-
Zawartość
520 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez Amadrienia
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
- Strona 2 z 17
-
-
Wy tu wszyscy jesteście tak... piiip ? Co było nie tak z tym postem, ludzie piszę na wielu forach i nigdzie nie ma problemów z moim zachowanie, a tu widzę, że lubicie być upierdliwi na potęge. Nie moge tego ciągle słuchać.Nie obchodzi mnie na jak wielu forach siedzisz i na jak wielu tolerują Twój styl pisania. Obchodzi mnie to co tutaj robisz. Może nie zauważyłeś, ale każde forum ma swoje zasady. Takie zasady ma też FA, nie tolerujemy tu m.in. statsiarzy. Ty statsujesz więc jesteś statsiarzem. Radzę się powstrzymać, wprowadzić jakąś samokontrolę albo głęboką medytację, bo inaczej możesz oberwać drugie ostrzeżenie. Już dawno znudziło mi się usuwanie Twoich postów...
I jeszcze jedno:
Cave quid dicis, quando, et cui!
wogule-często mi się zdarza. Zbyt często, w ogóle to innych raczej nje robje. Za to drażnią mnie byki w wykonaniu innych. Szczególnie w prostych zdaniach.A mnie drażnią Twoje posty. Wiem, wiem... znów poleci ostrzeżenie, że się na kimś uwzięłam, ostatnio często jest mi to zarzucane. Cóż poradzić, jak ludzie mi się narażają? Do tego piszą bez ładu i składu afiszując się z uprzedzeniami, które dotyczą ich samych.
A byłem naprwadę dobry z ortografii. Co ten net ze mną robi
To nie net! To ten mózg starzejący się i lenistwo, bo do słownika ortograficznego zajrzeć się nie chce. Sama ostatnio tak mam
Niestety, dla tych wszystkich dyslektyków, poprawne pisanie wymaga pracy. Tak jak wszystkie inne czynności, które wykonujemy w życiu, nic samo nie przychodzi.alternatywny zapis notatek - cóż, w liceum i na studiach to często po prostu trzeba pisać tego typu skrótami,Tak, skróty skrótami i bardzo dobrze jeśli ktoś się potrafi z tego co zanotował rozczytać. Ja mam niestety tak, że zapiszę sobie wykład skrótami, a potem pół dnia dochodzę co też tam napisałam. Na koniec (koło...) okazuje się, że niezbyt dobrze mi wychodzi deszyfrowanie własnego pisma...
swoją drogą - ostatnio zauważyłem (wiem, mam opóżniony zapłon), że samice zdecydowanie zbyt często używają daru mowy - jakby niedocierała do nich prosta prawda, iż sam fakt posiadania języka nie jest równoznaczny z koniecznością używania go...Chiałabym powiedzieć na ten temat dużo, ale to by było totalne lanie wody o moich słowotokach na temat symboliki świątyni chrześcijańskiej. Potem poruszyłabym istotny w tej sferze temat kłótni między kobietami o to, że jedna wcięła się ze swoją gadką drugiej, na koniec zaś coś o tym, dlaczego kobiety częściej mają chrypkę od facetów. Jak już wspomniałam to by było totalne lanie wody więc skomentuję to minką ->

LOL XD
-
Ferie-Z dziewczyną na stoku
-Z piwem
-Z rodziną
-Ze znajomymi
-Z psem
-Z kotem
-Z forum CDA
-Z forum devil-klan
-Z e.t players.
-Z Wami wszystkimi.
Czy Ty serio potraktowałeś ostrzeżenie, które dostałes wczoraj? No niesamowiete jak bardzo słowo pisane może nie dochodzić do głowy! Człowieku, jeszcze jeden taki post i cyferka przy Ostrzeżeniach wzrośnie do 2!
Mnie osobiście bardziej martwi to, że koszmarna gramatyka i jeszcze gorsza ortografia sieciowa zaczyna się rzucać na mózg i mam coraz więcej problemów z napisaniem czegoś poprawnie :shock:Mój kolega już powoli przestaje używać polskich fontów pisząc cokolwiek odręcznie! To jest choroba. Ja osobiście bronię się przez netowymi zboczeniami i czytam książki kiedy tylko mogę. Pomaga też fakt, że siędzę na filologii polskiej, a nie na innym kierunku. Chociaż chciałabym przestać cały czas marzyć o słowniku terminów literackich :cry:
-
To taki babski text, mówimy tak kiedy chcemy być zauważone. Przecież to oczywste, że Gosia ładnie maluje, mam jej obrazek nad łóżkiem- ten ze smokiem i elfką, orginalny! A warto wiedzieć, że nad łóżkiem nie wieszam byle czego!Kobieto, przerażasz mnie... Przecież to jest straszne!
