-
Zawartość
175 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez xcd2
-
-
Da się w obie strony. Przy wyjściu z kościoła trzeba się sturlać na podstawę na której stoi posąg, a później pomiędzy małymi kolumnami i schodami na górę (po drodze 1 ninja), wracamy tak samo jak przyszliśmy, po podstawie. W skrzynce nic ciekawego moim zdaniem :-P Jakby mój opis był zbyt chaotyczny do zrozumienia, to mogę iść porobić zdjęcia.
-
"Try: holding with both hands" przed księżniczką też było dobre :-P
-
Sif ma inne intro jeżeli najpierw się przejdzie DLC.
Wystarczy go uwolnić w przestworze otchłani, nie trzeba przechodzić wszystkiego. Wtedy dostaniemy wprowadzenie smutnego wilczka.
-
Hm... To nikt nie używa toporka z Taurus demona, maczety z Capry ani Młotka z demona (wystarczy wymienić "sack" u ptaszka w asylum)? Też bardzo fajne bronie, tylko wymagają od groma siły. Polecam poszwędać się w piekle z 1 człowieczeństwem w liczniku i złotym pierścionkiem węża. Duża pałka z puszystych panów w blighttown całkiem fajnie się prezentuje, ale nie bawiłem się nią osobiście.
-
Mnie o największy zawał przyprawił Lord Graver:
Powiedział mi jak dojść do pierścienia srebrnego węża w grobowcu gigantów, ale o paru wieżach z kości wyłażących z ziemi nie wspomniał. I cieszę się z tego, mało nie umarłem w szoku :-D
Na początek gry pod siłę, hm... Jest sporo fajnych broni, Zweihander, Claymore, jak masz farta i wypadnie miecz czarnego rycerza w burgu, ciachasz wszystko jak trawkę, trochę migoczącego tytanitu da radę znaleźć w jaszczurkach (przed taurusem w beczce i w darkroot basin).
-
Mi za pierwszym razem przejście zajęło 80 godzin. Grałem wanderer'em, dałem większość poziomów w zręczność i używałem ognistej katany :-D Bossów przechodziłem przy użyciu iron flesha, great fireballi i fire orbów (teraz by to chyba nie przeszło), gubiłem się ciągle, co chwilę umierałem, ale warto było. Jedna z moich ulubionych gier.
-
@Arorias Biesiaduje na wieży :-D Hahaha, popłakałem się ze szczęścia.
@Darion93 Havel w futrynie do wieży się wraca, możesz go zatłuc ognistymi bombami (trupek w burgu sprzedaje), tak ze 30 powinno wystarczyć, może trochę więcej.
-
Powyżej 40 skalowanie drastycznie spada, dostajemy punkty co parę lvli, dawanie więcej opłaca się tylko jeżeli broń tego wymaga, w innym wypadku lepiej to wrzucić w Vitality albo Endurance, ale przy 40 end osiągamy max staminy i dawanie wyżej podnosi tylko equip load. Tylko int opłaca się dodawać do 50 pod tin crystalization catalyst.
-
1
-
-
W trailerze widać drugą postać lejącą innego potwora, więc prawdopodobnie będzie multi. Przynajmniej mam taką nadzieję, świat w Xenoblade jest tak ogromny, że można by spokojnie zrobić z tego MMO, więc nie wiemy co nas czeka

