-
Zawartość
2852 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez aliven
-
@XanderMorhaime Ech, pewnie tak. Szkoda, bo nowego nekro chce sobie najpierw przeczołgać po kampanii. No ale w sumie oni promują adventure mode głównie.
-
Nowe lokacje zdają się wyglądać lepiej od poprzednich. O ile lubiłem otoczkę tej nowej lokacji z 5 aktu o tyle sama w sobie była monotonna. Tutaj przynajmniej mamy jakieś posągi, jakieś nowe podziemia. Cant wait...
-
Ja osobiście nie gram na HC ale może nekro mnie by skusił i do tego. Ze znajomą już mamy postanowione, że kupujemy w dniu premiery i testujemy. Póki co najbardziej mnie interesuje summoner nekro i ten pod trucizny. Ciekawe jak wyjdzie w praniu.
-
A więc nekro zawita za 6 dni. Ja osobiście nie mogę się doczekać, kasę na niego mam odłożoną już od lutego Jakie są wasze opinie w tej kwestii?
-
Ja tam nie znoszę handlu w hack and slashach. Zawsze lubię sam niejako "zapracować" na swój drop jaki by on tam nie był.
-
Problemem nie był sam AH w sobie. Problemem była próba upierdzielenia lootu by AH był bardziej sensowny.
-
Dziękuję. Widzę nauczyłem kogoś czegoś Jakbyś nie wiedział to masz również coś takiego jak MMR z QM. Prawdopodobnie na jego podstawie. Nope. Zacytowałem oficjalne dane. Nie jest. Nie wiesz widzę co znaczy globalne. Jak dojdziesz do setek tysięcy to pogadamy. Robię co mogę. Nie napisałem nigdzie, że są nieuczciwe. Niezbalansowany mecz z trzema leaverami i dwoma trollami na obie drużyny DALEJ jest meczem uczciwym. A posłuchasz? Co tam, niech stracę. Przestań patrzeć na innych a patrz na siebie, poprawiaj swoją grę, oceniaj wyłącznie, TYLKO I WYŁĄCZNIE własne granie. Nie patrz na innych. To jedyny sposób aby być lepszym graczem i wiecej wygrywać. Dziękuję, jestem abstynentem. Poprosze link do wypowiedzi.
-
Od kiedy to atention whoring jest wyznacznikiem popularności? Są tytuły powstające wybitnie pod streamowanie na twitchu. To nie czyni z nich dobrych gier. Pierwszą dłuższa przerwę zrobiłem sobie rok temu. Teraz robię drugą bo czekam na nekro. W żadnych razie jakość gry nie miała tutaj nic do rzeczy. Citation needed. Dla mnie to dalej najlepszy H&S istniejący na rynku. A nie jestem takim narcyzem by uznawać siebie i swoje racje za wybitnie jednostkowe, niepowtarzalne.
-
Nie wyklucza się. Gra dała Ci fory a Ty pokazałeś, że zasługujesz na silver 3. Working as intended. Czyli działa tak jak w każdej grze drużynowej? Podając tezy globalne powołuj się na argumenty globalne. Dzięki za troskę, gram od zamkniętej alfy. Raczej by pokrzyczeć na innych z tego co wnoszę z tonu wypowiedzi. Każdy jeden mecz jest uczciwy. Chyba, że ktoś stosuje jakieś nielegalne programy czy coś w tym guście. Proponuję więc się uspokoić. Zalany krwią raczej nie jesteś w formie. Ohohoho widzimy jakąś projekcję tutaj. To akurat plus tego trybu. Chyba jedyny. Zacytuję Ciebie "powinieneś pograć dłużej". Zobaczysz wtedy dlaczego ten matchmaking jest znienawidzony. Gra dobiera Ci skład na podstawie roli ale bohaterowie w rolach nie są równi sobie. Ostatnio miałem mecz gdzie ja grałem Johanna, mieliśmy Abathura, Tassadara, Brithwinga i bodajże kogoś jeszcze, tez jakieś coś bez zdolności do zadawania obrażeń. Oni tez mieli warriora, dwóch specjalistów i dwóch supportów. Tylko, że ich składał się z postaci, które miały obrażenia, w przeciwieństwie do nas. Gra była przegraną zanim się zaczeła. Yhym The player's ranking is represented as a Skill Rating between 1 and 5000, with a higher number representing a higher level of skill. After each match, players will gain or lose a certain amount of Skill Rating. The amount gained or lost depends several factors, including the difference between each team's average Skill Rating, the win rates of heroes on a given map, and individual performance. To zupełnie jakbyś nie wiedział o czym gadasz... Zadziwiające. Z oficjalnych informacji wynika, że umiejetności są jedynie jednym z wielu czynników decydujących o punktach. Nie może być. No ale jak już pokazałeś, jeżeli fakty przeczą Twoim teoryjkom to tym gorzej dla faktów.
