Skocz do zawartości

Aracely

Forumowicze
  • Zawartość

    269
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Aracely

  1. Bo manipulacja działa cuda. Ale zauwaz ze rodzicom tzw patologicznym raczej nie zalezy na tym by ich dzieci były KIMŚ, kims. im po prostu wcale nei zalezy i nie stosują technik manipulacji, by zrobic z dzidzi morderce, alkoholika, albo innego degenerata. A dziecko ma dostęp do dobrych wzorców. Chociażby idąc do szkoły, sklepu, albo gdziekolwiek indziej. A tym, ze to kim bedziemy w przyszłosci zalezy od naszych genow bym sie posługiwała ostroznie, bo nigdy nie wiadomo ktora strona blizejprawdy jest....
  2. Zaprzeczyłęs sam sobie. JEsli wierzysz wludzi, to dlaczego uwazasz, ze dzieckoz dobrego domu oddane patologicznej rodzinie wyeosnie na przestepce. Jesli dziecko całe swoje zachowanie przejmuje od otoczenia, to jak wytłumaczysz złajdaczenie sie dzieci z tzw dobrych domow i porzadnosc dzieci z patologii? No jak? A to wcale nie sa wyjątki od reguly. To taki sam stereotym jaki wyznają niektorzy ludzi mowiąc o adopcji. Ze oni dziecka niewiadomego pochodzenianigdy, bo moze to potomek mordercy, wiec napewno modrerca bedzie jak dorosnie... Bzdura wg mnie. Ale to moje zdanie.
  3. jesli nie trafisz na wielkiego upierdliwca to wielkich problemow nie powinno byc. Oczywiscie o ile grzecznie podpiszesz ze bedziesz wychowywac dzieci zgodnie z wiara małzonka, papierek, że nie bedziesz probowac odciagac go od koscioła i nie bedziesz się sprzeciwiac w to zeby rodzina wierzyła. oczywiscie ochrzcisz dzieci zaprowadzisz do O komunii bierzmowania itd. NA to wszystko sa papierki. mozliwe ze wszystko się miesci w jednym, ale to sa podobno warunki do spełnienia.
  4. Red a powiedz mi od kiedy dzieci z dobrej rodziny zawsze wyrastają na dobrych luidzi a te z patologicznej za złych? A wiesz, ze kiedyś, teraz pewnie tez tak jest rodzina patologiczna to również taka w ktorej brakuje mamusi, bądz tatusia z powodu np. rozwodu? Wiec moze delikatniej z tym okresleniem co? A wracając do tego co napisałes. No wyjasnij mi czy faktycznie tak jest? Wiesz kiedyś dawno temu chodziłam do LO i to była srednia poziomem szkola i zamoznoscią uczniow tez srednia, by nie powiedziec nizej. I byłą sobie rownież szkoła, do ktorej chodzily dzieci tzw dosc obrosniete w kase i rodziców znanych miały i liczacych sie w srodowisku. JAk sie usłyszalo nazwiska to brzmiało w glowach łał ale dobre rodziny. I co z tego, skoro wyjątkami w tejszkole były dzieci ktore nie były zacpane dzien w dzien, ktore nie grzmocily się po lazienkach na przerwie itd Ktos powie ze zła szkola skoro sobie z tym nie dawała rady. otóz nie tylko. Bo widzisz nawet w dobrych rodzinach tzw dobrych patologia to coś normalnego tak jak wszedzie. I twoje stwierdzenie ze gsyby zamienic dzieci co z nich wyrosnie... Tu by mozna polemizowac i to bardzo ostro, bo kawalek racji masz ty, a nastepny kawałek ma ten co uwaza zupełnie inaczej niz ty... Nie zawsze wszystko jest takie proste...
  5. Mordi to była wredna zlosliwosc. Naukowo podobno jest udowodnione ze w zyciu plodowym ssie się palce, połyka plodowe wody. obilo mi się o uszy ze podobno plod jakoby wykonywal ruchy odpowiadajace masturbacji. Dla mnie to troche smieszne i własciwie za to bym głowy nie dała, ale dziwi mnie ze nikt się z nozem ani niczym innym nie rzucił na ta informacje, bo przeciez jak tak mozna bla bla bla... W każdym razie przykład tu idealnie pasował..
