Agent Dołu
Forumowicze-
Zawartość
152 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Agent Dołu
-
Chodzi mi raczej nie o lekkość wykonania a o "A zróbmy na odwal" popularne jest sprzeda się" Może nie tak ostro ale mam nadzieję, że się przyłoża i hp będzie najsłynniejszką książką ostatnich lat a WITCHER będzie cyfrowym symbolem polski i grą RPG na miarę pierwszego baldura No co? Pomażyć nie wolno :D:D:D:D
-
Jednak pamiętajmy, że czytając wersję pl nie "doznajemy" tego samego co przy oryginale! A co do wątpliwości i utożsamiania się z Geraltem...... Wykreowany przez Sapkowskiego zabójca potwórów bardziej do mnie trafia niż Potter. Harry to bohater z przypadku, wykreowany na słabego co potrafi się znaleźć w ciężkich chwilach. Zaś Geralt jest twardy. Zimny, odważny i rozważny. Zna swój cel i dąży do niego. A coajważniejsze nie obchodzi go ratowanie całego świata. On chce pomóc Ciri i być z Yenefer. To wszystko. Nie obchodzą go wielkie sprawy Loży, nie obchodzą go władcy. On ma swój mały w skali śwata cel, który dla innych jest olbrzymim. On che pomóc Ciri inni wykorzystać. Ale wiedźmin to nie filozof! Żeby nie było! Wypić umie, i zabawić się umie! Poniżej czarodziejej, księżnych i znanych artystek nie schodzi! Ale Pottera też się fajnie czyta Potter jest najbliższych lat. Nie zanosi się na kolejne wielki tytuły a Potter już jest znany. Oczywiście chciałbym jakaś epicą opowieść o magii i wojownikach, ale takich się już nie pisze. Pratchet mi pozostał A co do filmów i gier........HP to znak firmowy. Kasa i świadmomość, że fani zbulą za gry i filmy choć są niewybitne. Pamiętacie wilkołaka w filmie Więzień z Azkabanu? Było toto podobne do wila? Nie? A pamiętacie jak Snape kazał im napisać wypracowanie jak odróżnić prawdziwego wilka o wilkołaka? To znaczy, ze istoty te są podobne a twórcy filmu zrobili z czarodziejów bandę dabili Najlepsze wilkołaki ostatnich lat były w filmie Van Helsing. To się nazywa psinka!
-
Amnestia - Akt prawny, cofnięcie wyroków bla bla bla Amnezja - utrata pamieci na skutek urazu, szoku itp itd. Rację, miał Żniwiaż ale po co zaraz niegrzecznie i złosliwie? Wystarczyło się wypowiedzieć i uwagę zwrócić na błąd W każdym razie: Jak mi Witchera zrobią na poziomie Harry Pottet the Game to posmakują mojej klingi Z płaskownika bo z płaskownika ale ostra i poręczna
-
Jednak pamiętajmy, że czytając wersję pl nie "doznajemy" tego samego co przy oryginale! A co do wątpliwości i utożsamiania się z Geraltem...... Wykreowany przez Sapkowskiego zabójca potwórów bardziej do mnie trafia niż Potter. Harry to bohater z przypadku, wykreowany na słabego co potrafi się znaleźć w ciężkich chwilach. Zaś Geralt jest twardy. Zimny, odważny i rozważny. Zna swój cel i dąży do niego. A coajważniejsze nie obchodzi go ratowanie całego świata. On chce pomóc Ciri i być z Yenefer. To wszystko. Nie obchodzą go wielkie sprawy Loży, nie obchodzą go władcy. On ma swój mały w skali śwata cel, który dla innych jest olbrzymim. On che pomóc Ciri inni wykorzystać. Ale wiedźmin to nie filozof! Żeby nie było! Wypić umie, i zabawić się umie! Poniżej czarodziejej, księżnych i znanych artystek nie schodzi! Ale Pottera też się fajnie czyta Potter jest najbliższych lat. Nie zanosi się na kolejne wielki tytuły a Potter już jest znany. Oczywiście chciałbym jakaś epicą opowieść o magii i wojownikach, ale takich się już nie pisze. Pratchet mi pozostał A co do filmów i gier........HP to znak firmowy. Kasa i świadmomość, że fani zbulą za gry i filmy choć są niewybitne. Pamiętacie wilkołaka w filmie Więzień z Azkabanu? Było toto podobne do wila? Nie? A pamiętacie jak Snape kazał im napisać wypracowanie jak odróżnić prawdziwego wilka o wilkołaka? To znaczy, ze istoty te są podobne a twórcy filmu zrobili z czarodziejów bandę dabili Najlepsze wilkołaki ostatnich lat były w filmie Van Helsing. To się nazywa psinka!
-
Zasilacz podejżewałm przy samoistnych restartach ale od reinstalki ich nie ma. Mam 450 Vat. Athlona 64 3000+ 1 gb twimmosa ram DDR gf 6600 GT epox nforce 4 ultra HDD matrox 200 GB
-
A ja mam taki problem. Jakieś trzy-cztery miechy temu kupiłem peca za niemałą kasę. Czasem zdarzały się zwisy na ekranie ładowania albo ładowął 10 h albo pasek stawał i tak na wieki. Kilka resetów pomagało albo restart z awaryjnego. Myślałem że to wina systemu. Zrobiłem reinstalkę ale to dalej się dzieje. Podejżewałem RAM. Były błędy wymienili mi od ręki. Ale co może powodować zwisy teraz? Awaria HDD, płyty, systemu? Jak zdiagnozować HDD? Proszę o pomoc bo dałem za ten pec dużo kasy a i tak powienien sprzedawcy dać w pysk. Najpierw okazało się że nie ta karta grafy za którą zapłaciłe, potem błedy w ramie ale to ok bo ram czasem tak ma. Jednak teraz zaczynam podeżewać że sprzedlai mi jakiś lipny komputer. Kupiony był spontanicznie (wiem, wiem) bo i tak chcieliśmy nowy a chcieliśmy żeby wszedł w koszty na listopad zeszłego roku. I może facet pomyślał że ma do czynienia z frajem co nie rozumie nic z komouteryzacji? W każdym razie. Co koliwek się dzieje ma uzasadnienie. Komputery tylko z pozoru mogą być alogiczne. Problemy trzeba rozwiazywać więc zanim obajdę sprzedawcę za ewentualne problemy chcę wiedzieć co to.
-
Życie wieczne.....wow. Ile razy dobry bohater usiekal takich? Setki. A Imperium to właśnie wada naszego sposobu myślenia Białe mabyć biała a czarne czarne i basta. Dlatego lubię japońskie kreskówki. Czasem jest coś szarego. I ku chwale imperium ps. Na razie piszę questy do AD&D. Może czas na opowiadanie? Skoro tyle krytykuję czas zobaczyć jak to jest NAPRAWDĘ pisać
-
Może dla tego trafił do tylu setek ludzi na całymświecie? Bo się z tą postacią utożsamiali podczas lektury? Ja nie czułem czegoś takiego podczas czytania. Co innego miałem gdy czytałem dzieje niejakiego Geralta. Podsumowywując HP to książka dobra ale ma swoje wady. Pomimo prób "umrocznienia" wciąż jest lekka i przyjemna. Tak naprawdę nikt, a przynajmniej prawie nikt nie dałyby rady przeczytać ksiązki bez humoru, sympatycznych bohaterów, wygłupów zw strony głownych bohaterów itp. Nie dało by się czytać książki gdzie wszystkie walki toczą się w deszczu, głowny bohater to małomówne indywidum, odziane w czarny płascz a twarz skrywa pod cieniem kapelusza czy kapturem a po zabiciu człowieka nie przejawia żadnych emocji (a takie twory rodziły się w mym zdrowym inaczej umyśle) Chciałbym tylko by EA przyłożyło się robienia cześci 5 i 6 gry. Mało bowiem w ostanich latach gier gdzie mógłbym zobaczyć prawdziwy pojedynek magów (wolę to określenie. Czarodziej jest jakieś infantyle)
-
Chodzi raczej o prostotę tej postaci. Voldemort to zło wcielone, dziecko z kompleksami i urazem z dzieciństwa Przecież taka jedno wymiarowa postać jest nudnawa. Choćby taki Darth Vader był ciekawszy. Oczywiśćie w SW też był podział bodre, złe ale..... można sobie było wyobrazić, że rebelia jest zła bo chce obalić leglny rząd itp itd. A tu? Potter dobry, Voldemotr zły i koniec. Ja nie mówię, że należy z niego zobić niewaidomoco Jednak fabuła ksiązek od początku zakładała taki podział. ps. Zauważyliście, że w żadnej powieśći nie jest wyjaśnione dlaczego czarnyc charakter chce zniszczyć świat? Co mu z tego przjdzie? Panowanie nad światem=Meglomania i debilizm ale zniszczyć? Co z tego mają te demony i magowie? A wracją c do HP, wie ktoś o co chodzi Voldemortowi? Bo ja ni cholery. Zabijać tak dla zabijania? Mogła by uchylić rąbka tajemicy po 6 tomach.
-
"Kung-Fu jest najlepsze, najwspanialsze i nikt mnie pokona" darł się jakiś przygłup i dostał w łeb za zakócanie ciszy nocnej. Nie ważne co się ćwiczy, ważne jak się ćwiczy. Co do techniki ręce, low kick to fenomenalna nie jest. Owszem na ulicy, gdy spotamy dresa z siłowni, mięsnie na sterydach, napompowane kriwią to aż się proszą o potężny lowkick na udo. Jednak co gdy spotakmy kogoś innego? Innej postury, zwłaszcza cięższego ale nie po sterydach i siłowni? Najprosćiej nie bawić się w honor i walki tylko zwiać. A jak nie można należy zrobić coś by dać mu maksymalną pewność siebie. Jak będziesz wyglądał jakbyś miał umrzeć ze strachu to facet poczuje wyższość. Podejzie z opuszconymi rękami, będzie chciał uderzyć w brzuch albo skroń sierpem. Wówczas sytuacja jest nasza. Blok na rękę, potężne mawashi geri na głowę, low pod kolano, i low na głowę gdy już klęczy. Rzadnych rzutów, kombiancji. Szybko i sprawnie. Natomiast walki w klubie.....No to można się pobawić w wyskoki, obroty, zamachy, przejścia. Przejścia to włąsnie dobra rzecz. Pcha się, rzuca małe przejśćie za plecy. Wówczas jest nasz. Kolna i pięści lecą na nerki i wątrobę, zaś palce dłoni można wbić pod szczękę, wówczas pokierować przeciwnikiem. Ból będzie na tyle durzy że można będzie go zmusić do większośći rzeczy. Oczywiście to co napisałem jest dość brutalne i nikomu nie życzę by musiał obić coś takiego. Niekomu nie życzę by musiał kiedykolwiek wykorzystywać technkiki poznane w Dojo na ulicy przeciwko jakiemuś przypadkowemu przeciwnikowi. Pamiętajmy też że każda sztuka walki jest dobra. Byle ćwiczyć. Byle dąrzyć do poprawienia swoich umiejętnosći. Do doskonałośći. Pamiętajmy że znajomość sztuki walki nie daje nikomu prawa do pastwienia sie nad przeciwnikiem. Piękne łamanie kończyn na filmach czy inne tego typu rzeczy nigdy nie powinny być zastosowane przciwko innej osobie, chyba, że od tego zależy nasze życie. Jeżeli można zwiać, lepiej zwiać. Jeżli trzeba stanąc do walki to trudno. Jednak należy dbać o ty nie stała sie krzywda nam gdy się bronimy a zadanie przeciwnikowi ogomnej liczby skutecznych ciosów leży na drugmim miejscu. Sztuka walki zobowiązuje. już nie mówię o kodeksach ułożnych przez jej twórców bo np. Ninjitsu nie miało żadnego. Chodzi o włąsną moralność i własny kodeks. Dziękuję za uwagę.
