SeriousSam
-
Zawartość
25 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez SeriousSam
-
-
Szczególnie podoba mi się polonizacja NWN: 2 . Naprawdę bardzo ale to bardzo dobrze zrobiona, lektorzy wpasowują się w postacie, można poczuć charakter postaci . Faktycznie jak ktoś wspomniał literówek niewiele, przynajmniej ja niewiele zauważyłem. Co do wspomnianej przez kolegę lokalizacji Operation Flashpoint faktycznie tragedia ,szczególnie tłumaczenie komunikatów radiowych.
-
Ja także nie mam większych problemów z zakupem CDA . Piątego każdego miesiąca otrzymuje błogosławieństwo Matki Boskiej Pieniężnej w postaci wypłaty za ciężko przelany pot. Ot co bez kombinacji. BTW i tak pewnie nie zdążyłbym przepuścić całej wypłaty do czasu ukazania się w kiosku CDA.
-
Zgodzę się z tobą po nauce na temat samego używania broni przychodzi czas na trening. Im dłużej obcujesz z jakimkolwiek sprzętem tym lepiej będziesz wyćwiczony. Dajmy na to trening snajperów tam nie uczą jak masz strzelać większość ich treningu polega na nauce maskowania oraz przebywania w bezruchu całe godziny, nie jest sztuką dać komuś broń i powiedzieć strzelaj. Wymaga to ogromnych umiejętności oraz jak już kolega raczył wspomnieć lata treningu.
-
Ja osobiści uwielbiam Jeriho. Fajna fabuła przypasuje każdemu wielbicielowi Fallout. Miasteczko w stanach odcięte od świata po wybuch(ach)u jądrowym. trzyma w napięciu polecam.
-
Rozgoryczenie to za dużo powiedziane ,ale wkurza mnie gdy ktoś "wie" lepiej ode mnie co ja robiłem ,do czego mam dostęp...Co rozumiesz przez broń najnowszą? bo nie ,niemam dostępu do supertechnologii opracowywanej w labolatoriach za wielką wodą.
Ale twory naszych sąsiadów z H&K np. USP czy mp5 to nie są jakieś kosmiczne wynalazki ,czy austriacki Glock ...pomijam kałacha bo dla ciebie to pewnie relikt epoki kamienia..
Zgadzam się z kolegą jednakże przedkładam sprawność i niezawodność kałacha, co prawda oglądałem ostatnio testy glocka i bardzo mile mnie zaskoczyło to że ten pistolet jest w stanie strzelać po zamrożeniu. Osobiście kałacha uwalałem w błocie, w piachu , w wodzie a i tak strzelał. A co do karabinów snajperskich to moim osobistym faworytem w tej dziedzinie jest beretta, naprawdę potężny karabin snajperski z ogromną siłą przebicia , zdejmuje cel zza ceglanego muru. Kolega poruszył temat kusz , wierz mi niektóre kusze tak samo jak i łuki nowej generacji są bardzo chętnie stosowane przez specjalne jednostki wojskowe. Więc nie ma sensu porównywać ich z bronią krótką. Dobrze wyszkolona osoba jest w stanie nawet ze stu metrów celnie trafić w tarczę z broni krótkiej, jednakże opanowanie tej sztuki trwa dużo czasu, tak samo jeśli chodzi o kuszę choć tu jest więcej czynników odpowiadających za skuteczność trafienia w cel. Pewnie spytasz skąd czerpię informacje , odpowiem: niektóre z własnego doświadczenia niektóre z relacji znajomych niektóre z discovery. Lecz większość pochodzi z doświadczenia. Więc proszę o nie oczernianie tak znakomitej broni jak kusze oraz łuki ponieważ najnowsze typy potrafią nosić strzałę naprawdę celnie i co stwierdził kolega są bardzo poręczne
-
Ja osobiście zagrywam się w Crimsonland może nie jest to typowy celowniczek ale daje naprawdę dużo frajdy. Dodatkowo rozbudowany kilkoma typami rozgrywki. Polecam
-
Odpowiem co do jedynki bo w 2 nie było mi dane grać. Grafika stoi na poziomie, gra sie dość przyjemnie , bohaterka intrygująca, "fabuła" jak na grę teo typu dość logiczna , miło się gra tylko szkoda że tak krótko. Przeszedłem gierkę z 6 razy starcz ona na 4-5h dobrej zabawy. Ogólnie nie można powiedzieć że gniot bo w niektórych grach 100 * bardziej reklamowanych były takie błędy że powinny znaleźć się w Kaszance. Ogólnie nie mam większych zastrzeżeń
-
Uważam, że telewizja zrobiła z Mela pajaca. . Uważam, że jest to głupota. Zamiast marnować kasę na DWIE ekspedycje można było kupić coś co dałoby większy pożytek. Inne chore dzieciaki przecież nic z na tej wyprawie nie zyskały.W 100% zgadzam się z przedmówca. Moim skromnym zdaniem był to "długodystansowy chwyt reklamowy" ( ale termin wymyśliłem)
promujący firmy sponsorujące wyprawe :jacy jesteśmy aja bo spełniliśmy marzenia niepełnosprawnego chłopca ( ludzie odbierają coś takiego w ten sposób że o patrz firma xy i xx zasponsorowała wyprawę jak kupimy ich produkty to pomożemy niepełnosprawnym). Kupa lepiej wydali by te pieniądze na jakieś sprzęty do rehabilitacjii , hipoterapie , bądz na utrzymanie domów opieki.
Starają się pokazać, że nawet niepełnosprawny jest w stanie dokonać czegoś wielkiego.To stwierdzenie trochę mnie zdziwiło ponieważ odniosłem wrażenie , że twierdzisz że niepełnosprawni to mogą tylko siedzieć i zadręczać się albo płakać nad swoim losem(Nie odbieraj tego jako atak na swoją osobę ponieważ jest to moje własne odczucie szczególnie kontrowersyjnie brzmi słowo "nawet" w tym zdaniu) . Pracowałem w fundacji zajmujacej się osobami niepełnosprawnymi . Te dzieciaki mają ogromny talent jedne w rysunku inne w śpiewie. Osobiście opiekowałem się jako wolontariusz tymi dziećmi i zrobiły coś wielkiego wydały płytę( a w sumie to trzy). Spiewają na niej piosenki różnych polskich artystów. Więc osobiście uważam że mogą oni dokonać czegoś wielkiego. I jeśli chcesz znać moją opinię to są o wiele lepsi od ludzi pełnosprawnych , a dlaczego bo akceptują siebie takimi jakimi są.
Tamte dzieciaki dalej są tym czym były, nie zmieniło się w nich nicWybacz ale to zdanie tez jest krzywdzące ponieważ nikt nie wybiera tego jakim się urodzi. Każdego z nas mogło to spotkać. Jeszcze jakbyś mógł rozwinąć myśl : "dalej są tym czym były" i wyjaśnić mi dokładnie co przez to rozumiesz.
-
Ja mam pytanie do Szaitisa w temacie gry jakis koles napisal, ze poszukuje cd-keya do jakiejs tam gierki a ty dales mu ostrzezenie skad mozesz wiedziec, ze ,np. nie ma on orginalnej wersji gry i nie zgubl pudelka z cd-keyem taka mozliwosc tez istnieje! wiec czlowiek chce zagrac sobie w gre kora uczciwie nabyl a nie moze bo zgubil klucz do niej wiec to jest pech ale nie powinno sie dawac akiego ostrzezenia jezeli nie zna sie sytuacji w jakiej jest dana osoba sam musze sie przyznac ze zgubilem kiedys pudelko od gry na ktorym byl cd-key :[Nie przesadzajmy jak można zgubić pudełko od oryginała.
Rozumiem klucze, pieniądze.Ale pudełko. A poza tym skąd wiesz że to nie był sprytny wybieg ze strony kolesia bo nie chciał pisać że ma pirata.
-
Nie wiem czy już były ale raz kozie śmierć:

Facet chiał sprawdzić co co zrobi żona jak on umrze. więc pewnwgo dnia zaczął udawać że nieżyje.
Żona wraca z pracy patrzy a tam mąż siedzi na fotelu to go woła:
-Heniek , Heniek
Nie przynosi to skutku więc podchodzi patrzy a tam mąż z wywróconymi gałkami siedzi. No więc żona pierwsze co robi dzwoni do kochanka.
Kochanek przyjeżdża namiętnie sie witają. Uprawiają sex. Po wszystkim kochanek mówi:
- Trzeba by go ubrać do trumny - i wyciąga z szfy garnitur i buty do garnituru.
Na to żona:
- Zgłupiałeś taki dobry garnitur ubierzmy go w to - mówi żona wyciągając z szafy stary dres i adidas.
Ubrali go zamówili trumnę położyli go w trumnie i zostawili ją w salonie.
Twierdząc że zobili dla niego już wszystko ponownie poszli się kochać.
Następnego dnia na pogrzebie żona żeby pokazac jak bardzo jej brak Henia podchodzi do trumny i mówi.
-Heniu jak mogłeś mnie zostawić , dokąd się wybierasz
Wtem otwiera się trumna Heniu wychodzi ubrany w dres i mówi:
- Na olimpiade jadę ty k***rwo

