Skocz do zawartości

CYPHER

Forumowicze
  • Zawartość

    814
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez CYPHER

  1. Czy je w ogóle można odczuwać?! Zimno, paskudnie, ciemno, na skraju jesieni i zimy - cały czas deszczowo. Taka pogoda może i nie jest zła gdy zaczyna się weekend i siedzi się ze złocistym napojem w ogrzanym lokalu, ale biorąc pod uwagę, że większość z nas się uczy i na dodatek musi rano (kiedy jest jeszcze ciemno!) zbierać swoje cztery litery za progi szkolne - mi też ciężko zauważyć plusy zimy. Prawdę mówiąc według mnie to śnieg mógłby spaść sobie pomiędzy 20-26 grudnia (ot, tak dla tradycji ), a później moglibyśmy z dnia na dzień przyjmować klimat typowy dla Hiszpanii, Portugalii, czy innego Cypru. Bo to generalnie trudny do pojęcia i dla mnie fenomen. Kiedy ma się wypchany portfel to takie wizyty w centrach handlowych mogą być miłe, ale kiedy nie ma pieniędzy to i chodzić tam nie ma po co, prawda? Zresztą - w dziedzinie odwiedzin do sklepów prawie zawsze jestem w opozycji (chyba, że mówimy o Empiku, czy sklepie płytowym - to wyjątek), mam o to bitwy z niewiastami przeróżnej maści - od siostry, poprzez matkę, aż po dziewczynę. Kolejna zagadka ludzkości - czemu Panie w ogromnej przewadze tak ubóstwiają centra handlowe? ;] Ale, ale... ...Ale na Yenn zawsze można liczyć... Poza tym - Mavcio, liczy się jakość, a nie ilość. Zauważmy też, że teraz stosunkowo często udzielają się i niziołka, yenn, pojawiła się sheepsong, a i Gosia czasem coś napisze - a był taki czas, że aktywna z pań była tylko Aracely (choć swoim - często sarkastycznym - poczuciem humoru robiła spokojnie za dwie panie! ).
  2. Cholercia, właśnie tego krążka nie mam, a na dodatek widzę, że jest dość drogi, więc sprawa nie jest łatwa. Polecasz zakup? I to jest ten ból. Owszem, wydanie płytki Sigur Ros faktycznie miażdży i idealnie pasuje do samej płyty, ale prawdę mówiąc wspomniane przez Ciebie rozmiary są BARDZO irytujące. Płyty przede wszystkim się słucha, wydanie nie jest - przynajmniej dla mnie - tak ważne, a z zakupem digpacków często wiąże się spora niewygoda. Setny pojedynek ze stojakiem i płytą w roli głównej powoduje, że zdecydowanie jestem na nie. O, o, o, słusznie prawi. DJ Vadim to kawał świetnej muzyki, a i wspomniany przez Ciebie kawałek naprawdę zapada w pamięć i kompletnie nie chce z niej wyjść. Niesamowicie uzależniająca muzyka.
  3. CYPHER

    Media

    TVP jest upolityczniona i - jak wspomniała słusznie Ama - każdy w miarę myślący widz jest w stanie to szybko wyczuć. Jednocześnie jednak kompletnie nie podzielam Twojego entuzjazmu odnośnie mediów niepublicznych. Każdy chroni własnych interesów i o tym co mu nie sprzyja mówi ciszej' date=' bądź wcale - TVN, czy Polsat niczym się nie różnią. Niby czemu w "Faktach" pomijano sprawę Subotica, a wyolbrzymiano znaczenie BegerGate namawiając ludzi do pójścia pod Sejm? Wszystko rozbija się o interesy i wpływy, każdy walczy o swoje i to zrozumiałe. Sęk tylko w tym, że wygląda to o wiele mniej taktownie gdy rozmawiamy o mediach PUBLICZNYCH za które płacimy abonament i możemy wymagać od nich bezstronności. Praktyka niestety pokazuje, że to tylko teoria. Dopóki według polskiego prawa władzę w TVP będą sprawować wybrani przez Sejm ludzie - to się nie zmieni. Media to zbyt potężna broń by ktokolwiek chciał z nich zrezygnować - to w końcu IV władza i PiS doskonale to rozumie. Jeżeli nie dojdzie w tej materii do zmiany prawa (a nikt kto rządzi się do tego oczywiście nie pali) to i sytuacja nie ulegnie zmianie - proste. ^_^+--> (Amcia ^_^)Co do upolitycznienie Telewizji Publicznej- szum wokół tego był zawsze i zawsze będzie. Stacje komercyjne też nie są święte swoją drogą. Inteligentny odbiorca potrafi zauważyć manipulacje i wybrać z ciągu informacji to co najważniejsze, a potem to odpowiednio zinterpretować.I o to właśnie chodzi. To właśnie z powodu braku świadomości i refleksji, pewnego koniecznego wyczulenia, ogromna większość Polaków żyje w błogiej nieświadomości i przekonaniu, że media (a w szczególności TVP o którego bezstronności jest przekonanych bodajże 56% Polaków!) działają zawsze nieskazitalnie. Ja zresztą powtórzę to co pisałem nie raz - najlepszą metodą zdobywania informacji jest pozyskiwanie ich ze skrajnych i najlepiej wrogich sobie źródeł. Mając pewną wprawę zaczyna się wtedy łowić z newsów tylko to co jest dla informacji wspólne i to co jest niezaprzeczalnym trzonem.
  4. Widzę, że Prodigy ma się - przynajmniej jeśli chodzi o pamięć słuchaczy - wciąż bardzo dobrze. Ja swego czasu na Prodigy wybrzydzałem niemiłosiernie (a że to jakaś dziwna hybryda gatunkowa, a to że kolejne płyty są coraz słabsze), ale parę miesięcy temu dałem Prodigy kolejną szansę i efekt jest taki, że słucham ich teraz naprawdę bardzo dużo i co jakiś czas do nich z przyjemnością wracam. Odnośnie ich najlepszego kawałka - ani znakomite "Out of Space", ani chyba jeszcze lepsze "Spitfire" ze swoim świetnym "nanana". Moja propozycja to "Smack my Bitch Up". Cholera, trzeba by brać pod uwagę naprawdę długi okres czasu. Patrząc na Last FM wypada mi powiedzieć, że "All the Way" Ladytron, ale jestem przekonany, że jeszcze więcej razy przesłuchałem w czasie, gdy Last FM nie miałem nagranie "Night Light" Prefuse'a 73. Zabawna sprawa nawiasem mówiąc - ani za samym Prefusem 73 jakoś wybitnie nie przepadam, a i samo "Night Light" pozornie nic wybitnego w sobie nie ma... Mimo wszystko kupiłem ten kawałek od razu, zostaje w mojej pamięci na stałe, bo kojarzy mi się też z pewnym bardzo miłym wydarzeniem przez co pozostanie dla już chyba nieśmiertelny. A teraz katuję Planet Funk. Bardzo sympatyczne brzmienia funkowe, muzyka przyjemna dla ucha, na dodatek świetnie przywodząca we wspomnieniach wakacje - w sam raz na jesienne deszcze, szarość i przesadnie melancholijne otoczenie.
  5. Poleciłem Ci tą płytę jako chilloutową, ale trochę Cię podpuściłem w sumie nieumyślnie. Massive Attack to zdecydowanie trip hop, podobnie zresztą jak zaprzyjaźnione z nimi Portishead. Ja tam jednak prywatnie wolę jednak właśnie te dwie kapele niż kolejne nudne niemieckie chilloutowe sety, brzmi to o wiele ciekawiej i mniej monotonnie. Swoją drogą - wieść gminna niesie - nowy album Massive Attack ma się pojawić w sklepach przed końcem roku. Portishead też nagrywa nagrania do swojej nowej płyty, na dodatek wzbudziło teraz w Wielkiej Brytanii skandal, bo członkowie jej grupy w jednym z wywiadów nazwali Moby'ego "kawarnianym gów**". Prawdę mówiąc nie jestem przekonany czy takie praktyki promocyjne mi do zespołu Portishead pasują, ale już mniejsza o to - grunt, że w tym właśnie wywiadzie ostatecznie potwierdzili zaawansowane prace nad kolejną płytą. ;] Ja wszystkiego może nie (DJ Food na ten przykład nie robi na mnie specjalnie dużego wrażenia), ale w rzeczy samej warto poznać chociażby Funki Porcini, UNKLE, Hexstatic, Coldcut (założyciele wytwórni) czy wspomniany Skalpel. Nawiasem mówiąc to trochę smutne, że ten wrocławski zespół po latach poszukiwań wytwórni w Polsce osiągnął sukces dopiero dzięki pomocy Ninja Tune. Drugą smutną informacją jest też to, że ponoć kontrakt z Ninja Tune w ostatnim momencie stracił inny, zacny polski zespół - Oszibarack.
  6. Do niektórych naprawdę NIC nie dociera. Dopiero co RoZy (słusznie) stwierdził, że jedna osoba w danym środowisku nie rzutuje na wszystkie osoby w nim się znajdujące. Bawi mnie też to z jaką chorą pasją i w jak chaotyczny sposób mieszasz rozmaite wydarzenia i łączysz je ze sobą - sprawa Subotica mogła mieć wpływ na prowokację, ale na 99% go nie miała. To, że jeden człowiek (a może i większa ilość, tego nie wiemy) ma za sobą jakąś przeszłość nie znaczy, że może samodzielnie gdziekolwiek rozdawać karty... Ciekawi mnie też czy będziesz tak skrupulatny w innych sytuacjach - możliwe, że w PiS także znajdują się pewne osoby z agenturalną przesżłością (przy takiej ilości posłów - to praktycznie pewne), wtedy także uznasz, że cała partia jest skreślona przez jedną osobę? Ale jest wobec PiSu coraz łagodniejszy. Wieść gminna (podkreślam mój brak pewności co do tej informacji) niesie, że Solorz Żak ponoć ingerować ostro w program Tomasza Lisa "Co z tą Polską?" i miał mówić o tym, że program może odstraszać pisowski elektorat (sic!). W podobnych okolicznościach pracę w Polsacie stracił przecież niejaki Wojewódzki - poszło przecież o żarty polityczne przygotowane przez niego na "Top Trendy". To wszystko pokazuje wyraźnie, że Polsat "pokornieje", dwie kary po pół miliona złotych od KRRiTV (za program Kuby właśnie i za... "Nieustraszonych") także mogły mieć na to znaczny wpływ. Niedawno mówiłeś, że nie chciałbyś żyć w początku lat 90. Teraz wypowiadasz się o nim z taką pewnością jakbyś był wtedy politykiem i to obecnym przy wszystkich ruchach politycznych. Z całym szacunkiem, ale odrobinkę się ośmieszasz. Powtarzasz wszystkie słowa wypowiedziane przez Kaczyńskich, a nawet nie jesteś w stanie przyjąć do wiadomości - czy chociaż konstruktywnie ocenić - innej wersji wydarzeń. Pewnie tym co napiszę Cię zszokuję (bo przecież jak tak można myśleć i nie zgadzać się z wodzem największej partii!), ale prawdę mówiąc nie rozumiem czemu osoby z agenturalną przeszłością nie powinny piastować stanowisk publicznych. Jeśli mamy ujawniać - zróbmy to, szybko, sprawnie i za jednym zamachem. Wszystko będzie jawne, a społeczeństwo samo zdecyduje czy chce rezygnować z każdej osoby z agenturalną przeszłością w swoim miejscu pracy. Gdybym ja był pracodawcą i miał w swoich szeregach dobrego i sumiennego pracownika na pewno nie zwolniłbym go za sam fakt jego działalności w czasach PRL. Po pierwsze - z czasem ludzie rozumieją swoje błędy, po drugie - są o wiele gorsze "miary człowieka" od tego czy był agentem czy nie. W miejscu pracy jest przede wszystkim pracownikiem. Zaznaczyć jednak trzeba, że kara bywa nieadekwatna do czynu. Proste.
  7. Ty może i byś tak wybrał, ale biorąc pod uwagę, że - chociażby - te 4-5% procent Polaków zdecydowałoby inaczej (a to wielce prawdopodobne) mielibyśmy potężny kryzys i ponowny nagły wzrost bezrobocia. Tego czy PiS dopuści i dopuścił do przekrętów finansowych dowiemy się dopiero gdy ktoś przejmie po tej partii władzę. Odnośnie podejścia Kaczyńskich do gospodarki to jest ono wyraźnie lekceważące. Widać, że bracia są zdecydowanie bardziej zajęci lustracją, szafami i rozbijaniem opozycji aniżeli tym żeby do budżetu i kieszeni przeciętnego Polaka wpadło więcej gotówki. Aktualny wzrost w znacznej mierze zawdzięczamy koniunkturze gospodarczej i swojemu świetnemu położeniu, oraz taniej sile roboczej. PiS zrobił tyle, że nie zepsuł aż tak wiele jak mógł i w tym mogę jedynie upatrywać sukcesów gospodarczych tej partii. Zresztą - wzrost gospodarczy na takim poziomie nie będzie trwał wiecznie, według ekonomistów za rok, dwa tempo wzrostu gospodarki na całym świecie zmaleje i wtedy dopiero będziemy mogli zobaczyć na ile ten nasz wzrost jest trwały i stabilny ze względu na wprowadzone - bądź nie - reformy. Póki co wszystko wskazuje na to, że nasza koalicja wydała zdecydowanie zbyt dużo na cele socjalne (między innymi na co najmniej poroniony pomysł podwyżek dla górników) i za parę lat możemy za to zapłacić naprawdę dużą cenę. Zauważ też, że Polska - jako największy kraj jednego z najmodniejszych gospodarczo regionów świata! - ma wzrost gospodarczy prawie dwukrotnie mniejszy niż Łotwa i (mająca "koszmarny" podatek liniowy i 11% rozwój gospodarczy!) Estonia. Mogłoby być zdecydowanie, zdecydowanie lepiej.
  8. Krótko i na temat - kolejny przykład na to, że Szymon Majewski do końca normalny zdecydowanie nie jest. http://video.google.com/videoplay?docid=-7...&q=Majewski
  9. Cholera, facet, przyznam że masz dar prawdziwego zabierania sił i ochoty do odpowiadania na posty swojemu rozmówcy. Na dodatek cały czas dodajesz sobie pewne informacje, których dana osoba nie wypowiedziała co jest bardziej denerwujące niż nużące. Wracając jednak do tematu - nie pisałem o tym, że każde media atakujące PO są "zależne" (kolejny raz tłumaczenie czegoś czego się nie napisało - czy naprawdę ta dyskusja musi tak wyglądać?). Mimo tego - jako osoba odrobinę myśląca - jestem w stanie pewne rzeczy zauważyć. I tak jak można jasno zobaczyć, że "Wyborcza" nie wspiera koalicji, tak samo można zobaczyć, że "Dziennik" ją wspierą drukowaniem setny raz artykułu oscylującego wokół pochwał Kaczyńskich. Nie trzeba tutaj mówić o żadnych zależnościach, nie wiem na jakiej zasadzie dane media wybierają stronę polityczną po której się opowiadają i prawdę mówiąc mało mnie to obchodzi. Tak na koniec - z ręką na sercu - widząc upolitycznienie "Wyborczej" nie widzisz jednocześnie upolitycznienia Telewizji Publicznej, Polskiego Radia, czy PAPu? Dziennikarze PAPu od czasu dojścia do władzy bardzo polubili się z Kaczyńskimi i mają kiepskie relacje z Platformą. Jak to zwykłeś mawiać - posiadam takie informacje ze źródeł nieoficjalnych - jako osoba, która ściera się ze światkiem dziennikarskim także od kuchni. Ja osobiście dopóki akt nie zobaczę w słowa ludzi z PAP nie uwierzę - możliwe, że faktycznie mają rację, ale uważam, że oceny takich rzeczy nie można się podjąć jedynie na podstawie tego, że "ktoś tam powiedział". Sprawa jest na tyle skomplikowana, że trzeba ją poznać samemu w jak największym stopniu. Niech więc PiS do czasu odtajnienia przestanie rozsiewać niczym niepoparte poszlaki i poczeka na finał sprawy. Tego wymaga chociażby zwykły szacunek do wyborcy, który powinien mieć prawo być normalnie informowany, a nie poprzez wspomnianych przez Ciebie dziennikarzy, którzy mieli wgląd w akta. Odnośnie odtajnienia - prokuratura już o to zadba i na pewno będzie popędzona i zachęcona do działania przez kogo trzeba, więc akurat o to bym się nie martwił. Generalnie nasza prokuratura jest bardzo sprawna w sprawach zakładanych przeciwko bezdomnym wyzywającym Kaczyńskich, a dużo wolniej idzie jej rozstrzyganie kwestii poważniejszych.
  10. Moim zdaniem wcale tak nie musi być. Po wypowiedziach Benedykta XVI reakcja islamistów była bardzo ostra, a została złagodzona właśnie dzięki dialogowi, który usatysfakcjonował muzułmańskich przywodców duchowych. Sytuacja - mimo, że wciąż jest napięta - jest o wiele spokojniejsza niż w pewnym momencie, gdy dochodziło do palenia kościołów i starcie się zaostrzało. Zgodzę się z Tobą z kolei jeśli chodzi o wizytę Papieża w Turcji - jest na to za wcześnie, nie wszystkie rany się jeszcze zagoiły, myślę że lepiej byłoby poczekać. Jest to o tyle bardziej rozsądne, że ciężko nie odnieść wrażenia, iż wielu Turków (większość?) wizyty Benedykta najzwyczajniej w świecie nie chce. Atakowanie zawsze było "modne", ale teraz jest to tym mocniej widać, że Polska bardzo wyraźnie dzieli się na część (tylko z nazwy) solidarną i (w znacznej mierze również tylko z nazwy ) liberalną. Co gorsza obie grupy patrzą na siebie z góry i uważają się często za lepszych obywateli od drugich. Myślę, że właśnie w tym tkwi sedno tych nasilających się ataków. Oczywiście w znacznej mierze ataki są po prostu spowodowane także działaniami politycznymi, ale tak było lat kilkanaście temu i miejmy nadzieję, że... będzie nadal - to w końcu jeden z filarów demokracji. Ostatnią medialną postacią w PiS był Kazimierz Marcinkiewicz, ale widać wyraźnie, że został przez Kaczyńskich odsunięty na bok - możliwe, że właśnie z tego powodu. Sami Kaczyńscy co prawda pracują nad wizerunkiem (noszenie innych krawatów, coraz lepiej dopracowane fryzury, miejsca wygłaszania wystąpień telewizyjnych), ale nadal nie wygląda to naturalnie - są po prostu "zimni" i odlegli przeciętnemu Kowalskiemu. Pod tym względem Marcinkiewicz - nawet ze swoim "miękkim" usposobieniem i wałkowanym tysiąc razy "yes, yes, yes" - jest o piętro wyżej. Widać wyraźnie, że za byłym premierem stał sztab fachowców od PRu i było także widać tego efekty w sondażach dotyczących Marcinkiewicza - był zdecydowanie najbardziej lubianym członkiem PiSu. Głowy za to nie dam, ale z tego co wiem sprawa jest już przesądzona i Roman Giertych podpisał stosowną ustawę, która mówi, że obecne pierwsze klasy liceum także piszą obowiązkową maturę z matematyki. Przestań jojoczyć i panikować jak baba. Stwierdziłem jedynie, że śmiesznie w Twoich ustach brzmi domaganie się sprawiedliwości w traktowaniu poszczególnych polityków podczas gdy w praktycznie każdym poście temu sam zaprzeczasz. Ja Cię do zbrodniarza stalinowskiego nie porównywałem, a i uważam, że nie za bardzo zrozumiałeś post i argumentację Pzkw. Nie ma też dla mnie znaczenia czy popierasz lewicę, czy prawicę - to kwestia poglądów i o tych można dyskutować, ale nie za bardzo wypada z ich powodu wysnuwać zastrzeżenia. Zastrzeżenia wysunąłem jedynie jeśli chodzi o Twoją postawę, która momentami prosi się o skwitowanie jednym słowem - hipokryzja. Dziwnym zbiegiem okoliczności zarówno PAP jak i "Dziennik" są od początku do końca posłuszne władzy, więc - wybacz - ale dla mnie to żaden dowód. Powtarzam - niech PiS przestanie w końcu kręcić i pokaże WSZYSTKIE dokumenty, a nie jakieś skrawki zmontowane przez Macierewicza. Wtedy możemy zacząć dyskutować na poważnie i wysnuwać jakieś wnioski.
  11. Awansujecie? Grasz w pierwszej jedenastce Barcelony, że wypowiadasz się z taką pewnością? Mourinho ewidentnie umieć sobie z Barcą radzić i doskonale pokazał to wczorajszy mecz. Barcelona powinna dziękować piłkarzom ze Stamford Bridge, że w pierwszej jedenastce wyszli tragiczni Shevcenkho i Ballack, którzy marnowali akcję za akcją - inaczej wynik mógłby być dla Hiszpanów o wiele gorszy. Zresztą - ilość zmarnowanych akcji przez Chelsea w drugiej połowie w porównaniu do ilości akcji Barcy także daje do myślenia i pokazuje kto dzielił i rządził na murawie. Ronaldinho błąkał się po boisku i dziesiątki razy był ogrywany przez Boulahrouza (dla mnie cichy bohater meczu!), a Puyol błędnym wzrokiem obserwował kolejny raz uciekającego mu Drogbę. Z całym szacunkiem - przy takiej formie Barcelona może zajść dość daleko, ale wątpię aby bez jakiejś większej mobilizacji obrona trofeum była w zasięgu Katalończyków. Gratulacje z kolei dla Chelsea, jeden z lepszych meczy sezonu w wykonaniu tej drużyny. Ranking FIFA jest moim zdaniem od dawna kompletnie niemiarodajny. Patrząc na tabelki tworzone przez FIFA można stwierdzić, że Gwinea, Egipt, czy Kostaryka to zespoły równe europejskiej czołówce...
  12. Próby mogą być, to oczywiście bardzo możliwe, ale myślę, że jeśli Benedyktowi XVI zostanie zapewniona należyta ochrona (o papamobile bez szyb kuloodpornych można zapomnieć ) to wszystko wypadnie dobrze. Poza tym - rząd turecki mimo, że wizytą nie jest zapewne specjalnie uradowany będzie robił wszystko żeby do zamachu nie doszło. Konsekwencją czegoś takiego byłoby światowe zwrócenie oczu na Turcję i jej błąd co w okolicznościach - i tak zaciekłych sporów dotyczących tureckich błędów z przeszłości z pogromem Ormian i Cypryjczyków na czele - byłoby dla niej bardzo niekorzystne. Wiele osób podkreśla, że ten rząd się szybko rozpadnie, ale w moim przekonaniu jest bardziej możliwe niż wcześniej, że - czy nam się to podoba, czy nie - dotrwa on do końca kadencji. LPR już od dawna jest wasalem PiSu i nie zbuntuje się praktycznie na pewno, wcześniej jedynym problemem Kaczyńskich był w miarę niezależny Andrzej Lepper, ale po BegerGate gdzie i on stracił bardzo wiele (gł. w sondażach - niektóre dawały Samoobronie zaledwie 4%!) PiS będzie mógł zapewne swobodnie rządzić. Giertych i Lepper raz na jakiś czas poudawają, że coś im nie odpowiada, ale tak naprawdę nie mają wyjścia - muszą trwać w koalicji. Wcześniejsze wybory mogą spowodować zanik w życiu politycznym zarówno Giertycha jak i Leppera, a to byłoby dla nich na pewno ogromną porażką jeśli chodzi o ambicje polityczne. Cholera jasna, lada dzień to forum dyskusyjne także zostanie zakazane - przecież to jest www.cdaction.pl/agora. Dodajcie literkę "n" i powstaje zakazane słowo klucz, to nie może być przypadek. Nawiasem mówiąc wyobrażam sobie oczami wyobraźni rozpacz Anny Fotygi, czy Marii Kaczyńskiej spowodowaną zakazem czytania "Avanti". Apel o sprawiedliwość w Twoich ustach może budzić jedynie uśmiech politowania. Z tego co wiem (a z moich obliczeń wynika, że na pewno) koalicja PO i PSL nie miałaby większości w polskim Sejmie, więc co masz teraz na myśli? Andrzej Lepper zaproponował w pewnym momencie tym partiom współpracę, ale z góry było wiadomo, że to jedynie krzyk rozpaczy (Lepper nie chciał wchodzić do tej samej rzeki z PiS po raz drugi) i prośba nierealna do zrealizowania - zarówno Pawlak jak i Tusk z Rokitą nie są w stanie nawiązać współpracy z Samoobroną, bo zdają sobie sprawę jak przyjąłby to elektorat tych partii. Nie każda partia ma tak mało wymagającego i potulnego wyborcę jak PiS. Poza tym - naprawa państwa byłaby bardzo utrudniona przez Lecha Kaczyńskiego, który na spotkaniu z Tuskiem miał przyznać, że będzie bombardował vetem ewentualne ustawy nowych władz.
  13. Jako osoba zabierająca czasem głos w "Aktualnościach" pozwolę sobie krótko odpowiedzieć. Przede wszystkim - po co robić nowy temat w sytuacji gdy aktualny spisuje się dobrze? Zastanawia mnie też do czego miałby w takiej sytuacji służyć temat "Aktualności" - do dyskusji o nowinkach z życia gwiazd polskiej muzyki rozrywkowej? Temat byłby skazany na niszę i szybki brak zainteresowania kogkolwiek. Nie ma co się przesadnie czepiać moim zdaniem i zapychać serwerów kolejnym tematem, taka forma jaka jest aktualnie sprawdza się, więc po co psuć mechanizm, który sprawnie funkcjonuje? Howgh! Mądre słowa. Zgadzam się całkowicie - Pzkw
  14. Czasem słucha. Przypomnieli mi się swoim nagraniem z soundtracka (nawiasem mówiąc - znakomitego) do "Lost in Translation". Squarepusher miał kiedyś o wiele większą siłę rażenia, na spółę z Aphex Twinem dyktowali trendy w elektronice i prawdę mówiąc to oni ją w znacznej mierze rozprzestrzenili. Squarepusher został po pewnym czasie trochę w tyle, dobrze świadczy o tym zresztą średnie zainteresowanie ich nowym albumem, który sam jest - nomen omen - przeciętny. A ja katuję kolejny ciekawy polski zespół - Muzykoterapia. Wokalista Iza (dyplomowana... muzykoterapeutka! ) i jej partnerzy z zespołu tworzą dość ciekawą mieszaninę lekkiej elektroniki i smooth jazzu. To na pewno nie jest muzyka, która potrafi totalnie zawładnąć umysłem słuchacza, ale gra w tle bardzo miło, a singiel "Winobranie" ze swoim przyjemnym rytmem sprawia naprawdę miłe wrażenie. Polecam, ale zaznaczam, że lepiej nie podchodzić do tego zespołu gdy ma się wyraźną alergię na jazz - tego w Muzykoterapii jest sporo. Co prawda w dość przystępnej formie, ale to i tak muzyka dość specyficzna i nie każdy kupi taki styl. ... Dobra, koniec bredzenia - 30 złotych w kieszeń i do sklepu marsz! ^_^
  15. A Ty - mistrzu - skąd bierzesz większość informacji? Masz ukrytą kamerę w pokojach sejmowych braci Kaczyńskich, czy jesteś bliskim kumplem Antka Macierewicza i masz informacje z pierwszej ręki od osoby, która zajmuje się teraz "naprawą" kraju? ;] Czy nam się to podoba, czy nie - większość informacji opieramy o pewne media, to one są głównym środkiem przekazu. Sprawą kluczową jest jedynie świadomość podczas odbioru informacji, która powoduje, że można w miarę sprawnie się wśród tych informacji poruszać. Odnoszę nieodparte wrażenie, że Ty zasięgasz informacji z paru bardzo zbliżonych do siebie źródeł i jesteś dość zamknięty na informacje, których nie chcesz słyszeć. Na przyszłość polecam czerpanie informacji ze skrajnych źródeł ("Radio Maryja" i "TVN", czy "Dziennik" z "Wyborczą") - rozbieżności pomiędzy pozornie tymi samymi komunikatami uczą pokory w odbiorze informacji i rozwagi. A teraz proszę spojrzeć na poprzednią cytowaną przeze mnie wypowiedź Raziela. Hipokryzja pełną gębą i motanie się niczym Kaczyński w orędziu po BegerGate. :twisted: Zdecyduj się w końcu co chcesz mówić - opieranie się o media jest dobre, czy złe? Zaczynam tracić rachubę w tym co piszesz, Ty zresztą chyba też. Spokojnie, ja z wielką przyjemnością bym to przeczytał. Poza tym takie tłumaczenia są co najmniej żałosne - to tak jakby nie mieć pretensji do polityka o zatajanie informacji o na ten przykład ilości ofiar w jakiejś ogromnej tragedii spowodowanej przez siły państwowe. Przecież i tak to by nikogo nie obchodziło, więc po co polityk ma mówić, prawda? Takich wypowiedzi aż nie chce się dłużej komentować - wystarczy spojrzeć na działania Macierewicza i wszystko staje się jasne. To jak z pewną reklamą piwa - wystarczy mrugnięcie oka i nagle staje się alkoholowe. Widzisz, Lech Kaczyński też formalnie nie jest działaczem PiS, a jednak dziwnym trafem wspiera to ugrupowanie jak tylko jest w stanie. Czy próbujesz sugerować, że w Niemczech nie dochodzi do zmiany władzy? Prześlij to Schroederowi mailem i módl się żeby Ci z przyjacielem Putinem nie odcięli gazu. Widzę, że niektórym trzeba zafundować kurs czytania ze zrozumieniem. Nigdzie o czymś takim nie wspomniałem, napisałem jedynie, że bawi mnie hipokryzja wyborców PiS wobec polityków ze "swego" ugrupowania i ich skrupulatność w atakowaniu innych. O, to, to, to. Prywatnie film także polecam bardzo mocno i myślę, że będzie on dla grupki zebranych tutaj hurraoptymistów i idealistów wierzących w politykę pozbawioną brudu (przynajmniej w wykonaniu partii rządzącej) dobrą lekcją tego jak być w polityce może i jest bardzo często.
