Jump to content

Noobzor

Forumowicze
  • Content Count

    30
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About Noobzor

  • Rank
    Goblin

Sposób kontaktu

  • ICQ
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Recent Profile Visitors

1,841 profile views
  1. Yay! Nareszcie jakieś fantasy. Myślę, że do grona zainteresowanych się zaliczam.
  2. Muszę przyznać, że zaczyna mi się podobać impulsywność Tayn i lekkość z jaką podejmuje decyzje. Wyciągnąłem przesuszone liście, które dostałem od gnoma podczas mojej nieobecności na Balu. Sam nie wiem, czy jest niepoprawną optymistką, czy jest znacznie mądrzejsza niż my wszyscy. - Też jestem niezwykle ciekaw, jak sobie radzą, ale zająłbym się trochę mniej odległymi sprawami, bo nasz mały kociak chwilowo jest chyba zbyt zajęty zabawą z Kusicielką i Lunatykiem, i możliwe, że zapomniał o swoim polu siłowym - uśmiechnąłem się z dołu do Płomienia, obserwując pełen gracji i fascynującej, godnej śmiertelnego pasji skok Pani Bestii. - Właściwie to ciężko stwierdzić. Przyznam, że nie jestem dzisiaj w najlepszej formie. Nabiłem fajkę i skupiłem się na Czerni. Pozwoliłem, żeby dławiący mrok wypełnił mi płuca. Odbierający zmysły, promieniujący na całe ciało ból przeszył moją klatkę piersiową, a cień bez ostrzeżenia wdarł się do mojego umysłu, dokonując trepanacji czaszki sekstyliardem igieł i wykrzywiając najmniejszą myśl. Xla az kjabglzxarz nlx. Ból utonął w morzu absurdalnej niedorzeczności rozbrzmiewającej echem kolejnych cykli. Rozpłynął się w pulsującej nieskończoności, niczym kropla wpadająca do oceanu. Próbowałem złapać oddech pogrążając się we wszechświecie nieprzeniknionej ciemności, gdy lodowata dłoń zaczęła zaciskać się na mojej szyi, koncentrując Myśli w jednym miejscu. Gnrvix. Zwolniłem uścisk i mrugnąłem zdziwiony, widząc Raavasa rzucającego zaklęcie. --------- Rzut na Spryt z aspektem Mistrz Magii(razem +1), żeby dowiedzieć się czegoś o Nocy.
  3. Nie żeby coś, ale ciekawa zabawa na Fejri Kort cię teraz omija ;]

