-
Zawartość
2852 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez aliven
-
Zachowanie takie jak niektórzy tutaj opisują świadczy o ich arogancji. Gdy ktoś mi piszę coś takiego mam gdzieś jego umiejętności i to jaki jest. Właśnie pokazał, że zachowuje się jak gówniarz i tak go należy potraktować. Poza tym DOBRY GRACZ wycaruje grę dosłownie czymkolwiek i gdziekolwiek. Skoro ktoś umie to zrobić tylko na midzie lub na topie tzn, że jego miejsce jest w normalach a na pewno nie w rankedach gdzie KAŻDY gracz musi umieć grać każdym typem postaci. I co z tego, że jakiś tam Phantom L0rd sobie gra jak troll? To jest wzór do naśladowania? Serio? To tak jakby mówić, że jak powiedzmy DiCaprio rzuci w kogoś tortem na ulicy tzn, że go też trzeba nasladować.
-
Ludzie piszący w trakcie wyboru "x or afk/troll/spam" powinno się zwyczajnie raportować i jak najszybciej wywalić z LoLa. Właśnie dlatego w tej grze jest najgorsze community i dlatego /all jest wyłączony domyślnie.
-
http://www.keye.pl/games/buylistsearchgame/game/205
-
@iHS A po wszystkim necro popatrzy, walnie corrupt boon na guardzie i epidemic @Seba77 Noszę się z zamiarem porównania tej gry do WoWa, do którego obecnie wróciłem z uwagi na 10 dniowy trial. Także na świeżo sobie porównuję co mi nie halo i tu i tu. Na teraz mogę Ci powiedzieć, że jeżeli nie chcesz się nudzić weź jakąś klasą, która ma wbudowaną wielozadaniowość w swoją strukturę jak Inżynier czy Elementalista. Wszędzie biega kupa graczy więc jak Ci to nie przeszkadza to można grać solo chociaż gra na prawdę CUDOWNIE wprowadza współpracę między graczami. Gorzej w wielkich eventach typu 100 chłopa na spawnowalne moby ale te są rzadkie. Ogólnie to jak nie chcesz płacić miesięcznego abonamentu i szukasz rozrywki na długo to GW2 jak najbardziej jest na miejscu bo koszt = czas gry (o ile się nie znudzi) jest bardzo dobry. Co do nudy w samej grze to podobno po osiągnięciu maksymalnego poziomu gra się potrafi szybko nudzić. I pamiętaj, że historia w tej grze jest w najlepszym razie sztampowa do bólu. Ma lepsze i gorsze momenty ale tak poza tym to taki pomysł z generatora przygód fantasy. Nie musi Ci też przypaść do gustu schemat "wbiegam na mapę i szukam serduszek, punktów i w ogóle wszystkiego". Jedni go sobie chwalą, inni z kolei wolą stare, dobre fetch questy. Gra jest również trudniejsza od większości MMO, bossowie w podziemiach (o ile planujesz grać w nich bo tam się łazi grupą) są często zero - jedynkowi tzn unik przed ciosem albo śmierć. Wymaga solidnego kompa, szczególnie na WvWvW. PvP jeśli Cię interesuję jest dla mego niewprawnego oka bardzo "uczciwe" bo zrównuje graczy w sprzęcie. Liczą się umiejętności, build postaci i to jaka to postać. Długo wyszło ale to tak na szybkiego tyle z niektórych wad (łatwiej mi je wymienić niż to co mi się podoba ale zapewniam, że plusów jest kilkadziesiąt razy więcej ) jakie mi się nasuwają na myśl.
-
@iHS No co racja to racja, łatwo jest je usunąć ale na szczęście specjalizacje bazujące na nie mogą je jeszcze łatwiej nałozyć Dużo klas ma poza tym, że np usuwa jedną kondycję i jest fajnie jak się ma jedynie bleed na sobie ale co jak jest powiedzmy bleed, chill, blind i poison? ;P
-
Zawsze mnie bawiła niechęć ludzi do używania dotów. Jakby to było jakoś nieefektywne. Za to w prawie każdym MMO w jakie grałem doty>direct dmg.
