Skocz do zawartości

aliven

Forumowicze
  • Zawartość

    2852
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez aliven


  1. 2 godziny temu, Fenris441 napisał:

    Wg mnie cała ta seria to mega crap

    Na tym polega różnica. Mi np nie pasuje za zbytnio seria Far Cry ale to nie zmienia faktu, że to świetne gry i nie dziwię się ludziom, którzy się w nie zagrywają. 

    Subiektywne minusy a obiektywne minusy to duża różnica. 

    Jedyny powód jaki widzę takiej wielkiej popularności to klimat takiego słowiańskiego kibolstwa. Każdy to kozak i szuka tylko komu spuścić manto. 


  2. 2 godziny temu, elpasosolo napisał:

    Owszem i przez tego pusha w early był narażony na multum ganków, co przy jego braku mechanizmów ucieczki było dość zabójcze vs jungler z dużym cc.

    Dlatego napisałem - miał marny laning. 

    2 godziny temu, elpasosolo napisał:

    Mi się wydaje, że chodzi też o przyjemność z grania. Yorick zarówno na rankedach i normalach ma jeden z najniższych pick ratów, pick rate gp jest w obydwu przypadkach wiele niższy.

    Nie ma żadnego znaczenia. Jak postać jest op/silna/ma mało counterów to się każdy na poważnie grający uczy grać taką postacią jeżeli jest z jego pozycji. 

    Ja np dziękuję Riotowi, że Lee Sin wyleciał z mety bo nie znoszę tego bohatera (własnie poprzez fun z gry). 

    2 godziny temu, elpasosolo napisał:

    Poprzedni miał sick heala w late z w, dobry buff mov speeda z e dla teamu, obecnie tego nie ma i de facto dostaliśmy nową postać bez w/w. Napisałem już, że obecny jest ofc lepszy, więc trudno bym miał o to pretensje.

    Jak pisałem, Galio był bezużyteczny bez full ap buildu. Tylko dzięki temu miał owego heala. Jego E było za małe by miało większe znaczenie, było uzywane do poke. 

    Zamiast heala dostaje tarczę. Zamiast E ma szarżę. 


  3. 15 minut temu, elpasosolo napisał:

    Skoro kupiłem coś, co mi się podobało i nagle ktoś to zmienia, to sorry ale coś jest nie tak.

    Zakupiłeś wirtualną rzecz więdząc doskonale, że gra podlega ciagłym zmianom zarówno pod względem mechaniki jak i estetyki. Znaczy musisz to wiedzieć bo zaakceptowałeś terms of use, inaczej byś nie mógł konta w ogóle założyć. 

    17 minut temu, elpasosolo napisał:

    Pewnie, że jest to dosyć błahy problem, nie mniej jednak płacąc za coś, oczekujesz konkretnego efektu, zwłaszcza że w tym przypadku stylistyka zapewne jest główną cechą, którą ludzie kierują się przy zakupie.

    Strzelam, że główną cechą jaką ludzie się kierują kupując skiny nie jest splash art a wygląd modelu 3d. 

    18 minut temu, elpasosolo napisał:

    Dla przykładu stary Yorick był bardzo ciekawym wyborem na linii na normalach, bo był bardzo silny 1vs1, mając dobrego adc ulti było też naprawdę dobre i gra nim sprawiała po prostu frajdę.

    Znowu?

    Yorick był marny 1vs1. Gdyby miał silne lanning phase byłby brany na lcsach. Bóg jeden wie, że Fiora jest pickowana dokładnie z tego powodu ;/ I skalowania. 

    Normale nie obchodzą Riotu jeżeli chodzi o balans. 

    Nie mając dobrego adc (z jakiegokolwiek powodu) powoduje za to, że ulti nie masz. 

    Ostatnie to czysty subiektywizm.

    20 minut temu, elpasosolo napisał:

    pushowanie linii

    Mówimy o tym samym yoricku, który spawnował ghule jak głupi na bardzo niskim cd? Akurat jego push był bardzo silny. 

    21 minut temu, elpasosolo napisał:

    Rework stworzył zupełnie inną postać, której i tak popularność jest delikatnie mówiąc denna.

    Jest lepsza od poprzedniej inkarnacji. Co więcej, dalej zachowany jest ogólny styl Yoricka. Dalej jest tym non caster petmancerem, który pushuje jak głupi i jest bezużyteczny w TF. 

    A popularność wynika z kompletnego nieprzystosowania postaci do mety. Gangplankiem też nikt nie gra a postać jest silna jak była. 

    23 minuty temu, elpasosolo napisał:

    Podobne wrażenie mam z Galio -> dawne matchupy były po prostu ciekawe, owszem teraz ta postać jest po prostu lepsza, ale defacto też zupełnie zmieniono jest mechanikę i styl gry.

    Ponownie to subiektywne odczucia do matchupów. Jego kit jest nie tylko silniejszy ale również znacznie ciekawszy. Poprzedni był bezużyteczny, chyba, że inwestowałeś wszystko w ap. 

    Postać dalej ma to co miał stary Galio. Dalej ma poke, dalej ma aoe taunta, dalej jest upierdliwie tankowaty. Masz pretensje, że obecnie nie jest bezużyteczny? 

     


  4. 19 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

    Nie widzę dla niego lepszej pozycji. Support prawie nie zadaje obrażeń, na junglę ma za słabe ganki.

    Jak postać mająca podrzut ze slowem, silence i slow z aa z e może mieć słabe ganki? 

    19 godzin temu, Santus Faustus I napisał:

    To niech sobie stoi i czeka, wtedy ucieknę bez używania podrzutu. Po to są wardy, żeby wiedzieć o obecności junglera.

    Gdyby wardy chroniły od junglera jak jakiś magiczny talizman to by nikt junglerem nie grał. 


  5. Dnia 25.07.2017 o 23:55, Santus Faustus I napisał:

    jak dla mnie to marnowanie jego potencjału.

    Podobnie jak granie Cho na midzie/topie. 

