Jump to content

fracul

Forumowicze
  • Content Count

    26
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About fracul

  • Rank
    Goblin

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    Array
  1. Hehehehehehehe, Qbusiu, postaraj się jakoś (niestety nie jest to łatwe bo nie ma tego na YT) położyć uszy na utworze "Sk?-Edeby" zespołu Bondage Fairies, popatrz na nagłówek swojego posta, a potem przyłącz się do mojego rechotu Poza tym jeszcze dorzucę od się najlepszy polski 8bitowy kawałek evarrrrrr ;D
  2. Luzik, polecam się i pozdrawiam ;D I lekkie zboczenie z tematu: (mniej więcej) 134 dni do Coldplay!
  3. Drobne veto. Pogodniste teksty są "głupiutkie" tylko na pozór. Okej treściowo nie ma w ich większości "pięknej i głębokiej prawdy o życiu no" (bleee), ale prezentują sobą niesamowity kunszt inteligentnej(acz niejednokrotnie rubasznej) zabawy słowem i przeróżnymi konwencjami; cuda jakie pan Budyń wyprawia z polskim (+ zapożyczenia) językiem czasami po prostu się w głowie nie mieszczą, i za każdym razem uśmiechają mnie od ucha do ucha. Jaksy draksy.
  4. ? Witamy! Mamy takie pytanie... Jakie macie komputery? Macie konsole? Jeśli nie, to jakie zamierzacie kupić? Szary taki. Konsoli brak. Od dawna usiłuję wygrać PS3 w większości konkursów jakie się napatoczą, ehh. ? Czy lubicie pizzę? Hell Yeah. ? Czemu tak bardzo niektórzy z was popierają piractwo? Przecież przez nie wielu producentów gier zostaje wyrzuconych z pracy, mamy mniej gier i w ogóle... Najwyraźniej nie wszyscy rozumieją, że programowanie gier to praca, którą niektórzy zarabiają na chleb. ? Ile zarabiacie/macie kieszonkowego? Dokładnie tyle żeby starczyło na minimalne wyżywienie, a reszta na komiksy, książki, gry, cda, komiksy, ksią... ? O co chodzi z tą całą komercją, która to niby u nas jest? Bo wydajecie to pismo dla pieniędzy!!! Wstydźcie się!!! Chcecie być tró, to piszcie za darmo!!! ? Dlaczego poziom waszych listów ciągle spada? Kiedyś pisaliście lepsze, czyżbyście się zestarzeli? I prosimy o mądre i poważne odpowiedzi! Może wszystko co mądre, błyskotliwe, ciekawe, frapujace, zabawne i inteligentne zostało już napisane? (Oby nie.) ? Czemu wciąż narzekacie na pełniaki, że już macie, że stare, że nie działają na waszych komputerach, że nie z tego gatunku co potrzeba? My tu się staramy, jak możemy, a na forach zawsze tyle niewdzięczności! Dla mnie wszystko cacy, a jak nie to i tak tak. ? Co trzeba zrobić, żeby być czytelnikiem CD-Action? Czy to fajna fucha? Ile czasu dziennie spędzacie z CDA? Trzeba być tyćkę pokręconym (bądź "oną"). Klawo bardzo jest. Nie warto mierzyć czasu radości, bo sama radość od czasu ważniejsza (czyt. skąd mam, kurtka, wiedzieć?). ? Ile macie lat? Troszkę więcej niż CDA, ale mniej niż Smuggler. ? Czy przede wszystkim czytacie magazyn, czy korzystacie z rzeczy z płyty? Czytacie ActionMaga? Trochę tego i tamtego. ? Ile osób czyta wasze egzemplarze CDA? Czy podbierają wam je bardziej mamy/ojcowie/żony, czy raczej dzieci? A może kumple? Dziewczyna czasem przeglądnie obrazki. ? Czy nie moglibyście płacić za CD-Action 50 złotych? Jeśli nie, to czemu? Przecież gdyby tak podliczyć, ile kosztuje druk pisma, wszystkie pełniaki, pensje redakcji itp., itd., to i tak wyjdzie dużo więcej niż 50! To co, możecie płacić? Moglibyśmy. Ale nie musimy (za co z kolei dziękujemy ). ? Co wam się najbardziej podoba w CDA i dlaczego jest to Allor? Allor bo napisał piękną, wzruszającą i chwytającą za serce recenzję dla Mass Effect 2 i wystawił jej dychę, oraz najwyraźniej darzy serię ME szczerym, głębokim i ciepłym uczuciem. ? Kim jest Smuggler i dlaczego jest nim Allor? Allor bo zjadł Smuggler'a(?).
  5. Bo to było tak: Sfera była polskim wydawcą gry Magia i Miecz (oryginalny tytuł "Talisman"). Oryginalny wydawca (GW) w końcu przestał się bawić w wydawanie tej gry i nie odnowił sferze licencji. No to Sfera sobie zaszalała i stworzyła "własną" grę o nazwie "Magiczny Miecz" która była przeróbką (bądź brutalniej: podróbką) oryginalnej planszówki. I tak właśnie te dodatki które wymieniłem wcześniej były do Magii i Miecza, a Krypta, Labirynt, Gród itd do Magicznego Miecza.
  6. Mi to mówisz... za każdym razem jak idę do pracy to sie boję że całą zawartość konta tam zostawię Hmm... w sumie to idąc dalej tą myślą - w takim razie dobrze, że nie pracuję w sklepie z komiksami bo pewnie na samym strachu by się nie skończyło... Stillborn - na tej "Waszej" wersji MiMa się nie znam kompletnie (o parę lat za mlody jestem ), ale odnośnie dodatków do niej udało mi się wygrzebać takie informacje, nie jestem pewien na ile prawdziwe: Magia i Miecz - wersja podstawowa Podziemia - plansza i karty W kosmicznej otchłani - plansza i karty Miasto - plansza i karty Jaskinia - polski dodatek, plansza i karty Smoki - zbiór kart
  7. Mam akurat takie szczęście, że od jakiegoś czasu dorabiam sobie jako sprzedawca gier planszowych, więc mam mnóstwo okazji żeby popatrze na pudełka, a i czasem pomacać i pograć jeśli o wspomnienia chodzi to najbardziej mi z młodszej młodości we łbie utkwiło to cudenko, którego już nikt nie pamięta: A co do tego co kto by chciał sobie ostatnio kupić, to ja zbieram na Claustrophobię mniam mniam
  8. Sam kocham Coldplay od niemal dziesięciu lat, wiadomość o ich przyjeździe do Polski przyjąłem więc skacząc na uszach i drąc sie na pełen regulator z radości. Openerowe wieści przecudowne. Zatem cieszmy się wszyscy Panie Trupku, cieszmy się bo wreszcie, WRESZCIE te angielskie bastardy przybeda do naszego kraju by znieść fanów z powierzchni ziemi wspaniałością swego koncertu
  9. fracul

