Meth
Forumowicze-
Zawartość
2789 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Meth
-
ONE BIG EPIC FACEPALM. Są rzeczy, których robić nie można. Jedną z nich jest odpadnięcie z Ligi Mistrzów z mistrzem, za przeproszeniem, Estonii. Z całym moim sercem i szacunkiem dla słabszych- nie można. Nie wolno. Nie pozawala się. Zabrania się. Są granice. Myślę, że kolejna bariera w naszym futbolu została pokonana. Polska mentalność jak zwykle górą...
-
Ok, masz już od razu wyzwanko na czwartek- w samo południe Potwierdzaj, potwierdzaj!
-
-No było trochę emocji w starciu z trzecią siłą ligi, ale na szczęście po przerwie chłopaki pokazali kto tu jest liderem i mimo słabej formy kilku kluczowych zawodników udało się zakończyć mecz bez większych kłopotów. Teraz zostali mi do pokonania dwaj słabi gracze, dwa boty i jeśli uda się utrzymać 9 goli przewagi nad wiceliderem, to będę niemal pewny awansu, bo jednak nie wierzę żebym mógł przegrać różnicą 9 bramek w ostatniej kolejce w bezpośrednim starciu No chociaż wiadomo- różnie w życiu bywa. Tymczasem w szkółce (GACCCCEEEEK wyzwanie się zmarnuje!) wylosowałem dziś napastnika 15 lat i 93 dni, z przeciętną skutecznością oraz maksymalnie solidnymi podaniami! Mam nadzieję, że nie będzie miał bloka na skuteczności (a najlepiej żeby miał maksymalnie znakomitą hehehe), to będzie moim pierwszym wychowankiem w pierwszym składzie
-
Dlaczego donikąd? Promowanie całej bandy piekielnie zdolnych piłkarzy nazywasz drogą donikąd? Arsenal ma zresztą problemy finansowe i zdaje się że budżet transferowy Kanonierów na ten sezon wynosi zawrotne 15 milionów funtów. Więc jak tu walczyć o coś? Ale bez nowego napastnika nie wróżę im specjalnego powodzenia, bowiem Bendtner to typowy gwiazdorek z Premiership, który przestał się rozwijać zaraz po okrzyknięciu go talentem- a jeden Eduardo to jednak za mało, zwłaszcza pamiętając że ma słabe kości. W ogóle mam wrażenie, że w Arsenalu ci młodzi zawodnicy nie rozwijają się ponad pewien poziom, może Cesc czy Flamini, Adebayor, Senderos- ale to są zawodnicy którzy wprowadzani byli od kilku lat, z tych nowych na razie nikt jakiejś większej kariery nie robi. Wracając do City, to mają teraz zdaje się 6 świetnych lub bardzo dobrych napastników, plus 3 czy 4 znakomitych skrzydłowych. Nie rozumiem po co im taki zaciąg ofensywnych graczy. Ibrahimovic- w Juventusie wszyscy go znienawidzili za ciągłe domaganie się podwyżek- czara goryczy przelała się jednak kiedy domaganie się podwyżki poszło w parze z brakiem bramki przez kilka-kilkanaście spotkań z rzędu. Właściwie bez żalu został oddany do Interu, gdzie najpierw był ulubieńcem kibiców (wszak zostawił Juve na rzecz Interu... no i strzelał), ale teraz też raczej kibice woleliby się go pozbyć- ze względu na ciągłe niezadowolenie z pensji i fochy z tym związane. Ogólnie w życiu bym go nie wziął do Barcy, cała nadzieja w tym, że marzy żeby tam zagrać, może nie będzie chciał dwukrotnej podwyżki po połowie sezonu i nie połączy tego z deklaracją chęci gry dla Realu.
-
Gaaaacek przyjmij wyzwanie! Kurde ale akcję miałem w lidze juniorków. W ogóle śmieszny mecz- przeciwnik okazało się zapomniał o szkółce i połowa składu za stara jest żeby grać a ja tego nie zauważyłem i na 3-3-2 zagrałem 4-5-1 kontrę pod trening moich diablo obrońców No i po pierwsze- hat-tricka klasycznego strzelił boczny obrońca (będzie przeciętny w 3 skilach co najmniej ) a po drugie strzelił dwie bramki w tej samej minucie!!! ID meczu: (25156502) Widzieliście kiedyś coś takiego?
