Meth
Forumowicze-
Zawartość
2789 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Meth
-
No widzicie, my tu gadu-gadu o Ninja, a ja tymczasem zostałem studentem Oczywiście ostatniego dnia zapisów, już po rozpoczęciu roku szkolnego (właściwie to było po czasie) oczywiście o godzinie 15 zamiast rano, zadzwoniłem z pytaniem czy da radę jeszcze zapisać się na dzienne, potem polatałem za papierami, na końcu dogadałem się z przesympatyczną sekretarką i tak oto opuściłem na czas nieokreślony drogę Ninja na rzecz Warszawskiej Szkoły Reklamy :] Kat: -W sumie nieco to dziwne, bo jednak po tygodniu diety studenckiej człowiek nie marzy o niczym innym jak rodzicielskim, powiedzmy, schabowym z ziemniaczkami. Nie mówiąc już o konieczności oszczędzania na wyższe potrzeby Innymi słowy, aby nie było że sam sobie zaprzeczam, trzeba odnaleźć złoty środek! -Przeciwności losu to właśnie w drugą stronę są. Na przykład mi się pojawiły teraz przeciwności i muszę porzucić na jakiś czas Drogę Prawdy Ale nawet na tym przymusowym urlopie będę krzewił jakże wspaniałe wartości Ninja! Polson: -No niestety, moja wątroba nie toleruje piwa w ramach obiadu, choć to pewnie wina braku odpowiedniego treningu. -Oj, to tylko pierwsze wrażenie że to jest fajne. Jak się zorientujesz, że ten bałaganik panuje największy kiedy musisz coś załatwić na wczoraj, to już tak fajnie nie będzie -Wróć do pierwszego zdania swojego posta
-
Kath: -Eeee, dla chcącego nic trudnego, wszak urokiem życia studenckiego jest stołowanie się we wszelkiej maści jadłodajniach i ogólnie wszędzie byle nie w domu, więc Zresztą i rodzice nie są przeszkodą o ile całej swojej kasy nie wydaje się na wszelkiej maści alkohole, ale Ciebie o to akurat bym nie podejrzewał -Ależ skąd. Owszem, aby szybko być wybitnym Ninja, trzeba mieć talent. Ale Ninja może zostać każdy, kto odkryje Drogę Prawdy, to kwestia tylko i wyłącznie odnalezienia w sobie tych wspaniałych cech i uczuć Kiu: -Potwierdzam, tatar to jedna z najlepszych rzeczy jakie jadłem, a trzeba powiedzieć, że nie jadłem jeszcze "prawdziwego", więc coś musi być na rzeczy. Fajne są tatary np. z cebulą. -Siedzibą Ninja jest Szaolin! A przynajmniej według wyznawców Wu. Polski system edukacji to w ogóle jest świetna sprawa dla Prawdziwych Ninja. Od najmłodszych lat uczysz się, że najlepiej jest nic nie robić a matura tylko cię w tym utwierdza. No to naturalną koleją rzeczy jest rzucenie studiów. -No i czekam i czekam. Chyba wziąłeś się za kolejowe a ja zapomniałem o drobnym szczególe- nie korzystam z kolei o tej porze roku. A jeśli wziąłeś się za metro, to -ups- niestety właśnie poruszam się tylko na rowerze. Sprowadź jakiś karambol, to pogadamy o mojej gaży. Diacon: -Haha, skąd ja to znam. Mi poszła guma w tylnej dętce i przez 1.5 roku rower leżał w piwnicy, bo nie chciało mi się jej zmieniać. Co ciekawsze, cała operacja zmiany potrwała jeden dzień, ale za to potem musiałem się najeździć, bo okazało się że po 1.5 roku co i rusz jakiś element był wadliwy. No ale w końcu względnie się udało i znowu jestem postrachem norm bhp oraz bezpieczeństwa. Do jazdy w nocy ciemnobłękitnym i zupełnie nie oznakowanym/oświetlonym rowerem w ciemnym stroju doszło jeszcze kompletne rozkręcenie wszystkich elementów, które można wkręcić, np. kierownica mi się krzywi o jakieś 45 stopni jak za mocno pociągnę Przekonałem się o tym jadąc jakieś 40 na godzinę alejką nad samą Wisłą, akurat w miejscu gdzie latarnie są co jakieś 100 metrów. Było