Aracely
-
Zawartość
269 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez Aracely
-
-
Aracelka przy swietach bardziej się zajmuje robieniem jedzenia niz potem konsumowaniem. Jakoś tak jest, ze problemow z przezarciem nigdy nie miala (w czasie świąt oczywiscie)

Teraz siedzi sobie grzecznie w domku, bo moze glupia jest, ale nie idiotka, by dzisiaj głowkę na swiat wystawiac. Suche zycie jej jeszcze mile...
Jutro nowy tydzien i praca, a 16 kwietnia sama sobie sprawi prezent... :twisted:
-
A ja sobie siedzę dzisiaj w domku nanana
Wczoraj się bailam w księzniczkę na wlosciach. Wymyslone zostalo, że trzeba pojechac do Kórnika zrobic kilka fotek zamku i tego co obok zamku. Nie jechalam sama. Pomysl koleżanki. Okazało się, że na ponad godzinę przed zamknieciem pani z kasy stwoerdzila, że nie wposci nas do tzw ogrodów, bo nie wrócimy przed zmknięciem i ona bedzie musiala na nas czekac. Coz... Zdjęcia i tak robilysmy. Duzo.
W ramach drogi powrotnej do domu na dworcu w poznaniu zaskoczyl mnie rawie ekshibicjonista i powiedzial, że jak mu dam jedną fajkę, to mi nie pokaże. Dałam...
nic w gipsie nie mam, nie licząc gipsowej figurki na polce. Zlamaneo nigdy nic nie mialam. Ot lekko sponiewierany kciuk, ale to bylo tak dawno, że juz nieprawda.
Ps. Cardi a ty zamiast cieszyc się, że masz wymówkę by nic nie robic marudzisz. Ot facet chory. NA katar nawet potrafi zejsc i wiecznie takiemu zle :twisted:
-
Ki diabeł?!I ostrzytko!Marek on miał na mysli temperówke

-
Istnieje coś takiego jak "Twórczość własna forumowiczów". Tam możesz to pokazac.
-
Ok, ok, ok uspokojeni jestesmy, przynajmniej ja. Teraz ropzumiem, że mamy czekac na spokojnie. Czyli inaczej mowiąc po prostu nie zawracac duszy nikomu, bo beda kiedy bedą racja? zaczyna się szczucie

-
no wlaśnie. Zastanawialam sie wlaściwie, czy o to samo nie zapytac. Bo czas leci a ich nadal nie ma. Chyba że w tym roku w ramach przesilenia zawodowego komisji sie nie beda odbywac.
Z innej beczki. Nie ma to jak pierwszy dzień wiosny uczcic sniegiem... :?
-
No właśnie. Bo moze Aracelka by tak w ym roku chetnie ten teges

Rok temu nie była, ale moze tym razem znow sie uda. A jak bedzie miala szczęście, to znow trafi na kilku chlopa i bedzie jedyną niewiastą... :twisted:
-
To na zdrowie to tak niekoniecznie zabrzmialo na zdrowie

A do kolorowej Klary bym się nie pchala, bo po co? Lepiej niech ona zostanie taka, jaka jest, poza tym w kolorkach nie jest jej do twarzy a po co ma wyglądac jeszcze gorzej?
-
Klara kolorowana chyba była na blogu Marka o ile nie pomyliłam z czym innym... co jest mozliwe...
Tyle ze własnie o to chodzi by nie miała kolorków <też chyba>

-
Ale sie tu Klar porobilo
Az hmmm włazi w oczy momentalnie. -
Z tego co sie orientuje, to w Poznaniu slowko "tej" nie ma konkretnego znaczenia. Ot taki chyba dodatek, bądz przerywnik. Poza tym lepiej mowic co jakiś czas "tej", niz k**. Prawda?

-
A kto wie co to ramiaczko, bluzka na szelkach, albno kawiorek?
Swoja drogą w ten weekend nauczyłam się nowego znaczenia pojęcia"bułka słodka"
Dla mnie to po prostu zwykla bulka tyle, że słodka z rodzynkami bądz bez, ale jednak bardziej podchodzaca pod zwykła bulkę. A pod tą nazwą właśnie kupiłam drożdzowkę z serem...
-
Od października mam praktyki w szkołach
60 godzin w podstawówce, tyle samo w średniej i gimnazjach
... Ciekawe czy włożą mi śmietnik na głowe :twisted:
jeśli za pare lat ktoś będzei chodził z tu obecnych do śreniej niech da znać
... może wtedy zjawi się mu w szkole nowy belfer biologii. Ew do kogo wpaść na praktyki ?Łeeeee Feo jaka szkoda, że ja już do szkoly nie chodzę!
A chcesz miec śmietnik na glowie? Myslę, że raczej będą targac twoje włosy na twarzy;)) Zresztą ty swoją posturą bedziesz z daleka respekt wzbudzac :twisted: taki rozkoszny misiaczek

-
A ja procz Druzyny A oglądałam Czarodziejke z księżyca. Nie pytajcie kim bylam

Pamietam rownież te inne bajki Gigi itd.
A ostatnio oglądałam Mala Syrenke na DVD ale tą prawdziwą Disneya.
Poza tym moj wirus jakis taki grzeczny jst. Czasami nawet ze mną wspołpracuje. Ale oczywiście wczoraj zamiast leżec w łozku to wykorzystałam pogodę i obfotografowalam Poznań, a dokladniej rynek. Wcale nie zmarzłam. NAprawde. A poza tym gołebie to złosliwe gady są. I co gorsza udają, że nie są w stanie pojąc co to znaczy stój, bo zdjęcie robie, a ty mi uciekasz z kadru. Zgadnijnie po ktorej probie powiedziałam to złe slowo na "k"?
-
Kto ma ochote na tłusciutkiego i fajnego wiruska? Oddam w dobre ręce! Nawet juz lekko wytresowany jest. Skutecznie moze udawac domowe zwierzątko.
Aracelka pociągająca znow jest niestety :evil:
-
Tak, urzędnik ma do gadania i to duzo. Jesli imie brzmi obcojęzycznie, to urzednik moze się nie zgoidzic. TAk samo gdy imie brzmi osmiesszająco, bądz niespecjalnie pasuje do nazwiska. Dlatego własnie np. czesto jest tak, ze zamiast Angelika jest Andzelika. Po prostu by takie imie mogo bc nadane w Polsce musialo ulegac spolszczeniu. Dlatego warto się zastanowic nad tym jak bedzie faktycznie brzmialo imie napisane fonetycznie, tak jak się je wymawia, bo kwiatek moze wyjsc.
-
Jeśli idzie o wlosy to przeszłam wiele etapów. Najpierw obcięcie na tzw. zapalke. POtem jako mala dziewczynka nosilam długie, bardzo dlugie. później w podstawówce byla długośc do brody ewentualnie krótsze bądz lekko dłuzsze. Potem zapuścilam je tak, ze rozpuszczone przykrywały cały tyłek i tak przez całe liceum. Wbrew zabobonom obcielam przed studniówką zostawiając dlugośc do ramion. POtem zapuścilam do lopatek tylko po to, by obciąc znow do brody. Teraz zapuszczam aktualnie i juz sięgaja lopatek.
W miedzyczasie zdradzilam moj naturalny kolor (taki jak Niziolki wlosy) na rzecz ciemnych czerwieni, fioletow i teraz czekoladowych brazów. Zresztą na fotce starozjazdowej widac co mam, tyle, że teraz dluzsze.
Dzieci... Jesli kiedyś bedę miałą syna (mam nadzieje w przyszlości sredniej. Nie najblizszej i nie najdalszej) to napewno bedzie Konrad. O to imie jestem w stanie wyklocac się do pierwszej krwi. Zamierzam miec więcej niż jedno dziecko, więc ewentualny tatus moze się pobawic w wybieranie imion dla reszty dziatwy. Tak w ramach nagrody pocieszenia
Dziewczynka to zapewne bedzie Anastazja i tutaj już mam bardzo wazny powód i wcale nie idzie o corkę cara Mikolaja...Wiec tatus bedzie mial przechalpane. A ze ja dodatkowo uparta jestem... No, ale mam bardzo duże szanse na bliźniaki, więc mozliwe, ze kazdy wybierze po jednym i problem rozwiązany.
-
A jak ci się wydaje?
nie kpij! :twisted:
-
Aras nie pisz ze zawsze, bo nie zawsze. Ja wszak metalem napewno nie jestem, wic woja tworia nie ma racji bytu. No chyba ze jstem tak zaczepiście wyjatkowa.
NIe przyszlo ci do glowy, ze po prostu jesli z kims masz ochote byc, o o jak się ubiera w jakimś stopniu niekonicznie ci preszkadza? jedni sa uprzedzenie do metalowego stylu bycia a jeszcze inych drazni dresik na tylku. Ale sama widziałąm parę, ktora subkulturowo mniekonicznie byla dobrana i co z tego? A teksty typy ja nie patrze na wygląd to sobie darowac możecie. Poniewaz czowiek patrzy na eygląd chocby dlatego, ze to jest pierwsze co moze poznac. A jesli wygląd innego człowieka mu sie nie spodoba, to raczej rzadko kiedy bawi się w poznawanie charakteru i tzw calego wnętrza, bo po prosutu gdy mu się wygląd nie podoba to nie daje okazji tamtej osobie by to wnetrze mogła zaprezentowa.
Tak to uogólnienie jest. tyle ze w wiekszosci przypadków sie sprawdza. Bo człowiek jst tak zmontowany ze zwraca uwage na to co widzi najpierw potem dopiero slucha i dostrzega.
-
Wiesz, jesli np facet by umiał sprzątac i zmywac, to kobieta by nie musiala bo teoretycznie by sie uzupełniali. Ale moze lepie by oboje umieli to?
A apropos mejkapu. Widzialam wczoraj wytapetowanego faceta w tramwaju i mial pomalowane paznokcie na bialy perłowy kolor
Coż to nie tylko domena kobiet. Ciekae kiedy niektórzy sobie ipsy pozakladają...
A stanik tez mial. Również męski stringi bywaja czerwone. Nie pytaj skąd wiem...
A po prostu idzie o to ze bozia rącvzki dała i jesli ja umiem wbijac gwozdzie to mo facet moze umiec gotowac. korona mu z glowy nie spadnie a penis nie od padnie z tego powodu. teraz róznie bywa i kobieta nikoniecznie moze miec czas by danego dnia cos ugotowac. poza tym skoro wy faceci tak lubicei mowic jacy jestescie wspaniali i lepsi od kobiet również w kucharzeniu (co akurat prawdą jest) to moi drodzy...
DO GARÓW!xD
-
U mnie była wczoraj wieczorem. Ksiąd był popatrzył, odprawił co trzeba i sobie poszedł.
Rozmowa była krótka, bo gafe popełnil i mu sie lekko głupio zrobiło.
-Pani studentka, a ty juz studiujesz o ile dobrze pamietam, na ktorym roku i co?
- skończyłam juz
- to ty taka stara jestes?! Ile masz lat?
-malo
-gdybys miala mało to byś do liceum chodziła. Męża szukaj i dzieci rodzic, parafia nam sie kurczy...
bla bla bla
W zasadzie byłam na stwierdzeniu ze to moja sprawa co i jak i kiedy, a moze nie mam ochoty itd i nagle okazało sie, że predko musi isc dalej...
A ministranci niesamowicie uduchownieni. Cały czas, zanim ksiądz sie zjawił rozprawiali o tym kto komu kiedy i gdzie jaki łomot spuscił. Ot dzieciaki po 8 lat.
-
Ja dzięki wichurze dzisiaj do prcy nie dojechałam. Pociągi nie takie jak trzeba. Net wczoraj mialam mimo, że antena na dachu. TV tez była podobno. Za to prądu brakowalo od pierwszej w nocy do pierwsejw dzień. I wody tez. Teraz czekam az dom sie rozgrzeje, bo zimno...
A wiekszosc dnia przespalam dzisiaj a co. Dzieki temu, że nie pracowalam mam weekend az cale 4 dni...
-
Ech i Aracelka się nie załapala na pierwszą stronę nowej odsłony FOS. Jaka szkoda.
Czy wam pogoda tez robi zle? Znaczy nie jest tak jak mialo byc. boli glowa i takie tam. Dobra juz przestaje bo za chwilke ktos mi wypomni pisanie jak do Bravo.
Ferii nie posiadam, bo chwilowo moja edukacja jest zakonczona i niestety nie zanosi się na to, by dalej trwala. no chyba ze jakas wygrana spora się trafi a konto dorobi się kilku zer więcej. Dlatego chlip nawet letnich wakacji nie bedę miala. Za to będę musiala w domu bratra znosic, bo on ferie ma juz za moment.
Zastanawiam się własnie cz wystarczająco duzo napisalam by uniknac moderatorskiego macania mojego zółtego guziczka :twisted:
A co to, moderatorzy do Samoobrony należą, żeby molestować użytkowniczki przez macanie ich guziczków? - Pzkw
-
Aracelka sobie dzisiaj grzecznie siedzi w domku wielce zadowolona, ze nic nie musi. By napisala, że siedzie niegrzecznie, ale czego się nie robi, by uniknąc róznych insynuacji

