Skocz do zawartości

Robin92

Forumowicze
  • Zawartość

    29
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wpisy blogu napisane przez Robin92

  1. Robin92
    W moje ręce wpadła genialna gra stworzona przez, nieistniejące już, studio Troika Games. Ludzie, którzy tam pracowali, maczali wcześniej palce w jednym z erpegów wszechczasów Falloutcie 2. O jakiej grze mowa? O Arcanum: Of Steamwork & Magick Obscura.
    Grę dorwałem na GOGu.com za darmo (program lojalnościowy CDProjektu) i jestem nią zafascynowany. Świat gry, czyli tytułowe Arcanum, osadzony jest w steampunkowych realiach, dodatkowo występuje tu magia. Ukazana tu rewolucja przemysłowa zmieniła świat i te dwie wielkie rzeczy /magia i technologia/ wyniszczają się wzajemnie. Gra oferuje naprawdę świetną fabułę, nieziemski klimat i sprawia, że nie można się od niej oderwać (niestety... ).
    Tak swoją drogą to zastanawiam się jak to się stało, że dzisiejsze gry prowadzą gracza za rączkę (pójdź za czerwoną strzałką na kompasie) czy dokładnie wyjaśniają co teraz wykonać. Kiedyś to gracz musiał sam wykombinować sposób przejścia danego zadania. Zastanawia mnie też brak zagadek logicznych, które byłe integralną częścią gier RPG (przywołam choćby Twierdze Strażnika, Labirynt Pani Mroku czy Wieża Durlaga). Bioware podjął próbę przywrócenia tych elementów do gier (zagadka niedźwiedzia w Pustce, zagadki przy Prochach Andrasty i układanie mostu) i był to dla mnie olbrzymi sukces. Niestety coś musiało być nie tak skoro Dragon Age 2 pójdzie w stronę Mass Effecta, a nie poprzednika, ehh...
    Wracam do matmy, a potem Arcanuuuuum!
  2. Robin92
    W tym roku grałem w 25 gier, co daje średnią ilość dwóch gier na miesiąć. Co ciekawe, większość gier nie została wydana w tym roku.
    Jeśli chodzi o najlepsze gry tego roku, to zdecydowanie Battlefield: Bad Company 2 za niesamowity multiplayer, który jest praktycznie jedyny w swoim rodzaju. Niestety gra nie jest pozbawiona błędów, ale kolejne patche sukcesywnie ją poprawiają. Równie dobrą grą co BBC2 jest Red Dead Redemption, które oferuje najlepszy single-player na jaki kiedykolwiek miałem okazję się natknąć. Gra świetnie oddaje klimat Dzikiego Zachodu i posiada najbardziej żywy świat spośród wszystkich gier. Warta jest każdej wydanej na nią złotówki. Dodatkowo oferuje ciekawe tryby dla wielu graczy.
    Kolejną grą, która totalnie mnie wciągnęła i zafascynowała był Mass Effect 2. Dzieło Bioware okazało się tak dobre, że przeszedłem je w dwa dni. Niby nic dziwnego przy długości obecnych gier, ale warto odnotować, że na gra twierdzi, że spędziłem przy niej ponad 28h (w dwa dni!). Nie mogłem się od niej oderwać.
    Najgorszą grą w jaką miałem nieprzyjemność zagrać było Ridge
    Racer 7, które otrzymałem razem z moim PlayStation 3. Do tej pory nie mogę zrozumieć jak taka gra mogła reklamować PlayStation. Zero przyjemności z jazdy i gry. Grafika też nie zachwyca, zwykłe [beeep] porównywalne do najsłabszych produkcji City Interactive...
    W 2010 roku najbardziej zaskoczyło mnie King's Bounty: The Legend. Gra okazała się bardzo dobra i wciągnęła mnie na wiele godzin. Szkoda, że nie posiada trybu multiplayer, bo stała by się prawdziwym czasopożeraczem.
    W tym roku stałem się posiadaczem dużej ilości gier i nie byłem w stanie zagrać w nie wszystkie (głównie ze względu na Bad Company 2), przez co utworzyła się swoista kolejka gier czekających na ogranie. Na początku zamierzam zabrać się za Alpha Protocol, a potem się zobaczy.
    Jeśli chodzi o rok 2011 to czekam właściwie na 3 gry: Wiedźmin 2: Zabójcy Królów, Mass Effect 3 i Battefield 3. Po skończeniu Dragon Age: Orgins w grudniu 2009 czekałem też na sequel, ale po tegorocznych doniesieniach o decyzjach Bioware odnośnie kontynuacji zrezygnowałem z zakupu Dragon Age II w cenie większęj niż 30zł.
    Kończąc chciałbym życzyć Wam wszystkim by rok 2011 był 77 razy lepszy od bieżącego i byśmy niezawiedli się na tytułach, na które niecierpliwie czekamy.
    Szczęśliwego Nowego Roku!
    PS. Zapraszam na moją stronę internetową: rob1n92.pl
  3. Robin92
    Ostatni wpis na moim blogu miał miejsce ponad miesiąc temu. To zaniedbanie związane jest z wieloma drobnymi sprawami jak i paroma większymi (próbne matury, CAE). Jako, że mamy już grudzień i już za ok. 3 tygodnie czekają nas święta (WOLNEEEEE!) zacząłem planować swoje wydatki na ten miesiąc. W planach mam oczywiście prezenty dla najbliższych, ale jak chyba każdy użytkownik Steama, który nie boi się dystrybucji elektronicznej, muszę odłożyć trochę pieniędzy na bożonarodzeniową wyprzedaż.
    W zeszłym roku udało mi się ustrzelić takie perełki jak Torchlight (~4 euro) czy Grand Theft Auto IV (~7,5 euro). W tym roku będę polował na dwie gry, na których chcicę mam od paru tygodni.
    Pierwsza z nich to szpiegowska gra RPG od Obsidianu, Alpha Protocol. Gra zebrała dosyć kiepskie noty (średnia na metacritic.com to 63%-72% zależnie od wersji) i moim zdaniem nie jest warta ceny jaką wołają sobie za nią polskie sklepy. Z 5-7 euro na Steamie będzie optymalnie.
    Druga gierka to przedstawiciel zacnego gatunku ścigałek - Colin McRae DiRT 2. Od dawna chciałem kupić tę grę, ale zawsze były ważniejsze wydatki. Podobnie jak z Alpha Protocol, cena między 5 a 7 ojro będzie rozsądna.
    Btw, w tym tygodniu zakupiłem Minecrafta, polecam każdemu - świetny zabijacz nudy i wolnego czasu
  4. Robin92
    Wstęp

    Ostatnio ogłoszono wyniki plebiscytu Golden Joystick, w którym internauci głosują na najlepszą grę w danych kategoriach. W tym wpisie przedstawię swoją opinię na temat zwycięzców niektórych kategorii.

    Gra roku: Mass Effect 2 (na podium znalazły się również: Modern Warfare 2 i Assassin?s Creed II)
    Właściwie nie mam zastrzeżeń co do zwycięzcy. W tym roku Mass Effect 2 wystrzelił wysoko ponad innych nominowanych. Sam spędziłem przy tej grze cały weekend grania (ok. 25h by przejść) i kupiłem wszystkie fabularne DLC, czego zwykle nie robię. Gra jak dla mnie jest pozbawiona większych wad, jedyne do czego mogę się przyczepić to uproszczenia względem pierwszej części ? w dwójce nie pobawimy się w zmianę pancerzy poszczególnych postaci, możemy 'ubierać' tylko Sheparda.
    Jeśli chodzi o inne gry na podium to osobiście jestem zdziwiony obecnością Assasin?s Creed II. Ta gra w ogóle mnie nie wciągnęła, sprzedałem ją zanim przeszedłem. Uważam, że na miejsce AC2 dużo bardziej pasuje Red Dead Redemption lub God of War 3.

    Najlepsza gra akcji/przygody: Assassin?s Creed II (na podium znalazły się również: Batman: Arkham Asylum i Red Dead Redemption)
    Jak już wspomniałem, AC2 to dla mnie niewypał i jego wygrana w tej kategorii bardzo mnie dziwi. Uważam, że Red Dead Redemption ze swoją fabułą, światem i wielkością jest zdecydowanie dużo lepszą przygodą niż nudne życie Ezio Auditore.

