Skocz do zawartości

Greed_Spy

Forumowicze
  • Zawartość

    82
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Greed_Spy

  1. >>> Da się uruchomić "z gry". Trzeba tylko po ucieczce z MJ12 wrzucić flagę USA do kibelka za biurem Menderleya
  2. Sorry, że tak późno odpisuję, ale musiałem wypróbować wszystkie ustawienia, a to zajęło trochę czasu, a i w szkole niespodziewany Last (oby) Hit A teraz do rzeczy! Zmieniałem stery do karty, ale to nic nie dało. Ino Psi-Ops przestał się uruchamiać Co do sterów dźwięku. Szperałem po panelu sterowania. Myślę, że problem tkwi w dekoderach dźwięku. Jest ich tam trochę, większość z Microsoftu, więc... :twisted: Zainteresowała mnie opcja starszych sterowników audio. Niby to pasuje, ponieważ Deus pierwszej świerzości nie jest. Tu niestety też się pojawia problem - otóż nie ma wyszczególnionych żadnych konkretnych sterowników! Ech, życie, życie... Doszedłem do (być może niesłusznego) wniosku, który mówi, iż nowe dekodery nie radzą sobie ze starszymi formatami audio, a starszych po prostu brak... Hmm... Może by spróbować BIOS zaktualizować? PS. Nie instaluję nowego Service Packa - mam swoje powody
  3. Problem. Jako, że mam ostatnio trochę czasu wolnego, postanowiłem odświeżyć sobie nieco genialnego Deus Ex'a i przejść grę po dwuletniej przerwie. W międzyczasie zmieniłem kompa. Instalka-config i... gram! 5 minut. Z niezrozumiałych powodów, pojawiły się przekłamania graficzne (np. zamiast tekstury jakieś napisy na czrnym tle, zielono-czarne kwadraciki zamiast trawy itp.) oraz problemy z dźwiękiem (jak koleś gada, to słychać mruczenie :x. Czasami, o dziwo, dźwięk "naprawia" się sam (!?) Problemy nie dotyczą podkładu muzycznego). Po restarcie gry wszystko wraca do normy... przez kolejne kilka minut. :evil: No i niech mi ktoś powie, o co tu kurrrde chodzi... Kombinowałem już z ustawieniami dźwięku, wypróbowałem wszystkie konfiguracje. Nic to nie dało. Komp: Athlon 2500+Barton GeForce 5500 z najnowszymi sterownikami WinXP SP1, karta dźwiękowa zintegrowana 5.1. (nie znam sterowników). Gra jest już spatchowana na max.
  4. Greed_Spy

    Psi Ops

    Drodzy forumowicze, chcę Wam coś powiedzieć: JESTEM ZROZPACZONY! Jak ś.p. babcię kocham, nigdy nie miałem większych problemów z bossami, ale ta pier*** Marlena mnie uziemiła kompletnie. TRZY dni prób, walk, biegania w te i we fte i nic. Przeczytałem solucję Złego cholesterola. Z niej wynika, że pojedynek jest jednofazowy. Wystarczy zablokować butlę przy tym "wywyższeniu", na którym stoi Napalona Babka i w nią (butlę) strzelić. Wszystko piknie, świeci się, ale czmu ja NIE MOGĘ tak ustawić tej butli? Co ja, ułomny jestem? Wrrr. Znalazłem inny sposób. Zniszczyć butlami Te-Wielkie-Działo. Nawet doszedłem do takiej wprawy, że niewiele energii przy tym tracę. Ale cóż z tego, skoro z kanciapy wychodzi wówczas Marlena i po chwili robi ze mnie kotlet. AAA! Ratujcie ludzie, jakiś sejw, albo co... Pliz!
  5. Greed_Spy

