Skocz do zawartości

aliven

Forumowicze
  • Zawartość

    2852
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez aliven


  1. Mogę podpiąć się pod temat? 

    Czy dałoby radę ocenić ten zestaw z morele? 

    https://www.morele.net/komputery/podzespoly-komputerowe/procesory-45/?konfigurator=konfigurator-zestawu-komputerowego&configId=393348

    Chodzi mi głównie czy podzespoły nie będą się "gryzły" i czy zasilacz jest wystarczający do wszystkiego, oraz czy potrzebne byłoby dokupienie dodatkowego chłodzenia w postaci wiatraczków do obudowy? 


  2. 1 godzinę temu, mishiu napisał:

    Nawet jak coś było nie tak, to nie uznałem tej drobnostki za istotny mankament.

    Mi sie fajnie grało w RE5 do pewnego momentu, gdy zorientowałem sie, że gra podrzuca amunicję, apteczki itp w zależności od naszego statusu, tj zdrowia i amunicji. Innymi słowy, można było szaleć praktycznie z jedną, może dwiema brońmi i nigdy nie skończy Ci się amunicja, podobnie apteczki zaczną wypadać jak zaczynasz mieć mało zdrowia. Od razu całe napięcie szlag trafił i podziękowałem. 

     

    Bodajże byłem na bagnach jak to zauważyłem. 


  3. 44 minuty temu, Deathroll2097 napisał:

    Ja to wszystko co napisałeś rozumiem

    Czyżby?

    44 minuty temu, Deathroll2097 napisał:

    To firma jak każda inna i powinna dbać o to, by wywiązać się z tych obiecanek

    Zrobili to. 

    45 minut temu, Deathroll2097 napisał:

    pracownik blizza dostaje 10k miesięcznie, ma rodzinę na utrzymaniu, pod górkę do pracy, a przy wyjściu musi zejść po schodach. Jeżeli taki gość na stanowisku nie potrafi sobie poradzić ze swoim fachem, to niech idzie zamiatać ulicę, bo jeżeli jest przydzielony do takiej produkcji, to niech się nią zajmie jak należy i zasłuży na te 10 koła. Ja, żeby kupić ich grę też muszę sporo zrobić i jakoś nikt się mnie o nic nie pyta. Ja daję kasę, oni niech zrobią to, do czego się zobowiązują. To proste.

     

    45 minut temu, Deathroll2097 napisał:

    Ja to wszystko co napisałeś rozumiem

    Aha. Czyli jednak nie rozumiesz. 

    46 minut temu, Deathroll2097 napisał:

    pracownik blizza dostaje 10k miesięcznie

    Nic takiego nie pisałem. Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Pracownik KOSZTUJE blizzarda 10k miesięcznie. Są to koszta jakie Blizzard ponosi zatrudniając pracownika, takie jak ubezpieczenie, pensja, koszt wyposażenia stanowiska pracy, różne opłaty, modernizacje itp. 

    48 minut temu, Deathroll2097 napisał:

    ma rodzinę na utrzymaniu, pod górkę do pracy, a przy wyjściu musi zejść po schodach

    Co to ma do rzeczy? 

    48 minut temu, Deathroll2097 napisał:

    Jeżeli taki gość na stanowisku nie potrafi sobie poradzić ze swoim fachem, to niech idzie zamiatać ulicę, bo jeżeli jest przydzielony do takiej produkcji, to niech się nią zajmie jak należy i zasłuży na te 10 koła

    To chyba jakaś chora projekcja ale ok...

    Nie rozumiesz, że pracownicy Blizzarda pracują tam gdzie im się każe. Np masz powiedzmy świetnego grafika od modeli 3D. Blizzard nie będzie mu kazał pracować przy D3, ponieważ dla Blizzarda to jest strata pieniędzy i możliwości owego pracownika. Lepiej takiego pracownika dać do Overwatcha, żeby robił nowe skórki, które bezpośrednio przekładają się na $ dla Blizzarda. 

    Bardziej łopatologicznie chyba nie da się wyjaśnić czemu D3 dostaje tak mało. 

