Smutny Wędrowiec
-
Zawartość
608 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez Smutny Wędrowiec
-
-
Jest (dla mnie) ważniejszy element - świat, jaki jest przedstawiony w grze. Jeśli jest denny i mały oraz niedopracowany to fabuła w niczym tu nie pomoże.I tutaj jest denny swiat? Nie bardzo wiec rozumiem co kryje sie pod twoim "dennie".
Bo jezeli powiesz mi, ze kilometry ciagle takich samych krajobrazow w Obku bylo lepsze to nie uwierze, ze mowisz to powaznie.
Więc śmiem twierdzić, że po prostu autor odczuł zbyt dużą przyjemność z gry, jak większość Polaków. Ja wiem, że to nasza gra i trzeba chwalić, ale żeby od razu tak? Dziwne, że za granicą Wiedźmin nie jest już tak wysoko oceniany. Średnia to 83%.Ale bywaja tez powyzej 90%. Bywaja tez niskie (gdzies bylo 7). I to raczej nie jest wazne czy to w Polsce (Polascy surowiej nawet oceniaja czasami) czy gdzies indziej. Zawsze ocenia to czlowiek, nie narod.
Jeśli tak bardzo bronisz ocenę tej gry, to faktycznie jesteś pewnie Wielkim Obrońcą CDA [albo synem ©Onana
Nie rozumiem faktu: czy ja nie mogę przedstawić swojego zdania na temat oceny przyznanej tej grze? Nawet jak się mylę? Po prostu wkurzyła mnie zawyżona ocena tego tytułu, nie narzekam że to jakiś crap. To bardzo dobra gra ale nie idealna, jeśli miałaby dostać 10.To chyba o dwoch roznych rzeczach mowimy. Bo ty pisales o sposobie oceny i zarzucasz, ze ktos sie nie zna. Mowisz tez, ze ocena zawyzona - zupelnie jakbys sie wypowiadal za jakis ogol.
Do osobistej oceny masz takie samo prawo jak autor recenzji. Zauwaz jednak, ze jestes bardzo inwazyjny w swoich stwierdzeniach.
Czytałem, że go przyrównał do Planescape Tormenta. Właśnie, przyrównał, a nie zrównał ani nie wywyższył. Torment z tego co wiem nie dostał 10, a Wiedźmin był na nią nominowany więc to porównanie było przesadzone.Jezeli porownuje do i mowi, (chyba) ze PT byl ostatnia gra, ktora go tak ucieszyla to chyba nie trzeba miec ogromnych umiejetnosci dedukcyjnych by to zrozumiec.
Poza tym:
Helloooo... 8 lat temu byl PT, to tez cos chyba daje do myslenia?
Ja nie mogę uważać, ja mogę mieć jedynie nadzieję, że recenzent faktycznie rozbierze daną grę na czynniki pierwsze. I wątpie, czy przeciętny gracz faktycznie spędził z tą grą mało czasu, bo miał zdecydowanie więcej czasu niż piszący recenzję.Chyba zartujesz. Wiesmin pojawil sie niedawno (dwa tygodnie juz?), ta recenzja zas musiala byc chyba miesiac temu zrobiona. Wiec gra pewnie pojawila sie w redakcji jeszcze wczesniej.
-
A jeśli jakaś gra ociera się o maksymalną ocenę' date=' to wydaje mi się, że jest to tytuł dla każdego, tak jak choćby Oblivion, który przypadł mi do gustu.[/quote']
"Dla kazdego", "który przypadl mi do gustu". Nie decyduj za wszystkich.
Dla mnie Obek jest beznadziejny - niby grafa fajna, ale reszta strasznie uposledzona.
Po prostu nie cierpię recenzji pisanych emocjami i fanostwem danego gatunku; lubię chłodne oko, które umie wyłapać nie tylko babole a każdą niedogodność w wielkich tytułach.
W gry gra sie dla przyjemnosci. W recenzjach pisze sie tez o tym co sprawilo przyjemnosc. Jezeli recenzja bylaby na chlodno to trzeba liczyc sie z tym, ze bylaby tez nudna.
Dwa... a co by bylo jakby gracze tez podchodzili na zimno do gier. to juz absurd.
Cztałem kilka razy minirecenzję ©Onana i argumenty, które przedstawił w ogóle nie powodują, że gra ma dostać dziesiątkę.A co powoduja? 9? 8? 7? Uwazasz, ze lepiej znasz wage plusow od autora?
Muzyka? Owszem, kapitalna, ale to tylko składowa hitu.
I jako skladowa zostala wymieniona, w czym problem?
Fabuła? Ważna w RPG ale nie najważniejsza.
A co w RPG jest wazniejsze niz fabula? Jak dla mnie nie ma wazniejszego elementu.
Na pewno wiele graczy powie, że jest jednak w Wiedźminie sporo błędów dyskwalifikujących ją od otrzymania maksymalnej oceny.
I jest sporo takich za ktore sa na 12 punktow w skali 10 stopniowej.
Mowimy o przyjemnosci czerpanej z gry. Czasami wiec nie zauwaza sie bledow bo plusy sa mimo wszystko duzo wieksze.
Ja jako fan strategii i FPSów jestem w stanie dokładniej stwierdzić, czy tytuł ten faktycznie jest aż tak dobry, bowiem nie dodaję plusów za fanostwo.
Widziales w mojej wypowiedzi plusy za fanostwo? Widziales w recenzji Wiedzmina? Widziales w minirecenzji?
Czy nawet jezeli by sie pojawily to gdziekolwiek sa jako przewazajace?
O czym my tu mowimy?
Ale zdaje się, że maksymalne noty miały dostawać tylko gry jedyne w swoim rodzaju, niesamowite, piekielnie grywalne i ponad czasowe.Pojawil sie i tak argument w minirecenzji. Widac niedotczytales... autor zestawial Wiedzmina z Planescape'm. Wiec jednak jest wyjatkowa dla niego.
Odpal Wiedźmina za rok czasu i zobaczymy, czy będzie cię tak samo bawił. Jest coś takiego jak początkowe zauroczenie grą. Miałem coś takiego ostatnio z World in Conflict; twierdziłem, że ta gra jest rewolucyjna, ale już po kilku dniach stwierdziłem, iż to jest "tylko" bardzo dobra gra i dopiero wtedy mogłem wyrazić o niej swoje zdanie.
A czy nie uwazasz, ze ludzie piszac recenzje tak waznego tytulu siedza z gra troche wiecej niz gracze?
-
I o ile zgadzam się z większością Łiczerskich argumentów, już kompletnie nie mogę pojąć tak zawyżonej oceny tej gry. Rozumiem 8+, ale 9+?Ech, ten temat juz byl tyle razy przerabiany. Zapraszam do "Komentarzy" temat Wiedzmin. Jednak dodam...
Tak, jakby kto pytał, grałem w ten tytuł i to dość długo. Przechodziłem mniej więcej środek gry. Za grywalność 10 to już przegięcie przestraszeczne! Ale co mi tam, nie znam się
Najwyrazniej masz racje w ostatnim zdaniu. Bo grywalnosci nie da sie zmierzyc obiektywnie (tego nie wiesz a bierzesz sie za ocene pisma?). Dlatego uwazam, ze musisz jeszcze pocwiczyc i pouczyc sie o recenzowaniu by dorownac profesjonalistom.
Tak samo, jak już zupełnie nie zna się na ocenach Conan. 10/10 [?!?!] WOW! Może nie będę tego komentował, ale wystarczy zadać tylko jedno pytanie: czy ta gra jest rewolucją? A przecież tylko takie dostają maksymalną ocenę. Z pewnością nie. "Trzyma klimat twórczości Sapkowskiego i jest bardzo, ale to bardzo grywalna".I znowu nie pojamujesz, ze ocenia to ktos zywy kto ma na to argumenty. Mozesz sie z nimi nie zgodzic. Ale zarzucajac, ze nie ©Onan nie zna sie na ocenach pokazujesz, ze sam nie rozumiesz mechanizmow recenzowania.
Wydaje mi sie jednak, ze nie doczytales jego minirecenzji - tam bylo dokladnie napsiane za co taka ocena. I watpie bys mogl z tym co napisal dyskutowac.
-
Krótko i na temat: ta gra powinna zwać się The Witcher: Loading. Z 60h potrzebnych na ukończenie (ze wszystkimi questami pobocznymi), dobre 15 było spędzone na ładowaniu się plansz. Z 2GB ramu! Masakra.Fakt, 2GB wymagane. A co do czytania podczas loadingow to... ja znam to jeszcze ze starych czasow gdy wieczory i noce spedzalem przy BG czy P:T. Tak wiec ogolnie niby to minus, ale przypomnial mi swietny klimat sprzed wielu lat
Sentyment.Dwa: zaliczyłem cztery crashe, wszystkie w Wyzimie Handlowej.Na kompie na ktorym gralem na poczatku tez zaliczalem crashe. Potem jednak okazalo sie, ze to karta sie przegrzewa i przy nanjowszych produkcjach sie wiesza. Fakt, ze tutaj potrafi sie wywalic...
Cztery: gra jest zwyczajnie za prosta na medium. Ale może to ja jestem taki mastah
Dość powiedzieć, że jedynym wyzwaniem w ciągu całej gry był boss 1. aktu. Reszta szła z łatwością pierdnięcia motyla.To zalezy jak wyczuwasz rytm i jak szybko rozpracowales jakis swoj ulubiony styl walki (nie mowie o szybkim, silnym i grupowym, ale swoj wlasny styl z uzyciem znakow i eliksirow itp.).
Pięć: optymalizacja, głupcze!Jaki masz sprzet?
Sześć: Jeśli ktoś nie czytał sagi może mieć poważne kłopoty z załapaniem o co komu i dlaczego. To powoduje także, że wiele postaci jest tzw. underdeveloped - np. Shani (mimo, że to jej ścieżkę wybrałem). Jasne, z książką tworzą pełnowartościowe postaci... ale jeśli ktoś nie czytał to ma lekką awarię - bo po prostu nie czuje, że są z krwi i kości, pozostają tylko jedynkami i zerami.Chyba nie. Bo nadal fabvula z gry pozwala jakos "zwiazac" sie z postaciami. Autentycznie cieszylem morde jak widzialem przemiany Zoltana gdy prowadzilem komando
Siedem: Lip sync i voice acting często zgrzyta. Triss, Adda (!!!) czy wiele pobocznych postaci naprawdę daje ciała. Chociaż Geralt czy Chivay gadają jak powinni
Dialogi są średnie - czasem trafiają się rodzynki, z drugiej strony jednak to tylko lekko powyżej przeciętnej. Zwłaszcza w zestawieniu z tymi od Sapkowskiego.A spojrz na to z innej strony...
A slyszales lepsze w grach?
Ciagle porownujemy do ksiazki. Ale w koncu to gra i ma ograniczenia pewne (chociaz nadal uwazam, ze sa tam genialne dialogi) wiec raczej nie dorowna ksiazce. -
ty możesz dać grze 10/10, a ja 8,5 nie. Super :?Mozesz dac, oczywiscie. Dobrze jednak poprzec czyms to co piszesz. Ciezko mi oceniac na podstawie czego dajesz 8,5. Stad tez samo rzucanie cyferkami mija sie z celem.
-
WitamOcena 9+ czy 10 dla Wiedźmina to lekka przesada. 8,5 jak najbardziej. Ale trudno dyskutować z subiektywnymi odczuciami autora/ów...
Pozdrawiam
Szczegolnie przy pomocy wlasnych subiektywnych odczuc. Zreszta nikt nie ukrywa, ze recenzja to wlasnie zapis tego co odczuwal recenzent, a nie jakas jazn zbiorowa.
Jakbys przedstawil jakies argumenty za opcja 8,5 to moglibysmy podyskutowac.
Ja osobiscie daje grze nadal 10/10 bo pewne niedorobki i bledy zupelnie mi nie przeszkadzaja... powiem wiecej - klimat i grywalnosc rekompensuja wszystko. Dawno sie tak dobrze nie bawilem przy grze (ostatnio jakies 7 lat temu).
Przebijesz to? Czy moze powiesz, ze nie mam racji bo opisuje swoje odczucia?

-
Where? Proszę o cytaty wraz z linkami. I niech nie będą to 'reader's reviews', muszę dodać.W pierwszej podanej przez kogos tutaj recenzji najwazniejszy zarzut wobec gry to to, ze nie mozna stworzyc sobie postaci. I dlatego malo w Wiedzminie RPG
Szczerze, czytajac niektore opinie mam rwazenie, ze na szybko recenzje byly robione ewentualnie niezbyt przychylne nastawienie wystapilo.Dodam, ze z gra obcowalem dosc dlugo i przeszedlem cala. Zamierzam teraz grac jeszcze raz. Tylko trzy gry potrafily u mnie wzbudzic taki zachwyt bym wracal do nich... Planescape: Torment, KOTOR, Baldurs Gate 2.
A co do walki (ktos tam pisal, ze to H&S zwykle)... poznaj lepiej system i wszystkie style i zobaczysz co mozna tam robic. Jak juz pisalem, owszem mozna klikac bezmyslnie i tez zapewne wygra sie walke. Ale glupio jest grac w gre i nie umiec z niej korzystac. Glupio tez by bylo jakby tworcy zrobili system z ktorego (jak widac) spora czesc nie umialaby korzystac. A tak mamy polaczenie prostoty (dla tych co wolniej sie ucza obslugi) i swietnej akcji (jak sie zna skroty na pamiec i sprawnie nimi operuje).
-
Jak na razie wychodzi na to, ze mamy hit. Bo w zachodnich recenzjach widac troche marudzenia w stylu "eh, jakas nieznana firma, co oni dobrego mogli zrobic?". Tylko wychodzi na to, ze nie maja sie do czego przyczepic (procz dlugiego ladowania
) wiec szukaja na sile. Dlatego dobrze, ze do gry dolaczono opowiadanie, ktore swietnie dopelnia produkt i rozjasnia scisniete zachodnie umysly 
-
A ja przyczepie się do czterech rzeczy1. Kamera podczas dialogów pokazuje zamiast kogoś np. płot
To fakt, ale to zalezy od miejsca gdzie "zlapie" sie dana osobe. Dlatego czasami rozmawiajac z krasnoludem widzimy plot czy krzak (eh, te karly). Ale jezeli nic nie przeszkadza to cala rozmowa bardzo fajnie wyglada.
2. Długie ładowanie przy wychodzeniu z budynkówMnie najbardziej denerwowalo ladowanie przy wchodzeniu. W koncu to malutkie pomieszczenia. No, ale silnik tak zostal zaprogramowany.
3. Czasem podczas walki nagle nie można atakować dopóki nie zrobi się tak że jak masz styl szybki to musisz zmienić na silny i z powrotem na szybkiProblem moze lezec w dostosowaniu stylu do przeciwnika. ewentualnie jezeli jest kilku przeciwnikow to czasami loja Wiedzmina i on nie moze nic zrobic poki my nie wymyslimy jakiegos manewru. To dodaje smaczku walce bo widzimy, ze wiele od nas zalezy a nie tylko od bezmyslnego klikania.
Ja polecam uderzenie Ardem i potem szybki doskok do pierwszej ogluszonej postaci. Jak juz Geralt wpadnie w rytm (po dluzszym graniu bedziemy wyczuwac rytm poszczegolnych stylow) to zaszlachtowanie grupki przeciwnikow potrwa z minute

A ja dodam od siebie, ze niedlugo zaczynam grac drugi raz. Zapowiada sie ciekawie...
-
"Sorka, waść, ale jawnie przegiąłeś - nomen omen - pałę. Ostrzeżenie jak stąd do następnego Oktoberfest. - CRD"
No niestety nerwy mnie poniosly gdy zobaczylem "tradycyjnych polskich narzekaczy", ktorzy maja malo sensownych rzeczy do powiedzenia.
dekameron napisał:
kto tu jest lamerem ..nie wyzywaj.
Problem w tym, ze jezeli ktos stawia tak powazne zarzuty to moglby najpierw pograc wiecej niz 10 godzin. Na goraco to moze i fajnie sie popisac, ale niestety ocena jest zaburzona i zupelnie wymyslona.
akurat 10 godzin to w przypadku niektorych gier czas dawno po napisach koncowych, wiec i ja nie uwazam zeby bylo to malo. przez 10 godzin spokojnie mozna sobie juz wyrobic zdanie na temat danej produkcji.
Na temat RPG? Chyba zartujesz. Np. w Planescape: Torment po 10 godzinach mozna bylo powiedziec, ze gra nudna bo ciagle lazi sie po kostnicy i jednym kawalku miasta.
Oceniac po 10 godzinach mozna jakies strzelanki itp. gdzie wysztsko od poczatku jest podane.
Po 10 godzinach grania w Wiedzmina moglbym powiedziec, ze ma slaba fabule bo raptem zrobilem moze z 10 zadan.
I CO Z TEGO ze moze nie był. dalej nie zmienia to faktu ze jest sporo zwalonych wypowiedzi. co ma piernik do wiatraka boszzzz..
To, ze poczatkowe nie sa zwalone tylko krotsze i plytsze. Ale to wymog poniekad fabuly.
co mnie obchodzi ze samochod jest pięęękny z zewnatrz jak ma zdemontowaną kierownicę. MYŚL !
Prosze wiec o przyklady na te tragiczne dialogi itd. Bo ja jakos nie zauwazylem strasznie slabych, a za to doswiadczylem wielu swietnych.
kto tu jest dzieckiem. jakies leczenie kompleksow 'malego peniska' i chrzanienie ze ktos nie ma gry tak jakby wmawianie mu tego mialo stac sie prawdą .. eh, te dzieci .....
Im wiecej kropek tym glebsza mysl?
Bo wypowiedzi ktore cytowalem swiadcza o tym, ze osoba nawet tych 10 godzin nie grala. Sorka, ale taka skrajna ocena jest smieszna i wyraznie wskazuje na slaba znajomosc produktu.
ty tak serio?
no CO ZA BZDURA.
bo jak sie ocenia to najlepiej calosc. Jezeli koles gral 10 godzin to moze zdobyl kilka poziomow. Moze polepszyl sobie umiejetnosci w walce. Ale to nadal za malo by zobaczyc jaka jest widowiskowa pozniej.
Zreszta bardzo widowiskowa robi sie jak umie sie korzystac z tego systemu. A jak sie nie umie to sie tylko klika gdy kaza i pisze potem takie bzdury na forum.
jesli ktos np. wylaczyl gre w ostatniej walce, gral w nią powiedzmy 100 godzin TO NIC O NIEJ NIE WIE??? to NIE ZNA WALKI ???
Nie zna pelnych mozliwosci systemu. Proste.
Inna zas sprawa, ze najpierw pograjcie a potem oceniajcie. Bo milo jest budowac powazne oceny oparte na doswiadczeniu, a nie na fantazji.
TO ZNACZY ZE OCENIA GRE PO WYGLADZIE PUDEŁKA?
Mniej wiecej tak brzmiala ocena napisala przez osoba, ktora cytowalem.
lecz sie chłopaku...
bredzisz jakbys na siłe chciał pokazać ze wszystkie rozumy pozjadałeś.
a póki co to TY robisz z siebie lamera, dzieciaka i pośmiewisko.
Mozliwe. Tylko problem w tym, ze ja oceniam gre po ukonczeniu, a wy podniecacie sie po paru godzinach i pokazujecie, ze Polacy potrafia tylko narzekac.
ty za to widziałeś ich setki. MILIONY.
SZANUJ ZDANIE INNYCH !!!
Szanuje zdanie zbudowane na powaznych przeslankach.
równie dobrze ja mogę zacząć gadać ze nawet kompa nie masz a piszesz od kolegi. i z żalu ze my mamy tak jedziesz żenującym jadem ...
eot
Takie zycie. Moze go nie mam. Moze gralem u kolegi, ale najwyrazniej gralem wystarczajaco dlugo by wiedziec wiecej o niej i nie pisac takich klamstw.
-
Ok pierwsze 10 godzin gry za mna. Przede wszystkim pozdrowienia dla wszystkich ktozy wystawiaja grze noty w granicach 10/10 :lol:Pozdro. Dobrze, ze oceniasz gre po tak krotkim czasie gry. Fajnie, ze lamerow probujacych zarobic szum na gorąco nigdy nie zabraknie...
Niestety nie wyszlo i mamy urywane wypowiedzi ktore psuja klimat.To chyba nie byles na bankiecie w dalszej czesci gry. Tam rozmowy sa swietnie napisane i gdybys chociaz tam doszedl to bys tak nie mowil.
Takie [beeep] w grze tak mocno nawiazujacej do prozy Sapkowskiego???Leze i kwicze teraz. I mam pewnosc, ze nie grales w gre tylko leczysz kompleks malego peniska. Chciales zablysnac na forum a pewnie gry nawet nie masz... eh, te dzieci.
No sorry ale teksty pokroju "zaraz przywolam poteznego demona, ktory wypruje z was flaki!" to ja moge sluchac w rozmowach Szkieletora z He manem a nie w grze opartej na prozie Sapka!Fajnie, ze uwzgledniasz kontekst. ZAKON. Zupelnie inny sposob wypowiadania sie niz karczemne gnojki to robia. HALO. U Sapka nawet to bylo.
Czytales aby ksiazke?
Efektu nie poprawiaja animacje "rozmawiajacych" ze soba postaci. Sztwno stojace kloce, beznamietnie wyglaszajace swoje kwestie. To napewno nie jest plusTutaj masz poniekad racje. Ale tylko malutka. Bo postacie sie nader czesto ruszaja i gestykuluja. Ale widac za malo grales by to zobaczyc.
Aha, a chodzac wsrod npcow mozna czasami uslyszec swietne teksty.
Jesli dla kogos grafika w cut scenkach jesl "cudowna" to chyba nie gral w nic konkretnego od kilku ladnych lat.Problem lezy w twoim kompie i pewnie w tymn, ze grasz na low detalach i chcesz oceniac strone graficzna. Na full mowie ci... grafika jest niezla nawet w cutscenkach. Chyba, ze gralismy w dwie rozne gry.
