Skocz do zawartości

Walu de Rive

Forumowicze
  • Zawartość

    27
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Walu de Rive


  1. Po kolejnym przestudiowaniu recenzji nie rozumiem za bardzo przyczyn, dla których GTA: SA nie dostało 10. Autor recenzji rozpływa się nad nią, nazywa najlepszą grą wszechczasów, a potem wstawia TYLKO (tak, tylko)9+, a za jedyną wadę wymieniając grafikę. Mi tam ona za bardzo nie przeszkadza. Jak dla mnie jest ok i dobrze pasuje do klimatu gry. Ja jeszcze rozumiem, gdyby to było paskudztwo, pikseloza i wogóle. Ale to, że odstaje (nie ostro) od standardów. Hmm, trochę słaby powód, jak dla mnie.


  2. FORUMOWO I PERSONALNIE

    Imię: Michał

    Wiek: 16( w lipcu :)

    Skąd sie wzięła moja ksywka: a to ciekawa hsitoria :) Swojego czasu potrzebowałem nicka do Tibii bodaj. Chciałem coś z wiedźminem. Moja szkolna ksywa to Walu, a jako że Geralt pochodził z Rivii, więc nick prawie ghotowy. Uznałem, że "Walu z Rivii" niezbyt brzmi, więc zmieniłem "z" na "de". I tak powstał Walu de Rive :)

    Skąd się wziął mój avatar: ze strony www.sapkowski.pl

    Rodzeństwo: brak ( i dobrze :P)

    Motto: Żyj i pozwól żyć.

    Ulubiony cytat: I nawet kiedy będe sam/Nie zmienię się/To nie mój świat

    Za 10 lat: Chciałbym skończyć studia

    O innych forumowiczach: misz masz zainteresowań, typów i gustów

    Ulubiony moderator: zbyt żadko sie udzielam chyba

    Najbardziej znienawidzony moderator: patrz wyzej

    KOMPUTEROWO:

    Sprzęt: Radeon 9200 128 MB, 512 RAM, Athlon XP 2500+, dysk 80GB, mycha optyczna, głośniki 2+1, nagrywara CD-RW, DVD, płaski monitor LG 17' w (podobnie jak obudowa i klawiatura) w fajnym, stalowo-szarym kolorze :)

    Teraz gram w: SW: KOTOR, Fallout 2

    Ulubiony gatunek gier: chyba cRPG choć sportówkami, strategiami, wojennymi i serią GTA nie pogardzę

    Ulubiona gra: Fallout (pierwszy), Baldur's Gate 2, Vice City, KOTOR, Medieval: Total War, Call of Duty, FIFA 98

    Największy zawód: za dużo, zeby wymieniać. No dobrta, fakt, ze obiekt moich westchnień spotyka sie ze względu na koleżankę z konkurentem

    Najbardziej oczekiwana gra: The Witcher, Stalker

    ROZRYWKOWO:

    Jeśli nie komp to co? Czyli hobby: literatura fantasy, historia wojen, piłka nożna

    Teraz czytam: Tehanu

    Ulubiona książka: Ojciec chrzestny, Wiedźmin (całość), Wywiad z wampirem. Tolkien to biblia :)

    Teraz słucham: radia :P

    Najlepszy zespół muzyczny: z polskich Myslovitz, T.Love, Kazik. Z zagranicy- Queen, Sting, Craig David, Simply red

    Ulubiony film: Szeregowiec Ryan, Nieśmiertelny (pierwszy)

    Najlepszy aktor/aktorka: Tom Hanks

    Sport: Piłka nożna

    Na bezludną wyspę zabrałbym: ukochaną, dobrą książkę, telewizor, agregator prądu na bambusy, torbe filmów na DVD

    Wymarzone wakacje: chyba Egipt. Blisko spełnienia :)

    SZKOLNIE ( tfuu... )

    Ulubiony przedmiot szkolny: historia

    Parę słów o szkole: są gorsze miejsca na swiecie

    EMOCJONALNIE:

    Wzór do naśladowania: moja mama, Jurek Owsiak

    Przyjaciel to: niejaki Filip Pióro :)

    Najszczęśliwsze dni: było ich trochę

    Najbardziej cenię w ludziach: Szczerość, tolerancję, poczucie humoru

    Najbardziej mi mierzi w ludziach: zadufanie, brak tolerancji, dzielenie ludzi ze względu na kasę, religię itp

    Co cenię w sobie: tolerancję, dobra pamięć :wink:

    Co chcę zmienić: lenistwo, wadę wymowy, wiecej pewności siebie

    Przedmioty, z którymi jest się emocjonalnie związanym: hmm

    RÓŻNIE ( a nawet bardzo... )

    Gdybym był(a) władcą galaktyki: "i wtedy Reynevanowi przestaje być wesoło" :wink:

    Ulubione trunki: cola, herbata, białe wino

    Stosunek do rządu: rząd do roboty za 600 złotych!

