Smutny Wędrowiec
Forumowicze-
Zawartość
608 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Smutny Wędrowiec
-
A tyle sie gadalo juz o tym. Myslalem, ze temat umarl i nie wroci. Ogolnie obrzydzili mi ludzie tematy religijne. Szczegolnie wiersze o papiezu mnie wkurzaja Rymowanka. Naciagacz. Cokolwiek... tylko nie wiersz. Zrobisz model samolotu i bedziesz uwazal, ze to samolot? Raz, ze ciezko sie czyta, dwa, ze klamiesz :] Mnie nikt nie ratuje od zla bo tego nie chce. Strasznie fanatycznie zaczynasz Nie bardzo chce mi sie pisac na tematy religijne (bo widze, ze jestes wierzacy...), ale jednak cosik mi w tym nie pasuje. Pomijajac juz strone techniczna to jednak mam wrazenia jakby to bylo podlizywanie sie. A moze powstal jakis wiersz, ktory krytykuje JPII? Chetnie poczytam. Ogolnie to takie pierdu-pierdu pod publike. Pisane na zlecenie. Ja rozumiem, ze artysci to szmaty... ale nie w tym sensie Poza tym brak tutaj "mocy" artysty. Nie i jeszcze raz nie! Ja sobie wierze w to co wierze, ale JPII nie byl dla mnie polbogiem. Nie moglem nie napisac o tym. Bo wiersze poruszaja rozne kwestie. Sa jednak wiersze, ktorych wyjatkowo nie lubie i nie cenie. Wrecz uwazam, ze to szmacenie sie (w tym zlym znaczeniu - nie tym artystycznym): polityczne i religijne. Pomijam juz fakt, ze grzech to chleb powszedni dla artystow. Swietoszkow tutaj nie chcemy Nigdy nie bedzie sie wielkim jak bedzie sie siedzialo w ciasnych ramach. Nie podoba mi sie. I w technice i w tresci. Skomentowalem go tylko dlatego, ze jest o JPII. Co nie zmienia faktu, ze mecza mnie juz tak slabe wiersze. Od tej pory nie bede sie odzywal tutaj az ktos nie da dobrego wiersza, o!
-
Wiedźmin/Witcher (seria)
temat odpisał Smutny Wędrowiec na Cardinal w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
Re up... ale w takim Tormencie byla zawsze ta sama glowna postac, a mimo to gra sie nie nudzila. To zalezy od fabuly, a nie od mnogosci ustawien. -
NPC? Chyba nie byloby t widoczne dla druzyny A przeciez sa sytuacje gdy NPC rozmawiaja z druzyna i te rozmowy sa lepsze niz w BG, chociazby z tego powodu, ze dluzsze i bardziej skomplikowane. A to, ze np. NIe-Slawa nie mogla z kims rozmawiac to wlasnie wynika z fabuly. Bleh, a w Tormencie mozesz sam rozmawiac. Z kazdym. I rozmowy miedzy osobaim w druzynie tez sie pojawiaja. W BG niestety nie dalo sie zwyczajnie zagadac do kogokolwiek z druzyny, trzeba bylo czekac az im sie zachce. Aha, NPC'ow nie ma w druzynie.
-
Czy Ty grales w P:T? A moze jednak w cos innego. Chyba nie bardzo rozmawiales z bohaterami na roznych etapach gry Przeciez to wlasnie miedzy nimi rozgrywa sie bardzo wiele ciekawych wydarzen! Jezeli zestawiasz Tormenta z Baldurem to zauwaz, ze w takim BG nie dalo sie rozmawiac z osobami w druzynie Co do muzyki... jak do tej pory nie trafilem na lepsza. Pamietam jeszcze czasy gdy godzinami "szwedalem" sie po katakumbach tylko by sluchac muzyki i ogladac szczegoly na scianach Ta gra ma ogromny klimat.
-
Nie, nie, nie... ja pisalem do to Carolla Chcodzi o to, ze nie podoba mi sie taki sposob komentowania.