śmiesznie, bo jeszcze mi się wkręciła sznurówka w pedał akurat xD No i jedziesz 40 na godzinę ciemną alejką, nie możesz ruszyć nogą bo sznurówka się w koło wkręci a kierownica właśnie przekrzywiła się o 45 stopni w prawo xD Na szczęście jest tam szerokie trawiaste pobocze. Jak to mówią, nie ma zabawy bez ryzyka i ofiar bez zabawy. Ferrou: -OJ TAK. U mnie przez ostatni rok był taki okres, że non-stop ktoś gdzieś coś musiał remontować. Oczywiście nie mogli wszyscy na raz. Nie. Przez rok ciągnęły się remonty za remontami. W pamięć wbiło mi się jedno wydarzenie. Było to chyba dwa dni po potwornym generalnym remoncie bloku, który polegał na głuchym i potężnym nawalaniu jakiegoś kolosalnego młota non-stop od 6 do 16 przez 3 tygodnie. Skończył się ów remont, wszyscy koją nerwy ciszą i nagle jakiś palant zaczyna coś wiercić. Z bloku naprzeciwko usłyszałem tylko: "ja k* p* nie wytrzymam z tym p* hałasem! nie wytrzymam!". I koleś przestał wiercić, bo by chyba pospolite ruszenie poszło. Teraz natomiast głównym problemem jest patologia, sąsiad żyjący tylko dlatego, że jeszcze nie wpadł na to żeby się załatwić i jego kobieta jeszcze nie jest aż tak zdesperowana żeby go wykończyć. Ale jakby w końcu ktoś go wykończył, to z pewnością nikt by się tym nie zainteresował. Ot życie. No i ostatnio szerzy się złodziejstwo ;o Dosłownie mi pod oknem babcię jakąś z torebki obrobił jakiś gnój w biały dzień. To co się porobiło tutaj, woła o pomstę do nieba. Co do głupich zabaw i złamań- nazwijmy to pewnym rodzajem cudu, że jeszcze w ogóle żyję i nic sobie nie złamałem. Ogólnie dzieckiem "ulicy" raczej byłem, wszelkie dziwne miejsca, boiska, wykopy zabrały mi więcej czasu niż dom. Ogólnie największą moją akcją było wchrzanienie się pod samochód w wieku 2 klasy podstawówki i jeszcze zatajenie tego przed rodzicami xD Diacon: -Haha, tak, nie ma nic lepszego niż ta świadomość, że jesteś pierwszym poważnym testem umiejętności jakiejś roztrzęsionej panienki wyglądającej jakby miała zemdleć. Albo takiej co zachowuje się jakby miała co najmniej 30-letnie doświadczenie, doszukującej się 100 schorzeń i chorób w pacjencie
-
Polson: -... Tego się nie spodziewałem, przyznam -Moja rada brzmi: trenuj cokolwiek co się rusza w pierwszym zespole, może masz kogoś dość młodego i solidnego w jakimś skilu- daj mu trening tej umiejętności i na znakomitym będzie warty z 500-1 może gdzieś... jak się poszczęści Wyniki olej, skup się na doprowadzeniu finansów do jakiegoś 50k na plusie i kup sobie pięciu 17-latków z przeciętnym rozegraniem i trenuj to! Jak ktoś chce 18 i pół letniego napastnika z zadek skutecznością i znakomitymi podaniami oraz z nieprzewidywalnością, to zapraszam do licytacji Prokopa Knoppa za 1.4mln Edyta: OŁ JEA, Prokop sprzedał się za 1 764 000 zł Przyszedł za 492 000 zł, tak więc 1.3mln zarobiłem w 19 dni xD Najlepszy transfer w kategorii ECO
-
Polson, weź sobie odpuść lepiej, boś tyle błędów narobił, że to się już nie opłaca Odczekasz trochę i zaczniesz od nowa i będziesz już wiedział co i jak, a jak nie będziesz to spytasz Pezeta, naszą chodzącą encyklopedię hattricka. Jeśli chcesz się jakoś podratować, to sprzedaj wszystko co masz wartościowe w zespole, tego gościa co go kupiłeś za -olaboga- 2mln... On zdaje się gdzieś z 500k jest wart. Wyników i tak Ci nie zrobi a masz wyjść z długów i rozbudować stadion, więęęc. A u mnie- UDAŁO SIĘ!!! Przeciwnik rozpracowany, taktyka zmodyfikowana i mimo słabej formy pomocy i katastrofalnych umiejętności trenera (cofanie się po dwóch golach przewagi do obrony...) lider został odprawiony po dramatycznym widowisku! Udało mi się osiągnąć zadowalający poziom wszystkich obron a do tego 52% posiadania piłki i to był klucz do sukcesu Z przodu moi kopacze zagrali swoje, z tyłu udało się powstrzymać olśniewający atak wspierany dwoma dobrymi skrzydłowymi (jeden strzelił 5!!! goli w poprzednim meczu), do tego miałem trochę szczęścia i jest! No i udało się także w juniorach. Skauci przepytali Cylkowskiego co myśli o swojej karierze i ten zdradził im, że wprawdzie nie ma zamiaru być skrzydłowym, bo to śmieszne i będzie najwyżej słaby, ale za to skuteczność będzie miał zadowalającą co z solidnym podaniem robi z niego MEGA gwiazdę jakiej jeszcze mój team nie miał
-
Właśnie na 99% nie ma boków, ale za to ta zadowalająca skuteczność. Zrobię jak piszesz, sprzedam Czecha a tego wariata potrenuję do jakiegoś wysokiego poziomu i przynajmniej będę miał bramkostrzelnego juniora wypuszczonego z mojej szkółki gdzieś na świecie Ale i tak czekam najbardziej na Cylkowskiego, który ma przeciętną skuteczność (być może nie maksymalną) i solidne podania i jeszcze zdaje się szansę na przeciętne skrzydło, bo gra na 4.5* jako skrzydłowy. Z wieści treningowych dzisiaj skok na zadowalającą skuteczność w wieku 17 lat i 43 dni skoczył Okulus, na znakomitą skoczył Konijnenberg, co mnie bardzo cieszy albowiem jest to już zawodnik pierwszego składu. Niestety, forma środka pola nie chce rosnąć i wynosi obecnie słaby / przeciętny / przeciętny / solidny u najsłabszego pomocnika Cóż, lidera raczej nie ogram.
-
47: -Śniegiem...? To taki jeszcze w Polsce występuje? Poza tym lepiej uważać, bo za dużo śniegu i w mniej zapobiegawczych przypadkach spora część urody może spłynąć^^ Ortheon: -Jeść to może nie, ale za to apetyt to rośnie. Zapewne to po części wynik powtarzania przez moją rodzicielkę kwestii "jedzenie na mniej niż 3 godziny przed snem jest okropnie niezdrowe!" przez 3/4 mojego życia. Kto by tam się tym przejmował, przecież koniec świata w 2012 jest Ferrou: -O rany kota :] Gratulacje, ale nie wiedzieć czemu jak czytam/słyszę takie teksty, to mnie podświadomie coś skręca "brrr, dzieci- najwcześniej po 30. a najlepiej nigdy!" Q.: -Kolego. Kamuflaż to absolutna podstawa szkolenia każdego Ninja. Uczą tego jeszcze w czasie wykładów, jako zachętę do obrania nowej drogi życiowej. Do tej pory nie słychać było aby ktokolwiek, kto opanował sztukę kamuflażu, odmówił podążenia drogą Prawdy -Ano. Śmieszna sprawa, bo właściwie po przeleżanym tygodniu czułem się lepiej, ale starzy mnie zmusili żebym się udał do lekarza, bo kaszel nie ustępował. No i opowiadam co i jak doktorowej, że już się dobrze czuję. No to ona wzięła się za przesłuchiwanie moich organów wewnętrznych i tak jej nieco mina rzedła No i w końcu poinformowała mnie "na 100% przeszedł pan zapalenie oskrzeli i najprawdopodobniej zapalenie płuc, ale prawdopodobnie już przeszło". W sumie chyba nie da się stwierdzić po fakcie czy zapalenie płuc było czy nie. Tak czy siak, dostałem antybiotyk na płucka w ramach zaleczenia i jakoś żyję. Choć po prysznicu czy intensywnym używaniu gardła bierze mnie kaszel gruźlika w zaawansowanej fazie rozwoju choroby :] Po prostu jestem niezniszczalny i tyle. <czytaj: więcej szczęścia niż rozumu> Ortheon: -Standardowo. Jak posprzątam, to jest porządek, jak nie to nie ma. Nietrudno zgadnąć która opcja przeważa, czyż nie? Inna sprawa, że w mojej przestronnej willi ciężko jest utrzymać porządek, albowiem wiele rzeczy zwyczajnie się nie mieści i muszą leżeć gdzieś luzem, a do piwnicy szkoda je wywalać. Kathaj: -Ja wprawdzie sam sobie nie gotuję, ale moja dieta wygląda przez większość miesiąca tak: jeden dzień- naleśniki z malinami lub czekoladą (!!!!! ), drugi dzień- kebab. Reszta rodziny w liczbie sztuk: jednej wraca z pracy wieczorem, więc mam ten komfort samopasu -Ninja nie można zostać z przymusu. To świadomy wybór ścieżki prawdy. Jeśli ktoś próbował Ci to tłumaczyć inaczej- kłamał. Krzyhu: -Heheh, skąd ja to znam. U mnie funkcję szafy pełnią nieużywane drzwi do pokoju Chociaż przyłapuję się coraz częściej na klasycznym "męskim" sposobie przechowywania garderoby- pyk na łóżko/krzesło i spać :] Pandrodor: -Jak śmiesz...?! Lord N.: -Patrzcie państwo, bratnia dusza. Kawa mnie odpycha smakiem i nie poradzę tutaj nic. We wszelkie chemiczne wynalazki nie wierzę, imo najlepszy uzależniacz, bo działa wespół z siłą perswazji- nie wcale nie używka, nie wcale nie nałóg, tak znakomicie pomaga... I tym optymistycznym akcentem idę spać, bo jutro czeka mnie sprzątanie chaty ;(
-
Jeśli już stworzyła się grupa Pogromcy Coli Zero, to ja z chęcią do niej przystanę! Argument o niewolnikach cukru jest nieco chybiony, albowiem: owszem, można nie pić napojów powodujących wypadanie zębów, ale niby dlaczego zamiast nich pić lurę smakującą samą sztucznością barwnika czy tam bór wie czego, jaką jest Cola Zero? To już lepiej herbatę jakąś dobrą np. wspomniany Irish Cream albo inny Twinings. Ogólnie jednak Cole staram się ograniczać, gdyż zbyt zdrowa to ona nie jest, ale z drugiej strony 2 litry za 5 zeta to nie to samo, co 1.5 litra za 5.50 Co do lodów, to moje ulubione smaki z dzieciństwa czyli Cornetto Italiano, które chyba nawet można jeszcze dostać, no i niezapomniany Nogger (chyba tak to się pisało ) Sandwich- jak sama nazwa wskazuje niby-kanapka. Herbatnik z wierzchu i nadzienie pomiędzy- coś pysznego. Niestety od lat nie widziałem a smak pamiętam do dziś i dałbym sporo żeby jeszcze kiedyś go poczuć Tetris: -A mówią tutaj, że demoralizujące są rozmowy o alkoholu ;/ Kiu: -Co do czapek, pełna zgoda. Ja akurat jestem szczęśliwym posiadaczem czapki, w której chodziłbym i cały rok, dodatkowo lepiej wyglądam w czapce niż bez Z szalika natomiast nie korzystam, podobnie jak z kalesonów. Mój strój na zimę to t-shirt + jesienna kurtka + czapka i póki co jedyne w życiu zapalenia płuc miałem latem (tym latem, wespół z zapaleniem oskrzeli jeśli się jeszcze nie chwaliłem- do lekarza poszedłem jak przeszło ) oraz wczesną jesienią. Cóż. Ktoś komu posta skasowali chyba: -Ano! Wszak moje motto brzmi: "nieważne co jesz. Ważne jak smakuje."
-
Aj waj, u mnie też nie najlepiej. Właśnie po 120 dniach spędzonych w moim klubie, skauci odkryli, że obrońca przeciętny maks. zadek ma także słabe rozegranie z zadkowym potencjałem! I gość ma 16 lat z 83 dniami, weź tu teraz mu jak najszybciej skocz 3 skille Kurde, jakbym wiedział, że mam dwóch tak dobrych def pomocników w składzie... No i mam dylemat. Otóż świeżo kupiony za niecałe 500k Prokop Knopp od razu skoczył na zadowalającą skuteczność i teraz jego cena oscyluje w granicach 1-2mln (18 lat i 52 dni, znakomite podania, nieprzewidywalny). Za kilka dni będę mógł promować młodego 17-latka z zadowalającą (ale na niskim poziomie) skutecznością i się zastanawiam, na którego z nich postawić. Dodam, że wszystkie miejsca są już zajęte. Może ktoś poradzi coś?