    Dnia 25.07.2017 o 23:55, Santus Faustus I napisał:

    brak jakiegoś dasha czy innego mechanizmu do ucieczki też może sprawiać na początku problem

    Ten brak dasha powoduje, że przestajesz istnieć na linii. Stajesz się pokarmem dla junglera. 

    Dnia 25.07.2017 o 23:55, Santus Faustus I napisał:

    Ja jednak w tym celu rzucam za siebie podrzut. Albo wróg się zatrzyma przed i najwyżej nie trafię, albo trafię i go spowolnię. Tak czy inaczej zyskuję trochę czasu na ucieczkę.

    Każdy warty siebie jungler grzecznie poczeka aż użyjesz Q na linii i dopiero wtedy zgankuje. 


  6. 25 minut temu, ghostartur napisał:

    Tak chętnie przez Ciebie wspomniana leona czy naut też muszą wbiec w enemy i użyć umiejętności, 90% inicjacji opiera się na wbiegnięciu w przeciwników.

    Oho. W końcu Leona nie ma skillshota, który przyciąga do celu. W końcu nie ma ulti, którym może inicjować walkę. Nautilus to też taki przegryw, że Q nie ma przecież, a i ulti widać u niego nie istnieje.

    No nic, skoro fakty i logika przeczą boskiemu Cho i jego Challengerowej inicjacji to tym gorzej dla logiki i faktów. 

    27 minut temu, ghostartur napisał:

    Zresztą cho nie stoi w trakcie walki 1v5, możesz zapuścić slowa, ale co z resztą przeciwników.

    Wyjdą przed Cho to spotka ich dokładnie to samo co niego. Tylko, że pewnie nie mają jego statsów więc złożą się jak harmonijka. Dlatego własnie jest frontline.

    28 minut temu, ghostartur napisał:

    Sam adc jeśli nie jest ultra najedzony nie ma żadnych szans z cho gathem.

    ADC jest z zasady ultra najedzony. 

    29 minut temu, ghostartur napisał:

    Co do gap closera to masz jeszcze blue smite który pozwala dostać się do wrażego targetu

    Ale Cho go nie potrzebuje. Ma Q od tego. Ma W. Na co mu kolejne cc? Zwłaszcza, że nóż od wardów jest najlepszy z najlepszych. Nawet assassiny typu Kha'zix go stosują. 

    30 minut temu, ghostartur napisał:

    Co talonem/katą/fizzem czy każdym innym assasynem, też będziesz stosował poke i slow?

    Ktokolwiek z nich jak się wbije w TF i go zainicjuje nie przeżyje na tyle długo by uzyć flasha/zhonyi. I oni dostają prezent w postaci exhausta, który się bierze i trzyma własnie na takie sytuacje :)

    32 minuty temu, ghostartur napisał:

    Jeśli cho peeluje na swoich carrych to jest w stanie zabić wszystko co im zagraża w chwilę.

    Jeśli peeluje to nie inicjuje. 

    32 minuty temu, ghostartur napisał:

    Dzięki w enemy nie wsadzi żadnego dmg z umiejętności, a samo w+blue smite+r wystarczy w 90% żeby instakillować papierki.

    Dlatego papierki nie idą w pierwszej linii. 

    32 minuty temu, ghostartur napisał:

    Cho był z powodzeniem grany w lcsach, na wyższych dywizjach obecnie ma status pick or ban praktycznie

    I nie inicjował inaczej niż z Q lub flash+W. 

    34 minuty temu, ghostartur napisał:

    cho vs kalista

    Ale nie chodziło o mano a mano. Chodziło, że nic nie może rywalizować z R +smite. Na co odpowiedziałem, że Kalista z powodzeniem może. To Ty zacząłeś uprawiać retorykę zmieniając śpiewkę, że nie może bo cho użyje skilla. 

    36 minut temu, ghostartur napisał:

    Co do ostatniego argumentu "jeśli mu zabiorą jedno to będzie be i fu"...jeśli zabiorą cait pułapki i 90% dmg z aa to też nie będzie dobrym adc. Ale póki tego nie zrobią to utrzymuje się w czołówce.

    Ale mu zabiorą bo jest zbyt OP. CC bot nie może mieć takich obrażeń. 

    Wiesz, że jedyna zmiana to po prostu dodanie mu obrażeń i nieskończonego stackowania R? Cho zawsze miał miliard CC ale miał marne obrażenia. Teraz ma miliard CC i miliard w obrażeniach. To synonim OP. Więc tak, zostanie znerfiony, a znając Riot to stanie się znów useless crapem. Nie pierwszy to raz gdy Cho jest insta pick/ban by po miesiącu być na nowo zapomnianym. 

    BTW - ja nie twierdzę, że Cho jest słaby. Ja się w pełni z Tobą zgadzam, że obecnie to Free elo i op shit. Ale to, że jest OP nie czyni z niego jakiejś boskiej istoty co nie ma wad. A wady ma dokładnie takie jakie miał. Zero dasha, inicjacja jedynie przez Q lub flash+W. Teraz może robić flash+R bo obrażenia są obrzydliwe. Po prostu obecnie jego zalety (cc, free staty, łatwość w budowaniu i full OP obrażenia) znacznie przewyższają jego minusy (brak mobilności). 

    Nawiasem mówiąc przypomina mi to sytuacje dawnego Olafa, który stackował sobie full tanka a miał obrażenia na poziomie Ad carry. Też szybciutko dostał nerfa. 

    • Upvote 1

  7. 6 godzin temu, ghostartur napisał:

    Budujesz koronę, zaczynasz inicjację od w, nie q i jesteś w stanie dostać się nawet do tych bardziej mobilnych ad.

    Inicjacja lvl bronze - pobiegnę do nich bardzo szybko, na pewno będą stać jak ciołki i czekać na mnie. Brawo. 

    6 godzin temu, ghostartur napisał:

    Zresztą jesteś tankiem, jeśli enemy wywalą w ciebie wszystkie cc to i tak jest dobr

    Czemu? Wystarczy jeden slow i poke aż przestaniesz istnieć. 