    Powód i dzień swojej śmierci: spytajcie mnie po śmierci

    Czego bym w życiu nie zrobił: uderzył kobiety, wstąpił do Młodzieży Wszechpolskiej, LPRu, Stowarzyszenia Przyjaciół Radia Maryja itp

    Ostatnia przysługa, która wyszła mi bokiem: troche ich było :cry:

    Zawsze marzyłem o: miłości, szczęściu

    Rozczarowałem się: postawą polskich polityków

    Rozśmieszyło mnie: Roman Giertych, program "Kuba Wojewódzki", Muppet Show, komedie Machulskiego i Mela Brooksa

    Czym skorupka za młodu nasiąkła: tym na starość trąci :wink:

    Czego Jaś się nie nauczył: to od Małgosi zerżnie

    Co to jest lotopałanka: kobensykumperdum


  3. Ja zagłosowałbym na fiński piostolet maszynowy SUOMI oraz wzorowaną na nim legendarną radziecką pepeszkę. No i może niemiecki karabin Mauser. Co do Stena, to jak dla mnie wyklucza go wadliwość, powodująca częste zacinanie się broni. Było to chyba spowodowane tym, ze był on niezbyt skomplikowany w produkcji (przez to bardzo popularny min. w AK).

    A co do konfliktu białoruskiego. Ostatnie wydarzenia wyraźnie przynoszą ochłodę stosunków z Minskiem (wywalanie naszych działaczy z Białorusi, a dzisiaj urzędnika ambasady białoruskiej w Wawrze). Oby nasze gdybania się nie sprawdziły...


  4. What`s more?

    "Adept Magii" i "Mistrz Magii" Raymonda E. Feista - dwie z czterech książek składające się na cykl, który dostępny jest pod nazwą, jak ktoś mi przypomni :). W skrócie - od zera do bohatera. Wieśniak, chłopiec z zamku, Pug wskutek dziwnego zbiegu okoliczności zaczyna terminować u maga... Dalej dopowiedzcie sobie sami, albo sięgnijcie i czytajcie. Prosto napisana i to się chwali. Dużo wątków, multum przygód... Spisał się chłopak, ten Raymond, niegłupi.

    Jeszcze jedno - "Kod Leonarda da Vinci". Kiedyś było tu od groma postów na temat książki Browna, ja dopiszę trzy grosze. WoW. Starczy ;] A na serio - kurde, ten da Vinci to jednak kawał taniego brodacza był... Dobrze, że "Ostatnia Wieczerza" była z tyłu książki, bo bym chyba pękł z ciekawości, czytając.

    Co do cyklu Feista, to fabuła przypomina mi trochę "Czarnoksiężnika z Archipelagu". Ale to tak nawiasem :wink: BTW: wiecie, ze Feist pisał scenariusz do Betreyal at Krondor?

    Co do "Kodu...", to zabijcie mnie, ale książka najzwyczajniej mi sie nie podoba. Przyznaję, ciekawe załozenia (zwłaszcza z Marią Magdaleną jako żoną Jezusa; fajnie było potem słuchać, jak się księza pieklą :twisted: ), ale prawdę mówiąc książka mnie znużyła nieco. Polecam ciekawy artykuł w "Mówią Wieki"(nie pamietam, który numer), w którym omawiano niektóre załozenia Browna.


  5. Wiązała, ale też nie aż tak wielkie... 1700 osób walczyło przeciw Polakom. Amunicji starczyło rzeczywiście na kilka dni, ale na dłużej już nie, a to z prostego powodu. Niemcy przejęli ostatni transport z zaopatrzeniem, który miał dojść jeszcze przed 1 IX. Według mnie już te 7 dni to było bardzo dużo.

    Podkreśliłem to, z czym zgadzam się w stu procentach :D Westerplatte miało bronoć się przez 12 godzin (do tego czasu miały przybyć posiłki), a wystrzymało czas 14 (!) razy dłuższy, niż zakładano. Duzy w tym udział dobrego zaplanowania poszczególnych placówek i gniazd karabinów.


  6. Optymizm umacniało wiele czynników, min. bohaterska obrona Westreplatte, gdzie zołnierze mieli bronić sie przez 12 godzin,a masakrowali Niemców przez tydzień i walczyliby dalej, gdyby formalny dowódca, major Sucharski nie załamał sie (polecam lekture komiksu "Westerplatte- załoga smierci").

    Ech, ech... i tak to jest jak się wiedzę historyczną opiera na komiksach :? Sucharski rzeczywiście się załamał i to trzeba mu policzyć na minus, ale był on osobą bardzo wrażliwą; są nawet podejrzenia, że miał epilepsję. Nie usprawiedliwia go to, ale nie zmienia też faktu, że tak właściwie pod Westerplatte po 'wyłączeniu' Sucharskiego dowodził kapitan Dąbrowski. I poddanie nie było spowodowane Sucharskim, a brakami w zaopatrzeniu - zwłaszcza jeśli chodzi o broń i medykamenty

    Polemizowałbym z tym nieco. Z tego co wiem (a moja wiedza o Westerplatte nie bierze się wyłącznie z komiksu, choc moze byc błędna, a w takim wypadku chowam honor do kieszeni :oops: ), amunicji starczyło przynajmniej na kilka dni walkki, podobnie jak żywności. Faktem jest jednak, ze brakowało leków. Niemniej jednak żołnierze mogli i chcieli walczyc nadal. Trzeba też pamiętać, ze obrona Westerplatte wiązała siły niemieckie, które nie mogły być urzyte wtedy na innym odcinku frontu.

    Co do wojny radziecko-niemieckiej, to faktem jest, ze Stalin miał plany co do przyszłej agresji na zachód. Ale chyba każdy przyzna, że przełomowym momentem wojny niemiecko-radzieckiej były bitwa o Stalingrad i w jej konsekwencji- bitwa pod Kurskiem. Zwycięstwo Niemiec w którejś z nim zapewne przesądziło by losy wojny na wschodzie. Choć niewykluczone, że Niemcy przegraliby na froncie zachodnim. Czemu? Bo w czasie bitwy stalingradzkiej Amerykanie walczyli już z Japonią i byli formalnie w stanie wojny z III Rzeszą. Zatem myślę, że w wypadku klęski ZSRR wojna nie zakończyłaby się zwycięstewem Niemiec, ale ten fakt byłby pewnie odsunięty w czasie. I niewykluczone, że Polska nie byłaby potem objęta wpływami komunizmu...


  7. Kampanię wrzesniową trudno dziś oceniać. Podbnie jak w czasie powstania warszawskiego, Polacy w 1939r mieli pewność (a we wrześniu nawet większą, niż w 1944), ze szybko otrzymają wsparcie w walce z Niemcami. Optymizm umacniało wiele czynników, min. bohaterska obrona Westreplatte, gdzie zołnierze mieli bronić sie przez 12 godzin,a masakrowali Niemców przez tydzień i walczyliby dalej, gdyby formalny dowódca, major Sucharski nie załamał sie (polecam lekture komiksu "Westerplatte- załoga smierci"). Trzeba też podkreślić, że pakt Ribentropp- Mołotow był TAJNY, zatem nikt nie sądził, że przyjdzie nam walczyc na dwóch frontach. Poza tym polscy żołnierze mieli na prawdę wysokie umiejęstności i morale, a jego popularność wśród cywili również była wysoka. Ale nie tylko brak reakcji ze strony Francji i Anglii zadecydował o klęsce. Miała też na to wpływ ucieczka władz państwowych i Naczelengo Wodza.


  8. Ja chciałbym polecic wszystkim książkę GENIALNA. Mianowicie "Ojciec Chrzestny". Książka dosyc gruba, ale czyta się szybko i znakomicie. Zamiast się uczyc na sprawdzian czytałem chyba z 3 godziny. Dostałem pałę, ale nie żałuję ( i tak potem na 5 poprawiłem :wink: ). BTW: moje top 5 to:

    1.Wywiad z wampirem

    2.Cykl wiedźmiński (całość)

    3.Ojciec chrzestny

    4.Czarnoksiężnik z archipelagu (pierwszy tom tetralogii)

    5.Mistrz i Małgorzata

    Zaznaczam, z e nie umieściłem to Władcy Pierścienii, ponieważ uważam go za swositą biblię fantasy i porównywanie go do jakiejkolwiek innej książki nie wypada :wink:


  9. "sojusznicy" nigdy Polakom nie pomagali (patrz choćby 2 wś). A gdyby to była solówa między Polską a Białorusiom to moim zdaniem dostali by po krzyżu od nas :D