  6. Ja tylko na chwilke w sprawie nieszczesnego teletubisia. Chcialam zaznaczyc ze bajka jest przeznaczona dla dzieci o bardzo niskim wieku. Dziecko ktore ma 4 lata niespecjalnie bedzie nia zainteresowane... Kazdy kto ma wiecej niz jedno male dziecko niekoniecznie swoje, ale w poblozu, tak by moc je obserwowac zauwazy, szczegolnie jesli dzieci sa roznej płci, ze dzieciom nie robi wielkiej roznicy,c zym sie bawia. Nie wiem,c zy to juz stereotyp, ale male dziecko, bardzo male zapatrzone jest najbardziejw mame, szczegolnie jesli siedzi ona z nim przez dluzszy czas w domu. I taki chlopiec zakochany w mamie napewno nie raz i nie dwa bawil sie jej torebka, a nawet byc moze ma swoja wlasna, ktora mama mu dala, by jej osobista zostawil w spokoju. Czy to oznacza ze jest i bedzie w przyszlosci gejem? Czy jesli chlopiec ma w ramach rodzenstwa siostry same i nie ma miedzy nimi wielkiej roznicy wieku wiec bawia sie razem i ten chlopiec wzorujac sie na siostrach bawi sie lalkami, uklada je do snu i buja w wozku to jest kandydatem na homoseksualiste? Czy chlopiec, ktory widzac ze siostry chodza w spodnicy tez chce by mu taka ubrac jest kandydatem na tanseksualiste/ No jest? Z jakiej racji ma byc? A jesli maluch chce by mu kupic lalke, bo akutay w sklepie bardziej mu sie podobala niz wypasiony resorak, to tez swiadczy o jego sklonnosciach? Czy dziweczynki ktore chodza w spodniach tez sa kandydatkami na jakies homoniewiadomo? Sorki za okreslenie, ale pogubiłam sie jak by to nazwac. A jak bawia sie samochodami, to zle? Jej nei dajcie sie zgniesc przez stereotypy. Bez przesady niby dlaczego ma sie chlopcom na sile wciskac samochody? Czy lalka jest złem w rekach chlopca? W koncy w ramach akcji dziewczynka lalaka uczy j a podobno odpowiedzialnosci za dziecko ktore w przyszlosci bedzie miała./ Czy chlopiec bawiacy sie lalka nie moze sie uczyc tej odpowiedzialnosci taks amo? A co do torebek. Małe dzieci mają to do siebie, ze poluja na skarby. Moj brat jak był mały mial pek kluczy, jedna kuzynka męską saszetke na dokumenty, a druga 2 samochode odziedziczone po starszym kuzynie. Nie raz i nie dwa widzialam na ulicy chlopca ktory chodzil z torebką dlatego, ze mama ma i tata tez. Mezczyzni tez nosza torby fakt lekko inne z wygladu, ale noszą. Wiec o cho chodzi? Zresztą w pojeciu malego dziecka takiego ktorego teletubisie interesuja płec nie ma wiekszego znaczenia, chyba ze ktos usułuje im wmowic, ze ma. Bo dla nich dzieci to są dzieci a postaci z bajek postaciami z bajek. Dopiero pozniej widzi roznice miedzy Agatką a Maciusiem. I boleje nad inteligencja kazdego czlowieka, a raczej jej brakiem jesli uwaza on ze zabawa chlopca torebką ozbnacza sklonnosci homoseksualne. Ciekawe co powiedza ci robiacy nagonke na torebke na to ze juz plod sie masturbuje. A jakos sie nie rodzi z włosami na dloni prawda? uff
  7. Ech, ile razy mozna to pisac. Bierzmowanie nie jest potrzebne do slubu koscielnego. Nie majac tego sakramentu wystepujemy w papierach czy gdziestam jako niewierzacy i tyle. Taa, tylko niestety nie wszystko jest piękne i nie kazdy ksiądz zechce udzielic slubu połowkowego. A branie slubu w zupełnie obcej parafii też lekko klopotliwe jest. Poza tym zgoda od biskupa, czy kto ma kompetencje, by taka zgodę wyrazic, na slub połowkowy tez nie zawsze łatwo przychodzi i w zasadzie zalezy od nastroju. A ile z tym biegania, załatwiania...
  8. Wszystkiego najlepszego dla solenizantów. Nie pytajcie kiedy ja mialam swoja osiemnastke bo i tak sie nie przyznam. Rocznicę obchodze w czerwcu Poza tym bylam dzisiaj w pracy. to tak gwoli scislosci. Gdy ja pracowalam inne leniuchy siedzialyw domu;]
  9. Tak jak napisałam film oglądac dodatkowo. poza tym niestety mialam watpliwa przyjemnośc musiec czytac rożne ksiązki. Nawet takie o ktorych nie mysle teraz zbyt milo. Po prostu zalezy też wiele od podejscia i rozkladu odpowiedniego ilości czytanej. To logiczne, że ksążkę ktora ma duzo nudnawych opisów przyrody czyta sie dluzej, dlatego wiadomo, ze na te czesci lektory niestety sie poswięci więcej czasu. Co do sprawdzianow za moich zcasów w szkole mozliwe były 3 prace klasowe w tygodniu. Ale jak się upominalismy ze juz mam 3 gdy ktoś chcial wciskac nam 4 to czesto slyszelismy tekst, że w takim razie kartkówka ale ilośc materialu jak na prace klasową... Więc nie jest latwo bronic tego, ze 5 nie moze byc.
  10. ojej i to ma byc wielki problem? przeciez Potop mozna swobodnie przeczytac w ciągu jednego popoludnia i wieczora. Wiec biorąc pod uwagę czas spędzony w szkole bądz na zajęciach daje to góra dwa dni. No chyba, ze komuś sprawia problem sama mysl, że trzeba przeczytac ksiązke. dodatkowo akurat ekranizacja potopu byla bardzo dobra i uznawana, więc dodatkowo jak ktoś ma problem by sie polapac po przeczytaniu może popatrzec na film.
  11. Aracelka w ramach dlugiego weekendu ma dlugi weekend, bo aż osiem dni. W tym tylko dwa urlopu musiala zabrac. Nie ma to jak umiejętne ukladanie sobie grafiku. Będzie się lenic, ale tylko nieoficjalnie, bo oficjalnie będzie "pracowac". W miedzyczasie będzie zwiedzac wioskę wielkopolską i grilowac i podobno pic, tyle, ze Aracelka nie pija wiec... A potem jeszcze jedno ogniskowe grilowanie ale juz blizej wlasnej wioski. A poza tym w ramach nowości Aracelka się pochwali, że zrobiłą sobie tatuaż. o!
  12. Ze tak sie wtrącę w dyskusję. A przepraszam bardzo czy Ty jesnes nieodpowiedzialnym zwierzakiem, który nie potrafi dopowiadac sam za to co robi? A moze jakims wygoidnym paniczykiem? NIe pisze ze jestes, tylko pytam czy jestes by było jasne. Frminizm chyba ssię we mnie odezwał, albo jakaś inna wredna siła. Wytłumacz mi prosze z jakiej racji to kobieta ma nakladac prezerwatywę na czlonka swojego ukochanego, albo zadbac o inna antykonceopcję? Czyzby wg ciebie męzczyzni byli tacy ulomni, że nie potrafią załozyc gumki sami na siebie? A moze uwazasz, że męzczyzna jest zbyt wzniosły i cudnownie wspanialy, by brudzic sobie raczki dbaniem o antykoncepcje, czyli byciem po prostu odpowiedzialnymz a swoje czyny? Aha i zeby bylo jasne uwazam, ze o antykoncepcji męzczyzna i kobieta tak samo powinni myslec. Bo i jedno i drugie jest za to odpowiedzialne jesli się bai w seks. A jesli ktos nie potrafi, bo wstydzi się kupic gumki bądz isc do lekatrza po tabletki niech się bawi samo ze sobą. Wyobraz sobie, ze nie tylko pani powinna myslec o antykoncepcji, ale rownież pan, ktopry zdarza się mowi potem, ze to napewno nie jego, bo on przecież tryska oranzadą, a nie plemnikami zdolnymi do zapłodnienia.