    6 godzin temu, ghostartur napisał:

    Zawsze będziesz w stanie dostać się do jakiegoś, mniej mobilnego targetu i wywalić w niego te 2k true dmg

    Przeciwko marnym graczom - tak. Po co ktoś miałby do Ciebie podchodzić - ponownie, slow i poke. 

    6 godzin temu, ghostartur napisał:

    Polecam spróbować kitować Cho z 7k hp i glorią mając na głowie jeszcze jakiegoś asassyna z mida.

    Może mieć nawet pierdyliard hp - slow i kite. Nie wiem czy do Ciebie dociera, ze cho nie ma żadnego gap closera. Jego inicjacja to JEDYNIE Q lub flash+W. Bo inaczej dostaniesz slowa i zatłuką Ciebie zanim podejdziesz do tanka. 

    A niech assassin sobie wbija w team bez frontline. Tak się właśnie zabija durnych assassinów. 

    6 godzin temu, ghostartur napisał:

    Co do stwierdzenia, że cho to "cc bot" no nie, nie jest to Leona która wywali combo i możemy stać i czekać na cooldowny

    A co możesz robić innego? Co takiego ma Cho czego nie ma Leona po wywaleniu swoich CD? 

    6 godzin temu, ghostartur napisał:

    Jego E zadaje naprawdę fajny dmg

    Jego E jest dalej CD.

    6 godzin temu, ghostartur napisał:

    Kalista nie wyrwie dzid jeśli Cho odpali w nią W. Dragon/Baron pit jest wąski więc nie powinno być to problemem, w drugą stronę już tak kolorowo nie jest.

    Lol.

    Po pierwsze - Kalista ma gigantyczny zasięg do wyrwania dzid. Nie musi być w baron pit. 

    Po drugie - argumentacja lezy i kwiczy. Jak Kalista dostanie silence to nie odpali skilla. YOU DONT SAY?! Wiesz, ze jak Cho dostanie silence to nie odpali swojego R? Mind BLOWN!

     

    Cho istnieje tylko przez swoje OP obrażenia i CC. jeżeli wywalą mu obrażenia to zastąpi go Nautilus, który ma lepsze CC (najlepsze w grze) ale nie ma obrażeń. Jak mu uwalą CC to wypadnie również. 

    Enjoy it while it last. 


  8. 13 godzin temu, ghostartur napisał:

    Ciężko mi go jakoś zakwalifikować w lesie

    CC bot. 

    13 godzin temu, ghostartur napisał:

    Niewątpliwym plusem jest też na pewno niesamowity potencjał jeśli chodzi o zabezpieczania/kradzież  buffów/smoków/nashorów(nic nie jest w stanie się równać ze smite+r na dowolnym etapie gry

    Kalista says "hi". 

    13 godzin temu, ghostartur napisał:

    w obecnej erze lethality

    Lethality jest głównie uzyteczne przeciwko celom, które NIE budują pancerza. 

    13 godzin temu, ghostartur napisał:

    Wór hp z takim true dmg na r, że z odpalonym gargulcem jesteśmy w stanie w mid-late game zabrać 70-100%hp enemy adc/apc.

     

    13 godzin temu, ghostartur napisał:

    możemy samotnie trzymać cały frontlane drużyny

    I zginąć próbując dopełznąć gdziekolwiek, gdzie jest chociażby jeden slow. Cho dalej jest champem, który jak nie trafi Q to jest lekko bezużyteczny. A jego jedyna inicjacja to albo Q albo flash+W. Jakikolwiek ADC z zasięgiem sobie spokojnie będzie go zabijał. Przesadzone obrażenia na R tego nie zmieniają. 


  9. 1 godzinę temu, elpasosolo napisał:

    Ale nie ma łażenia po niedostępnych terenach + wbicia się bezpośrednio na adc/apc i łatwej ucieczki przez właśnie niedostępny teren.

    Czyli Bard jest broken bo może to zrobić z całą drużyną? I znacznie szybciej. 

    Podobnie Reksai. Czy jakikolwiek skoczek bo może przeskoczyć ścianę. Np Kha, Rehgar, Warwick. 

     


  10. 2 godziny temu, elpasosolo napisał:

    Honor przyznają ludzie, więc unikałbym wypowiedzi na temat tego co ma, a co nie ma wpływu na honor. Na pewno jakiś wpływ może mieć humor graczy ;]

    Ale nawet patrząc obiektywnie to staty nie mają wpływu na to. Honor przyznaje się w kategoriach typu "immune to tilt" czy np "great shotcalling". Statystyki czy gra nie mają z tym nic a nic wspólnego. 

    2 godziny temu, elpasosolo napisał:

    Ma bursta do mov speeda i żadnym melee nic mu nie zrobisz.

    Większość melee ma również doskoki i dodatki to mov speeda. Poza tym zasięgowe skille. 

    2 godziny temu, elpasosolo napisał:

    Asasyna z takim burstem, CC, nienamierzanym ultem, doskokiem i śmiganiem po obiektach wcześniej przez nikogo innego nieśmigalnych  (może talon, ale cd zupełnie inny) nie kojarzę.

    Ulti można ładnie wykorzystać przeciwko niemu a mianowicie zgrupować się dookoła celu, na którym go użył. W momencie jak wyskoczy jest martwy. 

    Poza tym, bursta ma jedynie Shadow form, Ravager czy jak tam się ta czerwona forma nazywa ma CC ale nie ma bursta. Więc coś za coś. 


  11. 9 godzin temu, elpasosolo napisał:

    Jak stawiasz na early, to przykładowo na lajcie możesz wziąć team Rene Top, Zed Mid, Lee Jng, Draven + Leona bot i jak to dobrze ogarniesz, to nie ma problemu z tym, że macie generalnie full ad team

    Problemem jest ad team. Poza tym aby mieć przewagę w early na liniach wystarczy Lee Sin. Zresztą Elise ma równie mocne early. 

    9 godzin temu, elpasosolo napisał:

    ad team>ap team, bo jednak cd na apekach są po prostu większe

    hahahahahahahaha

    9 godzin temu, elpasosolo napisał:

    armor pene masz oprócz skilli auto attack

    Armor pen jest przydatny tylko przeciwko squishy, którzy nie stackują armora. 

