arg
Forumowicze-
Zawartość
352 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez arg
-
Nie myśl, że nie zajrzałem do wikipedii zanim Cię zaczepiłem . Ale chodziło mi o Twoje osobiste poglądy, jako że (na ile zdążyłem Cię poznać) nie pokrywają się one z oficjalną doktryną. No tak ale w satanizmie doktryn właściwie nie ma... A wiesz, jak przeczytałem to na satan.pl, to doszedłem do wniosku, że też jestem satanistą :lol: Tyle, że różnię się od nich semantyką i podejściem do "magii"... Szczególnie podoba mi się ich podejście do moralności - pokrywa się niemal człkowicie z moim. No i jeszcze jedna rzecz: określenie "środki musowego przykazu" - czyż nie jest boskie? :twisted: Tylko tak sobie myślę - po co odwoływać się do Szatana, skoro jest on tylko symbolem człowieka? Z drugiej jednak strony bez tego nie byłoby black metalu a to już niepowetowana strata . Życzyłbym Wam wesołych świąt ale nie jestem hipokrytą
-
Dobrze zacząłeś. Mam słabość do miniaturek tego typu, więc świetnie trafiłeś w mój gust . Choć ostatni akapit był jak dla mnie zbyt oderwany stylowo od całości. Ale ostatnie zdanie ratuje wszystko. PS. Uważam "Hyperion" za powieść niemal genialną, więc masz u mnie dodatkowy punkt Ale ministrant? Nie przesadzasz z epatowaniem grozą? :lol:
-
Ja tam plotkami się nie zajmuję Mam natomiast pytanie do Mavericka Niedobitego . Idzie mi o Twój satanizm, o który wielokrotnie już wspominałeś. A konkretnie intryguje mnie kult Szatana. Oczywiście nie żadne tam czarne msze, czy "...spijam dziewczęcą krew z błony dziewiczej*". Ale czy satanizm wymaga oddawania w jakikolwiek sposób czci diabłu, czy to tylko takie dyrdymały kapel blackmetalowych. Pomimo pozornej durności moje pytanie ma dość istotne konotacje: chcę wiedzieć, czy to jest religia (może odłam chrześcijaństwa? ), czy światopogląd. No tak, to mogłem od razu tak zapytać. Ale już nie będę przerabiał posta . Jeśli jesteś zainteresowany dyskusją na ten temat (bez obaw, nie będę Cię "nawracał" na ateizm) to skrobnij cóś. Pozdrawiam ___________ * - cytat oczywiście z KAT-a
-
Viciuś--->Rozczarowałeś mnie. Myślałem, że stać cię na bardziej złośliwe komentarze Ja tam bym wiedział jak ten tekst objechać A co do mojego wieku, to jedno jest pewne: wszystkie psy z mojego rocznika już dawno wyzdychały O:)
-
Ależ panowie, nie ma o co kruszyć kopii "Recenzja" Viciusia była rozbrajająca ale on już tak ma Moje opowiadanko z założenia miało budzić pozytywne emocje (hehe, strach byłoby się bać gdybym tu coś mrocznego umieścił ), więc proponuję rozejm. A dla zamknięcia tematu dokładam drugą (i ostatnią) część:
-
Właśnie się zacząłem niecierpliwić Za dużo tekstu, to Ty nie dołożyłeś a jeszcze mniej wyjaśniłeś OK, czekamy dalej. Jeśli chodzi o moje wrażenia, to cynizm narratora wydał mi się nieco naciągany. Ja rozumiem, że to chandlerowski typ twardziela ale mimo wszystko rzecz idzie o zagładę miasta (na razie ) a on przeca wybudził się z letargu w paskudnym miejscu i po traumatycznych przeżyciach. A teraz niuńki czas na rewanż. Oto wrzucam pierwszą (z dwóch) część pewnego mojego opowiadanka. Danie nieco odgrzewane, za to lekkostrawne. Wszyscy skrzywdzeni moimi recenzjami mają niniejszym okazję się odgryźć
-
Myślę, że po porawkach recenzja się spodoba. Piszesz dużo o własnych odczuciach, co nauczyciele lubią. Osobiście bardziej podobała mi się Twoja recenzja "Komornika". Acha, moją słabą stroną jest interpunkcja, więc tu Ci nie pomogę PS. Wszystkich ewentualnie zainteresowanych uprzedzam, że nie będę sprawdzał niczyich prac domowych. To był wyjątek (i szczerze mówiąc mam mieszane uczucia, bo poczułem się jak belfer ).