-
Może, nie urusł do miana ambitniejszych lektur, które coś zmienią. Dokonają rewolucji. Zaś bają dla dzieci nie jest. Czyta się przyjemnie. Drażnić może jedna recz. Wokół Harrego skupia się to co najlepsz, Voldemorta co najgorsze złe itp. Obaj dostali jednak miano potężnych. Oczywiśćie łatwo wytykać błędy w stylu pisania innych gorzej samemu coś napisać (skąd ja to znam). Pani Rowling trafiła jednak w pewną lukę. Ludziom brakowało czegoś lekkiego ale z klasyczną bitwą dobra ze złem. Wydaje mi się, że ludzie na codzień mają tyle problemów, że nie chce im się zastanwiać nad bohaterem i jego czynami i śiwatem wokoło (jak ktoś jednak chce niech przeczyta "Fausta" i "Mistrza i Małgorzatę). Prawie wszystkie książki fantasy, sf itp. mają fabułę białe vs czarne. Harry Potter to nie jest dzieło przełomowe. Ale mam nieodparte wrażenie, że choć nie zajmie miejsca obok twórczośći Tolkiena, to zapisze się na długo w pamięci czytelników. Szkoda, że w Polsce tak nie dbają o pisarzy. Szkoda, szkoda. Na lekcjach polskiego wpomina się wszystkich tylko nie o dobrych polskich pisażach fantasy. W telewizi dudni po kązdej przmierze o pani Rownilg i HP a o Sapkowskim, Pilipiuku, Zmieniańskim, nikt nie raczy pamiętać. Nigdzie się o nich nie słyszy. To forum jest tego przykładem. Gawędzimy o HP gdy są nasi twórcy wydali świetne książki. Przecież dobry film np; "Achaja" + gra mogły by przyspożyć dużych zysków! Ale gdzie tam. Po co? Ech.......
-
Nie bądźmy pesymistami! Stalker musi się ukazać a ponoć już jest ukończony. Prośmy niebiosa by się ukazał bo "piknik na skraju drogi" bardzo mi się podobał. Zaś w kwesti Quake 4. Jednych gra zachwyciła innych nie. Gusta są rzeczą nie podlegającą dyskusji. Natomiast gdyby ktoś się czepiał fabuły......Czy ona jest w takich gierach ważna?
-
Bez przesady. TAk źle nie wygląda. Mnie się fajnie grało a czasu nie było na podziwanie widoków
-
Drogi Żniwaizu do domu czas, zmima nastała. Na żniwa się nie zanosi. Tedy nim chasmko włączysz się w cudzą dyskusję racz inne posty przeczytać. Rozumiesz o czym prawię? Dobrze zatem. Słyasz coż ci powiem! W poście na, który raczyłem swą odpowiedź dać, czcigodny użytkownik pisał iż przez 15% gry Geralt będzie cierpiał okrutnie, na zanik pamięći. Tedy misat mnie kultury uczyć, przeczytaj całą rozmowę! I bacz na swe słowa gdyż w mym mniemaniu mową Krasickiego, Mickiewicza i Kochanowskiego nie władasz biegle. Zaś kultura twa, -cóz za plugastwo wymówić muszę- wprost z francuskiego dworu! Czasy świetności Luwru mi się na myś przywodzą............ Pamiętaj też, obrażać każdy potrafi, nie sztuka to. A do słownika poprawnej polszczyzny może mnie odesłać Prof Miodek albo sznowa moja pani profesor z polskiego! Ty zaś wątpię. Kultura na forum zaś nakazuje błąd innego użytkownia poprawić, zwłascza gdy nikogo swą wypowiedzią nie uraził! Mam nadzieję, że stać cię na trochę więcej eleokwencji i raczeysz me argumenty odeprzeć w spośób kulturalny i wykazać się znajomością ojczystego języka naszego!
-
Ech. Wiedźmin jest dla mnie czymś więcej niż książką. Poważnie bym się zastanowił czy kupić np spodnie snowboardowe za 240 PLN a czarną edycję wiedżmina bez mrugnięcia okiem! Dzięki temu -jak to mawiam- Siedmioksięgowi zacząłem dużo czytać a nawt pisać! Andrzej "AS" SApkowski (tak go zwą. Taki nick a nie inicjały. Lub "Sapek") to mistrz polskiej fantasy! Wydaje mi się że wiedźmina czytano w Anglii. Ale pewności nie mam. Jednak projekt tej gry trochę ma. Rok 99.......... Mam nadzieję, że w ktrótce czekanas spotkanie z Gwynbladem, Białym Wilkiem. Swoją drogą czy Geralt Rivijczyk naprawdę przez 15% będzie miał amnestię? Swoją drogą należało by wymyślić coś oryginalniejszego choć amnestia to dobry powód by Białowłosy już na początku nie siekł przeciwników na plastry.
