Skocz do zawartości

Paladyn_Rage

Forumowicze
  • Zawartość

    304
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

5 Neutralna

1 obserwujący

O Paladyn_Rage

  • Ranga
    Człowiek
  • Urodziny 25.02.1988

Sposób kontaktu

  • AIM
    7650133
  • Strona WWW
    http://www.oldsql.pl
  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Bydgoszcz
  • Zainteresowania
    fantastyka, gry fabularne, gry bitewne, retro - gaming i od groma innych rzeczy

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Sim City 3000, Sim City 2000, seria Command & Conquer z wyłączeniem dwóch ostatnich odsłon, seria Dawn of War.
  • Ulubiony gatunek gier
    Strategie

Ostatnio na profilu byli

4322 wyświetleń profilu
  1. Paladyn_Rage

    RETRO #2

    Pomimo moich dość chłodnych uczuć względem jednego felietonu ciężko mi narzekać na drugi numer, jak czyni to jeden z przedmówców. Może tylko odniosłem takie wrażenie, ale wydaje mi się, że ilość archeologii minimalna, a sporo jest wspominek, a w końcu czy nie o to tutaj chodzi? Trzeci numer w takiej formie i za tą cenę raczej bankowo zakupię.
  2. Paladyn_Rage

    RETRO #2

    Jest lepiej niż w pierwszym numerze, nawet znacznie lepiej, więcej nostalgii, prawdziwą perełką jest tekst Marka Czajara odnośnie Sensible Soccer, właśnie o coś takiego chodzi! Niemniej z tym felietonem na temat Top Secretu toście się popisali... Skąd u autora tekstu przekonanie, że ówczesnemu czytelnikowi nie przeszkadzał styl bo ów czytelnik był "niewyrobiony i rozpieszczony"? O ile późniejsze zdanie "od graczy dla graczy" znajduje u mnie pełną zgodę ze zdaniem autora, o tyle mam wrażenie, że w tym twierdzeniu kryje się -przegapiony przez autora- prawdziwy powód, dla którego czytelnikom nie przeszkadzał prosty język - nie było wtedy zadęcia, ślicznie uformowanych z uniwersyteckiej foremki Redaktorów uprawiających pisemny samogwałt, czy górnolotnych dyskusji na temat ocierania się gier o sztukę, bądź poruszania przez gry kwestii moralnych. To, czy teraz mediom growym bardziej przystoi błyszczenie stylem godnym periodyków dotyczących kultury wyższej i przedwczesne chowanie archetypu gracza do trumny to temat na osobną dyskusję, niemniej tu akurat widzę solidne naciągnięcie. Ówczesnym graczom też widzę się dostało, skoro "opisy" z Top Secretu to zdaniem autora "W gruncie rzeczy instrukcje do pirackich gier". Dorzućmy tu jeszcze stwierdzenie o "licealistach uodpornionych na zabiegi umoralniające", skoro już przy tym jestem.
  3. W Trailerze DoWIII to nie tytan a Knight.

    1. Paladyn_Rage

      Paladyn_Rage

      Wiem, wiem, rozpędziłem się powtarzając za plotkami.

  4. Paladyn_Rage

    Wracają!

    Ja nic nie mówię, ale w crowdfundingu po jednym dniu prawie 120k nastukane.
  5. Paladyn_Rage

    DC Cinematic Universe

    Nie wiem cholera... mam wrażenie, że patrzą na ile mogą się posunąć. Affleck w charakterze Batmana wywołał sporą burzę. Potem wstawiona w to Wonder Woman, teraz ciapowaty Luthor. Nie oceniam filmu przed premierą, ale wolę przygotować się na najgorsze. Bo na razie mam wrażenie, że DC:CU to gra przypadków.
  6. Paladyn_Rage

    "Captain America" (seria), Russo, Johnston

    Ciekawa sprawa. Patrząc na trailer i cast ma się wrażenie, że będzie to po prostu jakaś rozwałka na poziomie "rząd jednego kraju rządowi drugiego kraju", czy ewentualnie z jakąś Organizacją Na Rzecz Zła I Ogólnie Pojętej Degrengolady, NON PROFIT. A wedle tego co mówią twórcy Intrygująca sprawa.
  7. Paladyn_Rage