Co do samobójców to juz kiedys się o tym tu dyskutowalo chyba nawet przez kilka stron. o ile mnie pamiec nie myli. Swoje zdanie mam i tyle i wara kazdemu od niego. poza tym tak naprawde to nikt nie wie co sobie mysli samobójca przed smiercia, i czy mysli tyko o sobie, aż o sobie, czy moze o kims innym. dla mnie to bardzo odwazni egoisci, ale nigdy nic nie wiadomo.
Moze ten facet myslal sobie że jest bardzo be i że inni tez mysla o nim ze jest bardzo be. i że lepiej będzie jak go nie bedzie i że inni myslą tak samo? Tego nie wie nikt.
Aha mysle, że forumowych gothyckich tru tronow powinno byc kilka, kazdy w innym kolorze :twisted:

Aktualności II
w Tematy archiwalne
Napisano · Raportuj odpowiedź
Nie mam pojecia, czy będę powtarzac slowa innych, Tyle tu na ten temat juz jest, a nie mam czasu przeczytac wszystkiego.
NA początek ustalmy jedno. Jestem kobietą (tak, smiej się MAV) i nie mam jeszcze dzieci.
Co do aborcji uwaga mogą sie niektotrzy zszokowac i to bardzo. NIe zyczę sobie wyzywania mnie on pozbawionych moralnosci panius, ale uwazam, że aborcja powinna byc dopuszczalna bez wyjątkow. Po prostu od reki na tzw zyczenie. Nie tylko wtedy, gdy gwałcą, gdy płod ma wady, alboz agraza zyciu matki. Zawsze. A wiecie dlaczego/ JAk ktoś tu wczesniej napisal. Lepiej zeby nie bylo wcale, niz bylo, ale na smietniku w krzakach, beczce, bądz w jakimś przytulisku, gdzie bedzie wiecznie skazane za zycie dzienne za 3 złote i cale pochody cioc, albo co gorsza zle dobranych rodzin zastepczych. A dodatkowo czesto z zablokowaną zupelnie droga do adopcji, bo mamusia owszem zostawi, ale bez zrzekania sie praw, więc nic z tego moi drodzy.
Dlaczego tak uwazam? Bo ja jako kobieta zycze sobie miec cos takiego jak wybor. To moje cialo, to ja byc moze bede sie tygodniami pochylac nad klozetem oglądając ponownie swoje sniadanie, obiad itd. To ja bede miala obolaly kregoslup, to ja bede miala wielki brzuch, bede co miesiac krew oddawac i rozkladac nogi przy badaniach. I wreszcie to ja bede cierpiec rodzac prawdopodobnie bez znievczulenia bo anestezjoologów brakuje, to mi byc moze jakas polozna o przestarzalych poglądach bez potrzeby natnie krocze...
Moje cialo, moj brzuch, macica, moj wybor. osobyscie nie umiem odpowiedziec na pytanie, czy bym dała "się wyskrobac" NIe potrafie. Moze bym umiala, gdybym stanela przet takim wyborem bedac w ciązy. etraz nie umiem, ale wiem jedno. Napewno chcę, ba zycze sobie miec wybor. Tak po prostu. miec wybor nie znaczy, że bede wybierac aborcje prawda? Poza tym skoro demokracja jest itd to dlaczego nie?