    Nie mam jaj.

    Nie przejmuj się, zawsze jest drobna szansa, że w przyszłym roku MUSE będzie na open'erze. Głowa do góry i bądź dobrej myśli
  10. fracul

    Nie mam jaj.

    MUSE i Chemical Brothers urwali mi po jednym i tak mnie zostawili na terenie krakowskiego muzeum lotnictwa - bez jaj, nie mogącego uwierzyć czego właśnie doświadczyłem i błagającego siły natury żeby wspomnienia odnośnie festiwalu mi nie uciekły. Te dwa koncerty były OBŁĘDNE. Jadąc do Krakowa wiedziałem, że to będzie kosmos, ale nie zdawałem sobie sprawy że aż TAK. Najpierw na łopatki powalili mnie chemiczni bracia swoim cudownie długim koncertem, oczywiście zagrali swoje największe hity i kilka utworów z ostatniego albumu, które również wyszły im rewelacyjnie. Kto już kiedyś był na ich koncercie wie jakie to niesamowite widowisko, wizualizacje towarzyszące kolejnym kawałkom są nie z tej ziemi ("Saturate" i "Belive" zrobiły na mnie chyba największe wrażenie). No brytyjski duet po prostu zjadł mnie na surowo. Kiedy już wykuśtykiwałem (hmm) spod sceny, nawet zwątpiłem na chwilę w to, czy aby na pewno MUSE da radę to przebić. Jakieś dwadzieścia cztery godziny później biłem się po twarzy na wspomnienie tych myśli... MUSE zagrało najbardziejszy, najwspanialszy koncert na jakim miałem przyjemność być. Szczerze mówiąc nawet nie jestem w stanie się wypowiadać na ten temat, tego tak naprawdę nie da się opisać (koncertu chemicznych braci również). Jasne mogę Wam napisać że całe trio świetnie się bawiło, że setlista była wręcz wymarzona, że pod względem widowiskowości przebijał nawet chemicalsów. Ale jeny, co tam się działo umyka wszelkim słowom i sprawozdaniom. To było wręcz nierealne. Nawet nie wyrzuciłem tych brudnych i śmierdzących opasek tylko po to by mieć dowód na to, że to się wydarzyło naprawdę. Tych dwóch koncertów oczywiście nie sposób uczciwie porównać, oba trafiły mnie prosto w serce i wywróciły mój świat na lewą stronę. No, ale jednak MUSE... ehh... Jeśli tam byliście, jeśli czuliście to samo, to dajcie znać. Dziękuję MUSE! Dziękuję Chemical Brothers!
  11. fracul