  16. Z aktami dotyczącymi WSI może się zapoznać przecież ekspert niezależny (najlepiej bezpartyjny i uznany przez środowisko, a nie polityków prawnik). Kaczyński dając Macierewiczowi wolną rękę w decydowaniu o tym jakie materiały nadają się do pokazania społeczeństwu daje - przynajmniej mi jako osobie, która pewne fakty umie kojarzyć i jest pozbawiona hurraoptymizmu tak typowego dla wyborców PiS - jasny znak z napisem: "Oberwie się każdemu spoza Prawa i Sprawiedliwości". Być może pan Antoni Macierewicz nagle dozna olśnienia i stanie się osobą niezależną, która będzie w stanie rzeczowo ocenić dane akta i przedstawić je społeczeństwu na tyle na ile będzie się dało obiektywnie i odpowiedzialnie, ale ja prawdę mówiąc w to - zapewne przez swoją przynależność do szarej sieci! - nie wierzę. Dopiero co zdążyłem wspomnieć o hurraoptymiźmie. Dla mnie sprawa jest jasna i dopiero, gdy zobaczę jako obywatel PEŁNE akta, a nie wyrywki poskładane przez Macierewicza będę mógł patrzeć na nie z choćby minimalną dawką ufności. Prawdę mówiąc - taka dygresja - przeraża mnie to z jaką łatwością "Obywatele IV RP" podążają za swoimi "wodzami". Dla mnie - może przez skażenie moją dziennikarską pasją - jest rzeczą oczywistą, że KAŻDEJ władzy patrzy się na ręce i to właśnie wobec partii rządzącej wymagania są największe i powinny być te ugrupowania jak najmocniej kontrolowane. Tymczasem tutaj czytam, że PiS "zapewne nie filtruje" informacji - gdyby tego nie robił i nie miałby nic do ukrycia to z radością wywlekłby wszystko na światło dzienne i zrobił to bez żadnego wahania. Tak by pędzili, że nawet prokuratura by nagle nabrała tempa. Tej dziwacznej hybrydy, która jak doskonale wiemy miały jedynie wady i nie posiadała żadnych zalet. Czytam takie rzeczy z wielkim zaskoczeniem, bo w państwach graniczących z Polską korzystanie z dorobku tej nieskutecznej III RP jest powszechne - o ile pamiętam wspominałem tutaj zresztą o tym, że nasi sąsiedzi z południa Czesi opierali swoje reformy w znacznej mierze o pomysły Balcerowicza. Kurczę, nauczmy się patrzeć na wszystko z pewnym dystansem - oczywiście, że III RP miała (i to liczne) wady, pewne środowiska korzystały na jej wprowadzeniu wbrew jej ustanowieniom, ale III RP wprowadziła też wiele pomocnych zmian i przyspieszyła rozwój gospodarczy. Krytykując III RP krytykowałbym raczej tych, którzy nie potrafili wycisnąć jej dużych możliwości, a nie bawił się w doczepianie do RP kolejnych numerków, powielanie starych błędów i dodawanie kolejnych. Nie zdziwię się jak Twoje wnuki zapytają się Ciebie kiedyś o to jak wytrzymywałeś w IV RP. Człowiek szybko traci trzeźwość oceny wydarzeń, które miały już miejsce, po tym co piszesz widać to bardzo wyraźnie. Odnośnie Twoich nerwów - chyba byś jakoś wytrzymał, nie jesteś taki delikatny, co? Prawdę mówiąc zamęt polityczny jest i dziś, bezrobocie nadal jest największe w UE, a i zmiany są przez polityków z wielką skutecznością... spowalniane. Z tego co ja odczytałem z wypowiedzi Pzkw wyczytałem, że posłużył się on - o zgrozo! - ironią. Dopiero co o tym rzeczony Pzkw wspomniał. Podczas gdy Kurski dosłownie beszta dziennikarzy i zachowuje się wobec nich jak prostak nieznający podstawowych zasad dot. kultury jedna kontra i inny ton wypowiedzi Rokity - czy jakiekolwiek polityka spoza PiS wobec kogokolwiek - jest interpretowana jako obraza majestatu. Gratuluję przylepionej bardzo mocno klapki na oczach.
  17. Dokładnie, nie ma teraz co przesadnie nabijać się z Robinsona, bo takie wpadki naprawdę mogą się zdarzyć każdemu bramkarzowi - przypomnijmy sobie naszego Kuszczaka, który puścił piłkę do bramki w chyba jeszcze bardziej kuriozalnej sytuacji. Ludzie się pośmiali, ale szybko o sprawie zapomniano. Prawdę mówiąc bardziej niż z Robinsona należy się śmiać z jego kolegów z pola - to co wyrabiali podczas meczu z Chorwacją było co najmniej żałosne. Generalnie - nie wiem czy to tylko moje spostrzeżenie - widzę, że walka się w futbolu wyrównuje jeszcze bardziej niż kiedyś. Bardzo dosadnie pokazują to dwie ostatnie kolejki eliminacji do Euro 2008. Polska pokonuje Portugalię, Szkocja Francję, Chorwacja Anglię, Malta wygrywa po raz pierwszy od 24 lat w meczu z... Węgrami. Jak chyba każdy kibic jestem rozmaitymi zaskoczeniami uradowany (nazywam to syndromem Trynidadu i Tobago ), ale po spojrzeniu na tabele grupowe stwierdziłem, że Euro 2008 mogłoby - gdyby eliminacje się teraz zakończyły - wyglądać kiepsko. Jednak walka o najwyższe stawki bez Włochów, Hiszpanów, Anglików czy Portugalczyków (wszystkie te drużyny grają na razie w eliminacjach bardzo słabo), a w zamian za to z Szkotami, Finami, czy piłkarzami z Irlandii Północnej mogłaby wyglądać całkiem inaczej i o wiele mniej interesująco. Słowem - sensacje popieram, ale niechaj czołówka weźmie się w garść i chociaż w połowie stawi się na Euro. Widzisz, brachu, teraz Barcelona jest modna, ale za jakiś czas jak wyniki przestaną być olśniewające (a Real jest przykładem tego, ze nie można być wiecznie na topie) to połowa kibiców Barcy nagle zacznie skandować hasła Realu Madryt. Nie mówię tutaj oczywiście o kibicach Barcelony przez duże K, bo takich też jest sporo.
  18. Z tym, że ktoś za czas ujawnienia tych materiałów odpowiadał. Jestem przekonany, że gdyby nie wpadka z BegerGate, PiS dawkowałby takie informacje dopiero w kampanii wyborczej by mieć haka na opozycję - to raz. Po drugie - dobrze, że podkreśliłeś - "po ujawnieniu części materiałów WSI". Zabawne jest to z jaką paniką PiS mówi o tym, że sam będzie decydował co ujawni, na dodatek na czele specjalnego sztabu decydującego o tym co należy ujawnić opinii publicznej stanie niejaki (a teraz wielka niespodzianka! ) Antoni Macierewicz. Ciekawe skąd ta panika i chęć filtrowania informacji - nie podejrzewam PiS o troskę dotyczącą postronnych osób, zapewne chodzi o ochronę paru osób z własnych szeregów, które też mogły zaliczyć po drodze mały epizod z WSI. Nie widzę innego powodu dla którego archiwa nie mają być w przyszłości odtajnione w całości i pokazane opinii publicznej, tym bardziej, że w wypadku innych podobnych dokumentów PiS praktycznie zawsze popiera pełne odtajnienia pism. Pewnie, że tak, nie można też zaprzeczyć, że sporą rolę w budowaniu rozmaitych podziałów odgrywa Samoobrona i Andrzej Lepper. Przyznaj jednak, że to PiS ma najwięcej możliwości działania i to właśnie partia braci Kaczyńskich dzieli poprzez dokonywanie "czytelnych" podziałów na "tych dobrych" i "tych z układu". Wcześniej czegoś takiego na taką skalę w polskiej polityce nie było, pakowanie wszystkich rywali do worka z napisem "układ" bardzo pomaga podziałowi sceny politycznej i społecznej na dwa zwalczające się obozy. Walka polityczna to jedno, ale pewna jedność narodu i chociażby walka o wspólny interes państwa to drugie - a i tego drugiego zaczyna nam powoli brakować. Ja bym to nazwał inaczej - szkoła niezaangażowana. Nikt nie mówi tutaj o tym by polskie szkoły były nastawione źle wobec jakiejkolwiek religii (w tym także katolickiej), ale cały problem oscyluje wokół tego, że w Polsce każda religia poza katolicką jest jawnie dyskryminowana i doskonałym zobrazowaniem tego jest właśnie szkoła. Szkoła powinna być miejscem nauki, a nie agitacji na rzecz danej religii, tym bardziej że do szkół nie uczęszczają przecież tylko katolicy. Dziwne? I jedni i drudzy wyobrazili sobie, że muszą mieć pełnię władzy, pojawiło się parę punktów zapalnych, o jeden dziadek Tuska w Wehrmachcie za daleko i jest po koalicji. Jak to w polskiej prawicy. W sumie sytuacja lewicy jeśli chodzi o jednoczenie także jest kiepska - niby są wspólne listy, ale są wokół nich liczne kontrowersje, SDPL podchodzi do łączenia się z SLD o wiele bardziej sceptycznie niż Partia Demokratyczna. I dlatego nie chciało wtedy rozwiązania Sejmu. Teraz to PiS ma mniej w sondażach i wybory nie są dla nich korzystne - to chyba logiczne, prawda? Polacy ocenili sprawę inaczej i nagrodzili PiS spadkiem w sondażach o 7-10%. Myślę, że gdyby Kaczyński od razu przeprosił i wylał Lipińskiego mógłby na tym parę punktów w sondażach zyskać, a nie stracić. Dodatkowo mógłby dalej budować wizerunek "prawej partii" w oparciu o natychmiastową eliminację członków nie dopasowujących się do zasad partii. Byłem wręcz zaskoczony tak elementarną pomyłką Kaczyńskiego w tej sytuacji i jego niszczeniem okazji do zwiększenia poparcia społecznego.
  19. "Osadę" swego czasu widziałem już w kinie, więc oglądając film w telewizji z siostrą wiedziałem, że prędzej czy później będzie ona rozczarowana. ;] Niby ma to swój specyficzny klimat, ale to raczej dramat obyczajowy aniżeli film grozy. M. Night Shyalman potwierdził w moim mniemaniu tym filmem opinię, że jest reżyserem jednego filmu - "Szóstego Zmysłu". To co było potem - "Znaki", oraz "Osada" to już tylko popłuczyny i nadęte wielką kampanią promocyjną balony. W samej "Osadzie" moje zainteresowanie wzbudziła praktycznie tylko rola Adriena Brody, ale to też żadne zaskoczenie - ten facet przyzwyczaił mnie już do tego, że w każdej roli spisuje się znakomicie i po prostu zagarnia film innym aktorom. Tutaj przy przeciętnym Phoenixie (który spartolił przez swoją kiepską grę podstawę filmu - widz miał przecież mu współczuć i czekać na pomoc dla niego co miało z kolei budować napięcie - tego nie było) i przerysowanej roli Bryce Dallas Howard było to dla niego jeszcze łatwiejsze niż zwykle. Mnie "Volver" może jakoś bardzo nie zachwycił, ale uważam, że to udany film. Almodovar miał chyba dość ciągłego balansowania na granicy kobiecości i męskości, poszedł na całość w jedną stronę. Może i film nie wnosi tyle co pierwsze filmy Almodovara, ale trzeba przyznać, ze urok ma, a i sama Penelope Cruz zagrała niesamowicie - widać, że w tej roli odsłoniła cały swój urok... także aktorski.
  20. Ba, to Watykan stałby się polską kolonią i przeniósłby się chyba do centrum Warszawy. Kościół katolicki od dość dawna jest z teorią Darwina "pogodzony", toleruje ją i kontrowersje z nią związane są od dawna odłożone na bok. Parę gazet, pism o tym wspomniało, ale wszystkie - bez wnikania w szczegóły i podawania argumentów - program zaatakowały. W "Newsweeku" pojawił się artykuł gdzie w co drugim zdaniu podkreślano, że program to brednia (to bardzo możliwe, ale skąd taka pewność?) i reagowano co najmniej histerycznie. Nie powinno to w sumie jednak dziwić - "Newsweek" potrafi w ciągu roku zmienić się z gazety liberalnej (i to bardzo otwarcie liberalnej w czasie kampanii wyborczej) aż do gazety propisowskiej. To co wyprawiają niektórzy przywódcy islamscy faktycznie jest żałosne (szczególnie w obliczu ostatnich - rzekomo skandalicznych - karykatur Mahometa w pewnej duńskiej gazecie. Zabawne, że fundamentaliści islamscy zareagowali na te publikacje dopiero rok po ich druku i ruszyli na wojnę z gazetą, która je jedynie przedrukowała). Spróbuj jednak spojrzeć na ostatnią sytuację z innego punktu widzenia. Wyobraź sobie, że najważniejsza osobistość w świecie islamu stwierdza, że Jezus po zejściu do Izraela zrobił rozróbę, zdestabilizował sytuację w kraju i doprowadził do pewnego przelewu krwi - wedle Biblii to w znacznej mierze prawda, ale każdy kto jest katolikiem (bez pokazywania palcem na mnie, tutaj kwestia mojego podejścia do religii nie ma wpływu na moją opinię) doskonale wie, że mimo wszystko może być to dla niego krzywdzące. Jedynym co można zalecić - zarówno islamistom jak i katolikom - jest chyba rozsądek i wyczucie. Mamy zalążki pewnego starcia cywilizacyjnego i potrzeba jedynie małej iskry, by przerobiło się to w coś większego. Money, money, money. Gdyby Chiny były wielkości Iraku i miały parokrotnie mniejszą armię prawdopodobnie Pekin byłby już okupiwany przez amerykańskich wielkich obrońców demokracji. ;] Chiny są zbyt ważnym graczem na scenie politycznej, można na starciu z nimi stracić zbyt wiele - nikt nie widzi po prostu interesu w negowaniu zachowań niedemokratycznych w Chinach.
  21. Książeczka? Ciekawy pomysł! Jeśli brakuje rąk do pisania to z przyjemnością napiszę coś na jakiś temat (z tym większą chęcią jeśli teksty nie będą oscylować jedynie wokół "spraw komputerowych" choć i o grach swego czasu pisałem sporo). Doświadczenie jakieś tam mam ("Nowa Kultura", "Alternative Pop", "Nowa Muzyka", "Film News", współpraca z miesięcznikiem "Dlaczego?"), jak zabraknie Wam ludzi do pisania to śmiało można się do mnie odzywać, rzucić hasło, a ja z tym powalczę i coś z tego spróbuję zrobić. A jednak nie godzi. Pocieszne, przyznam, że nazwy pełnych wersji mnie rozwaliły. ;]
  22. A możliwe, że dysponują, o tym wie zapewne mało osób poza Donaldem Tuskiem i Grzegorzem Schetyną. PiS chyba biedy też nie klepie, bo jako pierwszy zaczął kampanię medialną i przez pewien okres czasu spoty promujące Lecha Kaczyńskiego były emitowane codziennie - i to często także w prime - time. Dzisiaj także widać, że PiS ma czym płacić, bo (drugi już z kolei w ostatnim czasie) spot jest emitowany dość często, a i nasza ukochana Polska jest solidnie oblepiona plakatami z "Obywatelem IV RP" co to twarzy pokazać nie chce. Obydwie partie promowały i promują się bardzo mocno, wątpię szczerze także żeby obydwie partie finansowały te kampanie tylko i wyłącznie z "czystych" pieniędzy, ale pod tym względem pewności i dowodów zapewne nigdy mieć nie będziemy. Widzę, że aluzja nie została zrozumiana. Odnośnie patriotyzmu o którym wspominasz - w rzeczy samej jest to szczytne i byłoby bardzo dobrze gdyby wszyscy stosowali się do wspomnianych przez Ciebie zasad, ale ja prywatnie od innych, ale i od siebie wymagałbym mimo wszystko mniej - zwykłej przyzwoitości i pewnych hamulców. Prawdę mówiąc o wiele mniej gra mi na nerwach przekroczenie prędkości o te 10 km/h, czy wyrzucenie opakowania po danym produkcie spożywczym na ulicę (choć to drugie gdy jest czynione rutynowo musi być nazwane buractwem) niż ciągłe latanie i powtarzanie haseł związanych z patriotyzmem, ratowaniem Polski i niszczeniem układu. Mniej gadania, więcej pracowania i działania, a dla kraju będzie o wiele lepiej. Więcej od analogii jest przeciwieństw. Pamiętajmy, że rząd Olszewskiego był atakowany absolutnie przez wszystkich - to raz (owszem, PiS także tak stwierdza, ale ma po swojej stronie posłusznego Giertycha, coraz bardziej przymilającego się Pawlaka, oraz Leppera który po fatalnych dla niego sondażach też zrobił się potulny jak baranek). Dodajmy do tego też fakt innego układu (to słowo jest wszędzie, to spisek! ) rządzącego. Rząd Olszewskiego nie miał na ten przykład po swojej stronie prezydenta tak jak PiS. Porównania są tutaj wyraźnie naciągane i jedyne co łączy oba wydarzenia to fakt ataku na daną partię i próba jej osłabienia. W takiej sytuacji można też porównywać atak na dziadka Tuska z rokiem 92 - ale jaki to ma sens? Oczywiście, że tak może być. Nie wiem czy dziwi Cię jakoś specjalnie fakt omijania niewygodnych dla siebie wydarzeń i promowania tych mieszających z błotem kogoś innego. Tak jak PiS - szybko tuszując BegerGate i atakując natychmiast Rokitę i media - robią w innych sytuacjach wszyscy w trosce o swoje cztery litery i poparcie społeczne. A dziwnym zbiegiem okoliczności Subotić i Rokita zostali zaatakowani akurat po emisji taśm. ;] Sprawa jest prosta - w polityce na takim szczeblu przypadków nie ma i każdy próbuje wyjmować asy z rękawa w odpowiednim momencie. Media coraz wyraźniej dzielą się na prorządowe i opozycyjne - to efekt bardzo otwartych podziałów tworzonych przez PiS, który z zaskakującą łatwością znajduje sobie kolejnych wrogów. I tak jak PiS może czuć się bezpieczny w TVP, Polskim Radiu, PAPie, "Gazecie Polskiej", "Dzienniku", czy w Radiu Maryja tak samo musi być specjalnie ostrożny jeśli chodzi o TVN, "Gazetę Wyborczą", czy "Nie". Prawdę mówiąc w pierwszej grupie widzę coraz więcej mediów, więc nie wiem czy możemy tutaj mówić o jakiejś zmasowanej nagonce. Cyniczne, czy mniej cyniczne, ale po obejrzeniu paru programów z udziałem pana Ziemca - coś w tym zdecydowanie jest. O ile media prywatne mogą sobie śmiało atakować i opowiadać się po czyjej mają ochotę stronie (działa to w obie strony i PiS raz na tym traci, a raz zyskuje) to z mediami PUBLICZNYMI sytuacja jest zdecydowanie inna.
  23. Też doceniam umiejętności Kaczyńskiego pod względem sprytu na scenie politycznej, ale zauważ, że wpadki już były - afera bilboardowa tak mocno nagłaśniana przez PiS dzisiaj jest już pamiętana, ale raczej jako wpadka Kaczyńskich i Kurskiego. Ten drugi powiedział dzisiaj o tym, że (słowa oscylowały wokół tego, nie jestem teraz w stanie dokładnie zacytować) "się zapędził". Wszyscy pamiętamy też aferę dotyczącą dziadka Tuska - raz, że sprawa wyjątkowa podła i uderzająca poniżej pasa (nie znaleźli nic na Tuska to chociaż w rodzinę uderzyli), a dwa, że po prostu... nielogiczna. Każdy kto ma trochę do czynienia z historią Kaszub dobrze powinien wiedzieć, że wcielenia do Wermachtu były na tych terenach przymusowe, albo co najmniej "delikatnie" sugerowane. Warto też wspomnieć, że PiS zapomniał o podaniu mediom informacji, że dziadek Tuska najszybciej jak było to możliwe z rzeczonego Wehrmachtu się wypisał. Jest jednak w tych działaniach Pana - "do końca życia pozostanę katolikiem" i jego brata - pomysł. Dobrze wiadomo przecież nie od dziś, że łatwo kogoś ochlapać błotem, oskarżenia zmywa się ciężko i w mniej nagłośnionej atmosferze. Zabawne, widocznie pochodzę z jakiejś innej planety, bo o jakiś spektakularnych akcjach CBA nie miałem jeszcze okazji słyszeć. Jedyny kontekst w jakim często pojawia się ten skrót to subtelne straszenie opozycji. Nie skreślam CBA już na starcie, uważam, że sam pomysł takiej instytucji zły nie jest, ale równie dobrze nie do końca rozumiem czy do walki z korupcją była potrzebna nowa instytucja. W krajach gdzie korupcja nie jest dziś już powszechna jest w stanie poradzić sobie z nią dobrze zorganizowana policja. W Polsce i we Włoszech - dwóch znanych z braku korupcji państwach () - natomiast są specjalne instytucje walczące z korupcją. Zaskakujący paradoks. ;] Posiadanie kwitka, a posiadanie oleju w głowie to całkiem inne zagadnienia. O ile w brak wykształcenia nie wątpię, to w brak inteligencji - coraz częściej. Nie ma świętych i na każdego się coś znajdzie - to oczywiste. Ba, wielce prawdopodobne, że PO faktycznie ma coś do ukrycia. Ciężko (to niemożliwe?) znaleźć duży klub parlamentarny nie mający na koncie żadnych - mniej, bądź bardziej celowych - uchybień. Doskonale przekonacie się o tym panowie, kiedy ten wszechobecny i okropny układ (czy jak to tam tego - "szara sieć"?) dojdzie do władzy - mimo, że tego szczerze nie popieram - jestem pewny, że państwo zostanie gruntownie przeszukane w celu szukania afer dot. PiSu. Może być zabawnie. Myślę, że pewnym przejawem patriotyzmu i szacunku dla ojczyzny jest także znajomość języka ojczystego. Drugą kwestią jest to, że z polskim patriotyzmem jest tak, że dużo się o nim mówi i pisze, a mało się go widzi w życiu codziennym. Doświadczenia innych państw pokazują też, że bardzo często więcej dla kraju od tych krzyczących nośne hasła dot. patriotyzmu robią ci, którzy tak się z tym nie afiszują.
  24. Ile razy padał tutaj temat obiektywności mediów? Odnoszę wrażenie, że można to już liczyć w dziesiątkach. Nie istnieją w pełni obiektywne programy, gdy mówimy o telewizji/mediach na takim szczeblu. Tak jak widać wyraźnie, że TVP, "Dziennik", "Newsweek" wspierają władzę - widać także wyraźnie, że TVN, "Gazeta Wyborcza", TOK FM tworzą tutaj swoistą opozycję. Poza tym - za nic nie mogę zrozumieć w jaki sposób prowokacja dziennikarska łamie konwencję programu i jego rzetelność? Widzę, że to z wielkim trudem niektórzy akceptują, ale prowokacja jest jedną z form pracy dziennikarza. Moim zdaniem o wiele czytelniejszą metodą pracy dziennikarza bywa właśnie prowokacja w której fakty mówią same za siebie niż jakieś pseudo-obiektywne felietony, które w rzeczy samej są agitacją za daną stroną na polskiej scenie politycznej, a jedynie udają, że nią nie są (pozdrowienia dla Pana Ziemkiewicza). Czas w końcu przestać żyć jakimiś chorymi złudzeniami i przyjąć do wiadomości, że media na takim szczeblu nigdy nie są w pełni obiektywne. Oczywiście można dyskutować o sposobie przedstawiania informacji i stopniu stronniczości, ale przyznam, że pod tym względem TVN jest dalece mniej aktywny niż TVP1 w której coraz częściej zapraszani są jedynie politycy z koalicji, a przy ewentualnym zaproszeniu przedstawicieli opozycji nie da się im spokojnie skończyć zdania. A guzik prawda. ;] Całe szczęście, że wszyscy dyskutanci na tym forum nie działają wedle tej zasady, bo w większości wypadków do kompromisu po prostu nie da się dojść. Ja na przykład szczerze wątpię w to żebym mógł dojść do wspólnych wniosków z np. wyborcą LPRu, ale dyskutując z nim poznaję jego punkt widzenia, przedstawiam swój i toczymy rozmowę w której wymieniamy się opiniami. Prawdopodobnie nie zmieni to poglądu obu osób na daną sprawę, ale pozwala zapoznać się z opinią oponenta i spojrzeć na daną sprawę z innego punktu widzenia.
  25. Porażka speców od wizerunku? PiS obrzuca błotem kolejnego przeciwnika (tym razem TVN) i doskonale zdaje sobie sprawę, że część tego błota na TVN pozostanie. Drugim aspektem sprawy jest to, że takimi oskarżeniami PiS odwraca uwagę opinii publicznej od BegerGate (interesująco to brzmi ;]) powiększa worek osób i instytucji znajdujących się w "układzie". Wyborcy już nie raz to kupili i wielce możliwe, że kupią i tym razem. Gdzie tutaj samobój i porażka speców od wizerunku PiS? Można o tej partii mówić bardzo wiele złego, ale uważam, że trzeba to jasno powiedzieć - jeśli chodzi o PR to właśnie PiS wyprzedza pozostałe partie z polskiego Sejmu o lata świetlne i radzi sobie z tymi kwestiami zdecydowanie najlepiej. Pewnie, że każdego można "wkręcić" - wygląda to jednak bardzo kiepsko, gdy dotyczy partii o nazwie "Prawo i Sprawiedliwość", oraz zarazem partii, która sama zapowiadała niszczenie wszelkich układów i oszustw, a później w nie wchodzi po szyję. Zaczynasz bawić się w metody "dyskusji" jakimi swego czasu operował niko14 - czepiasz się wybranego fragmentu, zabierasz zabawki i bez podawania kontrargumentów się wycofujesz. Oczywistą chyba kwestią jest to, że w dyskusji (szczególnie na tak zapalne tematy jak polityka) dochodzi do swoistej konfrontacji i nie ma chyba co tutaj tak panicznie reagować na każde zdanie wypowiedziane przez oponenta... Myślę, że nawet to jest bardziej możliwe niż koalicja z Samoobroną. Powód jest prosty - reakcja wyborców. Możliwe, że sam Tusk przecierpiałby jakoś rządzenie z Lepperem u boku, ale na pewno ma świadomość, że straciłby wtedy ogromną część swojego elektoratu. Oh, rly? ;] Jeśli uda Ci się mieć wpływ na przyjmowane ustawy i zapadające decyzje to można wtedy działać - wszyscy wiemy jednak, że to niemożliwe i - czy nam się to podoba, czy nie - wiele zależy od polskich polityków. Poza tym wychodzę z założenia, że różni ludzie mają różne poglądy i takie "totalne zjednoczonie narodu" jest po prostu nierealne.
×
×
  • Utwórz nowe...