Nie moge tez nie pojechac po obrzydliwych menusach. Male znaczki w niskiej rozdzielczosci sa obrzydliwe, rozpikselowane, nieczytelne, tandetne i rozsiane po ekranie bez ladu i skladu. Jak napisal mi na GG jeden z forumowiczow : " kojarza mi sie z gra za 20zł... o_0" Trafna uwaga.Heh, menusy zle? Na poczatku wydawaly sie rzeczywiscie "zbyt kwasowe" (lapiesz metafore?), ale okazalo sie potem, ze swietnie pasuja do tego co sie dzieje na ekranie gdy Geralt jest pod wplywem narkotyku. Dla mnie swietne zgranie klimatu.
System walki mnie zaskoczyl pozytywnie. Oczywiscie animacje sa "umowne" ale ok to tylko RPG a nie Devil May Cry:) Fajny jest patent z wykozystaniem timingu podczas starc.I tutaj dodam jeszcze jedno... jezeli nie doszedles w tej grze do finalowej walki (czyli w umami prawie na maksa w roznych stylach) to nie widziales walki. Widziales tylko male starcia. Tam combosy sa juz tak rozbudowane, ze i tobie by szczeka opadla.
Ale jak sie ocenia gre po wygladzie pudelka to tak czasami bywa...
Wracajac na chwile do animacji zastanawia mnie czemu Geralt porusza sie jakby mial kupe w majtkach? Coz moze za duzo napatrzylem sie na przepiekna animacje Nariko w Heavenly Sword.a wiesz co to motion capture? A wiesz, ze tutaj robiono go w najlepszym studiu w Europie? A wiesz, ze to prawdziwi kaskaderzy (znawcy sztuk walki) byli "lapani w rychu"? Chyba zbyt malo widziales z tej gry by mowic takie brednie.
Oceniajac te 10 godzin gry moge dac 7/10glownie za klimatyczne, ladne miejscowki.
Moze dalej bedzie lepiej. Mam nadzieje...
Przyznaj sie... nie stac cie bylo na gre to teraz tak z zalu piszesz?
Sorka, waść, ale jawnie przegiąłeś - nomen omen - pałę. Ostrzeżenie jak stąd do następnego Oktoberfest. - CRD
-
Wiedzmin... gra swietna. Dla mnie 10/10. Narzekac owszem mozna na pare rzeczy, ale tylko na poczatku. Pozniej jakos sie tego nie widzi bo gra posiada wspanaily klimat, swietna fabule i muzyke godna najlepszych produkcji. Dodam, ze walka na wyzszych poziomach z wieloma przeciwnikami daje ogromna radosc i wyglada naprawde widowiskowo, oczywiscie jak sie potrafi wykorzystac zalety systemu (bo mozna rowniez tylko bezmyslnie klikac i nie miec zadnej frajdy z potyczek). No ale jak gracz [beeep] i nie umie korzystac to czego sie dziwic

-
Opowiadanie mojego autorstwa.
Recenzja mojego autorstwa.
SamotnośćJuz po tym tytule moglbym napisac ocene. Co wiecej, moge nawet zgadywac wiek (lub okres) autora. Ale po co... to chyba oczywiste?
Kolejny rok spędzony samotnie. Kolejne dni rozmyślań. Kolejne godziny marzeń. Kolejne sekundy nostalgii i rozpaczy.Widzialem chyba z 10 opowiadan, ktore sie tak zaczynaly. Niemal identycznie. Najzabawniejsze, ze wszystkie byly pisane przez dorastajacych nastolatkow.
W ciszy domu wiele rzeczy wydaje się odmiennych, dziwnych. Czy wszyscy o nim zapomnieli? Czy nikt się nie pofatyguje, by go odwiedzić? To nie jego wina, że ci ludzie zginęli. Nie przez niego ulotniło się z tego świata tyle dusz. On jednak pamięta o tych, co odeszli i o tych, którzy są nadal. Zna każdy ruch swych sąsiadów, słyszy każde ich słowo. Podsłuchuje i wie, że nic mu to nie da, ale gdy człowiek nie widzi nikogo innego oprócz grubej pielęgniarki, która przychodzi dwa razy w tygodniu, chce żyć życiem innych ludzi. Chłonąć ich smutki i radości, żale i śmiechy, zwycięstwa i porażki.Ok. Kolejny smutny tekst. Na poczatku wspominasz o osobach, ktore odeszly. Kto to? Bo domyslac mi sie nie chce. Troche dretwo sie zaczyna, nie ma w tym tego blysku. Pewnie zbyt ciezko jest go uzyskac.
Dlatego chyba tak malo jest genialnych i orginalnych pisarzy.
Jednak nie zawsze wszystko układa się tak jakby tego chciał. Do mieszkania obok wprowadziła się banda studentów. Prawdopodobnie dwóch mężczyzn i trzy kobiety, jak rozpoznał po glosach. Podziwiali nowe lokum i rozpakowywali swoje rzeczy. W pewnym momencie do uszu staruszka dobiegło zza ściany urwane ciche zdanie.Ciagle czegos w tym brak. Moze narracja jest nudna? Czytales to po napisaniu? Chcialbys sam osobiscie takie cos przeczytac?
'Penny może pójdziesz przywitać się z naszym sąsiadem' - Więc jedna z kobiet ma na imię Penny!'Nie, ty Georgie idź. Słyszałeś, co o nim mówił ten facet z dołu.' Ten natomiast nazywa się George!
Nie jestesmy idiotami, wiec nie musiales pisac dialogow jak dla debili.
'Naturalnie, ale to nie była jego wina. Robił, co tylko mógł by ich uratować. Zresztą sam zapłacił za to wielka cenę. Wiesz, że nie ma obu nóg i lewej dłoni.' - George powiedział to bardzo szybko, tak jakby sam nie chciał się z nim spotkać.Rozmowa traci sztucznoscia i wiadc, ze na sile byla pisana. Jaki cel? Pewnie by rozjasnic sytuacje czytelnikowi. Ale czytelnik juz jest znudzony i zniesmaczony.
(...)Musiał w nich znosić ból i pogardę, a nawet nienawiść innych mieszkańców, którzy utracili bliskich. Tej nocy jednak widział tylko siebie idącego ląka, była z nim ona, jego jedyna miłość. Szli trzymając się za ręce, znów mając po 30 lat.Caly ten fragment traci tandeta i podrzednym pisarstwem. NIe mozna bylo go jakos ubogacic?
Obudził go przenikliwy pisk budzika.Budzik nie piszczy.
już miała wyjść, gdy powiedziała, że przez kolejne dwa tygodnie nie będzie go mogła odwiedzać, ale na stole ma wystarczająco dużo jedzenia, by nie umrzeć tu z głodu.Straaaaasznie naciagane. Po pierwsze - jedzenie by sie zepsulo. Po drugie - stracila by prace itd.
Nigdy nie miał do tego nerwów, dlatego ciągłe chodził w jednej piżamie. Czuł się strasznie zmęczony.Przypomniala mi sie pewna anegdota.
W pewnym akademiku portierka byla kobieta bez reki. Pewnego dnia jakas dziewczyna wprowadzala sie i wnosila ciezki komputer przez drzwi. Portierka powiedziala cos w stylu:
- I po co tak dzwigac takie ciezary? Az tak potrzebny ten komputer?
Na to dziewczyna opowiedziala:
- Wie pani, bez komputera jak bez reki.