-
Co do condition DMG to nie mam pojęcia ad formułek i przeliczników. Trzeba by było sprawdzić na manekinach gołą postacią bez traitów a potem np założyć przedmiot/y z condition dmg ok 100 pkt. Co do mesmera to wydaje mi się, że to dotyczy spvp bo wvw nie jest nawet ujęty jako pvp (chociażby zmiany typu -15% dmg w pvp w wvw nie działają). Moja rada na mesmera to uzywać jakiegoś ataku aoe a najlepiej bounców (thief sb autoattack np). Przewaznie 2-3 sec i mamy wyczyszczone z klonów i phantasmów EDIT - Skill chaos armor daje Ci chaos armor (oddzielny buff) i protectcion. Dwa efekty odpalane jednym skillem.
-
Szanse na krytyka zwiększa Ci precision, crit dmg zwiększa Ci stats o tej samej nazwie. Podstawowo to chyba jest 30% więcej obrażeń przy krytyku. Mesmer w pvp powinien mieć nad głową czerwoną strzałkę. Co do necro to nie jestem pewien ale wydaje mi się, że stun breaker to użycie skilla a nie skill sam w sobie. Np mesmerowski chaos armor odpalony z laski daje tego buffa -33% obrażeń a chaos armor odpalony z combo fielda już nie. Także musiałbyć potestować ale nie wydaje mi się.
-
Nie wymagam od Guardiana bycia czymkolwiek. Jest jaki jest, napisałem co JA bym zmienił w tej klasie wizualnie a nie co ma zostać zmienione i już. Na pewno w końcu nim zagram, przełknąłem wygląd pancerzy na charrach to i przełknę parę światełek Thiefem umiem grać, jeżeli ginę to przez nieznajomość mechaniki z bossem, przegapię moment gdy trzeba uniknąć ataku, który od razu sprowadza do downed state'a lub gdy zwyczajnie zbytnio zaszarżuję. Chodzi mi po prostu o fakt, że grając nim nie ma miejsca na nawet najmniejszy błąd jak np w przypadku warriora (który zwyczajnie więcej wybacza). Jak pisałem będę teraz na nim testował nowy build nastawiony jedynie na walkę wręcz. Zobaczymy co będzie.
-
Po pierwsze Thief ma mieć mniejszą wytrzymałość na ciosy i równą im przeżywalność. Paladyn nie musi walić tęczami czyż nie? Pokazali to zresztą przy jego skillach bawiących się ogniem. I gdzie piszę, że ma być mroczny jak nekromanta? Pisałem jedynie, że wg mojego wyobrażenia to taki rycerz w lśniącej zbroi. W sumie to wychodzi po równo bo wszystkie prawie efekty świetlne mnie odrzucają trochę ale z kolei wszystkie te błękitne płomienie na prawdę zachęcają do grania. I tak, moje własne widzimisię jest dla mnie najważniejszym czynnikiem wyznaczającym czy granie daną klasą/rasą będzie mi pasować czy też nie.
-
Szczerze to nie wiem czy engi na FT jest słaby czy nie. Musiałbym po testować. Jeżeli jedyna różnica to byłoby np -200 dps niż jakiś topowy grenadier czy rifleman to wtedy bym nie narzekał. Narzekam w thiefie na przeżywalność nie na obrażenia, gdy go robiłem nawet nie wiedziałem, że będzie tyle zadawał Anyway, poszperałem trochę po necie i okazuje się, że istnieje build dla thiefa dający mu sporą przeżywalność i spore obrażenia. Zamiast critical strikes bierze acrobatics. Nie wiem jak będzie z regeneracją inicjatywy ale ponoć jest równie dobra jak w moim starym buildzie. @Kewl Serio nie możesz zrozumieć, że ktoś nie będzie grał czymś co mu się estetycznie nie podoba? Kurde są ludzie, którzy tylko grają kobietami w GW2 i szukają tylko jak najbardziej odsłaniających pancerzy. A postaci męskiej w życiu nie zrobią tak jak ja tego łuku.