    Psi Ops

    Mertruve i sznurekk - jedyna rada na tę kulę energii, to zapierniczać szybciej od niej Po prostu trzeba wyczuć odpowiedni moment (zwłaszcza za trzecim razem) No to ja wyskoczę z kolejnym problemem. Po przejściu etapu z tą kulą energii, znajdem siem w pomieszczeniu z basenem(?) A ten basen to chyba jakimś kwasem jest wypełniony, bo kąpiel w nim jest raczej niewskazana. W pomieszczeniu po prawej stronie (za kratami) jest inżynier. Wiem, że trzeba przejąć nad nim kontrolę (pewnie dlatego, że po ukatrupieniu i tak się w nieskończonośc respawnuje) i zrobic coś (ale co?) z dźwigniami. Czy trzeba je ustawić w jakiś konkretny sposób? Hmmm...
  6. Greed_Spy

    Psi Ops

    Master rotl, wiesz, śmiać mi się chce, ponieważ dokładnie o to samo pytałem stronkę wcześniej, a odpowiedzi udzielił mi Whitecougar (dzienks!). Looknij na to! Przy okazji - znaleźliście wszystkie Gobliny? Chodzi mi o te bonusy, które odkrywają dodatkowe misje. Ja mam już trzy
  7. Greed_Spy

    Psi Ops

    Teraz ja chciałbym prosić o pomoc. Mam problem z przejściem pewnego fragmentu gry (brzmi znajomo?). Konkretnie: Po przejściu labiryntu ze złudzeniami (chodzi mi o korytarze z mnóstwem drzwi, halucynacje itp. Level bodajże 4), zostaję przeniesiony na cmentarz. A na cmentarzu hasają sobie radośnie zombiaki z karabinami. No i niech mi teraz ktoś kurrr...de powie, jak mam ich pokonać/ uciec z tego miejsca. Rozkaz w menu mówi, że mam przejąc nad nimi kontrolę i uwolnić ich umysły czy cuś (już nie pamiętam). No to Enabled MC. Hurra, jestem zombiakiem! Tylko co mi to daje? Ukatrupić go nie ma jak, tym bardziej uwolnić/oswobodzić. Żesz kurde. W cut-scence pokazana była fontanna. No to dawaj, robię zombiakom kompiel. Niestety przystojniakom jakoś woda nie szkodzi. Ludzie, co mam robić???
  8. Greed_Spy

    Star Wars i...

    LOL! Normalnie jak to przeczytałem, to nie mogłem się powstrzymać od śmiechu. Zgwałcona, a to dobre... Pewnie jeszcze przez jakiegos Jedi, może Yodę, bo jak wytłumaczyc umiejętność władania Mocą? Widzę, że trochę ludziska błądzicie. Anakin został poczęty za sprawą Mocy, poprzez midichloriany, drobinki energii.
  9. Greed_Spy

    Star Wars i...

    A więc się dzielę, nie ma co Z początku zaskoczyła mnie scenka z aktorem bawiącym się figurkami Obi-Wana i Anakina Ale później było już genialnie. Cudowne efekty specjalne (a propos, czy odpowiadało za nie Industrial Light and Magic, tak jak w Epizodzie I i II?), już wyobrażam sobie te pościgi, walki kosmiczne, wulkaniczną planetę na wielkim ekranie, w kinie, mmm... Jeszcze jedno - cudowna gra aktorów. Wreszcie świetnie wyglądała Padme (w EII była imo strasznie sztuczna). Impeator w końcu wygląda jak człowiek Oczywiście odpowiednio obrzydliwy, paskudny, straszny i... wiarygodny (ten śmiech... "AHAHAHA!" brrr). Niesamowite wrażenie robi scena, kiedy Anakin kroczy przez jakiś korytarz, mając za sobą imperialną armię. W mojej pamięci na długo zapadnie też scena walki Obi-Wana z (już) Darthem Vaderem. Cholercia, nie mogę się doczekać tego filmu!
  10. Hihihi, dołączam do grona zgredów Okładki numeru kwietniowego niebarzo, oj niebarzo. Wpierw rzeknę, że zgadzam się z Vredgade, ork na okładce pasuje jak Frankenstein do komedii, czyli niebarzo. Natomiast kolo (sith?) z wersji DVD to jest całkiem, całkiem . Tylko te łapy jakieś takie kanciaste ma Do tego czarne tło. Żadnego tematu pobocznego. Błee. Star Wars scrolling nieco nieczytelny (ale taki już jego urok). Podsumowując, okładki nowego numeru przeciętne. Chociaż z drugiej strony, jakie gry, takie atworki, prawda? Jak do tej pory, najładniejszą okładką wg mnie jest ta z przed roku ze Stalkerem. Cosik mi się zdaje, że jeszcze długo tak pozostanie. Post chaotyczny, wiem, ale jak człek ma 38,6stopniC gorączki, to "cienżko" mu się wysłowić. Sorx.
  11. Greed_Spy