    9 godzin temu, elpasosolo napisał:

    mimo dennej gry i dennych statów podzielili się honorem między sobą

    Ani staty ani "denna gra" nie mają wpływu na honor. 

    9 godzin temu, elpasosolo napisał:

    gość ucieka sobie botem poza mapą i mogą mu skoczyć

    Z tego co kojarzę to dalej można go atakować. 

    9 godzin temu, elpasosolo napisał:

    jadał w ciągu kilku sekund zarówno cait jak i zyrę

    Co w tym dziwnego? Toć to assassin. 

    9 godzin temu, elpasosolo napisał:

    Cait nerfa nie rozumiem, bo jej problemem jest słaby late game, więc de facto ten burst w early nie działa jakoś kosmicznie

    Caitlyn to potwór w late gamie. Do tego jej lanning jest bardzo bezpieczny. 

    9 godzin temu, elpasosolo napisał:

    dla mnie jej potencjał nigdy nie był jakiś niesamowity, może dlatego że średnio pasuje do współczesnej mety

    3 itemy i zabijasz kogo chcesz na linii. W jakiejkolwiek fazie gry. 

     


  12. 10 godzin temu, AdeKK napisał:

    To może szybciej byłoby wyfarmić seta z shardów.

    Najszybciej to jest w kostce za upgrade zółtego itemka. Tylko deaths breath leci jak złoto. 

    10 godzin temu, AdeKK napisał:

    Tylko tak.. trzeba się przemóc i znowu coś pofarmić

    Nie znosze farmy dla farmy czy grindu dla grindu. Może to brzmi dziwnie ale dzięki temu lubię sezony. Bo staram się coś wymaksowac od nowa, nową postacią. 

    Zresztą necro i tak będę kasował bo bardziej mi się podobają damskie animacje. 

    Dodatkowo season challenge są dla mnie motywacją. 


  13. 1 godzinę temu, XanderMorhaime napisał:

    Ja tam jednak obstaję przy tym, że DLA MNIE umiejętności nekromanty nie dają jakichś super fajerwerków, ani też ta horda szkieletów nie wydaje się być specjalnie pożyteczna.

    Okej. 

    1 godzinę temu, XanderMorhaime napisał:

    Może to kwestia tego, że nadal nabijam poziomy, a nie staram się o skompletowanie zestawu... ale po prawdzie jakoś nie mam serca do D3 po nabiciu maksymalnego poziomu i ukończenia kampanii.

    Dlatego ja czekam na sezon gdzie pierwszy zestaw dostanę za free by się móc zacząć bawić. 


  14. 7 godzin temu, Rennard napisał:

    poprzednie części zwracały się bardziej w stronę dark fantasy (książki w Diablo 1, wszechobecne płonące krzyże i pentagramy)

    Może dla kogoś to dark fantasy. Dla mnie to takie samo dark jak dzieciaki emo z ostrym makijażem. Takie coś wywołuje u mnie jedynie śmiech politowania. Jasne, jak byłem pacholęciem to mi się podobało, takie mroczne. 

    7 godzin temu, Rennard napisał:

    Ciężko to określić, ale całość była bardziej zabawna niż mroczna jak poprzednie części.

    Czyli wolisz "lol you are mad king now" z jedynki od wglądu w psychikę Leorica jaki mamy w trójce? 

    Niektóre rzeczy sa nietrafione IMO (Maghda) ale klimat jest znacznie lepszy niż w D2. Zresztą dla mnie klimat D2 kończył się wraz ze śmiercią Andariel. Potem było IMO tylko gorzej, poza cinematicami, które były i są genialne. 

    W D3 też uważam, że pierwszy akt ma najlepszy klimat. Choć doceniam również piąty akt, czego niestety nie mogłem powiedzieć o Harrogath. 

    7 godzin temu, Rennard napisał:

    przykłady - Shen

    Zarówno Shen jak i Krzyżak towarzysz mają ciekawszą historię od 3 części Diablo razem wziętych. Robiłeś ich questy do samego końca?

    Jeżeli chodzi o gadki to nie zapominajmy o nieśmiertelnym "Ale tu strasznie śmiercią śmierdzi" Barbarzyńcy, gdy wchodził do więzienia w D2, wygłoszone tonem zgorszonej starszej panny. Albo, z furią pięciolatka "Zamkniete!" po kliknięciu na skrzynkę bez klucza. Taki ciężki i poważny klimat. 

    Nie grałem nigdy po angielsku w D2 ale w D3 gra zyskała dużo po zmianie języka na angielski. Może to wina dubbingu ale to były czasu Baldursów, gdzie dubbing był lepszy od oryginału. Zanim Blizz się zeszmacił w tej kwestii. 

    Fun fact - Diablo po angielsku nie brzmi jak kretyn. 

    7 godzin temu, Rennard napisał:

    nagabywanie przez WIELKICH ZŁYCH BOSSÓW

    Ja nigdy nie twierdziłem, że fabuła jest dobra w D3. Ja ją wręcz wyśmiewałem. W dwójce była lepsza, ale głównie przez to, że to było coś nowego dla mnie. 

     

    7 godzin temu, Rennard napisał:

    taka sobie muzyka (w porównaniu do poprzednich części)

    Szczerze to pamiętam jedynie początkowe takty zaraz po stworzeniu postaci i w menu. 

     

     


  15. 6 godzin temu, Doman18 napisał:

    od razu po wejściu na mapę zmieniłem język

    J Polski w większości gier blizza woła o pomstę do nieba. 

    6 godzin temu, Doman18 napisał:

    Teraz rozumiem wiele zarzutów pod względem słabszego klimatu w stosunku do pierwowzorów bo akurat ostatnio oglądałem gameplaye D2.

    Zabawna sprawa, bo D2 było równiez odsądzane od czci i wiary za swój "jasny" klimat czyli kompletny brak klimatu względem pierwowzoru. 

    6 godzin temu, Doman18 napisał:

    "korytarzowość" map

    Są takie i takie. Niektóre to przerywniki między lokacjami a inne są dość otwarte. W pierwszym akcie masz tego trochę, przed cmentarzem, po cmentarzu chociażby. 

    6 godzin temu, Doman18 napisał:

    poziom trudności - ostatniego bossa I aktu ubiłem w kilkanaście sekund bez większego wysiłku. Zdecydowanie przesada

    Dlatego poziomów trudności masz około 20. 

    2 godziny temu, Rennard napisał:

    Nie ma już tego klimatu co w jedynce i dwójce. Brak płonących krzyży itp. a paleta kolorów jest straszne wyblakła (brak tej soczystej czerwieni z dwójki) 

    Serio? Porównaj sobie screeny z d2 i d3. I jak to możliwe, że grafika jest bardziej cukierkowa skoro ma wyblakłe kolory względem poprzednich części? 

    2 godziny temu, Doman18 napisał:

    Stosy nagich ciał, baseny krwi a przede wszystkim jęki konających i torturowanych

    Lochy Leorica się kłaniają. 

    2 godziny temu, Doman18 napisał:

    Blizz chciał zmaksymalizować zyski więc wyciął mrok, zrezygnował z takich elementów okrucieństwa,przemocy i horroru bo nie dostałby PEGI 16 i zrobił przyjemną graficzkę żeby rodzice bez oporów zgadzali się na prośby dzieciaków o kupienie gry

    Tinfoil hat.


  16. 3 godziny temu, XanderMorhaime napisał:

    widowiskowe

    Wg mnie wszystkie są widowiskowe, poza dwoma pierwszymi basicami, czyli kosą i kolcami. 

    3 godziny temu, XanderMorhaime napisał:

    da sług specjalnie spustoszenia nie czyni

    Czyni czyni. 

    3 godziny temu, XanderMorhaime napisał:

    nekromanta ma ich raptem 5 czy 6

    Do tego te z RoS wyglądaja meh. 

     

    Osobiście czekam sobie teraz na sezon aby pograć na porządnie. Also - female necro animations > male necro animations. 


  17. 5 godzin temu, Deathroll2097 napisał:

    dostałem nowy sztandar.

    Jaki?

    4 godziny temu, Doman18 napisał:

    To ty nadinterpretujesz moją wypowiedź pisząc że zamykam się w jakiejś bańce, że chcę coś udowadniać.

    Bo to żaden argument. Ja nie pisze tego złośliwie. 

    4 godziny temu, Doman18 napisał:

    A ja po prostu rzuciłem na forum topik do dyskusji bo jestem ciekaw opinii innych na ten temat.

    I nie zadziałało? Bo z tego co wiem to przerzucaliśmy się argumentami. 

    Nie moja wina, że nikomu innemu się nie chciało dołączyć. 

    4 godziny temu, Doman18 napisał:

    Natomiast nikt nie wychodził z jakiegoś dziwnego założenia że ktoś chce coś narzucać, czy że prezentowane modyfikacje są jedyne słuszne (no dobra, czasem rzeczywiście ktoś taki się pojawiał co bezkrytycznie wierzył w swoją rację)

    A tutaj ktoś tak zrobił?

    4 godziny temu, Doman18 napisał:

    A ty właśnie jesteś pierwszą osobą która w ten sposób podchodzi do tego tematu

    Aaah... Czyli ja. Widzisz ja podchodzę jedynie krytycznie do tego. Dostrzegam błędy i luki. Jak np z archetypami. Do każdej w zasadzie opinii podchodze krytycznie. 

    4 godziny temu, Doman18 napisał:

    Idąc tym tokiem myślenia właściwie to nie warto w ogóle wychodzić z jakimiś pomysłami bo zawsze znajdzie się grupa osób przeciwna osób którym dany pomysł nie pasuje.

    No i się wyjasniło. Czyli niezgadzanie się, krytykowanie pomysłu, stwierdzenie, że mi pomysł nie pasuje dyskwalifikuje ów pomysł do rzucenia na żer na forum publicznym. Najlepiej jakby każdy przytakiwał i się zgadzał. I powstanie taki fajny mały echo chamber. Przykro mi, że nie udało się go stworzyć. 

    Może następnym razem. 


  18. 3 godziny temu, Doman18 napisał:

    Od 4:05

    "Planescape is a campaign setting for the Dungeons & Dragons fantasy role-playing game, originally designed by Zeb Cook."

     

    Z filmiku wynika tylko tyle, że miał dość sztampy fantasy i dlatego Planescape. On nic z niego nie wyrzucił, ten świat już taki jest. Z czaszkoszczurami, diablętami i całą resztą. Chris Avellone nie miał żadnego wpływu na kształtowanie się settingu. Jego jedyny kontakt z AD&D to napisanie paru przygód. Ba sam Torment ukazał się dopiero w 1999. 

    3 godziny temu, Doman18 napisał:

    Udzielałem się wielokrotnie na forach związanych z grami, w ogólniaku był to jeden z głównych tematów dyskusji i często urządzaliśmy sobie sesje papierówek i zdecydowanie nie byłem sam w tych opiniach, wiele osób podzielało pogląd, czy to chodzi o kostkę czy inne rzeczy które poruszyłem w tym temacie.

    To nie ma żadnego znaczenia. Ilość ludzi zgadzających się z argumentem ani go nie podważa ani go nie udowadnia. Jest to błąd merytoryczny. 

    Kolejny błąd merytoryczny to własna bańka - skoro nikt kogo znam nie głosował na partię A to jakim cudem ona wygrała wyboru. 

    Popełniłeś oba. 

    Czy Ci się podoba czy nie są ludzie, dla których RPG to hexagonalna mapka podziemi, figurki, szczątkowa fabuła, miliard tabel losowych i 10 kostek przy każdym rzucie. I jest to pełnoprawne RPG tak samo jak sesje w Zewa Cthulhu czy Maga, gdzie każdy gracz daje popisy aktorstwa. Jedno i drugie jest RPG. 

    Nikt Ci nie każe lubić danego stylu. 

     


  19. Dnia 29.06.2017 o 10:40, Doman18 napisał:

    W żadnej? W większości MMORPGach z random lootem tak jest, nie mówiąc już h'n's. Pierwszy lepszy topik forum WoWa odnośnie wyboru broni.

