Skocz do zawartości

SeriousSam

Forumowicze
  • Zawartość

    25
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez SeriousSam

  1. Posiadam komplet takowych jednakże nauka rzucania nożami zajmuje więcej czasu niż nauka strzelania z karabinu więc jest nie opłacalna i zbyt czasochłonna . Poza tym to ja też uwielbiam broń białą faktycznie jeśli nauczyli cię nią walczyć to jest śmiertelna jeśli tylko nosisz nóż do straszenia to uważaj żeby cię twoją własną bronią nie pokonali
  2. Szczególnie podoba mi się polonizacja NWN: 2 . Naprawdę bardzo ale to bardzo dobrze zrobiona, lektorzy wpasowują się w postacie, można poczuć charakter postaci . Faktycznie jak ktoś wspomniał literówek niewiele, przynajmniej ja niewiele zauważyłem. Co do wspomnianej przez kolegę lokalizacji Operation Flashpoint faktycznie tragedia ,szczególnie tłumaczenie komunikatów radiowych.
  3. Ja także nie mam większych problemów z zakupem CDA . Piątego każdego miesiąca otrzymuje błogosławieństwo Matki Boskiej Pieniężnej w postaci wypłaty za ciężko przelany pot. Ot co bez kombinacji. BTW i tak pewnie nie zdążyłbym przepuścić całej wypłaty do czasu ukazania się w kiosku CDA.
  4. Zgodzę się z tobą po nauce na temat samego używania broni przychodzi czas na trening. Im dłużej obcujesz z jakimkolwiek sprzętem tym lepiej będziesz wyćwiczony. Dajmy na to trening snajperów tam nie uczą jak masz strzelać większość ich treningu polega na nauce maskowania oraz przebywania w bezruchu całe godziny, nie jest sztuką dać komuś broń i powiedzieć strzelaj. Wymaga to ogromnych umiejętności oraz jak już kolega raczył wspomnieć lata treningu.
  5. Ja osobiści uwielbiam Jeriho. Fajna fabuła przypasuje każdemu wielbicielowi Fallout. Miasteczko w stanach odcięte od świata po wybuch(ach)u jądrowym. trzyma w napięciu polecam.
  6. Zgadzam się z kolegą jednakże przedkładam sprawność i niezawodność kałacha, co prawda oglądałem ostatnio testy glocka i bardzo mile mnie zaskoczyło to że ten pistolet jest w stanie strzelać po zamrożeniu. Osobiście kałacha uwalałem w błocie, w piachu , w wodzie a i tak strzelał. A co do karabinów snajperskich to moim osobistym faworytem w tej dziedzinie jest beretta, naprawdę potężny karabin snajperski z ogromną siłą przebicia , zdejmuje cel zza ceglanego muru. Kolega poruszył temat kusz , wierz mi niektóre kusze tak samo jak i łuki nowej generacji są bardzo chętnie stosowane przez specjalne jednostki wojskowe. Więc nie ma sensu porównywać ich z bronią krótką. Dobrze wyszkolona osoba jest w stanie nawet ze stu metrów celnie trafić w tarczę z broni krótkiej, jednakże opanowanie tej sztuki trwa dużo czasu, tak samo jeśli chodzi o kuszę choć tu jest więcej czynników odpowiadających za skuteczność trafienia w cel. Pewnie spytasz skąd czerpię informacje , odpowiem: niektóre z własnego doświadczenia niektóre z relacji znajomych niektóre z discovery. Lecz większość pochodzi z doświadczenia. Więc proszę o nie oczernianie tak znakomitej broni jak kusze oraz łuki ponieważ najnowsze typy potrafią nosić strzałę naprawdę celnie i co stwierdził kolega są bardzo poręczne
  7. Ja osobiście zagrywam się w Crimsonland może nie jest to typowy celowniczek ale daje naprawdę dużo frajdy. Dodatkowo rozbudowany kilkoma typami rozgrywki. Polecam
  8. Odpowiem co do jedynki bo w 2 nie było mi dane grać. Grafika stoi na poziomie, gra sie dość przyjemnie , bohaterka intrygująca, "fabuła" jak na grę teo typu dość logiczna , miło się gra tylko szkoda że tak krótko. Przeszedłem gierkę z 6 razy starcz ona na 4-5h dobrej zabawy. Ogólnie nie można powiedzieć że gniot bo w niektórych grach 100 * bardziej reklamowanych były takie błędy że powinny znaleźć się w Kaszance. Ogólnie nie mam większych zastrzeżeń
  9. W 100% zgadzam się z przedmówca. Moim skromnym zdaniem był to "długodystansowy chwyt reklamowy" ( ale termin wymyśliłem) promujący firmy sponsorujące wyprawe :jacy jesteśmy aja bo spełniliśmy marzenia niepełnosprawnego chłopca ( ludzie odbierają coś takiego w ten sposób że o patrz firma xy i xx zasponsorowała wyprawę jak kupimy ich produkty to pomożemy niepełnosprawnym). Kupa lepiej wydali by te pieniądze na jakieś sprzęty do rehabilitacjii , hipoterapie , bądz na utrzymanie domów opieki. To stwierdzenie trochę mnie zdziwiło ponieważ odniosłem wrażenie , że twierdzisz że niepełnosprawni to mogą tylko siedzieć i zadręczać się albo płakać nad swoim losem(Nie odbieraj tego jako atak na swoją osobę ponieważ jest to moje własne odczucie szczególnie kontrowersyjnie brzmi słowo "nawet" w tym zdaniu) . Pracowałem w fundacji zajmujacej się osobami niepełnosprawnymi . Te dzieciaki mają ogromny talent jedne w rysunku inne w śpiewie. Osobiście opiekowałem się jako wolontariusz tymi dziećmi i zrobiły coś wielkiego wydały płytę( a w sumie to trzy). Spiewają na niej piosenki różnych polskich artystów. Więc osobiście uważam że mogą oni dokonać czegoś wielkiego. I jeśli chcesz znać moją opinię to są o wiele lepsi od ludzi pełnosprawnych , a dlaczego bo akceptują siebie takimi jakimi są. Wybacz ale to zdanie tez jest krzywdzące ponieważ nikt nie wybiera tego jakim się urodzi. Każdego z nas mogło to spotkać. Jeszcze jakbyś mógł rozwinąć myśl : "dalej są tym czym były" i wyjaśnić mi dokładnie co przez to rozumiesz.
  10. Nie przesadzajmy jak można zgubić pudełko od oryginała. Rozumiem klucze, pieniądze.Ale pudełko. A poza tym skąd wiesz że to nie był sprytny wybieg ze strony kolesia bo nie chciał pisać że ma pirata.
  11. Nie wiem czy już były ale raz kozie śmierć: Facet chiał sprawdzić co co zrobi żona jak on umrze. więc pewnwgo dnia zaczął udawać że nieżyje. Żona wraca z pracy patrzy a tam mąż siedzi na fotelu to go woła: -Heniek , Heniek Nie przynosi to skutku więc podchodzi patrzy a tam mąż z wywróconymi gałkami siedzi. No więc żona pierwsze co robi dzwoni do kochanka. Kochanek przyjeżdża namiętnie sie witają. Uprawiają sex. Po wszystkim kochanek mówi: - Trzeba by go ubrać do trumny - i wyciąga z szfy garnitur i buty do garnituru. Na to żona: - Zgłupiałeś taki dobry garnitur ubierzmy go w to - mówi żona wyciągając z szafy stary dres i adidas. Ubrali go zamówili trumnę położyli go w trumnie i zostawili ją w salonie. Twierdząc że zobili dla niego już wszystko ponownie poszli się kochać. Następnego dnia na pogrzebie żona żeby pokazac jak bardzo jej brak Henia podchodzi do trumny i mówi. -Heniu jak mogłeś mnie zostawić , dokąd się wybierasz Wtem otwiera się trumna Heniu wychodzi ubrany w dres i mówi: - Na olimpiade jadę ty k***rwo Boże narodzenie, rodzina żydowska Dzieci biegają wokół ojca i krzyczą : - Tato , tato co dostaniemy. Na to ojciec: - W tym roku Mikołaj był bardzo szczodry tobie Samuelu napompował piłkę a tobie Dawidzie naoliwił łańcuch. Na ulicy faacet zatrzymuje przechodnia i pyta: - P...p..p...przepraszam k..k..k..k..k..która j..j..j...j.j.jest go..go..godzina. Facet na to nic to ten znowu. -P...p..p...przepraszam k..k..k..k..k..która j..j..j...j.j.jest go..go..godzina. Facet nic to pytający wzrusza ramionami i odchodzi. Starsza pani widząc to mówi do pytanego: -Panie jak tak można widzi pan że on jest chory. Na to facet. -P..p..p..pani j..j..j..jakbym mu o..o..o.o..odpowiedział to chy..chy.. chyba by mi przy..przy...przypie***olił. -Jaka jest różnica między kobietą a lodówką -???????? - Do lodówki wsadzisz jeszcze jaja. Jedzie facet ferrari drogą w Polsce , deszcz taki że nic nie widzać ale zapieprza dobrze ze 200km/h. Wchodzi w zakręt i w ostatniej chwili zauważa furmankę. Próbuje hamowac ale bezskutecznie. Udzerzył w furmankę i zatrzymał się trochę dalej. Na szczęście samochód jeszcze na chodzie , mógłby uciec ale myśli: - Pójdę zobaczyc bo może ktoś jeszcze żyje. Idzie patrzy a tam masakra, konie leżą na ulicy flaki na wierzchu ale jeszcze żyją.Rozgląda się za czymś czym mógłby je dobić. Znalazł siekierę dochodzi do koni każdemu daje po kilka razy z siekiery w łeb. Cały zakrwawiony zauważa kierowcę furmanki który naciąga koc na urwane nogi, podchodzi do niego a facet: - Panie mnie nawet Q***wa nie drasnęło. Na razie tyle . Przepraszam jeśli kogoś moje dowcipy uraziły. Ale w końcu to tylko dowcipy.
  12. Po wykonaniu wszystkich zadań to znaczy po neutralizacjii przeciwników, zebraniu dowodów, uratowaniu cywilów i zgłoszeniu WSZYSTKICH dowodów, przeciwników, zakładników misja sama się kończy. Może jak skułeś zakładnika nie posłałeś raportu do wozu.
  13. Skleroza to przywilej wieku więc się nie przejmuj A co do predaliena to rzeczywiście daleko nie szukając w tej misji jest predalien. Jeszcze można ich spotkac na trybie co-op na multi.
  14. Dobrze powiedziane Smuggler podpinam się pod tym. "Misja stabilizacyjana" jest niczym innym jak grzeczna przy czym polityczną nazwą okupacji. Z tymi bagnetami sądze że jednak trochę przesadziłeś (przynajmniej jeśli rozmawiamy o Iraku) ponieważ rząd nie powstał zaraz po wkroczeniu i "uspokojeniu" niepokojów .Co prawda ten rząd jest ustawiony względem amerykańskich celów politycznych (czytaj rozszerzenie wpływów na bliskim wschodzie) jednak wybierali go ludzie. A mniejszość Szyicka miała i tak dość rządów Sunnitów przez których byli prześladowani . Z tego co mi wiadomo wojska ONZ odcieły się od wszelkich działań stabilizacyjnych w Iraku.
  15. Jeśli się nie myle to wTyrargo w magazynie uzbrojenia (tam gdzie jest minigun) był predalien. Wyglądało mi to na predaliena bo dopiero po serii z miniguna skapitulował.
  16. FORUMOWO I PERSONALNIE Imię: Filip Wiek: 22 Skąd sie wzięła moja ksywka: Z gierki Serious Sam: The Second encounter Skąd się wziął mój avatar: Z Dragonball Rodzeństwo: Brat ( młodszy hehe) Motto: "Semper fidelis" Ulubiony cytat: "Mess with the best die like the rest" Za 10 lat: Może dorobie się żonki O innych forumowiczach: Mili i rzeczowi ludzie ( w większości) Ulubiony moderator: Ogólnie trudno powiedzieć KOMPUTEROWO: Sprzęt: Procesor PIV o szybkości 2.5 GhZ, 2 kości po 256 Mb DDRAM, twardy dysk 80 Mb firmy Samsung, nagrywarka LG x52, karta muzyczna SoundBlaster, zestaw głośnikowy 3.1 firmy Creative, monitor 17 cali LG, , karta graficzna Grforce 3 MMX 64 Mb DDRAM, mycha optyczna A4 tech , Teraz gram w: AvP, Fallout 1&2 Ulubiony gatunek gier: Wszystko po trochu Ulubiona gra: SW:Kotor, Fallout 1&2, AvP, Mohaa (plus dodatki) Największy zawód: Fallout Tactics Najbardziej oczekiwana gra: Na nic konkretnego nie czekam ROZRYWKOWO: Jeśli nie komp to co? Czyli hobby: Książki Toma Clancy, piłka nożna Teraz czytam: "Stan zagrożenia", "Tęcza sześć" Ulubiona książka: "Czerwony sztorm" Tom Clancy Teraz słucham: Różnych zespołów Najlepszy zespół muzyczny: Nie posiadam takowego Ulubiony film: Pulp Fiction Najlepszy aktor/aktorka: Wesley Snipes , Samuel L. Jackson Sport: Piłka nożna! Na bezludną wyspę zabrałbym: Zapas piwa na 1000 ,lat tyleż samo papierosów , harem, mały reaktor atomowy ,compa , i ulubione gierki Wymarzone wakacje: Już takie przeżyłem SZKOLNIE Ulubiony przedmiot szkolny: Projektowanie obiektowe , ( Acad rulez) Parę słów o szkole: Dobrze że już skończyłem EMOCJONALNIE: Wzór do naśladowania: Omen (taki glina) Przyjaciel to: Ktoś kto pójdzie z toba na piwo i nie wbije ci noża w plecy. Najszczęśliwsze dni: Codzień Najbardziej cenię w ludziach: Sczerość, bezpośredniość, uczciwość Najbardziej mi mierzi w ludziach: Fałsz, chamstwo, brak szacunku do kobiet Co cenię w sobie: Sposób bycia (wszystko ostatnio mi wisi) Co chcę zmienić: W sumie to nic Przedmioty, z którymi jest się emocjonalnie związanym: Wszystkie rzeczy otrzymane od bliskich RÓŻNIE Gdybym był(a) władcą galaktyki: Rozwaliłbym ten cyrk na Wiejskiej Ulubione trunki: Pivko Stosunek do rządu: Stosunkowo rzadko robią coś mądrego Powód i dzień swojej śmierci: Poniedziałek po przyjściu do pracy Czego bym w życiu nie zrobił: Zabił psa Ostatnia przysługa, która wyszła mi bokiem: Żadna Zawsze marzyłem o: Czy ja wiem mało tu miejsca Rozczarowałem się: Nie raz Rozśmieszyło mnie: Ostatnio też trochę tego było za mało miejsca na opisanie Czym skorupka za młodu nasiąkła: Nasiąkła wrogą propagandą ... Czego Jaś się nie nauczył: Do dziś niedokońca kumam programowanie w C++ Co to jest lotopałanka: Wiewiórka
  17. Uczyli, uczyli . Krótkich serii nauczyłem się praktycznie na pierwszej misjii na Director's. Czego używasz na predalieny :?: Bo ja osobiście preferuje MINIGUN :twisted: tak samo na pretorian.
  18. Jak dla mnie Avp 2 poszedł bardziej w kierunku multi. A rozgrywkę single można traktować jako trening przed walkami na sieci. Dlatego (przynajmniej dla mnie) klimat w singlu leży. Może i grafika fajna, ale w jedynkę gra się o wiele przyjemniej. Nawet w multi masz do wyboru tylko NVG/flary , a w dwójce latarka/NVG/flary. Więc podtrzymuje to co mówiłem jedynka jest mroczniejsza tam czujesz że mrok cię pochłonie jak wyłączysz NVG. A z dwójki tylko w kilku miejcach jest naprawdę ciemno. Nie lubie tego pełzającego cholerstwa . I tu racja najlepszy na to jest smart. Chociaż jak już widzisz go to miotacz też najgorszy nie jest Tak tylko dla mnie jest to marnowanie amunicji której już na Directors zbyt wiele nie ma. A potem szarża z kolbą na aliena ... nie to nie jest to co tygryski lubią najbardziej.
  19. cytat:"ew. gun z trackerem (zapomnialem jak sie nazywa)" To smartgun zawsze jak z tego wale przypomina mi się Obcy 2. Fajna scena jak Ripley wjeżdża do gniazda obcych APC i babka (marine) zaczyna walić z tej armaty do obcych. A w grze denerwuje mnie ta giwera nie tyle w singlu co w multi jak grasz cooperative to kumplom tyłki odstrzeliwujesz. Co do noktowizora to też używam ale wiesz dobrze że w niektórych miejscach nijak z nim nie pójdziesz. W dwójce nawet z pistoletem nie było trudno ( starczyło mieć amunicje AP, dałeś headshot i po wszystkim). I jeszcze jedno w jedynce było naprawdę trudno rozwalić Predatora. A i jeszcze znalezienie przejść np: do lądowiska. W jedynce w misji gdzie musisz pobawić się zaworami nie powiem żeby było łatwo, a w dwójce w pierwszej misji nawet nie napotykasz oporu przed dotarciem do lądowiska.
  20. Czuję się uświadomiony względem postów Chimaera Co do zaszczucia to w jedynce jak założyłem słuchawki (godz 0:00) jak zacząłem pierwszą misję marinem to o mało co a serducho by mi wyjechało (grałem na Director's). Naprawdę nic lepiej nie przyprawia o arytmię. Tam już po wyjściu z pokoju czułeś że coś się w pobliżu czai. Popiskiwanie detektora ruchu odgłos chodzącego gdzieś po ścianie aliena + na Cut's świadomość że możesz zginąć już od samego opryskania kwasem . Miód + ogromna grywalność. Jak na mine bez porównania z 2 i dodatkiem do niej. Za duzo broni w AvP2 czułem się zbyt pewnie.
  21. Gerald =>"Ja osobiście wolę gry RPG i RTS, gry gdzie rozwiązanie nie wpada na ciebie. :evil:" Drogi kolego przyrównywanie Counter- Strika np do Fallout mija się z celem. W tej grze chodzi o czyste umiejętności i nie chodzi mi tu o bieganie po planszy z karabinem podskakiwanie i strzelanie do wszystkiego co się rusza. Co do cheatów to chyba przesadzasz co według ciebe znaczy że Gerald => "Staram się ni myśleć, że w grę, FPP grają ludzie, którzy kampują i czitują".Masz uraz bo ktoś cię przetrzepał Aimbotem czy co. Przepraszam ale czuje się urażony twoją powyższą wypowiedzią. A co było na początku Battlenet-u cholera! Buraków ze skoksowanymi postaciami było tam mnóstwo ( bynajmniej postacie stworzone podczas gry). Nie zrozum mnie źle lubie gry RPG ale twoja wypowiedź jest dla mnie niezrozumiała. I proszę abyś nie uogólniał nie każdy kto gra w FPP- ki cheatuje i kampuje. Bardzo lubie pograć z kumplami w CS:CZero i jakoś nikt nie kampuje ani nie cheatuje są skradanki co może wygladać na to że rozgrywki na mapach są sztywne ale to nie to samo co kampowanie/