    Z tymi sojusznikami to bym nie przesadzał, ze nigdy nie pomagali. Ale co do solówy, to taka raczej nigdy nie miałaby miejsca. Czemu? Bo Białoruś otrzymałaby do razu pomoc Rosji,a wtedy, gdyby Polska była sama, to prawdę mówiąc trzeba by mysleć o emigracji :wink: (chociaż mając 16 lat możnaby sie niby zaciągnąć do partyzantki..). Jednak przynależność do NATO coś znaczy. Z resztą- Polacy są teraz w dobrych (moze nawet bardzo) stosunkach z USA, zatem przerzucenie wojsk amerykańskich byłoby tylko kwestią czasu. Inna sprawa byłaby z europejskimi sojusznikami (Niemcy, Francja). Ci przypominaja mi postawę pokoju za wszelką cene vide Francja i Wielka Brytania z 1939. Zatem najprawdopodobniej skończyłoby się tym, że wystosowali by serię not do rządu białoruskiego. Dopiero po odrzuceniu ultimatum o wycofaniu się, wojska niemieckie wkroczyłyby do Polski, ale w tym czasie doszłoby zapewnie juz do pacyfikacji wielu miasteczek.

    Ale jeśliby zakładać wojnę wyłącznie polsko-białoruską(czysta spekulacja, bez szans na realizację), to wyniku nie byłbym takli pewien. O ile sie nie mylę, to ich wojska szkolone są przy pomocy specjalistów rosyjskich. My możemy pochwalić sie GROMem, ale nawet ta jednostka sama wojny nie wygra...Poza tym, jak juz było wspomniane, Białorus to państwo totalitarne, gdzie z żołnierzy robi sie fanatyczne maszyny do zabijania (moze troche przesadzam, ale tylko troche). LIch sprzęt i siła jest liczniejsza od zasobów WP.


  10. Ja już nauczyłem sobie z tym radzić. Gry, które moim zdaniem są rewelacyjne i koniecznie chcę ję mieć kupuje tylko oryginalne. To jest jak z płytami ulubionego zespołu, niby można poszukać mp3, posłuchać w radiu, lub nagrać z radia na CD lub kasetkę. Jednak każdy fan jakiegoś zespołu zawsze woli mieć oryginalną płytkę w domku, nawet jeśli do słuchania, skopiuje sobie na drugą, aby nie uszkodzic oryginału (znam takich).
    .Ja tak robię :D Nie po to wydaję te 30-50 zeta, zeby potem płyta sie porysowała czy cuś
    Zresztą odnoszę wrażenie, że czasy kiedy to oryginał był 20 razy droższy od pirata minęły bezpowrotnie. Teraz często różnica wynosi mniej niż 50 zł. A jak mam kupić coś za pół ceny i ryzykować że nie zadziała, to dziękuje bardzo obejdę się. Nię będę obłudny i przyznam się, że nie przestałem kupować piratów (nie kupowałem dużo, ale zdażało mi się) dla jakiś wyższych celów, lub coś w tym stylu. Po prostu, nie będę ściemniał, oszukali mnie zdrowo kilka razy, potem miałem z nimi mały zatarg i powiedziałem sobie dość. Wciśnie ci taki pustą płytę i do kogo pójdziesz?? Na policję?? Na mnie ci panowie nie zarobią już nawet dwa grosze.

    Zgardzam sie, choc nie w pełni. Pamiętacie aferę z Medieval: Total War? Gry nie mozna było dostać przez ponad dwa miechy w empiku, a jak wyszła, to LEM dowalił taką cene (169 zł), ze nogi się ugięły. Miałem fuksa, że wygrałem wtedy jakąś szkolna olimpiadę, więc Medievala dostałem w prezencie od mamy, ale 169 za gre, bez żadnych specjalnych dodatków? Chyba lekka przesada :roll:


  11. Ja już nauczyłem sobie z tym radzić. Gry, które moim zdaniem są rewelacyjne i koniecznie chcę ję mieć kupuje tylko oryginalne. To jest jak z płytami ulubionego zespołu, niby można poszukać mp3, posłuchać w radiu, lub nagrać z radia na CD lub kasetkę. Jednak każdy fan jakiegoś zespołu zawsze woli mieć oryginalną płytkę w domku, nawet jeśli do słuchania, skopiuje sobie na drugą, aby nie uszkodzic oryginału (znam takich).
    .Ja tak robię :D Nie po to wydaję te 30-50 zeta, zeby potem płyta sie porysowała czy cuś
    Zresztą odnoszę wrażenie, że czasy kiedy to oryginał był 20 razy droższy od pirata minęły bezpowrotnie. Teraz często różnica wynosi mniej niż 50 zł. A jak mam kupić coś za pół ceny i ryzykować że nie zadziała, to dziękuje bardzo obejdę się. Nię będę obłudny i przyznam się, że nie przestałem kupować piratów (nie kupowałem dużo, ale zdażało mi się) dla jakiś wyższych celów, lub coś w tym stylu. Po prostu, nie będę ściemniał, oszukali mnie zdrowo kilka razy, potem miałem z nimi mały zatarg i powiedziałem sobie dość. Wciśnie ci taki pustą płytę i do kogo pójdziesz?? Na policję?? Na mnie ci panowie nie zarobią już nawet dwa grosze.

    Zgardzam sie, choc nie w pełni. Pamiętacie aferę z Medieval: Total War? Gry nie mozna było dostać przez ponad dwa miechy w empiku, a jak wyszła, to LEM dowalił taką cene (169 zł), ze nogi się ugięły. Miałem fuksa, że wygrałem wtedy jakąś szkolna olimpiadę, więc Medievala dostałem w prezencie od mamy, ale 169 za gre, bez żadnych specjalnych dodatków? Chyba lekka przesada :roll:


  12. Poiwem tylko, ze gra wzbudzila STRASZNE emocje w redakcji, zalecam lekture Gamewalekra... w nastepnym nr oczywiscie.

    Zastanawiam się, czy Żan Pol Eldmondo dalej podtrzymuje swoją opinię, którą wyraził w zapowiedzi BiA :wink: Mógłbyś chociaż zdradzic, czy kontrowersje są takie jak przy Doom 3, czy większe :P


  13. A ja się zastanawiam, czy Brothers in Arms dostanie dychę, bo juz wyszło. Grałem u kumpla i wymiata, panowie. Cudownie proste sterowanie (troche bardziej skomplikowane niż w Freedom Fighters, ale i gra jest bardziej taktyczna), grafika i grywalność wymiatają. Szkoda tylko, że nie ma muzyki z Kompanii Braci :wink: CoD idzie do domu :P


  14. A mi sie przypomniało wydarzenie z wakacji. Lecę sobie samolotem, relacja Wrocław-Dalamana (Turcja). Po skonczonej lekturze CDA odłożyłem go za siatkę, jakie często są przy fotelach w środkach transportu publicznego. Po chwili czuję, ze ktoś mnie puka w ramię. Patrzę, a tu starszy pan (koło 60-tki), który siedział za mną pyta sie nieśmiało

    -Przepraszam, mogę przejrzeć CD-Action?

    Zaskok totalny :D


  15. Oho, chyba jakiś gość z Panopticum sie ujawnił :P . Powiem tylko, że w pełni popieram Smugglera, bo masz gościu zdrowo nierówno pod sufitem, czego dowodem są te Twoje nacjonalistyczno-rasistowskie teksty (choćby ten ostatni, ze nie trawisz Niemców). Jesteś kolejnym przykładem na to, ze cała masa Polaków to ludzie ogarnięci ksenofobią, gotowi palić wszystko, co obce. Wogóle nie rozumiem, jak mozna nie trawić jakiegoś narodu. Że niby Niemcy to same nacjonalistyczne łajzy, gotowe zabijać za czystość rasy? Pewnie jest takich niemało (tak jak u nas- spójrz na Młodzież Wszechpolską i LPR). Ale to nie znaczy, ze wszyscy tacy są.

    PS: dla wszystkich, gotowych rzucać we mnie błotem :) nie miałem zamiatru pokazywać, ze jesteśmy narodem głupim czy ciemnym (bo wcale tak nie uważam). Chodziło tylko o wskazanie durnego rozumowania cykowi.


  16. Ja jednak uważam, ze HL2 nie zasłużył na 10. Podobnie jak FarCry. Obie gry oceniłbym na 9+, ale to tylko moje prywatne zdanie :)

    Dałbym natomiast 10 czterem grom.

    Primo- Fallout (pierwszy). Absolutne cudo, najlepszy (razem z Tormentem, ale jemu dychy bym nie dał) RPG w historii. Pierwsza gra, która pozowliła mi ujrzec wschód słońca:)

    Secundo-Mafia. Klimat lat 30., rewelacyjna fabuła, grafika i muzyka. Osobiście uważam ja za lepszą od GTA3 (choc nie od Vice City).

    Tercio- Syberia 2. Kolejne cudo. GRa choc krótka, to piękna w pełnym tego słowa znaczeniu.

    I last but not least- Sid Meier's Pirates. Druga po Falloucie gra, która pozwoliła mi oglądać wschód słońca ;). Brak wiekszych zmian wcale nie uważam za wade, a wrecz przeciwnie, bo Pirates! z 1986 jest jedną z tych gier, które nigdy sie nie starzeją.

×
×
  • Utwórz nowe...