-
Gaco, wyzwanie dla juniorków poszło. Matysie, przyjąłem wyzwanie dla seniorków i gramy najwyżej nas zdyskwalifikują haha
-
No jasne, nie ma sprawy. Jeśli nie złamiemy tutaj przepisów pucharowych, to nie ma problemu. Szczerze mówiąc nawet nie do końca rozumiem o co chodzi z tymi terminami, więc otwarty na propozycje jestem Ogłoszenia parafialne: Młodzi, zdolni i atrakcyjni juniorzy dawno nie grali żadnego sparingu i pragną zmienić ten stan rzeczy- jak ktoś chce to słać wyzwanie proszę!
-
Pierwszy mecz i już widać jaka jest różnica między profesjonalistą polskim a profesjonalistą. Kirm jest ewidentnie nieskażony polską mentalnością i chce. A jak chce to potrafi- wróżę mu naprawdę dużą karierę w naszej lidze i wątpię żeby długo tu został. Gdyby więcej było takich piłkarzy, to poziom ligi by poszedł w górę, no ale rodzimi kopacze to jednak w większości Radki Majewskie, które są wielkimi nadziejami, a potem zamiast ciężko pracować, to dopatrują się winy wszędzie, tylko nie we własnej dyspozycji. Wracając do meczu- jestem bardzo pozytywnie zaskoczony postawą Levadii, spodziewałem się serio ogórków, a tymczasem to 1:1 nie było jakoś wyżebrane nawet. Różnica piłkarska jednak spora, ale zaangażowaniem, wolą walki i odpowiednim nastawieniem Estończycy zupełnie Wisłę zaskoczyli. Adreev objechał Jopa jak małe dziecko po prostu, widać jak on się nie nadawał do Legii Co tu dużo mówić- po raz kolejny nasz zespół został zaskoczony- rywal się nie położył na boisku i nie zamknął oczu ze strachu! Choć sercem zawsze jestem ze słabszymi, to jednak w rewanżu będzie myślę bez większych nerwów i Wisła przejdzie.
-
No jak Kaczor, to nie mogę się nie wypowiedzieć Dzięki za podanie stronki z okładkami, to mniej więcej zlokalizowałem swój pierwszy numer! Prawdopodobnie był to 6/97 bądź 8/97, nie pamiętam dokładnie, a także nie ustalę ponieważ gdyż potem kupowałem starsze numery w antykwariacie (z który to z kolei wiąże się dość ekstremalna historia, ale o tym może nie tutaj xD). W każdym razie przygoda z Kaczorem zaczęła się od ogromnego szału na grę "Zbuduj swój Kaczogród", u mnie na osiedlu dosłownie każdy w to grał, ogólnie pamiętam ogólnopolskie mistrzostwa się odbyły nawet- no akcja była większa. No i potem zbierałem i zbierałem, hoho. Czasem kupiło się też Giganta czy coś innego powiązanego z Kaczorem, np. wybitne komiksy Dona Rosy o Sknerusie. No ale z biegiem lat cena rosła (teraz zdaje się 6.90 ;o) a jakość malała (powtarzane okładki a nawet komiksy), więc pewnej środy po prostu nie poszedłem do kiosku po Kaczora i prawdopodobnie w ten sposób nauczyłem się walczyć z uzależnieniami Też odniosłem wrażenie, że komiksy stawały się coraz słabsze, dodatkowo wolałem te dawniejsze style rysunków i klasycznych bohaterów. Zdaje się, że zbierać przestałem koło 2003 roku. Tak z pół-metrowa sterta Donaldów zalega u mnie na półce i ani myślę się ich pozbyć
-
-Dramatyczne, choć dość nudne spotkanie, w którym zdecydowanie nie popisali się bramkarze. Debiut zaliczył mój przyszły trener i zapewnił (jak na weterana, kapitana i przyszłego trenera przystało) wygraną w dogrywce. Niniejszym chyba wygrałem swoją grupę? Czyż nie?
-
Gacek, jak to nie musimy się przejmować?!?!?! Masz się stawić na zjazd, bo jak to tak żebyś się nie stawił? Nie wypada Bierz pod uwagę nasze uczucia, które zostaną zawiedzione jeśli się w Piaście nie pojawisz, choćby i z takiego cichacza jak poprzednio A pamiętaj- całe życie zarabiasz na szacunek, możesz stracić w sekundę swój dobry wizerunek
-
Wisniaspa proszony o zaakceptowanie wyzwania!