    Nawet w wowie miecze mają szybszy att spd niż topory czy młoty. 

    Dnia 29.06.2017 o 10:40, Doman18 napisał:

    np. kwestia oręża jest jedną z nich

    Niby jak? Czy fizycznie uniemozliwia Ci wyekwipowanie przedmiotu dla Twojej postaci?

    Dnia 29.06.2017 o 10:40, Doman18 napisał:

    Natomiast fabułę, muzykę, grafikę po pierwszym wbiciu maksa się ignoruje i to jest standard.

    Chyba dla Ciebię. 

    Dnia 29.06.2017 o 10:40, Doman18 napisał:

    jestem zdania że zbyt duże używanie kostki i obliczeń bardziej rozprasza niż daje przyjemność z grania.

    To Twoja opinia, która ma znaczenie tylko dla Ciebie. Nie wpływa w żaden sposób na definicję RPG. A to również setki tabel, statsów i godzinnego liczenia z kalkulatorem (Kryształy czasu). 

    Dnia 29.06.2017 o 10:40, Doman18 napisał:

    niego GM miał dużo więcej do powiedzenia niż np. w przypadku Warhammera którego długo męczyliśmy i który jest prawie że bitewniakiem.

    Bzdura. GM ma tyle do powiedzenia ile sobie ustali. 

    Dnia 29.06.2017 o 10:40, Doman18 napisał:

    Podobnie też miałem w Lords of The fallen, tyle że to slasher podobny do Dark Soulsów. Ale chciałbym żeby takie dylematy odnośnie oręża dotyczyły też cRPGów.

    Zarówno Dark Soulsy jak i Lords of the Fallen to cRPG. 

    Dnia 29.06.2017 o 10:40, Doman18 napisał:

    oryginalność to jest jeden z głównych czynników (oprócz fabuły) dla których preferuję Planescape:Torment od serii BG i stawiam go ponad tą serią. Wystarczy z resztą obejrzeć wywiady z Chrissem Avellone żeby zobaczyć czym się kierował wywalając z uniwersum takie rzeczy jak elfy, krasnoludy, miecze, łuki.

    Primo - ciesze się, że mamy te same spojrzenie na Planescape, również dla mnie to najlepszy cRPG jaki powstał. 

    Secundo - Chris Avellone nic nie wywalił z uniwersum bo Planescape to jeden z settingów D&D. 

    Dnia 29.06.2017 o 10:40, Doman18 napisał:

    Ależ ja nie oceniam tych ludzi tylko właśnie sam system który prowadzi do takiego kuriozum. Gdyby każdy rodzaj oręża miał unikatowe właściwości bojowe to ludzie wybierali by oręż pod to co aktualnie im pasuje do danego zestawu drużyny i stylu grania. Czyli np. wybieram młot bo mam w drużynie 2 łuczników i 2 magów i np. zestunuję przeciwników zanim podejdą do mojej wrażliwej drużyny. I nie wezmę miecza, którego też mam wytrenowanego i który jest szybszy i pozwala na zadanie większych obrażeń w tym samym czasie i nawet być może ma lepszych przedstawicieli w grze bo po prostu moja drużyna padnie. Albo nie dam łotrzykowi długiego miecza który ma dużo lepszy dmg niż sztylet bo sztylety dają dodatkowy podwójny czy potrójny dmg za atak z zaskoczenia co daje większe obrażenia niż pojedynczy atak nawet lepszym mieczem długim. O tego typu wybory mi chodzi.

    Widzisz ale to wszystko sztampa i archetypy, które powodują dokładnie tyle samo problemów a nawet wiecej. Sztylet jest przypisany do łotrzyka bo tak. Bo większy dmg, co jest bez sensu bo skoro mogę Ci wbić z zaskoczenia sztylet w nerkę to mogę to samo zrobić mieczem dla lepszego efektu. Bo zwyczajnie ostrze jest dłuższe i szersze. 

    Chcesz stunować to bierzesz młot - kolejny pigeonhold. Przecież stunowac można głowicą miecza. Poprzez gigantyczny ból jaki daje wbicia topora w bebechy. 

    Zgadzam się, że powinny być unikalne bonusy do oręża i są. Przeważnie. Po prostu nienawidzę archetypów. Nie bronie nikomu ich uzywać. Nie zgadzam się na uarchetypicznienie całego systemu by zadowolić takie opinie. 


  20. Godzinę temu, Doman18 napisał:

    Ty patrzysz na nie od strony współzawodnictwa

    Balansu i gameplayu. 

    Godzinę temu, Doman18 napisał:

    miały przekładać papierowe RPGi do komputera

    Papierowe RPGi to zarówno Wampsiur White Wolfa jak i moduły typu siecz i rąb, gdzie nie ma fabuły a żetony na mapie i ciągle walki. Jedno i drugie jest pełnoprawnym RPG. Papierowym. 

    Godzinę temu, Doman18 napisał:

    grałem w MU, Lineage2, WoW, Rift, Guild Wars 2 a wcześniej jeszcze w różne azjatyckie wynalazki i niejednokrotnie próbowałem grać roleplayowo. Ale się po prostu nie da

    Ktoś Ci broni? Istnieje jakiś system w grze, który Ci to uniemożliwia? 

    Godzinę temu, Doman18 napisał:

    pójście w zbytnią arkadowość powoduje że MMORPGi prędzej czy później zaczynają niemiłosiernie nużyć i zostają przy nich albo ze względu na ziomków albo ci którzy po prostu lubią masterowanie jednego tytułu

    Albo Ci, którzy doceniają gameplay, fabułę, muzykę, grafikę, klimat. 

    Godzinę temu, Doman18 napisał:

    Możesz się śmiać ale w Rifcie niejednokrotnie robiłem słabsze buildy właśnie dla samej przyjemności grania.

    Nie ma się z czego śmiać. Sam gram tylko w ten sposób - jak nie mam funu z grania czymś/w coś to nie gram tym czymś/w to coś. Ale to nie zmienia faktów, o których pisałem. 