    Fryderyk Chopin

    Ja od siebie polecę jeszcze jazzowe wariacje na temat Chopina w wykonaniu naszego szalonego Leszka Możdżera. Niesamowita sprawa. A polecasz znaleźć na youtube oczywiście najwspanialszy fragment z soundtracku do doskonałego Bioshocka pozdrawiam serdecznie.
  12. Już dawno przekreśliłem młodą muzykę gitarową, wszystko zaczęło brzmieć tak samo, zespoły zaczęły plagiatować same siebie i naprawdę trzeba się było (i jest tak dalej) napocić i naczekać, żeby natrafić na coś, w taki czy inny sposób, świeżego. Dwa lata temu chłopaki z Vampire Weekend wskoczyli swoją debiutancką płytą na scenę muzyczną i już pierwszymi taktami "Cape Cod Kwassa Kwassa" porwali me serce zanim zdążyłem powiedzieć "łał". Co mnie w nich tak zachwyciło? W pierwszej linii - energia. I, uwaga, OPTYMIZM. Ich utwory są tak szczerze pozytywne, że oba rzędy zębów same się do świata wyrywają. W sensie uśmiechu. Skąd oni tą radość biorą - nie mam zielonego pojęcia, w czasie słuchania pierwszego albumu czasami mnie nachodziło wrażenie że ta płyta nie jest prawdziwa. Że to musi być żart, bo przecież nikt nie może być TAK wesoły. Idźmy dalej - teksty naprawdę niegłupie, choć często zakręcone. Tu też powiew świeżości - żadnego modnego silenia się na sztuczną głębię, słowa szczere jak sama muzyka. Właśnie muzyka, w końcu to najważniejsza część całej tej hecy. Instrumentalnie zespół wypada zna-ko-mi-cie. Naprawdę nie mogę wyjść ze zdziwienia, że jeszcze można stworzyć tak oryginalne utwory. Prawie każdy ich kawałek jest tak charakterystyczny, że trudno go pomylić z jakimkolwiek innym. W tym roku wydali drugi album, i bałem się go jak jasna cholera, byłem przekonany, że po pierwszej płycie wszystko skopią, zaprowadzą się sami w ślepą uliczkę i będą odtąd grali na jedno kopyto. Po zakupie i przesłuchaniu krążka "Contra", byłem tak szczęśliwy, że aż oblałem kolokwium. Nie stracili energii, nie stracili optymizmu, ani swojego stylu, a mimo to nagrali coś co nie jest zrzyną z pierwszej płyty (dosłuchałem się tylko jednego większego podobieństwa, ale jest to jedynie krótki fragmencik nie wpływający na moją ostateczną ocenę) i w dodatku dostarcza tony frajdy. Krótkie podsumowanko - granie oryginalne i dowcipne, zarówno od strony muzycznej jak i lirycznej. Cud, miód i malinowa herbatka (nie przepadam za orzeszkami). Okej, nie oszukuję się - wielu się ta muzyka podobać nie będzie. Ale jeśli jeszcze ich nie znacie, choć trochę Was zainteresowałem, oraz nie gardzicie muzyką bez urywających jaja riffów i tekstów o krwi, szatanie i poganach, dajcie Vampire Weekend szansę - może akurat będzie to coś dla Was. Mam szczerą nadzieję, że tak właśnie będzie, bo im więcej zainteresowanych, tym większe szanse, że może jakimś cudem wpadną do nas na koncercik w przyszłym roku P.S. Mają naprawdę świetne teledyski! Vampire Weekend i "Cousins"
  13. Przyznaję bijąc się piąchami po klacie - nie chce mi się dzisiaj pisać. To tak dla niepoznaki zarzucę zasłyszanym wczoraj w radiowej trójce, świetnym coverem kraftwerkowego "Tour de France" w wykonaniu berlińskiego zespołu Stereo Total. Enjoy. http://www.youtube.com/watch?v=yV1K7TKHD-0&feature=related
  14. Podpisuję się pod przedmówcami wszystkim czym tylko pisać mogę. Nie wiem czy to robiłeś, ale warto przejść wszystkie poboczne misje (mimo, że są nieco liniowe) w ME1 dla przyjemności oglądania skutków naszych działań w ME2. A to jednak troszku zajmuje. Ja jeszcze miałem w platynowej edycji dodatek "Bring down the sky" dodający naprawdę fajną misję - polecam. Poza tym, mimo całej miłości do ME1, moim zdaniem ME2 zjada poprzednika na surowo. Pozdrawiam i życzę przyjemnych chwil z kontynuacją
  15. fracul

    Wyluzuj się!

    Aj aj aj i jeszcze coś na zluzowanie i bardziej pasującego stylistycznie do tego co sam Qbuś przytoczył, nie wiem jak mogłem o tym w ogóle nie pomyśleć - nowy album Bonobo pt. "Black sands" - niesamowite przecudeńko. Cały krążek aż ocieka relaksem. Jak źle by to nie zabrzmiało. http://www.youtube.com/watch?v=M2RjWZhNk0c
×
×
  • Create New...