Skocz do zawartości

Aracely

Forumowicze
  • Zawartość

    269
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Aracely

  1. Aracely

    Zjazdy

    Początek zjazdu jest planowany na 10 sierpnia. Ale rozmowy chyba nadal trwają, więc może ten termin ulec zmianie. Zresztą jest o tym napisane 1 lub 2 strony przedtm. Poza tym, aby byc na zjezdzie trzeba dostac zaproszenie, a bez tego chyba nie da rady się wcisnąc. Poza tym zaproszenia chyba dostaną najgrzeczniejsze osoby na forum :twisted: przynajmniej tak mi się wydaje
  2. Aracely

    Zjazdy

    A jeśli ktoś się na zjezdzie nie pojawi, to też może dostac takiego koszulka?? Trudno powiedziec, czy będę mogła byc, czy nie, ale koszulka bym chciała...
  3. Aracely

    Filmy

    Wczoraj w Tv puszczali taki filmik, co się zwie "Dentysta" ponoc cosik horrorowatego. Niestety nie dotrwałam. Teraz się zastanawiam, czy mnie coś ciekawego ominęło, czy mogę się cieszyc, że jednak poszłam spac.
  4. Ja tylko czytam CDA. Nie gram. Nie jestem graczem, więc pojawienie się filmu sprawiło, że z zainteresowaniem spojrzałam w stronę płytki. Owszem ten akurat już widziałam, ale może innym razem się trafi cos, czego nie znam. Nie mam nic przeciwko by kiedyś jeszcze jakieś filmy się pojawiły w CDA. Chociaż jeśli się nie zjawią, nie będę płakać.
  5. Dziwne, ale dla mnie Ar jest nadal czytelne. Jakoś się nie zgubiłam czytając listy. Rysunki mi się bardziej podobają niż przeszkadzają. Rysunek muzgu szczególnie Że niby tekstów mniej... Przecież nie od dziś wiadomo, że nie liczy się wielkość magicznej pałeczki, ale jej moc :twisted: i to samo chyba można powiedzieć o tekstach w AR.
  6. U mnie (no dobra, u brata) zjawiło się wczoraj, więc nigdzie nie zaginęło. Aha1 Wcale nie mieszkam w wielkim mieście, gdzie poczta działa 24h, a mimo to trafiło do nas przed weekendem. Czekajcie, a się doczekacie...
  7. Aracely