Boże narodzenie, rodzina żydowska
Dzieci biegają wokół ojca i krzyczą :
- Tato , tato co dostaniemy.
Na to ojciec:
- W tym roku Mikołaj był bardzo szczodry tobie Samuelu napompował piłkę a tobie Dawidzie naoliwił łańcuch.

Na ulicy faacet zatrzymuje przechodnia i pyta:
- P...p..p...przepraszam k..k..k..k..k..która j..j..j...j.j.jest go..go..godzina.
Facet na to nic to ten znowu.
-P...p..p...przepraszam k..k..k..k..k..która j..j..j...j.j.jest go..go..godzina.
Facet nic to pytający wzrusza ramionami i odchodzi.
Starsza pani widząc to mówi do pytanego:
-Panie jak tak można widzi pan że on jest chory.
Na to facet.
-P..p..p..pani j..j..j..jakbym mu o..o..o.o..odpowiedział to chy..chy.. chyba by mi przy..przy...przypie***olił.

-Jaka jest różnica między kobietą a lodówką
-????????
- Do lodówki wsadzisz jeszcze jaja.

Jedzie facet ferrari drogą w Polsce
, deszcz taki że nic nie widzać ale zapieprza dobrze ze 200km/h. Wchodzi w zakręt i w ostatniej chwili zauważa furmankę. Próbuje hamowac ale bezskutecznie. Udzerzył w furmankę i zatrzymał się trochę dalej. Na szczęście samochód jeszcze na chodzie , mógłby uciec ale myśli:- Pójdę zobaczyc bo może ktoś jeszcze żyje.
Idzie patrzy a tam masakra, konie leżą na ulicy flaki na wierzchu ale jeszcze żyją.Rozgląda się za czymś czym mógłby je dobić. Znalazł siekierę dochodzi do koni każdemu daje po kilka razy z siekiery w łeb.
Cały zakrwawiony zauważa kierowcę furmanki który naciąga koc na urwane nogi, podchodzi do niego a facet:
- Panie mnie nawet Q***wa nie drasnęło.

Na razie tyle .
Przepraszam jeśli kogoś moje dowcipy uraziły.
Ale w końcu to tylko dowcipy.
-
Po wykonaniu wszystkich zadań to znaczy po neutralizacjii przeciwników, zebraniu dowodów, uratowaniu cywilów i zgłoszeniu WSZYSTKICH dowodów, przeciwników, zakładników misja sama się kończy. Może jak skułeś zakładnika nie posłałeś raportu do wozu.
-
Aj, czekaj...Bo i mnie sie cos przypomina...3 misja Predatora zdaje sie...Gdzie pod koniec byl cel misji "slay the abomination" - i trzeba bylo zaciukac Predaliena. Wiec, sorry, chyba po prostu jestem sklerotykiem. Zwracam honor.NEC: 47
Skleroza to przywilej wieku więc się nie przejmuj

A co do predaliena to rzeczywiście daleko nie szukając w tej misji jest predalien. Jeszcze można ich spotkac na trybie co-op na multi.
-
Jesli obce wojsko przebywa w jakims kraju, wbrew woli narodu (bo rzad je popierajacy powolac nader latwo - wlasnie pod bagnetami tego wojska) to dla mnie jest okupacja. Wiem, ze jedna drugiej nierowna - i wiem, ze wyjsc teraz z Iraku to oznacza, ze za pare lat trzeba by tam wrocic z milionowa armia - ale FORMALNIE rzecz biorac "misja stabilizacyjna" to po prostu latwiejsza do przelkniecia forma okupacji. Milej pomusle sobie, ze stabilizujemy niz okupujemy, prawdaz?Dobrze powiedziane Smuggler podpinam się pod tym. "Misja stabilizacyjana" jest niczym innym jak grzeczna przy czym polityczną nazwą okupacji. Z tymi bagnetami sądze że jednak trochę przesadziłeś (przynajmniej jeśli rozmawiamy o Iraku) ponieważ rząd nie powstał zaraz po wkroczeniu i "uspokojeniu" niepokojów .Co prawda ten rząd jest ustawiony względem amerykańskich celów politycznych (czytaj rozszerzenie wpływów na bliskim wschodzie) jednak wybierali go ludzie. A mniejszość Szyicka miała i tak dość rządów Sunnitów przez których byli prześladowani .
Niebieskie Hełmy ONZ okupują wszelkie "zapalne kraje"Z tego co mi wiadomo wojska ONZ odcieły się od wszelkich działań stabilizacyjnych w Iraku.
-
W jedynce byly predalieny?Jeśli się nie myle to wTyrargo w magazynie uzbrojenia (tam gdzie jest minigun) był predalien. Wyglądało mi to na predaliena bo dopiero po serii z miniguna skapitulował.
-
FORUMOWO I PERSONALNIE
Imię: Filip
Wiek: 22
Skąd sie wzięła moja ksywka: Z gierki Serious Sam: The Second encounter
Skąd się wziął mój avatar: Z Dragonball
Rodzeństwo: Brat ( młodszy hehe)
Motto: "Semper fidelis"
Ulubiony cytat: "Mess with the best die like the rest"
Za 10 lat: Może dorobie się żonki

O innych forumowiczach: Mili i rzeczowi ludzie ( w większości)
Ulubiony moderator: Ogólnie trudno powiedzieć
KOMPUTEROWO:
Sprzęt: Procesor PIV o szybkości 2.5 GhZ, 2 kości po 256 Mb DDRAM, twardy dysk 80 Mb firmy Samsung, nagrywarka LG x52, karta muzyczna SoundBlaster, zestaw głośnikowy 3.1 firmy Creative, monitor 17 cali LG, , karta graficzna Grforce 3 MMX 64 Mb DDRAM, mycha optyczna A4 tech ,
Teraz gram w: AvP, Fallout 1&2
Ulubiony gatunek gier: Wszystko po trochu
Ulubiona gra: SW:Kotor, Fallout 1&2, AvP, Mohaa (plus dodatki)
Największy zawód: Fallout Tactics
Najbardziej oczekiwana gra: Na nic konkretnego nie czekam
ROZRYWKOWO:
Jeśli nie komp to co? Czyli hobby: Książki Toma Clancy, piłka nożna
Teraz czytam: "Stan zagrożenia", "Tęcza sześć"
Ulubiona książka: "Czerwony sztorm" Tom Clancy
Teraz słucham: Różnych zespołów
Najlepszy zespół muzyczny: Nie posiadam takowego
Ulubiony film: Pulp Fiction
Najlepszy aktor/aktorka: Wesley Snipes , Samuel L. Jackson
Sport: Piłka nożna!
Na bezludną wyspę zabrałbym: Zapas piwa na 1000 ,lat tyleż samo papierosów , harem, mały reaktor atomowy ,compa , i ulubione gierki
Wymarzone wakacje: Już takie przeżyłem
SZKOLNIE
Ulubiony przedmiot szkolny: Projektowanie obiektowe , ( Acad rulez)
Parę słów o szkole: Dobrze że już skończyłem
EMOCJONALNIE:
Wzór do naśladowania: Omen (taki glina)
Przyjaciel to: Ktoś kto pójdzie z toba na piwo i nie wbije ci noża w plecy.
Najszczęśliwsze dni: Codzień
Najbardziej cenię w ludziach: Sczerość, bezpośredniość, uczciwość
Najbardziej mi mierzi w ludziach: Fałsz, chamstwo, brak szacunku do kobiet
Co cenię w sobie: Sposób bycia (wszystko ostatnio mi wisi)
Co chcę zmienić: W sumie to nic
Przedmioty, z którymi jest się emocjonalnie związanym: Wszystkie rzeczy otrzymane od bliskich
RÓŻNIE
Gdybym był(a) władcą galaktyki: Rozwaliłbym ten cyrk na Wiejskiej
Ulubione trunki: Pivko
Stosunek do rządu: Stosunkowo rzadko robią coś mądrego
Powód i dzień swojej śmierci: Poniedziałek po przyjściu do pracy
Czego bym w życiu nie zrobił: Zabił psa
Ostatnia przysługa, która wyszła mi bokiem: Żadna
Zawsze marzyłem o: Czy ja wiem mało tu miejsca
Rozczarowałem się: Nie raz
Rozśmieszyło mnie: Ostatnio też trochę tego było za mało miejsca na opisanie
Czym skorupka za młodu nasiąkła: Nasiąkła wrogą propagandą ...
Czego Jaś się nie nauczył: Do dziś niedokońca kumam programowanie w C++
Co to jest lotopałanka: Wiewiórka

