-
Zawartość
520 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Amadrienia
-
Tylko czekam, bo zapowiada sie bardzo dobrze. Juz nie moge sie doczekac az sobie przejade jakiegos motocykliste :twisted: Wohoo! Ale bedzie jazda!
-
Hmm... kto wie, moze wlasnie ta ostroznosc uratowala cie przed psychoza i pobycie w zakladzie zamknietym
-
Hehe, spróbój delektować się "Instrukcją" albo "Okładkami na CD" :lol: Ale co zrobić jak to delektowanie wciąga i nie możesz przestać...aż w końcu wszystkie strony zostaną już przeczytane.... Tego typu delektowanie sie (instrukcje i okladki) jakos specjalnie mnie nie wciaga. Instrukcje uwazam za zlo konieczne, ktore kiedys moze sie przydac (cos jak szkola ) Troche to dziwne, ze CDA porownujesz do takiej instrukcji... A co do tego pytania: czekam na nastepny numer, bo raczej nie mam innego wyboru...
-
Ale to wlasnie chodzi o to zeby cos glupiego napisac! (ja odpadam ) No bo z takiego madrego to raczej nikt sie nie posmieje... Nie sugeruje, ze cale AR powinno byc smieszne, ale spoleczenstwo madrzeje jesli nawet Ludzie i ludziska nie jest juz takie smieszne. Dalej nie moge zapomniec goscia, ktory podkrecil dziadka... A tak przy okazji: ludzie mowia, ze dwie strony Na Luzie to stanowczo za malo. Nikt nie zauwazyl, ze AR to po jakby kontynuacja w/w dzialu?
-
W zasadzie to bardzo dobrze powiedziane... Ja mimo to wole sie CDA delektowac. Nigdy nie czytam od deski do deski. Zaczynam od AR Ludzie i ludziska, to jest przeboj chociaz ludzie ostatnio madrzeja... A potem to juz zalezy od mojego humoru w danej chwili. Mimo to staram sie tak rozplanowac czytanie aby na nowy numer czekac najwyzej poltora tygodnia.
-
Moze nie tak radykalnie. Nie fajniej by bylo gdyby co miesiac czytlnicy mieli wybor miedzy DVD, a CD? Bez zmiany liczby stron, ale ci, ktorzy maja DVD nie musieliby meczyc sie z tyloma CDkami, wszystko w jednym miejscu. Sama nie mam czytnika DVD wiec Twoj pomysl niezbyt mi sie podoba...
-
Zaraz, zaraz... Ja mowilam o grach z CDA (to odnosnie slow "mam gierki i mam co czytac"). Tez nie mam w domu wieeelu gier, moze jak brat cos kupi to zagram, ale nie jest tego duzo, bo on same orginaly kupuje (i bardzo dobrze...) Nie czytam tez kazdego numeru Chip, czy innych czasopism, bo nie zawsze sie kasa uzbiera :cry: No, ale jeszcze raz powtarzam, sa biblioteki i rozne magi w necie (i na CD-Cover oczywiscie) Teraz o czyms innym: Dziekujmy niebiosom (czy skad ich tam przyslalo) za Smugglera i Mr. Jedi. Czytaliscie moze dzial z listami w KS Gry? Luuudzie, to bylo straszne. Najgorszy horror, Silent Hill to przy tym "Puchate Misie" Rozumiem, ze musi byc grzecznie, ale potem taki czlowiek, ktorego prowadzi sie za raczke nie poradzi sobie jak w/w czsopismo upadnie. Takze dziekujmy, ze mamy Action Redaction i mozemy nauczyc sie samodzielnosci Ciekawe, czy ktos wie o co mi chodzi...
-
Jak bedzie wiecej stron, a mniej CD to ludzie powiedza: Dlaczego nikt nie pomyslal aby dac wiecej CD, a mniej stron? Jak dla mnie jest OK, mam gierki i mam co czytac. Jesli komus za malo czytania, to zawsze moze isc do biblioteki lub kupic inne czasopismo (np.: Chip).
-
Zapewne, slyszalam opinie kolegow i musze powiedziec, ze duzo nie roznyly sie od tych opinii najbardziej pozytywnych. Bal sie nawet ten, ktorego w normalnych i tych nienormalnych warunkach nie da sie poprostu przestaszyc. Czyzby swiat dzielil sie na normalnosc, nienormalnosc i Silent Hill? Zobacze, jak sobie sprawie lepszy komputer i leki antydepresyjne...
-
Kody w zadnym wypadku nie powinny byc ruszane. Po co wertowac caly magazyn jesli mozna otworzyc na ostatniej stronie, wpisac kod i zrobic to co robi secha, czyli (cytuje) totalną rozpierduchę. W zasadzie to wszystko jest OK, inaczej nie podkradalabym CDA bratu i czytala w ukryciu Do AR nie moge sie czepiac, bo to wina ludzi, a nie redaktorow, ze nie ma ciekawych listow... Nie dawajcie na okladkach potworow ani innych zombie (dinozaurow tez...), bo rodzice nie chca swoim 13, a nawet 15 letnim pociechom kupowac CDA. Uwiezcie, wiem cos o tym. Raz tatus powiedzial, ze nie kupi synkowi "tej gazetki", bo na okladce jest "brzydki potwor" (mowa o nr 11/02) Moze by tak jakis plakat redakcji, albo gumowego kurczaka? Jak juz o tym mowimy to kurczaki i Alfred maja pozdrowienia od moich Zurawi zza okna :lol:

