Skocz do zawartości

Vito

Forumowicze
  • Zawartość

    212
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Vito

  1. Ehh jak wakacje miały się ku końcowi to miałem taką myśl chorą : "Kurde, szkoda że są wakacje (sic!) jak można tak zmarnować tak czas wolny. Lepiej marnować czas szkoły" Tak, czasami wole mieć coś dodatkowego do roboty niż nie mieć nic i się nudzić. Co do godziny spania to ja mam na odwrót. Nie mogę zasnąć przed 01:00. Tak mi się zegar biologiczny przestawił. Ale nie narzekam. Rower :? . Lubię jeździć ale zawsze jak wyjeżdżam to muszę się gdzieś wyje**ć. Przyznaję że z MP3 fajnie się jeździ, a muzykę jaką mogę polecić to (jak zwykle) Breaking Benjamin. Jeśli chcecie zobaczyć co to jest to polecam obejrzenie sobie na google video teledysku do "Diary of Jane". Poza tym to po świętach wybieram sie do Elbląga do rodzinki i nie tylko (poszfędać się po większym mieście). AAA jeszcze taki smaczek :] . Ojciec kupił 16 produktów w różnych cenach i zapłacić RÓWNE 99,99 zł <Ctrl + C>
  2. Niestety także mam problemy z FF 1 Otwiera mi się w okienku 2 nie mogę przeglądać stron przy użyciu Śr. przyciska myszy. 3 nie mogę cofać, odświeżać i zatrzymywać stron 4 mozilla kasuje mi zakładki Na innych uzytkownikach nie występują te problemy. Przeinstalowałem jeszcze raz mozille - bez rezultatów
  3. zostało rzucone hasło niziołka napisała: Teraz w Gim też mielismy Antygonę. Oczywiście kto inny mógłby się nadawać do roli geja zakochanego w swoim wujku. Występowałem w garniaku i różowym (ble!) szaliku akcentować każde słowa jak pamiętny kabaret mówiący "By-zy-dura". Ubaw był po pachy, a że nasza pani z polskiego jest otwarta na młodzieżową twórczość wstawiła nam po 6. To takie wspomnionko a teraz (znowu) o sobie We wtorek pojechałem do stolicy, do lekarza. Po wizycie (odblokowywanie krążenia to wcale nie taka miła sprawa) pojechaliśmy do Arkadii. Rozbici na dwa obozy: Ja, ojciec i koleżanka, jej matka ruszyliśmy na podbój wielkiego świata. Będąc w sklepie zoologicznym ożyły moje wspomnienia o szczurze. Jak sobie przypomnę i świetnych chwil spędziłem z moim Geraldem to mnie aż ściska. Szczury są mądre, ładne, żywe i małe - takie akuratne zwierzę do mieszkania w bloku. Gdy obeszliśmy całe centrum ponownie wstąpiliśmy do Empiku. Jak to mam w zwyczaju, zawsze gdy chcę kupić jakieś ubranie wychodzę z książką. I tak było i tym razem. Nie znajdując żadnych pozycji Dicka zabrałem ze sobą "Sklepik z marzeniami" S. Kinga, i myślę że nie będę żałował. Później było już z górki. Spotkanie z bratem przy WAT'cie pizza i powrót na mazury (Mrągowo). Teraz jednak jestem przerażony. Czas pędzi jak Robert K. w swoim bolidzie, a ja mam wrażenie że dalej stoję w miejscu. Już na dniach Egzamin właściwy (Gimnazjalny), a jutro próbny z polaka. Ahh ta szkoła. Najgorsze jest to że nie wiem co dalej. Nawet nie wiem gdzie bym chciał pracować (no że w CDA to nie zaliczam). To właściwie tyle. "Prepare for glory" <Ctl + C>
  4. Vito

    Zjazdy

    Witam Moje siły musiały się długo regenerować po "panczlajnie" DIONA, jednak niestety, lub na szczęście znowu pojawiam się w tym temacie. Tym razem z zapytaniem: kiedy będą zbierane kandydatury na zaproszenia i jakie kryteria decydują o tym czy ktoś je otrzyma czy nie.
  5. TAAAAAAK Dokładnie przed chwilą napisałem o moich wrażeniach z filmu 300. Właśnie przed chwilą napisałem jak bardzo film mi się podobał, jaki był porywający i nasączony akcją i patosem. Napisałem o przesłaniu jakie z niego idzie. Napisałem jaka ciekawa była sama podróż do olsztyna. Jak to czytałem Blade Runnera w autobusie pełnym ludzi i jak to śmiałem się z najnowszego Tipsomaniaka w tymże pojeździe. To przed chwilą napisałem. Ale nie będę tego pisał kolejny raz bo ta zkarambowaciała Mozilla mi się wiesza i nie mogę cofać stron. Dlatego ominęła was informacja o tym że o 22:coś jest Kill Bill Vol. 2 na polsacie. O tym że was pierwszy raz pozdrowiłem, o tym że nie mam wnucząt i że egzamin gimnazjalny zbliża się wielkimi krokami. Ale głupio by było jakbym nic nie napisał. Tak więc: ANABEJ Mozilla. (wszystkie skojarzenia z wulgaryzmem są tylko i wyłącznie subiektywną oceną czytającego. Proszę czytać co jest napisane a nie doszukiwać się podtekstów.)
  6. Jak często POLIPOLIK powiedział coś mądrego. Właśnie. tylko nie ma/nie widziałem/są dalej. Kompletnie już nie lubię swojego miasta. Wszyscy się znają (bleh!), 3 ulice na krzyż (Bleh!) prawie wszystko już o nim wiem (BLEH!), Zdezelowane kino (CIOS W SERCE!!@#%^). Jak macie jakieś pomysły na organizowanie* czasu to będę rad *organizowanie- zauważyłem że zostało to pomylone z pojęciem Planowanie. Organizowanie IMO to zrobienie czegoś z niczego, dawanie fajnych pomysłów do zrealizowania. PS: jeszcze jedno mam zamiar wyjaśnić. Piszę od razu żebyście nie myśleli że ja jakiś odrzucony przez społeczeństwo i szukam pomocy zamiast u psychiatry to na FA . to właściwie do arasa bo zauważyłem (możliwe że błędnie) że może mnie źle postrzegać. Otóż całkiem całkiem sobie żyję mam kumpli i ziomów, jestem z nimi w dobrych stosunkach. LECZ może to zabrzmieć dziwnie mam wrażenie że oni dla mnie za głupi są (czyt. za młodzi). Więc problem? polega na tym że jestem niezadowolony z dotychczasowego życia, i chciałbym coś zmienić (np. więcej znajomych itp.) Nadmiar nudy prowokuje mnie do przesiadywania przed kompem finito. Może później jak ktoś studiuje psychologię to coś więcej powiem, na razie jak spod igły. dalsza część postu jest weselsza, więc jak powiedział pewien błazen "Welcome to hell AHAHAHA" A co u mnie ... właśnie ledwo patrzę w monitor bo byłem zmuszony przez rodziców do siedzenia w domu i ZORGANIZOWAŁEM sobie sesję w ET na świetnym servie. taaak jak map jest 7 po 30 min w kampanii a przelazłem 2,5 kampy to czuję jakby mi ktoś piaskiem po oczach jak je otwieram. Jednym słowem nici z czytania Księgi Umarłych. W dalszym ciągu namawiam rodziców na kolejnego szczura (Gerald II zwany Vergilem) ale pomimo dobrych przeżyć z poprzednim chcą oszczędzić nowej pościeli. Myślę że jak będę mówił codziennie "UUU a taki Gerulek, no zgódź się" to kiedyś się złamią . Jestem na "odwyku" DMC3. Nie gram i żeby mnie nie poniosło do tej przeklętej gry oddaję pada. Jak widzicie post ten jest wyjątkowo bezpretensjonalny. Ciekawe czyja to wina :king: , na to pytanie odpowiedzcie sobie sami .
  7. AAA! Umówmy się tak: Ja NIE mówię że nie fascynowałem się Drużyną A (to jednak nie to aras ), Dragon Ballem, Spider-Maaa (no tym to się do dziś fascynuję). Kiedyś mi się to podobało, lecz wolałbym do tego nie wracać. Niech to będą zasuszone kwiatki w wielkiej encyklopedii życia. Nie mam zamiaru sobie psuć klimatu (ale nie do tego piję). Spoko jak znalazła się grupka fascynatów niech jakiś "prywaciaż" walnie stację Stare Dobre i niech tak lecą te wszystkie "kulty". Jak będę sobie chciał to <pyk> i powspominam ale wolałbym żeby połowa programu telewizyjnego nie była jedną wielką "kultową". Wiem że to głupie ale chciałbym obejrzeć sobie czasem coś czego jeszcze w TVP nie widziałem bo na razie mnie nie zaskakują. Co do Dragon Balla to jest inna sprawa (powiem to jak Jedi). Kiedyś w pradawnej Starej Republice zbieraliśmy się wszyscy z Planety (bloku) do kolegi bo miał przedmiot mocy (kablówkę). I po 3-4 odcinki oglądało się DBZ i inne Power Rangersy. Jednak wraz z wzrostem Mocy (Inteligencji) Młody padawan Qui-Don Vit odłączył się od akademii i znienawidził poprzednie życie (ile godzin straciłem na tą pierdołę :? ) Podróżował po galare... galaktyce i odnalazł w sobie inną moc - PRISON BREAK i LOST. Swoją drogą wychowałem się na komiksach Kaczora Donalda i Marvela (KD mam całą skrzynię a marvele porwane gdzieś leżą). Jeszcze musiałem editnąć : Wreszcie ktoś dał coś konkretnego ale to jeszcze nie to. Zbieram książki , czasopisma a nudę zapełniam graniem. Czyli paradoksalnie się NIE nudzę. Jednak wolałbym nie być postrzegany jako Troll siedzący w jaskini i izolujący się od społeczności. takie małe PS właśnie czytam Księgę Umarłych Prestona i Childa Masakra! 3. część trylogii o agencie Pendergaście. (pierwsze dwa to Siarka i Taniec Śmierci) POLECAM POLECAM POLECAM.
  8. Sprawa organizacji czasu. >>> Nie chodzi mi o to że muszę mieć zaplanowane kiedy na klozet usiąść i jakie majtki założyć o 11:13 ALE o to że strasznie się nudzę i nie mam co w miejsce tej nudy wstawić. Jednie mnie aras zrozumiał? ale oczywiście (jak to na forum bywa) padają teksty typu :"ja tam cały dzień baluje"; "jaki noob ja nie wiem jak można tak robić"; "no nie gadaj przecież to łatwe i każdy człowiek to potrafi"- żadnych konkretów. Drużyna A :shock: >>> POMOCY jacy ludzie niedługo w FoSie powstanie Bractwo Przyjaciół Plebanii lub Stowarzyszenie Obrońców Klanu. Dobrze że tego badziewnego Dragon Balla nie puszczają bo to już załamka by była. :!: (ale o gustach sie nie dyskutuję)
  9. Jaka nierzetelność informacji. Wg. moich wstępnych wyliczeń moda na sukces ma ponad 3000 odcinków (3000x45 = 2250 godzin z życia). A oglądać to można. Często to robię. Przychodzę ze szkoły rozbieram się, siadam na fotelu, leci MNS. Pitol daleko, nie chce mi się po niego iść. Jedyne zjawisko które odrywa mnie od tego shitu to potrzeba wydalenia się. Te seriale są przeznaczone dla Zmoheryzowanego pokolenia. Przez pewien długi okres czasu miałem nieprzyjemność mieszkać z moją Grandbabą. Było tak : Powtórki MNS, klan, plebania, idzie zrobić obiad, nowe odcinki wcześniej wspomnianych bo na inne nie chce jej sie przełączyć. Ogólnie zauważam tendencje do wielkich powtórek (odcinki Detektywa Magnuma). Jeszcze tylko Drużyna A i Miami Vice i będą STARE dobre czasy. :?
  10. WNIOSEK : muszę sobie kupić komóre Dobrze że się zrozumieliśmy w poprzedniej kwestii bo nie chcę aby ludziska myśleli o mnie jak o materialiście uprzedzonym to wielu ludzi. Tak poza tym. Współczucie w chorobie. Sam chorowałem (Ospa BŁEE) niedawno i też mnie telewizja uraczyła WIELOMA (s)Hitami na sobotę i innymi MEGA powtórami. To pisałem JA Vitąbek
  11. Blah kumple na pieniądze łeee - odraza. Źle się zrozumieliśmy (chyba) Napisałem że ŻEBY PSTRYKNĄĆ PALCAMI I MIEĆ PRZYJACIÓŁ potrzebna jest kasa. Nie że żeby MIEĆ kumpli jest NIEZBĘDNA kasa. Ale jak to napisałeś jest to czyn na wszech miar Heroiczny. I trzeba tego słowiańskiego błysku i inne pier... ciekawostki. Tylko wiedz że ja to wiem nie od dziś. Nie wiem TYLKO jak ma wyglądać ten Heroiczny czyn. Mam jak Borat biegać po ulicach i całowac ludzi z tekstem na ustach "siema mam na imię ViTo będziesz moim przyjacielem". IMO to jest nieciekawy pomysł. co do "sprawdzania" się to nie wiem o co chodzi (mam szklanki w towarzystwie połykać?) PS: Obcisły Różowy to mój znienawidzony kolor.
  12. no spoko to jak pstryknięcie palcem <pik> i już są przyjaciele, dziewczyna i nawet najdalsza rodzina cię zaprasza. Do tego tylko że trzeba mieć dużo kasy. Z moją mordą to nie jest takie łatwe (żart :lol: ). Nie mam tendencji do pozyskiwania nowych przyjaciół, a zwykle jak już zacieśniam przyjaźń to zostaję wpuszczony w maliny/zostawiony na lodzie/wydym... Ogólnie nie mam charakteru osoby towarzyskiej (choć bardzo towarzystwo lubię ). Muszę się długo przyzwyczajać i poznawać długo ludzi, bo jak nie to jestem sztywny i niemiły. Właściwie zauważyłem że w wszystkie moje posty w tym temacie to jedna wielka pretensja. No ale takie jest życie PS: twój poprzedni avatar (aras-ocb) bardziej mi się podobał, aczkolwiek teraźniejszy jest śmieszny.
  13. właściwie off topem zalatuje ale... czy czekasz na jakieś gry (w sensie że BARDZO chciałbyś w nie zagrać) Może jestem stereotypowym zgredem ale nie wyobrażam sobie mojego ojca (46 lat) grającego w HL2 lub Tunguskę (ale to inna skala ).
  14. Vito

    Star Wars i...

    Brak mi słów. Żeby tylko rozgrywka była dynamiczna i gra była grywalna. Podobało mi się moment z mostkiem i Jar Jar "dżeli" też był fajny ale ten witraż był naprawdę niespotykany. ciekawe kiedy Moc będzie Uwolniona ?
  15. taak on w CDA pisze jak mu się chce i kiedy chce. Pisał Smg kiedyś że AR to nie jedyna praca jaka musi robić. było tam jeszcze (o ile dobrze pamiętam) sprawdzanie płyt czy działają na nich programy, wyszukiwanie w sieci opinii o CDA itp.
  16. Hmm nie wiem czy jest się czym chwalić ale... fakt jest taki że sytuacja była brechowa. Pewnego dnia idziemy sobie z qmplem do szkoły (ten ziomek uczestniczy na forum) idziemy do szatni i dowiadujemy się że trzeba wejść na około bo 6-to klasiści piszą egzamin. Nie mam zamiaru leźć na około więc postanowiliśmy z kumplem wejść do klasy przez okno (bez obaw nie uprawialismy parkour. klasa była na parterze). No więc idziemy do okna oczywiście klasa otwiera okno, nauczycielka się drze żebyśmy poszyli wejściem, a my cyk i jesteśmy w klasie (ludzie nam trochę pomogli ). Cieszymy się radujemy- BOHATERZY. Wychowawczyni mówi żebyśmy poszli do dyrektora bo wszystko widział. My ją wysmialiśmy mówiąc że to tylko człowiek i nie widzi przez ściany. Puk Puk wchodzi ... nie kto inny jak dyrek. my bladzi zdygani. on pogadał ostro nas zrugał i poszedł. Okazało się że nasza klasa znajdowała się naprzeciwko sali z egzaminami (czyli jakieś 100 osób i komisja z kętrzyna nas uważnie obserwowała) (sic!). Na przerwie dostaliśmy uwagę od dyrektora:"zagraża swojemu życiu i zdrowiu." Wiecie co było najśmieszniejsze? jak podchodziliśmy do okna powiedziałem: "w innej sytuacji bym tego nie zrobił" :roll: taaaak dokładnie
  17. Vito

    Star Wars i...