-
No co ty. Nie uczyli cie w USCM, ze strzela sie krotkimi seriami z Pulse Rifle? Kazde nacisniecie spustu to czterostrzlowa seria. Jedna (czasem dwoma, ale rzadko) taka seria mozesz polozyc aliena jesli strzelisz mu w glowe. .Uczyli, uczyli . Krótkich serii nauczyłem się praktycznie na pierwszej misjii na Director's.
Czego używasz na predalieny :?:
Bo ja osobiście preferuje MINIGUN :twisted: tak samo na pretorian.
-
-o-[D Volwer]Yhy, ale zapominacie o multi trybie... ludziska, jak AvP2 wymiata w multi... :]Jak dla mnie Avp 2 poszedł bardziej w kierunku multi. A rozgrywkę single można traktować jako trening przed walkami na sieci. Dlatego (przynajmniej dla mnie) klimat w singlu leży. Może i grafika fajna, ale w jedynkę gra się o wiele przyjemniej. Nawet w multi masz do wyboru tylko NVG/flary , a w dwójce latarka/NVG/flary. Więc podtrzymuje to co mówiłem jedynka jest mroczniejsza tam czujesz że mrok cię pochłonie jak wyłączysz NVG. A z dwójki tylko w kilku miejcach jest naprawdę ciemno.
Dla mnie to najbardziej przydatne jest w walkach z facehuggerami. Okropnosc, brrr...Nie lubie tego pełzającego cholerstwa . I tu racja najlepszy na to jest smart. Chociaż jak już widzisz go to miotacz też najgorszy nie jest
E tam, wystarczy swiatla powylaczac i mozna walczyc. Ja po prostu lubie ciemnosci. Jestem lowca z natury i to dlatego. Wtedy poza tym jest jeszcze wiekszy klimat.Tak tylko dla mnie jest to marnowanie amunicji której już na Directors zbyt wiele nie ma. A potem szarża z kolbą na aliena ... nie to nie jest to co tygryski lubią najbardziej.
-
cytat:"ew. gun z trackerem (zapomnialem jak sie nazywa)"
To smartgun zawsze jak z tego wale przypomina mi się Obcy 2. Fajna scena jak Ripley wjeżdża do gniazda obcych APC i babka (marine) zaczyna walić z tej armaty do obcych.
A w grze denerwuje mnie ta giwera nie tyle w singlu co w multi jak grasz cooperative to kumplom tyłki odstrzeliwujesz. Co do noktowizora to też używam ale wiesz dobrze że w niektórych miejscach nijak z nim nie pójdziesz. W dwójce nawet z pistoletem nie było trudno ( starczyło mieć amunicje AP, dałeś headshot i po wszystkim). I jeszcze jedno w jedynce było naprawdę trudno rozwalić Predatora. A i jeszcze znalezienie przejść np: do lądowiska. W jedynce w misji gdzie musisz pobawić się zaworami nie powiem żeby było łatwo, a w dwójce w pierwszej misji nawet nie napotykasz oporu przed dotarciem do lądowiska.
-
Czuję się uświadomiony względem postów Chimaera