    51 minut temu, Deathroll2097 napisał:

    Ja, żeby kupić ich grę też muszę sporo zrobić i jakoś nikt się mnie o nic nie pyta.

    Bo nikogo to nie obchodzi. 

    52 minuty temu, Deathroll2097 napisał:

    Ja daję kasę, oni niech zrobią to, do czego się zobowiązują. To proste.

    I zrobili to. Czy masz jakiś DOWÓD, że tak nie było? 

    53 minuty temu, Deathroll2097 napisał:

    Mi ogólnie  chodzi o to, by przyłożyli się do sezonów, bo do reszty nie mam się co czepiać.

    W poprzednich wpisach wyjaśniłem Ci dlaczego to się nigdy nie stanie. Nie zrozumiałeś. 

    53 minuty temu, Deathroll2097 napisał:

    A ty mi tu wypisujesz jaki to Blizzard jest poszkodowany i że się nie opłaca.

    Nie jest poszkodowany, byłby gdyby się posłuchał Twojej rady.

    I wyobraź sobie, że Blizzard robi własnie to co mu się opłaca. Jak każda wielka firma. To niech jest Twój osobisty Dżin. 

    55 minut temu, Deathroll2097 napisał:

    Po prostu niech dadzą centralną informację, że DIII mają gdzieś,

    Nigdy oficjalnie tego nie powiedzą. Nie masz na co liczyć. 

    55 minut temu, Deathroll2097 napisał:

    co obiecywali też mają gdzieś

    Co takiego obiecywali czego nie dostarczyli? 

    56 minut temu, Deathroll2097 napisał:

    im się nie opłaca dalej w to bawić,

    Ponownie, NIGDY tego od nich nie usłyszysz. Inaczej taka informacja by została zamieszczona odnośnie D2, Warcrafta 2 i 3 już wieki temu. Wsparcie dla tych produktów RÓWNIEŻ przynosi Blizzardowi obecnie same straty. 

    57 minut temu, Deathroll2097 napisał:

    a nie robią sobie żarty z siebie i graczy.

    Nie robią. 

     

    Wydaje mi się, że czujesz się osobiście dotknięty. To dość niezdrowe podejście. No chyba, że Blizzard zrobił krzywdę czy też zniewagę Tobie osobiscie. 


  4. 13 godzin temu, Deathroll2097 napisał:

    Nie, nie trzyma. Na poziomie grafików z Blizzarda takie coś to kpina

    To tylko Twoja opinia. I z czysto technicznego punktu widzenia jest na identycznym poziomie. Czy widzisz tam coś rozpikselowanego albo niską rozdzielczość? 

    13 godzin temu, Deathroll2097 napisał:

    ten misiek to już w ogóle

    Misiek jak misiek. Więcej pracy w niego pewnie poszło niż w zrobienie drewniaka kilka sezonów temu. 

    13 godzin temu, Deathroll2097 napisał:

    Chodzi mi o sezony, które mają potencjał i powinny ożywiać rozgrywkę, a są centralnie olewane przez Blizza i robione na odwal się

    Koszt utrzymania miesięcznie JEDNEJ osoby pracującej w studiu jak Blizz to około 10 tyś dolarów. Nie chodzi o pensję tylko ale równiez ubezpieczenia czy samo stanowisko. 

    Praca nad D3 jednej osoby oznacza w zasadzie wyrzucanie tych 10k co miesiąc w błoto, gdy tymczasem mozna byłoby owego pracownika przydzielić np do Overwatcha czy HS, które generują stałe zyski.

    Gra pomimo to utrzymuje większe wsparcie niż D2 otrzymywało kiedykolwiek. 

    13 godzin temu, Deathroll2097 napisał:

    będą wspierać grę na przyzwoitym poziomie w tej kwestii

    Przecież to robią. Sezony lecą jak w zegarku, sa updaty do balansu rozgrywki itp. Liczyłes na cokolwiek wiecej za darmo? 

