NerV0sol

Forumowicze
  • Zawartość

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O NerV0sol

  • Urodziny 13.02.1992

Sposób kontaktu

  • AIM
    gg:8537736
  • Strona WWW
    http://
  • ICQ
    0
  • Jabber
    nerv-0-sol@jabber.me

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Strategie
  1. Wielce mnie dziwi Twoja relacja, bo moje doświadczenia były dalece inne. Kupiłem grę przed premierą razem z kolegą i obaj wiemy, że aktualizacje były naprawdę częste. Nie mam pojęcia, jak to możliwe, że doświadczyliśmy czegoś zupełnie innego i pewnie nie warto w to wnikać. Czyli w tej płaszczyźnie nie znajdziemy niestety porozumienia, a zatem proponuję porzucić ten temat. Z kolei co do rozróżnienia drobnych hotfixów od dużych patchy to nie widzę takiej potrzeby. Nigdy nie widziałem "hotfixów" do NFS-a, GTA, Diablo, TDU, ani innych klasycznych przykładów. Zawsze były to patche i nikt się nie bawił w rozróżnianie "duże/małe", więc po co Ci to? Możliwe (nie śledziłem, nie wiem), że Maxis nazywał te "hotfixy" poprzez zmianę pierwszej cyfry po przecinku, a większe nazwał poprzez zmianę jedności (i jest to logiczne, i nie musi być jakimś nadzwyczajnym zagraniem marketingowym; błędów było tak dużo, że mieli prawo większe zmiany numerować większymi liczbami). Chyba nie chcesz powiedzieć, że Maxis nie ma prawa nazywać ich inaczej niż Ty chcesz? Zresztą domyślam się, że Ty byś numerował "hotfixy" na drugim miejscu po przecinku, a "duże patche" - na pierwszym. Ot, cała zmiana - podzieliłbyś liczby przez 10. No, naprawdę warto było o tym tyle dyskutować. A z tym, że gra zniechęca, oczywiście się zgadzam. Akurat do Diablo 3 są hotfixy od czasu do czasu, ale nie są one na tyle istotne, by krzyczeć o nich na forum i robić dedykowane testy na PTR Owe aktualizacje mają swoje odzwierciedlenie w ostatniej liczbie wersji, tej na czwartej pozycji. Patche natomiast zmieniają trzecią liczbę. [wies.niak]
  2. Aktualizacji było po drodze znacznie więcej. Początkowo po opublikowaniu gry patche instalowały mi się prawie codziennie, więc musiało ich być dużo. Nie wiem, czy je oficjalnie numerowano, ale na pewno nie wprowadzały aż tylu poprawek co te, które oznaczono właśnie jako 2.0 i 3.0, więc w tym kontekście ich nazewnictwo nie jest aż tak dziwne.
  3. Z całym szacunkiem, ale uważam, że półtorej godziny to zdecydowanie zbyt mało, aby móc dostrzec jakiekolwiek problemy w grze (nie mówiąc już o wyrobieniu sobie zdania). Po takim czasie w mieście nadal nie widać zbyt wielu pożarów, nie robią się korki itd. No i nie jesteś w stanie (zakładam, że grasz sam) zobaczyć, jak bardzo źle działa "współpraca" między miastami w regionie. Chociaż muszę też przyznać, że wszystko zależy od tego, ile po grze oczekujesz. Zauważ, że seria SimCity zawsze była napakowana statystykami, liczbami, wykresami itd. Poziom SYMULACJI stał na wysokim poziomie. Tutaj natomiast dostajemy bardzo uproszczone, cukierkowe schematy (które na dodatek są zabugowane). EA nie spełniło oczekiwań fanów serii, a zachwyceni zazwyczaj są ci, którzy nigdy wcześniej w podobne gry nie grali, toteż niczego nadzwyczajnego nie oczekiwali. Nie bierz tego za bardzo do siebie, bo cieszę się, że chociaż ktoś nie stał się nieszczęśliwy z powodu tej gry Piszę te przestrogi raczej w celu podjęcia próby lepszego zrozumienia sytuacji i wyjaśnienia tego tym, którzy być może będą to czytać, aby znaleźć odpowiedź na pytanie o to, czy warto kupić SimCity