-
Zaczyna sie obiecująco... Zdajesz sobie sprawę, że gra stara Ci się dobierać ludzi mniej wiecej na Twoim poziomie co nie? To z kim grasz ma małe znaczenie gdzie wylądujesz. Ja grałem z ludźmi w platynie a skończyłem w goldzie. Jak karze i jak owa osoba stara się specjalnie przegrać? "Rzekomi" bo dają rady jakie Tobie nie pasują? A każą Ci grać za nich? To się nie użeraj z kimś. I dlaczego miałby słuchać Twoich próśb i poleceń? Przynajmniej się rozbawiłeś. Miłej zabawy w silver 3. Aha. Vs ai - co kto lubi ale mnie przeciwko przygłupom nie bawi. Quick match - wolna amerykanka bez balansu, wyboru, ze skopanym doborem drużyny. Taka frajda przegrać widząc ekran wczytywania mapy Brawl - gra się 3 mecze i zapomina. Najgorszy tryb no ale skrzynka. Draft - jedyny sensowny, no ale dlatego, że to ranked bez rankingu.
-
99% twórców gier by dało sobie dzieci sprzedać by ich gra się wypalała 5 lat. https://i.redditmedia.com/LBiLrGAMXTXTgVLQdbL3ow5_IMEdcW6fjjNaFrP7kD0.png?w=283&s=c52d0b1daadc6ebe7a995999f43529bc To nie seks więc lubię to robić sam W obu grach. A na poważnie to mmorpg są z natury grami społecznościowymi (piszę to jako zagorzały przeciwnik zmuszania gracza do party czy socjalizowania się z kimś) a h&s niekoniecznie. Ja gram od czasu do czasu ze znajomą. Przewaznie jest cisza i spokój. Raz zamkneła Grifta zanim zebraliśmy łup... Była cisza przez chwilę a potem od niej na czacie "to najbardziej blondynkowy moment w moim życiu -.-" Dla takich momentów fajnie z kimś grać.
-
Widzisz ja prawie nie gram w diablo 3. Czekam na nekro. Nie chce mi się grać ale nie dlatego, że gra jest słaba czy bo ma jakieś problemy. Po prostu gram w inne gry, czytam sobie książki, ot spędzam czas inaczej niż jedynie grając w d3. Gra ma więcej contentu niż jej poprzedniczka kiedykolwiek. Zakładam, że na Blizzconie dostaniemy info albo o dodatku albo o kolejnej części. Zapłaciłem za grę łącznie około 500zł (plus minus bo dodatek mam w kolekcjonerce) i uważam, że dobrze wydałem pieniądze bo miałem dużo frajdy i będę miał kiedykolwiek mi się zachce włączyć grę. Brzmi to trochę jak uzależenienie @AdeKK
-
Zasadniczo tak - gra będzie trudniejsza i to znacznie od pewnego poziomu Udręki/Tormentu. Po to jest tych poziomów multum by każdy sobie dopasował jaki mu najbardziej pasuje. Jednak pamiętaj, ze podobnie jak w path of exile, meta polega na jak najszybszym czyszczeniu jak najwyższego poziomu trudności w poszukiwaniu lepszego lootu. Jak chcesz siebię przetestować to w trybie przygodowym masz Głębokie Szczeliny/Greater Rifty - losowy, czasowy dungeon gdzie loot dostajesz dopiero z ostatniego bossa. Nie ma górnej granicy GS/GR trudności więc teoretycznie zawsze znajdziesz możliwość by mieć wyzwanie. Jak pisał @RoZy gra zaczyna się od najwyższego poziomu tak na prawdę a wcześniej masz samouczek.
-
Zawsz mnie fascynowało to. Jakby to było coś złego. Poziom trudności w D3 to ciekawa bestia bo raz, że występuje ich kilkanaście a dwa, ze każdy się skaluje. Jeżeli uważasz, ze masz za łatwo to podnieś go wyżej. Teoretycznie nawet najniższy poziom trudności skaluje się do Twojego poziomu ale oczywiście istnieją pewne granice. Nie wiem jakie maksimum może sobie wrzucić nowy gracz. Określ czego oczekujesz od gry. Bo mam wrażenie, że chcesz by Ciebie sponiewierała. Wnoszę to po oburzeniu, że nie zginąłeś jeszcze grając w pierwszy akt i robiąc mniej wiecej połowę pierwszego aktu czyli jakiąś 1/10 gry mniej wiecej. Nie wliczając trybu przygodowego.
-
Dla singla czy dla grania solo? Bo w tą grę można grać solo i w 100% wykorzystywać ją. Jedyna różnica pomiędzy graniem solo a z kimś jest taka, ze jest ktoś obok. Nie ma żadnych specjalnych trybów ani nic. Natomiast dla singla czyli kampanii sądzę, że na przecenie warto kupić pod wartunkiem, że będzie z dodatkiem.
-
@lech8 sądzę, że po miesiącu jakoś mu się udało je zrobić
-
To się rozumie samo przez sie. Chodzi mi bardziej o sytuację gdy mamy full ad team to nie bierzemy kolejnego ad. Czy jak mamy przeciwnika, który do jungli bierze Iverna to wtedy łapiemy coś co stara się mocno go skontrować poprzez inwazję. Tego typu rzeczy.
-
Do poczytania o tym co Riot robi w sprawie toksycznego community i jego filozofia na ten temat: http://www.pcgamer.com/why-league-of-legends-is-building-more-barriers-around-its-fanbase/ Fragment: Choosing your community Riot, at a certain point, had to make a tough call about what kind of player base they wanted in their game. The people who queue into a game on a fancy, expensive new skin and go 10/0/4 are definitely League fans, and they’ve supported Riot... but what if they spend their games calling someone cancer and throwing our slurs? Riot made the decision, as a company, that this was unacceptable. These days, a good amount of Riot’s punishment is done via automated process. Reports from other players, and key phrases in chat, will automatically clean up hostile players—and if they keep that behaviour up, they’ll be swept right out of the game permanently. There is no check to see how many skins that person owns, or how long they’ve been playing. There’s one standard of behaviour, and either you meet it, or you don’t. Riot had to realize that they’d be alienating some fans with this policy, but at a certain point, quality matters more than quantity.
-
Średnio. Bywa upierdliwe jak nie mam neta. Ale wtedy ogólnie korzystanie z kompa bywa upierdliwe Ale gry blizzarda są połączone na stałe z battlenetem gdzie przechowuje się cała masa informacji, podobnie jak np w d3 wiele rzeczy jest ściaganych z serwera. Hotfixy są czesto i gęsto wrzucane. Przynajmniej do wowa. Średnio co 3-4 dni. No to Ciebie wyrzuci z gry. Plus - nie musisz robić zapisu bo gra na bierząco zapisuje Twój postęp. Przeważnie. Przecież masz - nie graj w gry wymagające stałego dostępu do netu jak Ci to przeszkadza. Cały gog do wyboru. Czyli wg Ciebie nie ma dobrych producentów? Pro tip - gry do produkt luksusowy. Jak Cię na niego nie stać z jakichkolwiek względów to nic strasznego. Przeżyjesz. Ceny sprzętu również zachęcają do chałupniczej produkcji podzespołów? Przecież. Nikt. Ci. Nie. Karze. Gry. To. Produkt. Luksusowy. Nie. Potrzebny. Do. Egzystencji.
-
Jak utrudniają jeżeli sam piszesz ? To nie graj w gry wymagające stałego połączenia z internetem. Zresztą musiałbyś sobie sprawdzić ile wysyła i odbiera pakietów (o jakiej wadze). Wywalając miliony dolarów na stworzenie gry nie powinno się aspirować do wąskiego grona odbiorców tylko by trafić do jak największej liczby różnych osób. To jedyne logiczne wyjście. Skoro internet to standard, jak sam pisałeś, to przyznajesz, że jesteś wyjątkiem i masz za złe twórcóm, że nie myślą o wyjątkach?