-
Mały obaszar gry Doba dobra my się tu nie przyszliśmy, kłócić a miodność gry ocenić (Miodność=pojęcie względne) W każdym razie ja czekam na następne GTA Ciekawe co to będzie? Mały chińczyk z biednej dzielnicy czy może tym razem szef początkującej triady? Kozanostry? Yakuzy? Ruskiej mafii? Fajnie by było pobiegać przy -40 w okolicy kremla:D Ale...... Jeżeli robudowali by SA i dodali nowe element i ciekawą fabułę to było by pięknie Proponuję możliwoś założenia RODZINY
-
Fajny tytuł Mgła spowija ulice miasta a sny i marzenia kreują rzeczywistość. Podoba mi się ten tytuł. Szkoda że na pc nie dane mi bedzie zagrać w część I. Ale jeżeli mam oryginał to mogę sobie chyba wrzucić na emulator?
-
Yo Hoomies! Was up muther******* Aha, yea! A to my już w realu jesteśmy? W kązdym razie GTA:SA to dobra DUŻA produkcja. Zadowoli fanów hip-hopu, gangsta i życia na dzielni ale i tych, którzy pokochali mafijne kilmaty poprzednich częśći Doskonała produkcja dla gustujących w takich klimatach. Brakuje tylko skelpu ze skórzanymi ciuhcami typu płaszcze:D Dzięki też fanom za patch modyfikujący CJ`a do wersji white a także twórcom gry za możliwość zrobienia bohaterowi irokeza, kupienia wojskowej kurtki, kowbojskich butów, dużą ilość taksówek i kod odchudzający
-
Czekam i doczekać się nie mogę! O Harrym Potterze robią gry, filmy itp. a tu brak dobrych "dodatków" do wiedźmina! Gra wygląda smakowicie na "trajlerach" i czekam na nią jak małe dziecko na Mikołaja! W każdym razie nr I na mojej liście oczekiwanych
-
Ja osobiście uważam, że Quake IV był całkiem fajny. Może nie fenomenalny ale bardzo fajny. Miło tak w imię matuszki zeimi psubratów tępić W kązdym razie jest to opinia osoby, która nie przeszła (choć grała) w dwóch innych części Quake. Jakolwiek moje zsetawienie FPSów ostatnich lat ustawai Quake IV na III miejscu pierwszy jest Half-Life II potem Far Cray i Quake. Ciekawe jak będzie po premierze STALKERA? Polecam film pod tym tytułem i "Piknik na skraju drogi"
-
Noris wybitnie wysoki nie jest. 170 cm wzrostu to nie za dużo. W każdym razie, pośród aktórów może jeden z grających w "filmach walk" potrafi naprawdę walczyć a może trzech w histori miało więej niż 170 cm wzrostu Chociaż Bruca Lee lubię oglądać. Van Dama też. Lubię ćwiczyć jego techniki, chociaż służą tylko dalszemu rozwojoi moich umiejętnośći. Nie są w 90% użyteczne w walce.
-
Na Helma! Przeszedłem SH 2. Walczyłem z obcymi, przemieżyłem Wybrzeże Mieczy, obejżałem Wiedżmina a rozłożył mnie Harry Potter i książę pólkrwi! Mógł do jasnej PIIIIIIIIIIIIIIIII nie zostawać honorowym krwiodawcą! Ludzie! Przecież te "problemy sercowe" bohaterów! Zamiast stresować czytalnikików podatncyh na te romansidłowe zabiegi pozwoliła by zrobić Harremu to co wiedźmin zalecił dżinowi, tyle że dla odmiany z partnerką Ave, Howgh, mam tego szczerze dość. A 8 tom Harrego będzie miał tytuł poprawny politycznie, żeby nie obrażać uczuć iinych orientacji wiecie jakich Harry potter i papcio voldemort: złota jesień życia (z PZu) Ktokoliwek poczuje się obrażony moimi kretyńskimi pomysłami niech się odbrazi bowiem obrazić nikogo nie zmaieżałem. Daklaruję to tu i teraz HEJ! A HP to fajna poeiśc, czy tam saga. Tyle że od pewnego czasu przepadam bardziej za wszystkim co mroczne, tajemnicze i zimne miast cukierkowe z dodatkim romantyzmu. Ku chwale Imperium!