  22. Hehe to witam w klubie. Dla mnie AVP to swietna gra bo mam tam dwoch z moich ulubionych bohaterow No fakt Predkiem w dwojce jest dosc latwo grac...Nawet kampanii nie skonczylem bo mi sie odechcialo jakos. Natomiast jesli myslisz ze gra Predkiem jest latwa to przejdz sobie na Director's Cut trzeci poziom Preda. Jak pisalem w moim poprzednim poscie - inferno. Walczylem tam samymi ostrzami, bo nie mialem na nic innego energii i czulem sie jak prawdziwy Drapiezca. Bugow? Gdzie? :shock: Ja przy jedynce spedzilem tygodnie grania i ani razu mi sie nie wykrzaczyla, czy cos dziwnego sie z nia stalo... A czy tam pod koniec nie trzeba przypadkiem "wejsc" w kotka? Kurka, dawno gralem wiec nie pamietam za dobrze...Ale sam motyw chowania sie po ciemnych miejscach - swietny. Choc kampanii z jedynki i tak nie przebije (ale jestem twardoglowy, nie? ) Avp rulezz. Boże jak ja kocham tą gre ,według mnie pierwsza część ma o wiele lepszy klimat niż 2. A co do predatora to ile się namęczyłem żeby przejść na Directors Cut. Szczególnie lubię w jedynce misje w których masz hak. Fajnie sobie polatać (coś jak batman). M A S A K R A. W dwójce na końcu stadium "biegającego robala" trzeba zjeść kota z klatki (żeby urosnąć). A co do świateł latarni to "dwójka" jest jak na mnie zbyt jasna. No i klimat jakby trochę stracił. Mam na myśli to że w "jedynce" czułem jakbym tam był choćby przez sposób w jaki otrzynywałeś cele misjii. Zajedobry pomysł żeby gadał do ciebie koleś za pomocą monitorów w bazie .
  23. Aris muszę Cię zasmucić, ale już nie raz spotkałem się z głosami, że "piraci to rynek gier ratują". Ci ludzie(którzy tak mówią) chyba dobrze wiedzą, że bredzą. Może w taki sposób zagłuszają swoje sumienia? Najbardziej dobiaj mnie stały argument piratów - "bo jak kupię pirata to może kupię wersję ze sklepu".... Morze jest długieeee i szerokie... Szczerze powiedziawszy to piraci ratują rynek gier tak jak złodzieje samochodów. "bo jak pojeżdze kradzionym to może za 5 lat uzbieram i kupie w salonie". Rynek gier komputerowych ratują użytkownicy którzy "nabywają drogą kupna" oryginalne wersje programów. Z tymi "janosikami" to bez przesady tajemnicą poliszynela jest to że oni wiedzą co robią i kupujący wie co robi. A co do sumienia jeśli ktoś coś kradnie wątpie żeby miał sumienie. I jak na moje kaprawe oko to niedługo będą do siebie gadać grypsem, a jedyną rzeczą jaką będą mogli powielać będzie ilość partnerów seksualnych pod celą. Czego gorąco im życze :twisted:. A kupowanie pirata żeby sprawdzić czy opłaca się kupić oryginał jest głupotą od tego są wersje demo. Dobrze śpiewam czy zalewam :?:
  24. A oto moja ulubiona porcja "Grzybów" Moje ulubione to: Lost Vikings - Zabawa trzema zarośniętymi facetami ( cool ) X- wing- pierwszy "symulator" na jaki usiadłem Predator (chyba tak to się nazywało) - strzelanka przeniesiona z automatów Scorched earth - fajna zabawa do dzisiaj w to gram Franko - czuje do niego jakiś sentyment ( wszystkie joy'e na nim połamałem) Body Blows - niezła nawalana zagrywałem się na Amidze Centurion - pierwsza strategia w którą zagrałem Duke Nukem 1, 2, 3d - dwa słowa "Książe rządzi" Dig Dug - jak ja mnie mega hit River Raid- do disiaj w to gram Quarantine Rick Dangerous Lost Ninja 2 Titus the fox Superfrog Primal Rage Contra
  25. Piracka wersja zckrackowana z podmienionym plikiem .org Widziałem już coś takiego. Jak jeden znajomy skopiował oryginał i go "połamał" . Pomoc? Proszę bardzo radzę kupić oryginał!!!!!!!
×
×
  • Utwórz nowe...