Skocz do zawartości

Aracely

Forumowicze
  • Zawartość

    269
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Aracely

  1. Aracely

    Szkoła

    Słusznie, w każdym razie Romek tak jakby bardzej na świeczniku jest. Mój błąd... Osiem dni szkoło powiadasz... Ja bym nie chciaa znów do szkoły chodzic. wystarczy mi raz zaliczac wszystkie szczebelki. I nie to, ze chcę cię zdolowac, ale ja już koniec sesyjki mam prawie konoiec studiów wiec radosc wielka mnie rozpiera i się zastanawiam co dalej...
  2. Aracely

    Szkoła

    A ja już swoja edukację zakończyłam, więc pan Roman G w zasadzie może mnie cmoknąc. No dobra nie lczac małej kampanii wrześniowej, to juz koniec. A trzy egzaminy tego samego dnia o tej samej godxzinie, ale dla odmiany w kilku różnych częściach miasta o zadna nowosc. Skoro student potrafi przez miesiąc nie jesc i pic najgorsze scieki, to potrafi się równiez roztroic
  3. Aracely

    Na Luzie

    - Co to jest, kiedy mężczyzna mówi kobiecie sprośne rzeczy? - Molestowanie seksualne. - A kiedy kobieta mówi sprośności mężczyźnie? - 4,20 za minutę. Dlaczego macho jest jak litera Q? Duże zero z małym ogonkiem. Ona: - Kochanie, koledzy z biura powiedzieli, że mam bardzo zgrabne nogi. On: - Naprawdę? A nie wspomnieli nic o wielkim tyłku? Ona: - Nie, o Tobie nie rozmawialiśmy...
  4. Pierwsze co pomyślałeś/pomyślałaś, gdy zobaczyłeś/zobaczyłaś jego/ją na forum? co dziwne, chyba nic... Co myślisz|czujesz, gdy patrzysz na jego/jej avatar? ooo samolocik Co byś mu/jej dał/dała co posiadasz? umiejetnosc wylewania czerwonego wina na cudze spodnie A co zabrałbyś/zabrałabyś? skila przygadywania komuś tak, by obelge brał za komplement Co Cię w nim/niej zachwyca? jego zdolnosc do złośliwości i szpileczek w ugrzecznionej formie Co Cię w nim/niej śmieszy? opowiadanie które mi posłał Jak wg. Ciebie spędza lub powinien/powinna spędzać wolny czas? pisząc ciągle i bez przerw, a potem publikujac to co napisze Czego mu/jej życzysz? rzymaj się i nie puszczaj Czy jest|nie jest jazzy/trendy/sic i dlaczego? oj tam jest po prosu boski i moim rycerzem, a ja jego skarbem Sugestie/skargi/wnioski/porady dla niego/niej ;*
  5. no wiesz... w końcu to właśnie czerwone winko zostawia plamy których się łatwo nie da wywabic. predzewj zrobi dziure. A na męskich spodniach taka plama pieknie wygląda. Szczególnie jeśli własciciel to wulgarny prostak :? Aż musialam zatrzepotac rzęsami Tak sobie mysle i wymysliłam, ze z nienormalnych rzecy to w dzieciństwie raczej nic nie zrobiłam. No może poza tym, że całą dlonią sprawdzałam, czy żelazko podłączone do pradu jest gorace, a miałąm wtedy ze dwa lata. Potem w wieku późniejszym wsadziłam głowę przez szczeble barierki na schodach, żeby było fajnie miedzy glowę a szczeble włożylam dodatkowo własne raczki by bylo trudniej mnie ratowac. Z powodu miłosci do zwierzat przeraziłam babcie prawie na śmierc nutria (cos jak szczur tylko dużo wieksze) które chodował wuja. POdkradlam tacie lwią częśc domowego wina pwnie dlatego taki ze mnie teraz abstynent. No i przecielam sobie paluszki tasakiem> Tak, na szczęście tylko przeciełam, a nie odcięłam... To chyba wszystko. A zeby wskazac, ze zdolnośc do robienia dziwnych rzeczy mi pozostala do dzisiaj, to powiem że udalo mi się złamac obcas w bucie który takowego praktycznie nie posiada :shock:
  6. Suparman to raczej napewno nie. Z tego co wiem, to DION nie zaklada majtasów na spodnie.
  7. Aracely