    Najbardziej oczekiwana gra: Call of Duty: Black Ops (na podium znalazły się również: Fallout: New Vegas, Star Wars: The Old Republic)
    Osobiście nie kupuję gier z serii Call of Duty. Single-player jest w nich zbyt krótki, a multi jakie oferuje mnie nie pociąga, wolę zabawę w stylu BF2 lub Bad Company 2. Nie grałem w Modern Warfare 2, a COD4 i 5 znam dzięki znajomemu, który pożyczył grę. Mimo to sam oczekuję na Black Ops. Nie chcę tego kupić, ale ciekawi mnie czy zostanie pobity rekord MW2 i czy Treyarch, które jest teraz studiem wiodącym w produkcji tej serii, da radę czy zaserwują kolejnego, po World at War średniaka.

    Najlepsza gra RPG: Mass Effect 2 (na podium znalazły się również: Fallout 3: Game of the Year Edition, Final Fantasy XIII)
    Ta kategoria to dla mnie prawdziwy cios poniżej pasa. Uwielbiam Mass Effect, ale broń boże nazwać to grą RPG. Owszem, posiada sztandarowe cechy RPG: wpływ na świat gry, tworzenie i rozwój postaci i wątki poboczne, ale to ciągle jest gra akcji z elementami RPG! Wybór tej gry na najlepszego RPG stanowi ogromny problem. Dlaczego? Obecnie w produkcji Bioware ma Dragon Age 2, sequel świetnego old-school RPG z 2009 roku, zmiany których już dokonano w kontynuacji upodabniają ją do Mass Effect, a wygrana ME w tej kategorii może być znakiem dla Bioware, że właśnie takich RPG oczekujemy dzisiaj. Co ciekawe, Dragon Age również był nominowany w tej kategorii, ale został pokonany przez jRPG i reedycje ? Fallout 3...

    Najlepszy shooter: Call of Duty: Modern Warfare 2 (na podium znalazły się również: Battlefield: Bad Company 2, Left 4 Dead 2)

    Wygrana Modern Warfare 2 była niemal pewna, ale dla mnie jest daleko w tyle za świetnym Bad Company 2, które oprócz bardzo dobrego singla oferuje [beeep]isty, choć zbugowany, multiplayer.