    X-Men: Days of Future Past (2014), Bryan Singer

    Wszystko się da. To, że w filmach nie było mowy o mutantach nie oznacza, że nie można ich wprowadzić. Mało kto się przejmuje zmienionym aktorem grającym Hulka, czy innymi drobnymi nieścisłościami. Również uniwersum mutantów ma swoje dziury (Sabretooth chociażby).
  8. Paladyn_Rage

    DC Cinematic Universe

    http://www.comingsoon.net/news/movienews.php?id=114256 Mam wrażenie, że kredyt zaufania się powoli wyczerpuje. Tak czy inaczej Luthor potwierdzony.
  9. Paladyn_Rage

    Doom (seria)

    "Trójka" faktycznie trochę nuży. Konkurent, o którym nie raz w temacie wspomniano: "Half Life 2" miał przewagę różnorodności, choć też grając sarkałem, że "cała ta bajerancka technologia by zrobić kawałek miasta i cholerne kilometry realistycznie wyglądających kanałów". Grając w "Doom 3" cały czas czułem się jakby ktoś mnie wpuścił w kanał. Klaustrofobicznie, szaro, monotonnie. Wiem, że dalej było ciekawiej, ale jakoś zawsze zabrakło cierpliwości by się dalej przebijać przez to wszystko. Kolejna kwestia: wrogowie. Jak ktoś grał w poprzednie części to wie, że spora część satysfakcji płynęła z pukawek i ich skuteczności. Na pewno nie miało to zastosowania, przy pistolecie. Ale już gdy w hangarze w łapska wpadł shotgun... BLAM! ARGH! ! ! Krew sika po ścianach! Przeciwnicy od strzału padają na glebę zalani farbą! To było coś! A jak jeszcze się człowiek zaopatrzy w Brutal Dooma, który faktycznie wprowadza krew kapiącą po ścianach i zastępuje wspomniany pistolet karabinem maszynowym... prawdziwa rzeźnicka poezja, przy której człowiek chce w spokoju kontemplować istotę istnienia siedząc na tronie sporządzonym z czaszek pokonanych przeciwników. Doom 3 na tym tle wypada dość blado. Przeciwnicy za cholere nie chcą porządnie krwawić. Broń jest skuteczna tak sobie, bo jednak sporo strzałów trzeba w sukinsyna wsadzić, by posłać go z powrotem do diabła. I nie, nie chodzi o to by było łatwo. Poprzednie części serii nie były przesadnie łatwe. Przeciwników było dużo. A tych słabych niekiedy wyręczali mocniejsi koledzy, jednak zawsze było tam gdzieś jakieś mięcho armatnie do rozwalenia! Oczywiście jestem świadom faktu, że takie było zamierzenie. Kosmiczny horror, wąskie korytarze, piekielnicy robią grilla za każdym rogiem. Wszystko fajnie, tylko co z tego? Nie było to ani szczytowe osiągnięcie pod względem grozy, ani demolistycznej radochy.
  10. Paladyn_Rage

    Pożyczanie gierek

    Pożyczanie? Nie. Już wiele osób wyżej wspomniało o "zapominalstwie". Wiele jest gier, o których słuch zaginął. Były? Ni ma. Pożyczone i oczywiście nie zwrócone. Trochę w tym mojej własnej winy, bo niekiedy zapominałem, że pożyczyłem. Innym razem po trzeciej próbie dawałem za wygraną, bo przecież nie będę naruszał relacji międzyludzkich przez grę za kilkadziesiąt złotych. Z jednej strony sobie mogę gapiostwo/brak asertywności wyrzucać, ale ciekawi mnie jak to wygląda z perspektywy nieoddawaczy. Też zapominają skąd gra się wzięła na półce? Czy po prostu panuje powszechna opinia w narodzie, że osoba pożyczająca musi się karnie stawić po swoją własność i dopiero wtedy ewentualnie rozważamy zwrot? Seriously, ja jednak gry kolekcjonuje. Gdyby ktoś np. chciał ode mnie pożyczyć Warhammery od SSI, które z niemałym trudem wydropiłem z Ebaya, to bym nie był pewien, czy się śmiać, zareagować jak na obelgę, bądź przystąpić do pojedynku na śmierć i życie, z użyciem mokrych ręczników.
  11. Paladyn_Rage

    Star Wars i... II

    Niefajnie, niefajnie cholera, że jeden moloch nam komputerowe Gwiezdne Wojny zgarnął. Licencji im w razie czego nie zabiorą, to mogą doić markę, rozwadniać i wszelkiej maści inne zagrania niezbyt korzystne dla grywalności stosować. Mogą, ale nie muszą. Jest też opcja, że pod egidą EA Stare Warsy zaliczą renesans. Meh, mimo wszystko trochę żałuję rozbiórki ŁukaszSztuki. I nie tylko dlatego, że mam dość miłe wspomnienia związane z ich przygodówkami (Maniac Mansion, [beeep] yeah!). Pod nimi markę obrabiali różni rzemieślnicy i parę hitów wpadło. Jedi Outcast, Academy, Empire at War... Ciekaw jestem na ile te marki mają szanse nowego startu. Z tego co słyszę w dyskusjach przeważa raczej Battlefront, 1313, KotoR, a mało jest o innych nie mniej ciekawych pozycjach. Liczę, że Electronicy upchną coś pomiędzy nowe edycje Battlefronta i growe adaptacje nowych filmów/serialów.
  12. Paladyn_Rage

    "Prometeusz" (2012), Ridley Scott

    Nie śledzę tego, co mówią twórcy na bieżąco, ale z tego co pamiętam film ma być "luźno powiązany" z marką obcy. Początkowo miał to być faktycznie pełnoprawny prequel, ale ostatecznie mieli z tego zrezygnować
  13. Paladyn_Rage

    Limbo

    Gra faktycznie powala klimatem. Rozgrywka dosyć przyjemna, zagadki nie są nadmiernie przekombinowane, elementy zręcznościowe nie irytują. Fajnie, że to wszystko mam za dolara, bo kupiłem pakiecik indyków.
  14. Paladyn_Rage

    Polityka, gospodarka, społeczeństwo I

    W zasadzie to dyskusja teraz opiera się na tym, że jedna strona rzuca fakty, druga bazuje na chciejstwie, wiedziejstwie i wierzejstwie. Czy przypadkiem posługujący się mickiewiczowskim okiem i szkiełkiem ateiści nie powinni być nieco bardziej rzeczowi? Bo argumenty zawierające zwroty "wszyscy tak mówią" i "wszyscy wiedzą, że" może brzmią dość zasadnie, ale rozbija je zwykła prośba o skonkretyzowanie. Z etyką w szkołach jest ten problem, że nie mamy tu norm. Czy w ogóle jest opracowany jakiś program nauczania w ramach lekcji etyki? Wiem, że moja dziewczyna, jeszcze uczennica liceum uczęszczająca na etykę ma spore problemy z przełknięciem nauk, które wciska grupie pani o poglądach skrajnie feministycznych. Po usłyszeniu paru "mądrości" głoszonych przez panią magister (chyba) zacytowanych przez drugą połówkę włos mi się zjeżył w miejscach, w których nie wiedziałem nawet, że zjeżyć się może, a nawet w takich, gdzie nie wiedziałem, że mam jakieś włosy. To każe mi się zastanawiać - po co w ogóle etyka? Czy nie można tak rozplanować młodym zajęć, by religia zawsze była ostatnia w danym dniu? W ten sposób można by spokojnie puszczać niechętnych wcześniej do domu, dodatkowo skutecznie by to odcedziło osoby faktycznie chcące uczestniczyć w zajęciach, od tych, które nie mają takiej potrzeby. Każdy kto w liceum, gimnazjum miał okazję uczestniczyć w lekcji religii zapewne wie, że w sali zawsze znalazł się jeden lub więcej żartownisiów, co osobom faktycznie odczuwającym potrzebę uczestniczenia w takich zajęciach nieco utrudniało życie. I nie, nie jest to moje wiedziejstwo, bo sam wykorzystywałem te 45 minut na robienie kabaretu.
  15. Paladyn_Rage

    "Terminator" (seria), Cameron, Mostow, McG

    Film na pewno nie tak widowiskowy jak Terminator 2, chociaż moim zdaniem ma nieco mocniejszy klimat. Parę razy całkiem nieźle udało się zagęścić atmosferę sugestiami, jakoby Kyle był niespełna rozumu. Można to było lepiej zrobić, można było trochę później odsłonić wnętrze Arniego. Ostatecznie wyszło coś prostszego, ale jednocześnie całkiem klimatycznego właśnie przez mniejsze nawarstwienie tych wielkich wydarzeń. Łatwiej można było się wczuć w sytuację głównej bohaterki nie do końca pewnej w co wierzyć.
×