-
Fajnie że wreszcie całkiem konkretne dyskusje i to światopoglądowe wręcz się tutaj toczą Tet: -No oprócz kasy trzeba mieć jeszcze głowę, a przynajmniej renomę. City renomy nie ma. Real ma. Ot i cała różnica między Realem a ManC. Bo czy Perez ma głowę, to jeszcze się okaże- bez napinki. Sondokan: -Nie jest tajemnicą, że Realowi odpuszczono ogromne zadłużenie, a teraz też jest zadłużony (o czym pisałem kilkanaście stron temu) a zwraca się kasa tylko za transfer- oddać to też trzeba, więc Real i tak wychodzi na minus. -A myślisz, kolego, że skąd takie windowanie cen? Przez Real właśnie. Skoro za Cristiano mogli dać 100mln, to za D'Agostino mogą rzucić te drobne 25mln, czyż nie? Transfer Valencii też o mało nie upadł, bo po sprzedaży CR włodarze Wigan doszli do błyskotliwego wniosku, że skoro ManU dostało 93mln, to za Valencie mogą dać nie 17 a 27mln... W taki oto właśnie sposób Real psuje rynek. Tet: -Nie zrozum mnie źle, ale dawanie 93mln za człowieka to nie jest sport. Nikt nie chce, żeby wszyscy byli tacy sami. Salary cap wcale nie zrównuje wszystkich do jednego poziomu- tylko wprowadza właśnie ograniczenia adekwatne do poziomu finansów klubu, aby zadłużanie klubu stało się nieopłacalne. Taka taktyka zresztą zawsze jest nieopłacalna. Europejska piłka musi w końcu zbankrutować przy podejściu Pereza- pożyczyć i wydać. No, chyba że ktoś tak jak wcześniej Realowi wszystkim dłużnym klubom długi odpuści, taka Valencia tego jednak nie doczekała i teraz bankrutuje. -A przykład Ronaldo i Kaki to wyjątki potwierdzające regułę? -Widzisz, tutaj pies jest pogrzebany. Myślisz, że Abramowicz pompuje swoją kasę w Chelsea z nadzieją, że to się zwróci? To jest nierealne. Ale on akurat jest usprawiedliwiony- to jest JEGO PRYWATNA kasa, więc może ją nawet w błoto wrzucić. Problem w tym, że np. Real operuje pieniędzmi wirtualnymi- pożyczonymi. Perez swoją kasą nie operuje i o ile można wierzyć, że transfery Ronaldo i Kaki się zwrócą, o tyle ciężko uwierzyć, żeby Real wyszedł w ten sposób z długów i że Perezowi na tym jakoś specjalnie zależy. Właśnie dlatego powinno się jakoś ograniczać te kredyty- wszystkim. -No i widzisz to jest ta granica- dla kibiców klub to styl życia, którym żyli latami; dla większości bogatych właścicieli to zabawka, którą można zabrać dziecku wpychając rodzicowi kasę do kieszeni i wyrzucić do śmieci jak się znudzi. Tak chyba jednak być nie powinno. -Przecież akurat Chelsea nie wygrywa, bo jest żydo-komunistyczno-masoński spisek mówiący, że Chelsea nie może wygrać Inter Turku: -Hmmmm, kto płacze w Realu? Dudek, który spokojnie dorabia do emeryturki i cieszy się życiem jak w Madrycie? Sneider, który otwarcie deklarował, że nigdzie się nie wybiera i mu dobrze na ławce w Madrycie? Van der Vaart, który stwierdził, że cieszy się bo jego żonie jest w Madrycie dobrze? Czy choćby nasz Adrian Sikora, który wprawdzie zagrał w jednym meczu, ale za to miał służbowy dom z basenem, samochód i jego dzieciom sprzyjał hiszpański klimat? Ja gdybym mógł być najmniej ważnym rezerwowym w Premiership, to jeszcze bym bidony ze szczęścia podawał całej drużynie, bo tam najniższy kontrakt wynosi trzy tysiące euro tygodniowo i jeszcze bym dziękował przy każdej okazji Tet: -A Ty byś odmówił, gdyby zaproponowaliby Ci willę w Madrycie i jeszcze za to płacili? ;] Turek: -Odpowiedni ludzie powinni sprawdzić jak to jest w USA i jeśli jest tak, że 100% leci do NBA, to również odpowiedni ludzie powinni się postarać tak to zorganizować, żeby kasa nie szła bezpośrednio pod skrzydła UEFA. Tet: -Sprawa jest niestety prosta. Po pierwsze- wspaniała polska myśl szkoleniowa. Dziekanowski, Kowalczyk, Kosecki- przecież to byli piłkarze 10x lepsi niż nasze obecne gwiazdy. A tamta reprezentacja nie osiągnęła niczego. Po drugie- kiedy świat zaczął iść do przodu, to u nas kwitnął handel meczami, na świecie pompowano w kluby coraz większe pieniądze, u nas nikomu to nie było potrzebne do szczęścia. Po trzecie- świat skupił się na szkoleniu młodzieży, u nas skupiano się głównie na zachciankach gwiazd, a jacyś tam juniorzy mało kogo obchodzili. Po czwarte- polska wspaniała myśl szkoleniowa i jej podejście do juniorów, dzięki któremu nagle w Polsce zniknęły talenty, kurde prawie 40mln ludzi w kraju i nawet drugi alkoholik Dziekanowski się nie znajdzie? Jak to jest możliwe, że przez kilkanaście lat największymi talentami w naszym kraju są zwykli wyrobnicy? Teraz na szczęście nieco się to zmienia, można nawet dostrzec utalentowanych Lewandowskiego czy Jodłowca, którzy w sposób naturalny wyróżniają na boiskach naszej ligi- bo mają to coś, co im na to pozwala. Po piąte- układy, tutaj chyba nie muszę tłumaczyć zbyt wiele. Po szóste- alkoholizm, choć to akurat sprawa dyskusyjna, bo jak ktoś talent ma, to nawet kac mu jakoś specjalnie nie przeszkodzi. Ale jeśli połączyć to z np. wspaniałą polską myślą szkoleniową...
-
AJ AJ AJ AJ... -CO ZA GAPA zapomniałem składu rezerwowego ustawić... ! Tragedia, tragedia, tragedia. Jeszcze kopacze Turka woleli kopać po nogach niż walczyć i cieszę się niezmiernie, że ledwie jeden Ricco zakończył mecz z plastrem. No i pytanie zasadnicze- czy jeśli w lidze i teraz trenowała mi pierwsza trójka, to czy wystawienie teraz na ligę drugiej trójki uratuje trening?
-
Na wstępie- mówiąc o "tak słabych bramkarzach jak Cech i Reina" ironicznie nawiązywałem do ich wyczynów w ćwierćfinale LM. Obaj zresztą mają różne inne odpały, a Cech to w ogóle najgorszy sezon w życiu za sobą. Adrian: -MU jest jednym z bardziej skrajnych przykładów "piłki nożnej dla kibiców", czytaj uważnie, nie mówię o problemach z frekwencją tylko o tym, kto tą frekwencję stanowi. -No mniej więcej tak mogłoby być A co do pierwszego zdania, to ująłeś w nim kwintesencję bycia kibicem. Vlado: -Nie tylko kasa, ale nie przeszkadza to takiemu Ronaldo brać astronomicznej pensji, chociaż już podciera sobie tyłem pieniędzmi, za przeproszeniem. Rwie się do Realu, a przez te dwa ostatnie lata spekulacji to pewnie chciał obudzić pożądanie w swoich przyszłych pracodawcach? Albo taki Kaka- nie zapominaj, że on przede wszystkim należy do Jezusa, a jakiśtam Real może być co najwyżej na drugim miejscu! -A ja oczekuję mistrzów, a nie 10 drużyny najbogatszej ligi świata. Choćby 3x słabszych, ale 1000x bardziej interesujące jest upokorzenie potentata przez jakichś Florów z Tallina niż oglądanie sezon w sezon Chelsea-Liverpool. Jak chcę pooglądać piłkę na poziomie, to włączam GD, Juve-Milan, szlagiery w Anglii. Europejskie puchary nie są zarezerwowane dla bogatych. -Według Ciebie pieniądze są wyznacznikiem klasy klubu? To co powiesz choćby o niedawnych występach Wisły w UEFA, o zdobyciu LM przez Porto, wreszcie o notorycznych porażkach Realu w 1/8 LM? Fakt faktem- obecnie w naszej lidze nikt raczej nie zasługuje na grę w LM, Wisła jako jedyna potrafi się zbliżyć poziomem do niezbędnego minimum, ale z kolei właściciel żałuje kasy na transfery kiedy naprawdę niewiele potrzeba. -Skąd wiesz, że Gruzin nie ma klasy, jeśli w życiu na oczy Gruzina nie widziałeś? Każdy zasługuje na szansę, dlatego dużo fajniejszym rozwiązaniem jest odebrać gwarantowane miejsca w bogatych ligach na rzecz dodania szans tym mniej bogatym ligom. Zresztą obecnie nikt w pucharach nie gra dlatego że dostaje pomoc, tylko swoje miejsce trzeba sobie wywalczyć w rankingu. Ogólnie oby Platini dalej szedł tą drogą. -Naciągana teza i porównanie. Według mnie obecnie jest taki problem, że za dużo można sobie wywalczyć samymi pieniędzmi, a bogaci chcieliby żeby w ogóle można było walczyć tylko za pieniądze. Na to nie można pozwolić i tyle. Co do twojej tezy o poparciu pieniędzmi- wyobraź sobie, nawet Bill Gates zaczynał od zera. I tak jak teraz walczy się z monopolistycznymi praktykami Microsoftu, tak samo należy walczyć z takimi zapędami najbogatszych klubów. Żeby było jeszcze możliwe wejście w czołówkę niemal od zera, żeby to nie było zamknięte kółeczko adoracji i trzepania kasy. -Widzisz to nie do końca tak wygląda. Mniej więcej taki stan udało się osiągnąć dopiero dzięki "salary cap", czyli podatkowi od luksusu i ograniczeniu pensji zawodników. Każdy klub ma ściśle określoną granicę budżetu- jeśli ją przekracza, to musi płacić kary w podatkach od "luksusu". Jeśli jest mądrze zarządzany, to dzięki systemowi kontraktów zawodników można w ciągu kilku lat zbudować wspaniały zespół walczący o mistrzostwo, jak np. Boston Celtics. Taką samą rewolucję zrobiono w NHL, co doprowadziło nawet do rocznej przerwy w rozgrywkach, ale zdecydowanie ucywilizowało np. zarobki. Europejska piłka jest dokładnie po drugiej stronie barykady i należy to zmienić, bo kto to widział, żeby kupować takiego samego człowieka jak Ty czy ja za 93mln euro i płacić mu na szybko licząc jakieś kilkaset euro za godzinę życia. -Widzisz, powstanie Superligi na 100% spowodowałoby exodus pieniędzy z LM, a najprawdopodobniej jej rozwiązanie, jeśli najsilniejsze kluby nie chciałyby w niej grać. Wariant najbardziej optymistyczny (w razie powstania SL) to znaczny spadek obrotów tej instytucji, a co za tym idzie zmniejszenie wszelkich zastrzyków finansowych. Na koniec na wesoło- mecz Polonii z Buducnostią będzie można obejrzeć na oficjalnej stronie internetowej klubu oraz na bodaj kuszotv.pl, ponieważ zarząd Polonii zdecydował się najzwyczajniej w świecie udostępnić mecz telewizji internetowej, za darmo. I o to właśnie chodzi, skoro nie można zarobić, to niby dlaczego nie pokazać za darmo?
-
Iglu: -A ja sto razy bardziej wolałbym oglądać mecz takich Florów (hehe tutaj nawet gra słów, bo jednym z bardziej znanych estońskich zespołów jest Flora Tallin :] o ile to nie jest właśnie to z czym Wisła zagra teraz) z Tallina z jakąś Barceloną niż po raz 165 oglądać zmagania Chelsea-MU czy Arsenal-Chelsea czy Celtic-MU. W ostatnich latach Liga Mistrzów przez te powtórki straciła na atrakcyjności i dziękować panu należy, że są jeszcze tacy słabi bramkarze jak Cech i Reina i coś nieprzewidywalnego jeszcze może się wydarzyć. Ogólnie Superliga to pomysł żenujący, wspierający towarzystwo wzajemnej adoracji bogatych, którzy chcieliby kury znoszącej złote jaja- wyobraźcie sobie, jakie ceny by prezesura takiego tworu dyktowała. Na meczach mielibyśmy taką samą sytuację jak na MU- zero kibiców na trybunach, sami sezonowcy z kastingu "kto da więcej za karnet na cały sezon". Raczej nie zobaczylibyśmy spotkań w tv, bo idę o browara, że ceny za prawa przebiłyby wszystko. Poza tym- naprawdę ile można oglądać te same drużyny? Także niech sobie bogaci emigrują do Azji i tam koszą hajs z naiwnych Japończyków i Szejków, którzy jeszcze nie skumali intencji swych idoli. W Europie przynajmniej nie dajmy się terroryzować- tyle jeszcze można zrobić na pewno. I tak żeby prztyczkiem zakończyć- najpierw niech może Perez przejdzie swoim Realem 1/8 LM, a potem dzieli Europę na lepszą i gorszą
-
-Wiesz, Wrocław może nie brzmi dumnie, ale sklepy tam mają W razie komu hajsów zabraknie, to się go zatrudni jako woźnego na głównym i będzie miał za swoje gapiostwo!
-
-Clowny ponoć już nie działają od kilku sezonów, dawniej siedzieli sobie tacy na ławce i podnosili morale Wiem, że charakter i uczciwość nie mają wpływu na jakość trenera, ale nie pomyślałeś o jednej rzeczy- mianowicie koleś popularny, potulny i świątobliwy ładnie wygląda Fakt faktem, że dzięki tej 'fajności' zaoszczędziłem 1.1mln hehe. Zaobserwowałem ciekawą rzecz- większość moich juniorów to łyse pały
-
A jednak przemyślałem sprawę i zmieniłem zdanie w kwestii znakomitego trenera Oto mój przyszły wymiatacz: -Za jeden sezon i jeden dzień zostanie nowym trenerem mojej ekipy. Podbijałem popularnego, spokojnego i szlachetnego na oku, ale jakiś debil z Polski grający w Danii go podbijał na ostatnią sekundę trzy razy aż znalazł się ktoś z większym portfelem i było po ptakach... Z Wymiatakiem muszę się zgodzić, że bardzo dobrych dziadków można teraz kupić za bardzo dobre pieniądze. A i się pochwalę- mój klub ma się bardzo dobrze, moi grajkowie jeszcze lepiej i wszystko ma tendencję zwyżkową
-
Pezet: -Ok, dzięki za rady, też sobie poczytałem to forum. Tylko widzisz, 1/2 tygodnia na poziom to czas na wagę złota ;] Opłaca się jak najbardziej. Będę miał po sezonie przynajmniej 30mln, zdaje się, że maksymalnie wydam 19 na trenera. Znakomitego-solidnego oczywiście. Do tego jako że będzie to były piłkarz, to będzie młody. Potrenuje moich kopaczy ładnych kilkanaście (kilkadziesiąt? ) lat. Dla szybkości treningu- WSZYSTKO! A jak będę miał za 10 sezonów 100 milionów na koncie, to przyznacie mi rację -Gratulacje dla Wujka za duży opór, który pozwolił mojemu rywalowi odrobić do mnie aż trzy bramki ;/ Ciekawie było w innych meczach- trzecia siła ligi wygrała po dramatycznej końcówce 5:4 z botem, a żywy gracz przegrał u siebie z botem 1:2 posiadając piłkę 74 i 73% czasu... Jestem niepocieszony postawą moich "kibiców". 6 wygranych meczów z rzędu, a im się nie chciało zapełnić trybun...! Ponad 3 tysiące miejsc wolnych i zaledwie 588 tysięcy zysku z meczu. Oni chyba nie chcą silnego klubu. Mam juniorka na sprzedaż- 17 lat i 3 dni, zadowalające rozegranie, przeciętna skuteczność, słaba obrona, kiepskie podanie. Aha, OGŁOSZENIE PARAFIALNE- sparing juniorów jak najszybciej- ktoś chętny?
-
Tak, ten mecz na pewno się odbędzie Pytanie- jak to jest z przekwalifikowaniem piłkarza na trenera??? Znakomity trener z solidnymi zdolnościami p. kosztuje 72mln. Jakie warunki musi spełniać piłkarz, żeby zostać znakomitym trenerem?