-
Maja problemy z postrzeganiem swiata. Przeciez swiat to to co wiekszosc ludzi uzna za "normalne". Normalnym wiec jest znac zasady ortografii. Oni zas nie panuja nad swoja glowa. Choroby psychicznej nie wyleczysz nigdy. Nerwica, o ile dobrze pamietam podchodzi pod choroby psychiczne. Przeca sa domy dla psychicznie i nerwowo chorych. Bzdura... wiekszosc jak owce godzi sie na to co im narzucane jest. Burza sie tylko w mowie. Inaczej mielibysmy miliony Morrisonow. Bo skoro to nie jest z glowy, nie jest dysfunkcja to musi siedziec w genach O! ladnie wybrnelas. Nie bede wnikal dalej A wiek do urody ma tyle samo co pytanie o wiek kobiety i jej rumience na wtarzy do jej wieku
-
A Ty uwazasz osoby chore psychicznie za mniej inteligentne? Przeciez tego nie powiedzialem. Chodzi o to, ze jezeli to rozgrywa sie w ich glowie to jest to choroba psychiczna. Przeciez zupelnie inaczej postrzegaja swiat niz osoby "normalne". Ble, nie zrozumialas tego co pisalem. Wlasnie mnie to denerwuje, ze ludzie nietoleruja np. schizofrenii a juz dyslektycy sa ok. Dla mnie to wsio jedno. Ale jezeli jednych traktuje sie z przywilejami to nie widze powodow by innych wytykac palcami i do tego dreczyc jeszcze. Ale ja mowie, ze serio mam taki problem. Taki, ze nie moge sie skupic. Ze mam niechcec do przymusu. Nie potrafie zamknac sie w sztywnych ramach narzuconych z gory. Mowisz, ze 99 mlodych ludzi by udawalo... a jak jest z dysleksja? Tez duzo udaje. Co niby nie jest wskaznikiem, ze dysleksja nie istnieje... moze wiec moze schorzenie tez jest prawdziwe? Ale jak ja opisuje to od razu podchodzi sie do tego jako do wymyslu i zartu... Ok. Ja niestety nie znam dyslektykw ktorzy by cos robili. Najwyrazniej na nasze postrzeganie wplywaja nasze znajomosci Co wcale ne znaczy, ze ja nie walcze ze swoim "schorzeniem". Problem z tym, ze mi zaden lekarz nie pomoze bo nikt tego nie zdiagnozowal jeszcze. O ja biedny... Hmmm... nie znasz mnie Jezeli mowisz iz moja matyura zostala sprawiedliwie oceniona a ja sobie wszystko wymyslilem to najwyrazniej strasznie zle mnie traktujesz, chlip Hmm, czyli ja nie moge walczyc o swoje bo jestem smeszny? A jak wymagam uczciwosci to tez zle? Niezle... masz na to papierek? Wiec w koncu jestem ladny czy nie?
-
LOL Teraz poczulem, ze nie zyje Zabiles mnie. ogolnie to juz sie rozkladam. Zdycham Kto jest autorem tego? Musial miec niesamowite poczucie humoru i ogromny dystans Dal mi ten wiersz wiele radosci. Dystans? Mi się po prostu wydaje, że autorem jest członek jakiegoś nihilistycznego kółka fanów filmu "Junior" ;] - CRD Edit: To teraz ja cosik dam. Na sympatia.pl znalazlem... nie pytajcie co tam robilem. Jak sie wczytacie to zobaczycie, ze to sie nawet rymuje, wiec to pewnie jest wiersz hip-hopowy Ja leje z pierwszego zdania najbardziej... ilez to radosci moze taka tworczosc przyniesc
-
Miniatury sa moja ulubiona forma Jest jednak z nimi wiekszy problem niz ze "zwyklym" wierszem. Otoz zaledwie w paru slowach trzeba zawrzec bardzo duzo tresci. Ciezka sprawa No i oczywiscie najlepiej jakby zaskakiwaly. A ja uwazam, ze Ty nie potrafisz recenzowac. Za malo i sztywno. Dodatkowo nie znasz sie. Nie masz talentu do tej roboty Jak mi sie to podoba Jak juz cos robisz to z sercem. A nie tylko by pojechac po kims. A co do czesci do Feo: Ano niestety tez nic nowego nie powiedziales. Zawsze wydawalo mi sie, ze jezeli ktos cos tutaj zamieszcza to nie dla wymuszonych komentow...
-
No pewnie. Tylko, ze jezeli dysfunkcje sa chorobami psychicznymi to tym bardziej bede walczyl z kazdym dyslektykiem. A niech tylko komus powie "jestes nienormalny"! Zauwaz, ze litujemy sie nad osobami z czyms takim zas na widok schiforenikow bierze nas obrzydzenie. Bzdura. Jestes dziewczyna to malo wiesz Pozniej jest grozba wojska. Aha, co do mojego wieku... albo mnie obrazilas teraz albo wygladam mlodo Wole to drugie. Poza tym, wypelniac obowiazku nie musze tylko kto mnie utrzyma? Gdzie moje przywileje z powodu choroby genetycznej? Ja tez chcialbym normalnie siedziec i potrafic sie skupic. Ale z drugiej strony o wiele latwiej mi jest narzekac, ze to genetyka a nie lenistwo. Cos Ci to przypomina? Zwyczajnie nie moge uczyc sie. Jak wiem, ze ktos mi cos kazal to ja sie odwracam plecami i dupe pokazuje (oczywiscie w przenosni). A ja, z racji swojego schorzenia, nigdy nie nauczylem sie zasad. A jak kazali mi czytac to ja nie moglem i bralo mnie obrzydzenie. Wiec nie nauczylem sie mimowolnie niczego. Wiesz, na maturze dostalem malo punktow z polskiego... bo mam straszny charakter pisma. I przez to mam problemy ze studiami. Tym bardziej teraz gdy wszedzie biora wyniki z nowej matury. A ja wiem, ze nie napisalem tak tragicznie jak mnie ocenili (bo probna napisalem o wiele gorzej a dostalem wiecej punktow). Znam swoje mozliwosci. A jednak z braku papierka zostalem tak potraktowany. I nawet jakbym mial godzine wiecej to nie napisalbym ladniej. Fajnie. Nikt. Bo powinni podniesc tak, ze papierek beda dostawac tylko osoby, ktore sa na prawde chore. Powinni zmienic system wykrywania tak by niczego nie dalo sie udawac. A poki beda naciagacze to ja bede szykanowal dyslektykow. Ps. Pomylilas sie troche co do wieku Nie oceniaj po wygladzie... ani po wieku, chyba, ze chcialas mi strzelic komplement Edit: a co do pisania na forum. Jak ktos wie, ze ma dysfunkcje to moze sobie wrzucac posty do worda i sprawdzac. Czasu przeciez macie pod dostatkiem, nikt nie goni. A mnie bedzie denerwowalo innych.
-
Ale wtedy nikt nie kwestionuje, ze sie jest niesprawnym. Nauczyciele zas (jezeli nie ma sie papierka) ponizaja. Papierek zas jest takim biletek, ktorym kupuje sie spokoj. Przepraszam bardzo, jezeli problemy z pisaniem sa dysfunkcja to czemu nie wynalezc wiecej ich? Bo tylko oni moga byc uprzywilejowani i nikt wiecej? Ja bym bardzo chcial papier na to, ze genetycznie nie jestem zdolny do nauki. Moga tego dowiesc jakos. I wtedy bede zwolniony ze wszystkiego. I niech mi placa jeszcze jakas rente, przeciez to nie moja wina. Ja sie mecze! Serio mowie. Jestem chory na wstret to przymusu nauki. I co mam z tym zrobic? Powiedzmy, ze reszta jest sensowna. Ale to jest rownie glupie jak i moje "schorzenie". Ja tez nie moge sie niczego nauczyc. Moge wiec dostac papierek i bede zwolniony? I zrobie sobie magistra bez uczenia sie? Przeciez jestem chory... czemu mnie dyskryminuja?
-
Ja mam tylko jedno pytanie... a inne dyskunkcje to sa prawdziwe? Np. dysgrafia? Przeciez to na peirwszy rzut oka widac kto ma a kto nie ma. NIkt nie pisze przeciez specjalnie tak by nie bylo nic widac. A jednak na to tez trzeba piec papier. Z drugiej strony nie potrafie sobie wyobrazic, ze ktos nie potrafi nauczyc sie zasad ortograficznych. Ja nie znam wszystkich bo mi sie nie chce wszystkiego uczyc... ale nigdy bym nie pomyslal, ze moge miec jakas dysfunkcje. Bo... zawsze mozna wymyslic sobie mase innych dysfuknacji, na wszystko. Lacznie z pierdzeniem na lekcji. I ja tez chce wtedy miec jakies przywileje!
-
Czyli srednio liczac za jedna po 20 zl to juz jakies 6 tysiecy. A przeciez sam mowisz, ze niektore wiecej kosztowaly. Nie wierze Musialbys miec kupe kasy. Poza ty... kiedy znajdujesz czas w to grac? Neverhooda mam i gram. Byla to moja pierwsza przygodowka. A po tym jak zobaczylem ten temat postanowilem sobie powspominac To jest z tych magicznych gier dzieki ktorym milo wspomina sie pierwsze imesiace po kumpie pierwszego kompa
-
Pan_Feanor To chyba jedyna osoba, ktora moge obszczelac Pierwsze co pomyślałeś/pomyślałaś, gdy zobaczyłeś/zobaczyłaś jego/ją na forum?: Cos o tym, ze go chyba skads znam Co myślisz|czujesz, gdy patrzysz na jego/jej avatar?: Ze to obrzydliwe zeby tak do buzi... fuj Co byś mu/jej dał/dała co posiadasz?: Moje ulubione podarte jeansy A co zabrałbyś/zabrałabyś?: Umiejetnosc wybaczania. Sympatycznosc. uroku osobistego. Co Cię w nim/niej zachwyca?: Pogoda ducha i ciala Co Cię w nim/niej śmieszy?: Bledy w postach. Ale coraz mniej. Co Cię w nim/niej przeraża?: To, ze nabral mnie na swoj "wiersz" To wielka sztuka. Jak wg. Ciebie spędza lub powinien/powinna spędzać wolny czas?: Pije? Podrywa laski? I zabija poczuciem humoru. Czego mu/jej życzysz?: Spelnienia. W kazdej postaci Czy jest|nie jest jazzy/trendy/sic i dlaczego?: Pewnie leca na niego mroczne nastolatki
-
Przeca to wiersz! nie traktuje sie tego nigdy doslownie. Juz wyjasnilem, ze jest slabutki. Ale jezeli masz jakies argumenty, ze jest inaczej to chetnie poczytam. Tylko nie mow, ze "ten wiersz trzeba poczuc". Dalej... Wlasnie nie specjalistom. Kazdy moze pisac o wierszach. Nie kazdy jednak moze pisac wiersze Bleh, pierwsze co uderzylo we mnie to metafora z zyrafa. Strasznie sztucznie to brzmi i ciezko sie przez to przebic. Ja wiem, ze mialo to ladnie wskazac na wielkosc (to moze slon? A jak na wysokosc to moze winda?) ale mi brzmi sztucznie. Zupelnie nie lapie sensu tego. Pierwszy wers jakos nie koresponduje z reszta. Niby mial, zapewne, wprowadzic klimat, ale niestety nie wprowadza (dla mnie) Do tego blad "szyji". Nadal nie rozumiem powiazania miedzy "zyrafa smutku" a "zmarszczkami". Do tego jeszcze zatwierdzanie ich brzmi jakos komicznie. Wydaje mi sie, ze autor za wszelka cene chcial zrobic z tego poetycki teatr... i wyszla mu komedia. Te slowa to tylko slowa, a nie poezja. A moze zamiast "w" to "na"? Wyszlo by to nawet fajnie gdyby zmienic na "w rogach swiata" Troszke z cczasami sie powalilo. Ta czesc nie ma znowu sensu. Gdzie tu jaka klamra? Czemu zostala przerwana skoro nie ma zamkniecia. Czaszmi moga byc miazdzone. Lamane to bardziej kosci Tak sie przynajmniej przedstawia sensowniej. Ok, dwa ostatnie wersy imalby sens taki jak pierwszy wers poprzednij czesci. Czyli wprowadzenie kliamtu. ale to nie jest proza. To jest wiersz i tutaj inaczej sie to robi "Zastygli i cici w..." Albo "zastygli... i ciszy" Tak jakos ciezko sie czyta ten wiersz. Moze chodzi o technike? Czasami jak sie cos napisze to trzeba nad tym potem popracowac. Malo jest osob, ktore juz w pierwszym zapisie robia to dobrze. Kazdy wiersz nalezy "rozdziewiczyc" po jakims czasie. I troche rzeczy pozmieniac. Same sprzecznosci. "krzyczy bo pelna milczenia". Czasami takie cos jest fajne, ale trzeba to dokladnie przemyslec. Czy ma jakis symboliczny sens. Jezeli juz zestawiamy cisze i strune to powinno byc, ze spiewa... bo krzyk nigdy nie jest piekny. A struny nie krzycza Wiecej kropek na koniec nie mozna dac? Pzreca linijka jeszcze moze duzo przyjac Btw, przypomnialo mi sie jak kiedys