  4. Nie jestem pewien, na ile te błędy zostały naprawione, a na ile nadal się zdarzają, ale na przykład: 1. robią się sztuczne korki i niepotrzebny ruch (jak na )2. wszystkie wozy strażackie jadą do tego samego pożaru, więc w przypadku kilku na raz (częste w dużym mieście)... domyśl się 3. zastępy policji nie radzą sobie z paroma drobnymi przestępcami 4. gra nia zdąży zasejwować miasta zanim z niego wyjdziesz (chociażby w celu udania się do innego miasta w regionie), więc po powrocie zastaniesz miasto bez zmian, które ostatnio wprowadziłeś 5. pracownicy oraz towary przesyłane między miastami kursują jak chcą, przy czym akurat ludzie dojeżdżający do pracy w ogóle nie działają tak jak trzeba (np. w jednym mieście masz nadmiar ludności, a w drugim nadmiar miejsc pracy i teoretycznie powinno się to zgrać, bo ludzie pojadą do pracy do innego miasta, lecz w praktyce albo nie pojadą, albo zorientują się, że taka sytuacja ma miejsce zdecydowanie zbyt późno, np. jak już tamte miejsca pracy zaczną upadać od braku pracowników, a mieszkańcy będą się wyprowadzać z powodu długotrwałego bezrobocia; a gdyby nawet się zorientowali w porę i jeździli, to i tak z każdym growym "dniem" cykl transferu pracowników między miastami zaczyna się od nowa (gra nie "pamięta", że ci bezrobotni w ogóle mają pracę ani że zakłady pracy w tym drugim mieście w ogóle mają pracowników - liczby się zerują), więc za każdym razem pojechać może zupełnie inna ilość; bardzo długo to testowałem i w końcu się poddałem, bo uznałem, że ten mechanizm jest po prostu zupełnie niedziałający i nie da się nic z nim zrobić) 6. samochód stojący nieruchomo z zupełnie niewiadomej przyczyny powoduje korek przez pół mapy 7. mapy są tak małe, tak bardzo ograniczone (prostokątem), że po chwili nie ma gdzie budować; normalnie byłoby to fajne, bo wymusza współpracę między miastami, które są wyspecjalizowane w innych dziedzinach, ale... no cóż, nie za bardzo ta współpraca w ogóle działa (m.in. tak, jak napisałem wyżej) 8. samochody wybierają czasami nie te drogi, które zapewnią im najlepszą przepustowość, lecz jakieś alternatywne, przez co nie da się nawet przeciwdziałać niektórym korkom, bo ruch uliczny zachowuje się nielogicznie i nie da się przewidzieć, jaka zmiana mogłaby go usprawnić 9. autobusy szkolne się blokują i przestają funkcjonować dopóki nie zamkniesz i otworzysz ponownie szkoły (w changelogu napisali, że niby nad tym popracowali i powinno już być dobrze, ale też przyznali, że jednak jeszcze może się zdarzyć) 10. zasoby wodne każdego miasta są skończone, więc prędzej czy później zabraknie jej nawet w całym regionie i ... koniec, ale to nie jest taki problem, bo inne bugi i tak nie pozwolą Ci cieszyć się grą na tyle długo, aby zdążyło zabraknąć wody Kolega niżej mnie poprawił: "Oczyszczalnia ścieków tworzy wodę, wystarczy postawić obok pompę i ma się nieskończoność wody." Ze swojej strony przepraszam, nie zdawałem sobie sprawy. Nigdy nie czytałem na ten temat. 11. giełda towarowa, która niby miała być mocno modyfikowalna, np. powinno się dać czerpać zyski ze spekulacji finansowych (tak zapowiadano), nie działa (nie wiem czy obecnie też, ale jeszcze niedawno ten moduł był zupełnie wyłączony i ceny rynkowe były sztywne, niezmienne) I zapewne wiele innych, o których zapomniałem albo akurat nie mi dane je było odkryć.
