Jump to content

eske

Forumowicze
  • Content Count

    58
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About eske

  • Rank
    Ork
  • Birthday 03/22/1995

Sposób kontaktu

  • AIM
    Array
  • MSN
    Array
  • Strona WWW
    Array
  • ICQ
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  1. Witam. Powiem to najkrócej jak potrafię. Od jakiegoś czau jestem posiadaczem routera Wi-Fi od neostrady. ZTE ZXV10 W300. Internet śmiga bez żadnego problemu, ale nigdzie nie ma czegoś takiego jak sieć lan, przez co nie mogę się połączyć z innym sprzętem. Mówiąc nigdzie wcale nie mam na myśli, że nie mogę jej znaleźć, po prostu jej nie ma. I tu nasuwają się pytania. Czy to może być wina kary sieciowej? Czy da się ową sieć lan utworzyć, jeśli tak to w jaki sposób? Z góry dzięki za pomoc, a jeżeli potrzebne będą jakieś informacje to proszę pytać.
  2. Chyba nie zrozumiałem co chcesz przez to powiedzieć
  3. W tym wpisie nawiązuję nieco do książki autorstwa Krzysztofa Gonciarza, "Wybuchające Beczki". Teraz już więc wiecie skąd wziąłem pomysł . Gry wideo są przyszłością według niejednego gracza, to już coś więcej niż tylko rozrywka, to szansa na wejście w zupełnie inny świat i jego eksplorację. Im bardziej się w niego zagłębiamy tym bardziej go poznajemy, tu się rodzi zasadnicze pytanie - czy warto? Dla wielu wirtualny świat to odskocznia od problemów spotykanych w rzeczywistości, lecz może to być po prostu świetny sposób na zabawę. W każdym razie wraz z rozwojem tej dziedziny rozrywki rośnie zainteresowanie coraz to większej liczby ludzi doprowadzając do rozpowszechniania się gier wideo na całym świecie. Kiedyś wstydzono się tego, że jest się graczem. Pewnie dlatego, że większość nie zna się na nich, więc dla niewtajemniczonych jest to coś zupełnie niezrozumiałego. Mogło to być również spowodowane lekkim brakiem wiedzy przez samych graczy na temat gier co doprowadzało do tego, że nie umieliśmy wytłumaczyć innym jaki jest ich sens. Jednak dziś, gdy gry oferują graczowi zupełnie nowy poziom zabawy, zaczyna się on nimi interesować przez co zaczyna wchodzić na różne strony czy fora o grach gdzie może się dowiedzieć o nich więcej, tym samym znajdując tam ludzi rozumiejących się nawzajem. Dzięki temu zaczynamy powoli znać się na grach, dokładnie śledzić rynek, dzielić się z innymi swoim zdaniem na ich temat, aż dochodzi do konfrontacji gry z graczem. Skoro więc posiada wystarczającą wiedzę na temat gier czemu nie wejdzie na poziom wyżej powoli zaczynając ich analizę? Pomóc mu w tym może wiele rzeczy, chociażby "Wybuchające Beczki", ale co dalej, czy to w ogóle ma sens? Według mnie ma i to wielki. Zaczynamy w bardziej zaawansowany sposób poznawać wirtualny świat nie odstając przy tym od rzeczywistości. Prowadzi to do tego, że to co kiedyś uważaliśmy za zwykłe hobby, dziś staje się dla wielu pasją. Spójrzcie więc w co zwykłe hobby zaczyna się z czasem przeistaczać, wyobraźmy sobie co będzie za kilka lat. Przecież rynek growy rozwija się z dnia na dzień oddając w ręce gracza coraz to lepsze technologie i nowy poziom rozgrywki. Teraz pomyślcie co trzeba zrobić by gry się nie nudziły przez przez te wszystkie lata, co muszą zrobić twórcy, by gracze nie znudzili się dostarczanym im rodzajem zabawy. Wprawdzie wystarczy pomysł na grę i dobre wykonanie, ale muszą oni patrzeć na każdy czynnik gry tak by całość była spójna i dostarczała nam to czego chcemy. W takim razie rozłóżmy te czynniki tak samo jak twórcy je stworzyli i poskładali w całość. Dzięki temu nie tylko wiemy co czyni z gry udaną, dostarcza nam to również masę wiedzy o grach dzięki czemu raczej przez dłuższy czas nam się nie znudzą. Teraz zapytajcie samych siebie o to, czy wiecie na czym stoicie. Wejdźcie pod ziemię i dowiedzcie się co się tam kryje - mowa tu o grach wideo rzecz jasna - klnę się na wszystko co mam, że nie będzie to strata czasu - o ile pragniesz znać się na grach wideo . No i cóż, to by było na tyle, z góry dzięki za uwagę. Zapraszam również, jak zawsze, do komentowania.
  4. eske

    skate 3 - recenzja

    Skate 3 to, jak każda gra sportowa, nieodłączny element gatunku gier. Od konkurencji odróżnia ją fakt iż twórcy stawiają w niej na zwiększony realizm. Czy im się to udało? Na odpowiedź możecie liczyć w poniższej recenzji. Zapraszam! Na początku chciałbym zwrócić uwagę na to iż nie grałem w poprzednie odsłony serii, więc nie wiem jakie zmiany zostały wprowadzone względem trzeciej części. Pierwsze co nam się rzuci w oczy to przed wszystkim sterowanie deską oraz wykonywanie trików. Naszą deską kierujemy za pomocą lewej gałki analogowej, zaś wszystkie triki wykonujemy za pomocą prawej. Do tego dochodzi odpychanie się na desce, służą do tego kwadrat bądź krzyżyk, różnią się wyłącznie nogą którą chcemy się odpychać. Jest to o tyle istotne, że na początku gry podczas kreowania naszego skatera wybieramy styl jazdy, Goffy - prawa noga z przodu - oraz Regular - lewa noga z przodu. Ale o tworzeniu naszego ziomka opowiem nieco później. Wraz z wyborem poziomu trudności sterowanie może nabrać innego wymiaru, w zależności od tego czy wybierzemy łatwy, średni czy też Hardcore, nasze triki będą robione automatycznie. Na łatwym nie ma więc właściwie obaw o to, że grind nie wyjdzie, jeżeli źle najedziemy komputer w locie zrobi to za nas... dlatego osobiście poleciłbym Hardcore, gdyż przy wykonywaniu trików czujemy z tego satysfakcję, zwłaszcza, że są one bardzo realistycznie oddane. Jeśli już mowa o tym realizmie to może coś o nim opowiem. Jeżeli liczyliście na niezliczone combo podczas wykonywania trików to muszę Was rozczarować. W skate 3 by wykonać kombinację choćby sześciu trików trzeba się sporo namęczyć, naprawdę nie jest to tak proste jak w serii Tony Hawk. Grając na najwyższym poziomie trudności by wykonać grinda należy idealnie nakierować na przeszkodę no i wykonać ollie, z pozoru łatwe, ale uprzedzam, że na treningu nie pójdzie Wam tak łatwo jak w waszych myślach . Jeśli już idzie o sam trening to na samym początku gry mamy wybór czy chcemy go przejść. Z pewnością poleciłbym go osobom, które nie miały styczności z poprzednimi odsłonami serii, gdyż jego ukończenie ułatwia późniejszą zabawę w grze. Cała gra zaś skupia się na wykonywaniu wyzwań, począwszy od sesji zdjęciowych - podczas których mamy wykonać określony cel, by zostało to później uwiecznione na fotografii - aż po takie w których liczy się jak najboleśniejszy upadek - który zresztą jest punktowany... Niby chodzi w tym wszystkim o to by stworzyć najlepszą drużynę skaterów, ale podczas wykonywania tych wszystkich wyzwań - czy nawet zawodów drużynowych - nie czuć, że ma się kompanów do pomocy. Oprawa artystyczna - bo o niej też nieco trzeba powiedzieć - jest ładna. Przyznam, że nie jest to jakiś szczyt dzisiejszych możliwości technologicznych aczkolwiek nie mam żadnych zastrzeżeń co do niej. Obszar po którym przyjdzie nam jeździć jest fajnie zrobiony, każdy znajdzie tu miejscówkę dla siebie - zwłaszcza, że dany nam teren jest duży. Skate 3 prócz kreatora naszej postaci postaci pozwala na budowę własnego skateparku. Jest w nim masa ciekawych przeszkód oraz opcji dzięki którym możemy stworzyć swój własny niepowtarzalny skatepark. Może jeszcze coś o tworzeniu własnej postaci, mianowicie: wygląda to jak żywcem wzięte z Simsów z tą różnicą, że w skate 3 jest więcej ciuchów w które moglibyśmy ubrać naszego ziomka. Do tego dodać różne bajery jak tatuaże czy zegarki oraz możliwość upiększania naszej deski - można wybrać decki, kółka czy też trucki. W grze dostępny jest również tryb sieciowy w którym możemy pojeździć po okolicy ze znajomymi bądź rozegrać jakiś tryb z wyzwań dostępnych w grze dla pojedynczego gracza. Można tam również udostępnić swój skatepark, dzięki czemu znajomi mogą podziwiać naszą twórczość - tak jak to było w LBP2. Ciekawy jest również import postaci przyjaciela. Jeżeli grał on w skate 3 i ma połączenie z internetem, możemy skopiować jego postać. Choć polecam stworzenie swojej własnej niepowtarzalnej postaci gdy już tylko uzbiera się dość sporą ilość punktów z wyzwań na ciuszki - chyba, że ktoś nie ma do tego drygu. -------------------------------------------------------------- Ogólnie rzecz biorąc, skate 3 to bardzo dobra gra, którą muszę polecić wszystkim tym, dla których takie klimaty nie są obce bądź czują się w nich dobrze. Jedynymi istotnymi wadami tej gry są bugi - które być może nie są tak liczne, ale z pewnością widoczne - oraz dość słaby model chodzenia naszym skaterem bez deski. Już nie wspomnę o przesuwaniu rzeczy takich jak śmietniki, to jest kompletna porażka... Ocena: 8,5 Plusy: - ciekawy model fizyki - możliwości kreowania skateparku oraz postaci - duży obszar gry - dobry tryb sieciowy Minusy: - nieliczne bugi
  5. Dobra dzięki, spróbujemy zobaczymy .
  6. Czy mógłby mi ktoś krok po kroku wytłumaczyc jak połączyc kablem Ethernet PS3 z laptopem tak aby na PS3 było połączenie. Laptop korzysta z sieci bezprzewodowej za pomocą innego komputera. Jestem w tym mało obeznany, więc na początku informacji raczej nie podam, dlatego proszę pytac, postaram się odpowiedziec. Z góry dzięki. Zapoznaj się z zasadami nazywania tematów w dziale Internet i sieci. - politan
  7. Ja CD-Action czytam jak dobrą książkę - w przypadku CDA, bardzo dobrą książkę - czyli wszystko. I tak samo jak w książce pomijam jedynie obrazki, tak samo w CD-Action pomijam reklamy . Więc wiecie za co się wziąć w następnych numerach .
  8. Czy zna ktoś może program dzięki któremu można zrobić prezentację multimedialną ? Musi to być program w którym będzie możliwość wgrania filmików, zdjęć oraz z możliwością dodawania tekstu - najlepiej jakby program był darmowy i po polsku, jeśli nie to trudno, ważne by był UNIWERSALNY! Ps. Program może być również wersją próbną na kilka dni.
  9. Jak na razie w CD-Action nic bym nie zmieniał... no może prócz wyglądu stron, tak by nie wyglądały sztywno, a samym swoim wyglądem przyciągała do jej przeczytania.
  10. Wygląda to jak coś na kształt PSX Extreme. Hmm.... fajnie by było mieć pierwszy numer, a za 15 lat cieszyć się, że ma się wszystkie numery . Byłaby to zresztą miła odmiana, w końcu na kompie i tak nie gram tylko na PS3. Ale z pewnością nie zaprzestanę kupowania CD-Action, spokojnie nie zdradzę Was .
  11. Wiecie, mnie to nie przeszkadza, bo napęd Bluray mam w PS3, ale to tylko jeśli chcielibyście dać jakiś film np. Avatar HD . Bo wątpię, że w najbliższej przyszłości zaczniecie do CD-Action dawać gry na konsolę. W końcu większość graczy to PC-towcy.
  12. Myślę, że CD-Action można czytać niezależnie od wieku, bo szczerze to tak jakbyśmy mieli wyrosnąć z gier. Dobrze wiecie ile radości wam to sprawia, wy wiecie o co w tym chodzi, a rodzice dajmy na to nie wiedzą, więc myślą, ze to tylko kwestia czasu nim z tego wyrośniemy. O nie... o ile tylko CD-Action będzie się rozwijać to tak długo ja go będę kupować. A gdy już śmierć przyjdzie po mnie to wezmę ze sobą do grobu wszystkie numery
  13. Z pewnością moje kupowanie CD-Action nie jest uzależnione od gier, aczkolwiek nie mówię, że gry są złe. Wręcz przeciwnie, gry są świetne, ale to ja mam kompa do luftu... Szczerze mówiąc to w CDA wszystko jest świetne i jak na razie niczego w nim nie brakuje - no może prócz gier na PS3 , ale nic poza tym. Ale mimo tego, że uwielbiam czytać CD-Action to muszę się do czegoś przyznać... a mianowicie do tego, że miałem malutki kryzys. A więc pomyślałem sobie, że przy kompie nie spędzam za dużo czasu - a przynajmniej na graniu - tylko na konsoli (PS3). I dlatego pomyślałem, że może kupię sobie raz inne czasopismo, bo CDA nie jest jedynym. Więc kupiłem PSX Extreme, a czytanie bardzo mnie wciągnęło. I pomyślałem, ze skoro czytanie tak mi się podobało to czemu by nie kupić następnego numeru. Ale ponieważ kasy starcza mi na miesiąc tylko na jedno czasopismo - bo mam też inne wydatki - to wybrałem jednak CD-Action, bo nie mogłem się z wami rozstać - nie wiem, czy z sentymentu, czy też dlatego, że jesteście jak rodzina (taka wielka) i nie zrozumcie mnie źle, mam rodzinę, ale rozstanie się z wami byłoby podobne do rozstania się z bliskimi... wiecie po prostu byłoby ciężko
  14. Prawdę mówiąc nie pamiętam kiedy kupiłem pierwsze CD-Action, ale to było za czasów Gothic 2. Wtedy CDA kupiłem tylko i wyłącznie dla gry i dla obrazków - miałem jakieś 7 lat . Pamiętam nawet jak mama wyrywała mi strony gdzie znajdowały się jakieś nieodpowiednie dla mnie rzeczy... gdyby to zrobiła teraz to... a zresztą nawet o tym nie będę myślał . Pamiętam też, że nie kupowałem co miesiąc nowego numeru tylko te gdzie wg. mnie były jakieś fajne gierki. Ale mój pierwszy prawdziwy numer przez którego do dziś kupuję CDA - już nie dal gier - to był bodajże numer 132. Wtedy może też kupiłem go dla gry - Titan Quest - ale dopiero po wczytaniu się w niego zrozumiałem na co wydawać pieniądze co miesiąc ;D. I od tego momentu jestem z wami do dziś... Ahh... pamiętam te czasy...
  15. No proszę, na forum napisany jest dopiero przedsmak tego co znajdziemy w urodzinowym wydaniu CD-Action, a większość czytelników rzuciłoby się na niego jak biedak do stówy leżącej na ulicy Tak w sumie to ja też
×
×
  • Create New...