-
Może nie do końca. Gry, jescze wejdą dwa filmy. Troszkę kasy z tego już ma a ile będzie.... Poza tym zapowiedź 8 cześci trochę psuje klimat. Ostatczenie książka jest o ucznu szkoły magii, a co po szkole? Zostanie wielkim aurorem? A czy Rowling traci pomysły? Podejżewam że chciała bardziej...urzeczywistnić bohatera. Ostatecznie Harry jest człowiekiem a nie postacią z sesji AD&D, która "bez strachu w sercu wkracza w mroczne lochy by szukać chwały i bogact" Tak więc dopisanie bohaterom cech bardziej "młodzieżowych", z okresy dojrzewania, miało chyba jakiś konkretny cel. Mnie to oczywiśćie drażni, bo przywykłem do innych bohaterów Zimnych typów, odzianych w czarne płascze, z mieczem (albo rewolwerem) w łapie i paskudnym usmiechem na niedogolonej gębie Ale każy ma prawo do własnych osądów. A Lord Voldemort i tak jest podejżany
-
Taaaaa Harry Potter :Decydujące starcei Pasuje idealnie, chciaż Xenomorphom urody pozazdrościć nasz garnarz jednynie może Dobra, traz cośna poważnie. Tom 6 właśnie czytam, i powiem tak. Pani Rowling ma niesamowity talent do narreracji. 400 stron bez większego wydażenia. Nieżle. Poprzednie maiły to samo. Ten tom jednak dwa rzy skóonil mnie do sięgnięcia po bagnet. Przecież powinno zionac grozą, mrokiem, Wielki Lord Voldemort powrócił! A tu sielsko, I KSIĄŻKA ZAMNIENIA SIĘ W ROMANSIDŁO! Rosterki bohaterów, zwłąszcza sercowe. Owszem powinny być, ale wformie grozy i strachu! Tak swoją drogą ten VOldemort to chyba krewny Dartha Vader? Mroczny Lord, Wielki Lord itp, itd. Coś mi to się nie podoba
-
Piszę pierwszy post w tym temacie więc od razu odpowiem na kilka starszych, z mojego punktu widzenia. Nie ma nieskutecznych styli walki. Wiadmomo, że style które odkryli i przywieźli jacyś podróznicy, z miejsc gdzie były wyizolowane, trzeba będzie trochę przerobić do wspołczesnych potrzeb. Co do kendo....... Tak to fajna sprawa. Wprawdzie można walczyć nawet koszem na śmieci ale jak można to lepiej mieć kij Nie ma takiego stylu, który w razie potrzeby okazał by się nieskuteczny pod warunkiem że się ćwiczy. Inna sprawa że wszystko zależy od treneran najlepszi są tacy, którzy potrafią powiedzieć "Nie umiesz tego". Z tych przyczyn zrezygnowałem z zamiru nauki Capoeiry w moim mieście gdy zobaczyłem jak oni się zachowują. Wydaje im się, że pokonają każdego a prawda jest taka, że ich nauczyciel poprostu zbytnio ich chwali a całe kluby to kółka wzajemnej adoracji gdzie wszycy się chwalą i lubią. Oczywisćie taki scenariusz zdaża sie w kazdym stylu, w wielu miejscach, nie miałem zamiaru obrażać ćwiczących ten styl, bo jest on naprawdę ciękawy ale, żeby się czaegoś nauczyć, musi być ktoś kto powie "To robisz źle!" Zaś co do K1. Tam są raczej ludzie ćwićżacy Boks Tajski a to lekka różnica. To, jakby to rzec..."okorjone" Muay-Tai. Widziałem chyba kilku stosujących obecne techniki Muay ale było ich niewielu. Wieżcie mi, w NAJKLASYCZNIEJSZCH zawodach Muay- Thai nie chcielibyćie wuczestniczyć ani oglądać Konopne sznuty, olklejone szklaną tłuczką, dozwolnone łokcie, ciosy w delikatne miejsca ciała, można wybić oko czy urwać ucho. Zakazano takich walk ale nieleganie ciaz się odbywają. Sam trenuję od wielu lat karate Oyama. Styl raczej przerobiony, twardszy, że tak powiem, bokserskie pozycje, walka sschodzi raczej do zwarcia, low kicku, hiza, pięśći. Inne techniki tylko się ćwiczy, ale ja lubię walkę w dystansie, wolę te kórych tamci nie stosują i albo ja kogoś "zniechęcę" mawashi albo on mnie obije w zwarciu I że zapytam, czy ktoś ćwiczy Silat? To Indonezyjskie style. Capoeira jest teraz bardzo popularna ze względu na efektowność a te style także zawirają dużo.....udziwnień