Na najbliższym zjeździe, jak uda mi się wpaść, podrzucę Ci coś lepszego... 
Mi się to na serio podoba! Może dlatego, że ma dla mnie pewną wartość sentymentalną, wiesz... Czasy zjazdu, zgubionego klucza (pamiętasz jak kombinowałyśmy, jak go zastąpić? ^^). O to chodzi w twórczości, żeby oddawała jakieś uczucia, wspomnienia, a Twoje rysunki nie dość, że są świetne to jeszcze mają swoją wartość.
Talent się rozwija powiadasz
W końcu o to chodzi
. Ja stoje w swoim rysowaniu jakieś 4 lata, heh nauczył bym się chiciaż poprawnie dłonie rysować @_@...Jak już o Twojej twórczości mowa, moja znajoma uważa, że piszesz świetne notki na blogu. Może weźmiesz się za pisanie opowiadań, chociażby autobiograficznych!
Teraz okazja do pojechania po modku w pełni legalnie! (pseudo)Wiersz, który napisałam po tym kiedy okazało się, że osoba, którą nazywałam przyjaciółką tak na serio nią nie jest.
Mam po dziurki w nosie
Mam po dziurki w nosie
powietrza
zatruwanego fałszem
słowami jadowitozielonych obietnic
Płuca wypełnione dymem papierosów
czystrze są niźli wasze usta
zaplute jadem dnia powszedniego
A w głowie?
Miliony myśli
którym nie jest dane
dotrzeć do zrozumienia
I pytanie z odpowiedzią
przeczącą
o przyjaciela
takiego bez cudzysłowia...
-
Delikatne ostrzeżenie dla:
Sargz
Za statsiarstwo i pisanie bez zastanowienia wielkich głupot. Niekiedy warto dać sobie na wstrzymanie, jakaś szklaneczka zimnej wody powinna wystarczyć, bo nie jest z Tobą tak źle.
-
@_@ w budzie chcą mnie zabić, zapadam w sen zimowy, obudźcie mnie tak gdzies w lipcu
.A co sie stało? Nie uczyłeś się! Przyznaj się! Sorki, ale to takie zboczenie od zaganiania do nauki Irasa, on znowu gdzieś sobie wychodzi, wy też macie takie luzackie rodzeństwo, któremu wszystko się udaje? Nawet matematyka, mam niesamowitego brata.
Iras do Feo:
Jestem Napoleonem, to objawy depresji zimowej i dlatego słucham tyle Comy
Zamiast zapadać w sen zimowy rozwalę sobie głowę o kant biurka i kiedy się obudzę w lipcu dostanę odszkodowanie
Hmm coś od jakichć 2 tygodni pochłaniam pokarmy jak nieprzymierząjąc prosie, jem jem i jem ! Czy wy też tak macie ? coś dziwnego. Zadziwiajace ale nawet Ja się zaokrągliłem
(...)Ja tak nie mam, wręcz przeciwnie, jem mało i cały czas się uczę. Żywię się mądrością słownika języka polskiego... Moja mama mówi, że może masz cukrzycę? Ona tak zawsze...
(...)Macie może jakieś plany na zbliżające się Ferie ???Będę pisać pracę na poetykę, recenzję książki na wiedzę o kulturze, przerobię lektury na literaturę staropolską... jednym słowem pełen luz
I najważniejsza wiadomość- nie mam nic na sesji, bwuhahaha :twisted: 23 stycznia mam urodziny więc może w weekend coś zrobię. Tzn. na pewno idę na bilarda z ludźmi, kto chce niech wpada!
Głos brata: (dnośnie nauki na ferie)
Sorka za moją siostre ;( Troche jej sie mózg ustatkował ;( a na urodziny jej życzę powrotu do poprzedniego stanu ;P A zima jest zła i to wszystko jej wina ;( DWÓROGI NIECH MA WAS W OPIECE :*
-
Nie wiem czy Smugg żartował z tymi "zajefajnymi" (nienawidzę tego określenia) dodatkami, ale w/g mnie to takie aukcje powinny być prowadzone dla idei, nie dla zysku... Więc proszę CDA, nie dajcie wygrać mamonie w walce z ideałami i nie dawajcie żadnych wartościowych prezentów... Ok, dajcie jakieś plakaciki, fotki itp, ale żeby nie urosło to do miary "kupileś CDA za 600 pln, my ci damy takiego geforce w nagrodę i nie mów, że wujek zły"A wy też sądzicie, że gdy ten "ktoś" otrzyma już to cda to od razu pochwali się na forum? ;]
A co wq. Ciebie mogliby dodać wartościowego? Samochód (chyba tylko ten rysorak), bilet na wyjazd (za miasto tramwajem).