    Sport

    A co myślicie o ostatniej nowalijce TVP - głosowanie za pomocą esemesów na to, jaki mecz LM mają wyemitować na antenie. Grrr... Chyba już pięć wysłałem na Man Utd vs. Milan. Niestety, propably na marne. Takich ludziuff jak TeBeG_III jest o wiele więcej niż takich mądrych geniuszów jak ja, którzy wiedzą, co dobre (Man Utd - jestem z wami!) :twisted: A tacy oczywiście na swoją ukochaną Barcę będą sesemesy wysyłać. :cry: Ale co ma wisieć, nie utonie - Manchester i tak do finału awansuje. Alleluja! Ps. Wiecie, za co lubię Alexa Fergusona? Ponieważ jest kolo na luzie - nie ma meczu, na którym nie żył by gumy:D Druga sprawa, to ta, jak on to robi :twisted:
  12. A ja właśnie rozglądam się po Necie w poszukiwaniu zagranicznych pism komputerowych. I oto co zauważyłem: W Czechach mają jakiś klon CDA!!! Level się toto nazywa. Musicie (znaczy się redakcja) je znać; tak samo jak CDA jest wydawane w dwóch wersjach: DVD i CD. Dużo stron, o różnej tematyce (nie tylko gry!) No, no, Czesi nie gęsi i swój Ekszyn mają. Jestem b. ciekawy, kiedy się ten Level ukazał po raz pierwszy. Jeżeli jest miesięcznikiem, to wtedy oznaczłoby, że jest starszy od CDA!!! Aktualny numer - 123! Chyba się nie pomyliłem. Co wy na to? Jeżeli takie pismo powstałoby w Polsce, nie mielibyście tak łatwego życia jak teraz, oj nie. Nie wiem tylko, jaki mają nakład. Niedawno zadałem ci, Smugg pytanie o waszą reputację w krajach zagranicznych (to, jak postrzegają CDA obcokrajowcy). Odpowiedziałeś, że są pod wrażeniem nakładu. Wierzę ci, "choć niekoniecznie". Chciałbym rozwinąć ten wątek - zagraniczne pisma komputerowe. Ludzie, co wy na to? Może jakiś offtopic? Link jest tutaj: http://www.level.cz/default.asp?page=archi...sah&LID=127
  13. Greed_Spy