-
Szkoda, bo obsydianowy miecz ma moveset prawie identyczny jak claymore, tylko silny atak trzymając broń w jednej ręce przypomina ten od Zweihander'a, a trzymany oburącz wywołuje efekt obszarowy podobny od ziania ogniem z góry Kalameet'a, ale o mniejszym zasięgu. Może i elektryczny claymore ma wyższą cyfrę przy ataku, ale są to dwa rodzaje obrażeń, które w praktyce zabierają mniej, imho lepiej było by go przerobić na zwykły claymore +15, chyba że masz mało siły/zręczności.
-
@Abyss Bardzo lubię walkę z Kalameet'em, aż szkoda było go zabić. To bez wątpienia najtrudniejszy ogon do odcięcia w grze. Który poziom? Może akurat będę miał postać w zasięgu, to chętnie pomogę z ogonem. Miecz jest bardzo fajny, wymaga tylko 20 siły i 16 zręczności, mimo że nie ma skalowania z żadną statystyką, to na +5 ma 480 ataku i jako jedyna smocza broń da się buffować magią, wiarą albo żywicą.
-
O matko, zapomniałem o tym temacie. Przeszedłem Xenoblade'a kawał czasu temu i według mnie to najlepszy jRPg tej generacji. Zajęło mi to około 100 godzin, zrobiłem większość questów pobocznych, których jest ok. 400 (nie jestem pewien), pierwszy raz w życiu miałem wrażenie że zadań jest za dużo i nie chce mi się już ich robić
I tak wszystkiego nie znalazłem, nie byłem w stanie pokonać najsilniejszego opcjonalnego bossa na 120 lvl'u (postać max 100 lvl). Poziom trudności jest przystępny dla zwykłych graczy, ale w każdej lokacji są silniejsi przeciwnicy, którzy powinni nasycić hardkorów. Grafika jest raczej średnia, ale przy tak ogromnym świecie konsola chyba by sobie nie poradziła z lepszą. Na początku aż mi było szkoda, że gra wyszła tylko na Wii i większość graczy u nas nawet jej nie spróbuje, ale doszedłem do wniosku, że budżet przecież jest ograniczony i gdyby na twórcach ciążyła presja stworzenia jak najlepszej grafiki, to nie stworzyli by tak wielkiego świata i większość kasy poszła by w wygląd. Mi osobiście piksele nie przeszkadzają, nadaje to grze "staroszkolny" klimat
Z drugiej strony mamy nowy system walki, który bardzo przypadł mi do gustu. Nasza postać sama atakuje, ale żeby wygrać walkę musimy używać umiejętności będąc w odpowiedniej pozycji względem przeciwnika, żeby zadawać mu poważne obrażenia. Do tego bohater ma możliwość zajrzenia w przyszłość, zanim ktoś z naszej drużyny umrze mamy wizję i musimy zapobiec jej spełnieniu ostrzegając pobratymca, lub odciągając uwagę i go wyleczyć. Gra wspaniale łączy to co stare z nowym i przy okazji miażdży muzyką. Jedyny minus to chyba tylko brytyjski voice acting, postacie brzmią jak by wcale nie brały udziału w walce, tylko siedziały przy stole i grały w karty, na szczęście przed rozpoczęciem gry można zmienić go na japoński z angielskimi napisami. Jednej z postaci głosu użycza sam Vegeta :-D Nie spodziewałem się, że wycieczka po gigantach będzie tak długa, wiele razy oglądając filmiki myślałem, że to już koniec historii, świat został uratowany albo nie i mogę odłożyć swojego czerwonego pada z limitowanej edycji (musiałem się pochwalić). Mimo, że historia nie odbiega za bardzo od sztampy wybrańca (jak w każdym RPGu ostatnio), to jest dość ciekawa, a zwroty akcji potrafią mile zaskoczyć.Mój brat, który wprost nienawidzi konsoli Nintendo, uważa że to najlepsza gra w jaką kiedykolwiek grał
Osobiście daję ocenę 10/10, może i grafika jest słaba, ale Wii raczej więcej nie pociągnie, więc obniżanie oceny w tym przypadku to jak zrzędzenie że tytuły na PS2 nie wyglądają jak na PS3. Przydała by się porządna recenzja Xenoblade'a napisana przez profesjonalistę, robię co mogę, ale jestem tylko zwykłym robolem. Dziwne, że na łamach pisma nie była poświęcona nawet jedna strona dla tytułu z Metascore na poziomie 92%@ZdeniO Czytałem gdzieś, że Seria Wight Knight Chronicles na PS3 ma podobny system walki. Sam nigdy w to nie grałem, więc nie jestem pewnien.
-
@Multiplayer Jestem beznadziejny w PvP, ciągle przegrywam. Mi osobiście najbardziej podoba się Undead Burg, na większości postaci nie zabijam Taurusa, żeby ludzie mogli mnie tam nawiedzać (zabijam havela i idę przez las). Jakby co to zapraszam do oklepania mi facjaty na 120 lvl'u. Dopiero niedawno się dowiedziałem, że na PC umownym poziomem jest setny -_-'
@Lordgraver Nie lepiej było by pierwszy raz zrobić bez żadnej pomocy? Pogubić się trochę i ominąć od groma sekretów. Mi ogromną satysfakcje daje odkrywanie wszystkiego samemu. Dopiero po przejściu Dark Souls zaglądałem na wiki. Rozumiem, że większości graczy taka eksploracja nie jara, ale polecam spróbować.
-
@b3rt Pięści są szybsze niż rękojeść miecza (tak mi się wydaje) a zabierają tyle samo. Udało mi się zdjąć asylum demonowi na gołe pięści 7/13 życia i mnie zatłukł, rekordu nie pobije, bo nie mam cierpliwości.
-
1
-
-
W Vitality trochę wpakuj, ja zawsze robię ten błąd i pół gry biegam z 11-14 Vit i jestem praktycznie na 2 strzały :-D
-
Prastare drzewa w Ash Lake są tylko potomkami oryginalnych prastarych drzew, nie pamiętam gdzie to przeczytałem (chyba było w jakimś lore na yt). A jak kamienny smok się tam uchował? W całej grze chyba tylko koleś sprzedający zbroje z bossów mówi, że grupka nieumarłych trenuje żeby stać się smokami :-P
U "Fair Lady" jest jeszcze przytulnie, ale to tylko z powodu muzyki.
-
Każdy ciężki pancerz spowalnia regenerację staminy. Im cięższy, tym wolniej się regeneruje. Widziałem o tym filmik u ENB. Da się to załatać przy użyciu mask of the child, grass crest shileld, cloranthy ring i ziółkom (nie pamiętam nazwy).
Moja ulubiona lokacja to Ash Lake. Panuje w nim aura tajemniczości prastarego opuszczonego świata, po prostu piękne. Jestem za głupi, żeby to opisać słowami
Do tego jeszcze wycie w tle dodaje magii.Nienawidzę blighttown, moje umiejętności platformingu tam zawodzą
Nie dość, że się gubię, spadam co chwilę w przepaść, to jeszcze toxic. -
Takie pytanie do wszystkich. Nie patrząc na statystyki, jakie sety lubicie najbardziej? Ja osobiście lubię bięgać w brass, dark albo crimson :-P
-
Mi Taurusa zawsze szkoda. Co on w ogóle robi w burgu? Zimno, do domu daleko, nieumarli ciągle go leją. Po za tym w burgu jest fajna arena do PvP

-
1
-
-
Dzięki za info o saveach

Ja osobiście najbardziej lubię farmić dusze w new londo ruins na darkwraithach, łatwo się łapią na backstaby i dają przyzwoitą ilość expa, przy okazji jest szansa że upuszczą sztabę tytanitu. W anor londo na srebrnych rycerzach też trochę się zarabia, i można poćwiczyć parowanie

-
Ciekawi mnie jak z save'ami to wygląda w wersji Steam. Wie ktoś?
-
Yyyy... Very Large Ember nie był przypadkiem w New Londo Ruins?
W Demon Ruins były raczej chaos i fire ember. -
@geforc Czytaj opisy przedmiotów. Na każdym kluczu jest napisane co otwiera, NPC też mają parę użytecznych informacji. Też na początku chciałem walnąć tą grą przez okno

-
Hydra to całkiem prosta walka, wystarczy trochę cierpliwości. Podejdź bardzo blisko krawędzi, zasłoń się tarczą i po przyjęciu ciosu odcinaj głowy. Ważne, żebyś miał tarczę ze 100% redukcją obrażeń fizycznych, z co najmniej średnią stabilnością (heater shield +10 spokojnie wystarczy). Na ostatnią głowę radzę wziąć łuk albo kusze, bo ganiając za nią łatwo wpaść do jeziorka. Chyba da się ją zatruć strzałami i przeczekać, nie pamiętam. Blighttown da się ominąć, jeżeli masz "główny klucz".

Xenoblade Chronicles
w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
Napisano · Raportuj odpowiedź
Przechodzę po raz drugi, tym razem na WiiU. W tej chwili mam 10 godzin na liczniku i wciąż robię subquesty w pierwszej lokacji (razem z jaskinią). Ostatnio nie wspomniałem, że nie ma tu "expienia" na potworach z niższym poziomem. Im silniejszy przeciwnik względem naszej postaci, tym więcej doświadczenia dostajemy. Gra nagradza nas za próby pokonania silniejszych potworów, zadania poboczne, zbieranie znajdziek, eksploracje mapy i archievementy. Bardzo podoba mi się to, że przy ponownym przechodzeniu gry zupełnie inaczej patrzy się na fabułę, wcześniej pozornie nieistotne linijki tekstu nabierają nowego znaczenia gdy wiemy co będzie dalej.