-
Zawartość
520 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez Amadrienia
-
-
-
drut resto/feral - nie do pokonania, jeden sie healuje bez konca, drugi zabija po paru shapeshiftach - mage killerBwuhahaha!
Fakt, druid resto ze swoimi HoTami jest nie do pokonania, póki mu mana nie zejdzie. Ja osobiście nienawidzę dueli, a jak już chodzę na bitwy to trzymam się z dala od Hordy. Tak wogóle to wolę rajdowanie...
Resto drutem trzeba umiec grac, poslugujesz sie glownie lifebloomami, reju i emergency regro i tank nie ma prawa ci padnac jesli nei jest papierem - direct heal praktycznie na poziomie +1200 heala w Kara i heroikach juz ci sie nie przydaje, nie slyszalem tez martudzenia na moj temat w zadnym inscie kiedy healowalem.Ja tam jestem wdzieczna, że mam Healing Touch i Natre Swiftness pomimo +1550 heala, bo są momenty, że nawet jak tank nie jest z papieru to trzeba mu tego Healing Touch. Nawet w Kara, bo zdarzało się, że priest padł i trzeba było ratować sytuacją na battle reza nie było czasu. Druidzi resto rządzą
Nie to, co jacyś hunterzy ;P Chociaż założyłam sobie ostatnio rogala belfa i już teraz wiem dlaczego brali mnie na trzy strzały...
-
Hej!
Na Draenor EU jest duża Polska gildia Husaria, po stronie Alliance. Sama należę do socjalnej Dark Moon Kingdom po stronie niebieskich i jej odpowiednika po stronie Hordy.
Strona Hordyjska dopiero się rozwija, ale na DMK mamy Kara na farmie i w bólach zaczynamy ZA.
Zapraszam
Amadrienia, 70lvl Night Elf Druid

-
Dziekuję za zaproszenie. Nie pojawię się, bo pracuję i wolne mam dopiero od 13.08
Napisał dzisiaj do mnie Feo, ze szpitala. W poniedziałek ma operację nogi i prosił, żeby wszystkim przekazać, że raczej nie pojawi się na zjeździe. Miłej zabawy 
PS. Czy mimo wszystko koszulkę będzie można nabyć? Proszę ^^^
-
W tvn turbo chodzi programik Dziura. Facio jeździ sobie po Polsce i pokazuje drogi w remontach i tym podobne sprawy . No niby program treściowo strawny ale co do prezentacji tej treści to już miernota. Ten prowadzący jest beznadziejny.(...)Popieram i wcale się z tego nie cieszę. Pomysł na program jest całkiem niezły, ba! Może rzeczywiście, jak ten pan powtarza z uporem, drogówka ogląda "Dziurę" i coś tam naprawia. Powracając do prowadzącego- sili się ten pan strasznie io próbuje być śmieszny, kiedy już coś świta i widz ma nadzieję na żarcik wychodzi sucharek...
Tacy ludzie udowadniają, ze jednak trzeba mieć "to coś" przed kamerą. Bardzo fajnie, że pan potrafi załatwić gruntowną przebudowę Krakowskiego Przedmieścia (swoją drogą strasznie to wygląda), ale do prowadzenia programu powinien sobie kogoś zatrudnić... Byle nie Agatę Młynarską, bo tylko ona jest IMO gorsza od niego.
Co do upolitycznienie Telewizji Publicznej- szum wokół tego był zawsze i zawsze będzie. Stacje komercyjne też nie są święte swoją drogą. Inteligentny odbiorca potrafi zauważyć manipulacje i wybrać z ciągu informacji to co najważniejsze, a potem to odpowiednio zinterpretować.
