Skocz do zawartości

Smutny Wędrowiec

Forumowicze
  • Zawartość

    608
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Smutny Wędrowiec

  1. Pierwszy (i ostatni) raz skomentuje obrazek Otoz... bardzo mi sie podoba. Szczegolnie wyrazistosc drogi prowadzacej w chmury. Jeno pan na niej jest troszke w stylu Emo (nie chodzi o ubior), wiec mnie odstrasza.
  2. Dawno mnie chyba tu nie bylo, ze wrocila ci odwaga "publikowac" Jezeli to wiersz bialy to lepiej nie bawic sie w takie rzeczy jak: ,.;?! Po co nam one? "Skracaja" nam wiersz do pewnego ksztaltu do jakiego umysl pisarza go nagial. Z tym, ze poezje lepiej odczytywac poprzez swoj pryzmat i tak by jak najmniej odczuwac wplyw autora. Poezja musi byc uniwersalna Nuuuudaaaaaaa... Ile masz lat? 18? To po co bawisz sie w takiego starego pierda jak jakis Mickiewicz? Po co sie ogladasz za siebie? Jestes mlody wiec wymyslaj wlasne formy! Lam to co juz znasz. Nie odtwarzaj! I nie nudz takim patosem. btw, momentami jak widze takie naiwne teksty to mam wrazenie, ze pojawil sie na forum jakis pedofil, ktory chce zlapac na trywialne teksty jakiegos dzieciaka <trzask odciaganego kurka w pistolecie> <szelest wyciaganej zyletki z opakowania> <stukot przesypywanych w rekach 30-tu tabletek nasennych> Stary! Wybierasz szybko jedna z tych trzech opcji (powyzej) bo inaczej ja cos wybiore! Jeden z nas musi pasc przed koncem tego wiersza To jak rosyjska ruletka. Jaka to bron teraz wyciagniesz by mnie zabic? Popatrzmy... I widzimy to co zawsze Wiersz milosny niespelnionego czarnego poety Tylko, ze tym razem zakonczony "strzalem prosto w serce". [Czarny Poeta przezywa kryzys w zwiazku?] A leci on tak... Zanim uswiadomilem sobie co chciales napisac zamienilem ę w slowie "pieść". I rykleem kwikiem nowonarodzonego prosiakak Moze to dlatego, ze jestem "pod wplywem", a moze dlatego, ze jestem zboczony, wyobrazilem sobie smutnego chlopca (ze zlamanym sercem), ktory patrzy na zdretwiala od masturbacji reka i wypowiada te slowa. Ten pojedynek wygrales. Zmarlem ze smiechu dzisiaj Nawznak.
  3. Przyklad ekstremalny. Natura zna przypadki wychowania potomstwa na szczycie sosny? Nie. Zna natomiast pzypadki wychowania przez osobniki dorosle tej samej plci. Mamy psychologow, psychiatrow. Jakos oni nie potrafia jednoznacznie stwierdzic jakiejkolwiek szkodliwosci. Czemu? Np. jakie? Bardzo prosze o przyklad bo nie rozumiem. I kazde "odchylenie" od normy jest zle? Bo od razu nadales temu taki status. W takim wypadku trzeba zamknac polowe artystow I jeszcze jedno... "to" to znaczy co? Co moze wychowanie przez homoseksualistow wywolac? No ok. Ale ja nadal nie rozumiem co jest zlego w jego zabawach Hm, ale pomyslmy jak to dziecko odbiera, a nie jak dorosli. Czy dziecko zle odbieralo zabawy u Pana Kleksa? Czy skrzywilo to nasza psychike? Najwczesniejsze wspomnienia sa tak mgliste, ze nic sie z nich nie da wyciagnac. Jednak zastanawia mnie w jaki sposob ma to niby wplynac na dziecko. Jakos konkretnie prosze mi to wytlumaczyc
  4. I love it. Pikne argumenty. Coś w stylu: w domu zawsze może gaz wybuchnąć, więc bezpieczniej trzymać dzieci w lesie. Jak rozumiem wszystkie dzieci powinno się odbierać rodzicom, bo zawsze mogą się rozwieść. Natomiast pary homoseksualne żyją ze sobą aż po grób, oni się nie rozstają, więc dziecko zawsze będzie miało dwoje „rodziców”.Nie, nie, nie. Zupelnie cos innego powiedzialem Napisalem, ze dzieci z rozwiedzionych rodzin bardziej cierpia niz dzieci wychowywane przez pary homoseksualne (jezeli wogole cierpia). I to dla mnie ciekawszy problem. Patologia jest wszedzie, ale ja jakos nie widze problemu w homoseksualistach... A moze twoje myslenie jest typowym mysleniem przeciwnika. Wszedzie widzisz juz atak A ja zupelnie cos innego napisalem. Homoseksualna rodzina nie jest idealna. Nie jest tez problemem, bo nikt nie dowiodl zadnych zlych wplywow wychowania przez homoseksualnych rodzicow.