    13 godzin temu, Deathroll2097 napisał:

    Blizzard to nie pierwsze lepsze azjatyckie studio, które takimi hasłami mami odbiorców, ale gigant z potężnym zapleczem i wołający sobie za gry niemałe sumy (a nekromanta to za darmo w Diabolo 3?)

    Blizzard nie generuje zysków na D3. Sugerujesz, że ma wywalać pieniądze na martwą grę, bez playerbase. Prawdopodobnie chcieli Nekromantą zrobić ostatni zryw i sprawdzić czy jest w ogóle sens dawania jakiejkolwiek uwagi D3 i nie kalkuluje im się to po prostu. I własnie dlatego Blizzard jest takim wielkim molochem - bo nie topi pieniędzy w bzdurnych przedsięwzięciach. 

    Jak byś nie wiedział w kolekcjonerskiej edycji najnowszego dodatku do WoWa są jak zawsze bonusy do reszty gier Blizzarda. Skórki, portrety it. 

    Do D3 nie ma NIC. To powinnien być jasny sygnał, że D3 jest w oczach Blizzarda skończone. 

     

    Poza tym trochę hyperbolizujesz - masz ciągle grę, która jest w pełni grywalna, patche pojawiają sie regularnie, sezony również. Wyobraź sobie, że ja też nie gram już w D3. I co z tego? Grałem do premiery i spokojnie nie żałuje wydanej nawet złotówki ani na gre, ani na dodatek, ani na nekromantę. Gra na obecnym poziomie, dosłownie opuszczona przez Blizzarda oferuje więcej grywalności i zabawy niż poprzedniczka kiedykolwiek. 

     


  5. 2 godziny temu, Deathroll2097 napisał:

    anielska ramka to moim zdaniem kolejna kpina

    Sa gusta i guściki. Jest na pewno inna od poprzednich i trzyma taki sam wysoki poziom wizualny. 

    2 godziny temu, Deathroll2097 napisał:

    Smutno, że tytuł który był prekursorem gatunku kończy w taki sposób

    Znaczy z większym wsparciem niż kiedykolwiek miało Diablo 2? Nawet jak mamy część rzeczy kopiuj wklej. 

    2 godziny temu, Deathroll2097 napisał:

    Blizz by się wstydził odstawiać takie coś fanom, bo stać ich na to

    Blizzard nie zarabia na Diablo 3 ani grosza obecnie. Nie ma tutaj żadnych mikrotransakcji, nie istnieją loot boxy, nie ma dlc wypuszczanych regularnie. Innymi słowy chcesz by Blizzard tracił pieniądze na grę na której się nie da zarobić. I jeszcze raz - Blizz daje znacznie wiecej D3 niż kiedykolwiek dostało D2. 

     

    Prawdopodobnie nic więcej nie zmieni w sprawie D3. Blizz połozył lachę tutaj (w swoim stylu, czyli zapewni wsparcie do końca świata) i jeżeli już to należy oczekiwać na D4. 


  6. 10 godzin temu, konio52 napisał:

    Lipa...opłaca się kupować w takim razie? gra potaniała, lubię Star Warsy, wiadomo jak to będzie wyglądać po przywróceniu skrzynek?? trochę lipnie jesli mam przegrywać z kolesiami którzy po wydaniu hajsu stali się OP ;/

    No tak to wyglądało jakiś czas temu. Nie wiem jak obecnie. Radziłbym poczekać troche i zobaczyć co twórcy zamierzają zrobić po Nowym Roku. 

    Wiesz jak chcesz sobie jedynie postrzelać dla funu to możesz kupić jak jest obniżka. Pamietaj tylko, że ktoś kto wydał forsę jest zwyczajnie lepszy bo ma lepsze cyferki :P 

     


  7. 3 godziny temu, konio52 napisał:

    Planuję kupić Battlefronta 2, ale jeżeli gra jest p2w to odpuszczę sobie...nie ukrywam ze chodzi mi tylko o multi, jak wygląda sprawa z tym lootem teraz? zmieniło sie coś?  podobno EA usuneła skrzynki ale tylko tymczasowo

    EA usuneło możliwość kupowania skrzynek za kasę, ale tymczasowo. I tak, gra jest P2W. Grind był tak niewyobrażalny bez wydawania waluty, że jak usuneli ta mozliwość na teraz to musieli zwiększać otrzymywane kredyty ze wszystkich aktywności bo ciężko było cokolwiek odblokować. 