-
@Cors D/D posiada najpotężniejszy atak w arsenale thiefa na grupy gdy buduje się go w condition dmg. Żaden skill poza caltropsami nawet nie zbliża się do tych obrażeń. A uczepiłem się ponieważ właśnie tak chciałem grać. Więc zanim coś skrytykujesz to lepiej poczytaj sobie trochę o tym. I niestety potrafię grać thiefem, co najwyżej mi takie granie nie pasuje. @KewL Odrzuciłem bo mi się nie podoba nazwijmy to ogólny feel klasy. Gdyby zamienić większość tych efektów na powiedzmy te niebieskie płomienie (które wyglądają świetnie) nie miałbym problemu. To tak jak z inżynierem i jego miotaczem płomieni. Zadaje mniejsze obrażenia niż strzelba, ma mniej supportu niż elixir gun a do granatów w ogóle nie ma go co porównywać. Ale i tak bym grał własnie z nim i zrobił swój build dookoła niego. Bo mi się PODOBA. Bo w grze wygląda lepiej IMO niż reszta broni razem wzięta. Gdyby ten build okazał się najgorszym z buildów inżyniera wtedy również bym narzekał, że taki styl gry jest strasznie nieefektywny i byłbym rozczarowany. Tak samo jak nigdy bym sobie nie zrobił legendarnego krótkiego łuku dla wyglądu choćby nie wiem co. Nie umiem przełknąć jednorożcowego łuku strzelającego tęczą po 3k krytyki. Nie w grze, która nomen omen stara się opowiedzieć poważną historię mojej postaci, przedstawia inwazję nieumarłych i ogólny kataklizm. @Padaka Masz rację. Ogólne to fajnie, że boss ma mocne ataki a grupa trashu to nie przelewki. To jest miła odmiana od WoWa gdzie jest łatwo. Chodzi raczej o to, że dużo bosów kara Cię za to, że podchodzisz do walki z nimi. Odwołam się tutaj do pająka ponownie w AC Explo, ponieważ wydaje mi się, że to jeden z bardziej zbalansowanych bossów. Sam nie atakuje za mocno, jest duży więc widać co robi nawet otoczony. Jego mocny atak zadaje dużo obrażeń (ale nie na tyle aby zrobić Ci insta death), i faktycznie jest ta 1-2 s animacji zanim go odpali więc można uniknąć. Ma z kolei AOE trutkę, którą baaaardzo ciężko uniknąć bo zajmuje spory obszar i odpala się prawie razem ze wskaźnikiem gdzie będzie. Ale też można JEDNĄ taką salwę przyjąć imo na klatę. Robiłem go raz z ludźmi, którzy nie mieli jak czyścić truty i w trakcie walki, ze 2 osoby były downed ale dało się je wskrzesić a potem uwazały. Było wyzwanie aby pozostać na nogach, trzeba było unikać itp. Drugi raz robiłem to z guardianem i mesmerem, którzy używali aoe condition remowali. I było śmiesznie prosto. Gdy od połowy walki gdy zauwazyłem, że trucizna znika gdy tylko się pojawi olałem uniki prawie całkowicie. I tak właśnie powinno być. Odpowiedni setup pozwala pokonać bossa łatwo ale bez kontr taktyki na niego sam boss stanowi wyzwanie, ale możliwe (nie pewne) do zaliczenia. Fractale są świetnym przykładem, wymagają taktyki i kombinowania i tam też poza jednym starciem z szamanem grawli dałem radę byś w melee przez 90% czasu.
-
@S4nch3z Build d/d condition dmg opiera się na zarówno +3 do inicjatywy jak i odzyskiwanie 3 inicjatywy przy stealu, jak również inicjatywa za krytyki + ew inicjatywy za odpalenie sygnetu. Nie miałem problemu z inicjatywa póki byłem w walce. Ale nie mogłem w niej być bo pomimo dziesiątków uników składałem się jak papierek. Podstawą przeżycia NIE była mobilność a tylko i wyłącznie trzymanie się z daleka od moba. Gdy zbliżałem się aby wrzucić bleeda zawsze dumałem trochę czy mnie nie wpadnę w downed state bo źle odmierzę unik czy w krytycznym momencie zabraknie mi punktu inicjatywy. Sygnet nosiłem bo jako jedyny poza healem usuwał inne kondycje poza immobilizem czy criplem. I poza dung ja sobie potrafię wziąć po 6-7 mobów na klatę, piszę TYLKO O DUNG. A w wowie od pewnego czasu naciskając 1-5 daleko nie zajdziesz w rajdach np, bardziej już naciskając 1-10 lub czasem i 1-12. EDIT: @KewL Pewnie, że oceniam klasę po tym jak wyglądają jej skile dla osobistego komfortu grania nią. Skoro mi się wygląd czegoś nie podoba, nie będę się męczył z tym przez n lvli bo ma fajne statsy. A świeci się prawie co drugi weapon skill. Rozumiem, że taki jest zamysł guardiana bawiącego się czymś na kształt Świętego Światła (czy może Strażniczego Światła) ale mi on nie pasi. I nie oceniłem guardiana tylko napisałem, że mi sie nie podoba. Thief ma poisony, ma stealtha, ma mobilność i parę niezłych CC. Problem w tym, że to nie daje mu żadnej przezywalności praktycznie poza tymi paroma sekundami w bezpośrednim starciu. Zamysłem postaci jest bycie mobilnym ninjasem co kręci piruety wobec wroga, nie daje się trafić sam zadając wielkie obrażenia. Mówię o melee thiefie. Obecnie wychodzi kręcenie piruetów i obrażenia, przeżywalność leży i kwiczy. Rozumiem, że thief ma mieć mniejszą WYTRZYMAŁOŚĆ na obrażenia niż ciężkozbrojny woj z tarczą jak drzwi od stodoły ale nie istnieje argument dlaczego ma mieć mniejszą PRZEŻYWALNOŚĆ czy być karanym za bycie w melee. Właśnie owe poisony, stealthy, cc czy też mobilność (mobilność to nie tylko uciekanie z walki a pozycjonowanie się i unikanie ciosów) powinny mu zapewnić równą przeżywalność jak warriorowi czy guardianowi. Nie zapewniają jednak w moim odczuciu. Tak jak guardian jest upraszczając takim bardziej supportowym warriorem i archetypem rycerza w lśniącej zbroi tak thief powinnien być (jeżeli chcesz w ten sposób grać) takim bardziej zręcznym warriorem, który pokonuje przeciwników finezją i brudnymi sztuczkami. @LekhimorPL Inżynier jest świetną klasą jak dla mnie, bardzo uniwersalną jak piszesz i z chyba największa liczbą różnorodnych i sensownych buildów. Grałem nim do 25 poz bodajże więc coś tam niby wiem o nim chociaż mało, ale nie powiem, grało się przyjemnie. Jest on jednak poza tool kitem w całości ranged więc nie spodziewałem się z czymkolwiek problemów. Tak jak z thiefem z krótkim łukiem . Poza tym to jedyna klasa gdzie autentycznie walka pod wodą sprawiała mi frajdę Granaty są tam OP
-
Właśnie chodzi o to, że nie rozumiem czemu Thief nie może walczyć w zwarciu? Ok, wiem czemu ale chodzi mi, że jak np Guardian poprzez buffy siebie i party, Warrior przez wysokie hp i bardzo dobre buffy, tak czemu thief nie może poprzez uniki itp? Mesmer ma klony i phantasmy do odwracania uwagi przeciwnika i ponoć build s/s lub s/f jest zabójczo skuteczny w PvE. Poza tym thief może tankować moby. Tak długo jak ganiają za nim nie ganiają za innymi. To jest powiedzmy odpowiednik tankowania w tej grze czyli narzucanie criplów, chili, immobilizów, pullów, knockdownów itp na bossa. Cripple thiefowi jest bardzo łatwo permamentnie utrzymac na bossie. Walka thiefem w dung u mnie wyglądała tak: ktoś pulluje grupę, czekam aż rzucą się na kogoś i wtedy wpadam w środek, caltropsy, DB, DB, steal, DB, DB i dziiiiiida bo dosłownie za 2-3 sec będę trupem. Do czasu naładowania inicjatywy nie mam czego szukać w walce. A strach jak mi wrzucą condition jakieś typu burning, poison czy bleed. Celowo po to w dung nosiłem signet of agility. Gdy starałem się robić coś w stylu DB, aa aby zaaplikować poison i dla bardziej płynnego odzyskiwania inicjatywy a potem znów DB i taka rotacja byłem tak karany za to, że aż się odechciewało zbliżać do trash mobów;/ Całkiem możliwe, że thief nie jest dla mnie, nie znam jeszcze wszystkich klas na tyle dobrze aczkolwiek juz wiem, że guardian nie jest dla mnie - nudny i błyszczy się jak wiadomo co psu.