    Jedyna różnica to rankedy w mobach ale tam dla mnie funem jest praca nad sobą i wspinanie się po szczebelkach drabiny. 

    Godzinę temu, Doman18 napisał:

    samą klasę wybrałem w TBC gdzie locki już dawno nie ownowały

    Lock w TBC był najbardziej op iteracją tej klasy jaką kiedykolwiek stworzył blizz. 

    Godzinę temu, Doman18 napisał:

    Ludzie nie inwestują w daną kategorię oręża ze względu na ich właściwości na polu walki ale ze względu na ich najmocniejszych przedstawicieli w świecie. Co jest bez sensu

    Bez sensu jedynie jest Twoje ocenianie co ma sens dla innych ludzi. Nie Tobie oceniać co inni robią. 

    Godzinę temu, Doman18 napisał:

    Ty mówisz o archetypach jako o czymś złym.

    Archetypy na dłuższą metę są nudne. Dlatego D&D 3.5 ed osiagnęła taki gigantyczny sukces. Bo pozwalała być kim chcesz w kwestii rozgrywki i robienia postaci. 

    Dla przykładu, maluśki spojler odnośnie FF14

    Mamy tam nacje Ishgard, która ma problem ze smokami. To hardcorowe sredniowieczne królestwo, z papiestwem, religijnością, prześladowaniami za herezję, rycerzami, wręcz zabobonnym prawie znienawidzeniem zaawansowanej technologii. Zimne mury zamków, wojna ze smokami, rycerstwo. Brzmi sztampowo. Poza tym, że to królestwo elfów. Nie ma tam fikuśnych elfików z łukami. Są ciężkozbrojni rycerze na rumakach, religijny fanatyzm. Wszystko elfy. To jest własnie odejście od sztampy i archetypów. I nagle nacja, jak dla mnie, stała się sto razy ciekawsza.

    .

    1 godzinę temu, Doman18 napisał:

    pamiętam tylko w Drakesangu ostatnio spotkałem się z skillami w zależności od rodzaju posiadanej broni

    Czyli ominąłeś całą serię Elder Scrolls? 

    1 godzinę temu, Doman18 napisał:

    Jeżeli mam w ekwipunku np. topór i miecz, staty są prawie takie same, bonusy podobnie, szybkość też bardzo zbliżona i choć to są tak różne rodzaje broni to w grze jest wsio ryba co wybiorę no to dla mnie jest coś nie tak.

    W żadnej grze tego nie ma. Standardowa logika w cRPG - topór waży więcej, zadaje większe obrażenia i jest wolniejszy. Miecz zadaje mniejsze obrażenia, jest lżejszy i szybszy. Młot jest cięższy od topora, zadaje większe obrażenia od topora, jest jeszcze wolniejszy. Więc nigdy nie ma tak, że dwie równe bronie różnego typu mają takie samy statsy. 


  21. 4 godziny temu, Doman18 napisał:

    Buildy w WoWie tak naprawdę są z góry predefiniowane

    W Rifcie tak samo. 

    4 godziny temu, Doman18 napisał:

    nie ma żadnych odstępstw lub są one niewielkie patche jedynie przez zmianę balansu zmieniają ich szczegóły

    Dokładnie to samo co w Rifcie. 

    4 godziny temu, Doman18 napisał:

    W Rifcie możesz się bawić, miksować, możesz zrobić gościa z klątwami który będzie się mógł leczyć albo paladyna który będzie mógł się wzmacniać i siać zniszczenie czarną magią

    "Możesz się bawić i być totalnie bezużyteczny w jakimkolwiek wyzwaniu grupowym, zepsuć swój build, i zabijać moby w dodatku po minutę na jeden - cóż za wybór". Illusion of choice. Jeżeli w jakimkolwiek systemie mamy do czynienia z wartościami numerycznymi tzn, że istnieje matematycznie udowodniony najlepszy możliwy wybór - każdy inny wybór jest obiektywnie gorszy. Możesz się bawić - być bezużytecznym. To jak mieć wybór - kupić jedzenie czy czuć głód. No ale hej, masz wybór. 

    W Rifcie masz 4 klasy bez dokupywania dodatków. Mają po 8 drzewek z czego przeważnie połowa się do czegoś nadaje. W wowie masz 12 klas i łącznie 36 specjalizacji. Różnica taka, że każda specjalizacja w wowie jest grywalna na najwyższym możliwym poziomie trudności. Może nie być optymalna ale, o ile nie jesteśmy w wyścigu na 1 miejsce to absolutnie nie ma powodu by rerolować. 

    Inaczej - jeżeli rogue ma 4 specjalizacje pod obrażenia w melee to jedna będzie ZAWSZE najlepsza. Tego się nie da uniknąć. Więc nie ma większego znaczenia czy ma ich 3 czy 40. Jedna jest najlepsza. 

    4 godziny temu, Doman18 napisał:

    Znów nie rozumiem, ale ok.

    Rasa określa jak Twoja postać wyglada i jakie ma animacje, jak na niej wygląda ekwipunek, głos. Dla przykładu - nie mógłbym grać w wowa Trollem w innej profesji niż Hunter, a był czas, gdzie troll był najlepszym możliwym wyborem jaki istniał dla jakiejkolwiek klasy DPS. Z tego prostego względu, że miał strasznie potężny racial skill. W owym okresie każdy kto chciał być w top 50-100 guild musiał grać trollem jako dps, o ile oczywiście troll mógł być daną klasą. Grasz czymś co Ci się wizualnie nie podoba ale ma takie super cyferki. A cyferki właśnie się liczą. Teraz rozumiesz czemu taki pomysł jest marny?

    4 godziny temu, Doman18 napisał:

    Nie szkodzi nawet że olali konwencję

    Nie zastosowali jednej, zastosowali inną. 

    4 godziny temu, Doman18 napisał:

    Natomiast postaci typu złodziej, assasyn, łuczkik inwestują w zwinność, szybkość i tym samym unikach

    Inwestują w te cechy ponieważ zwiększają one obrażenia. Łucznik w D&D 3.5 ładował również w siłę bo siła wpływała na maksymalny naciag łuku. Bonus do obrony to własnie to, bonus. I ten sam bonus dostaje każdy, Twój rycerz może mieć tyle samo zręczności co zawodowy akrobata. Czemu by nie? Rycerz to nie tylko pucha. 

    To co Ty proponujesz to schematy i archetypy. Młot powala bo tak. Sztyle daje premię do uników bo taki jest archetyp w popkulturze cichociemnego zabójcy. Co jak ktoś chce wywoływać krwawienie młotem? Przecież trzaśniecię takim kafarem powoduje pękanie narządów i kości, krwawienie wewnętrzne jest pewne w 100%. No ale nie, sztylet wywołuje krwawienie bo tak. Bo inaczej każdy wie, że to bezużyteczny szrot w jakiejkolwiek prawdziwej walce. 

    Dlatego skille wywodzą się od klasy. 

    I btw, szybkie liczenie odnośnie D&D 3.5

    - Maksymalny dostępny bonus z jakimkolwiek pancerzem to +8 ze zręczności, jest jeden pancerz nie dający ograniczenia ale jest w sumie bezużyteczny poza tym. Czyli mamy 10+8+10 (wymaksowany napierśnik), +5 (pierścień odbicia) co nam daje 33 kp. 

    - Pucha - 10 + 14 (płytówka wymaksowana), +5 (zręczność, można tak zrobić płytówkę), +5 (pierścień odbicia) = 34 kp. Nie licząc tarczy, która również daje kolejne 7 punktów a cięzkozbrojny rycerz również ma większe prawdopodobieństwo na używanie tarczy. 

    Zręczność daje całe 8 punktów pancerza. Nie jest najważniejsza - jest kolejną składową. 


  22. 2 godziny temu, Sheade napisał:

    do tego dochodzą pierdylion kolorów jakimi są oznaczene moby, plus drugie tyle kolorów od umiejętności jakie zapychają podłoże

    Jakby we wcześniejszych grach tego nie było. 

    2 godziny temu, Sheade napisał:

    Skoro Nekromanta jest płatną postacią w formie dodatku - wraz z nim powinniśmy dostać jakieś 2-3 nowe lokacje (może nawet w obrebie aktów jakie mamy), gdzie doszedł by jakiś nowy wątek fabularny, coś na wzór Kostki Horadrimów. Zawsze było by to coś.

    Dostajesz za darmo nowe lokacje. Prawdopodobnie na wzór własnie tej z kostką horadrimów. Z filmików wnioskuję, że będą miały wiecej fabuły niż wcześniejsze. Płaci się jedynie za Nekro i dodatki typu skrzynki. Nowe lokacje są free. 

    2 godziny temu, Sheade napisał:

    Ten aspekt gry mi klimatycznie mocno nie leży. Powinien być tu wybór na sub-klasy, które by zmieniały charakter gry postacią.

    Pomyśl, że tak właśnie działają sety. Raekor barb gra zupełnie inaczej niż Whirlwind barb. 

    2 godziny temu, Sheade napisał:

    A tymczasem mamy Witch Doctora - rzucającego żaby zamrażające, pająki palące, żywe trupy ekspolodujące, zombie dog które roznoszą pioruny. To jest tak nieklimatyczne i absurdalne że sięw głowie nie mieści.

    Kwestia gustu. Ja pokochałem WD i jego wackiness jak tylko zobaczyłem pierwszy gameplay z nim. 

    2 godziny temu, Sheade napisał:

    Jak Witch Doctor to tylko magia ognia i trucizn , a nie jakieś pioruny i mróz!

    Because?

    36 minut temu, Doman18 napisał:

    Wolę rozwiązanie z Rifta

    Które różni się od wowa tym, że masz większy wybór swoich szufladek. Czyli 3 z 8 dobrze ale 3 z 3 źle?

    37 minut temu, Doman18 napisał:

    Bardzo fajny system, o wiele fajniejszy niż ten z WoWa którym Rift był inspirowany.

    Dokładnie to samo co wcześniej w wowie, zanim ów porzucił ten archaiczny pomysł. 

    38 minut temu, Doman18 napisał:

    Tak samo w WoWie wkurza mnie tak mały wpływ rasy na rozwój postaci.

    Bardzo dobrze, że jest mały. Ba, obecnie jest nieistniejący i chwała mu za to. 

    39 minut temu, Doman18 napisał:

    Skille i ataki postaci melee powinny być bezpośrednio oparte o broń jaką używają

    Polecam więc Guild Wars 2. 

    40 minut temu, Doman18 napisał:

    miecze to obrażenia sieczne, średni zasięg i szybkość, ataki związane z rozbrojeniem, parowaniem

    Why?

    40 minut temu, Doman18 napisał:

    młoty to obrażenia obuchowe, ataki powalenia, ogłuszenia, niszczeniem obrony pancerza i tarcz itp

    Why?

    40 minut temu, Doman18 napisał:

    topory to obrażenia sieczne, mniejsza szybkość niż mieczy, ataki z odcinaniem kończyn, obniżaniem pancerza, niszczeniem broni przeciwnika itp itd

    Why?

    40 minut temu, Doman18 napisał:

    sztylety - bardzo szybkie, uniki, ataki związane z okaleczaniem, podwójne obrażenia przy ataku z boków czy od tyłu (do tego osobny bonus dla klasy złodziejskich za ataki z nienacka)

    Again - why?

    Zdajesz sobie sprawę, że gdyby ktokolwiek chciał wprowadzać rozróżnianie na typ oręża zgodnie mniej wiećej z realiami historycznymi to by to wyglądało mniej wiecej tak

    Broń długa (włócznia, glewia, gizarma) > miecz >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> cokolwiek innego. Jest powód dla którego miecze wyparły praktycznie każdy inny rodzaj orężą. 

    Dodatkowo, ktokolwiek noszący zbroję płytową byłby czołgiem, którego łatwiej byłoby zadeptac niż faktycznie zrobić mu krzywdę. Bo tak to mniej więcej wyglądało. 

×
×
  • Utwórz nowe...