    Na Luzie

    Szef pyta sekretarkę: - Czy zna pani japoński? - Tak, pisałam o tym w swoim CV. - Tak? A gdzie? - W ostatniej linijce, zaraz po rozmiarze mego biustu. - A, rzeczywiście... Widocznie nie doczytałem Umiera stary Gruzin. Przy łożu śmierci siedzi jego wnuk. Umierający mówi: - Kiedyś, gdy umarł Lenin, umarł i leninizm... Kiedy umarł Stalin, umarł stalinizm... - Dziadku Onanie, nie umieraj!
  8. hmm.. a ja uważam, że w takim momencie, to by trzymał w łapie co innego... Co do pryszczatego problemu. To zdecydowanie odradzam zwykłe mydło i wystawianie twarzy do słońca, tudzież łażenie na solarkę. To pomaga zapewne i owsZem, ale tylko na mała chwilkę, a potem jest jeszcze gorzej. Najlepiej jakieś kosmetyki z cynkiem i i spcjalny zel do mycia warzy. Aha i są preparaty drożdzowe w aptekach. Jak się je zazywa, to one reguluja pwne rzeczy i dzięki temu mniej teo dziadostwa wychodzi. Aha i bym treż nie przesadzałą z myciem twarzy tysiąc razy w ciągu dnia, bo wtedy bedzie skóra jeszcze więcej tłustych substancji wytwarzac. A własnie rozpoczęłam wolny weekedn. poprzedni cały przepracowałam. jutro się nie ruszę z łózka przed 10 i zabiję kazdego, kto mnie obudzi wcześniej... Do tego w niedziele mam absolutorium. Zn.ów bedę paradowac w todze i uważac, by nie wywinąc fikołka i sobie ząbków nie wybic, bo oczywiscie nawet toga w rozmiarku S bedzie mi za długa mimo wyskokich szpilek. A wiadomo spacerek po schodach i bicie pokłonów...
  9. eeee? ty wiesz jaki jest problem z pożyczeniem notatek? "nie bo są moje" itd. Ty wiesz jaki jest problem z czymkolwiek? Zadeptają cię przy drzwiach byle dostac się do pierwszego rzędu na sali, bo przecież wykłądowca musi ich widziec i pamiętac, by potem na egzaminie... A znam studia dzienne i zaoczne. o ile na dziennych było tak se. Znaczy od konkretnej osoby zależało jak było, tak na zaocznych ludzie przeważnie starsi ja młodsza od nich o połowę. Zero kultury, a o byciu zwyczajnie miłym nawet nie będę wspominac. Najzabawniej było na egzaminach. najlepiej sciągały panie po 50. spódnica do kostek, na przodzie rozcięcie do pussy naciągane na nogi gumy od weków i pod nie wciskane sciągi, które synuś pracowicie klepał w kompa... najpierw wyciecie, a potem zaszycie powstałej rany. A w Europie owszem rodziny które mają to zakorzenione w kulturze własnej nadal robia. Nie ma problemu z wysłaniem dziecka na wakacje do kraju rodszinnego, albo po prostu wynajęcia pokoju w hoteliku tanim i tam. mozna równiez opłacic odpowiedniego doktorka, który za odpowiednią dopłatą oferuje znieczulenie.
  10. Wy tutaj tak o kasie i pracy. No ostatnio mam to drugie, bo pierwszego z tego raczej bardzo mało. Owszem było fajnie jak odebrałam wypłatę, ale tylko do czasu, gdy nie opłaciłam tego wszystkiego, co opłacić muszę. Nawet przyznam się, że troszkę zaszalałam. Pierwsze kroki od bankomatu skierowałam do księgarni i wydałam trochę na książki. Na takie lekkie książki. Takie które nie mają w tytule „Historia doktryn politycznych i prawnych”, albo „Akty normatywne UE”. Zwyczajne treść lekka w jednej, nawet dosyć miałka. Nieważne. Szło o to by czytać dla przyjemności. A książki dla przyjemności nie kupiłam od kilku lat. Dobrze, że biblioteka pod nosem jest. A ile zarabiam nie powiem. Jeszcze mi jakiś smarkacz wyskoczy z tekstem, że to nawet nie połowa jego kieszonkowego... :? Nie chodziłam nigdy w markowych ubraniach. W życiu nie nosiłam skarpetek za stówę tak jak niektórzy moi znajomi. Po prostu w domu nigdy kasy na to nie było. Dlatego pewnie nie jestem nauczona chodzić w łachu z szyldem na plecach. I teraz nawet gdy jestem w jakiś sposób niezależna to w zasadzie metka to ostatnia rzecz na którą zwracam uwagę przy zakupie. No chyba, że ma oznaczenia związane z praniem... Zastanawiam się tylko co wyrośnie z takiego małego snoba, który nawet pieluchy ma markowe. Widziałam kiedyś roczne dziecko które ledwo umiało chodzić a miało na nogach buty które są tzw. butami Jordana tego koszykarza. Oczywiście gdyby nie kolega, to bym nawet nie wiedziała że to TE buty. Kosztują niemało. A dziecku przecież stopa rośnie z miesiąca na miesiąc. Zastanawiam się co będzie gdy taki wypieszczony przez rodziców dzieciak trafi na własną pensję, która delikatnie mówiąc raczej nie zaspokoi jego marzeń o zarobkach. W końcu jesteśmy w naszym kraju a z tym troszkę kiepsko jest. Jak napisała Gosia co będzie jak źródełko wyschnie? Wtedy się okaże ze wyrosło coś nieprzystosowane do prawdziwego życia. Coś co nie potrafi rządzić się pieniędzmi i co ważne pilnować się by nie wydąć wszystkiego do zera. To będzie coś, co nadal będzie miało myślenie „ mi się należy!” Ciekawe jak sobie poradzi w życiu? Co innego, gdy ktoś sam ciuła pieniążki, by potem sobie kupić coś drogiego. To uczy. Kupuje wtedy coś kosztem czegoś. I co ważne uczy się wartości pieniądza. A wracając jeszcze do książek to autorką jednej z nich była znana modelka. Tym razem to był raczej dokument, a nie opisane jej życie. Wiecie ze nadal dokonuje się na kobietach zabiegu obrzezania? A wiecie, że to się robi w Europie? W Niemczech Wielkiej. Brytanii i Francji? Wiecie?
  11. Aracely

    Na Luzie

    W kolejnej sprzeczce chłop odpowiada na pretensje żony: – To proste! Nie możesz mieć takich samych praw w domu jak ja! Ja jestem człowiekiem, a ty tylko kobietą! Jasne? Żona nie odezwała się na to ani słowem. Następnego dnia chłop zakłada buty i zaczyna głośno kląć. – Co się stało, kochanie? – pyta żona. – Ktoś mi nasrał do buta! – Może kot? – Nie, to nie są kocie bobki! – To może pies? – dopytuje kobieta. – Gdzie tam! To jest ludzkie [beeep]! – Ach, ludzkie? W takim razie to moje. Śmierć Mózgu i Śmierć Serca siedzą na cmentarnym murze i sprzeczają się, która jest lepsza. Śmierć Serca mówi: - Patrz, co potrafię. Nadchodzi starsza kobieta, Śmierć Serca pstryka i kobieta pada martwa. Śmierć Mózgu: –E, tam. Udowodnię ci, że jestem lepsza! Nadchodzi starszy mężczyzna. Śmierć Mózgu pstryka i pstryka i pstryka... Pewien facet o imieniu Willy wytatuował swoje imię na penisie. Szedł raz plażą, a z majtek wystawał mu kawałek członka z literką Y. W pewnym momencie zobaczył na plaży innego gościa, któremu też wystawało z majtek Y. Ucieszył się bardzo, że poznał w ten sposób imiennika i zagadnął go przyjaźnie: – Willy? -Nie, Welcome to Jamaica everybody! Pewna para wzięła ślub. Dwa tygodnie później mężowi zachciało się spotkać ze starymi kumplami w ulubionym barze. Ubrał się więc i mówi: – Kochanie, wychodzę, ale niedługo wrócę. – A dokąd idziesz misiaczku? – pyta żona. – Do baru, ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko. – Chcesz piwo, robaczku? Wybieraj – to mówiąc żona otwiera lodówkę i prezentuje 25 gatunków piwa z 12 krajów: Niemiec, Holandii, Anglii...... Mąż stanął jak wryty i zdołał wydusić tylko: – Tak, tak, cukiereczku...... ale w barze .... no wiesz.... te chłodzone kufle...... Żona mu przerwała: – Chcesz do piwa schładzany kufel? Nie ma problemu. – i wyjęła z zamrażarki wielki oszroniony kufel. Jednak mąż, choć nieco blady z wrażenia, nie dawał za wygraną: – No tak skarbie, ale wiesz... w barach mają takie pyszne przystawki. Nie będę długo, obiecuję. – Masz ochotę na przystawki, niedźwiadku? – i żona otworzyła szafkę, a tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołyków. Mąż resztką sił próbował się ratować: – Ale kochanie ......rozumiesz..... w barze ..... te męskie gadki, ten wulgarny i pikantny język...... – Chcesz przekleństw, moje słoneczko? TO PIJ TO JE** PIWO Z TEGO PIE** KUFLA I ŻRYJ DO H*** PANA PRZYSTAWKI!!! TERAZ JESTEŚ, DO K** NĘDZY, ŻONATY I NIGDZIE NIE BĘDZIESZ SIĘ WŁÓCZYŁ!!! POJAŁĘŚ TO DUPKU?!?!?! Z lecącego helikoptera zwisa lina, na której uczepionych jest jedenaście osób: dziesięciu mężczyzn i jedna kobieta. Sytuacja wygląda krytycznie: lina jest za słaba, żeby ich wszystkich utrzymać. Zdesperowani decydują, że jedna osoba musi się puścić, bo inaczej wszyscy zginą. Niestety nikt nie potrafił powiedzieć, kto ma odpaść. W końcu kobieta wygłosiła bardzo płomienną i poruszającą mowę: – Ja oddam swoje życie, żeby was ocalić. My, kobiety, całe wieki byłyśmy skłonne do poświęceń dla dobra innych. Poświęcałyśmy się dla naszych dzieci i mężów, a ich szczęście było naszym szczęściem. Nic nie jest ważniejsze dla prawdziwej kobiety niż radość dziecka i zadowolenie mężczyzny. Nawet cena mojego życia nie jest za wysoka, aby was uratować. Wszyscy mężczyźni byli tak poruszeni mową, że zaczęli jej bić brawo. Tak, tak ...... Znowu nie docenili kobiety.. Pewien facet cierpiał na uporczywe bóle głowy, aż wreszcie zdecydował się pójść do lekarza. Doktor zbadał go dokładnie i powiedział: – Mam dla pan dobrą i złą wiadomość. Zła wiadomość jest taka, że ma pan złośliwego guza w mózgu. Natomiast dobra wiadomość to, że możemy szybko zrobić panu przeszczep mózgu. Ma pan szczęście w nieszczęściu. Właśnie dotarła do nas wiadomość, że para małżonków miała wypadek samochodowy i możemy użyć ich organy. Może pan wybrać jeden z ich mózgów. Mózg mężczyzny będzie kosztować pana 100 000 $, a kobiecy mózg 30 000 $. Teraz decyzja należy do pana. Mężczyzna, oniemiały zmarszczył czoło i powiedział: – Doktorze, pan wybaczy, ale muszę wpierw o coś spytać. Proszę nie posądzać mnie o jakieś uprzedzenia, ale czemu męski mózg kosztuje ponad trzy razy więcej niż kobiecy? Czy jest między nimi jakaś istotna różnica? – Ależ oczywiście! Różnica w jakości widoczna jest w cenie. Męski mózg nie był nigdy używany! Pewien mężczyzna postanowił zająć się polowaniem na dzikie zwierzęta, uważając, ze to bardzo męskie hobby. Kupił sobie super strzelbę i pojechał na Alaskę. Pierwszym niedźwiedziem, którego zobaczył był mały brązowy niedźwiadek. Na jego widok mężczyzna poczuł w sobie zew łowcy i od razu zabił go pierwszym strzałem. Dumny i blady stanął nad jego ciałem. Nagle poczuł, że ktoś klepie go w ramię. Odwrócił się i zobaczył dużego czarnego niedźwiedzia. Niedźwiedź spojrzał na niego groźnie i powiedział: – Zabiłeś niedźwiedzia i to był twój błąd. Teraz masz taki wybór: albo rozszarpię cię na kawałki albo cię wydymam. Co wolisz? Mężczyzna nie namyślał się długo, ściągnął gacie i wypiął tyłek. Niedźwiedź posuwał go tak ostro, że facet dwa dni leczył rany. Potem wrócił do miasta nie mówiąc nikomu, co go tam spotkało. Poprzysiągł sobie jednak, że musi to pomścić. Nie minął tydzień i facet wrócił na Alaskę. Odszukał tamtego czarnego niedźwiedzia i zabił go. Niedługo jednak mógł cieszyć się swoim zwycięstwem, bo oto poczuł pac! pac! i ktoś pukał go w ramię. Mężczyzna odwrócił się i zobaczył ogromnego grizzly, który rzekł: – – Zabiłeś niedźwiedzia i to był duży błąd. Teraz masz taki wybór: albo rozszarpię cię na kawałki albo cię wydymam. Co wolisz? Cóż, mężczyzna znowu spuścił spodnie i wypiął tyłek do niedźwiedzia, żeby ten mógł pojeździć na nim do woli. Co prawda facet przeżył to rypanie, ale minął ponad tydzień zanim doszedł do siebie. Wściekły i upokorzony wrócił do domu. Jednak nie mógł usiedzieć w miejscu i już po kilka dniach pojechał z powrotem na Alaskę. Wytropił tego grizzly i zastrzelił go jednym strzałem. Wtem ......... co za niespodzianka! Ktoś trąca go w ramię. Facet odwraca się i co widzi? Oto stoi przed nim potężny niedźwiedź polarny i uśmiechając się porozumiewawczo mówi: – Przyznaj, ty wcale nie przyjeżdżasz tu na polowanie? Kobieta i mężczyzna spotkali się na drinku. Od słowa do słowa i rozmowa zeszła na temat różnic między kobietami i mężczyznami. Licytowali się, kto jest lepszy w sporcie, kto w rozrywce itp. Wreszcie zeszli na temat seksu. – Oczywiście, że to mężczyźni mają więcej przyjemności z seksu niż kobiety – powiedział facet – A jak myślisz, dlaczego mamy takiego hopla na tym punkcie? Mężczyzna dużo łatwiej osiąga orgazm i szuka każdej okazji, podczas gdy kobieta szuka raczej wymówek. Mężczyzna wyszukiwał kolejne argumenty potwierdzające jego tezę i nie spostrzegł, że kobieta zamilkł, uśmiechając się lekko. W końcu zagaił pewien zwycięstwa: – Co, milczysz, bo wiesz, że mam rację? – Wręcz przeciwnie – odparła zapytana – Z seksem jest jak z drapaniem się. Kiedy swędzi cię ucho, wkładasz mały palec i drapiesz się. Ale kto się po tym lepiej czuje: palec czy ucho?
  12. To jest pierwsze i jedyne forum na którym jestem zarejestrowana. Zanim się tutaj pojawiłam oficjalnie czytywałam co piszą inni tak bardziej z ukrycia. Swoich starych postów nie czytam. Z czystej ciekawości przeczytałam pierwszy FOS cały. Tak samo Ankiety forumowiczów. Nigdy nie pisałam dużo, teraz również pisze mało, a ostatnio praktycznie wcale. Jednak to nie znaczy, że mnie tu nie ma. Jestem nawet codziennie. Jestem tu rok i co dziwne nie mam jeszcze ani jednego ostrzeżenia. Ponoć muszę się bardziej postarać :twisted: A nie przepraszam, to nie jest jedyne forum. Jestem jeszcze na wydzialowym forum UAM, ale tam się pojawiam tylko wtedy, gdy sa oglaszane wyniki egzaminów, więc chyba sie nie liczy...
  13. Pytanie co to jest jest zamieszczone w ankiecie forumowiczów w offtopicu. Tak sobie myslę, że tu chyba nie chodzi o lotłapanke, ale o lotopałankę, a to zwierzatko nalezące do torbaczy.
  14. A myślisz, że po co inni zamieszczają tu swoje wypociny? Właśnie po to by usłyszeć co inni sadzą na ten temat. A Wędrowiec nie krytykuje tylko wyraża swoje zdanie. Może dosadnie, ale jednak swoje zdanie. To różnica. A gdy ktoś się boi krytyki, to nie pokazuje nikomu tego co stworzył. Tym, którzy tutaj piszą zależy na opinii innych, więc o co Ci chodzi?
  15. Co powiecie na to? http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat...8&_ticrsn=3 NIe wiem, czy się smiac, plakac, czy moze zaczac bac. Ale może dzięki temu, że koalicja bedą mieli mimo wszystko mniejszą szanse? Chocby teoretycznie?
  16. O ile mnie wzrok nie myli, to moj sweterek zdobi to dzieło
  17. Feo Pierwsze co pomyślałeś, gdy zobaczyłeś go na forum?: jaka chudzina i jaka włochata Co myślisz|czujesz, gdy patrzysz na jego avatar?: staram się na wszelki wypadek nie patrzeć na to co on tam ma Co byś mu dał co posiadasz?: hmmm... mój czarny sweterek? A co zabrałbyś?: specyficzny humorek Co Cię w nim zachwyca?: broda Co Cię w nim śmieszy?: teksty Co Cię w nim przeraża?: wszystko Jak wg. Ciebie spędza lub powinien spędzać wolny czas?: łatwiej chyba powiedzieć jak tego na pewno nie robi :twisted: Czego mu życzysz?: wszystkiego na co ma ochotę Czy jest|nie jest jazzy/trendy/sic i dlaczego?: po prostu jest
  18. Aracely

    Szkoła

    No no... Byląm tam trzy lata, a takiej rewelacji nie slyszalam. Tak naprawdę, to to wszystko zalezy od wykladowcy. Jeden leje na wszystko, bo to prywatna szkoła, a inny ciśnie, żeby nikt nie pomyslal, że jak placi czesne to automatycznie dostanie wpis do indeksu. Tyle, ze organizacje mają lepsza. No i lepsze żarcie w barku Jeśli b edziesz wybierał po budynku to trafisz do WSNHiD. TYlko nie ufaj windzie :twisted:
  19. Aracely

    Szkoła

    Jeśli idzie o politologie dzienną na UAM, to wcale nie jest tak łatwo tam się dostac, bo to wlaśnie jest kierunek dla elit i delikatnie mówiąc to jest tam zawsze ponad 10 osob na miejsce chętnych, albo i więcej. Tak przynajmniej dotychczas było. Co do WSNHiD to jeśli chcesz studiowac dziennikarstwo musisz się zapisac na politologie, bo dziennikarstwo to specjalnosc na tym kierunku. Ogólnie szkola jest nawet dobra, wykladowcy tacy sami jak na UAM i AE, ale niestety dośc slono trzeba za tą szkolę płacic, bo czesne jest takie, że za kasę ktorą placisz za rok nauki na dziennych na WSNHiD masz prawie dwa lata zaocznych na UAM. Wiem, bo robiłam w tej szkole licencjat. Aha i zawsze znajdzie się jakiś powód by dane studia określic jako masakryczne.
  20. Jemu idzie o cały nowy regulamin Fosu. Wiesz post nic nie wnoszący do dyskusji, nie rozpoczynajacy nowej. Do tego krótki i tak jakby zbytnio nie na temat. A teraz posty w Fosie mają zawierac temat na ktory można podyskutowac Aha jeszcze raz wszystkiego dobrego. Ps. No wiesz, żeby tak głośno się domagac prezentu i to jeszcze od modów?! :twisted:
  21. Aracely

    Zjazdy

    Po prostu za późno kucharz mu sosik wyprodukowal ale chyba już nie dawał rady, bo to był trzeci kubeczek. No, bo to szczyt wszystkiego, by faceci nie umieli filmów wlączyc... Co dopiero oglądac i się przy tym bawic... :twisted:
  22. Aracely

    Zjazdy

    No właśnie. Kiedy nam tyłki lodowaciały gdy staliśmy przed Sphinxem, to ty sobie w ciepełku siedziałeś. A tak tylko chciałam dodać, ze wg mnie pizza byłą dobra...
  23. Aracely

    Zjazdy

    Aracely bedzie. Mam tylko pytanie, czy trafi się jeszcze jakaś kobitka, czy znów przyjdzie mi byc rodzynkiem wśród stada chłopów?
  24. A te koszulki z Klarcią to nadal aktualne?? Bo ja bym chciała taką czarna. I mam jeszcze pytanie czy to będzie cały pasek komiksu, czy po prostu sama Klara?
×
×
  • Utwórz nowe...