Swoją drogą mnie by nie bolało, jeśli daliby GeForce, czy inny sprzęt. Ta osoba wspomogła WOŚP pokaźną kwotą i to już tylko sprawa redakcji co da zwycięzcy, nie sądzisz? Czy Ciebie bolałby jakiś miły upominek w stylu karty graficznej? A jeśli redakcja uważa, że ma akurat taką na zbyciu? Dajcie sobie spokój z mówieniem, co by było dobre, a co nie. Redakcja sama wie co ma robić najlepiej.
Po co powołujesz się na ideały, jeśli sam poruszasz kwestię samej nagrody, przyziemną materię, którą (wnioskuję z Twoich słów) powinno się gardzić przy tak szczytnych celach?
Przepraszam za offtopic, ale takie gadanie w kaczym stylu "to jest dobre, a to złe, bo ja tak uważam" trochę mnie gniewa...
-
Zap
Pierwsze co pomyślałeś/pomyślałaś, gdy zobaczyłeś/zobaczyłaś jego/ją na forum?: Buuu... Falub... znaczy się sąsiad z południa!
Co myślisz|czujesz, gdy patrzysz na jego/jej avatar?: już sama nie wiem, który jest jego, za często zmienia.
Co byś mu/jej dał/dała co posiadasz?: Bardziej doniosły głos?
A co zabrałbyś/zabrałabyś?: Nic, byłby niekompletny.
Co Cię w nim/niej zachwyca?:
Co Cię w nim/niej przeraża?: Pod tą buźką pełną słodyczy na pewno kryje się niewypowiedziane ZŁO ;P
Co Cię w nim/niej śmieszy?: W zasadzie to nic... co nie znaczy też, że na jego widok płaczę z żalu, czy coś!
Czego mu/jej życzysz?: Żeby na zjeździe Browar dał mu odetchnąć?
Czy jest|nie jest jazzy/trendy/sic i dlaczego?: Jest trendy jak Tokio Hotel, bo mi ich przypomnia. Ale do niego nic nie mam, a do nich mam dużo zaczynając chociażby od prania mózgów trzynastolatek. Potem wyrastają takie kinderpunkówy i plączą się pod nogami przy pogo.
Sugestie/skargi/wnioski/porady dla niego/niej: On sam wie najlepiej co ze sobą robić.
Niziołka
Pierwsze co pomyślałeś/pomyślałaś, gdy zobaczyłeś/zobaczyłaś jego/ją na forum?: O, dziewczę!
Co myślisz|czujesz, gdy patrzysz na jego/jej avatar?: Więcej słodyczy niż może wytrzymać mój żołądek... No, chyba, że avek jest bez kucyka.
Co byś mu/jej dał/dała co posiadasz?: O co tylko poprosi, jej się nie odmawia, jest jak Susan używająca GŁOSU.
A co zabrałbyś/zabrałabyś?: Nic, nie lubię ludziom odbierać...
Co Cię w nim/niej zachwyca?: Oczy, serio! Ma takie słodkie oczy.
Co Cię w nim/niej przeraża?: To, że przypomina mi Susan, tak bardzo. Za bardzo.
Co Cię w nim/niej śmieszy?: Nic.
Czego mu/jej życzysz?: Spełnienia marzeń, należą jej się takie rzeczy!
Czy jest|nie jest jazzy/trendy/sic i dlaczego?: Nie... i chwała jej za to!
Sugestie/skargi/wnioski/porady dla niego/niej: Mogłabym walnąć coś mądrego, ale przecież każdy wie najlepiej co robić ze sobą i życiem...
-
Witam. Poniżej zamieszczam wiersz kolegi z klasy. Para się on pisaniem w wolnych chwilach i poniższy utwór jest owocem jego pracy.Prosiłbym o wyrażenie swoich opinii
.Moja opinia? Smutne pierdu - pierdu.
Do tego strasznie oklepane chwyty. Nic wyjatkowego i odkrywczego.