-
-Prawdziwą strzelaninę urządzili sobie moi kopacze przeciwko jedynemu botowi w mojej lidze. Dodatkowo był to pic i udało się uniknąć kontuzji, czyli plan został wykonany w 100% Cenne trzy punkty są, tutaj każdy punkt jest na wagę złota, albowiem nawet najsłabszy rywal wygląda na mocnego. Ale słabsi słabszymi- za tydzień prawdziwy sprawdzian, podejmować będę lidera, który dzisiaj zmiótł z powierzchni ziemi tego rzekomo najsłabszego: 7:1 robi wrażenie i czeka nas sporo pracy przed następną niedzielą.
-
A ja postanowiłem postawić na przeciętne podania i nieprzewidywalność Okulusa i szarpnąć się na bramkarza, który ma mi wystarczyć na 10 następnych lat. -Oczywiście jego największą wadą jest nędzne doświadczenie, ale musiał grać w sparingach, więc stosunkowo szybko powinien skoczyć na kiepskie a wtedy prawdopodobnie przy dobrej formie będzie ustawicznie wyciągał 4.5*, za kilka sezonów 5-5.5* Ogólnie dałoby radę znaleźć lepszego, ale przeważanie albo stoją drożej, albo są w złej formie, a ja kogoś na już potrzebowałem. Ogólnie- sezon wzmocnień zamknięty, w razie czego sprzedam któregoś z moich wymiataczy z ataku i jestem na dużym plusie
-
Ni z tego, ni z owego nagle moja postać zaczęła lagować. Pojawiły się przekłamania w pozycji gracza (cofa mnie o jakąś sekundę jeśli idę bez sprintu, cały czas jestem "popychany" we wszystkie strony), widzę także, że wiadomości na sb wysyłają się z lekkim opóźnieniem. Zupełnie jakby mi przerywało non-stop połączenie, ale zasadniczo wiele razy miałem z nim problemy, ale nigdy nie odbijało się to na płynności gry. Net mam Netii 1mg, wywala z niego przynajmniej raz dziennie, ale czegoś takiego jak gram (od premiery) jeszcze nie miałem- proszę o pomoc. Aha, dzieje się tak niezależnie od serwera na jakim gram.
-
-3 minuty, 3 akcje lewym skrzydłem i 3 gole... Nie ma to jak mieć pecha. Potem jeszcze pogoń, ale zabrakło szczęścia. Zastanawiam się jak zneutralizować skrzydła i mam pewien plan, aczkolwiek zobaczymy czy będę go wdrażał w życie, chyba nie ma wyboru
-
-Oto i nowy król środka pola w moim zespole. Przede wszystkim cieszę się z okazyjnej ceny, planowałem dać za niego do 10mln, a tutaj jest całkiem spoko. To nie koniec- na oku obrońca i dwóch napastników, o tym później -Napadzior zakupiony ze względu na znakomite podania i nieprzewidywalność, z tym powinien się wypromować jak będzie miał błyskotliwą skuteczność Byłbym zapomniał- niecałe 500k kosztował. Raczej przepłacony, ale te drobne mnie już nie obchodzą -No i uzupełnienie defensywy. Bardzo ciekawy zawodnik i choć nieco przepłacony, to jednak jestem bardzo zadowolony. Na pewno będzie dużym wzmocnieniem obrony. Niniejszym potrzebuję już tylko bramkarza (obecny ma 38 lat xD) i jednego młodzika do ataku. Na obu mam ok. 10 mln Piątkowa aktualizacja: Basaure skoczył właśnie na błyskotliwy poziom skuteczności i razem z solidnym podaniem jest wart według porównania transferów 11mln Zastanawiam się czy aby nie potrenować napadziorom podań.
-
Cóż, po takim monologu Szpaqa, zmiany są nieuniknione. Pocieszmy się- osiągnęliśmy poziom reprezentacji z połowy lat 90-tych, kiedy to ogrywaliśmy San Marino po bramce ręką. Czas chyba się powiesić- Słowenia jest bezsprzecznie lepsza od Polski w piłkę nożną. Coś jakbyśmy wygrali ze Słowacją w hokeja. 38 mln ludzi i nie ma 11 ambitnych chłopaków. Bo już kij z umiejętnościami- dzisiaj pokazaliśmy, że nie trzeba mieć umiejętności żeby grać w kadrze- ale czego jak czego, ambicji naszym piłkarzom nie można zarzucić. Tragedia, wstyd, kompromitacja i żenada. Jak to ktoś powiedział- przynajmniej nie będziemy musieli o dziwnych porach oglądać kompromitacji naszych w Afryce. No i chyba na ulicach Johanesburga nie zginie żaden polski obywatel.