    Sport

    No nie...ręce opadają, jak się takie coś czyta. Jaka rehabilitacja?! Primo, w sobotnim konkursie NAPRAWDĘ nie było źle. Był drugi spośród zawidoników z pierwszej piętnastki, którzy w pierwszej serii mieli DUŻO gorszej warunki, niż zawodnicy z numerami w okolicach 30. Czy to jest normalne, że Romoeren, cały sezon bez formy, nagle jak chce przeskakuje Ahonena i Ljokelsoeya? Chyba nie. Loteria, ot co. Oczywiście gratuluję Benkovicowi, bo przeciez umijętnie wykorzystał szansę. Ale naprawdę NIE MOŻNA czepiać się Adama za to szóste miejsce! Z drugiej strony argumenty 'to skocz lepiej' też nic nie dadzą, bo Adam to w końcu profesjonalista wykonujący swoją robotę od dzieciństwa. Po prostu - easy i ciesz się tym, co mamy. Mogło być naturalnie lepiej, ale mogło też być DUŻO gorzej. >>>Widzę, że wpieniłem pana, hm... Posłuchaj: Adam w pierwszym konkursie naprawdę zawiódł (zaprzeczysz? Jestem pewny, że oczekiwałeś więcej, podium przynajmniej. A to dlatego, że to, co pokazał przed mistrzostwami napawało nadzieją, ot co.). W konkursie drużynowym natomiast skakał bez zastrzeżeń - złe warunki miał, OK. Ale dał sobie radę i pokazał klasę. ROTFL. Najpierw "Szmit" ( nie łaska nauczyć się 7-literowego nazwiska dobrze?) >>> Ooo, kolego. Napisałem tak specjalnie, aby wyrazić moje pewne uprzedzenia do tego zawodnika (nie pytaj jakie:). Szkoda, że odebrałeś to, jako przejaw mojej próżności. a teraz mylenie Słowacji ze Słowenią. Tak dla twojej wiadomości, Słowacy prezentują w tej chwili poziom gorszy niż my w latach 97 - 99. Ale przy reszcie masz rację. >>>Słowacja, a Słowenia. Przynaję, cholerny babol, mea culpa!!! Pomyliłem się, wybacz! Nie chciałem!!! Aaa...! I właśnie po to prosiłem o polemiki. Dzięks za uwagi. Oby na przyszłość takich sprzeczek nie było. Już ja się postaram - od siebie.
  14. Przyłączam się do pytania. Czasy się zmieniają, a wraz z nimi liczba nośników CD, na których są gry. Kiedyś była jedna, później dwie (zwłaszcza RPG-i), teraz niemal standardem są trzy (jeżeli mówimy o złożonym i DOBRYM produkcie). Oczywiście od czasu do czasu pojawiają niezłe gry zmieszczone na dwóch płytach (Settlers 5). Niestety tak samo często (a może i jeszcze częściej:) pojawiają się gry na 4-5 płytach Przyszłość nie wygląda ciekawie. Każdy dodatkowy CD dla CDA wiąże się z dużymi nakładami finansowymi (które niekoniecznie rekompensują zyski). Czyżby niedługo czekała nas podwyżka ceny pisma? Podobnie jest z wersją DVD. Gdyby kiedyś CDA zdecydowało się na zamieszczenie na coverach np. SC: Pandora Tomorrow (daj Boże!), potrzebny będzie dodatkowy nośnik DVD! Ślepy zaułek? >>> Raany, dexter, aleś ty niecierpliwy... Przecież kody do gier to nie jest problem! Od czego Net? Szukasz tipów? No problemo! >google:tipsy, kody: gra XXX< Szczerze mówiąc, nie wiem na co komu ta książeczka. Wiem, że wiele czytelników CDA nie ma Internetu, ale jeżeli posiada wcześniejsze egzeplarze tipsomaniaka/CDA, to nie widzę powodu, dla którego Tipsomaniak 2005 byłby mu potrzebny.
  15. Hehe, obrodziło statsiarzami dzisiaj :twisted: AHA! Zapomniałem - stronka jest git!!! To chyba tyle ode mnie... Choć... Chciałbym zauważyć, że nie mogę się dostać na KMG. Nieważne. I tak nie mam komórki z javą ani nawet GPRS-em
  16. Yhy... beznadziejna... Cóż, w natłoku tak przytłaczających argumentów, trudno mi, Zgredzie miły wyprowadzić jakąś sensowną polemikę. Aczkolwiek, powiem ci, że mnie również trapiło, czemu KMG znalazła się w CDA. Wysłałem maila z podobym zapytaniem do Smuga i otrzymałem odpowiedź, żebym traktował ten dział jako reklamę. Hm. Powiem Ci również, Zgredzie miły, że teraz, po kilku miechach przyzwyczaiłem się do tej stronki i uważam, że lepsze to, niż kolejna reklama jakiegoś Wapstera i podobnych mu serwisów z tapetami/dzwonkami/i-Bóg-wie-czym-jeszcze na komórki. Tyle ode mnie, adieu!
  17. Greed_Spy