Zaraz ktos powie, ze nie mozna ciagle odkrywac nowych rzeczy. Ale jak ktos nie potrafi odkrywac niczego nowego w poezji to nie powinien jej pisac.
Nawet nie jest bogaty w formy poetyckie.
A tytul? Na bogow! To jakas telenowela? "Badz mi siostra, badz mi bratem - chce sie bawic Twoim batem"

Popieram, tutaj potrzeba jeszcze wiele pracy! Przekaż koledze, że wiersza nie tworzy sie w jeden dzień. Dobre wiersze odkładane są na rok, potem poprawiane i wychodzą na światło dzienne. Oczywiście nie oznacza to, że dobry wiersz jest jak wino- im starszy tym lepszy. Mimo to warto po jakimś czasie jeszcze raz zastanowić się nad głębią przekazu i użytymi słowami.
Tu nie chodzi tylko o to, że jako poeta chciałem Wam przekazać informację (tak jak w tym przypadku) o tym, że bez miłości nie da się życ. Bez miłości da się życ! Więc jeśli nie zachwyca przekaz to niech zachwyca chociaż warsztat i użyte zwroty.
A tutaj? Jak na lekarstwo jakichkolwiek metafor i związków frazeologicznych. Zaraz zacznę sie wgłębiać w to, co jest wyznacznikiem poezji więc już skończę. Dodam tylko, że podoba mi się to stwierdzenie:
deszcz melancholii
Zmywa żar uczuć
Może nie jest to jakieś górnolotne, ale doskonale opisuje utratę bliskości. Bliskości w moim odczuciu fizycznej, może ten "żar" tak wpływa na moją opinię. Tylko ja tak czuję? "Deszcz melancholii" to naturalnie płacz, ale nie taki chlip, chlip, tylko ryk w poduszkę przez całą noc i jeszcze następny dzień. Fajnie napisane! Smutne motywy chyba dobrze wychodzą Twojemu znajomemu. Może niech popracuję w tą stronę, jeśli w tych klimatach czuje sie dobrze?
-
(...) To by było na tyle jeśli chodzi o rok 2005, ale jestem pewien, że pominąłem jakieś pozycje, ale ciężko jest pamiętać o wszytkich dobry albumach ponieważ było ich kilka.Och, och, och... Enya wydała przecież swój nowy album pod koniec roku! Amarantine się zwie. Jako maniaczka (przepraszam- fanatyczka
) Enji nie mogłam zostawić tego bez komentarza. Polecam tą płytkę chociażby ze wzgląd na kawałki "Long, long journey" i "It's in the rain". Enya z pomocą Nicki'ego i Romy zawsze tworzyła nastrojowe albumy, ale te dwa kawałki nie pobiją nawet "Watermark" (tak, wiem co powiedziałam). http://www.mp3.pl/plyta.php?id=24534 <- tutaj możecie za free i w pełni legalnie posłuchać singla.Jest jeszcze jedna płytka, na której punkcie oszalałam w 2005 (wraz z koleżanką z grupy). Mowa o Happysad "Podróże z i pod prąd". Kto słyszał Happysad wie, że może spodziewać sie dużej dawki pozytywnej energii, kto był na koncercie przy słuchaniu płytki dostaje podwójną dawkę pozytywnej energii, z muzyki i wspomnień z występu. Kto nie słyszał? Zapraszam na www.happysad.art.pl, tam możecie posłuchać próbek!
-
Ostrzeżenie leci do:
Dtsgurf
Mądrej głowie dość po słowie. Temu panu jakoś nie wchodzi do głowy, że przekład książki zrobiony przez fanów i krążący nielegalnie po necie przed oficjalną, polską premierą to piractwo!
-
Moja ocena filmu: 4+ :twisted:Nie no... nie zgadzam się! Co prawda film nie jest miodny, ale i tak najlepszy ze wszystkich! W zasadzie książka mnie nie zachwyciła, serio, jakoś nie mogłam się do niej przekonać, w zasadzie to nadal jak dla mnie najsłabsza część serii. Nie chodzi o fabułę, ale o to jak jest napisana. W niektórych momentach po prostu się ciągnie... Za to film? Najlepsze co można było wyciągnąć z książki! Co prawda szczerze zawiodłam się na Szalonookim Moodym. Całkiem, całkiem inaczej go sobie wyobrażałam, to miał być 10x bardziej groźniejszy Filch, a otrzymaliśmy niegroźnego świra (vide: scena z Malfoyem- fretką).