-
Kurde mol, oto jak przegrać wygrany mecz w pucharze: -No jeśli w 12 minucie zaczyna się bronić wyniku, to nawet 63% posiadania piłki nie pomoże. Żal.pl nie ma co, ale mówi się trudno. Przynajmniej zagram w FA Cup
-
No i niestety się nie udało. Przede wszystkim pierwsza połowa była tragiczna w naszym wykonaniu. Od 5 do 40 minuty nie graliśmy w piłkę, zero zgrania, zero koncepcji, zero indywidualnych akcji. Dopiero po bramce się obudziliśmy i dwa razy Obraniak o mało co nie strzelił bramki. Po przerwie przespaliśmy pierwsze 15 minut co powinno się skończyć drugim golem, ale trochę szczęścia nam dopisało. Niepotrzebnie zszedł Obraniak, który może grać na skrzydle, Smolarek dał dobrą zmianę, ale zmienić powinien Błaszczykowskiego. Błaszczu jest cieniem piłkarza niestety- 2x wolniejszy, słabo drybluje, nie ma pomysłu, polotu ani dokładności. Nadzieją napawa ostatnie 20 minut, które było absolutną dominacją naszych, Irlandczycy wyprowadzili piłkę z własnej połowy ok. 5 razy, a pod naszą bramką znaleźli się całe 2. My za to co chwila zagrażaliśmy ich bramce i skończyło się to golem Lewandowskiego, a potem zabrakło szczęścia. Zdecydowanie za słabo gramy przy stałych fragmentach. Rożne nie kończą się zagrożeniem bramki w 9 na 10 przypadków. A przecież mamy kilku dużych i dobrze główkujących chłopów. Cieszą słowa Żewłakowa po meczu, ale to znowu jego szkolny błąd sprokurował bramkę. Szanse spadły o 25%, ale nadal są. Oczekuję, że ze Słowenią zagramy dokładnie tak jak od 70 minuty dzisiaj.
-
Ja w pucharze trafiłem na nieco lepszego przeciwnika, aczkolwiek większym zmartwieniem jest dla mnie poziom mojej ligi, który delikatnie mówiąc mnie przerasta Aczkolwiek: Nie ma to jak z 20 tysięcy zrobić w rok i trzy miesiące 24.010.000 Podatki odebrały niecałe 2mln, ale i tak: Jest to bezwzględny rekord finansowy mojego klubu, a także całej mojej przygody z ht Plany są takie, żeby kupić bramkarza, obrońcę, lepszego pomocnika niż ci, których mam oraz być może jakieś uber juniora. Ale być może nadal pozostanę przy tych, którzy są. To wymaga przemyślenia
-
Szukam sparingpartnera, jest ktoś chętny? U mnie nuda, próbuję opchnąć Osvalda, ale idzie opornie, no i Paske w końcu jest mistrzowski i pójdzie na TL za 12.000.000.
-
O boże, nawet Pereł się odezwał Sondokan, Joneleth i inni mają 100% racji. Może i Witsel nie chciał pozbawić Wasyla nogi, ale wchodził z pełną premedytacją, co udowadnia sposób, w jaki ustawił nogę. Wyprostowana noga idąca w dół- w ten sposób to się puszki zgniata, deski łamie, wbija kolce w ziemię. Jedyne co Witsel mógł osiągnąć w ten sposób, to przebicie piłki korkiem- przyznam szczerze, że nie słyszałem o takim zagraniu, ale może się nie znam Typowe wejście na "łamanie". W związku z tym powinien zapłacić ogromną karę finansową (bo tylko takie zabolą zawodowego piłkarza) i zostać zdyskwalifikowany. Najlepiej na czas leczenia przeciwnika. Ja osobiście wyrzuciłbym takiego człowieka z zespołu, na pewno z kadry- reprezentant kraju nie może reprezentować sobą bandytyzmu. Zresztą myślę, że Standard może mieć problemy w zespole, Jovanovic otwarcie potępiał kolegę w mediach a najlepszym podsumowaniem sytuacji jest zachowanie drugiego piłkarza z Liege, który stał najbliżej starcia- zdaje się że nie mógł uwierzyć w to, co się stało i szczerze wątpię, by dobrze się czuł grając z kimś takim w jednym zespole. A to co powinno się stać najlepiej pokazuje przykład z NHL. Niestety nie pamiętam roku, ale mniej więcej 10 lat temu Marty McSorley- jeden z bardziej znanych zabijaków ligi, "poczęstował" cieszącego się tą samą reputacją Donalda Brasheara uderzeniem od tyłu- kijem w skroń. Został zdyskwalifikowany na 23 mecze, po których kara została przedłużona do jednego roku- z tym że McSorley nigdy już nie zagrał, po