-
Zawartość
95 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez Immi
-
-
To i ja spytam. Mass Effect Andromeda, powinno pójść?
Lenovo y580
Windows 10
Procesor Intel i5 3210M
2.4 GHa, 4 GB RAM,
Karta graficzna NVIDIA GeForce GTX660M 2 GB z obsługą DirectX? 11
Teoretycznie nie spełniam wymagań, lecz miałem nadzieję, że w formie ultra-minimalistycznej pójdzie. Zainstalowałem i odpaliłem, niestety klatkuje i wolno ładuje. Zastanawiam się, to kwestia właśnie za słabego komputera, czy tego, że jest zbyt "zmęczony" innymi aplikacjami/programami? Może jest jakaś opcja zoptymalizowania Andromedy na trochę słabsze konfiguracje? -
Dzień dobry!
Posiadam Medal of Honor Allied Assault ze wszystkimi dodatkami z pakietu Origin Access. Ostatnio grałem w niego miesiąc temu, wszystko śmigało. Teraz chciałem odpalić i do momentu, aż załaduje się menu główne, wszystko działa sprawnie (tj. ekrany ładowania, cut-scenki). W momencie wejścia do menu głównego nagle zaczyna się ścinać - słychać muzę, ale z przerwami, kursorem mogę poruszać, ale obraz bardzo klatkuje (opóźnienie kilkusekundowe). Dlaczego? Mimo, że nie tak dawno wszystko działało sprawnie?
Robiłem:
- reinstall gry
- reinstall origina
- aktualizację sterowników
- usunąłem zbędne pliki typu cache/temp + przeczyściłem CCleanrem
- skan antywirusem nic nie wykazał
Pomocy
Mój laptop:
Lenovo Y580, Win 10
Procesor i5-3210M, 4 GB RAM
Karta graf. Geforce GTX 660M
-
Nie wiem, czy aktualne, tak rzadko zaglądam na te forum, ale może się przyda. Miałem ten sam problem, teraz mam stałe 60 fps.
1. Ściągnij CCleaner, przed włączeniem launchera od Epic Games przeczyść kompa z historii, zeskanuj i napraw rejestr. Przy okazji możesz wyłączyć te programy, które się uruchamiają wraz z komputerem, a są zbędne.
2. Uruchom -> %appdata% -> AppData -> Local -> Temp -> usuń WSZYSTKIE pliki, nie bój się, ich brak nie zaszkodzi, raz na jakiś czas możesz tu wracać i czyścić.
3. Jak wyżej do folderu Local -> FortniteGame -> Saved -> Config -> WindowsClietn -> GameUserSettings -> tutaj możesz zmienić rozdzielczość gry na mniejszą, niedostępną z poziomu Fortnite'a, np. 1024x768, robisz zmiany w linijkach:
ResolutionSizeX=1024
ResolutionSizeY=768
LastUserConfirmedResolutionSizeX=1024
LastUserConfirmedResolutionSizeY=7684. Oczywiście zmniejszyć wszystkie ustawienia graficzne na minimum (może poza zasięgiem widoku, tu w ostateczności z wiadomych przyczyn).
5. Nie wiem, na ile to pomaga, ale ponoć warto wyłączyć launcher po uruchomieniu gry. -
Pozwolę sobie odkopać temat z okazji świeżego ukończenia jedynki (origin access wykupiony, to korzystam, hah!).
Ależ się świetnie bawiłem! Klimat niesamowity, historia też intrygująca, lokacje ciekawe, mechanika, przeciwnicy, autentycznie - nie mam na co narzekać! No, może poza długością gry, tylko 11 godzin, celowanie też momentami irytujące, ale na takie rzeczy można przymknąć oko. I im bliżej końca, tym bardziej robiła się z tego akcja, nie survival. Ale w zasadzie nie przeszkadzało mnie to szczególnie. Nawet kilka razy serce mocniej zabiło, gdy nekromorf nagle wyskoczył
Śmiało mogę dać 9/10 -
Kilka dni temu przeszedłem pierwszą część razem ze wszystkimi dlc, drugi raz, pierwszy był ładnych kilka lat temu. Historia wciąż wciągająca, kierowałem się innymi wyborami, grałem inną klasą i inną taktyką, jednak pod koniec już mechanika gry mnie męczyła. Milion niepotrzebnych przedmiotów, misje poboczne na jedno kopyto, więc jakoś po połowie gry odechciało mnie się je wykonywać. Główna linia fabularna super wciągająca. Poziom trudności wg mnie mało zbalansowany, w zasadzie tylko na Stacji z dlc miałem kłopoty przy misji finałowej i tam mocno się musiałem namęczyć. Reszta bez większych problemów, co mnie czasem nużyło.
Za pierwszą część dałbym 7/10, może z plusem. Historia super, nie żałuję spędzonego czasu. Jednak za pierwszym razem lepiej się bawiłem
-
@up
To co do Wrexa i wersji językowych... Po polsku jest bardzo przyjemny, po angielsku jakoś tak sobie, nie porwał mnie (choć mało jakie przekleństwa angielskojęzyczne to robią), a po hiszpańsku to jest cudo, jedzie tam jak szewc, może nie tak dosadnie, jak po polsku, ale fajniejszy urok ma.
Tak w ogóle to w różnych wersjach językowych inaczej odbieram różnych bohaterów. W polskiej Garrus mnie męczył, w hiszpańskiej najlepiej mnie się z nim rozmawia. Liara też lepiej w hiszpańskiej. Tali dużo fajniejsza po polsku
-
Zacząłem znów przechodzić trylogię, drugi raz. I jestem jedną z tych nielicznych osób, którym oryginalne zakończenie bardzo się podobało, zanim pododawali te wszystkie patche sprawiające, że zblulwersowani gracze postawili na swoim
SpoilerMimo, że się zżyłem ze wszystkimi postaciami i moim Shepardem, to jego śmierć była dla mnie bardzo sensowna na końcu. Coś się kończy, coś się zaczyna

Zacząłem teraz grać w jedynkę, póki co odzyskałem Liarę. Tym razem gram... szpiegiem?... (infiltrado), niestety przeszedłem grę tylko raz, więc nie mam odblokowanego najwyższego poziomu trudności, a szkoda, bo jeszcze żadna walka nie sprawiła mi problemów większych. Ale moje pytanie - warto inwestować w snajperki w jedynce? Wydają się być jakieś słabe, albo ja mam słabą broń. Szału z nią nie ma, celownik się buja po wszystkich stronach, jakichś super obrażeń też nie zadaje. Mój pistolet o dużo mniejszej wartości obrażeń robi większy popłoch. Poprzednio wszystkie części przeszedłem używając strzelb (strażnik) i było ok. Jeszcze nie przekonałem się do snajperek.
I drugie pytanie, o Wrexa
Spoilerzostawić go przy życiu, czy nie? Wrex jest jedną z moich ulubionych postaci, ale już się przysłużył, czy zamiast niego pojawia się później równie charyzmatyczna postać, w kolejnych odsłonach? Czy bym dużo stracił zostawiając go przy drugim przejściu?
-
@up
Avast, ale to nie była wina programu
@
Temat do zamknięcia, poradziłem sobie. Głupi ja zapomniał o czymś tak prostym, jak recovery key
totalny format działał. Gdzieś czytałem, że błąd o tym numerze oznacza rozwalony dysk twardy - dementuję to, gdyby ktoś tu trafił z szukajki. Po prostu pliki windowsowe się sypnęły.
-
Dzień dobry
Zwracam się z prośbą o pomoc. Od wczoraj laptop ześwirował, przy próbie uruchomienia włącza się niebieski ekran ze smutną buźką i błędem zatrzymania 0xc000021a, wymuszenie automatycznej naprawy nie reaguje. Chcąc zrobić reinstal windowsa (na laptopie mam win10) zgrałem na dysk USB obraz płyty za pomocą MultiTools, lecz po podłączeniu pendrive laptop też nie reaguje - nie mogę przeinstalować systemu. Próbowałem wejść w tryb awaryjny na kilka sposób - również nie mogłem tego zrobić. "Drastyczne" wyłączanie komputera poprzez zabawę z przyciskiem "power" lub wyciąganie baterii też nic nie zmienia.
Przewaliłem mnóstwo wątków w internecie, ale albo były tak napisane, że nic nie rozumiem z nich, albo trzeba coś zrobić z poziomu odpalonego komputera (pulpitu) albo z BIOSu, czego z wyżej wymienionych powodów nie jestem w stanie zrealizować.
Co mogę jeszcze zrobić?
PS jestem informatycznym głąbem, więc proszę o stosowanie prostego języka
Jeśli trzeba formatować dysk/reinstalować coś/pozbywać się wszystkich plików, to bardzo chętnie, nawet, jak mam wszystkie dane stracić. Tylko jak to zrobić?
-
Bardzo dziękuję wszystkim za polecenia, pomału będę zabierał się za czytanie

Ponieważ wszelkie rzeczy historyczno-reportażowe mnie się przejadły już
mam ochotę odetchnąć i rozluźnić się przy fantastyce, która jest moim ulubionym gatunkiem.
-
Polećcie proszę coś w klimatach fantasy (miecze, magia etc), gdzie tłem jest Daleki Wschód lub świat stworzony na kształt klimatu starożytnej Japonii. Samuraje, katany, harakiri, kodeksy i inne rzeczy tego typu mile widziane. Ale wszelka fantastyka chińska też jak najbardziej może być
Coś porywającego, ostatnio mam bzika na punkcie dalekowschodnim 
Dziękuję!
PS nie musi być po polsku, jak nie ma polskiego przekładu.
-
@Patricio1995 Sprawdź Zielone piekło, może nie jest to książka typowo o Indianach, ale warte uwagi.
@topic
Polećcie mi proszę jakąś książke w klimatach fantasy/sci-fi/przygodowych/kryminalnych (wiem, duży rozrzut), która pod względem trudności języka i słownictwa (po angielsku) będzie zbliżona do Złodziejki książek, ale trudniejsza od Harrego Pottera. Ostatnio czytam baletrystykę po angielsku w celu podciągnięcia znajomości języka. Aktualnie kończę Złodziejkę książek i ten stopień trudności na tę chwilę jest dla mnie odpowiedni, by wciąż czerpać fun z czytania i się uczyć. -
Witam
Planuję kupno jednego z trzech telefonów: Galaxy s4 (mini mnie nie interesuje), Lumia 1020 lub Xperia Z1.
Kierując się zakupem telefonu zależy mi przede wszystkim na:
- aparat/kamera - nie jestem profesjonalnym fotografem, nigdy nie będę, nie znam się ni cholery na wszystkich fotograficznych bajerach, po prostu chcę, by zdjęcia i filmy wychodziły ładne (po przerzuceniu na "duży" ekran), szczególnie na trybie łopatologicznym (automatycznym). Cierpliwości do obróbki też nie mam.
- kontakt ze światem - telefon ma zostać telefonem, czyli na pierwszym miejscu wykonywanie połączeń, na drugim sms'y/inne platformy komunikacyjne
- wytrzymałość fizyczna - lubię być często w drodze, więc wszelkie bajery wodo- kurzo- kamienio- wszystkoodporne mile widziane. Pokrowiec pokrowcem, ale nie chcę mieć sytuacji znanej z "bananowatego" kształtu wygiętego iPhona 6.
- mapy - szczególnie, żeby można było z nich korzystać offline.
Granie odpada, chyba że mega "proste" i niewymagające mocnego sprzętu gierki logiczne dla zabicia czasu gdzieś tam w poczekalniach.
Odtwarzanie filmów jedynie od czasu do czasu z youtube, nic więcej.
Muzyka sporadycznie, mam moją ukochaną mp4, która w pełni mi wystarcza.
Bardzo miłym bonusem byłaby żywotna bateria, ale wiem, że u smartfonów jest to niemal nieosiągalne (porównując do zwykłych telefonów komórkowych), więc bardziej nastawiam się na kupno dodatkowego powerbank'u.
Coraz bardziej skłaniam się do Lumii, lecz nie wiem, czy te 41 mpx to nie jest tylko bajer. Wszelkie odpowiedniki w tych przedziałach cenowych (bodajże okolice 1300) mile widziane. Raz już Wy (forumowicze) mi pomogliście (2 lata temu) w wyborze laptopa, który do tej pory sprawdza się re-we-la-cyj-nie, więc zwracam się z kolejnym pytaniem

-
Hej ludki, jak fitness, to i zumba. Jak zumba, to panie, a przynajmniej taka jest pierwsza myśl.