    Najlepszy soundtrack: Final Fantasy XIII (na podium znalazły się również: Brutal Legend, Assassin?s Creed II)
    Nie grałem w FFXIII i nie wypowiem się na temat jego soundtracku, ale jak dla mnie to Brutal Legend zasługuje na tytuł posiadacza najlepszego soundtracku. Do dzisiaj uczę się niektórych z tych utworów na gitarze. Świetne kawałki metalowe, zarówno z lat 80 jak i współczesnych ? to jest to!
    Podsumowanie
    Kolejny plebiscyt Golden Joystick już za rok, jak zwykle wezmę w nim udział by wesprzeć moje ulubione gry. Wam polecam to samo
  5. Robin92
    Heh, no i doczekałem się czasów kiedy muszę siedzieć w domu nad książkami i się uczyć. Matematyka w maturalnej klasie (profil matematyczno-informatyczny) i powtórka materiału = kartkówki codziennie, to jest to... Sam sobie dołożyłem do tego egzamin z angielskiego w grudniu - CAE. To wszystko oznacza kupę roboty i brak czasu na granie.
    A skoro o grach mowa, ostatnio zalała nas fala bardzo krótkich gier: TFU2 i MoH. Pewnie CoD:BO dołączy do tego grona. O ile w przypadku dwóch przytoczonych FPSów jest to wybaczalne to w przypadku Star Wars, który nie oferuje nic oprócz parogodzinnego singla, już nie. Gdzie są gry tak długie jak Baldur's Gate albo przynajmniej Dragon Age?
  6. Robin92
    Od nieco ponad miesiąca byłem pozbawiony dostępu do Internetu, aż do piątku - 15.10... Podczas przenoszenia się do Netii nastąpiły jakieś problemy no i nie miałem ani TP ani telefonu od Kota. Niestety. Ale w piątek Telekomunikacja Polska łaskawie przedłużyła umowę no i jestem.
    Przez miesiąc grając single player uświadomiłem sobie potęgę multi i wróciłem do Battlefield: Bad Company 2, w wydaniu PC. Obawiałem się, że będę lamił niemiłosiernie, ale koniec końców, nie jest tak źle. Grałem wczoraj i dzisiaj no i jakoś to idzie - 5k/6k punktów na rundę i pierwsze 4 miejsca na serwerze zawsze moje Szkoda tylko, że znajomi z którymi kupowałem BBC2 już w niego nie grają... To był skład!
  7. Robin92
    Dzisiaj dostałem od znajomego quest-pass do StarCrafta II. Od sierpnia męczy mnie zajawka na jakąś dobrą strategię i już nie mogę się doczekać przy przetestować najnowszą grę Blizzarda. Wcześniej nie miałem kontaktu ze StarCraftem, dlatego obawiam się czy grze uda się mnie wciągnąć, no ale zobaczymy. Domyślnie chcę przejść całą kampanię (korzystając z tego qp, a słyszałem że jest to możliwe), potem pograć trochę na multi i ewentualnie kupić klucz.
    Po przejściu God of War nie mam już w co grać i postanowiłem przygotować się na nadejście Wiedźmina 2 - przechodzę jeszcze raz jedynkę. Jestem już w epilogu, także jakaś godzina i koniec Cały czas nie mogę wyjść z podziwu, że twórcą udało się stworzyć tak bogatą fabularnie i pełną smaczków (Brązowy Dan, "Spieprzaj dziadu!") grę, do tego na mocno przestarzałym silniku. Dla mnie Wiedźmin to świetna gra, która opiera się tylko Mass Effectowi 2
    btw, polecam:
    Gojira - The Art of Dying
    edit:
    Premiera Google Chrome 6 i iTunes 10 sprawiła, że zacząłem się zastanawiać dlaczego nie podoba mi się kolor szary. Z większych zmian w przeglądarce to zmiana wyglądu, usunięcie "http://" w adresie (https pozostało), usunięcie jednej ikonki z prawej strony paska adresu i podpięcia wszystkich funkcji pod ikonkę klucza francuskiego. Z kolei w iTunes lekko zmieniono design, dodano podział listy wykonawców na albumy i ich niewielkie okładki.
  8. Robin92
    Zgodnie z obietnicą przygotowałem krótki tekst o grze, na której się bardzo zawiodłem. Miało być super, itp, a wyszło po prostu średnio. Bez zbędnych wstępów, oto moja opinia o Left 4 Dead 2.
    Z serią L4D spotkałem się u kolegi, który pokazał mi pierwszą część. Bardzo spodobała mi się ta gra, szczególnie granie w co-opie (co tu dużo mówić, inaczej się nie opłaca). Jednak ze względu na zapowiedź wydania drugiej części tej gry postanowiłem odłożyć więcej kasy i kupić właśnie kontynuacje. Razem z wysyłką zapłaciłem około 150zł, już kilka tygodni później żałowałem zakupu.
    W dwójce zawiodłem się na klimacie. Jedynka była zrealizowana niczym stare filmy z zombie, co dodatkowo podkreślał filtr ziarnistości. Ponadto bohaterowie jedynki byli niesamowici. Mieli przeszłość, czuło się ich sytuację, itp. Dwójce brakuje tego klimatu. Grając w to, czuję że to gra. Oprócz tego większość plansz mam miejsce w świetle dnia, co znacznie pogarsza nastrój.
    Kolejny zawód spotkał mnie na kampaniach. Owszem, są ze sobą połączone, ale do cholery 4 mapy na kampanię?! No bez przesady. Valve wybrnęło jednak z tego i dało pecetowcą darmowy The Passing (też krótki...) i narzędzia do tworzenia nowych map. Niestety niewiele z tych map jest zrobionych tak porządnie jak mapy Valve (w sumie nic dziwnego).
    Valve zapowiadało również przeniesienie map z pierwszej części do sequela. Do tej pory tego nie wykonali. A szkoda, bo mapy te są po stokroć lepsze od map dwójkowych. Chwała niech będzie moderom i ich udanym próbom przeniesienia jedynki w dwójkę.
    Ostatni zawód, jaki musiałem znieść, ma niewiele wspólnego z grą, ale miał miejsce już na święta 2009 (premiera gry to listopad 2009). Gre można było kupić w promocji za jedyne 20 euro, podczas gdy jej cena premierowa wynosiła 50. Trochę to wredne, ale tak to już jest.
    Left 4 Dead 2 uważam za mój zbędny zakup. Owszem, gra jest całkiem dobra: oferuje bronie białe, AI Director 2.0, nowe bronie, rozczłonkowywanie zombiaków i moc statystyk. Jednak dla mnie, wydanie na nią 150zł to porażka. W obecnej cenie (około 30zł na allegro) jest to świetny zakup, ale tylko jeśli kupi to ktoś jeszcze, bo granie samemu lub z przypadkowymi ludźmi nie daje tyle frajdy co niszczenie zainfekowanych razem z przyjaciółmi.
  9. Robin92
    No i po obozie. Można powiedzieć, że i po wakacjach. W końcu za 2 dni rozpocznie się nowy rok szkolny. Dla mnie będzie to ostatni rok w liceum. Matura, wybór uczelni wyższej...
    Po powrocie dorwałem się do God of War III i skończyłem grę w godzinę (przed wyjazdem miałem niecały dzień wolny no i daleko doszedłem). Teraz nie ma w co grać. Może odkurzę jakiegoś starocia? Szczerze powiedziawszy to mam ogromną ochotę na jakąś dobrą strategię, złapała mnie nawet zajawka na StarCraft II, ale cena skutecznie mnie powstrzymała przed zakupem. Poczekam aż stanieje do jakiś 100zł, wtedy się zastanowię. No i przed zakupem nowych gier wstrzymuje mnie perspektywa studiów i konieczności zakupu notebooka. Jak sobie pomyślę, że w tym roku wychodzi Little Big Planet 2, Gran Turismo 5, Wiedźmin 2 i Dragon Age II to aż się się gotuję. Jakby nie patrzeć to kasa, jaką wydałbym na te gry to jakaś 1/4 ceny laptopa.
    W tym tygodniu dodam kolejny wpis o grach. Tym razem o grze, na której bardzo się zawiodłem i zmarnowałem 150 zł w dniu premiery.
    See ya
  10. Robin92
    W 2005 roku na rynku zadebiutował Microsoft XBOX 360, a w rok później Sony PLAYSTATION 3. Rozpoczęła się next-genowa wojna bezmózgich fanbojów, którzy za wszelką cenę chcą przekonać innych graczy, że to właśnie ich sprzęt jest najlepszy i najwspanialszy. Wchodząc na każdą stronę poświęconą Xowi czytałem, że tylko go opłaca się kupić, a wchodząc na strony poświęcone chlebakowi, że jego. I jak tu dokonać rozsądnego wyboru?
    Do 2009 roku zbytnio nie zastanawiałem się co bym kupił, bo były inne wydatki, ale wraz z początkiem 2. liceum postanowiłem uzbierać kasę i zakupić konsolę. Jestem człowiekiem, który lubi mieć jasny cel i dlatego musiałem już podjąć decyzję - którą konsolę kupić. Po spojrzeniu na listę gier na metacritic.com, wiedziałem już, że Nintendo Wii mnie raczej nie interesuje (co potem potwierdziło się czytając specyfikację techniczną). Do walki stawały X360 i PS3.

    Na korzyść X'a przemawiały bardzo dobre gry (Fable, Gears of War, Mass Effect i Forza), świetny system online (Xbox Live!) i najlepszy pad jaki do tej pory miałem w dłoniach. Oczywiście miał on wady. Jedną z największych był brak wychwalanej usługi Live! w Polsce, ogromny hałas generowany przez tę konsolę podczas pracy (o płycie w napędzie nie będę nawet wspominał...), wysoka awaryjność, jak się okazało po oględzinach otwartego X'a - chu*** system chłodzenie, no i płatne granie online. Podałem dość kontrowersyjną wadę - brak Live'a. Zaraz ktoś powie, że można założyć konto na adres ambasady w Londynie i cieszyć się wspaniałym Live'em. Niby tak, ale dla mnie to łamanie prawa - nie jestem prawnikiem, ale wiem, że podawanie fałszywych danych jest nielegalne. Ja nie chciałem łamać prawa i nie brałem tego nawet pod uwagę. Pozostawałoby mi jedynie czekanie na wprowadzenie Live'a do Polski (co ma nastąpić już na tej jesieni). Również płacenie za granie online byłoby dla mnie problemem. Rozumiem, że kupując pakiet Gold otrzymuję nie tylko to granie przez Internet, ale wiele innych funkcji. Jednak są mi one nie potrzebne tak bardzo, a online też nie gram za często, więc po co marnować te ponad 100zł rocznie na coś z czego będę korzystał sporadycznie?

    Ciekawe wydawało się PlayStation 3. Jako jedyna konsola oferowała napęd Blu-ray. Był to dla mnie ogromny plus, jako że bardzo lubię oglądać dobre filmy (a co może być lepszego od dobrego filmu? Dobry film w Full HD ) Sony oferowało też parę ciekawych tytułów, w które nie zagram nigdzie indziej (wiele gier z X360 zostało wydanych również na PC). Interesowało mnie Uncharted, God of War, Metal Gear Solid i Little Big Planet. Największym atutem PS było jednak darmowe granie online oraz wbudowane WiFi (22'' monitor w pokoju i 37'' telewizor Philips Full HD w salonie, nie trzeba ciągnąć kabla). Największą wadą wydawały się dotykowe przyciski

    To było wszystko co wiedziałem o konsolach na tamten czas. O kupnie PS3 zadecydowały przede wszystkim wady Xbox'a. Oczywiście dużą rolę odegrało też darmowe online, WiFi i Blu-ray. Zakupiłem wersję 80GB (czyli FATa). W zestawie, za 1099zł, otrzymałem dwie gry (Little Big Planet i Ridge Racer 7) oraz dwa pady DualShock 3.

    Z zakupu jestem generalnie zadowolony chociaż PS ma parę wad, o których nie wiedziałem wcześniej (ale nie wpłynęły by one na decyzję o zakupie): brak cross-game chata, brak emulacji gier z PS2, brak funkcji zabezpieczania profilów użytkownika przed niechcianymi gośćmi i typy kont PSN (Master Account i Sub-account; moja niechęć do łamania prawa do dzisiaj zbiera swoje żniwa...). Jestem niesamowicie zaskoczony kulturą pracy mojego chlebaka, a i temperatury trzyma przyzwoite. Pozytywnie zaskoczył mnie też wbudowany zasilacz

    Niedawno do sprzedaży wszedł nowy model konsoli Microsoftu - Xbox 360 250GB. Ma on całkowicie nowy design, który bardzo przypadł mi do gustu i oferuje nabywcy wbudowane WiFi w standardzie n. By zaspokoić moje wymagania klockowi brakuje tylko napędu Blu-ray. M$ rozwinął swoją konsolę, a Sony? Cofnęło. Zabrali mi mojego kochanego Linuxa. Nie będę się o tym rozpisywał, może w jakimś innym wpisie.

    Kupno konsoli dzisiaj byłoby nieco trudniejsze niż parę miesięcy temu. Moja rada dla zmagających się z tym dylematem to: zastanówcie się czego potrzebujecie, czy multimedialnego kombajnu i gier, w które nie zagracie na PC czy taniej konsoli tylko do gier; maszyny o wysokiej kulturze pracy, ale kiepskim (lecz darmowym) PSN czy głośnej kosiarki i rozwiniętego i płatnego Live.
    Na koniec takie pytanie do Was: Jaką masz konsolę i co wpłynęło na decyzję o jej zakupie?
    Pozdrawiam
  11. Robin92
    Co tu dużo mówić, właśnie wymieniłem Metal Gear Solid 4 i Dante's Inferno na God of War III. Z niecierpliwością czekam na przesyłkę, ale trochę jestem wkurzony bo zagram w nią już w roku szkolnym... Ostatnie dwa tygodnie sierpnia to pobyt nad morzem ze znajomymi
    Przez najbliższe dwa tygodnie blog pozostanie raczej pusty, ale możliwe że coś się na nim pojawi, wszystko zależy od niezabezpieczonych sieci WiFi nad morzem i/lub hotspotów.
  12. Robin92
    Dzisiaj rozpocznę serię wpisów poświęconych najlepszym grom, których kupienia nie żałuje oraz grom, których zakup okazał się błędem. Niekoniecznie dlatego, że były to gry złe, ale nie podeszły mi z różnych powodów. Dzisiaj małe co nieco o dwóch bardzo dobrych grach.
    Mass Effect ? nowe dziecko BioWare