    Sport

    Iiii... Proszę państwa, pierwsze wrażenia po drużynowym konkursie mistrzostw świata w skokach narciarskich!!! Podsumowując... MAŁYSZ: Rehabilitacja - po połach udany powrót mistrza. Niestety nie można tego powiedzieć o pozostałych reprezentantach naszego pięknego kraju (dobra, dobra, Mateja skakał git, no uwages). SZMIT: Reaktywacja - przebudzenie borzyszcza nastolatek! Dwa udane skoki z czego jeden naprawdę b. dobry. SŁOWACJA: Stałościowacje - trener Słowaków udowodnił, że zna się na swojej robocie i wie, kiedy rozpocząć treningi i jak zmobilizować podopiecznych. O to chozzi!!! AUSTRIA: Titan's ski jumping - bezkonkurencyjne zwycięstwo Austriaków. Nie przeszkodził im w zwycięstwie nawet spaprany skok Morgensterna z drugiej kolejki. Miszcze i tyle! Czekam na polemiki :twisted:
  18. Greed_Spy

    Sport

    Łeeeeee, Małysz Dziaaaaaaaaad!!! :twisted: Qtin nie lepszy Oby jutro było lepiej. Aaaa, słyszałem, jak Hani przemówił po englishu, normalnie super było - ten akcent, zgrabne dobieranie słów, cóż za elokwencja i błyskotliwość, mmm... Teraz już wierzę w ten zapis rozmowy Hani-Sołtysik po meczu aktorzy polscy-skoczkowie całego świata (gdzieś w dziale Na Luzie na tymże forum). HANI, WRÓĆ, PROSZĘ!!! Brak mi cię... Eh.
  19. Heh, remig, czekasz na kontrargumenty? Ja ci ich nie dostarczę. W całości (no, niemal, ale o tym później) się z tobą zgadzam. Eld zrobił się bardziej uniwersalny od Vanisha (różowa siła na plamy:). A wiadomo, co jest do wszystkiego, to jest do niczego (oczywiście, mówię tu o Vanish-u, nie o Eldzie). Eld świetnie sobie radzi, pisząc recki FPS-ów. Natomiast RTS-y wychodzą mu bokiem (vide Bliztkrieg). I tu zapowiadana wcześniej niezgodność z twoimi argumentami. Piszesz, że "wolałbym gdyby recenzował je (RTS-y - dop. mój) Mac Abra, który się na nich lepiej zna (...)" Jeżeli chodzi o mnie, to uważam, że RTS-y najlepiej recenzują Allor i Hut. MacAbra pisze świetne wstępniaki i niech tak pozostanie (oczywiście nie mogę zaprzeczyć, że jest b. dokładny w tym, co robi, ale w recenzjach niekoniecznie chodzi o nią). PS. Czy zauważyliście, że w aktualnym numerze nie ma ani jednej recki Allora? Dziwne, prawda...?
  20. Na początek - Colidor, szacun, świetnie rozegrałeś rozmowę z tamtym eee... człowiekiem. A teraz garść dowcipów (więcej mi nie weszło w dłoń :cry:) Adwokat nie może w żaden sposób dogadać się z klientem: - A więc, czy oszukał pan swojego wspólnika? - Panie mecenasie, ja oszukałem wspólnika? - No dobrze, w takim razie proszę powiedzieć, czy sfałszował pan jego podpis? - Panie mecenasie, ja sfałszowałem jego podpis? - Pan ma paskudny zwyczaj odpowiadania pytaniami, panie Kowalski. - Tak pan mecenas sądzi? ______________ A teraz kawał niezbyt smaczny, ale chyba całkiem nieźle oddający stanowisko katolików w Polsce, co to nieraz chcą być bardziej święci od papieża i bardziej radykalni od Rydzyka Icek i Natan postanowili przejść na katolicyzm. Przez osiem dni ksiądz wdrażał ich w arkana katechizmu, aż wreszcie nadeszła chwila przyjęcia chrztu. -Wiesz, Natan, ty jesteś starszy, idź pierwszy... - Natan westchnął i wszedł do kościoła. Icek czeka na ulicy. Wreszcie świeżo upieczony katolik wychodzi ze świątyni. - No i ja tam było, Natan? Przyjaciel mierzy go od stóp do głów. - Po pierwsze, nie nazywam się Natan, tylko Nikodem. Po drugie, z byle parchem nie rozmawiam. __________ Baron Rotszyld zamówił u malarza obraz przedstawiający przejście Żydów przez Morze Czerwone. Artysta długie tygodnie nie pojawiał się. Wreszcie przyszedł do barona z ogromnym płótnem, pokrytym w całości czerwoną farbą. - Co to ma być?! - dziwi się baron - Morze Czerwone. - A gdzie wojska Faraona? - Utonęły. - A gdzie Żydzi? - Już przeszli.