    Kolejny argument aby kupić Xbox360 tak myślę że to smakowity kąsek dla fanów SW. Wreszcie gra która nie dość że będzie wyglądała świetnie (wyobrażam sobie te moce, te skrzynie lecące na rebeliantów) ale da nam możliwość wcielenia się wreszcie w rycerza stojącego po drugiej stronie barykady. Aj Aj aż wibronóż pod wpływem Mocy się w kieszeni otwiera.
  18. Smutasy mnie ogarniają w te ferie. Godzina 11 wstaję odpalam Devil May Cry 3 . między 13-15 wyłączam kompa ide się ubrać i umyć (inna kolejność) 16-19 łażę po domu; po osiedlu, nudzę się niemiłosiernie 20-23 oglądam filmy/seriale; siadam do kompa 23-2 zmęczony od razu w ubraniach kładę się na wyrko i zasypiam zawsze jak siadam do DMC3 to myślę "aaa chwilkę sobie siądę i jeden poziomik dla rozrywki przejdę" jak odchodzę od gry po 2 godzinach to jestem wyczerpany psychicznie, fizycznie i spać mi się chce. ogólnie, nie robie nic postępowego. Żadnej rzeźby, obrazu, opowiadania. Jak już mówiłem, żyję zgodnie z zasadą - "Jak nie mam co robić - to nie robię nic" Moim jedynym problemem jest to że nie potrafię zorganizować sobie czasu. Jak ktoś ma jakies rady - nie pogardzę.
  19. Vito

    Star Wars i...

    Czy mogłoby się udać? Moim zdaniem udać się może ale taka religia na pokaz nie jest dobra, oby i ta się taką nie stała. IMO każda wiara jest dobra jeżeli przekazuje dobre treści. Więc nie mam nic przeciwko temu. Sam zaznaczyłbym na karcie że wyznaję Jedi (też dla pstryka w nochala). Czy krytyka Gwiezdnej Sagi mogłaby być odebrana jako obraza uczuć religijnych? Zapewniam że tak! Nie wiem czy to dobry przykład ale... zobacz jaka Burza rozpętała się po "Kodzie Vinci" kościół swoje wszystkie źródła poruszył i co... tylko reklamę dla książki zrobił. Jak wyglądałyby obrzędy i nabożeństwa? Nie jestem biegły w tej sztuce więc zamilknę. Nie ukrywam że ZAINTERESOWAŁBYM się jakby dawali "lajtsabery" Pomyślmy jak mogłaby wyglądać próba takiej rejestracji w Polsce. Nieeee, ten skatolizowany kraj traktować to będzie jak sektę i (zrobi tylko reklamę dla Lucasa ) narobi wiele szumu potępi przez media (Plebania (sic!)) i ogólnie będzie traktował ją jak ... To jak, zbieramy podpisy? Wink żarty żartami. Nie mam zamiaru odpierać armii zmoheryzowanych kl[o/a]nów nasłanych przez Imperatora. ](*,)
  20. Vito

    Star Wars i...

    zgadzam się z powyższym i chciałbym uzupełnić iż Yoda chciał może zmylić Impa zostawiając szatę (który mógł pomyśleć że zginął) . Można to utożsamić z symbolem porażki. Tu przytoczę pojedynek Obi-Wana z Vaderem w Nowej Nadziei. także Obi pozostawił po sobie szatę. Ja tak to rozumiem.
  21. A teraz nie ma? Ja uważam, że AR jest w porządku - przecież nie da się ciągle pisać takich tekstów, przy których wszyscy będą leżeć na podłodze i wyć ze śmiechu. Raz jest bardziej śmiesznie, a kiedy indziej bardziej poważnie. I jest OK! hmm widze że z uwagą czytałeś mojego posta. mówię że "Klimat by był" jakby dało się zrobić takie osobiste przemyslenia Smg jak w GW. A co do tekstów to się zgadzam z przedmówcą. Czasami jednak niektóre listy można zostawić bez komentarza - to nadałoby im Moc.
  22. Vito

    Star Wars i...