Pytanie do Was- jakie dzienniki lokalne wychodzą w Waszych miastach i miasteczkach? Jeśli ktoś będzie miał czas i ochotę może napisać do mnie na GG, z chęcią dowiem się czegoś na ten temat. Chyba, że są jeszcze chętni do rozmowy na ten temat, wtedy bez żadnych problemów możemy rozmawiać tutaj. Dzięki

-
Ej no, dziewczyny! Czy Wy chcecie mnie znowu zostawić samą, Bydgoszcz bis, czy co? Nie ma takiej możliwości żeby żadna nie przyjechała. Gosia zawsze wszystkich straszy, a potem wszystko jest dobrze. Niziołka tez musi być, jak będzie wyglądać sesja bez Niziołki? Proszę mi tu nie wprowadzać zamętu, ja wierzę, że wszystko się ułoży i będziecie na zjeździe :*
Czy WSZYSTKIE dziewczyny mają nam się zamiar wykruszyć? Brakuje tylko tego, żeby jeszcze Amcia wpadła i powiedziała, że może mieć z tym kłopoty... Na szczęście nie :Razz:Stęskniłeś się, co?
Ja się nie wykruszę. Wiadomo, wypadki chodzą po ludziach, ale jak do tej pory nie przewiduję problemów. Tak szybko mnie się nie pozbędziecie, na ten zjazd zbieram już od pół roku! Po pierwsze primo, moje siostrzyczki, córeczki i Maleństwa - nie zapomniałem o was, po prostu jesteście poza wszelkimi kategoriami
Pff... słodziaku. Przynaj się, zapomniałeś
Po drugie primo, na zjeździe jednak będę na 99,666%. Sprawa rozchodziła się po prostu o to że mógłbym nie dostać na czas wypłaty, a to już taki wiek, że na rodziców to raczej nie ma co liczyć ;]Co prawda to prawda, ja sobie teraz zwichnęłam budżet wyjazdem do faceta i będę musiała pożyczać od ojca. Ech... dobrze, że chociaż procentów nie nalicza. Samodzielność jest fajna, szkoda tylko, że ograniczona. No i widzę, że nie jestem jeszcze w najgorszej sytuacji, w końcu mógłby mi nie pożyczać...
-
No to widze ze i tak bedziecie wczesniej niz inni..albo inaczej..to my bedziemy pozniej niz wszyscy
Bo zawiatamy dopiero kolo 14 jak dobrze pamietam, no ale coz droga daleka xDHehe... mów za Was! Jeśli koleżanka wycofa się ze zjazdu i nie będę z nią jechała na stopa to ja z Ketsem będę już o 10:00 we Wrocku. Tym samym spełnią się moje marzenia o tym, żeby trafić na pierwsze wyjście do Żabki, a nie tak jak zawsze drugie lub trzecie
Anyway, nie wiem kogo to (poza Cardim, DIONem i może Feanorem) obchodzi, ale najprawdopodobniej pojawię się na zjeździe tylko w dniach 1-3 sierpnia. 4 sierpnia chyba wybędę, bo jadę z Wrocka w Bory Tucholskie, jak w zeszłym roku zresztą.Myślę, że obchodzi to też innych. Szkoda, że na tak krótko, ale będzie dobrze jeśli wogóle się pojawisz.
Swoją drogą znów się zaczyna wykruszanie, ciekawa jestem kto jeszcze ze stałych zjazdowiczów odleci...
Kwestia palenia i syfienia:
Wara od mojego pokoju! Integrujemy się z nowymi w ich pokojach

-
Tak wogóle, komu będzie się chciało wyskoczyć w miasto?
Bo musze buty sobie kupić xDNa miasto i tak wyskoczymy, będzie można zajść do Galerii Dominikańskiej, może jeszcze załapię się na wyprzedaże xD
Feo- jak tylko Yennefer się dzisiaj zjawi i okaże się chętna na zjazd to myślę, że nikt nie będzie protestował. W kończu chłopcy, pomyślcie, ile wy tam macie dziewczyn, które mogą się o Was troszczyć i panować nad chaosem, który tworzycie samym byciem.
Aha! To już ostatnia chwila żeby to napisać. Dzisiaj o 18:30 na stacji metra Wilanowska (na peronie) spotykam się z Shadowcat, idziemy na koncert do Królikarni. Jeśli jeszcze jakiś ludzik z Warszawy jest chętny to zapraszam, zgłaszajcie się do mnie na GG do godziny 15:00. Jeśli nie zdążycie napisać to poznacie mnie po fajnym facecie w kapeluszu kanadyjskiej konnej

-
Ja będę pierwszego, jeśli będę jechać z koleżanką to nie wiem dokładnie o której, bo jedziemy na stopa. Jeśli pociągiem to będę już o 10:00, bo wskoczę sobie w bezpośredni pośpiech
Już nie mogę się doczekać kochani ;*
-
A ja chętnie zjadłbym sobie jakieś owoce morza, jakieś krewetki, ostrygi, czy coś jeszcze. Jestem po prostu ciekaw, jak to smakuje. A hamburgery, albo hot dogi domowej roboty już mi się znudziły. Trzeba będzie obmyślić coś nowego, ciekawego.Zdziwicie się, ale dopiero kilka dni temu jadłem pierwszy w moim życiu kebab w pieczywie. Smakował mi.

Kebab jest najlepszy z sosem czosnkowym! Szkoda, że zamknęli knajpkę w Gorzowie, gdzie mieli wyśmienity sos czosnkowy. Heh...
Co do owoców morza, uważaj z krewetkami, mi to kompletnie nie podchodzi. Mają taki mdły smak, ale zaraz pewnie ktoś powie, że się nie znam. Polecam za to paluszki krabowe a'la schabowy! Jeden z klientów, kucharz mi polecił, kiedy kupował u nas ostatnie paczki. No i okazały się smaczne! Do tego zawsze możesz spróbować chipsów krewetkowych. Niby krewetkowe, ale dobre. Raczej jako przekąska, albo dodatek do dania głównego.
Jeśli znudziły Ci się hamburgery i hot-dogi, to może czas udać się na daleki wschód. Spróbuj sam zrobić sajgonki! W Tesco na pewno, ale i w innych sklepach, możesz dostać papier ryżowy (10 małych, okrągłych "kartek" to wydatek ok. 2,50 zł). Do tego kupujesz najtańszą mieszankę chińską (w Pierdonce za jakieś 4 zł, Hortex kosztuje niecałe 6 złotych) i sos sojowy. Najlepiej Tao-tao, jest najbardziej wydajny i wcale niedrogi (max. 5 zł). Oczywiście do tego wszystkiego potrzebujesz sosu słodko- kwaśnego (albo chińskiego). Tutaj masz ogrmony wybór! Ostatnio próbowałam Łowicz i jest całkiem dobry. Najtaniej wychodzi sos Dawtony, ale nie jest za ciekawy.
Jak to zrobić? W zasadzie na opakowaniu masz instrukcję, ale krótko mogę napisać. Na patelnię wrzucasz warzywa, podgrzewasz, do smaku możesz dodać czosnku granulowanego, chyba, że chce Ci się paprać w świeżym. Do tego dodajesz jakąś łyżkę stołową sosu sojowego na 40 dkg warzyw. Papier ryżowy moczysz z obu stron, ale nie pod bierzącą wodą, najlepiej jak skombinujesz taki pędzelek do lukrowania ciasta. Teraz na ten zmoczony papier ryżowy wrzucasz warzywka. Tak, żeby jeszcze zawinąć wg instrukcji. Sajgonki najlepiej podsmażać jak frytki, ale krócej (do zazłocenia). W garneczku podgrzewasz sos słodko-kwaśny, do tego możesz ugotować ryż i smacznego! W knajpce chińskiej do takiego zestawu zawsze sobie zamawiam chipsy krewetkowe.