O co mi chodzi? O to, ze dziadek nie mogl chodzic bez nog. Rozumiem, ze to przenosnia, ale calkiem niezreczna.
Nigdy jednak nie doczekał się tego gościa, sam zaś zawitał w progi wieczności. Wspomnienia po nim jednak zostaly, tak jak rzeczy, a on przeminął.Nuda. I zupelnie bez sensu.
-
A ja dodam tylko, ze robi na mnie ogromne wrazenie. Klimat, klimat! Oby do konca byl tak dobry.
-
Tyle osob narzeka na ruchy Geralta bo sie pewnie przyzwyczaili do sztucznych i nudnych (ciagle takie same) ruchow bohaterow z innych gier. Ale wystarczy popatrzec na zywych ludzi biegajacych by zobaczyc, ze The Witcher ma blizej do rzeczywistosci niz inne gry.
-
Ech, ech - panie Smutny. Liczyłem na krytykę z Twej strony. Czyżby to, że tekst jest na poprzedniej stronie miał go skazać na zapomnienie? A może szkoda słów?
Kiedys obiecalem sobie, ze nie bede komentowal dobrych rzeczy
Zreszta nieliczne bledy Pzkw wytknal, wiec nie mam co robic. Btw, wolalbym by ten watek byl zalewany taka tworczoscia. Wtedy bym milczal ciagle.
Rogue - masz racje. Sie podniecilem

-
Czyli na swój sposób potwierdziłeś, że NIE czytałeś żadnej książki Clarksona i NIE wiesz, że ma masę wrogów...I na tej płaszczyźnie najwyraźniej to JA posiadam większą wiedzę od ciebie :o
A uwierzysz mi na slowo jezeli powiem, ze czytalem jego ksiazki i jestem jego wielkim fanem (szczegolnie TopGear)?
Ewentualnie mozesz tez uwierzyc w to, ze w ogole nic nie czytam. Ale wtedy na twoim miejscu balbym sie o wlasny intelekt skoro czytajac nie potrafisz korzystac z wiedzy tak jak osoba, ktora nic nie czyta.
Wybierz sobie co wolisz.
(Pokonuję ciebie twoją własną bronią?
)Tak. Ale swiadczy to o twojej slabosci. Bo ja jestem idiota, wiec korzystam z cudzych pomyslow. A ty kim jestes skoro korzystasz z pomyslow takiego debila jak ja?
Na wlasne nie stac?
Bo każdy zacznie widzieć jakieś zgrzyty, po tym jak różni ludzie napiszą co o tym sądzą i obejrzysz film 10 razy.Ale większości już się nie da poprawić... za późno.
Wiec pytanie brzmi: po co zrobiles gniota? Nie widziales, ze jest nudny i beznadziejny od razu? Musi ci to ktos inny powiedziec?
W porównaniu z innymi machinimami z GTA.To jest "niezła szpryca".
Wiele opinii internautów mówi, że jeden z najlepszych.
Gusta się różnią...
Ok. Chyba nie rozumiesz pewnych zasad. Hamburger z McDonaldsa jest genialna potrawa w porownaniu z czerswta bulka.
Jezeli chcesz slyszec tylko pochwaly to ok. Jezeli chcesz by cie chwalono za to, ze jest to najlepsza machinima, to idz na forum zajmujace sie wylacznie tym. Ale przypominam... tutaj jest "Tworczosci.." a tworczosc to raczej sztuka. Wiec tutaj zupelnie nie pasuje.
W następnych filmach dam oficjalne zastrzeżenie:"Zabrania się oglądania dzieciom do lat 3 i Smutnemu Wędrowcowi"
Masz to jak w banku.
Ciesze sie, ze bede slawny (skoro tyle osob podziwia twoje twory). Problem w tym, ze zarty tam zawarte sa kiepskie. Nie wierzysz? Nie musisz.
Ale da sie to w miare obiektywnie stwierdzic.
Btw, zart nie musi mnie smieszysc ze az sie posikam bym go docenil.
Tak samo jak ty powiedziałeś, że zrobiłbyś cudo w te ok. pół rokuz hakiem. To były przykłady podobnych "wyczynów" ...
Stary, ja sie smieje, ze pracowales tak dlugo i z takim zapalem a wyszedl taki badziew. Nie wstyd ci? Filmik wyglada raczej jakbys nad nim pracowal gora dwa tygodnie. A do tego wychodzi na to, ze sam go nie robiles.
Banda partaczy.
Forumowy maniak. 10 kont, każde inny styl pisania i bycia. Pech chciał, że to akurat ten "zły glina"Jedno konto. Zasad prosta, wklejasz tutaj - kazdy moze ocenic. Ale jak chcesz sie bronic to porownaj to do czegos i wykaz, ze sie myle. Pokaz geniusz tego dziela.
-
Oj, chyba NIE czytałeś jego książek...[Ekolodzy i lisy w szczególności...
]Eh, szczerze? Nie powinno cie obchodzic co czytam, bo najwyrazniej nie czytajac niczego posiadam wieksza wiedze niz ty. Strach pomyslec co by bylo jakbym sie uczyl i czytal duzo.
Moze bym napisal nowe Fear and Loathing?
Spróbuj coś nakręcić z gry [np. każde ujęcie powtarzanie tego samego z innej perspektywy-katorga!] to pogadamy.Smutne jest to, ze masz gdzies widza. Jestes tylko i wylacznie podniecony wizja siebie jako tworcy. Ale nie sprawdziles sie w tej materii. Skoro to az taka katorga to po co robiles? Od razu widac, ze projekt cie przerosl. Reklamujesz go jako genialna komedie, a ja tam widze tylko beznadziejne gagi godne ziomali spod klatki.
A co to "genialności" mojego filmu to ponownie zapraszam na koniec mojego poprzedniego posta. ;]Ze niby co? Jestem idiota, wiec prosze jasniej.
Posłużyłem się tylko opinią internautów. Nie spoczywam na laurach i -wręcz przeciwnie- widzę w moim filmie wiele wad, które postaram się poprawić w następnych produkcjach. (Dlatego m.in. proszę o rozbudowane posty)Ale skoro widzisz wady to po co dalej wklejasz i reklamujesz ten badziew?
Moim zdaniem jest to kwestia tego, czego się spodziewasz po takim filmie.Ktoś, kto nigdy nie oglądał czegoś podobnego (tzn. machinimy) porównuje BLADE do zwykłego filmu (a w takim porównaniu najwyraźniej BLADE wysiada...)
Jestem swiadom tego, ze jestes amatorem, ale nadal nie rozumiem po co kaleczysz mnie tym tworem? Wejdz na forum o machinimach i tam sie podniecaj swoja "tworczoscia". Tutaj jednak wymagamy czegos wiecej.
Wiesz do czego porownywalem ten filmik? Do niczego. Zwyczajnie go obejrzalem i poczulem mdlosci.
Oszukales mnie w opisie tego filmu i nie wybacze ci tego. Jasne juz?
Nienawidze klamswta i buractwa.
Dlatego prawdziwą pracę jaką trzeba było włożyć w powstanie filmu, doceniają ci, co mają JAKIEKOLWIEK pojęcie na ten temat (!) (Bo oni wiedzą jakie są np. naturalne ograniczenia itd.)Wiec, jak juz wczesniej napisalem, wklejaj linki tam gdzie ludzie tylko i wylacznie tym sie interesuja.
Powiem tak.. z gorszymi materialami graficznymi da sie zrobic duzo lepsze rzeczy. Pojal?