-
- Nie walcz z Jaxem sam jak grasz bohaterem słabym w early. - Mimo wszystko albo go zabijesz albo on zabije Ciebię. - Poproś team o pomoc. - Jak nie pomogą to graj defensywnie i oddaj wieżę jak trzeba. NIE WALCZ SAM JAK JESTEŚ SŁABY W EARLY GAME. - Nie walcz z nim jak sie rozkręcił. - Nie chodź z nim na wymiany tylko zmuś go do zużycia swojego all in (umiejętności) by potem spokojnie albo go pokąsąć albo zabić. Rinse and repeat. To norma. Nikt nie gra idealnie a nawet top 1 w challengerze nie jest nim dłużej niż tydzień. Widzisz ja jestem jeszcze niżej i za cholere bym pewnie nie zrobił sam tego o czym pisze z Jaxem ale to nie zmienia faktu, że tak to trzeba zrobić. Wiedza nie jest równa wygranej, mi np brakuje czesto mechanicznych umiejętności w graniu i podejmuje marne decyzje makro. A swoją drogą, można possysać jak odkurzacz a jak wiesz co robić w makro to spokojnie da się dojść do master/challenger. Dobry przeciwnik powinien kontrowac jak ma taka mozliwośc i nie rozwala to kompozycji drużyny. Odnośnie Jaxa i dyskusji na ten temat. Nie tematu lola.
-
Daruj sobie. Nie dziwię się. Dawałem Ci porady jak sobie z Jaxem poradzić. Nie. Papier, nożycie, kamień SĄ zbalansowane. Ty piszesz o "please nerf rock, paper is fine. sincere, scissors". Dobry Jax zmusi Ciebie do użycia W w innej sytuacji a potem wjedzie w Ciebie all in. Dlatego kontujesz jedynie jak musisz. Od jaxa najłatwiej zwyczajnie odskoczyć dashem po tym jak on do nas doskoczy. Oczywiście dobry Jax skoczy w ostatniej chwili więc raz, trzeba być na to gotowym, dwa, trzeba być szybkim. Ale to uniwersalna zasada do grania przeciwko dobremu graczowi. Już sobie próbujesz ulżyć, nie krępuj się. To się nie bij. I cytuj wypowiedź całą skoro w następnym zdaniu odnoszę się własnie do tego. Tak. Masz go zabić. Masz go zgnoić. On nie ma prawa wejśc na linię. Jak wejdzie na linię to ma to robić z duszą na ramieniu. Masz go zastraszyć, zmusić do uciekania z linii. Jak to zrobisz to Twoja sprawa. Ty tego nie zrobisz to on to zrobi Tobie. Z kolegami. Inaczej go nie pokonasz. Więc albo nie grasz na poziomie, gdzie spotykasz dobrych jaxów (bo to znaczy, ze spotykasz, równiez dobrych innych graczy) albo wymówka, albo faktycznie jungler ma Ciebie w nosie. Może mieć z wielu powodów, np jest dupkiem. I? To oczywiste, że wtedy nie walczysz, tylko grasz defensywnie. Nie chodzisz na wymiany. Piszesz do mida aby pomógł. Oddajesz wieżę jak musisz. Bywa. To, że przegrasz linię nie znaczy, ze przegrasz grę. A wyfarmiona Fiora (która nie musi snowballować) jest grożniejsza od Jaxa. Oczywiście to zakłada, że Jax jest równy Tobie umiejętnościom. Ponownie - jeżeli win ratio champa wynosi średnio powiedzmy 53% tzn, że przeciwko swojemu najcięższemu counterpickowi, granemu przez równie ogarnietego gracza, wynosi 49-50%. Gdzie tu widzisz brak jakichkolwiek szans? Gdzieś mam to czy mnie szanujesz czy nie. Nie dbam o to i nie staram się tego zdobyć. To tak jakbym pisał od początku, że Jaxa grożnym czynią umiejętności jego i chodzenie z nim na wymiany. Od pewnego poziomu już się Jaxem prawie nie gra, bo go skontrować jest śmiesznie łatwo. Tak jak Ci piszę, już któryś raz. Czekasz aż albo zmarnuje umiejętności a Ty się wycofujeszz NIE WALCZYSZ. Jax ładuje sobie W, włacza wiatraczek, wcześniej naładował sobie 2 ataki aby następnym był mocny, naciska Q do Ciebie albo obok Ciebie. Co robisz? Ty chcesz sparować wiatrak i walczyć z napakowanym Jaxem i narzekasz, ze przegrywasz. Zamiast tego odskocz. Fiora ma Dasha. On własnie