    Bioware, moje ulubione studio, które popełniło takie gry jak Baldur?s Gate, Planescape: Torment czy Neverwinter Nights, czyli RPGi pełną gębą, wydało na świat grę akcji uparcie nazywaną przez nich role-playem.
    Do Mass Effect podchodziłem sceptycznie, ale już po godzinie wiedziałem, że to jedna z najlepszych gier w jakie dane mi było zagrać. Jedynka posiadała elementy gier RPG (rozwijanie postaci, ulepszanie sprzętu oraz wolność wyboru kolejności misji niczym w KotOR), ale była przede wszystkim dynamiczną grą akcji z ogromnym nastawieniem na fabułę.
    Druga część rozwinęła historię Sheparda, jednak w tej odsłonie dużo większy nacisk postawiono na akcję niż RPG i muszę przyznać, że wyszło to grze na dobre. Przejście gry zajęło mi 25h i przez ani minutę się nie nudziłem. Od gry nie szło się oderwać, mimo beznadziejnej polskiej lokalizacji. W Mass Effect 2 nie uświadczymy ulepszania pancerzy i broni jak w poprzedniej części. Tutaj zbieramy minerały, za które możemy wykupić ulepszenia znalezione podczas wykonywania misji.
    To co wyróżnia serię Mass Effect to żywy świat pełen różnych smaczków i świetna, trzymająca w napięciu fabuła. Moim zdaniem jest to bezapelacyjny must-have dla każdego posiadacza komputera i Xbox?a.
    Brutal Legend ? die for metal!

    Na Brutal Legend miałem ogromną zajawkę już w dniu premiery. W sumie to nic dziwnego skoro heavy metal to mój ulubiony typ muzyki, a gra jest pełna nawiązań do legendarnych postaci tego gatunku.
    Grę sprowadziłem z Anglii za niewielkie pieniądze (ok. 80zł), oczywiście na PlayStation 3. To co mi się w niej spodobało to nawiązania do świata metalu, zarówno te jawne jak i ukryte, świetna fabuła, humor i przede wszystkim muzyka podczas jazdy hot-rodem. Najciekawsze było właśnie poznawanie fabuły, od niechcenia uwalniałem smoki, ale za to z prawdziwym zachwytem oglądałem filmiki przedstawiające historię świata, w którym znalazł się Eddie Riggs.
    Gra nie jest wolna od wad. Grafika nie zachwyca, a i misje poboczne po pewnym czasie się nudzą (po prostu się powtarzają). Od trybu multi dużo oczekiwałem, a okazał się po prostu rozwinięciem bitw z singla. W sumie nic ciekawego, bo ile można toczyć takie same bitwy?
    Brutal Legend to gra skierowana do specyficznego odbiorcy, nie każdemu graczowi się spodoba. Jeśli lubisz heavy metal to koniecznie musisz zagrać w tę cudowną grę.
  13. Robin92
    Witam przeglądających ten blog.
    Postaram się update'ować tę stronę co najmniej raz w tygodniu. Będzie to wyzwanie, bo nie jestem zbytnio obowiązkowy... Na blogu zamierzam dzielić się moimi wrażeniami z gier, w które miałem ostatnio przyjemność (lub nieprzyjemność) zagrać, polecać nowe kawałki moich ulubionych zespołów czy komentować ostatnie wydarzenia. Co z tego wyjdzie zobaczy się za kilka miesięcy
    W pierwszym wpisie warto by coś powiedzieć o sobie... Jak wynika z nicku urodziłem się w 92', dla znających podstawy matematyki jasno wynika, że na dzień dzisiejszy mam 18 lat. Od ponad 13 lat moim hobby są gry. Zaczynałem od Pegasusa (ahh, te czołgi i Mario...), następnie dorwałem SuperNintendo64 i PSX (Street Fighter II, NBA Jam, wszelkie Crashe - to było coś). Gdy miałem 8 lat zacząłem grać na komputerze. Jest to okres tak długi, że nie jestem w stanie przypomnieć sobie wszystkich gier w jakie grałem, ale do tych które darzę szczególną sympatią należą Hitman II: Silent Assasin, Splinter Cell (1,2,3) czy Baldur's Gate. Od paru miesięcy jestem posiadaczem PlayStation 3 80GB.
    Granie to nie jedyne moje hobby. Od początków gimnazjum słucham raczej cięższej muzyki. Obecnie są to zespoły typu Arch Enemy, Children of Bodom, Dream Theather czy mój ulubiony - Machine Head. To właśnie z muzyką związana jest moja druga pasja - gitara elektryczna. Gram od 3 lat i jakoś to idzie. Mistrzem nie jestem, ale potrafię zagrać parę kawałków moich ulubionych zespołów.
    Myślę, że takie krótkie info starczy. Kolejny wpis postaram się dodać jutro, a opiszę w nim powody, dla których wybrałem PS3 i pogardziłem X360.
    C'ya later!
×
×
  • Utwórz nowe...