  5. Podpisuję się pod wypowiedzią Aku230. Niby EA ciągle coś naprawia, ale aż strach to sprawdzać, nie mówiąc już o tym, że sami w changelogu napisali, że niektóre błędy zostały co prawda trochę stłumione, ale nadal mogą występować. Ta sytuacja jest wprost żałosna. Na Twoim miejscu bym się wstrzymał i - na przykład - zapytał ponownie za jakiś czas. Nie zdziwiłbym się, gdyby gra umarła bardzo szybko, więc tym bardziej nie warto w nią inwestować. Daj sobie spokojnie czas, żeby nie wyrzucić pieniędzy w błoto (tak jak zrobiłem to ja i wielu innych).
  6. Nie tak znowu bezproblemowo, bo najwyższa szybkość gry nadal jest zablokowana. Jeśli EA musiała zwiększyć ilość/przepustowość serwerów o 400%, żeby gra w ogóle działała, a mimo to nadal nie ma najwyższej prędkości, która powinna zwiększyć obciążenie kilkukrotnie, to ja to słabo widzę. Wychodzi na to, że czekają aż grających ludzi będzie dosłownie garstka, bo bez dodatkowych rozładowywaczy ruchu nie da się odblokować tej opcji w grze (znów by były przeciążenia). Wniosek z tego prosty, że polityką EA jest sprzedać jak najwięcej kopii gry, a potem zachowywać się tak, żeby większość klientów i tak w ogóle w nią nie grała, co brzmi po prostu paradoksalnie. To tak, jakby cukiernia sprzedawała swoje wyroby nie po to, żeby ludzie je zjedli, lecz żeby odłożyli na półkę i zapomnieli. (Warto zauważyć, że wtedy smak tego wyrobu nawet nie ma znaczenia, bo ma wyglądać, a nie smakować.) Tak więc sprawa SimCity cichnie, ale ja nadal jestem na to wściekły i czuję się oszukany, bo dostałem KUPIŁEM grę, w którą nie ma sensu grać.
  7. Pozwolę sobie przekopiować tutaj mój post z innego forum, bo ten problem bardzo mnie nurtuje. Słuchajcie, ogółem jestem bardzo zawiedziony. Nie wiem, czy ja robię coś źle, czy gra jest do kitu, ale współpraca między miastami w regionie strasznie u mnie kuleje. Usługi działają prawidłowo, ale wolni pracownicy z jednego miasta nie chcą pracować w drugim mieście. Jaka może być tego przyczyna? Wczoraj przez godzinę się z tym męczyłem w swojej "normalnej" grze, a dzisiaj specjalnie zrobiłem sandboxowy region tylko po to, aby przetestować różne czynniki i gdy już myślałem, że wszystko będzie dobrze, nagle się popsuło (początkowo pewna ilość ludzi jeździła pracować, a potem przestała). Co równie ciekawe (sytuacja ta miała miejsce, gdy jeszcze mi się zdawało, że już wszystko będzie dobrze), każdego dnia, gdy pracownicy wracali do domów, w danych dotyczących ludności drastycznie spadała liczba wskazująca na ludzi pracujących tutaj, dojeżdżających z innego miasta. Każdego dnia od nowa "naliczało" pracowników z zewnątrz, jakby ciągle pracę tracili i na nowo zyskiwali. Chętnie zaprosiłbym kogoś z Was do mojego regionu tylko po to, abyście mi doradzili, czy w samych miastach mam coś źle. Bo ogółem mam taką teorię, że miasta mają problem z "widzeniem" siebie. Na przykład: 1. grając jednym miastem, w podglądzie regionu widzę przestarzałe dane dotyczące drugiego 2. wysyłając prezent z jednego miasta do drugiego, widzę na podglądzie regionu, że już dotarł, po czym zmieniam miasto i widzę, że jeszcze tego tam nie ma i muszę poczekać jeszcze kilka minut, aby to "odbiorcze" miasto faktycznie dostało prezent Czyli zwyczajne lagi. Zastanawia mnie też, czy gdyby ktoś (obecnie sam ciągle przełączam się między miastami) inny równolegle grał drugim miastem, to czy również synchronizacja by była taka kiepska, czy może fakt, iż miasto "działa" cały czas, bo burmistrz jest w środku, pozwoliłoby na prawidłowe "widzenie" się miast. Macie z tym jakieś doświdaczenia? A może ktoś doświadczony chce wpaść do mojego regionu i sprawdzić o co z tym chodzi?