    1. Black Shadow

      Black Shadow

      ...choć jeszcze możesz się załapać

  4. Z ledwością powstrzymałem wybuch śmiechu obserwując reakcję Tayn. Czyżbym dojrzał pulsującą żyłkę na jej pięknym obliczu? No cóż, szkoda. Teraz wszystko zależy od Shaerl i jej? poczucia obowiązku. Najwyraźniej wystarczy mocniejszy podmuch wiatru by rozwiać gniew Pani Wędrującego Ogrodu. Ale może jeszcze nie wszystko stracone i spektakl nie zakończy się przedwcześnie. Rzuciłem okiem na dworzan Wiosny, którzy wcześniej tak ochoczo ruszyli na pomoc Tayn. Nie wiedziałem, że Lunatyk i Zefir mają tak krótką pamięć. Usiadłem do stołu i skinąłem dłonią na dziewkę niosącą wino. Tak mało czasu, a tak wiele jeszcze do zrobienia, ale przynajmniej każdy już wie po jak cienkim lodzie stąpa. Zamknąłem oczy i wypowiedziałem Słowa. Czerń rozjarzyła się tysiącem kolorów dla których nikt nie wymyślił jeszcze nazwy. Podążyłem za pulsującą, jasnoczerwoną nicią w stronę kłębowiska wielu różnobarwnych wiązek. Chorobliwa zazdrość i infantylna zarozumiałość. Uśmiechnąłem się. Shaerl. Teraz wystarczy tylko wytropić olbrzyma i jego zabawkę. Wybrałem dosyć cienką, obco pachnącą wstęgę i skierowałem myśli w ślad za nią. Kolejne wiązki to splątywały się, to rozdzielały się, tworząc w ostatecznym rozrachunku dosyć toporną smugę. Zatrzymałem się, gdy dotarłem do rozgałęzienia bardzo wielu nici o różnym stopniu gęstości. Niektóre rozwiewały się płoszone zbyt natrętną myślą, inne jarzyły się jeszcze bardziej, żądając uwagi. Otworzyłem oczy. - To będzie trudniejsze niż myślałem. Powinnaś już iść. ? ponagliłem Lucy, która strzeliła iskrami i zniknęła w kłębie dymu. ------ Rzut na Magię poparty aspektem Mistrz Magi (+3) coby znaleźć Młot Kowalski, ten tam co Ymir ponoć zgubił.
  5. Któżby się spodziewał, że tyle ognia drzemie w przedstawicielce Dworu Zimy. Zabawne to prawdziwy wulkan emocji w porównaniu do Ravaasem... -Wybacz Entuzjasto Rzygaczy Dymu i Ognia, ale w tym momencie nie mam czasu na wysłuchiwanie Twych żalów i ponownego rozważania wcześniej złożonych propozycji. Jestem jednak pewien, że później znajdę chwilę, by powspominać dawne dzieje z serdecznym przyjacielem ... - uśmiechnąłem się. Nie do mojego rozmówcy, ale na myśl o ledwo tłącym się, dławionym, coraz bardziej rosnącą ciemnością, płomyczku. Jaka szkoda, że jestem w tej chwili odrobinę zajęty. - Och, Shaerl. Mam nadzieję, że nie oderwałem cię od swoich spraw. Istotnie, pokłon istoty niegodnej nawet oddychać tym samym powietrzem co Królowa może być odebrany przez niektórych jako zniewaga. Większość co prawda zdziwiłaby Twoja reakcja, ale ja doskonale rozumiem wybuch gniewu - spoglądam na Lodowy Świt ze zrozumieniem. - Nie powinienem usprawiedliwiać Twoich nieprzemyślanych słów, za co pokornie cię przepraszam. Tak jawnej zniewagi nie można przecież puścić mimo uszy, nawet mimo naszego entuzjazmu spowodowanego nadejściem Zimy i zrobię wszystko co w mojej mocy, by nikt inny nie odważył się na podobną zuchwałość co Ty. Mądrość Królowej Zimy jest powszechnie znana, podobnie jak słuszność Jej decyzji, więc nie wiem skąd pomysł bym chciał poddać w wątpliwość Twoje kompetencje. Skoro jest wyrok musi być wina. Niestety nadal nie wyjaśniłaś na czym polega. Oskarżasz Kusicielkę o wiele czynów. O ile jakaś Obietnica między Tayn, a Ravaasem niespecjalnie mnie interesuje, to celowe zaniedbanie obowiązków Sędziego jest pohańbieniem naszych prastarszych tradycji i dotyczy całej arystokracji. Rozumiesz już zatem dlaczego pytamy cię o dowody, gdy wysuwasz tak poważne oskarżenia. I dlaczego wyrok wydaje nam się zanadto łaskawy*. ------ *Rzut na Hot(?) przeciwko Shaerl i przeciwko Tayn z aspektem Wygadany(+4), by osłabić wiarygodność Mava i jednocześnie zapewnić Shaerl o mojej przyjaźni i przekonać ją do wydania sroższego wyroku, oczywiście po przedstawieniu solidnych dowodów.