-
No, no... ciekawe jak tam dzisiaj Wam poszło? Ja tam zazdroszczę gimnazjalistom, żebym teraz sama mogła się cofnąć w czasie, to poszłabym całkiem inną drogą. A tak? Sesja za pasem, trzy tomy "Historii filozofii" to dopiero początek. Jeszcze dwie prace do napisania, całe, szczegółowo omówione 100 lat z historii... No, wesoło się zapowiada, a do tego praktyki. No i do pracy trzeba chodzić, bo rodzice kasy nie dadzą. Jak ja bym chciała wrócić do gimnazjum! Nawet żeby potem jeszcze raz przeżyć maturę. Heh... matura! Fajna rzecz
Trzymam kciuki za maturzystów!
-
Tvangeste( czy jakoś tak), i coś tam jeszcze
.Tak, tak... Tvangeste, tak to leci. Znaczy się, tak to się pisze, a brzmi (tudzież: leci) naprawdę ciekawie. Kupiłam ich płytkę "Firestorm" w ciemno (już dosyć dawno) i opłacało się! Dawno nie słuchałam, przynam. Znajomy pożyczył płytkę i jakoś nie chce oddać, za to ja niekiedy mogę usłyszeć kawałki, kiedy puszcza w samochodzie.
Ktoś tu wspomniał o Blind Guardian. Heh... ja znów odświeżam sobie "Nightfall in Middle-Earth". Tak serio to po części katuję też brata. On jest jakiś oporny, uważa, że mają durne texty i takie epicko- pedalskie brzmienie. Maruder...
-
(...)Mam paskudne samopoczucie straciłem chęć do wszystkiego
(...) Jak na jesienną deprechę to trochę za wcześnie , niedługo maj i egzaminy
Potem wakacje i harówka cały dzień :|Następny, co Wy tak wszyscy ostatnio marudzicie? Brat całą niedzielę za mną łaził i marudził, że pogoda nie taka, że nie mamy MTV Polska w pakiecie i, co najlepsze, że Polacy cały czas marudzą, a on nie może tego pojąć. Miło, miło... Widzę, że to jakiś taki boom na marudzenie. Może po tych świętach, rozleniwiło się społeczeństwo, ha? Ja znam tylko jedno lekarstwo na stan, kiedy człowiekowi się wszystkiego odechciewa- praca! Och, no tak! Zbiczujcie publicznie, w końcu co za pajac pracuje i jeszcze do tego namawia... Mimo to, ja po świętach dziękowałam za to, że mogłam iść do pracy.
Młodzieży, proszę mi tu nie udowadniać, że Wy nie macie jak. Nauka to też praca, grunt żeby coś robić, a nie siedzieć przed kompem i marudzić, że dla mnie to już niczego nie ma, nic mi się nie chce, pfff....
Sama Wielkanoc nie przebiegła zbyt fajnie. Mama wyjechała do Włoch już prawie trzy miesiące temu (jak ten czas szybko leci 0_0), więc święta spędzałam z bratem, ojcem i wredną babcią. Nikt na mnie nie krzyczał, że pokoik nie jest do końca wysprzątany, nikt mnie nie zwalał z łóżka, bo jeszcze tyle do zrobienia... Bez mamy to nie to samo
Nigdy nie traktowałam świąt w jakimś katolickim wymiarze, ale jednk czas ten miał swój klimat. Zawsze można było chociaż te dwa dni posiedzieć i poprzebywać z rodziną. Teraz wolałam do końca siedzieć w pracy, w zasadzie to w sobotę przepracowałam od 6:00- 17:00. Do tego ostatnio mam strasznie realistyczne sny. Potrafię się budzić i zastanawiać, czy to się na pewno stało. Zastanawiać to nic, gorzej jak, nawiązując do snu, zaczynam rozmawiać z innymi, a oni nie wiedzą o co chodzi x_x'' Tak jakby wszystkie przeżycia zgromadzone gdzieś w mózgu postanowiły się uwolnić. Straszne...