Tak samo można powiedzieć, że jak będzie mi się chciało skomponuję przebój lata, albo bestsellerową powieść fantasy...Tak samo jak co?
Skomponuj cos co trzyma poziom lub napisz cos co nie bedzie razilo mongolizmem.
A czemuż to?Masz jakąś rodzinę, że boisz się ostrej krytyki?

Bo pod ta ksywka partycypuje jako cham, prostak i krytyk. I nie bede przenikal innymi osobowosciami do tego swiata. Sztywne zasady to klucz do sukcesu.
Ale też nie pracuje, krytykując innych
Rzetelnie testuje samochody, jest prezenterem TV i znanym felietonistą...Malo wiesz o dziennikarstwie (w kazdym jego wydaniu) jezeli mowisz takie rzeczy.
Lecisz hurtowo facet."No to następny do koszenia"
PS; Polskie znaki nie gryzą.
Lece hurtowo. I, o ile pamiec mnie nie myli, raz popelnilem czyn wbrew sobie i kogos pochwalilem. A nawet uwazam te osobe za wyjatkowo utalentowana.
Ps. Jestem leniem i sie do tego przyznaje.
Btw, wymyslilem sobie taka scenke:
Ja mowie: Ortografia (pomyslowosc, blyskotliwosc itd. Wstawiac dowolnie wedle upodoban i wlasnych brakow) nie gryzie.
Ktos odpowiada: Jestem idiota (lub innym czyms wedle wczesniejszego wyboru) i sie do tego przyznaje.
-
Bez przesady Smutny...Czasami robię błędy ortograficzne, nie ukrywam, ale w końcu jestem umysł ścisły
. I UCZĘ się na błędach.Watpie. Bo czas na nauke o bledach ortograficznych byl w podstawowce. Wydaje mi sie, ze te czesc edeukacji masz juz za soba, wiec moge twierdzic, ze nie uczysz sie na bledach.
Ale zauważyłem tutaj pewną zależność.Jesteś po prostu rdzennym POLAKIEM.
Raczej nie. Rdzennym to moge byc Indziancem.
Wrodzony DAR do narzekania. Nawet jak coś ci się podoba, nie pozwolisz popsuć sobie opinii i znajdziesz dziury w całym
)Tutaj mnie masz... podobal mi sie twoj film i uwazam, ze to dzielo najwyzszych lotow. Wiesz... im lepsze dzielo tym wiecej narzekam.
Masz oczywiście swoich fanów (np. 3-4 posty wyżej
) , zupełnie tak ja np. Jeremy Clarkson ;]A ona ma przeciwnikow?
Tylko, że on za swoje narzekanie dostaje kasę
Ja tez. Zostalem tutaj zatrudniony. Nie wierzyzsz?
Dostaje suche skorki od chleba. A raz w tygodniu moge popatrzec na telewizor.
A tak poza tym to twoje odpowiedzi na moje posty w większości akapitów są tak absurdalne, że naprawdę trudno brać na serio twoje opinie...
Bo wszystko jest złe, smutne, kiepskie i bez polotu... [wg. ciebie]Oka. Jezeli uwazasz, ze twoj film jest genialny to nadal tak uwazaj. Wiecej... obiecuje, ze zrobie ci pale jezeli kiedykolwiek otrzymasz jakas prestizowa nagrode za ten filmik.
Moge ci nawet gwiazde z nieba obiecac, ale to co zrobiles nigdy nie bedzie dobre.
Wiesz skad to wiem? Bo pracowales nad tym bublem rok
))) Jakbym pracowal rok nad filmikiem (i to z takim zaanagazowaniem jak to opisujesz) to jestem pewien, ze wlasnie kleczalbys przede mna z otwartymi ustami.Dobre wykształcenie <wbrew twojej opinii> rzadko przekłada się na dobry humor.Napisalem wyraznie: wyksztalcenie jest wspanialym zapleczem dla kogos z dobrym poczuciem humoru. Bez niego zarty sa plytkie (chyba, ze ma sie naturalny talent).
A teraz po całości:Może zaprezentujesz NAM coś swojego?
Nie.
Bo wiesz, ja nawet śmiem sądzić, że jesteś kompletne beztalencie i jedyne co umiesz to złe komentowanie innych (Kto wie, może wynikające z zazdrości?
)Jeremy Clarkson (w koncu sam sie na niego powolales wiec dostaniesz tym przyslowiowym mieczem po lbie teraz) tez nie produkuje samochodow. Nie pracuje w fabryce.
PS; I nie ma w tym ani krzty nawiązania do mojego filmu!Żeby nie było!
Zupelnie. Bo ja zupelnie przypadkowo wybieram posty i na nie odpowiadam.
Edit: Dostalem liscik od jakiegos wielbiciela, eh, :* Oto jego tresc:
ty kur()wo Jeremy Clarkson to on a nie ona piz()dojebie
-
Widze , Smutny , ze ty tylko potrafisz sie albo nabijac z innych , twierdzic ze sa debilami , lub nie maja wyksztalcenia.Takie juz moje usposobienie i wady charakteru. Co tydzien przy spowiedzi wymieniam je zaraz po masturbacji i ogladaniu TVNu.
Przypomnij mi... ile masz lat?
Sa dwie mozliwosci. Albo ponizej 12, albo rzeczywiscie masz racje mowiac iz ciagle twierdze, ze "inni sa debilami".
Co do moich opowiasci :Nie pisalem ich po obejzeniu blejda , nie mialem takze na mysli pisac ich , aby moja postac byla do niego podobna.
Ok, niewinny zarcik zostal zle zrozumiany. Ale to przez to, ze mam niemieckie poczucie humoru (smiesza mnie wesole miasteczka).
Uwazam, ze umiejetnosci pisarskie masz jeszcze gorsze niz osoba odpowiedzialna za scenariusz do Blejda (tego tutaj, na forum. No)
Jezeli jakis Autor napisze ksiazke , bedzie to powiecmy swiatowy bestseller , to ty bedziesz sie z nigo smial , ze byly glupie dialogi , badz ze on nie ma wyksztalcenia??Tak. Bo jestem swinia. A ten autor przejmie sie i popelni samobojstwo. Swiat jest rozowy

"Powiecmy" ze ty nigdy nie napiszesz bestsellera, a wyksztalcenie jest jeszcze u ciebie dluga droga.
Zejdz na ziemie czlowieku. Jezdisz po wszystkich , a czemu , zrobili Ci cos?Tak do jasnej cholery!
Weszli do watku "Tworczosc wlasna..." i zamiescili swoje gowienka. A jak powiedzial Pan "co zescie w tym watku umiescili mnie zescie tym do krzyza przyblili". Pan widzi wszystkie grzechy, padnij na kolana i obiecaj, ze nie bedziesz wiecej pisal takich gniotow.Inaczej pieklo czeka.
Nie , poprostu Smutny juz taki jest... Nie oczekiwalem na oklaski co do moich opowiadan , bo sa to moje pierwsze opowiadania , lecz zeby od razu sie z nich smiac ??Ok.
Klask klas klas.
I co? Nadal jest beznadziejne.
Moze rada do wszystkich poczatkujacych (procz tych, ktorze wiedza, ze pisza genialnie): nie zamieszczajcie swoich "pierwszych opowiada" tutaj. Nawet jezeli sa to juz 10 czy 20 - nadal ich nie zamieszczajcie bo zawsze wasza obrona bedzie "pierwsze opowiadanie".
Btw, podobniez pierwsze 100 opowiadan sie nie liczy... masz jeszcze duzo czasu.
Nie lepiej wystawic dlon i powiedziec , sa calkiem dobre , lecz brakuje w nich tego czegos.Wyciagam do ciebie pomocna dlon. Wysmiewam sie z ciebie juz na poczatku. Kaczmarski mowi "a kto pragnie byc na szczycie bedzie spadal cale zycie" (uwierzycie, ze przypadkiem to znalazlem? Nawet nie wiem kto to Kaczmarski). Dobrze jest wiec dostac kopa na samym poczatku gdy jeszcze wlasne ego nie zaczelo puchnac. Jest wtedy szansa, ze znajdziesz swoje powolanie... gdzies indziej.
Spokojnie , pomoge Ci. No sam powiec , czy taka odpowiedz nie byla by lepsza??Dla ciebie - tak.
Dla reszty bylaby niebezpieczna bo moglbys sie poczuc zbyt pewnie i cos jeszcze pisac.
-
Nie, nie jestem dzieckiem Neostrady, ani jakimś mało inteligentną osobą.Przekonaj nas jakos. Same zapewnienia nie wystarcza. Ja ciagle tutaj powtarzam, ze jestem idiota i nikt mi nie wierzy
Tylko co można powiedzieć w poście na temat filmu, jeżeli pisze się w nim jedno zdanie?Ja raczej oczekiwałem jakiegoś uzasadnienia: "dlaczego?" mi się TO nie podobało...
Podalem kilka powodow. Jak znajomi ci oceniali to tez mieli pisac referaty? Czy moze jak ktos jest zadowolony to wystarczy samo "fajnie" i nie pytasz o uzasadnienie?
Drugie "ale"!Nie, tematów z cytatami NIE odwiedzają tylko rodzice etc. (tylko userzy tych forów).
"Forow"?
Jakos nie wierze.
Fakt, że dialogi w trakcie symulacji nie są zbyt mądre(
), ale takie z założenia miały być.Postać samego BLEJDA, również przedstawiona została bardziej w formie antybohatera...
O cholera, to dobrze, ze mi wytlumaczyles. Do samego konca myslalem, ze Blejd jest bialy.
Cóż... na koniec dodam tylko:A kto powiedział, że skecze Monty Pythona są inteligentne?
Ja. Zdecydowanie.
To tak jakby powiedzieć o tych komikach, że są zwyczajnie Głupia Grupa Dzieci BBC OoE? MP mieli takie zaplecze (wyksztalcenie! wyksztalcenie!) o jakim ty mozesz pomarzyc. Wiec sie nawet nie zestawiaj ich skeczy z twoimi dokonaniami.
Jezeli powiesz, ze twoj humor dorownuje temu z LCMP to przyjade tam gdzie mieszkasz i dam klapsa na gola pupcie.
No cóż, ale jak to mówią w pewnej reklamie:"Smak rodzi się z czasem"
Z czasem czego?
Bo ja uwazam, ze moj czas musial duzo szybciej plynac niz twoj.
Ale fakt, jestem chamem i zamiast kubeczkow smakowych mam tylko zolc i zazdrosc do prawdziwych artystow.
PS; Podany przez Smutnego Wędrowca fragment filmu z niezbyt imponującymi tekstami, to symulacja do której przenosi się akcja.Tylko w TEJ scenie, występują dialogi takiego typu.
Sugerujesz wiec, ze nie ogladalem calosci?
Masz racje. Nie widzialem ani jednej minuty z twojego filmiku i wszystko sobie wymyslilem. Taki zlosliwy jestem.
Jeżeli nikogo nie rozśmieszył "Pejzaż", lub "Bierki", to nie ma już dla niego ratunku.:twisted:
Pozdrawiam!
Nie bijcie za mocno! :cry:
Wole nie byc ratowany przez sluzby twojego humoru.
-
Tak , polowanie to bylo to , czego mi potrzeba.-powiedzialem sam do siebie , idac przez las.Nie mozna bylo wymyslic niczego innego? Takich poczatkow opowiadan bylo tysiace. Potrzeba czegos nowego, tworczego. Jezeli ktos nie ma pomyslu na orginalny poczatek to jak moze napisac orginalne opowiadanie.
Po tym fragmencie prorokuje... bedzie kiepsko.
Co to za budynek. Karczma ¨Pod Hozym Jesiotrem¨. Dziwna nazwa. W kazdym razie lepsza od ¨Przedziurawiony Kociol¨ , bo tam nie tylko kotly byly przediurawione , ale kufle tez.Jezeli to ma byc humor jaki bedzie dominowal w calym opowiadaniu to ja juz podcinam sobie nadgarstki.
Btw, miales cos wspolnego z pisaniem scenariusza do Blejda?
Otworzywszy drzwi , dostalem odorem w twarz.Zdecydowanie ten sam poziom

Ograne schematy tutaj widze. Nic nowego. Czym chcesz mnie zaciekawic?
Co tak smierdzi? -pomyslalem. To co zobaczylem , bardzo mnie zdziwilo. Na srodku sali bil sie maly goblin z jakims Krasnoludem.Cholera. Sam nie wiem do czego sie doczepic tutaj, tyle tego.
Pytasz 'co tak smierdzi' gdy odor wali cie po ryju? Umiejetnosci pisarskie, jak i wyobraznia, nie sa chyba twoimi mocnymi stronami. Jak cos smierdzi tak, ze az wali to chyba wiecej reakcji wlacza sie w czlowieku.
Eh, jak tesknie za opisami z [google]Sienkiewicza[/google].
Druga sprawa. To swiat fantasy (bardzo stereotypowo potraktowany), co cie dziwi w bijatyce goblina i krasnoluda?
No i kolejna rzecz to wlasnie nudna i przewidywalnosc. Eh, dzieci [wikipedia]Roberta Anthony'ego Salvatore'a[/wikipedia]! Zeby pisac gorzej niz on to trzeba miec talent. Ty go masz pelne kieszenie.
Oczywiscie naokolo nich zebrali sie ludzie , i dopingowali.Siebie nawzajem? Bardzo, hm, meska ta impreza. Nie pomyslales nad wprowadzeniem do akcji jakichs kobitek? Wiem, ze latwiej jest pisac o zwiazkach miedzy facetami, ale powiem ci sekret... wiekszosc z czytelnikow to heteroseksualisci (albo lesbijki i feministki).
Kto wygrywa?? - Zapytalem jakiegos faceta , ktory takze dopingowal.Nieeee, ON TEZ?! Kryst bosz.
Jak narazie krasnolud. Cholera silna jest , hehe. Facet usmiechnal sie i dalej krzyczal cos w stylu Taak , nakop mu do pupci , Gobi!Skrypt zadzialal i sie zrobilo komicznie. Taka glupia maszyna a potrafila dac mi wiecej przyjemnosci niz twoje opowiadanie
Podewszy do baru , zobaczylem calkiem ladna kobiete. Tylko teraz pytanie czy mila - pomyslalem.Podewszy mnie bolaly a podewszy gryzly po glowie.
"Calkiem ladna kobiete" to brzmi jak "nie widzialem nigdy ladnej kobiety, nie umiem pisac opisow zjawisk". Calkiem ladne kobiety w opowiadaniach sa nudne. Czytamy teksty by sie zachwycac, a nie dostawac jakiegos kotleta.
Aha, jezeli bohater zastanawia sie czy kobieta jest mila to musi byc strasznie spedalony. Ewentualnie szuka mamusi.
Ale co ja tam wiem...
-Witam , nazywam sie...-A co mnie obchodzi jak ty sie nazywasz , co?? Chcesz cos ??
-Hehe , milsza od Orkow w kazdym razie - pomyslalem. - Tak poprosze zimnego Draka.
-Dla nowego klienta , napoj gratis - powiedziala z usmieszkiem kobieta.
On jest moj suko! - odpowiedziala z toporem kobieta.
Zerwaly obcisle koszule ze swych kraglych piersi i rzucily sie na siebie. Nagle z nieba zaczal padac kisiel...
NUDZE SIE!
ZASKOCZ MNIE!
Dzieki . - powiedziawszy to , wziolem Draka i usiadlem pod sciana.Wziolem to mozna nazwac pewien specyfik bedac pod jego dzialaniem.
Dobre robia tutaj Draki - pomyslalem. Walka dalej trwala , lecz widzac Goblina , mozna bylo stwierdzic , ze juz po walce.No to jak? W ktora strone?
-Krasnoludzie , uwiez mi , nie mam ochoty do walki .- Poprosze ten chleb mila kobieto o rumianym obliczu! Ilez jestem ci winien, mila kobieto o rumianym obliczu? Hej!
Dialogi tez potrafisz popsuc. Nudne.
A teraz spuszcze Ci lomot taki , ze Cie mamusia nie pozna chlopcze.Musi miec duzo szacuku do niego mowiac "Cie".
A grozba iscie straszna. Powiem ci jednak, ze mnie by nie ruszyla bo mnie moja matka nie poznala. Niby ojciec bialy, matka biala a ja jakis brazowy.
Chyba mi mocno nawalili.
-Krasnoludzie , nie lepiej usiasc przy napoju i sie smiac , czy lepiej sie bic??-Nie bede sie dzial z kims , kto broni tchurzy .
Krhrk - autentycznie tak zakwiczalem jak to przeczytalem. Yo!
Budzisz we mnie zwierze chlopcze

O ile o tchurzach nie trzeba mowic to chyba powiem, ze bedziesz "sie dzial" jak na WOSPie sie dzieje. hiehie.
Widze ze masz biale wlosy. Dobrze...Zamienimy je w czerwone , hehe. - powiedziawszy to , zacisnal piesc i udezyl mnie w twarz.Biale wlosy? Gdzie juz to widzialem! Ale gdzie? Hm, wiem! Czyby to nie jeden z bohaterow w "Winnetou'? Jak on sie nazywal? Indiamin?
Ograny jestes.
Krasnolud byl twardy nie powiem , bicie go po klacie nie dawalo zadnego efektu , lecz dobry kopniak w jajka zawsze dziala.Hiiiiiiiik. Chrum. Nie ma to jak twardziele okladajacy sie po klacie. A masz ty zly krasnoludzie! Niech moja raczka zrobi ci krzywde!
NIE MOGE WIECEJ.
Po jakis czasie zakapowalem, ze probujesz byc zabawny. To ma byc jakas komedia tak?
Nie umiesz pisac.
Co o tym sadzicie??Ze nie umiesz pisac.
I ze nie umiesz pisac.
Bo nawet na parodie trzeba cosik umiec. Jestes bratem Sergieja?
-
Każdemu mojemu znajomemu i ich rodzicom (!) się bardzo podoba.A co ma ci znajomy powiedziec? Poza tym swiadczy to tylko o tym, ze czesc z nich klamie by cie nie rozczarowac.
Ale wiem, ze nie nabierzesz sie na moje durne teksty - znasz prawde najprawdziwsza, jestes artysta.
A jeżeli uważasz, że to humor czysto podwórkowy, to twoja opinia.Serio? Bo wyszedlem do warzywniaka i okazalo sie, ze nie moja - do tego sprzedawczyni na przykladzie "Imienia rozy" wytlumaczyla mi jak bardzo myle sie w ocenie sztuki.
Jezeli latwiej ci tak bedzie... pewien filozof kiedys powiedzial: nie rob takich durnych filmikow bo nudza tylko, a jak juz robisz to nie podniecaj sie tak w opisie.
Ale ty chyba nie słyszałeś jak rozmawiają "podwórkowi" ludzie
.Eh, a czy ja mowilem o rozmowach?
Humor w tym filmiku jest plytki.
W filmie nie ma ani jednego przekleństwa oraz żartów z serii "chyba twój stary", lub sprzeczek, których głównym tematem jest wątpliwe pochodzenie obu rozmawiających...I? Ale reszta jest jeszcze nudniejsza.
Sądzę (I Rumcajs z pewnością też), że jeśli ktoś nie rozumie żartów zawartych w filmie, jest najzwyczajniej za mało inteligenty. Kropka.Eh, w koncu ktos sie poznal na mnie. Masz racje jestem glupi jak wszystko co jest glupie (zbiorczo i kazde z osobna).
Niejmniej jednak chcialbym nadmienic, ze ja nie nie rozumiem zartow, ale zwyczajnie mnie nie smiesza.
Btw, mysle, ze ssiesz pale - a kazdy kto tak nie uwaza jest najzwyczajniej za malo inteligentny.
Eh, dzieci neostrady.
PS; A co do niedziałających linków to wina videogoogle. Np. wczoraj oglądało to tak dużo osób, że pod koniec dnia nie chciało działać,ponieważstronka była już przeciążona...
A ja mysle, ze przyczyna byla slabosc tego filmu - wiec go wylaczyli.
Kazdy ma swoje spojrzenie na ten temat.
W skali od 1-10 (tak jak w CDA
) najniższą notą jaką uzyskałem było 9 (!) [a widziało to już ok. 300-400 osób]A w skali od jeden do 11,5 ile bys uzyskal? He, tu cie mam.
[beeep] na takie skale. Mi sie nie podoba i uwazam, ze jest denny. Dalbym mu najwyzej 4. W mojej skali tez.
A na innych forach już powstały stosowne tematy w których ludziska piszą swoje ulubione cytaty z filmu (!)Znajomi i rodzina?
Jakos jeszcze zaden tekst mnie nie zachwycil. Chociaz nie, jeden mnie rozwalil na scianie... to, ze pracowaliscie nad tym ponad rok. Leze i kwiecze

Jezeli fabule pisaliscie tak dlugo to lepiej by bylo jakbyscie mnie ladnie na kolanach poprosili. Moze bym wam cos ambitniejszego napisal.
Moim zdaniem jest to niewątpliwy sukces, ale szanuję każdą opinię. (pod warunkiem, że odbiorca mojej produkcji będzie miał stosowne IQ! - co cytowanego wcześniej usera, chyba przerasta.
)Rzeczywiscie, moje IQ mnie przerasta. Tak samo jak ego i penis. Piszac poprzedniego posta mialem erekcje ego i dlatego cale IQ ucieklo do siurka. Przepraszam mistrzu.
-
BLADE by Siergiejto StudiosStało się...
[cut]
Tyle sie rozpisales to ja zwiezle powiem: nudne i smutne.
Moga to docenic maniacy gier... a poza tym to jakos humor wydal mi sie wyjatkowo podworkowy.

Twórczość własna forumowiczów cz. 2
w Twórczość
Napisano · Raportuj odpowiedź
Nie.
Sam gameplay i puszczona pod to muzyka jest juz strasznie oklepanym motywem. Nawet nie zrobiles tego jakos wyjatkowo ciekawie.
Skoro kazdy moze zrobic cos takiego to po co to robic? Trzeba widza czyms zaskoczyc. Niespodzianka kieruje wszechswiatem.