  5. Nie "ze niby", ale raczej tak Jezeli dziecko moze byc wychowywane przez jedno z rodzicow (np. po rozwodzie) to czemu nie moze byc przez homoseksualistow? Wyobrazacie sobie cierpienia dziecka, ktorego rodzice sie rozeszli? Dla mnie to jest o wiele bardziej szalone i dysfunkcyjne. Pierwsza sprawa... opeirasz sie na jakichs badaniach? Mozna prosic o zrodlo? Jakos nie slyszalem jeszcze by przeprowadzono wiarygodne badania na temat wplywu wychowania homoseksualistow na dzieci. Poza tym... czym jest normalne wychowanie? Tym, ze dziecko nie bedzie zabijalo, kradlo w przyszlosci? Ze bedzie szczesliwe? A dzieci homoseksualistow to pewnie mordercy, zlodzieje i socjopaci A czy to na pewno chlopiec? Ja jakos nic zlego w tym nie widze. Przeciez dziecko nie musi widziec siusiaka by zaraz kojarzyc go z chlopcem A tobie zostalo? Przypomnij sobie co robiles w okolicach "zerowki". Wczesniejsze wspomnienia sa zbyt mgliste Edit: ot, filmik dla zboczkow (moze juz byl): http://youtube.com/watch?v=U7XC-c70VyI
  6. Hola, hola, dzieciaczki! Zeby nie bylo, ze zostane do was przypisany. Wyraznie wiec mowie: obozy pracy (w stylu takim jak opisujecie) to nie to o czym pisalem. Zagalopowaliscie sie albo nie zrozumieliscie tego.
  7. Przepraszam, ale nie dostalismy zadnych argumentow (poza tymi "pseudo" przepisanymi z jakiejs ulotki - w punktach) od zwolennikow. NIe dostalismy zadnego uzasadnienia. Zawsze pada tekst, ze to sprawiedliwosc/koniecznosc/wymog itd. To ja sie zastanawiam jak nisko czlowiek upadl by uwazac zabicie drugiego za koniecznosc lub sprawiedliwosc. No, ale przydaloby sie opisac te przypadki. I wyjasnic jaki cel bylby kary smierci. Przeciez musi byc jakis poza odwetem. No cacy, ale ja nadal nie rozumiem jaki moze byc pozytek/cel w zabijaniu wieznia. Ale nie mowmy o obozach konsentracyjnych bo to przegiecie Praca do konca zycia, bez wynagrodzenia (Procz dachu nad glowa i zarcia) to chyba jednak uczciwa kara za zabicie kogos. Jezeli taka osoba swoja praca potrafilaby splacic wszystkie koszty (miesiecznie) swojego zycia to dla mnie jest to ciekawsze wyjscie niz krzeslo elektryczne. Tak serio, jakie sa zalety kary smierci? Pewnie masz racja. Wlasciwie tak. Wtedy mi (jako przeciwnikowi kary) powinna byc dana mozliwosc wybory kraju w UE do ktorego chce wyemigrowac - powaznie, nie chce zyc w panstwie gdzie jest kara smierci. A ze taka mozliwosc jest to sie nie martwie. W ramach osobistej vendetty - tak. Ale (wedlug mnie) nie panstwo powinno sie nia zajmowac. Nie panstwo i nie spoleczenstwo. Jak osoba z rodziny chce sie zemscic na mordercy to niech bedzie im dana mozliwosc dokonania tej zemsty i niech spadnie to na ich sumienie. Nie przymuszam nikogo by myslal jak ja. Ale tez nie chce by ktos mnie zmuszal do tego bym musial akceptowac cos co jest sprzeczne ze mna. Tylko bez takich Uogolnienia sa zle.