-
Cosik się ekipa wytraca...Dokładnie, ten zjazd nie wypali. Ja nie jadę, bo nie widzę tam zbyt wielu, z którymi chciałabym się zobaczyć. Chim nie jedzie, Szczypa nie jedzie, Feo ma maturę i musi się uczyć (prawda, Feo?
), Cardi uczy się, bo chce... [beeep] na takie coś, prawda jest taka, że w tym roku majówka w większym gronie nie wypali, ot co! Może jakiś mały zjeździk w Poznaniu na jeden dzień, to bardziej realne. Za to szykujcie kasę na wakacje i niech mi tylko któraś nie przyjedzie :twisted: Zresztą, muszę kupić książki...
-
(...) Tak dla pamięci po prostu.No wiesz... to strasznie miłe z Twojej strony i wogóle... Ale dla mnie to jest po prostu bez sensu. Po co? Odeszli, pamiętamy ich, ale przecież mogą wrócić i co? Wywalisz ich z galerii zasłużonych? Zresztą, zasłużony dla forum jest Ghost i jeszcze kilka osób, które ciągle działają. Bez obrazy, szanuję Wężycę, strasznie miła i sympatyczna osoba, ale co ona takiego przełomowego zrobiła? Jej bycie polegało na czymś więcej niż pisaniu suchych postów, dała się zapamiętać, ale żeby stawiać jej coś na kształt cyfrowego pomnika? Bez przesady! Tak samo Volt, trochę prywatą zajedzie, ale jak dla mnie nie był nikim super przełomowym. Fakt- kilka jego projektów zapamiętałam jako "świetne". Za dobre sprawowanie dostał rangę bodajże Valara i to chyba wystarczy.
Teraz w SMGlerkach możesz zagłosować na tych, których Ci brakuje i to wystarczy. Jak to mawia mój kierownik- bez przesadyzmu.
Teraz to dopiero oberwę od tych wszystkich sentymentalnych dusz, ale jak dla mnie to zaleciało taką typowo polaczkową postawą. Skojarzyło mi się ze śmiercią Jana Pawła II, po której wszyscy nagle stali sie dla siebie dobrzy i zaczęli masowo stawiać pomniki na jego cześć, a po kilku tygodniach wszyscy znów skakali sobie do gardeł. Tutaj raczej nikt sobie do gardeł nie będzie skakał, ale i tak wyglądało by to dziwnie.
Ostatni sprawa- czemu traktujesz ich tak, jakby poumierali? Że umarli dla forum- to tylko metafora. Wyobraź sobie, że oni (no część ich) nadal wpadają na zjazdy i mają się dobrze. A ty tutaj cmentarzami zarzucasz!
-
Chwała Ci, A.L., za sensowne podsumowanie! Bardzo ładny argument z tym zwiedzaniem, w końcu nie widziałam żeby zjazdowicze zwiedzali coś więcej prócz rynku, a to i tak przy okazji wypadu do Empiku, redakcji, Pizzy Hut czy na kebab

Zakwaterowanie- najbardziej sensowny będzie hotel naprzeciw dworca PKP. To był chyba dom wycieczkowy Piast, Piłsudskiego 98! Tutaj macie link: http://www.dlastudenta.pl/pasaz/?act=show_ar&id=1158
Żeby tylko udało się zarezerwować miejsca w pokojach 4 osobowych. To w zasadzie tylko 25 złotych od osoby, a nie tak jak ostatnio 32 złote. Znaczy się, wiem, że można oszczędzać
Mimo to- im szybciej się na coś konkretnego zdecydujemy tym lepiej dla nas!Dobra, ja tu tak sobie ustalam, a nadal prawie nikt nic nie powiedział.
9 dni? Och, stanowczo za dużo. Po pierwsze- nie sądzę żeby ktokolwiek miał tyle kasy, a po drugie niektórzy mogliby zacząć się nudzić i działać na nerwy. 5 dni brzmi ciekawie! Chociaż i tak większość posiedzi 3 dni.
-
Jak to? Pamiętam że Ty z Zapem razem jeździłaś autokarem, już zmieniłaś miejsce zamieszkania? ;>No jeździłam, ale to były te pierwsze zjazdy. Wtedy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy z tak wspaniałego środka transportu jak "Pociąg do Wrocka". Tzn. o pociągach wiedziałam, ale wolałam autokar. Teraz mam z Gorzowa bezpośrednie połączenie więc lepiej mi pojechać pociągiem, nawet jak muszę to przypłacić wstawaniem o 3 w nocy/nad ranem i 10cio kilometrową przechadzką na dworzec PKP w środku nocy/ nad ranem. Przynajmniej cały pierwszy dzień zjazdu nie zajmuje mi dojazd....
(...), tylko nie wiem jak to załatwić przy moim obecnym stanie zdrowia.Mógłbym liczyć na pomoc w razie czego (gdybym się przekręcił lub coś na ten styl ^^)?

Gdzieś Cię przerzucimy, żeby nikt nie podeptał Twoich zwłok... *marny żart -_-''*
Nie powinno być tak źle, jeśli będziesz się pilnował i nie dasz sie sprowokować nikomu do robienia różnych, niebezpiecznych (dla Ciebie) rzeczy to powinno być dobrze, nie?
-
W takim razie chyba najbardziej możliwym miejscem będzie ten Wrocław. (...)Dobrze mówisz! Myślę, że w sytuacji kiedy do zjazdu zostały jakieś 4 tygodnie warto zacząć sie zgłaszać z jakimiś propozycjami co do ewentualnego miejsca. Nie wierzę, że na zjazd chce jechać tylko kilku forumowiczów...
Jak na razie Wrocek jest takim optymalnym miejscem zlotu, większości przynajmniej pasuje. Ludzie z Katowic i okolic mają blisko, Ci z trasy Poznań- Wrocek mają co chwila pociągi, ja sama mam nawet bezpośredni pośpiech do Wrocka ^.^ Zap ma autokar, nie jest źle.
-
Jakieś pytania
?Raczej pytań nie mam, tylko taką sugestię- jedziemy do Wrocka! Bydgoszcz jest raczej niedostępna dla tych wszystkich, którzy mieszkają sobie na południu kraju. Do Bydgoszczy nie wpadnie ani Chim, ani DION (który zapowiedział, że się z Wrocka nie ruszy).
Tak serio- ja wpadnę gdziekolwiek (nawet do Krakowa!) i biorę ze sobą koleżankę. Jutro rezygnuję z mojej ukochanej poetyki i idę do pracy na rano żeby tylko przyjechać

Podoba mi się pomysł zjazdu w lesie, w pewnym sensie pasujemy do dziczy
Może ktoś jeszcze ma jakiś ośrodek niedaleko swojego miasta? Jeśli nie to chyba rzeczywiście pozostaje nam ten dwunastoosobowy pokój z widokiem na dresiarstwo Bydzi. Chyba, że Poznań. Panzej, Ty tam mieszkasz- popytaj się o jakieś schroniska! Popytaj też, czy w akademikach nie ma wolnych miejsc, w końcu to będzie weekend, studenci się porozjeżdżają... No właśnie! Czy w ten długi weekend nie będzie miejsc w domu studenta, we Wrocku? EDIT]
BDG, no miśku stanowczo za daleko
niezdążył bym wrócić na maturę 
Ha! No właśnie. Dlatego Wrocek będzie chyba najlepszy. W końcu gdzie był pierwszy zjazd? No gdzie? Rozumiem, że wielu kręci nosem, bo tam będzie oficjalny, bo Wrocek się przeje... Och, no dalej, nie bądźcie tacy marudni! Jak nie Wrocek to może chociaż te Katowice? Wtedy Feo na pewno na maturę się nie spóźni
Szukajcie jakiś schronisk i tanich hoteli na południu kraju! -
Widzę, że niektórzy tutaj marudzili jakoby ich nauczyciele byli totalnymi bucami... Przyzwyczajajcie się, to przedsmak tego co może Was spotkać na studiach. Ot! Przykład pierwszy z brzegu- kultura żywego słowa, czyli jak poprawnie recytować wiersze. Uczy nas docent, który uważa, że jeśli ktoś nie powtórzy jego interpretacji, nie zaliczy semestru. Potrafi obrazić każdego. Nie powiem, ma dobre teksty. Ot! Raz koleżanka zamiast "nikt" powiedziała "nik". On na to "Jaki nik? Do cholery! Nik to najwyższa izba kontroli!" Mimo tego ostatnio dosyć tęga i wysoka dziewczyna poszła zaliczać jakiś wiersz, szło jej raczej pod górkę, a on na koniec "Wiersz powiedziany nieadekwatnie do pani figury."