na wroclawskim rynku pewien aktor teatru (troszke pijany) po rozmowie powiedzial nam bysmy sprobowali zagrac cisze. Mielismy przemyslec to. niestety pozniej juz sie nie spotkalismy z nim. To i ja proponuje taka zabawe. Sprobujcie zagrac cisze zanim zaczniecie pisac o niej. Cos czuje, ze bedzie to bardzo "krwawy" wiersz Chociaz jak widze, ze natchnieniem do pisania wiersza byla niespelniona imlosc to zaczynam sie bac Hm, zero reakcji u mnie. Co nie znaczy, ze jest zle Zwyczajnie jakos mnie nie ruszyla ta czesc. Chociazm moze dziwi mnie porownanie Dawida do lwa... i zestawienie ze smokiem Ostatnio bylem na "Opowiesci z Narnii" i teraz wszystkie koty kojarze z Aslanem. Po zakonczeniu tej czesci mam wrazenie, ze wiersz bedzie pelen oskarzen w stosunku do obiektu. To nie jest rozliczenie... Btw, Dawid to przypadkowo dobrane imie, czy moze tak naprawde nazywal sie ten nieszczesnik? Nie dosc, ze tchorz to jeszcze przyglup? Chyba wiersze nie powinny byc polem do osobistych walk Powtorzenie w dwoch wresach "hafty" nie wyglada najlepiej. MOzna to jakos zastapic. Cos pozytywnego. Nie jest zapatrzony w siebie Bardzo mi sie spodobalo przejscie od Dawida do Dawida. Tylko z innych epok Ta czesc jest bardzo ladna. I ladnie sie przeplataja motywy. Moge tylko powiedziec, ze porownania moze nie sa oryginalne, ale za to... mile Wersy te wywolaly u mnie spokoj. Tutaj juz gorzej sie czyta. Zapewne dlatego, ze przekombinowana jest skladnia wersow. Jakby uproscic to zmona by nawet zamknac to wszystko w jednym wersie Ja jestem za tym by pisac jak najmniej slow, ale tak by jak najwiecej tresci zawieraly. Ta czesc omijam poniewaz nie mam nic sensownego do napisania o niej. Troszke wyjasnia, troszke przeciaga zakonczenie... na ktore czekam juz z utesknieniem Jak dla mnie za duzo slow Ble. Zakonczenie mialkie i nieciekawe. Wlasciwie na poczatku mialem nadzieje, ze warto bedzie czytac ten wiersz. Teraz zas mam wrazenie, ze zostalem oszukany Czytalem to juz wiele razy i za kazdym razem bylo takie samo. "To" czyli gadanie o milosci. Ogolnie wiersz dosc poprawny, ale nudny. Pewnie, ze beda. Tylko nie musza rzucac tym w innych Ewolucja umyslowa polega na tym, ze korzystamy w dorobku innych. Jezeli kazdy by chcial wszystko od nowa odkrywac to nigdy nie nastapi progres. teraz przez wszystko mozna przejsc szybciej i szybciej sie uczyc.
-
O jaka mniejszosc Ci chodzi? O to, ze coraz mniej osob czyta kaciki?
-
Slaba prowokacja. Czuje sie juz mocno zmeczony tymi wierszami, a jednak musze cos napisac. jak juz checie sie popisac dowcipem to piszcie TUTAJ JEST DOWCIP. I nic wiecej. Bedzie miedzy nami taka dzentelmenska umowa: ja bede sie smial w tym miejscu i gratulowal pomyslowosci a Ty (wy) bedziecie zadowoleni. Pasuje?
-
NIe uzywaj slowa "dziela". Tobie nie wypada. Przeczytalem te cusie i na Twoim miejscu bym ich nie pokazywal. A Ty jeszcze na blogu dajesz. Ja rozumiem, ze koniecznie chcesz sie pochwalic, ze rymowac potrafisz (ale nie potrafisz)... jednak jak juz wklejasz do tego watku to poczytaj chociaz kilka ostatnich stron. Zobaczylbys, ze pisalismy tu juz o lepszych tworach. Jak juz ktos to pisal... wiersze to dobry sposob na rwanie lasek. I mam nadzieje, ze tylko dlatego piszesz. Nie bedziesz publikowal nigdzie? Na doklaszniejsze omawianie nie mam sily. Jakis czas temu Chim zjechal ladnie pewien wiersz. Przeczytaj to i zmien ksywki. Moze zbyt nerwowy jestem, ale podobniez w Polsce jest kilka milionow poetow. Mala rada dla wiekszosci: odwalcie sie od poezji!
-
Od razu zaznaczam, ze takie teksty mnie zniechecaja Bo jak ktos sam widzi, ze jego "twor" jest kiepski to nie powinien nawet sie pokazywac. Autentycznej skromnosci nie ma. Zwyczajnie nie istnieje. A to znowu jakies takie mdle tlumaczenie. Widze w tym mocne usprawiedliwienie i zabezpieczenie przed ewentualna mocna krytyka Teraz zrobie to inaczej. Najpierw przeczytalem wiersz caly, wiec bede sie bezposrednio odnosil do reszty juz teraz. Poczatek bardzo fajny. Chodzi mi oczywiscie o poczatek. Mysl jako rzecz bardzo mi sie podoba. Zapewne wynika to stad, ze sam uwazam iz mysli niewypowiedziane umieraja. A wszystko to co mowimy do innych to nasza "inwestycja" w nich. Od strony technicznej to bardziej przypomina proze dziwnie pocieta. Wersy nalezaloby bardziej rozbic by uzyskac pewne pauzy. Oczywiscie bez przesady. Ale jednak cos trzeba z wersyfikacja zrobic. Hm, przyznam sie, ze zaciekawilo mnie to niezdecydowanie. Ale tylko dlatego, ze sam uzlozylem to inaczej i inaczej zaakcentowalem. No i do tego miejsca jest niezle. Dalej sie stacza wierszydlo. Wydaje mi sie, ze mysl "znaleziona" juz nie moze umrzec. Wiec nie musi powstawac z martwych. Ale to moje osobiste przekonanie. Znowu mam skojarzenie jakies takie sakralne "spojrz - oto ona" traci mi troche Jezusem i jakims mesjanizmem. Albo kaplanem, ktory pokazuje mysl kogos od nas lepszego Z drugiej strony, mysl mesjasza jest zawsze zywa. Ogolnie to nie mam sie do czego doczepic procz tego, ze jakos mnie wyjatkowo nie rusza. Cos sprawia, ze jest mi ten fragment obojetny. Przyznam sie szczerze, ze tutaj jest przytloczony metafora. Nie rozumiem jej i nie potrafie zinterpretowac. Wydaje mi sie, ze jest taka na wyrost. Bo fajnie brzmi. Ale nic nie przekazuje. Chodzi oczywiscie o "lipcowy tatuaz". Jakos to mi nie pasuje do czesci poprzedniej. Odpowiedz: Nie. Wlasnie to zakonczenie nie ukazalo mi "dlaczego?" Moze problem tkwi w tym, ze autor za bardzo chcial jakiejs glebi w wierszu i przekopal sie na druga strone. Wiec zakoczylo sie to jakas paplanina, ktora wyglada tylko na poetycka. A jest pseudo wierszem. Takie zakonczenia, w ktorych pokazana jest niemoc osoby, sa dobre. Tylko wtedy gdy wiemy skad sie bierze ta niecom. Gdy widzimy cierpienie. Te dlonie z wiersza nijak maja sie do tresci. Nie sa symbolem niczego. Dla mnie Ja sie czuje juz zmeczony. Za duzo wierszy sie zaczelo pojawiac
-
Ano nie tylko. Napisalem o swoim odczuciu odczuciu. A takowe posiadam bo przebijam sie ostatnio przez tony wierszy "mlodych bolacych" (dodac trzeba, ze pewnie 13-latkow) I niepotrzebnie wyrobilem sobie odruch. Dlatego z interpretacja wierszy jest ogromny problem. Probuje, jak moge, omijac (lub zaznaczac) to co jest tylko moja wyobraznia. Nie zawsze sie udaje Nie ma sensu. Hiphopu nie omawiam Edit: Pozniej omowie Twoj wiersz.