  8. Problemem w tym wypadku jest już nie tyle zapłata, co raczej rekompensata dla rodzin, które straciły bliskich. Hm? Chyba fragment nie ten Seryjny w jakim znaczeniu? Ze zabil wiele razy zanim zostal zlapany? No to jak juz zostal zlapany to w czym problem? Siedzi w izolatce do konca zycia i jedyna osoba, ktora widuje to straznik. Ze zabil ponownie po wyjsciu? To czemu zostal wypuszczony? Teraz psychologia i psychiatria na tyle jest rozwinieta, ze powinni bez problemu (po obserwacji trwajacej 15 lat - tyle ile wyrok) stwierdzic kto i jakie ma sklonnosci. Ja nadal uwazam i bede uwazal, ze to idiotyzm. Jezeli ktos mowi, ze zabijanie jest jedynym i wlasciwym wyjsciem. Wiesz jaka jest roznica miedzy moim punktem widzenia a tamtym? Taki, ze w moim przypadku do konca zycia skazaniec moze odpracowywac (na rzecz panstwa lub rodziny) swoja wine. A w drugim wypadku (kara smierci) to zwykly zwierzecy odwet bez logicznego myslenia. Tym gorszy, ze nie daje nic i nie da sie go cofnac. Zupelnie nieprzydatny. To tak jakby zbudowac most wzdluz rzeki. A kto buduje takie mosty? Ludzie, ktorzy wolniej mysla. Nie musisz wierzyc, a ja nie musze sie kryc ze swoimi pogladami. Jest tez roznica miedzy pogladem a totalna brednia. Czemu ze strony fanow kary smierci nie padl jeszcze zaden sensowny argument? Blisko mojego pogladu. Ale zeby dojsc do tego trzeba myslec a nie byc zwierzakiem, ktorego podnieca tylko zabijanie i krew
  9. Pod jakim wzgledem KONIECZNE? Jak juz probujecie dyskutowac to przynajmniej przychodzcie tutaj z argumentami Takimi haselkami to mozemy sie najwyzej przepychac. A dla mnie wszystkie morderstwa sa tym samym - pozbawieniem kogos zycia. Jak chcesz pozbawiac kogos zycia to rob to... ale: a) zabijaj tych co chca byc zabici (pierwszy punkt konczy dyskusje) B) nie zrzucaj tego na moje sumienie. W przypadku punktu B) chodzi o to' date=' ze jezeli panstwo zabija skazanca to KAZDY obywatel go zabija. Nie czujemy wyrzutow sumienia bo "rozchodzi" sie to na 40 mnl. Co z punktem a? Otoz zabijajac skazanca mordujesz: "Morderstwo jest to zabójstwo popełnione z zimną krwią i z brutalnością" Ale byle gowniarz moze oszalec, wziac bron i wystrzelac wszystko co chce. A potem zabic siebie. I teraz ukarz taka osobe. Mozesz? No to jedziemy Wiesz, ze w NY przestepczosc zmniejszyla sie (wedlug pewnych badan) z powodu nowego systemu zajmowania sie mlodzieza? Dano im silownie, miejsca gdzie moga spedzac czas, zajecia i prace. Jakos nie widze w tym specjalnej dzialalnosci przepisu o karze smierci. Sam wybierasz sobie prace. Zastanow sie... jestes zolnierzem i codziennie zastanawiasz sie (na misji) czy zginiesz. Widzisz analogie? Izolatki. Zaostrzony rygor. Jest wiele wyjsc. Ale tacy ludzie moga pracowac i zarabiac na siebie tak by spoleczenstwo nie musialo ich utrzymywac. Mowiac brzydko... ktos moze wyr***** cie w pupcie, a panstwo juz nie. Jeszcze raz... gdzie tutaj logika? I te kilka sprawia, ze juz nie jest to straszne? Jak (dajmy na to jako obywatel panstwa, ktore przeprowadza kary smierci) odplacisz rodzinie ktorej krewny zostal nieslusznie zabity? Gdyby oni zazadali, ze chca byc krolami panstwa i kazdy kto popiera kare smierci musi ich teraz calowac w tylek - zgodzilbym sie. Bo jakos nie widze gornej granicy, ktorej mogliby chciec jako zadoscuczynienia. No chyba, ze z gory ustalimy, ze za "pomylki" placimy rodzinie po milionie dolarow na lba? No chyba, ze im powiesz - wasz krewny byl "bledem systemu". Kara smierci to pojscie na latwizne. I przy okazji ukazanie swojej ciasnoty umyslowej.
  10. He? I gdzie tutaj argument? Od wiekow znany jest tez seks analny (jako jedna z wiekszych przyjemnosci) i jakos nikt go nie gloryfikuje. Jakos nie widze w tym logiki. A co dla ciebei znaczy "nie morduj"? Bo dla mnie odnosi sie do kazdego pozbawienia zycia. Jak w USA? I dlatego trzymaja bron w domach? I dlatego dzieciaki strzelaja w szkolach do swoich kolegow? Ja bym osr** sie ze strachu gdybym zyl w takim panstwie. Mowisz np. o Nowy Orleanie? Albo o tych dzielnicach gdzie mieszkaja gangi? Rzeczywiscie... u nas na osiedlach jest GORZEJ. I gdzie tutaj argument? Gdzie logika? To przeciez argument przemawiajacy za tym by zmienic system wieziennictwa. Osobne wiezienia dla mordercow. Wiezienia prowadzone przez prywatne firmy (same sie utrzymuja). Przepisales to z jakiejs broszurki Korwina-Mikke? A czlowieka, ktorego sie zabilo niesprawiedliwie (czasami w USA sie zdarza. nie kazdy skazany jest winny) juz nie mozna tak latwo przywrocic do zycia. Wiec jak rodzina moze odzyskac kogos takiego? Na kim ma sie mscic? Na panstwie? Ile panstwo musialoby zaplacic odszkodowania za NIESLUSZNE zabicie czlowieka. Ja bym sie ubiegal O WSZYSTKO, tak by zrujnowac takie zbrodnicze panstwo. A co mnie obchodzi, ze wymiar sprawiedliwosci sie pomylil? Zabic wtedy sedziego (bo on poprzez swoja pomylke zabil niewinnego) - skazac jego na krzeslo. Ladny lancuszek. Nie mowiac o 'niektorych' argumentach, ktore tutaj podales...