-
@Padaka Widzisz ja rozumiem konstrukcję walk z bossami czy też srebrnymi veteranami. Odnosząc się do Twojego mesmera to tak jakbyś musiał ZAWSZE poświęcić 3 klony na distortion albo miał wielkie szanse na zginięcie. Poza tym jako d/d nie jako musiałem być w melee aby regenerować inicjatywę (20% szans przy krytyku na zregenorowanie inicjatywy). Albo bawić się krótkim łukiem. Nie mam nic przeciwko temu, nie mam tez nic przeciwko temu, że gra daje bossów albo fazę bosa gdzie nie można być w melee. Po prostu jest to nagminne akurat tutaj. Przyznaje, że z paroma bossami dało się walczyć wręcz (i nie na zasadzie stania jak kołek ale uników itp) jak np z pająkiem w AC explo czy też ostatnimi bossami w tejże instacji. No nic spróbuję jednak jeszcze coś bardziej wytrzymałego. Guardian, Warrior, Necro. Zobaczymy jak się skończy das experiment
-
Ergo używałem d/d - sb. I owszem p/d jest tzw survi buildem gdzie prawie nic do nas nie dochodzi. Też tak biegałem ale po prostu chciałem grać używając w/w setupu. I nie mam problemów z pojedyńczymi mobami czy nawet małymi grupkami. Pisałem o bossach a taktyka hit&run jest na nas, powtórzę, WYMUSZONA. Nie podoba mi się jak gra mnie zmusza do czegokolwiek w sensie dyktowania mi stylu gry. Powinno być tak, że stosując taki styl ja mam z niego bonusy ale równie dobrze mogę sobie np bawić się w uniki czy jakieś kontry (nie bloki jako thief ale coś ala riposty) czy coś podobnego. Obecnie stanie w walce wręcz z bosem, czasem nawet te 2s na odpalenie caltropsów zwyczajnie mijało się z celem. I powtórzę. Wiem, że są bardziej twarde buildy na thiefa. Wiem, że są różne bronie. Ja wybrałem w/w setup i przeważnie było sb>>>d/d. Więc równie dobrze mogłem wywalić d/d i iść np z p/d lub p/p. Jestem prawie pewien, że nic bym nie stracił. EDIT: w poście wyżej piszę o mobach - chodzi mi o moby w dungeonach, te srebrne veteranki. W pve radziłem sobie jako tako, gorzej niż dowolny warr czy guar czy nawet s/s mesmer.
-
Cóż po ostatnich dniach intensywnego grania moim Thiefem muszę z przykrością stwierdzić, że gra jest dla mnie rozczarowaniem. Straszliwe ograniczenie większości postaci do walki na dystans (nawet jak chciałem grać tylko ze sztyletami) lub wymuszanie na mnie taktyki atakuj i uciekaj na prawie każdym mobie w grze spowodowały, że nie mam chęci na dalszą grę. Do tego mechanika walk z bossami na początku była intrygująca. Silne ataki, konieczność zwracania uwagi na wszystko i maksymalne skupienie. Świetne. Niestety powyższe umiejętności nie dają nawet 50% gwarancji, że przeżyjesz więcej niż 2-3 min (chyba, że walczysz na dystans...) w starciu z bossami. Nie bossem, nie jakimś upierdliwcem występującym w jednej sztuce. To raczej ogólna zasada, od której od czasu do czasu zdarzają się wyjątki. Muszę, wzorem Diablo 3 (gdzie to nie problem bo mogę mieć WSZYSTKIE potrzebne mi statsy w każdym itemie) inwestować w vit/tough lub ginąć od prawie, że dosłownie jednego ciosu. Którego często nie dane mi jest uniknąć. Mimo olbrzymiej mobilności thiefa ciągle musiałem biegać z łukiem lub pistoletem aby po prostu być sensowną pomocą dla drużyny albo w miarę spokojnie robić różne misje. Niestety, póki co nie mam planów powrotu do GW2, może w przyszłości jak zejdzie mi niesmak i faktycznie pozmieniają swoje fundamentalne zasady walki (hahaha...) wrócę. Póki co zbieram kasę na kupno Pandarii i opłacanie abonamentu.
-
Cóż po raz kolejny przewiozłem się na tej grze. F2p już mi działa, postacie są, nawet mam ten lepsiejszy status za to, że kupiłem grę. Ale ale! Wg wyliczeń moich jak i samej gry powinienem mieć ponad 1400 CP. I są. Piękne, tłuste, żółciutki. Leżą sobie i czekają aż ustawię sobie subskrypcję (ergo zabulę za granie) żeby wpaść mi na konto do użytku. To się po prostu w głowie nie mieści. Jak długo ludzie będą się dawać ****** w **** zanim zrozumieją, że są niczym innym jak dojną krową, którą traktuje się jak idiotę co się da wiecznie wykorzystywać? Serio jestem tak zaskoczony poziomem bezczelności ze strony tej firmy, że chyba autentycznie nic więcej od nich nie kupię. Choćby tam złote góry były.