  21. Edi, przecież te kawałki mięcha to istny majstersztyk! Znaleź mi gdzieś w Necie tak oryginalny rysuneczek . To właśnie decyduje o klimacie i genialności stronki (choć mały liffting by jej nie zaszkodził). Proponuję więcej takich dziwadeł... No co? Lubię takie rzeczy. :mrgreen:
  22. CAŁ-KO-WI-CIE się z tobą zgadzam, Altari! Doprawdy nie rozumiem, czemu Czarny Iwan postawił 8. Czyżby za mało infatylne dla niego? :twisted: >joke ofkorz< Chciałbym zauważyć, że wiele redaktorów w GW już odo dawna nabijało się (imo niesłusznie) z mr. Czarnego, że ma ciągotki do gier dla dzieci. Taa??? To ciekawe dlaczego nowy książę nie przypadł im do gustu. Pisali (gem i MacAbra), że woleli tego wcześniejszego księcia-Sinbada. No i kto tu jest infatylny? Nie powinno się oceniać gry poprzez pryzmat hmm... odmienności od poprzedniej gry serii. Druga sprawa to kwestia grafiki. W plusach autor pisze, że jest "jeszcze lepsza". Do tego dochodzi "mroczny spuperklimat". No to czemu, kurde dostaje w podkategorii video tylko 7??? Wiem, że pod to podczepia się praca kamery. Niby jest ona zła. Ale czy gorsza od tej w PoP:tSoT? Jeżeli tak, to b. niewiele (przypominam, że tam grafa dostała 9). To tyle. Ja osobiście uważam, Warrior Within powinno dostać przynajmniej 8+ i ZNACZEK JAKOŚCI. Nie mówię już o dziesiątce, ale imo bardzo grę skrzywdziliście.
  23. Paweł_J, dzienks za poradę. Teraz wreszcie sobie uświadomiłem, jaki złom zakupiłem (karta z wakacji). A to dlatego, że wreszcie znalazłem to pieprzone taktowanie rdzenia i pamięci! 290/400 - oto te wartości. Dobra, postanowiłem zabytka co nieco podkręcić. I wiesz, co??? Po około 5 min od poprawienia wydajności (tylko o 5mgh!), ekran na chwilę gaśnie, a taktowania wracają do wcześniejszych wartości! Co więcej, teraz ekran gaśnie co 3-4min! No extra... Odinstalowałem PowerStripa i jest wszystko OK, dziwne...
  24. Chciałbym prosić o poradę. Proszę mi wybaczyś, ale w temacie podkręcania kart graficznych jestem zielony... Jeżeli to pytanie będzie nie na miejscu (z jakichś nieznanych mi powodów), proszę wykasować posta i po sprawie. Otóż: posiadam GF FX 5500 256 MB RAM/128 magistrala/ taktowanie nieznane, producent Palit. Chciałbm ją co nieco podkręcić. Jak to zrobić?
  25. Jeżeli chodzi o mój pierwszy raz... Pamiętam to dokładnie, pojechałem z parentsami do ich znajomych. A oni mięli za syna takiego kolesia, co miał WSZYSTKIE numery CDA (był rok 1998, listopad). No i zacząłem przeglądać i tak się zaczęło. Ech, gdyby nie on, to pewnie nie miałbym teraz kompa i byłbym wyznawcą o. Rydzyka Należy jeszcze dodać, że przez 2 lata pasożytowałem na kolesiu, tzn czytałem numery, które on już przeczytał. W roku 2000 udało mi sie namówić parentsów na blaszaka i alleluja! Od nr z grudnia 2000 kupuję CDA regularnie.
×
×
  • Utwórz nowe...