-
-Haha, tak dobrze to nie było Panowie Holy i Osioł, czy moglibyście nie mieszać nie wiadomo jak i jeszcze mnie do tego? Czytając ten wątek to naprawdę można się zacząć obawiać wyjazdów z wami, nawet do Arkadii a co dopiero Wrocławia KaMartius: -Panie. Jeśli człowiek tak nieśmiały, nielubiący wchodzenia w jakiekolwiek towarzystwo i ogólnie nie-życiowy jak ja, mógł pojechać na zjazd, przeżyć i nawet jeszcze dobrze się bawić, to zdecydowanie każdy może to zrobić. Nie pojmuję argumentu "mam kilkanaście kilometrów do Legionowa i na pewno się zgubię". Jak już wszyscy napisali- w Legionowie masz już Osła, który z pewnością pomoże, w Warszawie masz cały skład, który na Twój widok nie powie "Im sorry, but we are from Kirgistan and we don't know what is Wroclaw, CDA and forum acto... acito... you know!". Jeśli z jakichś powodów nie możesz jechać (wiadomo, bywa), to powiedz po prostu, ale nie dorabiaj takich ideologii do tego ;] Ogólnie- "nie wiem gdzie jest Warszawa, ani co to jest Wrocław" nie wchodzi w grę! Oczywiście ja się piszę skoro już Osioł pyta a akurat tu jestem.
-
-OMG sorry... Co do wskakiwania nazwy zamiast nika, to po prostu włączyłem opcję prywatności i teraz nikt nie jest w stanie napisać, ani nawet wypowiedzieć mojego nika. Mam pytanie- co się stało z morale? Bo mi bez żadnego powodu spadło o 2 poziomy w dół i jestem szczerze mówiąc mocno wkurzony, bo to chyba kpiny jakieś?
-
Pezet: -Spokojnie, liga norweska to zarówno wtedy jak i teraz liga 2,3x lepsza od estońskiej. Wprawdzie ten zespół to zdecydowanie najlepsza drużyna Estonii i sporo ciekawych nazwisk (jak np. Andreev, który był rzekomo za słaby na Legię, czy Zeliński, który naszej reprze chyba nawet zaaplikował bramkę w sparingu), to jednak piłkarsko to sporo niższa liga. Zdecydowanie najgorzej trafiła Polonia. Czarnogórcy, czy dowolni rywale z Bałkanów, to zawsze bardzo wymagający przeciwnicy, a dodatkowo to nie jest jakaś Macedonia czy Mołdawia. Do tego to najtrudniejszy rywal z całej puli. Szanse 5.5-4.5 dla Polonii. Kluczem będzie nie przegrać niezwykle gorącego wyjazdu. Za to nagroda czeka w następnej rundzie, gdzie na zwycięzcę tej rywalizacji czeka wicemistrz San Marino. Ogólnie najlepszy dwumecz rundy. Legia jest za to zdecydowanym faworytem, ale wobec kłopotów ze składem, lepiej niczego z góry nie zakładać.
-
-Ja jako sympatyk Czarnych Koszul o los tego klubu nieustannie obawiam się od jakichś 10 lat. Właściwie codziennie może się okazać, że Polonii nie ma i tyle, kolejne doniesienia o tym są tak odkrywcze, jak ogłaszany w RM najazd Żydów na Polskę. Groźby Wojciechowskiego nie robią na mnie specjalnego wrażenia, bo jest jasne, że to tylko zagrywka pod publiczkę i że Górnik w życiu nie przystanie na takie rozwiązanie. Nie doszukuj się wycofania JW z Polonii w tym, bo widać, że nie na czasie jesteś dość mocno. Gdyby naprawdę chciał, to już dawno by to zrobił, nie przejmując się NICZYM, bo on jest typem człowieka, któremu "j* opinia plebsu". Postawa władz miasta wobec Polonii jest skandaliczna i inaczej się tego nazwać nie da, na szczęście ostatnio sporo osób dość ostro wzięło się do roboty i może coś się nareszcie zmieni. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że chodzi o 1-2 mln złotych, bez których Polonia nie dostanie licencji na grę w Ekstraklasie, nie o cały stadion, który pani prezydent obiecała do -haha- 2010 roku.