zmarnował WSZYSTKIE SWOJE SKILLE. Został mu AA a Ty masz wszystkie gotowe do użycia. I go zwyczajnie zabijasz. Bo jax bez umiejętności jest własnie bezuzyteczny. A np każdy jungler będzie czekał w krzakach nim zgankuje by on uzył Q wcześniej. Minimum. Nie każe Ci ani czytać ani mi odpisywać. Strasznie dużo szumu, mało merytorycznych argumentów. Próby obrażania i wrogość. Żałosne. Mogę stwierdzić, że to ja marnuje swój czas próbując Tobie coś wytłumaczyć ale inni równiez czytają to forum. Z fiorą nie wiem, dowolny ranged zabije Jaxa nawet z połową hp po jego all in. Ponownie, jax jest bezużyteczny bez umiejętności. Tak poważnie bezużyteczny. Ba, ogarniętego ranged jax nawet nie dotknie ani nigdy się nie zbliży by doskoczyć. Kolejna kontra. Już chyba rozumiem, Ty uważasz, ze kontrowanie Jaxa czy Riven to wyłącznie Twoja robota. Bo przecież każdy w teamie to gupek tylko Ty mądry. Jak czytam to zdaje się to potwierdzać. Wiesz czemu rzadko kiedy jungler counterjungluje poza baaardzo wysokim poziomem? Bo musi być kryty przez topa/bota i mida. Którzy mają rzucić wszystko co robią i mu pomóc w razie kłopotów i mają być na to gotowi od momentu gdy zobaczą, ze on counterjungluje. Inaczej to prawie wyrok śmierci, włazić bez wizji, bez supportu w nieznany teren. A counterjungluje się na poziomie 2-3. Albo 1. Nie na 15stym, gdzie mapa od wardów się powinna świecić jak choinka od kilku minut. To gra drużynowa. Jax jest niebezpieczny w early gamie i jak pisałem - jak nie mozesz sam z nim wygrać (a mało może w EARLY!) to ściagnij kogoś do pomocy. I ponownie jak wróci. I ponownie. Aż Ty będziesz na tyle nad nim górował goldem i poziomem, ze nie będziesz potrzebował pomocy. Tak własnie ludzie sobie radzą z Jaxem, Rivenem, Yasuo, Jaycem i innymi, którzy są ciężcy. Z mojej strony EoT. Chcesz to krzycz dalej.
-
Podoba mi się soldier i bastion. Pharah jest meh a przy Zaryi parsknąłem śmiechem.
-
Jest jedno i drugie. Jax jest silny w early gamie i snowballuje. Jak snowballuje to jest niepowstrzymany. Podobnie jak Riven. Fiora ma słabe early za to bardzo dobre późne mid i late game. Nie duelujesz kogoś kto jest znacznie silniejszy od Ciebie a potem narzekasz, ze brak balansu czy skilla. Jop. Papier nożyce kamień. Pamiętaj, że kontra daje przewagę rzędu 3-4% na win ratio przy tym samym poziomie skilla. Jak ktoś lubi nie trafiać auto atackami. To zabijaj go na poziomach 1-5. Ściagnij junglera. Niech go męczy aż zamęczy. Tak własnie się kontruje snowballujących champów. Jak Ty mu dajesz farmić spokojnie do 6 to się nie dziw. Każdy kto pozwala takim postaciom snowballować zasłużył sobie na własną przegraną. To jak wleźć pod R Orianny całym teamem i płakać w late gamie, że ona jest op. Ponownie, musi się rozpędzić. Bez nabitych stacków ten pasyw nic mu nie daje. Nie rzucaj się na niego jak świeżo oczyścił linię. Nikt nie mówił, że jest łatwo. Na szczęście Jax to crap Jax jest auto attackerem bez umiejętności. Ciężko o kogoś łatwiejszego do zabicia. To również champ all in wiec nie pokuje. Jak uda Ci się przeżyć all in to spokojnie można go zabić. I nie czekajcie ludzie aż on ulti dostanie. Zabijajcie go wcześniej. Przecież on bez minionów wroga jest siedzącą kaczką, która może ucieć flashem. To farm fest dla junglera.
-
Jak ma skille aktywne to go nie atakujesz. Po prostu tego się nie robi Albo czekasz aż je zużyje albo baitujesz go do zuzycia ich. Jax bez swoich umiejętności jest beznadziejny. Z nimi jest bardzo ciężki do pokonania. A jednak uderzyłeś Fiorą na Jaxa.