Świetnie zrobione zostało pierwsze zasanie turnieju Trójmagicznego, to mój ulubiony moment filmu zaraz obok tego jak Harry powraca z cmentarza z ciałem Cedrika. To tak na zasadzie kontrastu, przy tej pierwszej scenie zacieszam się jak dziecko, a przy tej drugiej płaczę bardziej niż znajoma na Titanicu (mnie to nie ruszało...).
No i muzyka! O tym trzeba wspomnieć, jak zwykłe genialna. Mam jakąś słabość do ścieżek dźwiękowych, może dlatego, że pozwalają choć na chwilę znaleźć się w innym świecie?
-
Ktoś kiedyś powiedział, że `praca jest najwyższym dobrem człowieka`, z doświadczenia wiem, że gadał bzdury. Sam pracuję tylko po to, by mieć za co żyć i żyć godnie.Popatrz na to w ten sposób- jak byś żył gdybyś nie miał pracy? Jeszcze gorzej! A prada jest taka, że teraz naprawdę trudno o dobrą pracę i nawet wykształcenie nic nie daje. Trzeba mieć w sobie to coś- jak w miłości.
(...) A tak na marginesie: Przewinąłem się już przez blisko dziesięć firm i zaobserwowałem ciekawe zjawisko- wszyscy kierownicy, z jakimi miałem styczność, sprawiali wrażenie ludzi `niecałkiem normalnych`. Chodzi tylko o kierowników, bo już brygadziści, mistrzowie, czy prezesi byli zupełnie normalni. Może ktoś z Was też to zauważył :?:No... ja to zauważyłam. Pracowałam na razie tylko w jednej firmie i cały czas tutaj siedzę. Myślałam, że to tylko tutaj kierownik to cholerny choleryk. Widzę jednak, że on nie jest wyjątkiem.
Potrafi robić jazdy w stylu rzucanie transporterami piwa, bo nie tak stoją. Ostatnio na monopolu zastaliśmy totalny syf, bo nie podobało mu się, że część ciastek stoi na półce pod ladą, a nie na magazynie- ciastka oczywiście popakowane w pudełka i zafoliowane. Nie daj Boże jak nie może jechać do domu i oglądnąć meczu. Jeszcze gorzej kiedy nawet oglądnął mecz, ale nasi przegrali. Cały dzień chodzi naburmuszony i na wszystkich się wyżywa. Do tego obrabia tyłek wszystkim naokoło wyzywając od imbecyli i wieśniaków, a prawda jest smutna. Swoim zachowaniem codziennie udowadnia, że to on jest bucem :]
Ech... ale się wyżyłam, tego mi było trzeba ^^^
niewiele rzeczy, może smakować jak domowe i dlatego gigantyczna ilość produktów chwali się domową recepturą itp. A jak jest każdy widzi.Mówisz o tych sztucznie pędzonych, instant pierożkach? Bleh, wolę sobie sama coś zrobić, chociaż większością tych rzeczy możesz później rozwalać betonowe ściany, to zawsze wiem co do tego wrzuciłam ^^''
-
Bardzo bym chciał wymyślić jakiś nowy temat, tak jak poprzednio, ale jakoś nic mi do łysej pały nie przychodzi :evil:Oh! To straszne! :] - Ama
O, mam: znaczenie kompa w życiu codziennym. Może i to niezbyt innowacyjny temat, lecz wymyślcie na poczekaniu coś lepszego

Nie ma przymusu, jak nie masz o czym gadać to nie musisz na siłę wymyślać nowych tematów. Widzisz, jeśli nikt tu nie gada to oznacza, że nikt nie ma nic ciekawego do powiedzenia o sobie, a na siłę się o sobie nie gada, bo to nudzi i wychodzi marnie (trzylinijkowo
). No... inna sprawa, że niektórzy tutaj nie lubią wyjątkowo tego tematu i nie pozwalają frorumowiczom wypowiadać się, ale to inna para kaloszy...Hmm... dawno tutaj niczego nie pisałam! To przez tą pracę ^^ I studia ^^^ (skąd takie zadowolenie?). Ciekawa jestem ilu jeszcze forumowiczów ma pracę. Ja pracuję w samoobsługowym sklepie spożywczym. Lubię tą pracę! Wiem, że teraz część ludzi spojrzy się na mnie jak na wariatkę, w końcu praca = wysiłek, a podejrzewam, że część z Was ma gdzieś wysiłek i woli ciągnąć kasę od rodziców. Jak rodzice mają kasę to czemu nie? Ale nie zazdroszczę, uwierzcie, nie ma nic fajniejszego niż iść 10tego każdego miesiąca do biura i dostać własnoręcznie zarobioną kasę. Popytajcie tych, którzy pracują jak wspominają swoją pierwszą wypłatę! Niezapomniane uczucie, że zrobiło się to samemu, bez niczyjej pomocy. Już nie chodzi o to żeby udowodnić całemu światu, że jest się dorosłym (bo po co? najlepsze są obiadki u mamusi ^^), ale że potrafi się coś więcej jak tylko siedzieć przed kompem i buntować się na to cały świat, jaki on jest głupi i beznadziejny.
No, od razu mi lepiej ^^
-
Nie uważam żeby czytanie wszystkiego prócz reklam i stopki było jakimś obowiązkiem. CD-Action kupuję dla przyjemności i zawsze czytam tylko to co zwróci moją uwagę. No... do Na Luzie zawsze zajrzę, ale nie czytam Sprzętu (chyba, że to coś co w danym momencie mnie interesuje). Zdarza się też, że nie czytam niektórych recenzji, nic na siłę.
Oprócz tego nie zauważyłam, żebym wybitnie i z premedytacją pomijała poszczególne działy. Zresztą nie przeczytam teraz to przeczytam później ^^
-
Ależ ci ludzie z wydawnictwa są krótkowzroczni... aż się w pale nie mieści. Przecież zamiast dawać tak wielką książkę do tłumaczenia jednemu człowiekowi można dać ją zespołowi... gdyby tak się stało, to Książe byłby już zapewne dawno przetłumaczony a ja poczytałbym wersję oficjalną.Tłumaczenie zespołowe? Jak dla mnie wyszłaby kicha. Każdy tłumacz ma swój styl, a przy zespole każdy rozdział byłby napisany inaczej. To by się całości nie trzymało. Takie zespołowe tłumaczenia nadaje się do gier, ale absolutnie nie do książek gdzie nawet mała zmiana stylu jest widoczna. Nie bój się, na pewno ludzie z wydawnictwa pomyśleli i o takiej ewentualności, ale zrezygnowali z szybkości na rzecz jakości.
EDIT:
http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,31089,w...=1134489732.983 <- no to książka przetłumaczona! Premiera z 27 na 28 stycznia.
-
Ba a jak, ja natomiast jestem za piątkiem (chłonięcie krawkowskiej atmosfery) sobotą (zagłębianie się w płynne niuanse) i niedzielą (powolny powrót do śwaita gdzie obraz nie pływa) i powrót do domu ^^Kraków odpada... za daleko jak dla mnie, Zap też stwierdził, że to dla niego na drugim końcu Polski. Wy z Katowic macie godzinkę (?) jazdy, z Warszawy też mają prostą drogę. Poczekam na zjazd wakacyjny... Chyba, że coś w maju zrobicie! Słyszałam, że jakiś zjaździk się kroi. Byle nie w Bydgoszczy! Zróbmy coś Wrocławskiego.
EDIT:
Chociaż chwila... gdyby to nie kolidowało z kolokwium zaliczeniowym z WOKu to możnaby zrobić coś na moje urodzinki... Gdyby babcia sypnęła kasą (na co gorąco liczę), to byłoby coś! Takie urodziny w Krakowie ^^
...nie licz na to Amciu...
-
No cóż, ja ostatnio przeczytałem "Muzykę duszy" Pratchetta i muszę przyznać, że była niezła. W zasadzie była to pierwsza książka ze Świata Dysku jaką przeczytałem i nie zawiodłem, (...)Poczekaj aż dorwiesz "Morta" albo "Wiedźmikołaja". To są prawdziwe perełki! "Czarodzicielstwo" też jest bardzo ciekawe, a jeden akapit mam nawet wydrukowany i powieszony nad łóżkiem (ktoś kojarzy 'puk, puk' 'odejdź!'?).
Nie polecam za to "Bogowie, honor, Ankh- Morphork", zawiodłam się na tej części. Co prawda, muszę to przyznać, naprawdę ciekawie rozwinięte są niektóre wątki. Mimo to brak mi takich typowo Pratchettowskich dopisków i dialogów. No, ale nigdy specjalnie nie kochałam książek z Marchewą... Nie mam nic do niego, dobrze się sprawuje, ale Nianię Ogg darzę większą sympatią. Oczywiście, nikt nie pobije Śmierci (co dziwnym nie jest).
-
Cześć ludziki, co u was słychać. Nie odpowiadajcie i tak nie przeczytam, bo neta nie mam nadal w domu, a teraz siedze na technologii informacyjnej (to tylko mądrze brzmi). Miło znów wpaść na forum i zobaczyć tyle nowych ksywek. No... przynajmniej to pierwsze. Przy tym drugim zaczynam się gubić ;P
Nie wiem o czym wcześniej tam mówiliście, bodajże coś o kalectwie, chorobach, zarazie i wojnie... zawsze byliście tacy pozytywni

Co to stylu, podoba mi się ten temat ^^ Ostatnio zmieniłam swój styl, ale go nie zobaczycie, bo nie jedziecie na zjazd. Tyle tylko, że zrezygnowałam z czerni na rzecz zieleni, brązów i fioletów. Czuję się lepiej, bo schudłam 14 kilo od poprzedniego zjazdu (tego w kwietniu). Kto mnie widział ten wie, jak wyglądam (Ketsu mnie widział
).To tyle chwalenia się... teraz co u mnie, może część chce wiedzieć. Jestem na filologii polskiej w Gorzowie. Nie wiem co tu robię, ale imprezy są fajne. Ze względu na to, że nie ma zjazdu pójdę dzisiaj do pubu w celach wiadomych- pogadać ze znajomymi
Ostatnio za często gdzieś chodzę jak na moje standardy, ale nie jest źle. Ostatnio byłam na koncercie Happysad ^^^^ Ja chcę jeszcze. Było obłędnie. Mam plakat z autografami, zdjęcie z wokalistą i dużo zdjęć zespołu ^^ No i co się naskakałam to moje. Jeszcze dzisiaj boli mnie lewa łopatka po tym jhak od kogoś oberwałam przy kawałku "Psychologa!!!". Kończę już, bo zaraz koniec ćwiczeń. Postaram się wpaść w weekend, mam nadzieję, że forum będzie działać...
Buziaczki :*
-
Siedzę właśnie na technologii informacyjnej i nudzę się. To jest straszne co tu się dzieje. Każą nam robić tabulatory w Wordzie. Czuję się jak matoł. Ja rozumiem, że jestem na filologii polskiej, tutaj czytamy tylko książki, a kompy powinny być dla nas narzędziem pracy (szatana?). Tylko, że kolega na administracji publicznej ma to samo... Znajomy na informatyce też! W czasach kiedy komp jest podstawowym narzędziem pracy i nauki oni na sprawdzianie każą mi zrobić folder, zmienić jego nazwę i skopiować do niego pliki. Mówią, że to robota na 8 minut... W zasadzie te 7 minut oglądania przypinek nie było takie nudne ;P
Wiem, że to co napisałam wogóle się nie klei, ale jak mam tutaj przychodzić i zmieniać wielkości i kroje czcionek to szlag mnie trafia.
No to buziaczki :*
-
Aha, zjazd 11-13 listopada nie odbędzie się z powodu braku chętnych.
Sorry for the inconvenience.Poświęcę się, pojadę do tego twojego zasranego Jaworzna i tak Ci tyłek skopię, że się $%^%$^% nie pozbierasz. Ja jak durna kasę oszczędzam, nie chodzę na imprezy, a Ty mi mówisz, że nie ma zjazdu?! Po%^ cię do reszty? I czemu nikt mi o tym nie napisał?! No?