Inny stwierdził, że jeśli połowa grupy nie przyniosła kserówek z łaciny to może po prostu powinna się zająć sprzątaniem. Zaraz potem dodał, że w Szczecinie na roku usadził 25 osób na jakieś 140 i nie ma chęci ich przepuścić dalej.
Parafrazując popularne w necie powiedzonko "Szanuj nauczyciela swego, możesz mieć gorszego."
-
To wynik polaczenia patrzenia na kalawiature przy pisaniu(wiec nie czytania tego co sie pisze) i dysortografi. I niechce wspominac ksywami, ale wielu użytkownikow przez pospiech miesza litery, a czasmi bledy robi...LOL, LOL, ROTFL... setnie się uśmiałam, ale teraz koniec żartów. Na dłuższą metę to się robi niesmaczne. Ty udajesz, prawda? Jakoś nie wierzę, że można być tak "tempym" żeby nie przeczytać tego co się napisało przed wysłaniem. Mnie tam lotto Twoja dysortografia. Leń jesteś i tyle! Spytaj rodziców, czy kiedyś były papierki na takie coś. Uprzedzę ich w odpowiedzi, nie było! Wszyscy musieli się uczyć poprawnego pisania- nie było zlituj. Mogę Ci wybaczyć jeśli ta dziewiątka obok ksywki to liczba Twoich lat i IQ w jednym. Jeśli nie- czas się wziąść za siebie, nie będzie Cię przez całe życie chronił papierek. To nie jest przepustka do "nicnierobienia" i przykrywka na głupotę. Czujesz sie urażony? Ja też się czuję urażona tym jak traktujesz język polski. Radzę się poważnie zastanowić nad sobą, w życiu każdego przychodzi taka chwila refleksji, Twoja najwidoczniej przyszła teraz. Mówię całkiem serio... :evil:
(...) A potem przeczytaj to co napisales jeszcze trzy razy, bo za toba bedzie stal Chuck. A jesli nie on - to ja.Sama nie wiem co gorsze, kopniak z półobrotu czy strzały z precyzyjnie wycelowanych słów... Ja bym się bała!
-
Pan Feanor
Co myślisz|czujesz, gdy patrzysz na jego/jej avatar?: Cały shalony Feo...
Co byś mu/jej dał/dała co posiadasz?: Trochę niepoprawnego optymizmu w stosunku do rzeczy ważnych, które właśnie się walą. Nie mam go w nadmiarze, ale w przeciwieństwie do tych wszystkich tutaj oddających tylko to co mają w nadmiarze ja nie skąpię ;P
A co zabrałbyś/zabrałabyś?: Poproszę o trochę luzu.
Co Cię w nim/niej zachwyca?:
Co Cię w nim/niej śmieszy?: Jego texty o wiewiórkach mieszkających na terenie opuszczonej kopalni i wiele innych zakręconych.
Co Cię w nim/niej przeraża?: Jego nieskończona ilość stanów umysłu.
Czego mu/jej życzysz?: Trochę spokoju ducha i powodzenia we wszystkim do czego sie zabiera.