     


  8. 4 godziny temu, Tesu napisał:

    Preferuje odpalic sobie tytul, w ktorym w ciagu pol godziny rozegram z trzy szybkie i intensywne mecze zamiast bawic sie w grind sprzetu w trybie PvE. 

    Masz Crucible, czyli po prostu PvP. Mecze trwają po 8 min maks a znajduje ludzi do nich w ciagu minuty może. 

    I sprzęt się z nich dropuje. 

    Sam gram stricte solo i spokojnie da się. Grindu jako takiego nie zauważyłem, na pewno nie jest to poziom MMO, nawet tych najbardziej liberalnych jak chodzi o loot. Za każdą dosłownie aktywność w grze coś się dropuje więc kwestia raczej robienia tego co się chce. 

    Fakt, od pewnego power lvla (265) nie tyle mamy grind ile powiedzmy zadania tygodniowe typu rozegraj x meczy pvp albo zrób x eventów na danej planecie by dostać super loot, który nam podniesie ów power lvl. Dalej jednak nikt nam nie broni grać jak się chce, zwłaszcza, że owe zadania tygodniowe również się dość łatwe, bo np mecze pvp to bodajże maks 6 aby mieć zaliczone. 

    Jedyne do czego przydałaby się grupa znajomych to raid. Sam go w sumie jeszcze nie zrobiłem. 


  9. 5 godzin temu, XanderMorhaime napisał:

    W sumie czemu by nie...

    Beta zrobiła na mnie świetne wrażenie. Mapy piękne, grafika i udźwiękowienie bez zmian (czyli piękne), grywalność też wspaniała i mówię to pomimo faktu, że mi inni gracze skórę łoili, aż wstyd powiedzieć. Jestem do bani w grach PvP i mimo tego się świetnie bawiłem. Bitwy kosmiczne cudne, wielkie bitwy naziemne też. Co prawda nie bardzo wiem, co myśleć o tych skrzynkach z boosterami. Jeżeli będzie je można kupować za prawdziwą kasę, to może się zrobić nieciekawie, ale po prawdzie ja i tak bym grę kupował niemal wyłącznie dla trybów solo.

    Ale to pod warunkiem, że będzie się dało zainstalować wersję angielską.

    Absolutnie wszystko rozbija się o to co z tym zrobią na premierze. Znając EA to pewnie dopieprzą taki grind, że prędzej człowiek emeryture dostanie niż odblokuje wszystko. Nie zmienią systemu, musieli by od nowa pisać cały system rozwoju wszystkich postaci aby wyeliminować karty. 

    Najpewniej wrzucą 1.99$ za skrzynkę, plus kilka godz grindowania meczy aby kupić tą samą skrzynkę za walutę w grze. Dodatkowo będą skrzynki z gwarantowanymi najlepszymi kartami, odpowiednio droższe i tylko za $. Do tego może skrzynki, za $ ofc, np jedynie pod jakąś klasę albo bohatera, plus różne warianty. Ale za kredyty jedynie najbardziej siusiakowate skrzynecki sobie kupimy. 

    W najlepszym, absolutnie najlepszym razie, skrzynki będa dostępne TYLKO za kasę uzyskaną w grze. To dalej czyni cały system rozwoju postaci oparty na posranym RNG. I to zaznaczę, najlepszy wariant, który jednak jest tak realny jak prywatne bazy na marsie w 2017 roku. 

    Pomimo tego, że grało mi się fajnie to jednak nie mam zamiaru wspierać ich swoją walutą. Chyba, że zrobią coś co mnie na prawdę pozytywnie zaskoczy W DNIU PREMIERY ze skrzynkami. W dupię mam ich "nawrócenie się" i "słuchanie opinii graczy" czy też "wcześniej zbieraliśmy feedback" pół roku czy rok po premierze gdy lwia część kasy za produkt została już dostarczona ze sprzedaży. 

    Idealny przykład tego, jak wydawaca może spieprzyć grę swoją chciwością. 


  10. 1 godzinę temu, 47 napisał:

    W porównaniu do serii TES

    Yhy. Jak nie robić gier z otwartym światem znaczy sie? Bo widzisz ja nie pamiętam żadnej lokacji ze Skyrima czy Obliviona. Dla argumentu oczywiście nie pamiętam, bo samą pamięć mam świetną. Żadna nie zapada w pamięc. Z całego Morrowinda pamiętam upierdliwych popielców, dwemerskie ruiny, początek w Seyda Neen i Vivec/Balmorę. I to piąte przez dziesiąte. 

    2 godziny temu, 47 napisał:

    Falloutów

    Przyznam - jedynie Fallout 4 dla mnie się zbliżył do Witchera 3. Dawno nie miałem takiej frajdy z ekploracji świata. 

    2 godziny temu, 47 napisał:

    Gothiców

    Pfff proszę Cię. Rozmawiajmy o grach, które nie są kaszanką. Przywoływanie tego badziewia obok Fallouta i Tesów to obraza dla nich. 

    2 godziny temu, 47 napisał:

    No, znaki zapytania.

    To dalej znacznie więcej niż miał Skyrim i Oblivion razem wzięte. Tylko w Velen. Nie licząc Skellige czy też Touissant. A dodatkowo ma również lokacje nie oznaczone znakami zapytania. I to też często z ciekawymi miejscówkami. 

    2 godziny temu, 47 napisał:

    Mam na liczniku niemal 200 godzin.

    Nigdy bym nie zgadł. Świetnie się maskujesz. 

    2 godziny temu, 47 napisał:

    W Wiedźminie zabrakło mi po prostu klimatycznych miejscówek, które oferują coś więcej, niż atrakcyjne dla oka szczególiki.

    Co rozumiesz przez pojęcie klimatyczna miejscówka? 

    W velen: wioska wiedźm, drzewo, łysa góra, siedziba barona, mysia wyspa, Novigrad i Oxenfurt, wszelkiego rodzaju elfie ruiny, kanały w miastach, pasieka niziołków.

    To tak na szybko z głowy. Żadne nie jest "znakiem zapytania", które czasami oferują całe podziemia czy też mini questy. 


  11. 3 godziny temu, 47 napisał:

    Świat w Wiedźminie nie ma nic ciekawego do zaoferowania poza ładnymi widoczkami.

    Ma. 

    3 godziny temu, 47 napisał:

    Eksploracja leży, bo nie ma tam czego eksplorować.

    Jest. 

     

    3 godziny temu, 47 napisał:

    Oczywiście - jest pełno questów itp., ale sama mapa to jedna wielka pustynia.

    Bagna, wyspy, jedyna pustynia jaka występuje to lodowa, ale taka trochę oszukana. 

     

    Sądzę, że nie grałeś w wiedźmina 3. 


  12. Wiem, że po czasie i w ogóle ale dzisiaj skończyłem Serca z Kamienia. W spoilerze opisze swoje wrażenia i mini recenzję.

    Więc tak - gra zakończona sądzę, że "dobrym" zakończeniem, czyli Olgierd sobie żyje a Gaunther przegrał. Mam dośc ambiwalentne uczucia względem całego dodatku a najbardziej fabuły.

    No ale po kolei, najpierw to co dobre.

    - Postacie: Prawie każda postać jest wspaniała.

    Na tle dla mnie najbardziej wybija się Witold. Bardzo łatwo byłoby zrobić z niego zwykłego buca a jednak postać pokazuje wielką głębię i wielowarstwowość. Jest jednocześnie rubaszny, bezczelny, skory to bijatyki ale również szarmancki, dowcipny. Nie jest typowym "średniowiecznym dresem" od jakich roi się w świecie gry. Dodatkowo mamy ukazaną jego drugą stronę, czyli drugiego syna, który zawsze chciał dorównać bratu i w głębi duszy wie, że jest gorszy. Naprawdę świetna postać. 

    Jego brat, Olgierd był z drugiej strony trochę nudnawy. Twórcy zagrali tanią sztuczkę, że jest dupkiem bo magia. Namalowany Świat pogłębia jego postać i daje nam motyw do zachowań. Wszystko jest dobrze zagrane, szkoda tylko, że zmianą jest "lol magia". 

    Shani była bystrą jak rzeczka i wesołą dziewczyną, która jest chyba najnormalniejszą postacią w całym uniwersum wiedźmina. To nie czarodziejka, nie ma wielkiego przeznaczenia, nie jest w czyms wybitnie nadzwyczajna czy wspaniała. Jest normalna i dzięki temu ta postać działa. Uziemia Geralta i pokazuje, że w tym świecie występuje coś innego niż czarodziejki, królowie itp. 

    Kot i pies - autentycznie przerażające zwierzaki, ze swoim spokojnym zachowaniem, rozsądkiem i białymi oczami/czarnym futrem. Dodatkowo, kolejna postać, która łamie sztampę i pokazuje, że demon nie musi być psychopatą i sadystą. Zresztą cały Namalowany Świat i dwór to jeden wielki plus. 

    - Mechanika i bossowie:

    Bossowie są cudowni - każdy ma jakiś gimmick, który sprawia, że walkom z nimi bliżej do Dark Soulsom niż do "zaklikania na śmierć i dodge roll" jak było w podstawce. I jest ich sporo. Od żaby, na którą musiałem trochę opracować taktykę (co lepiej, jest ich co najmniej kilka i wszystkie działają) i zmienić styl myślenia o walce. W sumie najlepiej wypada z całego zestawienia. Klucznik i Upiór z Obrazów mają niestety ten schemat z podstawki - dodge roll i zaklikiwanie na śmierć w przypadku Klucznika, a w przypadku Upiora to użyj x zdolności gdy x. Klucznik jest lepszy bo wprowadza ady do walki, które trzeba zabić. Obie walki jednak były bardziej nużące niż trudne czy ciekawe. 

    Arachnomorfy zasługują na uznanie, za to, że tez trzeba odrobinę zmieniać taktykę i frustrują mnie jak cholera, ale w dobrym sensie tego słowa. O ile takowe istnieje. 

    - Świat przedstawiony:

    Namalowany Świat rządzi! Dwór von Evereców rządzi. 

    - Fabuła:

    Podoabała mi się różnorodność questów i fakt, że większość dzieje się w czysto miejskich okolicznościach. O ile skok na dom aukcyjny był taki sobie (krótki strasznie) o tyle zarówno wesele jak i dworek to klasa sama w sobie. Diametralnie różne scenerie, różny nastrój panujący. I co lepsze, wszystko działa. 

     

    Teraz co mi się nie podobało

     - Postacie:

    Gaunther O'Dim - postać jest meh. Byłem jedynie zirytowany nim niż na prawdę zaciekawiony. Typowy przykład "lol im evul guyz". Dodatkowo ni w pięć ni w dziesięc zaczyna robić z siebie sadystę i maniaka. Raz, że średnio to do niego pasuje, to jeszcze daje Geraltowi motywację do tego by szukać sposobu jak się go pozbyć. Gdyby nie zachowywał się jak [beeep] to bym dał mu zabrać duszę Olgierda. Strasznie zmarnowana postać. Jedynie co mi się podobało to jego legenda, choć do tej pory za cholerę nie wiem czemu nazywają do Panem Lusterko czy też Szklanym Człowiekiem - nie ma nigdzie wyjaśnione jaki jest jego związek z lustrami a jedyne co dostajemy to info o nietłukącym sie lusterku, które może mu zrobić kuku. Co nie ma sensu bo złapanie jego odbicia nic nie daje, to zadziałało, bo Geralt go znalazł. BTW dalej nie wiem jaka jest odpowiedź zagadki, bo z tego co kojarzę to Geralt nigdy nie odpowiedział. Czyli meh. 