*jeszcze raz ogląda jakie to pełne wersje da CDA*
Macie szczęście, że Kozacy będą w CDA, inaczej byłoby z Wami krucho... znaczy się z tymi, którzy nie jadą
To wszystko przez Was... grr... -
Ja wiem, że jest środek wakacji, ale chciałem zapytać jak Wam, maturzyści poszło dostanie się na studia?? Bo moja siostrzyczka jest (delikatnie mówiąc) troszkę podłamana tym, że do dwóch uczelni się nie dostała z dość dobrymi wynikami... A jak to wygląda u Was??No ja jeszcze nie wiem... W poniedziałek miałam egzaminy wstępne na psychologię na UAMie w Poznaniu. Wyniki dopiero 3 sierpnia :shock: W Szczecinie zapewne już są wyniki, składałam tam na socjologię, ale Szczecin mi się nie podoba. Straszny bałagan tam mają

Wyników nie miałam świetnych, ale nie były też złe i beznadziejne. Liczę strasznie na ten Poznań. Jeśli tam się nie dostanę to zrobię psychologię w Wyższej Szkole Zawodowej w Gorzowie. Ew. pojdę do niepaństwowej Wyższej Szkoły Bankowości na socjologię, też w Gorzowie chociaż absolutnie mi się to nie uśmiecha, bo mam powyżej uszu tego miasta :evil:
Co do rozmów o wakacjach- apele o to żeby rozmawać tylko o nich są trochę śmieszne dla mnie. Wy jesteście jeszcze w gimanzjach i liceach (i podstawówkach...), ale są ludzie, którzy się strasują rekrutacją na studia, np.: ja
Więc rodacy do pracy i trzymajcie kciuki za starszych forumowiczów... Czuję się jak dinozaur, ale co w takim razie ma powiedzieć taki DION... Szkieletor? XD -
Osobiście proponowałbym przesunąć zlot nieco. Tak, aby się rozpoczął kilka dni wcześniej - zwłaszcza że w ostatnim tygodniu sierpnia ma być jeszcze Cieszyn - wieksza rozpietość między nimi pozwoli zgromadzić trochę gotówki
Kiedy kończy się Woodstock? Można by wtedy zrobić zlot dzień po jego zakończeniu albo też jeszcze przed nim.Zjazd nie może rozpocząć się kilka dni wcześniej! Woodsatock kończy się 7.08 w godzinach rannych (koło 4). Czyli 7.08 cały obóz ludzi-ktorzy-rozbijaja-sie-z-Amą będzie się dopiero zbierał. Można zjazd rozpocząć 8.08 jeśli wszyscy tak bardzo chcą, ale zaznaczam, że pociagi będą zapchane i wzięłam to pod uwagę proponując 10.08. Lepiej posiedzieć te dwa dni dłużej na poligonie niż nie dostać się do pociągu.
Chyba, że zjazd zrobić przed Woodstokiem, co nie jest takim głupim pomysłem. Powiedzmy 30.07- 02.08... Potem, Ci, ktorzy jada na Woodstock zabierają się ze mną i jedziemy bezpośrenio na poligon, żeby zająć jakieś porządne miejsce (nie tak jak w zeszłym roku na wzniesieniu -_-).
Zresztą, decydujcie jak chcecie... i tak nie wiem, czy na zjazd trafię, z kasą ostatnio coraz gorzej, a jak będę miała pracę to będę musiała dbać żeby jej nie stracić.
-
Właśnie dzwoniłam do Browara, są już z Marbem na miejscu. Pokój jest 12 osobowy, tak jak było powiedziane. A teraz fajna niespodzianka- łóżka są dwupiętrowe ^^^ Pierwsza noc kosztuje 15 złotych, każda następna 10 złotych. -
Power/gothic metal. Słabe strasznie, ale jeśli jeszcze nie słyszałeś tego typu muzyki, to może ci się spodobać.Mam ptanie: Within temptation to jaki gatunek muzyki?Och Ty... nie wiem jak można tak mówić

Mi się Within Temptation bardzo podoba. Myślę, że muzyki nie da się opisać gatunkiem, trzeba posłuchać. Polecam płytę "Mother Earth" oraz "Enter". Chociaż na najnowszej "Silent Force też jest kilka fajnych kawałków. Chociażby "See who I am" czy "Aquarius" oraz "Pale".
Możesz zaglądnąć tutaj:
http://www.within-temptation.com/ <- strona oficjalna
http://www.sing365.com/music/lyric.nsf/Wit...8256C9C0015EFCB <- texty piosenek
Aha, nie mam zamiaru z nikim rozpoczynać jakiegokolwiek sporu, a tym bardziej bronić zajadle tego, że WT jest dobre. Ja ten zespół lubię i jeśli ktoś nie słuchał niech posłucha kilku płyt, a dopiero potem mówi co sądzi.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
- Strona 2 z 17


Forumowicze naruszający regulamin
w Tematy archiwalne
Napisano · Raportuj odpowiedź
Delikatne ostrzeżenie dla:
kijek_z_am
Shadow4563
Matius
Za zrobienie totalnego syfu, który właśnie usunęłam, w temacie o Harrym Potterze. Może bym to przebolała, ale jestem po 16 godzinach pracy i nie mam zamiaru bawić się z nikim.
Wybrane posty:
Jeden z w/w panów ma w podpisie słowa Alberta Einsteina:
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wrzechświat i ludzka głupota.
W imieniu wszystkich forumowiczów dziękuję wam za wspaniały przykład tego drugiego