Jump to content

Bazil

Forumowicze
  • Content Count

    507
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

36 Neutralna

About Bazil

  • Rank
    Elf
  • Birthday 06/26/1988

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array
  • Strona WWW
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Recent Profile Visitors

6,448 profile views
  1. Gdzieżbym śmiał zapomnieć? Wiadomość o śmierci EGM powziąłem dopiero w weekend - odebrawszy newsletter na poczcie elektronicznej - a o założeniu niniejszego tematu nic nie wiedziałem, bo forum nie odwiedzam już regularnie. CDA kupuję regularnie od października 2002 roku (co oznacza, że pierwszym przeze mnie nabytym numerem był 11/2002) i Generała pamiętam doskonale jako członka "starej gwardii" redaktorów. Niestety, nigdy nie znałem go bliżej, że tak powiem - a to z tego prozaicznego względu, że koncentrował się na recenzowaniu przygodówek, które nigdy nie leżały w moim kręgu zainteresowań. Ni
  2. Kiedyś, kiedyś - wydaje się teraz, że było to wieki temu - Tzar postanowił wyrazić protest (do którego ja sam szybko się przyłączyłem) pod adresem nader lakonicznych wypowiedzi w tym temacie, ograniczających się w zasadzie do suchego zapodania tytułu (lub tytułów) książki oraz nic nie wnoszącego komentarza w stylu "fajne" albo "polecam". Zero przemyśleń, wrażeń z lektury, zero pola do jakiejkolwiek debaty. Gdyby Tzar zdecydował się przemówić teraz, byłoby to, zdaje się, równie aktualne. Ale skoro go tu nie ma, to ja go wyręczę - minęły już trzy miesiące, odkąd zamieściłem swoją ostatnią kobyłę
  3. Z cyklem Michała Cholewy jestem na bieżąco, odkąd ujrzałem na półce w Empiku pierwszy tom - "Gambit". Ani tytuł, ani nazwisko autora nic mi wówczas nie mówiły, ale pomimo tego, książkę kupiłem w ciemno. Podstawową zachętą był fakt, iż należy ona (jak i cały cykl) do gatunku military SF. Po pierwsze ta konwencja jest dla mnie tak czy inaczej źródłem fascynacji, a po drugie, sam usiłuję w bólach tworzyć właśnie militarne science-fiction, więc uznałem, że warto wspierać rodzimą twórczość w tym zakresie. Od tamtej pory minęły już lata, a historia rozrosła się z pojedynczej powieści do cyklu cztere
  4. Powszechny zachwyt nad siódmą odsłoną "Star Wars" jest jak dla mnie - obok fali irracjonalnego hejtu wokół nowej trylogii - kolejnym dowodem na to, że świat i ludzie chyba oszaleli. Kopiowanie starego filmu z kompletną olewką o tak podstawowe rzeczy, jak elementarny sens i logika (do tego zaraz sobie dojdziemy...) jest tak obraźliwe dla dotychczasowej sagi, że chyba tylko dziewiąta odsłona "Ultimy" miała bardziej wylane na to, czy przedstawiona tam fabuła będzie w ogóle spójną i koherentną kontynuacją dotąd opowiedzianej historii. Ale zagorzali fani serii - ci sami, co to nie tak dawno pałali
  5. Czy ktoś może zerknąć na mój blog, otworzyć najnowszy wpis i zatwierdzić napisany przeze mnie komentarz, który pozostaje ukryty już od ładnych paru tygodni?
  6. Szczerze powiedziawszy, ogarnęło mnie przedziwne poczucie deja vu po tym, jak KM zamieścił kiedyś na forum, w dziale Proza, pewno opowiadanie o smokach... Mam nadzieję, że Kefcia tym razem nie odczuwa potrzeby wbicia sobie gwoździa w oko. Nie ma problemu. Ja też niby powinienem pokazać ciąg dalszy już wkrótce, ale... coś nie mogę się za to zabrać. Poza tym przez najbliższe dwa tygodnie nie będę miał na to czasu - aktualnie zaczynam pracę o 7:30, a wracam do domu dopiero około siódmej wieczorem. Przepraszam, ale to mi wygląda na - jak to określił kiedyś Kefcia - czep
  7. Znaczy koń? Dobra, dobra, już idę...
  8. Tu już nawet nie chodzi o jakieś głupie avatary (zresztą, już na samym początku zaznaczyłem, że mnie osobiście ich kształt jest zupełnie obojętny - ale to pozostało, oczywiście, kompletnie niezauważone). Tu chodzi o przeinaczanie i hiperbolizowanie tego, co piszę - czego chronicznie nie znoszę. Poza tym odnoszę wrażenie, że to wy - a nie ja - powinniście sobie darować. Bo to właśnie od was słyszę te krzyki o "lewakach", o "manipulacjach", o "naturalnych porządkach rzeczy" i nie wiadomo, czym jeszcze. Może byście wreszcie zluzowali poślady? (ano tak, złamałem reguły zabawy i nie na
  9. Też mi sensacja. Mój też. Że zacytuję Pazurę w "Kiler-ów 2-óch"... chyba będę musiał powtórzyć wykład. Tak czy inaczej, kolejny raz potwierdza się to, co napisałem parę postów temu. Ale ja już jestem taki głupi, że nie uczę się na własnych błędach. EDIT: aha, i mam jeszcze tę - wspomnianą onegdaj - paradoksalną wiarę w ludzi. Zawsze sobie myślę - może zrozumieją, jak wytłumaczę drugi raz... trzeci raz... czwarty... piąty...
  10. Tu nie chodzi o żaden "naturalny porządek wszechrzeczy", tylko o prozaiczny fakt - obrazy czy zdjęcia są co do zasady wpisane w kwadrat albo prostokąt. Żeby to zauważyć, wystarczy sobie przejrzeć album ze zdjęciami, obejrzeć płótna wiszące na ścianach w dowolnej galerii sztuki, czy nawet otworzyć wyszukiwarkę artów na Deviantarcie. To są czworoboki. A to czy, konkretny obrazek wygląda lepiej w kwadracie, czy też w okręgu, to już sprawa indywidualna. Tymczasem osoby, do których tutaj się zwracam, specjalnie dostosowały swoje avatary tak, że wyglądają one lepiej w okręgu - ergo, są w mniejszości
  11. Ja nie wybierałem sobie avatara pod... A zresztą, nieważne. Tak jak mówiłem - nie dotarło? To nie dotrze.
  12. No dobra... poddaję się. Gdy poprzednim razem próbowałem na tym forum bezskutecznie wytłumaczyć delikwentowi pewną prostą rzecz, źle się to skończyło. Nigdy więcej. Nie dotarło za pierwszym razem? Więc nie dotrze nigdy.
  13. Nie chcę patrzeć na twój avatar. Chcę spojrzeć na obrazek, z którego go wziąłeś.
  14. Myślę, że WSZYSCY mieli avatary pod kwadraty przygotowane. Avatary pochodzą bez wyjątku od plików graficznych, obrazków czy też zdjęć. Obrazki i zdjęcia mają zawsze ramy w kształcie prostokąta lub kwadratu. Zatem... dwa plus dwa to... Już prędzej użytkownicy preferujący koła "przygotowują" pod nie avatary, wybierając specjalnie obrazki (lub animacje) czegoś, co ma sens tylko wtedy, gdy jest wpisane w okrąg.
  15. Odpowiedź brzmi - chcemy kwadratury koła. A bardziej serio... chociaż mnie samemu jest zupełnie obojętne, czy avatary będą kwadratowe, czy okrągłe, o tyle z tym ostatnimi jest pewien poważny problem, a mianowicie - "skrawają" pierwotny obrazek tak, że zanika jego forma czy też przekaz. Opisując to na przykładzie avatara Kefki - którym jest facjata Garrusa z wypisanym wielkimi fontami u góry i u dołu napisem "calibrate guns all day every day" - te ostatnie napisy, gdy avatar jest okrągły, zostały przycięte tak, że właściwie nie zostało z nich nic dającego się odczytać. Więc po co wpro
×
×
  • Create New...