  11. Watpie bys byl nadal tak entuzjastycznie nastawiony gdy juz skoncze... Pierwsze slowo i juz blad (literowka). Jak sie pozniej okaze - masz problemy z pisownia. Jest na to lekarstwo... nie pisz wiecej - problem zniknie. To jakis nowoczesny sposob pisania wyrazow? Zupelnie niezrozumiale zdanie. Co chciales przekazac? Ze nastal kolejny dzien? To chyba logiczne - nie mogl nie nastac bo by nie bylo opowiadania. Slaby pomysl na poczatek. A tutaj co? Co to jest plamnik? Moze plemnik? I z czym to ma niby byc zwiazane? Jezeli jakis plemnik mialby swiadomosc to bylby swietnym argumentem dla przeciwnikow aborcji (i masturbacji przy okazji). Zupelnie nie rozumiem. Chyba idiota jestem bo to trzecie zdanie, ktorego nie czaje. Cos ci powiem na ucho - nie umiesz pisac. Blad na bledzie. ...poczym zaczynam uczyc sie poprawnego pisania. Jak bardzo prostym? Hm, powiedzmy... pod katem 90 stopni? Aha, no to spoko. Gdybym byl twoja polonistka to zatluklbym sie kreda na smierc. btw, mysle, ze masz slabo rozwinieta wyobraznie. Jezeli liczba 40019 oznacza rok (po Chrystusie) to watpie by ludzie jeszcze komunikowali sie w taki sposob jak teraz. No chyba, ze wszyscy wtedy beda mieli wodoglowie i dysleksje. A co ma elektrownia do wody? W przyszlosci mamy myc sie pradem? Wiesz, ja mam tak codziennie. O tej porze jeszcze kisze moje cialo w oblokach nocnych bakow zamknietych pod koldra. Przeciez wody nie ma! Z czego bedziesz sie suszyc? Kilka pytan. Kobiety nie masz, to widac. Jakbys mial (pomijajac juz bohatera) to byloby ci wstyd, ze tak piszesz. Albo wysmialaby cie jakby dostala twoj list. W obu przypadkach... zaczalbys sie uczyc. Co to Coborgow? I czemu nie chcesz nim byc? Tak glupiego zdania nie widzialem odkad moj kumpel (niezbyt rozgarniety) nie zdal w pierwszej klasie podstawowki. Ja tez tak robie... ale to nielegalne Dwa pytania: Jaka powierzchnia sie nie liczy? Czy ty masz 9 lat? I tutaj wysiadla autokorekta w Wordzie. LOOOOL. Ja juz nie wyrabiam. To powinno byc w tvn24 w raporcie o debilizmie w gimnazjach. Plaga! Plaga! (kwicze jak swinia)
  12. Jasne, ze masa osob by chciala. I rozumiem to. Tylko, ze teraz do glosu przychodzi moje pokolenie, czyli pokolenie osob, ktore nie maja nic wspolnego z PRLem. Coraz wiecej jest takich osob, a coraz mniejsze znaczenie maja ci co cos znaczyli wtedy. Lustracji/dekomunikacji nie da chyba juz przeprowadzic
  13. Bez nerwow prosze Ogladam telewizje i widze pewne rzeczy. Rozumiem tez, ze Kalisz (mimo, ze wielki) nie jest calym Sld. A poza tym odbieram jego wypowiedzi chyba w inny sposob niz ty. Nie mam tyle frustracji w sobie co ty Kwestia oceny. Ale tylko na swoim przekonaniu nie mozesz sie opierac w dyskusji. Moglbys byc tak mily i wskazac jakies konkretne wypowiedzi (moze jakies cytaty) ktore jasno mi pokaza to o czym mowisz? Co wskazuje na to, ze kieruja sie osobistym interesem? Ja tez sie domagam jego dymisji. Bo to co koles wyprawia (zauwaz, ze colowo nie podaje przykladow) jest STRASZNE, łoooooo I jak z czyms takim dyskutowac? Dlatego prosze zawsze o konkretne przyklady. Mowisz o tym fragmencie w ktorym mowi, ze "na kazdego cos sie moze znalezc"? I o tym fragmencie gdzie zaraz dodaje "ale ja nikogo nije oskarzam"? Z tego jestes dumny? Przeciez to zamaskowana grozba, ze jak ktos nie bedzie wspolpracowal to zaraz cos na niego zostanie wyciagniete. No i te argumenty maja sens. Co w nich zlego? Czy jakis Sld-owiec kiedys powiedzial, ze zaskarza ustawe bo mu sie nie podoba, bo godzi w