    Na Luzie

    Przychodzi facet na pogotowie. Ma podbite oczy a dookoła gardła ciasno owinięty kij do golfa. Oczywiście doktor pierwsza rzeczą, którą zrobił to spytał, co się stało. - No wiec to było tak - zaczął facet - graliśmy sobie z moja żona w golfa. Wszystko szło dobrze do momentu, gdy jej piłka nie poleciała w kierunku stada krów. Poszliśmy jej szukać. Zauważyłem ze jedna z krów ma w tyłku cos białego. Podniosłem ogon i okazało się ze to piłka do golfa. I tu popełniłem błąd. - Na czym polegał pański błąd? - spytał lekarz - Pokazałem palcem na piłkę i zawołałem głośno do mojej żony, która szukała jej na drugim końcu pastwiska: "Hej zobacz, ta tutaj wygląda jak Twoja!!" Rozmowa dwóch koleżanek: - Wiesz, co? - Mój mąż ma fioletowego malucha... - A co kupił sobie? - Nie przytrzasnął drzwiami Opowieść I Rzucasz się na nią gwałtownie. Nic z tego! Znów się wymyka! Doganiasz, zaciskasz palce na wyzywających, śliskich krągłościach, unieruchamiasz... Tak, za chwilę będzie Twoja... Nie, nadal walczy, broni się, kaleczy Ci kciuki, drapie przeguby... Klniesz ,ale nie rezygnujesz. Ona musi zrozumieć, że nie ma szans. Po rozpaczliwej szarpaninie przygniatasz ją ciężarem ciała i sięgasz po nóż. Na jego widok kapituluje, leży potulna i gotowa na wszystko. Jest Twoja. Przez chwilę napawasz się zwycięstwem potem rżniesz, rżniesz, rżniesz... Możesz być z siebie dumny. Otwarcie puszki ruskich szprotek zajęło Ci tylko dwadzieścia minut! Smacznego. Opowieść II Jest duża, podłużna i bardzo delikatna. Wyczuj palcem najwrażliwszy punkt, po czym ostrożnie spenetruj wejście. Powoli, bez pośpiechu, choć tak bardzo chciałbyś już dostać się do środka... Sięgnij paznokciem jak najdalej, jak najgłębiej! Gdy poczujesz opór, przerwij na chwilę. Daj odpocząć materii, której dotykasz. Już wiesz, od czego zacząć... Wyprostuj palce i jednym ruchem rozerwij kleistą przeszkodę. Trudno, musisz być brutalny. Użyj siły! Pokonaj opór! Serce wali Ci jak oszalałe, masz miękkie nogi, trzęsą Ci się ręce... Dajesz upust swej furii. Brawo! Rozerwałeś kopertę z rachunkiem za telefon! Opowieść III Oto ona. Czeka. Prowokuje do działania. Teraz wszystko zależy od Ciebie. Zegnij ciało w pałąk i ugnij kolana. Obejmij ją mocno z obu stron. Podwiń nogi i wsuń się w wolną przestrzeń pod nią. Przylgnij do niej udami. Nie rozluźniając uścisku, wykonaj kilka płynnych, posuwistych ruchów. Wepchnij się głębiej. Teraz przytul ją mocno do piersi. Przesuń się nieco w prawo. I jeszcze trochę. Dobrze! Naprzyj całym ciałem. Masz ją na wprost - zimną, nieustępliwą... Nie przejmuj się! Jesteś panem sytuacji. Jeszcze tylko kilka intensywnych ruchów i... możesz sobie pogratulować! Udało Ci się usiąść za kierownica małego Fiata! Opowieść IV Niby zwyczajna szpara, a nie możesz się od niej oderwać. Wsuwasz palec. Mieści się prawie cały. No tak, teraz nie da się go wyciągnąć z powrotem. Trzeba poślinić. Gmerasz palcem w lewo, w prawo... Wreszcie wyszedł. Oglądasz go z irytacja. Wokół paznokcia widać trochę krwi. To przyśpiesza podjęcie decyzji. Boazeria nie ma prawa się rozsychać! Jutro zadzwonisz do stolarza. Opowieść V To twój pierwszy raz. Kiedy leżysz, twoje mięśnie naprężają się. Starasz się odwlec ten moment szukając jakiejś wymówki, ale on nie zwraca na to uwagi i zbliża się do Ciebie. Pyta się, czy się boisz, a Ty dzielnie potrząsasz swoją głową usiłując pokazać mu, że nie czujesz strachu. On ma więcej doświadczenia tak więc i tym razem jego palec trafił we właściwe miejsce. Dotyka Cię delikatnie a Ty drżysz - On jest delikatny, tak jak obiecał. Patrzy głęboko w Twoje oczy i mówi, abyś Mu zaufała - On robił to wiele razy. On uśmiecha się, podczas gdy Ty otwierasz się jeszcze bardziej dla niego. Zaczynasz błagać go, by się pośpieszył, ale on jest powolny, jakby starał się zadać Ci niewielki ból. On sięga coraz głębiej, naciska coraz mocniej ...... On patrzy na Ciebie i pyta, czy bardzo boli. Twoje oczy napłynęły łzami, ale bohatersko kiwasz głową prosząc, aby kontynuował... On sięga głębiej, potem wynurza się, ale Ty jesteś zbyt otępiała by czuć Go w sobie. Po kilku chwilach czujesz coś twardego, przylegającego do Ciebie i drążącego jeszcze bardziej... I koniec. Jesteś zadowolona, że masz to za sobą. On uśmiecha się do Ciebie tak, jakbyś była jego najbardziej upartym, ale jednocześnie najbardziej przyjemnym doświadczeniem. Uśmiechasz się i dziękujesz swojemu dentyście. W końcu był to Twój pierwszy raz, kiedy dentysta zakładał Ci wypełnienie.
  8. Aracely

    Na Luzie

    Czym się różni motorynka od brzydkiej dziewczyny? - Niczym. Fajnie się jeździ dopóki kumple nie zobaczą. Dlaczego zespół napięcia przedmiesiączkowego nazywa się zespołem napięcia przedmiesiączkowego? - Bo nazwa "choroba wściekłych krów" jest zarezerwowana dla innej jednostki chorobowej. Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowce: - Synku chcesz orzeszka? -Poprosze . Na drugi dzien to samo ,kierowca mowi do babci: -Niech pani tez zje . -Chlopcze ja juz nie mam zebow . Trzeci dzien i znowu : -Synku chcesz orzeszka? Kierowca zaciekawiony pyta: -Babciu ,a skad masz takie dobre orzeszki? -Z Toffifee.... Żona wraca do domu i widzi na drzwiach kartke. Czyta: "Na sprzedaz - zona. Ostatnio niewiele uzywana. Cena 360 zł. Informacja w tym domu." Malzonka robi swojemu mężowi awanture. - Wcale nie o to chodzi, ze chcesz mnie sprzedac, ale ze tak tanio. Skad wziales te cene? - Juz Ci mówie - 80 kg miesa po 2 to daje 160 plus zlota obraczka - 200. Razem 360 zł. Gra? Nastepnego dnia maz wraca z pracy i widzi na drzwiach kartke napisana przez zone: "Na sprzedaz - maz. Ostatnio niewiele uzywany. Cena 0,67 zł . Informacja - w tym domu." Tym razem awanture robi maz. - To ja Cie wycenilem na 360 zł, a ty mnie za jakies grosze chcesz opchnac? - Juz Ci mówie - Dwa jajka po 0.32 to daje 0,64 plus 10 cm rurki za 0,03. Razem 0,67 zł. Gra? Na egzaminie praktycznym z anatomii: Dzień wcześniej wichura wytłukła wszystkie preparaty pomocnicze, więc Kowalskiego rozebrano do naga i połozono na leżance, zasłaniając mu tylko twarz chusteczką żeby nie było widać kto to jest. - Co tu jest? - Żołądek - A tu? - Śledziona - A tu? - Wątroba... - A tu? - Nerki - A tu? - Pęcherz moczowy - A co to jest? - A to jest członek Kowalskiego - Nooo ... dobrze uznam tą odpowiedź ale skąd pani wiedziała że Kowalskiego?? Dziewczyna na to (lekko się czerwieniąc) - A... panie profesorze... bo w akademiku tylko ja mam taką szminkę... Przychodzi mały Jasiu do apteki i mówi do aptekarza: - Proszę mi dać prezerwatywy!!! Aptekarz się zdenerwował i reprymenduje Jasia: - Po pierwsze, to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos. - Po drugie - to nie jest dla dzieci, - Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie, - Po czwarte - są tego różne rozmiary. Jasiu też się w tym momencie wkurzył, więc mówi: - Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie, - Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom, - Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla mamy, - Po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary.
  9. Aracely

    Szkoła

    Arnie ciesz się, póki możesz, bo kiedyś nadejdą dni, kiedy będziesz zasługiwał na więcej, a dostaniesz mniej. Życie studenckie yeah
  10. Aracely

    Zjazdy

    Może bezpieczniej będzie nie informować, ale niespodziewajkę zrobić? Wtedy mamy pewność, że kogoś się tam zastanie :twisted:
  11. Aracely

    Na Luzie

    Rodzinny, niedzielny obiad przerwała 10-letnia córka, oświadczając: - Nie jestem już dziewicą. Zapada grobowa cisza, którą przerwał ojciec: - Marta - mówi do żony - ty jesteś temu winna. Ubierasz się tak frywolnie, że faceci oglądają się za tobą na ulicy i gwiżdżą! Mało tego, zachowujesz się obscenicznie przy naszej córce. Do starszej, 20-letniej córki krzyczy: - Ty też jesteś winna! Pieprzysz się z pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie gdy tylko wyjdziemy z domu! I to na oczach młodszej siostry! I jeszcze masz w szafce wibrator! W tej chwili odzywa się jego żona: - Zamknij się! A kto wydaje połowę każdej pensji na prostytutki? Kto spaceruje po dzielnicy czerwonych latarni z naszą córeczką? A odkąd mamy telewizję kablową, oglądasz pornole nawet przy małej! No i ta twoja szmatława sekretareczka. Myślisz że nie wiem po co zostajesz po godzinach w pracy? Pełna zwątpienia matka zwraca się do córeczki, będącej powodem dyskusji: - Jak to się stało, skarbie? - To przez nauczycielkę. Zmieniła mi rolę w jasełkach. Nie jestem już dziewicą, tylko pastereczką. Humor z zeszytów szkolnych = Nauczycielka puszczała płyty, które szły z żołnierzami do boju. = Chopin umarł na zapalenie skrzeli. = Antek ciężko pracował rękami, a Boryna językiem. = Chopin to najprawdopodobniej największy gracz na świecie. = Perkusja to zestaw garnków, w których gotuje się muzyka.
  12. Aracely

    Na Luzie

    W straży pożarnej dzwoni telefon. - Dzień dobry, czy to ZUS? - ZUS spłonął. Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon. - Dzień dobry, czy to ZUS? - ZUS spłonął. Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon. - Dzień dobry, czy to ZUS? - Ile razy mam panu powtarzać, że ZUS spłonął! - odpowiada wściekły strażak. - Ale jak przyjemnie tego posłuchać!... Myśliwy opowiada koledze o swoim polowaniu na kaczki: - Leci pierwsza, strzelam! Druga, strzelam! Trzecia, strzelam! Czwarta, strzelam! Piąta, szósta, siódma... wszystkie spadają na ziemię martwe. - Chwileczkę, a nie musiałeś ładować dubeltówki? - Nie miałem na to czasu! Do Warszawy przyjechał japoński dziennikarz. Po tygodniu faksuje do redakcji: - Ta Polska, to cywilizowany kraj. Mieszka tu dużo ludzi różnych narodowości. Są nawet Indianie, którzy leją się kijami bejzbolowymi z łysymi buddyjskimi mnichami w młodzieżowych strojach Chirurg pyta pielęgniarkę: - Co my tam mamy, siostro, do roboty? - Dwa lekkie przypadki: katastrofa kolejowa oraz poparzenie i jeden ciężki: mąż, który nie chciał zmywać naczyń.
  13. Aracely

    Zjazdy

    no to pozostaje czekac, czy jeszcze jacyś chętni bedą, a potem zaklepac termin i umawiac miejsce Ciekawe czy bedę najstarsza na tym mini zlocie. Bo coś przeczuwam, że tak. No chłopcy bójcie się :twisted: ZŁOOO- Ama łiiik :twisted:
  14. Wydaje mi się, że w tej chwili grupa ta trzyma coś innego... :twisted:
  15. Aracely

    Na Luzie

    ZNAMIONA SUKCESU na poszczególnych etapach życia: 4 lata - nie sikać w majtki 12 lat - mieć przyjaciół 18 lat - posiadać prawo jazdy 20 lat - uprawiać seks 35 lat - dużo zarabiać 60 lat - uprawiać seks 70 lat - posiadać prawo jazdy 75 lat - mieć przyjaciół 80 lat - nie sikać w majtki Siedzi mały żebrak ze swoją matką pod kościołem i mówi: - Mamo, kupy mi się chce. - Zaraz ci synku ukroję. Coś dla żonatych: - Jaki jest skład chemiczny małżeństwa? - Mało zasad, dużo kwasów. ZAGADKA Co to jest: leży pod drzewem i robi Szszszsz...? - Pijany gajowy próbuje zaśpiewać Szła dzieweczka do laseczka Humor z zeszytów szkolnych = W puszczy żyje dużo drapieżników, które mogą człowieka pożreć, zadusić i zostawić. = Najmniejszą częścią organizmu jest palec. = Higiena polega na pomnażaniu dzieci w internatach i szkołach. = Ślimak ma jednocześnie płeć żeńską i męską, ale z tego nie korzysta. = Królik składa się z głowy, nóg, brzuszka i kożuszka
  16. Aracely

    Zjazdy

    TAK TAK TAK zgadzam się całkowicie. Do tego nalezy dodac, że jest kilka spelun które warto odwiedzic :twisted: Aha i na zachętę dodam, że sklepów "Żabka" w Poznaniu pod dostatkiem
  17. Aracely

    Szkoła

    W Poznaniu było tak w IV LO. uczniowie mieli dyżury przy drzwiach wejściowych i jak ktoś obcy chciał wejsc to wypytywali o powód, spisywali dane no i trza było legitymacje u nich zostawic, by móc wejśc. nie wiem, czy nadal tak tam jest. Ja to widziałam dobre 5 lat temu... U mnie w LO były duzury w tzw dyżurce. 2 uczniów, na posyłki. Nauczyciel wysyłął po zakupy do sklepu np. Ogólnie na zawołanie każdego z dostojników szkolnych. Jeśli idzie o inne szkolne dziwactwa, to było zpuełnie normalnie identyfikatorów nie było, mundurków tez nie. Gonili tylko za palenie, ale tylko niepelnoletnich uczniów. Dla tych "dorosłych" była wydzielona oficjalna palarnia. Wszystko dlatego, że miały tam zajęcia również wieczorówki i szkoły pomaturalne, a uczniowie technikum pozawodowego, to już stare barany były, więc to głupie zabraniac im palic. Tak sobie tylko teraz myślę, że w sumie troszkę szkoda, że np tych mundurków nie było... bym miała teraz pamiątke niezłą. trudno...
  18. Aracely