prostu nikt go nie chciał po tym starciu zatrudnić. Proste. A teraz o radośniejszych rzeczach: Roma - JUVE 1:3 Bardzo dobry mecz Juve, Rzymianie praktycznie nie potrafili dojść do głosu, bramkę strzelili cudowną, ale z przypadku. Kapitalnie grali dwaj nowi piłkarze- Diego i Melo- pierwszy strzelił dwie świetne bramki, drugi dołożył trzecią, obaj świetnie kierowali grą zespołu. Juve naprawdę zdaje się być dużo lepsze niż w zeszłym roku- gra jest poukładana, dojrzała, ławka długa, młodzież coraz lepsza. Miło było patrzeć na szalejącego po lewym skrzydle De Ceglie. Oby Amauri wyczerpał już limit pecha, bo miał go naprawdę dużo. Podoba mi się zespołowa gra Iaquinty i szybkość przechodzenia do kontrataków. Jedyny mankament to Cannavaro, który wygląda jakby nadal grał w Realu- co leci piłka, to Fabio przelatuje gdzieś obok :| Oby doszedł szybko do formy, póki co wolałbym jednak Legrotaglie na środku, choć jako lewy obrońca miał wczoraj jedno ładne wyjście. Oby tak dalej!
-
Rav: -Z przykładów mniej regionalnych a bardziej mi znanych - Pogoń: zero realnej konkurencji w regionie, Lechia: pierwsza siła trójmiasta. Polonia ma na plecach Legię, której wpływy sięgają władz miasta. Upadek Polonii w tym momencie równałby się zagładzie piłki nożnej na Konwiktorskiej i żadne rezerwy czy juniorzy by nie przejęli tradycji klubu, bo: nie byłoby na to chętnych, miasto niczego by nie wspomogło, środowisko kibicowskie jest na początku długiej drogi, a co tu mówić o dźwiganiu klubu własnymi siłami, nikt nie chciałby tu grać (nawet 4,5-ligowe kluby oferują lepsze warunki), trenerzy juniorów natychmiastowo znaleźliby pracę w dowolnym klubie z Ekstraklasy, zresztą juniorzy to i tak oddzielny klub -o ironio- MKS. Klub bankowo zaczynałby od B-klasy (o ile w ogóle by powstał, IV ligę wykluczyłby wyżej podane kwestie), bez żadnych perspektyw na sponsora (kto poważny przejmie klub z B-klasy z planem wprowadzenia go choćby do II ligi), a limit obiecanych cudów wyczerpał Tusk.
-
Przyjąłem wyzwanie Szatan normalnie, trafiłem do ligi VII.555 W juniorkach najlepszy zawodnik będzie zadowalający w obronie i podaniach bankowo, przeciętny w rozegraniu, w obronie może nawet solidny Tylko fatalne losowania juniorów, nic wartościowego xP Z braku laku wziąłem 17 latka... słabego xP Mam też przeciętnego-przeciętnego skuteczność podania grajka na sprzedaż, 17 lat i 11 dni za darmo właściwie, jak kto szkoli to można go zrobić dobrym grajkiem. Ja bym zrobił, ale nie ma miejsca raczej. Ale i tak liczy się tylko Egon Osvald: -Cena wynosi 12.500.000, jak ktoś potrzebuje snajpera na dłuuuugie lata z niezłym jak na wiek expem, to właśnie ma okazję go kupić
-
Vlado -No to jak Ci się nie chce, to się nie wypowiadaj w temacie. Prawda jest taka, że Juve było kozłem ofiarnym i na podstawie dość śmiesznych dowodów zostało jako jedyny klub zdegradowane do Serie B, na dodatek przez popleczników Interu (vide wiceprzewodniczący komisji, prywatnie kibic Interu, nazwiska nie pamiętam). A w pamiętnym sezonie kiedy Juve zdegradowano, Milanowi jakimś dziwnym trafem odebrano akurat tyle punktów, żeby Inter został mistrzem Nie ulega wątpliwości, że całe Serie A i zresztą nie tylko pewnie, było ustawione, a zapłacił Juventus, Inter natomiast zrobił sobie fałszywą metkę "ostatnich sprawiedliwych" i wcale nikt mu nie sprzyja vide derby Mediolanu Joneleth: -No niestety sytuacja aż tak różowa nie była, Śląsk ku upadkowi wcale się nie chylił, Polonia natomiast na 99.9% przestała by istnieć gdyby Wojciechowski się wycofał wtedy. Owszem, można w najbardziej niehonorowym towarzystwie licytować się kto ma więcej honoru i dla tej licytacji zniszczyć klub, któremu się kibicuje całe życie, ale można też zostawić puste frazesy i nie przeszkadzać. Wyboru nie było i tyle.
-
Crystek: -Nie ma bata, tutaj jest XIII czyli 13 No i pożegnaliśmy sezon -Zagrałem motsa coby zakończyć sezon jako zwycięzca wszystkich spotkań i zupełnie rozjechałem lepszego ode mnie wicelidera. Wynik 3:0 nie do końca odzwierciedla przewagę mojego zespołu, bowiem przynajmniej drugi tyle sytuacji zostało zaprzepaszczonych przez moich kopaczy a rywal nie stworzył zagrożenia ani razu! Tylko na koniec meczu Fernando strasznie skopał obrońcę przeciwnika, który nie zagra przez... 7 tygodni Przeprosiłem rywala bo aż mi się głupio zrobiło. Zawiedli tylko kibice, którzy mimo idealnej pogody i meczu sezonu na własnym stadionie, przybyli w liczbie zaledwie 18.751 ;/ No ale i tak udał się świetny sezon, oto jego podsumowanie: VIII liga 14-0-0 84-9 ; +76 5 zawodników powyżej 10 bramek (Egon Osvald 14, Per Eriksson 12, Thomas Ericsson 11, Niels Paske 11, Quintin Basaure 10), ale niestety króla strzelców nie mam. No to teraz można zacząć porządkowanie składu i sprzedać Osvalda oraz doszkolić i sprzedać Paske
-
Oj futbol sprawiedliwy nie jest. Wczoraj Lech był w pierwszej połowie zespołem 2 klasy słabszym. Każda akcja gości była przemyślana, nie było przypadku, Lech ograniczał się do wybijania na aferę. W drugiej młodemu zespołowi z Belgii (najstarszy na boisku bramkarz miał 28 lat) zabrakło sił i doświadczenia, Lech za to się trochę ogarnął, ale i tak bohaterem jest Gancarczyk, który kilka razy świetnie zagrał w obronie i przeprowadził świetną akcję, po której Peszko szczęśliwie strzelił. Najbardziej mnie dziwi dlaczego sędzia tak jawnie wczoraj wspierał Lecha Stilic trzy razy w pierwszych minutach wchodził na żółtą kartkę, żółtej nie dostali Injac i Bosacki, czerwonej (a nawet faulu nie było) nie dostał Lewandowski za próbę łamania nóg Odji-Ofoe, żółtą za to dostał Dirar za protesty po kolejnej absurdalnej decyzji, no i wisienka na torcie: jakim prawem czerwonej kartki nie dostał ten gnój z Serbii, to już jest skandal... Wejście jawne na łamanie nogi, Dirar może Allahowi dziękować, że noga mu nie poszła jak zapałka. Wejście porównywalne do Taylora na Eduardo, szczęśliwie ten debil nie mógł wejść całym ciężarem ciała. Takim ludziom w piłce nożnej mówię: NIE! Człowiek, który jedyne co potrafi, to łamać nogi, powinien się zapisać do serbskiego wojska albo chuliganki któregoś klubu w Belgradzie. Nawet nasi komentatorzy podkreślali fatalną pracę sędziego na korzyść Lecha, a tu już naprawdę ewenement. No i daje się zauważyć, że nisko upadli kibice Lecha. Ze wspaniałej atmosfery w zeszłym sezonie zostało już tylko "jazda z k*"...
-
Co do juniorów, to zależy Pezecie kogo masz i w jakim wieku. Jak twoi gwiazdorzy są młodzi, to dużo lepiej dawać im zróżnicowany trening jeśli nie mają bloków. Multiskil z zadkiem w wieku wczesnych 17 lat jest raczej droższy niż czysty solid w tym samym wieku. U mnie najlepszy junior ma 15 lat, zadek w obronie ;o i i szansę na kilka przeciętnych, więc mogę często zmieniać trening niby pod innych, a on i tak korzysta. No ale jakbym miał reprezentanta w składzie, to bankowo bym pod niego trening ustalał ;D