Jakiś czas temu postanowiłem wyjść poza strefę własnego komfortu i poszedłem na zumbę. Chodząc do klubu fitness jeszcze ani razu nie widziałem żadnego faceta tańczącego. Mówię - pora samemu spróbować. Wszedłem na salę, ja jeden, wokół same kobiety (choć, nie ukrywam, ma to swoje plusy
) i się zaczęło.Na początku czułem się strasznie dziwnie, niezręcznie, gdy starałem się powtarzać kroki i gibać całym ciałem, gdy podejmowałem nieudane próby skoordynowania ruchów. Jednak jakoś po kilkunastu minutach mi to minęło i po prostu poczułem to. Takie moje "wow". Nigdy wcześniej nie miałem żadnego kontaktu z tańcem (poza weselami/studniówkami etc), a tu nagle znajduję cholerną satysfakcję w zumbie! I tak już byłem kilka razy zawsze będąc jedynym facetem tańczącym. I jakoś tak spróbowałem innych fitnessowych form tanecznych, jak step lub dance, co też niemal pokochałem.
Więc pytam: czy są tu jacyś panowie uznający, hmmm, powiedzmy, "kobiecą" zumbę?
Od siebie mogę ją polecić każdemu, chociaż raz, na spróbowanie. Rewelacja

-
Kurcze, a ja mam odmienne zdanie do wszystkich osób powyżej.
ME3>2>1. Serio.
I mówię to patrząc na grę całościowo. Fabularnie bym to zestawił 2>3>1. Dla mnie ogólnie każda z nich jest mistrzostwem w opowiadanej historii, ale patrząc wstecz, to największą wczutę w grę miałem przy części 3, w tą też najprzyjemniej mnie się grało, a najbardziej byłem ciekaw tego, co będzie dalej, w 2. Dla mnie największym plusem dwójki jest... ilość towarzyszy i ich historii, które wraz z nimi odkrywałem.
Co do części trzeciej, to nawet na zakończenie nie byłem obrażony. Może dlatego, że za całą trylogię wziąłem się jakoś rok temu, czyli grubo po jej zakończeniu, kiedy to już na lewo i prawo było roztrąbione "jaki ten BioWare jest zły i niedobry". Więc byłem przygotowany na to, co mnie spotkało, lecz i tak grałem bez opamiętania. I zgadzam się z pierwotną wersją zakończenia, w końcu twórcy mają prawo decydować o losie swoich "dzieci". Nieco kojarzy mnie się tu sytuacja z serią o Wiedźminie, gdy
pisarz w Pani Jeziora, na sam koniec, powybijał niemal całą ekipę, samego tylko Geralta pozostawiając w jakichśtam domysłach. Aż szkoda mi się wtedy zrobiło wszystkich, lecz być może (gdybanie mode on) historia wtedy nie byłaby taka dobra, jak jest teraz? W końcu wszystko (chyba) działo się wg większego i szerszego planu autora od samego początku. Chyba.
-
Ostatnio mnie wzięło na powrót do serii, ale chciałbym jakoś sobie urozmaicić rozgrywkę.
Czy, poza wszelkimi dlc, istnieją jakieś modyfikacje? Nieco poszperałem, ale rzuciły mnie się w oczy tylko poprawiające grafikę. Ktoś coś?
-
@up
Może zaleci teraz banałem, ale moim zdaniem ten opis idealnie pasuje do... Zbrodni i kary Dostojewskiego. Owszem, jest to lektura szkolna i klasyk literatury zarówno rosyjskiej, jak i ogólnie psychologicznej, ale jak dla mnie dzieło naprawdę wybitne. Jeśli nie czytałeś, to zacznij jak najszybciej.
-
Heinrich Himmler z Wolfenstein'a? Słońce może być nawiązaniem do nazistowskiego planu "Czarne Słońce", a podpowiedź sugerująca produkcję morderców właśnie skłania mnie do naszego głównego przeciwnika - Heinricha. Bo Blazkowicz to raczej zabijał, a nie ich tworzył, mimo, że sam korzystał z energii Czarnego Słońca.