    - Mechanika:

    Zaklinanie. Nie użyłem ani razu. Na żadnym etapie gry nie czułem, że muszę. Ba, tak mnie wciągnął wątek główny, że questy zrobiłem już po nim, bardziej z ciekawości niż z jakiejś potrzeby. Nie sądzę też bym ładował kasę w ulepszenia warsztatu. 

    - Świat przedstawiony:

    To mój czysto subiektywny minus - nie lubię świata Dzikich Pól i Polski szlacheckiej. Nie podobało mi się wrzucenie tego z tymi wszystkimi infamisami, stylem fryzur, szabelkami, itp. Wydaje mi się to dodatkowo wrzucone na siłe, tak po chamsku, bo nigdzie w wiedźmaku nie ma nawet minimalnej przesłanki, że coś takiego jest. Taka onanizacja do polskości IMO. 

    - Fabuła:

    Jako całość? Jest kiepska. Porusza ważne kwestie ale potem spłyca je bo "lol magia". Bo masz serce z kamienia to dlatego jesteś dupkiem. Jak pisałem, O'Dim w żadnym momencie nie przekonał mnie, że jest neutralny, po prostu zły bo zły. Bez motywu, powodu czy czegokolwiek. Dodatkowo jego zło bo zło nijak się ma do postaci jaką ma niby być, czyli czymś w rodzaju diabła z rozdroży. Pamiętam, że we władcy życzeń, gdzie główny zły to właśnie dżin (wypisz wymalujz Pan Lusterko, tylko aktualnie ciekawy) mówi do kogoś "Czy wiesz jakie to denerwujące uczucie mieć nieskończoną moc i potęgę i mój jej użyć tylko gdy jakiś robak Ciebie o to poprosi?". Szklany Człowiek po prostu używa swoich mocy kiedy chce, jak chce i na kim chce. Po jaką cholerę włazi w układy i spełnia życzenia skoro może zwyczajnie dręczyć i torturować kogo chce i jak chce? Sprawia mu to wyraźną satysfakcję, zarówno tortury fizyczne jak i psychiczne znęcanie się. 

    Zakończenie jest gówniane. Wybaczcie ale inaczej tego nie mogę powiedzieć. Zagadka pozostaje nie rozwiązana (przynajmniej Geralt jej nie wypowiada), więc po co ona w ogóle była? Dodatkowo Geralt odpowiada źle (echo) i NIC. Ot taka zabawa w chowanego. 

    I jestem pewien, że powinno się czytać von Everek. Von Everec brzmi... źle. Rozumiem, że w tym świecie mamy Ciri a nie Kiri ale również mamy Jenefer a nie Ynefer. Nie mówiąc już, że co najmniej raz jedna z postaci zwraca się do Filipy, Philipa. 

     

    Ogólnie dałbym dodatkowi 8/10. Jedno oczko za Gaunthera (a raczej zmarnowanie jej pewnych części) i jedno za rażąco skopaną fabułę w pewnych momentach i zakończenie. Może się wydawać, że ostro obniżac ocenę za jedną postać ale ta postać to główny antagonista (niestety) i wpływa na tak wiele elementów, że przez swoją marność psuje dużo z nich. 


  13. 11 godzin temu, Tesu napisał:

    Mnie tam zawsze bardziej pociagala gra umiarkowanym renegatem. Nie chodzilo o to, zeby za kazdym razem wybierac ciemna strone, ale zeby w decyzjach przewaznie kierowac sie wojskowym pragmatyzmem

    Tylko szkoda, że Bioware fashion to albo jedno albo drugie bo odblokowują nam wybory w rozmowach, niektóre baaardzo ważne. 

    Ja tam zawsze grałem Renegatem. Tylko w ME3 dla Mordina w wieży wziąłem Paragona (nic nie zmieniło :/) no to kurde... To Mordin Solus. 

×
×
  • Utwórz nowe...