-
Mimizu ---> Ja tam się na fotografice nie znam, ale ostatnie zdjęcie jest fajne
-
Kwestia, czy ktoś potrafi oddzielić ekstremizmy i fundamentalizmy od "zwykłej" religii. Niestety islam jako całość jest niebezpieczny - już nie dla Europu, czy USA - jest niebezpieczny dla całej cywilizacji. Osiągnięcie przez kraje islamskie statusu mocrtstwa atomowego jest tylko kwestią czasu. Ludzkość nadal ustnieje, bo ani USA, ani ZSRR, ani Chiny nie chciały umierać za sprawę. Czy ktoś potrafi zagwarantować to samo w odniesieniu np. do Iranu? Dlatego uważam, że islam jako najpotężniejszą obecniew religię na świecie należy zniszczyć. Nie na modłę amerykańską poprzez bombardowania i nieudolne próby "demokratyzacji" (będące de facto współczesną formą kolonializmu). Przykład Francji pokazuje, że islamu nie da się też zaasymilować - jak widac nasza "cywilizacja zachodnia" niewiele ma do zaoferowania arabskiej biedocie. (BTW: Ciekawym jak potoczy się sprawa przyjęcia Turcji do UE - gdyby dało się "ucywilizować" ten kraj osiągnęlibyśmy wreszcie jakiś postęp). Jak więc to zrobić? No przecież nie mam tu gotowego długofalowego planu sprowadzenia islamu do rangi chrześcijaństwa w Europie . Ale taka np. akcja z podobizną Mahometa też jest jakąś metodą - pokazać, że bóstwa nie są nietykalne, że istnieje również alternatywna wizja świata. No i jak ludzie będą się śmiać, to nie będą się bać
-
A czy Ty nie jesteś za młody na mykanie takich wierszyków? Bo wiesz, w Twoim wydaniu to wygląda na SF. Pokazywałeś to swojej nauczycielce od polaka? :lol: Czy ty czasem nie jesteś zbyt cyniczny? Trochę wyrozumiałości dla młodego pokolenia, wszakże to przyszłość narodu - CRD EDIT: Powiedz jeszcze, że zachowuję się jak rasowy moherfather Ale mnie nie oburza tematyka w odniesieniu do wieku, jeno poziom tego "wierszyka" i widoczny brak znajomości tematu :lol: . A o przyszłość się martwię, dlatego też należy młode pokolenie kształcić. Tylko, że jak wyszło wcześniej, Jego polonistka się do tego nie nadaje, bo zbyt wysoko ceni sobie poprawność myśli.
-
A nie biologiczna czasami? Nie tak szybko. Najpierw była zapaść, dopiero po dojściu Hitlera do władzy nastąpił boom gospodarczy. Jak to zrobiono? Po pierwsze zaciągnięto gigantyczne kredyty - zarówno w bankach niemieckich, jak i zagranicznych. Oczywiście akcja ta była obliczona na to, że po wybuchu wojny długów zagranicznych nie trzeba byłoby spłacać, a krajowe spłaciłoby się ze zdobyczy wojennych. Po drugie poprzez scentralizowanie gospodarki i przestawienie jej na przemysł zbrojeniowy (co nie znaczy, że zaniedbano wzrost poziomu życia obywateli!). Po trzecie nawiązano bezpośrednie kontakty z amerykańskimi firmami, które dokonały gigantycznych inwestycji w niemieckim przemyśle. Ford, General Motors, Standard Oil - to współtwórcy hitlerowskiej maszyny wojennej. Dopiero w 1941r. USA zerwały stosunki gospodarcze z Rzeszą a nieoficjalna współpraca trwała jeszcze dłużej.