-
Khem. Tez napisalem, ze lepszy niz dwa wczesniejsze. I nie dlatego, ze moderatorki, ale dlatego, ze lepszy Co do wiersza, ktory zamiescil Chim: Nie bede sie pastwil bo nie bardzo mam czas. Jak bede mial go wiecej to napisze cosik. Chociaz na pierwszy rzut oka mi sie podoba. Jezeli to pulapka na mnie to pewnie wpadne Bo na drugi rzut oka tez mi sie wiersz podoba. Ale wiecej napisze nastepnym razem. Swojego nic zas nie dam bo z wierszy dlugich wyszedlem juz jakis czas temu. Obecnie pisze ino miniaturki Zas jezeli juz zauwazylem, ze to co pisalem jest kiepskie to niszcze to ;P I czasami brudne wiersze o gownie Ale to przez Swietlickiego. Edit: taka reklama... polecam Periodyk Poetycki w AM. Niestety forum tego kacika padlo obecnie, ale kiedys wstanie. Wtedy podam. Tam mozna sie podszkolic i podpatrzec innych "jak to robia" Zasieg PP jest juz duzy i rosnie. Warto dolaczyc Edit 2: Zaczne od tytulu Otoz podoba mi sie, ale jest to stwierdzenie zupelnie nieobiektywne. Jak juz mowilem pare razy jestem obecnie w klimatach brudu wiec larwa jest ok. Szczegolnie, ze moja wyobraznia widzi taka larwe wychodzaca z gnijacego miesa. Probujac spojrzec obiektywnie... hm, tytul moze juz wiele mowic. Jednak ufajac autorowi (zaufanie moze zniknac pod koniec ) bede wierzyl, ze to cos wiecej niz wiersz o motylkach i przyrodzie. Bleh. Poczatek niezbyt dobrze dziala na mnie. Moze z tego powodu, ze traci troszke mrocznym popierdywaniem (strasznie mi sie spodobalo to powiedzenie). Z drugiej jednak strony przypomina modlitwe. Nie wiem czemu, ale boje sie modlacych ludzi. Wiec wiersz wzbudza cos wiecej we mnie niz tylko niechec To na plus. Ha. Kolejny temat brudu. Kon i jego wizg Chyba dobrze kojarze? Ta czesc jest niezla. Budzi we mnie pewne mocne skojarzenia. Cos sie dzieje ze mna. Mysle! Zawsze jednak jest druga strona. W tym wypadku druga strona jest nadal ok Narodzilam? Nowa? Chim jestes kobieta?! A juz myslalem, ze chciales delikatnie przemycic swoj wiersz Co do tej czesci... W tym momencie powinienem sie bac czy przypadkiem wiersz nie zakonczy sie optymistycznym przemienieniem w motyla. "bo (metal) ma to do siebie..." strasznie lubie ten tekst. Wprowadza mnie (gdy czytam to w wierszu) w pewien nastroj. Taki specyficzny. Co do zgrzytu. Zgrzyta, ale tak poetycko. Wiec jest ok. Moja wyobraznia podsunela mi obraz motyla wychodzacego z poczwarki przy bardzo glosnym zgrzycie. I szybki rzut na jakis metal ciety Ble. Balem sie. Udam, ze nie widze Niby kazda kobieta jest piekna, ale czy kazda musi byc motylem? Tak samo... czy kazda walka musi konczyc sie zwyciestwem? hm, wlasciwie nie wiem do czego to przypiac. Takie to troszke banalne. Bardzo proste skojarzenie. Wlasciwie nie przekazuje nic nowego. Jezeli to wiersz pisany wspolczesnie to chetnie bym wywalil te dwa wersy Ot. Zakonczenie i dramatyczne i nie ghotyckie. Jak sie chce to mozna Nie musi byc w wierszu krwi i szatana by byl gleboki. Wszystko mozna subtelniej opowiedziec. Wszystko moze byc poezja. Byleby nie bylo o bolacej duszy Kto jest autorem wiersza? Btw, troche dziwnie wyglada jak gosc o ksywce Smutny Wedrowiec pisze zle o mrocznych zbuntowanych nastolatkach No nic. Kazdy popelnia bledy Ksywki sie nie pozbede
-
Moze zaczna od wyjasnienia. Jezeli juz pseudo to nie wiersz. Zwyczajnie nazywajcie to po imieniu! Jezeli sami uwazacie, ze to twor dziwny to mowie, ze dziwne cos wyszlo. Albo [beeep] Ale nigdy wiersz (bez pewnosci). Bo to takie troszke oszukancze... "bo ja chcialam, ale nie wyszlo" Jak dziewica przy pierwszym razie Kiedys jak ocenilem pewien wiersz (na innym forum) z oznaczeniem "pseudo" to od razu zostalem zrypany, ze "przeciez to nie wiersz! Nie czepiaj sie! A najlepiej sie utop." Wiec teraz uwazniej patrze Ok, usprawiedliwienie historyczne tez mamy. Mamy tez rys wydarzen. Fajnie. Tylko, ze ja juz nie musze czytac tego wiersza. Wiem o czym bedzie i nic mnie nie zaskoczy Ja nie po to czytam poezje by sie nudzic No moze poza zupelnie kiepskimi tworami. Ale wtedy robie to dla innej rozrywki Tytul zbyt doslowny Bo jezeli zestawic z tym co juz wczesniej powiedzialas to moje oczekiwania sie spelnily. Bedzie nudno Tytulem powinnas zmylic czytelnika. Cos w stylu "tytul powinien wprowadzac zamet i nic nie wyjasniac. Jest sam sobie tworem, ktory zyje niezaleznie od reszty dziela" Chyba sam ten cytat wymyslilem, pewnosci nigdy nie ma Ok. Od strony "technicznej" pewnie Chim sie wypowie. Wiec cos mu zostawie. Sam powie, ze... nuuuuuda Motyw zatrutej mowy i powietrza byl juz tyle razy uzywany (vide Biblia), ze bardzo gleboko wbil sie nam w glowy. Chociaz "jadowitozielonych" mi sie spodobalo. I tyle zapamietam z tej czesci Znowu jad. Powtarzasz dla wzmocnienia efektu? Czy moze nie wierzysz w moce umyslowe czytelnikow i uwazasz, ze juz zapomnieli? Motyw z papierosami nawet mi sie podoba. Ale tylko dlatego, ze obecnie siedze w "brudnych wierszach" (np. Swietlicki). Zapamituje: papierosy. Tutaj sie obraze Czyzby znowu ghotyckie pierdu-pierdu? To, ze mysli sa nieprzyjazne po wielkich wydarzeniach to dosc normalne. Ale zeby robic z tego dramat? Moze zle zrozumialem. Ale "miliony mysli" jest dosyc oklepane. I znajdziemy to w kazdym wierszu zbuntowanych nastolatkow (uogolniam) Zapamietam "w glowie" bo tym wersem mozna wyrazic wiecej niz sie wydaje. I nie trzeba dopowiadac nic. Hmm, znou technika tutaj mi nie pasuje. "Przecza o przyjaciela", cos tutaj zgrzyta. Zapamietuje: takiego bez cudzyslowia. I ukladam: Jadowitozielone papierosy w glowie takie bez cudzyslowia (i dodaje od siebie, dla wzmocnienia efektu spieprzaj brutusie! Dla mnie fajna miniaturka wyszla. Chociaz nie jest idealna, ale bardziej mnie zmusza do myslenia niz wiersz w ktorym wszystko jest powiedziane Sama zas miniaturka nie musi miec sensu. Nie musi miec tez na celu zadnej konkretnej mysli. Jest po to by zmuszac Wiersz Amadrieni lepszy niz poprzednie tutaj zamieszczone Jednym słowem- duuużo pracy mnie czeka. Dzięki za słowa krytyki z uzasadnieniem, znaczą więcej niż te wszystkie 'No fajne", "Takie to jakieś...".- Ama
-
http://www.przekroj.pl/index.php?option=co...3&Itemid=51 Polecam przeczytac to Bardzo ciekawe i troszke wyjasnia. Wszystko co wymieniles tutaj jest omowione w tekscie. niestety jest pewien argument, ktory daje nam niemal pewnosc, ze nie mozna podrozowac w czasie... jaki? Szukac w tekscie Akcja "poczytaj sobie sam"
-
Moja opinia? Smutne pierdu - pierdu. Do tego strasznie oklepane chwyty. Nic wyjatkowego i odkrywczego. Zaraz ktos powie, ze nie mozna ciagle odkrywac nowych rzeczy. Ale jak ktos nie potrafi odkrywac niczego nowego w poezji to nie powinien jej pisac. Nawet nie jest bogaty w formy poetyckie. A tytul? Na bogow! To jakas telenowela? "Badz mi siostra, badz mi bratem - chce sie bawic Twoim batem" Moja wyobraznia (wyjatkowo plastyczna!) tutaj NIC nie widzi. Nie rusza. Moze dlatego, ze za duzo wierszy juz czytalem. Jak juz mowilem - telenowela. O jak pieknie! O jak cudownie! O jak nudno... Te motywy zostaly wyczerpane na maksa pod koniec XiX. Klamstwo. Do tego takie, ze w calosci bezczelnie wylazi z wersow.