  6. Nie wiem dalej co z moim poprzednim ruchem, ale wybieram +1 przeciwko Shaerl i wydaję bogactwo na +1 przeciwko Tayn. No spoko, ruch i tak miałem rzucać na coś zupełnie innego, ale post urósł do niepokojących rozmiarów i stwierdziłem, że z rzutem moja tyrada nie zostanie zwyczajnie zignorowana, więc nic się nie stało, skoro i tak dolałem oliwy do ognia. Tylko do tej pory myślałem, że ruchy z Hot i Cold to dokładnie to samo, różniące się tylko efektami zależnie widzimisię MG, a mój post, wydawało mi się, że pozostawiał spore pole do interpretacji, a ponieważ liczyłem na jakiś randomowy efekt, nawet niekoniecznie korzystny dla mnie, to nie precyzowałem co chcę osiągnąć. A co to za Fey który nie wbija szpili gdy widzi okazji. Postaram się pisać konkretniej następnym razem o co mi chodzi, chociaż moje pojęcie na co kiedy rzucać nadal pozostaje zamglone. Edit: Nie wiem czy wybrałem odpowiednią statystykę, bo de facto zmuszam Mava do sądzenia Fela w sprawie olania stanowiska Sędziego. Co zarówno może zaszkodzić jak i pomóc im obu.
  7. Sprecyzuję, chodziło mi o rzut na Hot. Jakaś przychylność, czy bonus do rzutów dla obrońców Tayn. W sumie liczyłem na wyobraźnię MG. Możliwe, że źle interpretuję mechanikę, dlatego zapytam, bo nawet jeśli kości zostały już rzucone to trudno, ale chciałbym i tak później ponowić podobny ruch. Czy jak znowu będę rzucał, by przekonać ogół o niezasadności wyroku Shaerl to rzucać na cool czy hot? Edit: I odnośnie poprzedniego ruchu, nie wiem czy mam wybór niezapłacenia i na ile ten bonus do ruchów przeciw Tayn.
  8. Ziewnąłem przeciągle, obserwując Shaerl kończącą jakiś wyjątkowo nudny monolog. Wspaniale, zaraz reszta błaznów, wybranych przez miłościwie nam panującą, spróbuje się dobrać do królewskiej rzyci wyręczając się innymi Fey... Zaskoczony, oplułem przechodzącą nimfę winem. Zaraz, czy mnie wcześniej słuch nie zawiódł? Czy to moja skromna osoba została wybrana na pełnienie jakże zaszczytnej funkcji namiestnika? W moich oczach pojawiły się wesołe iskierki. - Ojej. Wybacz skarbie, ale czerwony zdecydowanie bardziej Ci pasuje - uśmiechnąłem się niewinnie do oburzonej nimfy. Skoro zostałem zaproszony przez samą Królową do obdarowywania się uprzejmymi uśmieszkami i przyjaznymi gestami, nietaktem byłoby odmówić udziału w zabawie. Uklęknąłem przed Zimą. -O Najzimniejsza! Pani wszystkiego co nudne i wyprane z emocji. Chciałbym zapewnić, że nie zawiodę pokładanego we mnie zaufania i z dumą będę sprawował powierzoną mi funkcję. Wybacz mą śmiałość, ale jako Wasz uniżony sługa nie mogę bezczynnie stać i przyglądać się jak godzi się w Wasz Honor powołując się na powagę urzędu Sędziego. Organizacja wydarzenia mającego uczcić Wasze wstąpienie na tron jest z pewnością zaszczytem godnym jedynie najwierniejszych z Twoich sług. Przydzielenie tego wspaniałego przywileju jako kara jest obrazą Waszego Majestatu. Nie wspominając o zawoalowanej sugestii Pani Lodowego Ogrodu, iż jarmarczna zabawa dla gnomów i pixies z wiosek, czy też jak ona to nazwała: festiwal, jest należytym powitaniem Zimy. Oczywiście jestem przekonany, że niefortunny dobór słów był spowodowany euforią wynikającą z objęcie przez Waszą Lodowatość panowania, którą wszyscy naturalnie podzielamy. W końcu nikt nie odważyłby się umyślnie urazić Waszej Godności. Mam tylko nadzieję, że Niewzruszona, targana takimi emocjami, jest w stanie piastować swój urząd - powiedziałem ze strapioną miną i teatralnie rozejrzałem się w poszukiwaniu Shaerl. - Szczególnie, że najwidoczniej jest niezwykle pochłonięta własnymi sprawami - ukłoniłem się. - Nie będę już dłużej nużył Waszej Łaskawości. Oddaliłem się i odkaszlnąłem zwracając uwagę zebranych. Odwracając się w stronę sali, podniosłem ton głosu, tak by wszyscy mogli mnie usłyszeć. - Nie śmiem kwestionować słuszności sądu Lodowego Świtu, ale jako Arystokrata, oburzony myślą by któryś z nas mógł złamać dane Słowo, chciałbym spytać jakiego dokładnie zbrodniczego czynu dopuściła się Kusicielka, przeciw komu i jakie są na to dowody, bo niestety najwyraźniej troszkę przysnąłem podczas przydługiej przemowy Sędziego. Wspomnianą próbę zabójstwa można chyba nazwać zabawą z niesfornym gadem, a lekka niestrawność była zamachem chyba tylko na nasz dobry smak. W obu przypadkach mógł poczuć się poszkodowany jedynie Smaug i kilka goblinów znajdujących w złym miejscu o złym czasie. Słyszałem, że niektórzy z nas chętnie nadskakują smokowi - spojrzałem mimochodem na Raavasa, - ale nie wiedziałem, że zaczęliśmy rozwiązywać spory między nim, a Arystokracją na balu. Chyba, że Mgielny Upór jest oskarżona o obrazę czci Królowej Jesieni niedbałym wykonywaniem swych obowiązków, która na pewno będzie wniebowzięta, wiedząc że Sędzia dba o Jej interesy równie pilnie gdy była Skarbnikiem. ------ Jakiś rzut na Hot z aspektem Wygadany i Błyskotką(razem +3), by dodać stosownej powagi słowom Ferasa.
  9. Na komentarz liczyłem, bo moja przygoda z Monsterem wyglądała jak Twoja z Shiki i oczekiwałem pełnego pasji rzygnięcia hejtem. Z tym, że to nie było 8 minut, tylko jakieś 2, 3 godziny. Przepraszam, zatwardzenie mam :'( Chętnie przytulę w ramach przeprosin.
  10. @47: Szkoda, bo liczyłem na komentarz. Za to dobrze wiedzieć, że nie warto oglądać Shiki, bo bałem się, że będę musiał męczyć się z tym stylem dłużej. Dziękuję bardzo śmieszne literki za rzetelną ocenę po 8 minutach oglądania.
  11. Berserk jak najbardziej spoko, bo wycisnął wszystkie warte uwagi najlepszości z mangi i skondensował w przeuroczej formie tworząc piękny obrazek, ale to klasyk więc nie wiem czemu nadgryzione, pochylone A i odwrócone, kopnięte L zakładają, że go nie oglądałeś. Tylko nie ten nowy Berserk, bo ten nowy jest bee. Monstera nie polecam bo to szajs i w ogóle dno. Oceniam na 10/74. W sumie nic poza anime, które pewnie oglądałeś (jakieś Baccano! albo Ergo Proxy) na myśl mi nie przychodzi, ale polecę ci Shiki, bo słyszałem, że dobre. Jak obejrzysz to przynajmniej powiesz czy warto oglądać, bo zabieram się do niego od jakiegoś czasu, ale kreska męczy me oczy strasznie. O! Shin-chana polecę, jak masz ochotę na coś głębszego, skłaniającego do refleksji. I jakieś prequela Hellsinga zaczęły wychodzić czy coś tam. :'(
  12. Samurai Champloo jest jak najbardziej obejrzywalne, ale ja poleciłbym prędzej Bobobo-bo Bo-bobo.
  13. Ileż ognistej pasji skrywa się za tym słodkim uśmiechem. Nic dziwnego, że tylu straciło dla niej głowę. Wyciągnąłem z rękawa chustkę i wytarłem ubrudzoną dłoń. - Droga Tayn, przecież dobrze wiesz jak bardzo bliska jesteś memu sercu i że zawsze możesz przyjść do mnie z jakąkolwiek, najmniejszą nawet, prośbą. Nic się nie zmieniło podczas mojej przydługiej drzemki i myślałem, że nie będę cię musiał o tym zapewniać - powiedziałem z udawaną urazą, spoglądając w jej krwiście czerwone, nieznające odmowy oczy i zawahałem się przez chwilę. Lucy zaczęła się powoli owijać wokół mego tułowia, sycząc z wyrzutem*. - Na znak mojej dobrej woli zlecę moim sługą pomoc w festiwalu. Niestety nie będę mógł zrobić nic więcej, bo moje myśli będą skupione w innym miejscu...** ------- *Rzucam na Hot(+1) z aspektem Wygadany i Błyskotką(razem +3), by uśpić czujność Fela i dostać np. jakiś srogi bonus do ruchów przeciw niemu. **Ponadto przeznaczam 1 pkt Bogactwa na organizację festiwalu i obiecuję Felowi, że nadchodzącej nocy nie przeprowadzę żadnych niekorzystnych zmian na jego terenie.
  14. Jeszcze trochę, a nasza zazdrosna Shaerl zacznie podejrzewać, że za uknuciem jakieś straszliwej intrygi wymierzonej w Vaela stoi on sam. Podrzucając jabłko, podszedłem do Tayn, która właśnie skończyła szeptać pełne uczucia słowa jednemu z towarzyszących jej Fey. - Jakże nieśmiała. Jakże delikatna. Nic tylko paść do stóp i przysiąść bronić takie słodkie stworzenie przed złem tego świata. - uśmiechnąłem się i wziąłem soczysty kęs jabłka. - Ptaszki śpiewają, że postanowiłaś pomóc przy organizacji festiwalu na cześć nadchodzącej Zimy. Jak miło, że mimo wszystko starasz się ocieplić stosunki z Lodowym Świtem. Mam tylko nadzieję, że nikt nie potraktuje słów Królowej o rozerwaniu śmiertelników zbyt dosłownie... Ścisnąłem dłoń. Powoli po ręce zaczął ściekać mi sok. - Mogłoby to bardzo źle świadczyć o Fey, które zdecydowały się spełnić jej zachciankę, gdyby ktoś postanowił ozdobić festiwal trzewiami gnomów, czy innych pixies - przyłożyłem dłoń do ust, delektując się miąższem. - Oczywiście, w zamian za drobną przysługę w przyszłości, z przyjemnością zrobię co w mojej mocy by zmniejszyć szansę wydarzenia się podobnej tragedii. ------- Rzut na Hot z aspektem Groźny (razem +2) , by w zamian za Obietnicę nieingerowania w przebieg festiwalu wymusić w przyszłości na Felessanie wybraną przeze mnie i nieskierowaną przeciw niemu Zmianę.
×
×
  • Create New...