I nikomu nic do mojej wiary. Nie zauwazylam, by jakis ksiądz przejmowal sie tym, ze jakas rodzina nie ma za co dzieci utrzymac. A skoro pan posel G jest taki mądry dlaczego sam ma tylko 2 dzieci? No dlaczego? Poza tym z jakiej racji jakis opalant ma mi mowi czy mam rodzic, czy nie?
A o do samego zakazu. Coz uwazam, ze jesli lekarz zostaje nim bo tak chcial, bo czuje powolanie nie ma prawa zasłaniac sie swiatopogladem i sumieniem odmawiajac wykonania tego zabiegu. to zupelnie taks amo gdybym ja zasłaniajac sie tyms amym odmowiła wyslania listu, ktory napisal ktokolwiek zyjacy w jakiejs sekcie. To by byla nietolerancja prawda? Lekarz po to jest lekarzem, by słuzyc ludziom, a nie pielegnowac swoj siwatopoglad. Moze go miec i pielegnowac, ale w domu nie wtedy, gdy ma dyzur! A podziemie aborcyjne ma się wspaniale i konta tych swiatopogladowców tez.
I niech nikt nawet nie probuje argumentowac ze mozna oddac zrzec się praw, ktos zaadoptuje. Taa <hahaha>!
Zarabiam ile zarabiam. Wcale nie jest to najnizsza krajowa. Zakładając ze mam męza i on zarabia tyle samo, co ja, to nie mamy zadnych, ŻĄNYCH szans na adopcje dziecka w Polsce, z powodu zbyt niskich dochodów. Jesli dodatkowo, ja mam np problem z tarczyca, a to dotyczy wielu kobiet, a mąz np ma cukrzyce odpadamy juz na starcie. bo chorym w Polsce dzieci się nie daje. Jesli kobieta napisze w oswaidczeniu, że nie moze miec dzieci, z powodu np endometriozy, to tez moze byc wielki problem, bo JEST CHORA. pomijam juz najazdy kuratowro nagabywanie sasiadów, a wystarczy, że opowiedza o jednym glosnym grilowaniu, by dzidzie zamiast adoptowac oglądac bedziemy w gazetach na zdjeciach.
Baaardzo duze szanse na adopcję w naszym kraju maja dzieci niechciane, urodzone z przymusu i oddane. Oszałamiającą wprost. A chore dziecko to juz zupelnie ogromna wielkosci Teksasu slowo!
Czy ktoś pomyslał o tym? Oczywiscie, że nie, bo i po co? kogo obchodzi co bedzie z takim dzieckiem się dzialo? Wazne, że się urodzilo i w statystyce urodzen mamy na plus. reszta nie jes wazna. Bo dziecko to zycie poczete, a to juz urodzone, to bachor ktorego nikt nie chcial... Takie słowa mozna uslyszec nawet wsrod tych co tak niby dzieci kochaja. Moze ta dyskusja o tym kiedy mozna skrobac, a kiedy nie by była cos warta, gdyby panswo chociaz trochę pomagalo zyciu rodzinnemu, o wybaczcie, ale za becikowe mozna najwyzej waciki kupic...
A na sam koniec tak mi wpadło do łowy. Sa kraje gdzie nie ma wiekszych problemow z dokonaniem aborcji,a mimo to liczba urodzen rosnie i zabigów przeprowadzanych jest stosunkowo malo. Czyzby bylo tak, że zakazany owoc kusi nabardziej nawet wytedy gdy o aborcje idzie?