Czy jest|nie jest jazzy/trendy/sic i dlaczego?: Nie jest, bo jest rycerski, a to to nie jest jazzy, bo jazzy kojarzy mi się z różem, a rycerze nie są różowi...
-
Kijku z am, jeśli ktoś ci odpisał a ty masz zamiar napisać jedno zdanie, to bądź łaskaw edytować post wcześniej który należy do ciebie, nie będziesz wtedy statsował i śmiecił forum, i wymień te błędy w HP o których piszesz bo jeszcze żadnego cytatu ani nic konkretnego nie wymieniłeś, nie znasz nawet dokładnie treści (QUIDDITCH) wydaje mi się że jesteś po prostu ignorantem...Opowiedz nam też o tych wszystkich specach od marketingu których zatrudniała kobieta której nie stać było na opłatę czynszu...
Hmm, panie Goodman HP to raczej cykl zbyt ambitny dla ciebie, jeśli ograniczasz się do określeń takich jak BADZIEW.
Ostrzeżenie poleciało do odpowiednich ludzi. Statsowanie i wszelkie durne wojny sobie odpuśćcie, premiera blisko! Trzeba się przygotować psychicznie i fizycznie do czytania książki po nocach (to do tych, którzy nie dostali w swoje ręce wydania angielskiego).
W Gorzowie z każdej strony biją zielone plakaty z Harrym, Dumbledorem i myśloodsiewnią. Nie podoba mi się to, nie mam na razie kasy na nową część, bo pojawiło się kilka nieprzewidzianych wydatków. Brat mnie zabije, ot co! Zabójczego obrazu dopełniają wszelkie sklepy internetowe, nawet na Allegro możesz sobie zamówić nowego Harryego. Przeganiają się w tym kto da mniej, jak znajdziecie jakiś sklep gdzie będą rozdawali nowego Pottera za darmo dajcie znać.
Ja na razie znalazłam kilka ciekawych ofert:
http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/429865 <- dostawa gratis ^^
http://allegro.pl/show_item.php?item=79887435 <- 17 godzin przed zakończeniem licytacji książkę zamówił niejaki Marbeck, czyżby to był nasz forumowy Marb?
http://allegro.pl/show_item.php?item=81513785 <- parodia Pottera, o której ktoś tutaj niedawno wspominał. Dla antyfanów, fanów i innych.
-
Im bliżej premiery tłumaczenia nowego Pottera tym większe zamieszanie nam się robi w temacie o małym czarodzieju. Jak zawsze, klasycznie dwa obozy obrońców co to z drewnianą tarczą biegną na smoka i smoków, których wspaniałe ataki ogniem to iluzja wywołana przez żarówkę Osram w odpowiednim kolorze. Mimo tego wszyscy dzielnie wojują dzięki Panu Dobremu, czyli...
Mr. Goodman
Pana tego upominam, że w temacie o Harrym Potterze rozmawiamy o Harrym Potterze. Jeśli cała Twoja wiedza na temat serii ogranicza się do stwierdzenia "BADZIEW" to nie powtarzaj się. My zrozumieliśmy już za pierwszym razem. Szkoda tylko, że przez Twoje wywody (dobra, to były raczej krótkie wypowiedzi- jak zwał, tak zwał...) upomnienie, następne, dostaje:
kijek_z_am
Za statsowanie mój drogi! Cardi grzecznie upomniał żeby nie statsować, a Tobie widocznie cyferka pod avatarkiem nie odpowiada. Dzisiaj mam dobry humor więc całkiem gratis dodam Ci drugą jedyneczkę i będzie dwójeczka



Zjazdy II
w O nas
Napisano · Raportuj odpowiedź
To ja się z Wami wykąpię i będzie wypadało, o!
Jeśli tylko dostanę potwierdzenie z terminem to składam w firmie podanie o urlop i chociaż na kilka dni chcę się zjawić 