jego interesy osobiste? A skoro zaskarza podajac takie argumenty to znaczy, ze dba o lewicowych wyborcow. Co w tym zlego? O co ci chodzi? Sprecyzuj bo jakos nie widze sensu teraz. Bo jak chcesz sie wypowiadac na forum publicznym to przydaloby sie bys mial cos madrego do powiedzenia. W innym wypadku po co to robisz? By nabic sobie licznik postow? Osobiscie mam dosc osob, ktore setny raz pisza to samo bez zadnych argumentow. Skoro tylko potraficie rzucac haselkami to wyloncie sobie jedna osobe, ktora zgrabnie pisze i niech on sie tylko wypowiada. Po co mnie zmuszacie do przedzierania sie przez tony niepotrzebnych informacji? A to, ze ktos jest przeciwko lustracji to jakas zbrodnia? Czy koniecznie kazdy musi? Wedlug ciebie prawdziwy obywatel (z czystym sumieniem) musi byc za lustracja? Urodzilem sie w 86' - jestem przeciwko lustracji. To znaczy, ze wspolpracowalem? A moze bedziecie bawic sie w orwellowski swiat i uznacie, ze gdybym sie urodzil wczesniej to bym wspolpracowal, wiec nalezy mnie zamknac bo... MOGLEM Ale moze szukac hakow lub wypowiedziami sterowac opinia publiczna. Ja mam jedno skojarzenie... PiS probuje zohydzic nam TK zupelnie jak wladze PRL-owskie probowaly zohydzic senat na poczatku.
  14. Przyklady prosze. W innym wypadku takie rzucanie tekstow zupelnie nie ma sensu. Na konkretnych przykladach mozemy oprzec dyskusje. Jezeli robia to jako osoby prywatne to nie widze problemu. Jezeli jednak jako instytucja robia to co mowisz to rzeczywiscie cos jest nie tak. Mozna jakies konkretne przyklady by podyskutowac o nich? Nie zawsze i nie w kazdym wydaniu. Przydalyby sie jakies przykladowe wypowiedzi tych SLD-owcow by zrozumiec o co ci chodzi. W innym wypadku tego posta mozna odbierac jak glos frustrata, ktory rzuca zaslyszanymi gdzies formulkami. Rownie dobrze ten tekst mozna powiedziec w dowolnym momencie. Np. za 5 lat lub 5 lat temu. I znowu brakuje konkretnych argumentow przemawiajacych za teza ktora tutaj wypisujesz Czemu? Kazdy moze miec wlasne zdanie, ktore moze zmieniac sie w przeciagu wielu lat. Inaczej musialbys byc sadzony tylko za pierwsze, pierwotne poglady z dziecinstwa Albo moze tez swiadczyc o tym, ze szukali hakow na osoby im nie wygodne. Ja tylko sie zastanawiam... po co ma istniec jakis trybunal/sad skoro wszyscy w nim zasiadajacy mysla (maja poglady) takie jak wladza? Jaki jest sens jezeli za swoje poglady maja byc odsuwani? (vide wypowiedz Leppera). Brzydko to pachnie.
  15. Wolalbym by przeskakiwali stopniowo. Lepiej by bylo kolejna czesc umiescic w czasach konfliktu w Korei lub Wietnamie. O wiele ciekawiej by bylo
  16. Na przyklad na taki pomysl: odwal sie od cudzego zycia, zajmij sie swoim. Czy wy nie potraficie tego? Masz swoje zycie - decyduj o nim. Ale jednoczesnie daj wolnosc innym. Rzepe? Ten panwstwowy twor? Dziennik? Ten dziennik, ktory zostal stworzony jako zaplecze PiSu? A przynajmniej mial taka role na poczatku ich rzadow. Nie. Cos tutaj nie tak. Jak cos nie pisze zgodnie z twoimi pogladami to od razu "czerwone" lub "rozowe"? I smiesznie, i straszno. Wiec [beeep] sie znasz na sztuce. Dla ciebie sztuka to pewnie ladny obrazem na ktorym widacv i gorki i domek. Albo jak ktos "barabani na pianinie". Nie znasz sie? Nie interesujesz? Nie wypowiadasz sie. Ale co to za argument? Na co? To ja moge powiedziec, ze Niemcom lepiej sie z pewnoscia zylo za czasow Hitlera niz Rosjanom za czasow Stalina. Gdzie tutaj logika? Cos mi umknelo. Bo wtedy jest NEUTRALNA. Znasz takie pojecie?
