.

    Mozna sporo dowiedziec sie o praniu mozgu. To co zamiesciles to wlasnie wspanialy przyklad.


  19. >>> Patologia. Jeśli wybrała to jej sprawa. Nie mam zamiaru uszczęśliwiać kogoś na siłę. Jeśli odpowiada jej życie w poprawczakach, a być może i więzieniu to jej sprawa.

    Mam wrazenie, ze ty masz jakas perwersyjna przyjemnosc z mowienia o tym jak inni nisko upadli a ty sobie swietnie dales rade (pewnie dzieki modlitwie nie jestes tak zalosnym robakiem jak Tereska? Chwalic Pana na Wysokosciach!).

    Zauwaz, ze twoj styl zycia, wyrobiona droga, nie jest ta JEDYNA. A jak juz sobie zdasz z tego sprawe moze dorosniesz do dyskusji.

    >>> Dzięki komunie i marionetkowemu rządowi Polska nie otrzymała pieniędzy w ramach Planu Marshalla. Te pieniądze mogły pozwolić Polsce rozwinąć się gospodarczo i wstąpić do UE nawet w latach 80-tych. Jakby nie było Polska ma jedne z najlepszych warunków do rozwoju rolnictwa w Europie. Obecnie mamy najlepsze plony a przypadki choroby u zwierząt hodowlanych są bardzo rzadkie więc i mięso mamy najlepsze. Niestety dzięki komunie wszystko szło do ZSRR, a nawet jeśli na Zachód to i tak grosza z tego nie mieliśmy. Powiedziałem za co potępiam komunę. Może teraz ty mi powiesz za co ją chełpisz.

    Chelpisz? Znowu nie znamy znaczen slow? Tak jak z nazizmem? :P

    Inna zas sprawa, ze obecnie ulegasz propagandzie rownie latwo jak ludzie ulegali jej za PRLu. Wiec podejrzewam, ze wtedy tez uwierzylbys we wszystko.

    Zupelnie zas inna sprawa, ze narzekanie na PRL jest bezsensowne bo... obecnie jestesmy wolni i mozemy cos zrobic. Ale latwiej siedziec i narzekac. A zlotowke z kieszeni trudno wyciagnac bo... "to moje pieniadze i NIE DAM ICH komu chce" ;)

    Pozory mylą. Nie brałeś udziału w wyborach - nie masz prawa zabierać głosu w dyskusji, proste. Tak jak pieniędzy z bankomatu nie weźmiesz jeśli nie założysz konta i nie zaczniesz wpłacać.

    Prawo do dyskusji tez chcesz odbierac? Ble. Brzydki chlopczyk. Zalosny clopczyk. Zapewne 15 lat ma chlopczyk.

    Przyklad z bankomatem jest tak abstrakcyjny, ze nawet nie wiem czy mam plakac czy sie smiac. To ja ci dam cos rownie madrego (bo uwazam, ze do ciebie trzeba walic z armat bys przejrzal na oczy):

    Gdyby swinia nie skakala to by bankomatu nie zamkneli.

    I jak w takich przypadkach prowadzic dyskusje? Zastanow sie wiec jakie dajesz przyklady.

    Chodzi ci o to, że cud wierzyli. Ja też cierpię na bardzo poważną chorobę - choroba von Recklinghausena NF-1. Jest to choroba genetyczna i medycyna nie zna na nią lekarstwa i raczej nie będzie znała. Jeśli nie wierzysz to ci mogę podesłać fotki mojej skóry.

    Ojej, teraz wiem skad tyle zalu do swiata i ludzi w Tobie. Musisz strasznie paskudnie wygladac. Ojej, jak mi ciebie zal. A fe.

    To u gory to tylko pokaz. Ale ty wlasnie mniej wiecej tak traktujesz inne osoby. Widac u ciebie wiele kompleksow i teraz znalezlismy ich przyczyne. Powiedz cos wiecej o sobie (najlepiej jak dlugiego masz siusiaka) a wyleczymy cie z calej nienawisci do innych ludzi.

    Gwarantuję, że na Google nie znajdziesz identycznych. Co do cudów, też wierzę, że dzięki moje wierze zostanę uzdrowiony. Jest to możliwe, niech ci posłuży za to przykład Kamila Durczoka albo poszukaj innych w necie, dużo ich jest. BARDZO DUŻO!

    Jest chyba roznica miedzy rakiem a choroba o ktorej sam mowisz, ze nie ma na nia lekarstwa i nie bedzie :/ Sam z siebie robisz Chrystusa. Jak polowa katoli.


  20. Yyyy nie Czimuś, śmierć niema nic wspólnego z zagrożeniami z zewnątrz...

    Alez ma. Bo wyeliminowanie pewqnych zjawisk znacznie wydluzyloby zycie. A pominiecie starzenia sie komorek doprowadziloby do niesmiertelnosci.

    Dlarego każdy gatunek ma zaprogramowane genetycznie granice wieku (no może nie każdy ale wyjatki potwierdzają regółę).

    Zasada potwierdzania reguly przez wyjatki jest zabawna bo... glupia :)

    Kiedys zostal podany przyklad krokodyli ktore nie umieraja ze starosci. Rosna i starzeja sie caly czas, ale nie ma to konca. Oczywicie gina w roznych sytuacjach, czesto i gesto.

    Bakterie i wirusy są nieśmiertelne... jeśli będą miały co żreć i nic ich nieukatrupi to mogą sobie trwać i trwać.

    Jestesmy bardziej skomplikowani :) Ale generalnie chodzi o wyeliminowanie sporej ilosci czynnikow. genetyka raczej niewiele ma z tym wspolnego. Geny cie same z siebie nie zabija :)


  21. Na takiej samej zasadzie mogę nazywać metalowców śmierdzącymi *piiip* i obijać im gęby kiedy tylko nadarzy się okazja, ale nie robię tego, bo szanuję opinie każdego. Jeśli się mylą to staram się wytłumaczyć, a nie rzucam mięchem. Ale do tego trzeba mieć choć trochę kultury i poszanowania dla innych.

    bzdury. Wystarczy poczytac twoje poprzednie posty. przypisujesz sobie (pozytywne) cechy, ktorych nie masz.

    Dla mnie to jasny komunikat... nie ma sensu dyskusja z toba.

    To już zakrawa na nazizm!

    Masz ponad 250 postow i nic nie wiesz o ludziach z ktorymi rozmawiasz. To tez wiele mowi o tym jak czytasz/sluchasz innych.

×
×
  • Utwórz nowe...