    Walicie tytułami jak uzi kulami :roll: fajnie fajnie ale dobrze by było jak chronologia jakaś jednak pozostała. w jakiej kolejności najprzyjemniej się czyta książki (jakbyście podzielili na questy tzn. kolejność i priorytet oraz jeśli się znajdzie to zadania poboczne ). I tak bardzo dużo się dowiedziałem. Ja sam oglądałem całą serie GW (1-6). Jeżeli chodzi o gusta to bardziej podobają mi się starsze części bo są "żywsze kinowo", ale to mój gust. Jak już wspomniałem, przeszedłem KotORa , Academy, w Outcasta grałem ale to wg. mnie bardziej FPS niż Akademia Pana Kleksa. Przeszedłem Republic Commando i BARDZO mi się podobało. Przeczytałem jedną książkę o Obi-wanie (nie pamiętam tytułu ale była z jakiejś serii, bo strasznie cieniutka). Posiadam album Star Wars z roku 1997 ze WSZYSTKIMI Tazosami, wraz z 50 tazosem Mocy (WoW). To chyba cały mój poziom wtajemniczenia w Star Wars.
  23. Vito

    Star Wars i...

    książki postaram się załatwić, EaW akurat mam na stanie ale jeśli chodzi o LEGO SW ... ogólnie w demko zajefajnie mi się z kumplem grało ale jakoś nie czułem MOCY latając "kubrickowatym" Obi-Wanem. Przed zakupem KotORa 2 patrzyłem czy nie ma jakiś spolszczeń do tej gry bo mój angielski nie jest na tyle dobry by móc wczuć się w taką grę ; lecz pierwsza część naprawde była zacna.
  24. Vito

    Star Wars i...

    Pytacie za co kocham Star Wars ? Powiem wam! Za niepowtarzalny klimat na który składa się: muzyka Johna Williamsa, spójność świata, Jedi i miecze świetlne, cała historia. To wszystko składa się na klimat gwiezdnych wojen. Ah pamiętam jak w wakacje 06 oglądaliśmy z kumplem po 6 razy Zemstę Sithów i zastanawialiśmy się czy jeżeli Anakin nie ubiłby Windu to czy jeszcze mógłby się nawrócić. gry w jakie grałem to KotOR, Academy. Które także trzymają poziom. Podoba mi się cały ten kodeks Jedi i ciemna strona mocy która może zwieść nawet Mistrza. W jakie gry polecalibyście mi zagrać i jakie książki przeczytać ?
  25. - to oprócz Lost to jaki porządny serial jest w TVP? -moda na sukces- oboje się śmiejemy- fakt nie ma fajnych. to była taka rozmowa z kumplem na temat serialowy. drugiego dnia przypomniało mi się że na "jedynce" jest jeden fajny - Orzeł. Lekkostrawny, Niemiecko,Skandynawski serial o policji. Mi się podoba głównie, bohater i jak jest zrobiony. BYŁA jeszcze Battlestar: galactica na TVP2. teraz to oglądam trójce polsatu (PB, CSI i Zdesperowane Hałsłajfy). Poza tym Pitbull jak kolega wspominał to zdecydowanie lider polskich seriali w ogóle (bardzo klimatyczny). Podsumowując - telewizja polska oparta jest na serialach dla zmoheryzowanego pokolenia, na antenie dominują megapowtóry Hitów sprzed lat (ile razy można oglądać 6 Zmysł), a prawdziwych smaczków jest jak na lekarstwo (Lost). W ciągu roku pewien film został puszczany 3 razy w "(s)Hicie na Sobotę", mega komedie powinny się zowić Megapowtórami, a Telenowele typu Plebania powinny być automatycznie banowane z anteny po 100 odcinku. Na to idą ciężko zapracowane pieniądze podatników. Dla mnie to jest śmieszne. Może ktoś mnie zrozumie. :crazy:
×
×
  • Utwórz nowe...