  17. I to daje mozliwosc strzelania? A poza tym... nawet chcialem dyskutowac, ale madrzejsi ode mnie powiedzieli to co ja (tylko w lzejszych slowach). Po co powtarzac? jakbys byl psychologiem tak wybitnym jak Hannibal Lecter to moze bys wytrzymal to napiecie. Ale w innym wypadku albo bys strzelil albo scikal w spodnie. Ewentualnie wlamywacz by ci zrobil kuku. Naogladales sie filmow amerykanskich. A czemu winny? I CZEGO winny? Mowisz jak czlowiek zupelnie bez sumienia. Obliczasz sobie na zikno kogo mozna zabic a kogo nie i potem radiosny chodzisz po ulicach. Wlasnie takich ludzi sie boje. Wlasnie dlatego nie chce by cywile mieli bron. Tacy ludzie jak ty sa niebezpieczni. Nie wiem czy przesadzam. Skutki psychologiczne zezwolenia na strzelanie do wlamywaczy moga byc straszne. Moze byc tak, ze ludzie beda kupowac czesciej bron. Moze byc tak, ze dzieciak jakis wezmie bronz domu rodzicow by sie pochwalic przed kumplami. Moze byc tak, ze beda stali pod blokiem i cos im sie nie spodoba. Moze beda na narkotykach? Wole juz by nie bylo MOZLIWOSCI by takie sytuacje zaistnialy. A dalsza droga (od pozwolenia na strzelanie) moze wiezc wlasnie do uproszczenia testow. Albo ich zniesienia. Mamy przyklad Ameryki gdzie ludzie podniecaja sie bronia. Wiec majac ten przyklad i znajac psychike ludzka jestem pewien, ze wiecej ludzi zakupi bron. Bo sami zaczeliscie mowic o tym jak to "strzelicie w baniaka". Czy jakos tak. Bo u nas bron na razie ciezko jest dostac i jest droga. I z tego sie ciesze. To na kij mu bron? Juz samo to, ze posiada wlasnie sprawia, ze cos z nim nie tak. Jak normalny czlowiek moze myslec o zabijaniu? No chyba, ze tego rewolweru uzywa jako otwieracza do konserw lub powiesil sobie na scianie.
  18. Heh, mozliwe, ze zasluguje na ostrzezenie Jednak wydaje mi sie, ze powiedzialem to co wielu myslalo, ale balo sie powiedziec. Precz z prawdziwkami! ble. Nie chce mi sie tego walkowac. Najpierw sprecyzuj czym jest plod, potem obejrzyj jeszcze raz film. A potem poczytaj o roslinach, ktore tez reaguja na bodzce. Potem zas przemysl to, przeanalizuj i wroc. Zeby podawac cos za przyklad nalezy robic to umiejetnie i rozumiec to do czego sie czlowiek odnosi. A skad wiesz, ze czlowiek, ktory wchodzi do twojego domu to niereformowany kryminalista? Przeciez ty palniesz mu tylko w leb. Nie musisz sie martwic swoim nieuzywanym sumieniem. Przeciez ono traktuje zycie wybiorczo. I gdzie ja mowilem o wolnosci dla kryminalistow? Powiedzialem jasno, ze skoro ty chcesz zabijac ludzi u siebie w domu, to pozwol innym decydowac o swojej macicy. Proste. Chcesz wolnosci? Daj wolnosc innym. Tak samo jak nikt nie kaze ci zabijac obcych w domu, tak samo nikt nie kaze ci usuwac ciazy. Sa to dwa przyklady na pewnego rodzaju wolnosc obywatelska. Tylko, ze zatwardziali obroncy zycia bronia je tylko do momentu az maluch wyskoczy na swiat. Potem zas (jak dorosnie) moga go zastrzelic. Zabawna sytuacja jakbys kiedys zastrzelil takiego chlopaka, ktory urodzil sie w biednej rodzinie, matka nie usunela ciazy (chociaz chciala bo wiedziala, ze go nie wychowa), on dorastal wsrod malych zlodziejaszkow. Potem wpada do ciebie do domu i pladruje. Winny, niewinny? Tak latwo ocenic teraz? Mam na sumieniu kretynow, ktorzy nie zastanawiaja sie nad swoim zyciem. Kara smierci obrona konieczna calego spoleczenstwa? LOL na cztery lokcie. Haslo jak ze zjazdu jakichs prawicowcow. Dla mnie czlowiek, ktory tak wybiorczo traktuje temat smierci i zabijania jest zalosnym gnojkiem. Wiekszosc facetow, ktorzy chca miec w domu bron do obrony to osoby, ktore pewnie w szkole byly bite i teraz chca sie odegrac na swiecie. Wiesz... nie chce byc zastrzelony przez jakiegos debila, ktory poprawnie zda test i dostanie bron. Potem mnie zastrzeli bo cos mu sie ubzdura w nocy na ulicy. I co z tego, ze zostanie ukarany? Ja juz nie bede zyl. Zycie to zycie. Mam niestety swiadomosc tego, ze znacza czesc spoleczenstwa jest niedorozwinieta emocjonalnie, a mimo to moglaby dostac bron (przy takim zapisie). Edit: zeby bylo jasne. Bo przegladam swoje posty i nie widze wycieczek osobistych. Moze to troche rozjasni: Osoby, ktore chca posiadac bron i uwazaja, ze moga strzelac do kogos sa dla mnie zalosnygmi, malymi gnojami. Nie zgadzam sie na zamiane biegunow, cywile nie moga posiadac broni. Mechanizm jest prosty, dostajesz bron - wylacza sie mozg. Malo przykladow z wojska?
  19. I wedlug ciebie do ktorej grupy naleze? Bo nie bardzo rozumiem co tam bredzisz. Ile razy w zyciu ci sie zdarzylo, ze ktos w nocy wszedl ci do mieszkania? Predzej to bedzie jakis stary przyjaciel lub ktos z rodziny niz przestepca. Ale tacy ludzie jak ty beda zawsze glosno krzeczeli o tym jak to czesto zbrodniarze sie wlamuja do mieszkan. Bron wam jest potrzebna by sobie przedluzyc penisa. Btw, bede ryl po ziemi ze smiechu jak ktos z was kiedys postrzeli zupelnie niewinna osobe. Ubaw po pachy. Popcorn juz mam i czekam. Wiesz jakie reakcje zachodza w czlowieku podczas snu? Zaraz po zbudzeniu nie jestes w stanie znalezc wlasnego penisa, a co dopiero poprawnie ocenic sytuacje. He? Nie rozumiem koncowki. Kazdego kto ma inne przekonania chcesz wsadzac do wiezienia? - Nie to ty! - A wlasnie, ze ty! Itd. Malo czytasz, bo widzisz ostatnio czytalem "Pani domu" i tam bylo twierdzenie, ze pizza musi byc z pieczarkami. To dla mnie jest najwieksza "brednia". No bo jak to? Przeciez tradycyjnie pizza to danie w ktorym uzywa sie skladnikow jakich sie ma pod reka... blablabla. Czytanie rozwija. Wiesz jaka jest roznica? Taka, ze plod nie jest jeszcze swiadomym czlowiekiem. A swoim smiesznym przedluzeniem penisa chcialbys zabijac ludzi swiadomych! Nie czujesz juz teraz ciezaru na sumieniu? Nie czujesz ciezaru na inteligencji? Czlowieku obudz sie. To jest wlasnie chory relatywizm moralny katoli. Kto ci dal prawo by odbierac zycie innym? Kto dal ci prawo by oceniac czyje zycie jest wiecej warte? Kto dal ci prawo samemu zabijac a innym zabraniac tego? Kto dal ci prawo byc kretynem, ktory nie potrafi czytac ze zrozumieniem? Jezeli chcesz zabijac to zabijaj. Ale wtedy idziesz do wiezienia. A jezeli chcesz wolnosci to daj tez wolnosc innym. Ogolnie mam w dupie twoje poglady. Smieszy mnie jednak to, ze tacy jak ty zakazuja kobietom usuwania plodow, a sami chca zabijac ludzi. Ba! a jak sie oburzaja gdy ktos chce ingerowac w ICH wolnosc. Zalosne, male gnojki.
  20. Wbrew pozorom to wlasnie prawo moze przepelnic wiezienia. Jak sie nieumiejetnie nim ktos posluguje. Nie byles nigdy pijany, wiec bredzisz kolego Radze sie kiedys schlac jak swinia. Empirycznie w koncu sprawdzisz czy to co mowisz jest prawda. I skonczy sie jalowa dyskusja z toba. Zawsze myslalem, ze istnieje u nas cos takiego jak domniemanie niewinnosci. Ale widac kretynow, ktorzy chca zabijac innych (a czemu nie chcecie usuwac plodow, moja macica - moja twierdza!) nie brakuje nawet wsrod obroncow zycia. Widac ukochana Biblia niczego cie nie nauczyla poza poprawnym sklejaniem literek. Edit: juz wyobrazilem sobie jak w nocy wracasz do domu pijany a Twoja przerazona zona strzela ci w glowe. Zrobcie potem zdjecia. Ale bede mial ubaw
  21. Zanim przeczytalem dalsza czesc spodziewalem sie, ze znajde tutaj jakies slowa madrosci... I dostalem okraglego LOLa. Az dziw bierze, ze 'gópi' muzulmani sobie tez tak nie przetlumaczyli tego. Dla ciebie to logiczne? To dziwne bo czlowiek opiera wszystko na symbolach i do nich sie odwoluje. Obraz jest wiec pewnym indeksem, odwolaniem do czegos. Z biegiem czasu jednak sam w sobie staje sie tym odwolaniem. Stad ludzie nosza krzyze na lanczuszku a nie istote transcendentna Ludzie niestety nie sa tak wspaniali jak mowisz i modla sie do obrazow/figur a nie do postaci ktore one przedstawiaja. To samo z modlitwami, ktorte sa pewnego rodzaju fetyszem a nie swiadoma rozmowa z wlasnym sumieniem/bogiem. Poza tym Kosciol nie mogl oczywiscie odmowic gdy wierni blagali o to by przedstawic swietych na obrazach. Oh, jaki on wspanialomyslny! Mozna sporo dowiedziec sie o praniu mozgu. To co zamiesciles to wlasnie wspanialy przyklad.
  22. Jakby tak latwo bylo wydac cos to juz bym mial trzy tomiki Ale poezja to fajna sprawa. Pod warunkiem, ze nie slucha sie starych prykow i ludzi, ktorzy sa tylko rzemieslnikami
  23. Mam wrazenie, ze ty masz jakas perwersyjna przyjemnosc z mowienia o tym jak inni nisko upadli a ty sobie swietnie dales rade (pewnie dzieki modlitwie nie jestes tak zalosnym robakiem jak Tereska? Chwalic Pana na Wysokosciach!). Zauwaz, ze twoj styl zycia, wyrobiona droga, nie jest ta JEDYNA. A jak juz sobie zdasz z tego sprawe moze dorosniesz do dyskusji. Chelpisz? Znowu nie znamy znaczen slow? Tak jak z nazizmem? Inna zas sprawa, ze obecnie ulegasz propagandzie rownie latwo jak ludzie ulegali jej za PRLu. Wiec podejrzewam, ze wtedy tez uwierzylbys we wszystko. Zupelnie zas inna sprawa, ze narzekanie na PRL jest bezsensowne bo... obecnie jestesmy wolni i mozemy cos zrobic. Ale latwiej siedziec i narzekac. A zlotowke z kieszeni trudno wyciagnac bo... "to moje pieniadze i NIE DAM ICH komu chce" Prawo do dyskusji tez chcesz odbierac? Ble. Brzydki chlopczyk. Zalosny clopczyk. Zapewne 15 lat ma chlopczyk. Przyklad z bankomatem jest tak abstrakcyjny, ze nawet nie wiem czy mam plakac czy sie smiac. To ja ci dam cos rownie madrego (bo uwazam, ze do ciebie trzeba walic z armat bys przejrzal na oczy): Gdyby swinia nie skakala to by bankomatu nie zamkneli. I jak w takich przypadkach prowadzic dyskusje? Zastanow sie wiec jakie dajesz przyklady. Ojej, teraz wiem skad tyle zalu do swiata i ludzi w Tobie. Musisz strasznie paskudnie wygladac. Ojej, jak mi ciebie zal. A fe. To u gory to tylko pokaz. Ale ty wlasnie mniej wiecej tak traktujesz inne osoby. Widac u ciebie wiele kompleksow i teraz znalezlismy ich przyczyne. Powiedz cos wiecej o sobie (najlepiej jak dlugiego masz siusiaka) a wyleczymy cie z calej nienawisci do innych ludzi. Jest chyba roznica miedzy rakiem a choroba o ktorej sam mowisz, ze nie ma na nia lekarstwa i nie bedzie Sam z siebie robisz Chrystusa. Jak polowa katoli.
  24. Alez ma. Bo wyeliminowanie pewqnych zjawisk znacznie wydluzyloby zycie. A pominiecie starzenia sie komorek doprowadziloby do niesmiertelnosci. Zasada potwierdzania reguly przez wyjatki jest zabawna bo... glupia Kiedys zostal podany przyklad krokodyli ktore nie umieraja ze starosci. Rosna i starzeja sie caly czas, ale nie ma to konca. Oczywicie gina w roznych sytuacjach, czesto i gesto. Jestesmy bardziej skomplikowani Ale generalnie chodzi o wyeliminowanie sporej ilosci czynnikow. genetyka raczej niewiele ma z tym wspolnego. Geny cie same z siebie nie zabija
  25. bzdury. Wystarczy poczytac twoje poprzednie posty. przypisujesz sobie (pozytywne) cechy, ktorych nie masz. Dla mnie to jasny komunikat... nie ma sensu dyskusja z toba. Masz ponad 250 postow i nic nie wiesz o ludziach z ktorymi rozmawiasz. To tez wiele mowi o tym jak czytasz/sluchasz innych.
×
×
  • Utwórz nowe...