Co do zaszczucia to w jedynce jak założyłem słuchawki (godz 0:00)
jak zacząłem pierwszą misję marinem to o mało co a serducho by mi wyjechało (grałem na Director's). Naprawdę nic lepiej nie przyprawia o arytmię. Tam już po wyjściu z pokoju czułeś że coś się w pobliżu czai. Popiskiwanie detektora ruchu odgłos chodzącego gdzieś po ścianie aliena + na Cut's świadomość że możesz zginąć już od samego opryskania kwasem . Miód + ogromna grywalność. Jak na mine bez porównania z 2 i dodatkiem do niej. Za duzo broni w AvP2 czułem się zbyt pewnie.
-
Gerald =>"Ja osobiście wolę gry RPG i RTS, gry gdzie rozwiązanie nie wpada na ciebie. :evil:"
Drogi kolego przyrównywanie Counter- Strika np do Fallout mija się z celem. W tej grze chodzi o czyste umiejętności i nie chodzi mi tu o bieganie po planszy z karabinem podskakiwanie i strzelanie do wszystkiego co się rusza. Co do cheatów to chyba przesadzasz co według ciebe znaczy że
Gerald => "Staram się ni myśleć, że w grę, FPP grają ludzie, którzy kampują i czitują".Masz uraz bo ktoś cię przetrzepał Aimbotem czy co. Przepraszam ale czuje się urażony twoją powyższą wypowiedzią. A co było na początku Battlenet-u cholera! Buraków ze skoksowanymi postaciami było tam mnóstwo ( bynajmniej postacie stworzone podczas gry). Nie zrozum mnie źle lubie gry RPG ale twoja wypowiedź jest dla mnie niezrozumiała. I proszę abyś nie uogólniał nie każdy kto gra w FPP- ki cheatuje i kampuje.
Bardzo lubie pograć z kumplami w CS:CZero i jakoś nikt nie kampuje ani nie cheatuje są skradanki co może wygladać na to że rozgrywki na mapach są sztywne ale to nie to samo co kampowanie/
-
Poniewaz jestem fanem Predatora (my sensei Razz) napisze cos w tym dziale.(...)Ale jak za pierwszym razem przelazlem bez wysilku pierwsza mapke Predatorem bez straty zdrowia na poziomie normal to to bylo troche za latwe
Hehe to witam w klubie. Dla mnie AVP to swietna gra bo mam tam dwoch z moich ulubionych bohaterow

No fakt Predkiem w dwojce jest dosc latwo grac...Nawet kampanii nie skonczylem bo mi sie odechcialo jakos. Natomiast jesli myslisz ze gra Predkiem jest latwa to przejdz sobie na Director's Cut trzeci poziom Preda. Jak pisalem w moim poprzednim poscie - inferno. Walczylem tam samymi ostrzami, bo nie mialem na nic innego energii i czulem sie jak prawdziwy Drapiezca.
uwazam ja za bardzo fajna gierke tyle, ze duzo bugow bylo
.Bugow? Gdzie? :shock: Ja przy jedynce spedzilem tygodnie grania i ani razu mi sie nie wykrzaczyla, czy cos dziwnego sie z nia stalo...
Pełzniesz w tym mroku unikając świateł latarni i ludzi, a tu nagle skądś słychać miauczenie kotka...A czy tam pod koniec nie trzeba przypadkiem "wejsc" w kotka? Kurka, dawno gralem wiec nie pamietam za dobrze...Ale sam motyw chowania sie po ciemnych miejscach - swietny. Choc kampanii z jedynki i tak nie przebije