  13. Supermarket. Stojąca przy dziale kosmetycznym hostessa z uśmiechem zachwala przechodzącemu facetowi towar: - Polecam nowy model szczoteczki do zębów "Oral-be", która myje zęby nawet w trudno dostępnych miejscach. Facet: - Ja nie mam zębów w trudno dostępnych miejscach. Dwóch myśliwych dzieli się swymi doświadczeniami: - Ja teraz chodzę na lisa z królikiem. - Na lisa z królikiem?! - Daję królikowi pół litra, wpuszczam go do nory lisicy, a po piętnastu minutach oboje rozanieleni wychodzą zapalić. Dwaj przyjaciele piją piwo, rozmawiając o życiu: - Czesiu, mam dla ciebie dwie wiadomości: dobrą i złą. - Zacznij od złej. - Nasze żony tak się zaprzyjaźniły, że stały się lesbijkami. - O, kurde! A ta dobra wiadomość? - Coraz bardziej mi podobasz się, Czesiu! - Jak było na podwórku, Zosiu? - Super, mamo! Bawiliśmy się ze Stasiem. - A w co? - Staś wymyślił zabawę z pacynką. - O! To miło. A skąd mieliście pacynkę? - Nie mieliśmy, ja byłam pacynką. Kłótnia małżeńska w Chicago. Żona krzyczy do męża: - A tak w ogóle to ci wreszcie powiem! John nie jest twoim synem! - Domyśliłem się, jak zobaczyłem, że jest czarny. Platforma Obywatelska zażądała od premiera natychmiastowej dymisji ministra rolnictwa. Ojciec Rydzyk odmówił.
  14. zgadzam się, wlaśni o to mi chodzi. I przyznaje mozliwe, że niedoczytalam, albo przeoczylam sens w jakim pisałes. Chociaz biorac pod uwage nawal postów ktore się tu pojawialy z wielką szybkością bylo latwo przeoczyc. Tak wtedy zrozumiem, ale domyslam się o co Ci chodzi i znow masz racje i jesli masz na mysli to oc zym ja myslę, to to jest dla mnie logiczne. Ale mialam na mysli to, że traktowanie poczatkowej ciaży jako dziecka dla mnie troszkę dziwne jest, chociaz kazdy ma do tego prawo. Inna sprawa, że przez ilkes miesięcy coś jest w tobie, czujesz, jak sie rusza, oglądasz na usg i masz świadomośc, że plód plodem, ale dziecko... A tak sobie pomyślalam, że jesli takie myslenie szczegolnie w przypadku nieolanwanej ciązy, bądz takiej z wadami się pojawia, to jest ok. Ale co wtedy, gdy jednak się nie pojawia i jedyne uczucia zywione to niechec? To wtedy chyba lepiej, by tej ciązy nie bylo. Zastanawiam się.
  15. Michal, a wiesz ja mysle, że raczej niekoniecznie. Bo w momencie gdyby była legalna to by przestalo to wszystko po pewnym czasie wzbudzac az takie emocje. I mogę się zalozyc, że nikt by nie biegal robic sobie aborcji jak np fejsliftingu, albo na solarium. A to że jest nielegalna i tak bardzo mocno mozna się kocic o nia to dlatego wzbudza takie emocje. I wydaje mi się, ze gdyby wraz z legalizacją aborcji opieka państwa nad rodziną i dziecmi, ktore już sa na świecie stala się faktem, a nie tylko martwymi zapisami, gdyby państwo tak naptrawdę zaczęło dbac o swoich obywateli, to wtedy by zabiegów bylo jeszcze m,niej niż teraz. Jednak w momencie gdy jedyna zmianą by była legalizacja aborcji, to myslę, że będzie zabiegów tyle co teraz. Jedyna roznica taka, że nie będą dokonywane w podziemiu aborcyjnym, ale oficjalnie, bez ukrywania się.