@Zadymek
Ale przyznaj, że takie "enigmatyczne" zagadki są dużo ciekawsze, nawet, jak się szuka "mendy udającej Mitrę"
lubię takie łamigłówki 
-
@up
O chłopie, ale żeś się dokopał, ale to dobrze, bo podróżowanie to moja największa pasja, a skoro już jest temat, i to na samej górze, to też podejmę próbę ożywienia go. Może się uda

@top
Autostop - moja ulubiona forma zwiedzania świata. W tym roku wybrałem się na małego tripa po Bałkanach skupiając się głównie na Chorwacji, w której się zakochałem. Takie podróżowanie ma coś, co uwielbiam - bezpośredni kontakt z lokalną ludnością i element nieprzewidywalności. Dużo bardziej mnie to rajcuje od wycieczek w zamkniętych ramach czasowych z poznawaniem tylko tego, co znane i popularne.
Suma osób, które się poznaje, i wrażeń, które są zapewniane, daje tak wielkiego kopa pozytywnej energii, że chce się żyć. Do tego wspomnienia, o których się nigdy nie zapomina.
Ale jest też druga kwestia - bezpieczeństwa. Ot, gdy stopowałem w Bośni do Sarajewa, to otrzymałem propozycję seksualną od starego, śmierdzącego, spoconego faceta. Albo inna, na Węgrzech, gdy złapałem pantoflarza, który całą drogę opowiadał mi o swojej żonie nimfomance i namawiał do trójkąta. [uwaga, reklama] Te, a także wiele innych przygód spisałem na swoim blogu, kto jest ciekaw, to zapraszam do sprawdzenia mojej sygnaturki [post zawierał lokowanie produktu bloduktu]
Mimo wszystko nie zraziłem się, zwiedzam dalej. W planach mam za rok coś bardziej egzotycznego, też na stopa.
-
@Percival
Tak, Marduk. Zadajesz.
A ja wyjaśniam:
Postać o dwóch twarzach się mieni - dwa imiona, którymi się posługuje - Marduk i Ashur
Znana jako kolekcjoner czerwieni - Marduk ma umiejętność zbierania czerwonych dusz, które są potrzebne, by przyzywać stwory dla naszej armii. Każda inna postać musi wykonać rytuał, który zajmuje określoną ilość czasu, by przekształcić czerwoną duszę w niebieską. Dopiero wtedy można ją wykorzystać.
Nie znał mitologii indoirańskiej, a udawał boga - w mitologii indoirańskiej występuje bóstwo solarne Mitra (ang. Mithra). Samo słowo oznacza przyjaciela. Marduk
zabija naszego przyjaciela i mentora - Mithrasa - i przybiera jego postać zwodząc gracza w pewnym momencie gry, oszukując go
Stąd zarówno Mitra, jak i przyjaciel.
Tak samo mezopotamskiej - choć taka była moda - Marduk był także najważniejszym bogiem panteonu babilońskiego (z grą wspólna jest tylko nazwa, nic więcej). Zresztą w całym Sacrifice jest pełno odniesień do starożytnych mitologii, czy to Persefona, czy Jadugarr, dlatego drugi człon o "modzie".
Przekombinowane? Ostatnią wskazówkę pod spoilerem dałem po to, by dalej nie przeciągać zabawy.
-
A ja tak poza tematem (ale wciąż Far Cry).
David Graham, znany na jutubach bardziej jako davidsupertramp, stworzył krótki filmik:
. Polecam
A
. Swoją drogą bardzo pomysłowy gościu (tak, wiem, że to nie temat o nim!).Fani gierki powinni znaleźć coś dla siebie (chyba, grałem i ukończyłem tylko pierwszą część serii, ale nie znam się, to się wypowiem
) -
@zadymek
Też nie Kain. Jak wspomniałem - postać, o której jest mowa, jest naszym głównym przeciwnikiem, dodam jeszcze, że nie można przejąć nad nim kontroli (przynajmniej w trybie dla jednego gracza), a nad Kainem - można (w bodajże niektórych częściach, nie pamiętam). I owszem, odgadnięcie zagadki jest wykonalne

Dlatego są 4 wersy, bo jakbym dał tylko "kolecjonera czerwieni", to tak - jest to praktycznie niewykonalne, a poza tym są jeszcze 3 inne wskazówki!
@podpowiedź nr 2
Drugi wers jest dosłowny, a w pierwszym wersie określenie "dwie twarze" oznacza, że postać w grze ma dwa imiona, którymi się posługuje. + poprzednia wskazówka: postać, o której jest wierszyk, jest naszym głównym przeciwnikiem w kampanii dla jednego gracza.
Czyli z tego można wywnioskować, że gra ma także opcję multiplayer.
Traktujcie wierszyk całościowo, a nie skupiajcie się tylko na pierwszym/drugim wersie. Dla przypomnienia:
Postać o dwóch twarzach się mieni
Znana jako kolekcjoner czerwieni,
Nie znał mitologii indoirańskiej, a udawał boga
Tak samo mezopotamskiej - choć taka była moda
@edit
Chyba faktycznie przegiąłem :o
Podpowiedź nr 3
W trzecim wersie chodzi o Mitrę (z ang. Mithra) - wg mitologii indoirańskiej bóstwo solarne, a sama nazwa oznacza przyjaciela - istotne (choć jeszcze istotniejsze jest samo imię bóstwa).
@edit 2
Podpowiedź 4:
W czwartym wersie jest bezpośrednia odpowiedź. Co do samej postaci, to jest magiem (jak każda w tej grze) i przyzywa stwory. Kradnie nam coś, co bardzo potrzebujemy, by go pokonać, i robi to nie męcząc się, podczas gdy gracz musi cierpliwie to zbierać i swoje odczekać (stąd kolekcjoner czerwieni - to, co dla nas jest czerwone, on zabiera, podczas gdy my możemy tylko niebieskie).
No ludzie, poświęćcie się trochę. Skoro to odsłoniłeś, to znaczy, że łatwiej się nie da. Jak już ktoś zgadnie, to wyjaśnię mój powalony tok rozumowania
@2real4game
Nic z Final Fantasy. Nie pasuj, jest nowa podpowiedź!

-
Przeszedłem jedynkę wraz z dodatkiem całkiem niedawno (60h życia poooszło się...).
O ile Początek był dla mnie niezwykle wciągający, tak już Przebudzenie zaliczyłem z dużo mniejszym poczuciem zabawy. Wynikało to chyba przez uproszczenie rozgrywki, co wiązało się z łatwymi i nudnymi walkami. Czy takie jest tylko moje odczucie?
A fabuła obydwu tytułów na poziomie, faktycznie byłem ciekaw "co będzie dalej?" z dużym plusem dla podstawki. Natomiast postacie o wiele bardziej barwne i ciekawsze poznałem w dodatku, tylko szkoda, że niektóre nie odgrywały większej roli lub nie występowały częściej - vide Architekt. Towarzysze też bardziej interesujący. Za jakiś czas zapoluję na drugą część.
-
Ani Dave Cooper, ani Vaas, ani Dwie Twarze. Wbrew pozorom w każdym wersie jest ukryta jedna wskazówka

Daję pierwszą podpowiedź: postać, o której jest wierszyk, jest naszym głównym przeciwnikiem w kampanii dla jednego gracza.
@Germanotta
Monsoon też nie.
Motyw mitologii indoirańskiej i mezopotamskiej nie jest zawarty w wierszyku bez powodu, to jest istotna część



Laptop 1000-1500 zł do podstawowych czynności, bez gier
w Laptopy i netbooki
Napisano · Edytowano przez Immi · Raportuj odpowiedź
Hej!
Pomożecie?
Poszukuję laptopa, jak wyżej. Nie będzie służyć do żadnych gier, wyłącznie internet, filmy, podstawowe czynności na pakiecie Office. 90% czasu będzie spędzać w domu. Jedyne, na czym mi zależy, to żeby podziałał tak z 3-4 lata minimum. Musi być nowy, poleasingowe nie wchodzą w grę. Karta graficzna zintegrowana, żadne gry nie będą na niej odpalane. Dysk nie musi być ssd. Nie musi też być pojemny (128 styknie.) Nie chcę przekraczać 1500 zł. Szaleć z ilością RAM też nie trzeba. Absolutnie "podstawowe" czynności będą na nim wykonywane
ALE
nic nie wykluczam, mam otwartą głowę na propozycje