(ale jestem twardoglowy, nie?
)Avp rulezz. Boże jak ja kocham tą gre ,według mnie pierwsza część ma o wiele lepszy klimat niż 2. A co do predatora to ile się namęczyłem żeby przejść na Directors Cut. Szczególnie lubię w jedynce misje w których masz hak. Fajnie sobie polatać (coś jak batman). M A S A K R A. W dwójce na końcu stadium "biegającego robala" trzeba zjeść kota z klatki (żeby urosnąć). A co do świateł latarni to "dwójka" jest jak na mnie zbyt jasna. No i klimat jakby trochę stracił. Mam na myśli to że w "jedynce" czułem jakbym tam był choćby przez sposób w jaki otrzynywałeś cele misjii. Zajedobry pomysł żeby gadał do ciebie koleś za pomocą monitorów w bazie
. -
"Piraci" myślą, że ratują polski rynek i wmawiają to swoim klientom, a ci dają się na to nabrać. Kto wie czy za parę lat nie będą nazywali siebie "Korsarzami" albo jeszcze lepiej "Komputerowymi Janosikami".Aris muszę Cię zasmucić, ale już nie raz spotkałem się z głosami, że "piraci to rynek gier ratują". Ci ludzie(którzy tak mówią) chyba dobrze wiedzą, że bredzą. Może w taki sposób zagłuszają swoje sumienia? Najbardziej dobiaj mnie stały argument piratów - "bo jak kupię pirata to może kupię wersję ze sklepu".... Morze jest długieeee i szerokie...
Szczerze powiedziawszy to piraci ratują rynek gier tak jak złodzieje samochodów. "bo jak pojeżdze kradzionym to może za 5 lat uzbieram i kupie w salonie". Rynek gier komputerowych ratują użytkownicy którzy "nabywają drogą kupna" oryginalne wersje programów. Z tymi "janosikami" to bez przesady tajemnicą poliszynela jest to że oni wiedzą co robią i kupujący wie co robi. A co do sumienia jeśli ktoś coś kradnie wątpie żeby miał sumienie. I jak na moje kaprawe oko to niedługo będą do siebie gadać grypsem, a jedyną rzeczą jaką będą mogli powielać będzie ilość partnerów seksualnych pod celą. Czego gorąco im życze :twisted:. A kupowanie pirata żeby sprawdzić czy opłaca się kupić oryginał jest głupotą od tego są wersje demo. Dobrze śpiewam czy zalewam :?:
-
A oto moja ulubiona porcja "Grzybów"
Moje ulubione to:
Lost Vikings - Zabawa trzema zarośniętymi facetami ( cool )
X- wing- pierwszy "symulator" na jaki usiadłem
Predator (chyba tak to się nazywało) - strzelanka przeniesiona z automatów
Scorched earth - fajna zabawa do dzisiaj w to gram
Franko - czuje do niego jakiś sentyment ( wszystkie joy'e na nim połamałem)
Body Blows - niezła nawalana zagrywałem się na Amidze
Centurion - pierwsza strategia w którą zagrałem
Duke Nukem 1, 2, 3d - dwa słowa "Książe rządzi"
Dig Dug - jak ja mnie mega hit
River Raid- do disiaj w to gram
Quarantine
Rick Dangerous
Lost Ninja 2
Titus the fox
Superfrog
Primal Rage
Contra
-
Witam mam taki problem. otóz gra wyskakuje mi do windowsa i pojawia się komunikat:FATAL ERROR!
Program: F:GryWarcraft IIIwar3.exe
Exception: 0xC000005 (ACCESS_VIOLATION) at 001B:6F02D5A8
The instruction at "0x6F02D5A8" referenced memory at "0x2D5E5193".
The memory could not be "read".
Press ok to terminate the application.
Stery mam najnowsze, Ram w porządku, scan i defrag zrobiony.
Athlon 2400
płyta K7N2 delta
512 Ram kingstone
GeForce FX 5600
Jeśli ktoś zna rozwiazanie proszę o posta
Piracka wersja zckrackowana z podmienionym plikiem .org
Widziałem już coś takiego. Jak jeden znajomy skopiował oryginał i go "połamał" .
Pomoc?
Proszę bardzo radzę kupić oryginał!!!!!!!

Wojsko, militaria...
w Tematy archiwalne
Napisano · Raportuj odpowiedź
Posiadam komplet takowych jednakże nauka rzucania nożami zajmuje więcej czasu niż nauka strzelania z karabinu więc jest nie opłacalna i zbyt czasochłonna . Poza tym to ja też uwielbiam broń białą faktycznie jeśli nauczyli cię nią walczyć to jest śmiertelna jeśli tylko nosisz nóż do straszenia to uważaj żeby cię twoją własną bronią nie pokonali