  16. Nie patrze na sprawę krótkowzrocznie, ale z wlasnego punktu widzenia, bo ta ustawa glownie mnie dotyczy, bo w ostatecznosci to ja moge byc zmuszona urodzic dziecko tylko dlatego, że pan dokrtor stwierdzi, że chociaz umre momentalnie po porodzie, to jego światopogląd mu nie pozwala mnie ratowaci nie ma zadnego chetnego, ktory by się podejmoal przeprowadzenia zabiegu, bo swiatopoglad nie pozwoli. A mnie np nie bedzie stac na to, by w prywatnym gabinecie legalnie zaplaci za brak światopoglądu. Albo jakis zwyrodnialec stwierdzil, że wlasna reka mu nie wystarcza. A nawet nie wiadomo, czy np bym była w stanie okochac je tak jak matka kochac powinna swoje dziecko. i co wtedy? A moze po porodzie w ramach szoku, ze oto widze dziecko czlowieka ktory mnie zgwalil, katowal i pobił mocno przy tym zostawię je wszpitalu ale bez zrzeczenia się praw rodzicielskich i zablokuje mu swietlajna przyszlosc w rodzinie adopcyjnej, albo co gorsza wyrzuce w przyplywie szoku i bezsilnosci przez okno z 4 pietra? A moze by juz bylo piekniej pojawi się gwałciciel, tatus dziecka, ktory stwoerdzil, ze są szanse na to, ze on jest ojcem. i owszem prosze sadu zgwałciłem, ale jestem obrońcą zycia poczetego i niech ta pani to dziecko urodzi, bo ja rowniez mam prawo decydowac o tym. TAk przeciez tez by moglo byc. tym bardziej ze wtedy wcale by nie byl scigany o gwalt, bo tego u nas się nie sciga zurzedu, czy jak to się nazywa. kobieta musi zama zflsic na policje ze zostala zgwalcona by sprawca mogl byc scigany. Ale to oczywiscie przyklady wymyslone, ale jednak mogą się zdarzyc. Tak. Do tego tematu podchodze impulsywnie i emocjonalnie. Zauważ, że całkowity zakaz aborcji niejako przynajmniej wg mnie ingeruje bardziej, bo jednak jest zakazem i zabieg wtedy jest przestepstwem. Jedli jednak jest dozwolona, to tych ktorzy ją potepiaja nie zmusza do zabiegow. Po prostu tak jak dotychczas tego nie robią. Więc w czym problem? A dopoki coś jst jak to nazwales "przyszlym czlowiekiem", to prawo do zycia bedzie posiadac dopiero, gdy juz bedzie czlowiekiem (nie musisz odpowiadac. To zdanie to prowokacja marna zresztą)a co za tym idzie aborcja tego prawa mu nie odbiera. I zapomnialam wczesniej. Domy samotnych matek np. nie wiem kto pisał o nich ze to mniejsze zlo. moze i tak, ale nie w sytuacji kobiety, ktora zmuszona urodzic dziecko nie ma z nim gdzie się podziac. W domu samotnej matki nie mozna mieszkac wiecznie, ale tylko przez czas okreslony. Przynajmniej tak bylo. przyznaje ze nie wiem, czy eraz nadal tak jest. Edit! Mav nie wypomne, że pomijasz mozg. Bym się zdziwila, gdybys wspomnial;)) Aha i zupelnie zapomnialam o ciazy pozamacicznej. Wlasnie, czy to tez zabijanie zycia?
