Facet ma nowy samochód więc chce go wyprubować .Jedzie 180 ,200 ,250 (Km/h) wchodzi w zakręt i krach uderza w furmankę . Konie w powietrzu a woźnicy urwało nogi. Facet wychodzi ze swojego mobilu i rozgląda się czy ktoś przeżył. Widzi 2 konie z bebechami na wieżchu, łapie za siekierę i zabija ,zeby sie nie męczyły. Zbliża się do woźnicy a woźnica zakrywając swe urwane nogi: mnie nawet nie drasneło :lol: :!: :!: