Skocz do zawartości

Aracely

Forumowicze
  • Zawartość

    269
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Aracely

  1. Jestem już po wigilijnym obiedzie. Za kilka godzin wieczerza. To oznacza, że mam juz czas tylko dla siebie. Już koniec roboty, teraz czas odpoczywania i nic-nie-robienia Soł WESOŁYCH ŚWIĄT Ps. A przed chwilką dzwonilą do mnie mala kuzynka. Z przyczyn pewnych jeden z prezentów Gwiazdor dostarczył im wcześniej. Prezent zdążył juz poobgryzac jej kapcie :wink:ku wielkiej radości Małej... Legowisko czekalo na jego pojawienie sie już od ponad roku... Jak widac każdy zadowolony jest. A imienia jeszcze nie ma...
  2. Atmosfery świąt u mnie nie ma. Przynajmniej jeszcze nie. Jutro spędzę zapewne poł dnia przy garach. A drugie pół sprzatając wszystko wokół siebie. Nawet nie chcę myślec o tym c sie dzialo i dalej jeszcze bedzie się dziac w pracy. Jak widze kartki pocztowe inne niz zwykle, to mam ochote tego, kto je wysyłał powiesic na jakimś fajnym i ostrym haku juz nie powiem za co. Nienawidzę gładkich i świecacych przez to wyslizgujących się z rak kartek. Nienawidze takich z doczepionymi dwoneczkami, swietym Mikolajem, tudzież innymi oznakami świąt. Jak widze a kopercie dopisek "opłatek w środku, nie gniesc, obchodzic się delikatnie" mysle sobie cudowne rzeczy o tej osobie która to pisala. Poza tym nienawidze wody żywiec. Z powoduu promocji z nakrękami... Na dodatek polamało mnie kompletnie.Ledwo mogę się ruszac. Skarpetek sobie sama nie daje rady ubrac. Kręgoslup szlag mi trafil i w zasadzie niezaleznie czy stoje, czy siedze, albo czy leżę i tak boli. Choinka juz się prosi o ubranie ta w ogrodzie rowniez, ale dzisiaj mi się zywczajnie nie chce. Może jutro. A z racji różnych sytuacji zyciowych w tym roku prócz zwyczajowej wieczerzy wigilijnej u babci bedzie obiad wigilijny w domu ponieważ w tym roku tata trafił na słuzbę w pracy na drugą zmianę. Trzeba sobie radzic. W sumie to nic niezwyklego. Juz bywało, że jadlam sniadanie wigilijne, albo kolację wielkanocną, badz taki obiad. Bywa... powodzenia w szale przedświatecznym. Jutro na szczęście ostatni dzień, a potem chwilka laby. Na dodatek chyba zbyt gwaltownie macham raczka, bo wlasnie sobie wylalam na kolanka napój. Dobrze, że nie na klawikord.
  3. Aracely

    Zjazdy

    Nie musisz. Aha Feo na obrazku broda zbyt gesta by dobrze oddawala rzeczywistosc. xD Grube, ale nie odbiegajcie od tematu - CRD Sori
  4. hmmm malutka moze jestem, ale drobniutka raczej nie. Wiec by sie trzeba bardzo starac by mnie zadusic przez przypadek. poza tym powiedz sam. Chcialbys zadusic jakies małę cudo skoro lepsze jest niewątpliwie zyjące? dokladnie. brak sportu robi swoje. Wszak bieganie od knajpy do knajpy w ramach polowania na zwierzyne powodowalo, ze piwny miesień nie byl w stanie ulegac przerośnieciu. A tak jak usluzna kobieta poda piwo bez marudzenia tak by facet nie musial wstawac z kanapy, to rosnie. oj rośnie. No chyba, że cud niewiasta nie umie gotowac, albo gotuje tak, że facet sam przechodzi na diete. problem jednak wtedy gdy on cudnie gotuje. oj biedna ta kobieta i jej stroje wielkosci spadochronu. A glodne spojrzenie? Ech w zasadzie podobno to jest tak, ze jak juz coś się zdobędzie to się o to nie dba. Tak jak malę dzieci i ich piesek. dostaną pieska przez miesiąc się bawia wyoprowadzaja na sikanie sto razy w ciągu dnia, a potem jak juz spowszednieje, to biedaczek musi się dorobic pęcherza wielkosci oceanu by dac rade... Szkoda. Ale z drugiej strony glodne spojrzenie... istnieje jeszcze coś takiego, ze w ramach wpadania w kapcie to para nie jest w stanie wzbudzic w sobie tzw głodnego spojrzenia czasami.
  5. Ze tak jeszcze dodam w ramach meskich k0ompleksów... Zauważyliscie, że przeważnie jak jakiś facet się ożeni, albo zmontuje coś co się nazywa bardzo stalym związkiem zaczyna rosnąc mu brzuch <zeby nie powiedziec, że go zapuszcza> Moze to ciąża urojona czy jak? Jak bylam mniejsza niz teraz i mlodsza... Wszystkich dręczylam jednym zdaniem "pograj ze mą w bierki..." robiac przy tym spojrzemnie kota w butach. koocki to tak niespecjalnie, ale samochody resoraki owszem, szczegolnie ze moi kuzynowie mieli tego pelno, a że ja bylam wieksza wtedy i silniejsza... Wszystko moje moje moje... I zeby nie bylo, że jestem nie teges, to lalkami tez się bawilam a owszem> Do dzisiaj mam w szafie schowana lalke niemowlaka. Takiego prawdziwego chlopca ze wszystkimi szczególami Poza tym od dzisiaj mam urlop. Siedze w domu aż do 4 grudnia nananana .
  6. ja mam 159cm wiec co mam powiedziec? KIedys kolega w ramach "pocieszenia" powiedzial, ze nie mam sie martwic, bo karly to podobno do 153 cm sa... jmm ee ja podobno duza najestem, a ile pije to chyba każdy wie, znaczty praktycznie wcale nie pije, wqięc twoj stereotyp nie bierze mnie pod uwage, ze małą to pijaczka. No chyba , że coli xD To fajnie wygląda gdy czasami jakis facet musi usiasc bym nie musiala zadzierac glowy. Zresztą to ma równie.z swoje plusy. Jeszcze nie spotkalam zadnego męzczyzny w zblizonym wieku do mnie który by byl nizszy nz ja. A takich którzy mają np ze dwa lata to nie licze. A że małe jest piekne to chyba kazdy wie * *mam na myśli kobiety
  7. Aracely

    Zjazdy

    A nie wiem. się zobaczy pod koniec tygodnia, bo zapewne bedę stala przy garach> Jak nie padnę na pysk i się wyrobie do wieczora, to zobaczymy. Dam ci znac na komorka.
  8. Aracely

    Zjazdy

    No niestety impreza jest :? A do niedzieli nie zostaniecie wojacy? Wiem gdzie dają dobra pizze I tanią xD
  9. Moje komórki? Najpierw była taka prawie fajna. NIebieski Ericsson T- coś tam taki z klapka. Własciwie częsciej bywał u naprawy niż ja go uzywałam. POtem gdy studenci na mocy papierka z dziekanatu mogli nabywac komorki na abonament kupiłam sobie Nokie 3310 wytrwala ze mną trzy lata. Przy zmianie umowy dostalam nowy aparat tez nokie ale tm razem 6610i. I chwilowo tyle. Jedyny ktory nie był taki jak trzeba to erikson. Nokia 3310 służy teraz mojej mamie i właściwie jest eksploatowanajuz 4 lata. jedyne co w niej wymieniłam to baterie po trzech latach. Dlatego wszystkiemu co ma w nazwie Ericsson mowię stanowcze NIE. A Nokia jak widac dobrze się przy mnie chowa. Zobaczymy co zrobie dokładnie za rok Aha musze się pochwalic. Po prostu muszę . W tą niedziele ide ostatni raz do pracy, a potem dopiero 4 grudnia :twisted: NIech zyja urlopy!
  10. Aracely

    Zjazdy

    Hmm ja na PGA raczej dziekuje, ale nie. Chyba, ze po gdzieś w jakimś miejscu, to moze bym się zjawila;)
  11. HALLO a ja? Ja to co? Od macochy? No no... Chyba ktos tu cierpi na demencję starcza xD No. Wreszcie ktoś pamietal. Nawet wybacze ci, że mnie samicą nazwales;] No i? W końcu faceci to podobno wzrokowcy, nic dziwnego, że ty zauwazyłeś wiecej. No i na dodatek udowodnileś, że nie cierpisz na demencje;] JAk milo byc docenionym. Nawet po czasie ;* <a masz troszkę wirusa> Poza tm nic nie mowicie nawet po cichu na temat pogody> Nie znoszę wilgotnego zimna. A tak wasnie u mnie jest. Wczoraj niby snieg pokazal że pada, ale to bylo wielkie oszustwo, bo po chwili zamienil się w zwykly deszcz. A ja choróbska od prawie 2 tygodni nie mogę z siebie wygonic. Zresztą jak się wstaje w nocy i jest ciemno. Jedzie się do pracy i nadal jest ciemno, potem wychodzi się z pracy i już jest ciemno, idzie się do domu i jest ciemno, to naprawde absolutnie nie ma się ochoty na poszukiwanie plusów zimowej aury. Zreszta Poniewaz jestem wielki zmarzlak i cierpie strasznie gdy nie ma chocby 15 stopni na plusie. Marzy mi się zima wlasinie taka. No w okolicach gwiazdki snieg i mroz potężny, ale potem znow lekkie zimowe ciepelko.
  12. Barbarzyńska? Chłopie jak nadejdzie zmina, to bedzie nawet z piec minut wcześniej, bo trzeba wiecej ciuchów ubrac. A tak ja potrzebuję 20 minut na wyszykowanie się. Czyli mycie, makijaz, ubranie sie i przynajmniej jedna herbatka. Kanapki do pracy zawsze szykuję sobiewieczorem coby dłużej pospac. Jeśli idzie o moj humor, to ten kto mnie zna wie jaki on jest. znaczy niebezpiecznie złosliwy xD z lekką nutka dekadencji... A dowcoipy to bawi mnie kazdy ktory jest smieszny. Tym bardziej ostatni gdy znow ciepło jest. Wiecie jaka to przyjemnosc najpierw marznac ok 5 rano by potem ok 16 lac z siebie wielkie poty bo sie az tak ocieplilo?
  13. Wstaje codziennie o 4.20 rano. Wszystko dlatego, by na czas dojechac do pracy. Kladę się spac najpozniej o 23 inaczej żadna siłą by mnie z lozka o tak wczesnej godzinie nie ruszyła. Jak mam wolny dzien i planuję spac do oporu, to przez złosliwosc losu budze się najpozniej o 6 i potem jest tylko akie dosypianie na siłę. Dlatego nagminnie jestem niewyspana, przymulona, niekumata i wredna.
  14. nie to z powodu leku, który biorę. Przynajmniej do tej pory z ich powodu nie mogłam. Moze juz coś się zmieniło. A poza tym boję się tej kłujacej strony igły xD
  15. lekko niesmaczne... Kilku chłopaków wybierało się na dyskotekę. Bardzo chciała z nimi pojechać ich koleżanka, której bardzo śmierdziało z ust. Długo nie chcieli się zgodzić, w końcu ona obiecała im, że nie będzie się odzywać. Na dyskotece sporo chłopaków prosiło ją do tańca, lecz ona odmawiała. W końcu pomyślała sobie: - Idę tańczyć! Mam dosyć podpierania ścian. Przecież jestem na dyskotece. Ale muszę pamiętać, że nie mogę nic mówić, bo będzie mi śmierdzieć z gęby. Zaczęła tańczyć z jakimś chłopakiem. Tańczą jeden taniec, drugi, piąty... Ona wciąż się nie odzywa. Chłopak pomyślał, że jest bardzo nieśmiała. Pyta: - Jak ci na imię? - Renata - O, pierdnęłaś? - Nie. - O, znów pierdnęłaś!
  16. U nas jest tak, że każdy nasz obywatel jest potencjalnym dawcą? Od zmarłego człowieka lekarze mogą pobrać organy bez zgody rodziny, chyba ze denat miał oświadczenie, ze się na to nie zgadza. U S T A W A z dnia 1 lipca 2005 r. o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów Art.5. 1. Pobrania komórek, tkanek i narządów ze zwłok ludzkich można dokonać, jeżeli osoba zmarła nie wyraziła za życia sprzeciwu. 2. W przypadku małoletniego lub innej osoby, która nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych,(2) sprzeciw może wyrazić, za jej życia, przedstawiciel ustawowy tej osoby (3). 3. W przypadku małoletniego powyżej lat szesnastu lub innej osoby, która nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych, sprzeciw może wyrazić również ta osoba (4). Jednak nasza wrodzona narodowa grzeczność każe lekarzom zapytywać rodzinę o zgodę i wtedy do akcji trafia tzw. „pan szukacz”. Inna sprawa jest również taka, że nasza wspaniała mentalność często ma gdzieś to, że np. zmarły przed śmiercią nie wyraził sprzecwu, czyli automatycznie wydał zgodę na popranie organów i rodzina i tak się na to nie zgadza, a bardziej się respektuje wolę rodziny niż zmarłego. No i pozostają jeszcze sądy. Czy ktoś słyszał o tym, by wpłynął pozew, o bezprawne pobranie narządów od zmarłego? Krwi oddawać nie mogę, mimo, że bym chętnie to zrobiła. Tak wiem łatwo mi się mówi, skoro nie mogę. Żaden punkt mi mojej nie przyjmie, mimo że nie jestem na nic chora. Poza tym nie znam swojej grupy krwi. Jakoś mi się sie spieszy do zbadania jej.
  17. Ja już mam teoretycznie wakacje. W zasadzie co 2weekend, bo wszystkie inne dni do pracy. Dzięki emu, że zdolna jestem niesłychanie. W prezencie sama sobie załatwiłam tzw. kampanie wrześniową. Dopiero potem jak będzie doktorek grzeczny i zdam będę się mogła bronić... O samobójcach pisać nie będę, bo nie... Jeśli idzie o straty wśród znajomych, to jedna koleżanka uśmiecha się do mnie od wielu lat z miejsca w którym teraz jest. A ja mam w głowie dwa jej obrazy. Gdy ganiała po świecie cała i uśmiechnięta i potem, gdy już leżała i usiłowała żebrać w sobie resztki sił i mówiła „ Sierpień już, o to za miesiąc do szkoły. Ja też tym razem pójdę”. A druga koleżanka. No cóż. Mało brakowało. Bardzo mało. Anoreksja to podstępna menda. Choć minęło już tyle lat nadal siedzi w kącie i czeka na chwile słabości Agnieszki. A tak w ramach wyjaśnienia. Ona wcale nie cierpiała w stylu „och gruba jestem i muszę schudnąć”. Nie wcale nie. To było coś zupełnie innego. Jedni popełniają samobójstwo wieszając się, a inni dążą do tego w wolniejszy sposób, często zupełnie nieświadomie. Anoreksja ma dwie strony, jeśli nie więcej... Ps. Chimer powodzenia, chociaż na dźwięk słowa filozofia przypomina mi się prof. Dr hab. J. Który mówił, a właściwie warczał „dzisiaj pozytywnych ocen egzaminu będzie tylko kilka, bo się ze swoją starą pokłóciłem” Aha i jeszcze jedno tak niewinnie, ale złośliwie. O ile mnie pamięć nie myli to byłą jakaś dyskusja na temat kropkowania przekleństw, że to jest be. No chyba, że źle zrozumiałam to sowo z cytatu
  18. Aracely

    Zjazdy

    Jeśli Aracelka przyjedzie to na weekend. Zapewne od piątku wieczora do niedzieli, bądź od soboty do niedzieli. Wszystko zależy ile zostanie mi na koncie... Dam wam znać telefonicznie. A komu? Temu, kto będzie w stanie kontaktowym Jeśli o nocleg idzie, to w zasadzie się nie martwię. Chyba mnie ktoś przygarnie? A nawet jeśli nie, to kto powiedział, że muszę spać? Aha ja brody nie mam zamiaru zapuszczać.
  19. niby dlaczego nieładnie? wszak piłka cały zcas w grze. poza tym nawet ty jako facet mogę się załozyc, że nawet zupełnie nieswiadomie smykniesz wzrokiem na tyłek jakiegos piłkarza, gdy bedziesz śledził piłkę. W końcu taka gra.
  20. A ktory bo z tego co pamietam są dwa... Coś chyba błekitnawy i żółtawy... Wg mnie zóltawy lepszy. Niestety mają jeden feler. nie na każdej skórze pachna odpowiednio dobrze. to znaczy intrygująca i prowokująca, a nie obsceniczna
  21. Jak tak dalej pojdzie to znow zamiast kibicowac naszym bedę patrzec na portugalskie tyłeczki, a nasi juz dawno bedą siedziec na swoich w domu z goryczą porazki :?
  22. ja obsceniczna? Na dodatek obrzydliwie? Ja?? Przeciez już kiedyś ustalilismy, że ja jestem grzeczna. A może to francuskie mydło? Chanel 5 śmierdzi nawet wachane bezpsrednio z flakonu. A czyste perfumy kosztują tyle, że nawet moja pensja taka razem z premią nie jest... Co innego woda perfumowana. Ale perfumy mają pachniec intrygująco, a nie prosatcko kręcic w nosie... Zastanawiam się czym Monroe się tak zachwycała. Wszak chodziła spac tylko w tą kropelkę ubrana. widac gustu nie miaą jak kazdy snob "co jest modne to napewno mi się podoba, nawet jak mi się nie podoba" ja chodze spac ubrana w inna kropleke...
  23. :twisted: Moj brat powiedzmy, że ostatnio zmądrzał. Ale tylko powiedzmy. Jakoś daję radę z nim przebywac pod jednym dachem. już się nie bijemy, bo jest duzo większy i silniejszy mimo, że smarkacz z niego. Ogólnie gdy sie nie kłocimy, to jest dobrze. Jest w takim głupim wieku i tyle... Ostatnio przytargał do domu gitare i szarpie w nią bez przerw. Mam pokoj tuz za scianą, więc nie muszę chyba mówic jakie reakcje to jego "granie" we mnie wywołuje... Jeśli idzie o zapachy, to ostatnio z wielkiej chcicy próżnosci kupiłam sobie Pierre Cardin "Emozion". do dzisiaj mnie boli cena, ale chociaz raz, tym bardziej, że pachnie zniewalająco, szczególnie na mnie
  24. Aracely

    Zjazdy

    Chłopie podaj argument, że ty jestes facet, a to inaczej się podobno traktuje i wychowuje, wiec mozesz pojechac mimo, ze siostra nie mogła. Poza tym w razie czego w ciązy nie wrócisz :twisted: :twisted:
×
×
  • Utwórz nowe...