-
Ekhem pragnę przypomnieć, że Mythic wczesniej "zajmował się" Warhammerem Online. Wszyscy wiemy jak się to skończyło.
-
Jasne, że grałem. Od premiery. I to sa te same klasy. Róznią się ikonkami, wygladem pancerzyków, animacjami i bronią (chociaż tutaj jest to różnica również na poziomie animacji i ikonek). Mięcho czyli skille i drzewko talentów jest IDENTYCZNE z mechanice. Więc tak, to są identyczne klasy. EDIT: Więc tak jak pisałem wcześniej. Będą zżynać kasę jak tylko się da póki ta gra umiera. Nie zamkną jej pewnie nigdy, po prostu w pewnym momencie oleją całkowicie i przestaną się zajmować. Zero patchy, zero supportu. Ci z nas, którzy władowali w tę grę kupę kasy zostali potraktowani jak Ci, którzy nic nie kupili. Mamy parę CP ale przy cenach to nam nic nie daje. Ze swojej strony mogę tylko napisać do fanów aby zrobić im to samo co oni nam. Pokazać środkowy palec i zaśmiać się im w twarz.
-
Ekhem. Trooper i Bounty Hunter to te same klasy. trollować trzeba umieć. EDIT: Z innej beczki, żeby zagrać f2p muszę ustawić sobie jakąś subskrybcję? Z tego co widzę, to muszę zabulić min 60zł aby móc grać za darmo... Ktoś wie o co w tym chodzi?
-
@Sergeyevich Nic się nie stanie. Gra dalej będzie zyłowana nawet jak nikt nie będzie w nią grał. Tak jak Warhammer Online. Kolejna marka upadła
-
Event Halloweenowy był świetny. Pomijam kwestię, że był bardziej dla High lvli niż dla powiedzmy przedziału 20-30. Takie moje odczucia, ale ja po prostu ciągle nie mogę się zdecydować czym grać Fajna była ta zabawa w hide and seek Offtopowo ad kwestii wyzwań. Jak ktoś mi powie raz jeszcze, że WoW ma wyzwania i w ogóle trudność (chyba w ściaganiu addonów ;/) rozgrywki to go chyba zabije śmiechem... Chryste tam jest tak, że liczą się tylko te buildy w PvE, które pozwalają na gnojenie mobków bez downtimów. A w raidach? Panie boomkiny z PvP (!) gearem dla healera (!!) łażą i nikt nie widzi problemu bo jest aż tak prosto. Jak ktoś pisze, że WoW to wyzwanie i sprawdzian skilla a GW2 to ładna popierdółka gdzie szympans sobie poradzi to myślę, że jest jakiś inny WoW i inne GW2. Może link?
-
@Spooqu Hardcorowy gracz to nie jest gracz co bierze sobie najtrudniejsze wyzwania na klatę i się cieszy jak dziecko. Hardcore to własnie to co Maverick opisał. To właśnie MAKSOWANIE swojej postaci w ten czy inny sposób. Bycie najlepszym, mierzenie się z najtrudniejszymi, bycie LEPSZYM od tej szarej masy noobków czy też newbów. "Koreańscy" gracze to własnie hardcorzy. Przy okazji no-life. Biorąc pod uwagę, że część z nich zarabia w ten sposób kasę wcale im się nie dziwię. A jak widzę określenie "casual" jest uzywane na tym forum jako prawie, że obelga a "hardcore" to taki szacun z Saints Row jak widać. Cóż nic tu po mnie
-
@le_Fey Ok powiedzmy, że jest tak jak mówisz ad szukania wyzwań. Na FPSach się średnio znam ale to jakby nie patrzeć wielkie PVP z MMO. Z definicji raczej nieprzewidywalne i zawsze inne. To chyba teraz kwestia czy komus pasuje dana mechanika gry a nie starcia z graczami lub nie. Tak mi się wydaje. SPVP w gw2 ma u mnie plusa jak stąd do słońca, że każdy ma dostęp do tego samego ekwipunku. Liczą się tylko umiejętności, i ewentualna zależność papier-nożyce-kamień