-
Prawda-li to, że i mnie masz na myśli? Nawet jeśli nie, to ja na zasadzie nozyc Klucz do tajemnicy tkwi w słówku "debilny". Jeśli ktoś napisze, że kocha JPII, to palcem nie kiwnę. Jego sprawa, a ja wszak nie jestem homofobem Ale jak plecie duby smalone wyrażając przy okazji swe św. oburzenie (i to na forum dyskusyjnym), to sam się prosi o baty. Będzie najwyżej jednego meczennika więcej, a tego w KK nigdy za wiele :lol:
-
NopacztaWysie, jeden wieczór sobie na forum odpuściłem a tu takie delicyje mi wedle nosa defilują! Widzę, ze niektórzy już dżejpita beatyfikowali (vide Nikoś XIV). Doceniając zasługi Wojtyły dla światowego pokoju i pojednania między religiami (choć nie przeceniałbym faktycznych skutków jego działalności), to jednak należy też zauważyć mankamenty jego papieżenia, jak choćby zablokowanie reform kościoła oraz konserwtywne podejście do celibatu, antykoncepcji i miejsca kobiet w hierarchii kościelnej. Zreszta Wasza dyskusja nieco lawiruje po tematach, bowiem punktem wyjścia był "Polak 1000-lecia" a później wyskoczył papież i człowiek tysiąclatki, więc po kolei. 1. Polak. No cóż, 1000 lat to szmat czasu a my mamy się czym pochwalić. Po pierwsze Kopernik, który z miejsca detronizuje dokonania JPII, a jeszcze Kazimierz Wielki, Jagiełło (choć Litwin), Zygmunt Stary, Sobieski, Kościuszko (bitwa pod Saratogą!), ech, długo by jeszcze... W dziedzinie poezji też mamy ciekawsze dokonania (BTW: zastanawiam się ilu Polaków zna wiersze Wojtyły...) a w ogólniejszym rozumieniu kultury rzucę tylko Chopina, przy którym Karol to neptek. A w sferze duchowej - toz był on tylko wzorowym księdzem rzymskokatolickim. Jeśli w tej religii za wybitną osobę uważa się człowieka postepującego zawsze zgodnie z jej kanonami, to coś z nią chyba nietego. 2. Papież. No cóż, tu się wymądrzał nie będę, bo historia papiestwa nigdy nie była moim konikiem. 3. Człowiek. Eee, no bez przesady. Kolumb, Einstein, Newton, Pasteur, Napoleon, Lenin, Hitler, Luter - to są postacie, które zmieniły oblicze ludzkości. Nawet przy upadku "komunizmu" ważniejszą rolę odegrał Gorbaczow. Narodowa megalomania (jakże słusznie przytoczono tu przykład Małysza) sprawia, że powtarzane są bzdety bez zastanowienia się nas sednem sprawy. Być może Wojtyła wygrywa jedynie w konkursie na narodową ikonę tysiąclecia, choć tez nie jestem pewien - poprzednicy nie mieli takiego wsparcia medialnego . A! I jeszcze sprawa Jaruzelskiego - od razu widać który prezydent jest gosciem z klasą, a który pospolitym dupkiem
-
Tja, ale zobacz jaki rozkwit przeżywa ten topic. Kiedy ostatnio było tu tylu gości? Ale spoko, rzućmy jakiś fajny temat (może być np. falsyfikacja gnozy jako źródła światopoglądu :twisted: ) a znów będą pustki świecić
-
Hmm... czyli nasze opinie mogą mieć wpływ na powstające opowiadanie? Ciekawy eksperymnent, nie powiem Tyle, że niewiele na razie mam do powiedzenia. Odnajduję charakterystyczny dla Ciebie styl - gładko prowadzona narracja, czasem brutalna, czasem zabawna ale przeważnie prześmiewcza i momentami w naturalny sposób wulgarna. Co do treści, to faktycznie więcej mamy pytań, niż odpowiedzi i trudno znaleźć coś, do czego możnaby się przyczepić Nie bardzo jedynie rozumiem dlaczego ludzie uciekli do kanałów, skoro to właśnie z nich przyszło zagrożenie. Specyfika tekstu sprawia, że liczę się z tym, iż nie dowiem się tego nigdy Czekam cierpliwie na ciąg dalszy.
-
Przypomniałeś mi stary kawałek Piersi - "ZCHN zbliża się". Pamięta to ktoś jeszcze? Pewnie, ze ja pamietam "Ksiadz proboszcz juz sie zbliza, juz puka do mych drzwi..."
-
Szczerze mówiąc ja też nie byłem zachwycony "disklajmerem". Sen snem, ale opowiadanie powinno być traktowane jako byt samodzielny. Przynajmniej ja tak go traktuję. Czytałem wiele rzeczy nielogicznych i jeszcze więcej nierealistycznych i uważam, że żadna z tych cech nie dyskwalifikuje tekstu. Ale z komentarzami wstrzymam się do zakończenia.
-
Całkiem niegłupio pomyślana ankieta moje wyniki to: :lol: Ale jestem zdziwiony