    Zjazdy

    Paskud z Ciebie :twisted:
  19. Aracely

    Zjazdy

    Pieniążki to najmniejszy problem niestety. Przygarnąc, to pewnie by się i dało, zresztą ilu zjazdowiczów, tyle opcji :twisted: Z tego co Kinia mówiła trza isc raczej za tym specyficznym odgłosem wydalania... ciekawe czy oni będą w stanie byc w jakimkolwiek stanie jak my wszystkie Moniu, jak my wszystkie... A ja się dziwiłam, że Wojtuś cicho jest. Pewnie nie jest w stanie się odezwac :twisted: Ciekawe, czy po powrocie chociaż coś będą miec w całosci... Wątróbki chyba nie... no ewentualnie studenci
  20. Aracely

    Zjazdy

    Chlip!!! Jak ja wam wszystkim zazdroszczę... Chlip Chlip Chlip Liczę, że nikt po powrocie tajemniczy nie bedzie i rzuci jakiś ochłap, jakiś strzęp informacji i opowie jak było No pozostaje mi tylko życzyc wyśmienitej zabawy i bardzo dobrego zaopatrzenia w pobliskim monopolowym :twisted: a Solenizantom wcjego horoszego
  21. Tak i to jeszcze kibelek bez klapy. No i oczywiście teleizorni brak, radia również. I jestem stanowczo przeciw koncertom więziennym naszych rodzimych gwiazdek. Są, jakie są, ale to przecież coś na kształt nagrody. A ta, za co przestępcom?? Jesli zaś o jedzenie idzie... Najbardziej zwykle. Wszak więźniowie to nie francuskie pieski. kara smierci- mam mieszane uczucia. Niby jestem przeciwna, ale czasem tak sobie myslę, że to byc może również jakieś rozwiązanie. Tylko w razie pomyłki nic już nie mozna zrobic, a rodzina zabitego przez pomyłkę łeż odszkodowaniem nie obetrze... Chociaż nuektórzy są łasi na forsę...
  22. A propos aborcji i Kościoła.. Kościół zawsze głośno krzyczy, ze aborcja ma być zakazana, bo to grzech. Widać mało wierzy w swoje owieczki. Każdy człowiek ma własny umysł i sumienie. Każdy sam musi rozsądzić czym dla niego jest aborcja. Zabiciem poczętej istoty, człowieka, czy po prostu zniszczeniem płodu. Wg mnie aborcja powinna być dozwolona, bo każdy człowiek powinien mieć prawo wyboru i nie powinno się mu tego prawa ograniczać. Jestem ciekawa ile chrześcijańskich duszyczek, by nigdy jej nie wykonało, a ile by poszło na fotelik. Bo to nie jest problem powiedzieć, że jest się przeciw aborcji i że jej się nigdy nie zrobi jeśli jest zabroniona. Inaczej jest, gdy jest łatwo dostępna, na wyciągnięcie ręki. Wtedy trudniej z niej nie skorzystać. No i zniknie wtedy fałszywa moralność niektórych lekarzy, którym w publicznym gabinecie „światopogląd” nie pozwala wykonać zabiegu, nawet gdy on jest wskazany, a w ich prywatnym gabinecie ten „światopogląd” jakoś zanika. Tak pieniążki nawet na światopogląd mogą wpłynąć... Uważam również, że decyzję o aborcji powinni podjąć oboje rodzice. Owszem kobieta więcej musi znieść i podczas ciąży i podczas zabiegu, ale przecież mężczyzna jest ojcem i to również jego dziecko. Co innego, gdy mężczyzna zostawia kobietę samą i jednocześnie jest przeciwny aborcji mimo jej trudnej sytuacji życiowej. Wtedy nie powinien mieć nic do gadania. Mężczyzna nie ma też prawa zmusić kobiety do aborcji, ponieważ to jej ciało i w razie źle wykonanego zabiegu to właśnie kobieta będzie do końca życia ponosić konsekwencje.
  23. Aracely

    Zjazdy

    Skoro wszyscy zachwalają swoje okolice... to może jednak coś a la zjazd nawet mini w Poznaniu??
  24. Aracely

    Na Luzie

    Podpity facet wraca do domu. Żona do niego: - Ty pijaku, tylko wódka ci w głowie! Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi: - Przyniosłem test, zaraz zobaczymy, jaka ty obeznana i kulturalna jesteś! Żona: - Zobaczymy, czytaj. - Pytanie pierwsze: wymień jakieś dwie waluty. - No, na przykład dolar i euro. - Dobra. Teraz wymień dwa typy środków antykoncepcyjnych. - Jejku, mogę ci wymienić co najmniej 10. - Wierzę. Pytanie trzecie. Wymień dwie rzeki w Islandii... Milczysz? Wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, nie masz żadnych zainteresowań! Przy ognisku siedzą: Winnetou, Old Surehand i Inczuczuma. W pewnej chwili Inczuczuma wstaje i idzie w pobliskie krzaki. Słychać łomot. Inczuczuma wraca z guzem na głowie i jakby nic się nie stało siada przy ognisku. Po chwili wstaje Winnetou i idzie w krzaki. Słychać trzask. Wraca z guzem na głowie. Zaniepokojony, ale i zaciekawiony Old Surehand przez chwilę przygląda się kolegom. On również wstaje od ogniska, aby pójść w pobliskie krzaki. Znów trzask. Old Surehand wraca z guzem na głowie, a Winnetou mówi: - Ooo, widzę, że mój biały brat też stanął na te same grabie! Zagadki * * * - Co mówi policjant, kiedy łapie złodzieja na gorącym uczynku? - Jesteś aresztowany, paragraf dziesiąty, przykazanie siódme! * * * - Jak blondynka włącza światło po seksie? - Otwiera drzwi w samochodzie. Humor z zeszytów szkolnych = Jaskółka jest zwierzęciem, tylko że w powietrzu. = Gdyby nie szkielet, to człowiek byłby workiem z mięsem i ze smalcem. = Aby się nie zarazić, to trzeba myć wszystkie owoce i nie jeść na tej samej misce co pies. = Po skończonym wdechu odkładamy nasze usta na bok. = Zając ma cztery nogi. Tylne ma dłuższe, a przednie krótsze i gdy leci to skacze.
  25. Aracely

    Na Luzie

    Jedzie chłop wozem. Zatrzymuje go policjant i mówi: - Dzień dobry. Poproszę kartę woźnicy i kartę wozu. Chłop pokazuję wszystkie dokumenty. Po chwili policjant zauważa podejrzanie wyglądające beczki na wozie chłopa. - Co to pan tam wiezie? - To? A, to sok z banana. - Sok z banana? Daj pan skosztować. Chłop nalał policjantowi do kubka, policjant próbuje. - Ale ohyda! Jedź pan! Chłop do konia: - Wio, banan! Nowobogaccy zaprosili przyjaciół do swojej willi, aby pochwalić się japońskim fortepianem. Jeden z gości ogląda fortepian i pyta: - Czy na tym wspaniałym instrumencie można także grać na cztery ręce? - A co to ja jestem? - oburza się pani domu. - Małpa?! Władze miejskie Aberdeen (Szkocja) zaprosiły malarza znanego z ascetycznego trybu życia, aby utrwalił na płótnach urocze ulice tego miasta. Gdy ktoś zapytał burmistrza, dlaczego zdecydowano się akurat na tego niezbyt zdolnego malarza, odparł: - Żeby było taniej. Nie pali, nie pije i wystarcza mu tylko jeden posiłek dziennie. Wściekły Fąfara pyta kelnera: - Czy zawsze podajecie tu takie świństwa? - Nie. W niedziele lokal jest zamknięty. Porucznik pyta rekruta: - Kiedy się urodziłeś? - Dwudziestego porucznika, panie październiku. Humor z zeszytów szkolnych = Ludzie nie maja ogonów, bo do odpędzania much wynaleźli packi. = Źródłami mineralnymi nazywamy źródła, w których rozpuszczona jest sól, cukier, mleko i inne lekarstwa. = W zimie należy dokarmiać leśne zwierzęta, aby były smaczne na wiosnę. = Człowiek rozmnaża się nie przez pączkowanie, tylko przyjemniej. = U mrówki wyróżniamy nóżki, brzuszki, różki itd. Uwagi z uczniowskich dzienniczków * Stwierdził nieprzygotowanie do geografii z powodu śmierci babci, z którą to babcią jechałam dziś rano tramwajem. * Kradną ze szkolnej kuchni ziemniaki i robią z woźną frytki. * Naraża kolegów na śmierć, rzucając kredą po klasie. * Na WF-ie nosi za małe spodenki. Zapytana dlaczego, twierdzi, że takie są bardziej sexy. * Rzuca w koleżanki spreparowaną żabą.
×
×
  • Utwórz nowe...