  17. michal dla mnie życie się zaczyna w momencie, gdy organizm zyje sam, a nie w polączeniu z innym. Dlatego dziecko dla mnie jest jak już się urodzi. Wczesniej jest plodem. Czytalam ostatnio w pewnej gazetce. Wychodzi co czwartek, ze kobieta urodzila dzieko ryzykując zyciuem, bo ma nowotwór, a dokladniej czyraka. Nie poddala się aborcji, a potem chemioterapii by moc urodzic dziecko. I urodzila. W czasie ciązy miala usuwane wiele razy wciąz pojawiające się na iele znamiona, a teraz w pospiechu zbietra pieniądze na leczenie za granicami kraju, bo byc moze sie uda i nie umrze. Jej jedynym marzeniem teraz jest dozyc pierwszych urodzin dziecka. A szanse na to ma praktycznie zerowe. Heroizm? Owszem> nic tylko podziwiac. Tylko ze to byl jej wybor. Ona sama zdecydowla, że tak chce, że chce się poswięcic i zdaje sobie sprawe, ze prawdopodobnie nie doczeka tych pierwszyh urodzin, a np o weselu dziecka to juz napewno nie ma co marzyc. Do szkoly tez nie aprowadzi, bo jej juz po prostu nie bedzie. ok. Tylko zatanawia mnie jak się ta dziecina będzie czula bez matki. ty wiesz jaki to problem wytłumaczyc rocznemu dziecku, ze mamy ktorą woła nie ma juz i nigdy nie bedzie? JAka to trauma dla niego, ze odeszła? No własnie... A ja na dzien dzisiejszy nie wyobrazam sobie bym mogla urodzic dziecko i miec swiadomosc, ze nie nie bed w stanie dozyc nawet jego pierwszych urodzin. Że w zasadzie swiadomie spowoduje to, że je porzuce na zawsze. I juz nigdy z nim nie bede, nie bede obok. Brales pod uwagę coś takiego? A moja morlanośc i światopogląd to moja osobista sprawa. I ja się nie stydzę, że jestem za legalną aborcja, bo jakoś tak wierzę w czlowieka i wierzę w to, że skoro u nas jest tylu wierzących w kraju, to nawet gdy aborcja będzie dopuszczalna zawsze, to oni i tak w zgodzie ze swoją wiara jej nie popelnią. I bedą zyli w zgodzie ze woim sumieniem i swiatopoglądem. A zeby ini tez mogli zyc w zgodzie z wlasnym swiatopoglądem i sumieniem własnie powina byc dopuszczalna. Zawsze. Dlatego podobala mi się odpowiedz Alicji Tysiąc na pytanie, ktore zadał jej jakiś pisamak, a pytal o to czy jest katoliczką i jesli jest, to jak mogla skarzyc Polske do Strassburga. Odpowiedziala, że to jej sosobista sprawa i nikomu poza nią nic do tego. miała rację.
  18. Ok dobra jak mi coś z cytowaniem nie teges, to wybaczcie. Tak, owszem. Jdnak jednoczesnie ten sam światopogląd jest stosowany, gdy aborcja ma miec miejsce z powodu ciąży zagrazającej zyciu kobiey. Co wtedy z przysięgą ratującą zycie. Poza tym tak sobie pomyslalam, ale to juz poza dyskusją co by bylo, gdyby lekarz- Świadek Jechowy ze wzgledu na swoj światopogląd odmawial przetaczania krwi?Co wtedy? Lincz? Przeciez są plyny zastępcze, ktore byc moze zadzialają tak samo. W koncu jakby to powiedziec. moze matka, ktora ma ciąze zagrazającą jej zyciu przezyje... Czy to odpowiedni przykład? Pewnie też nie, ale... tak warto się poswięcic. Sama mogłabym miec dziecko chocby w tej chwili i jesli sie zdarzy to nie będzie mi przykro, a wręcz przeciwnie. Ale dlaczego ma się poświęic tylko kobieta? Wyobraz sobie ze uciekanie od ojcostwa jest ulubionym sportem wielu męzczyzn rownież tzw doroslych, a nie tylko dzieciaków, ktorzy bawią się w seks. A unikanie placenia alimentow u nas w kraju jst tak często spotykane, i proste w realizacji, że to poświęcenie ma wydzwięk "kobieti cicho badz poświęcaj się, bo my rozkazujemy" i ja nie mowie, że ty tak myslisz, ale patrzac na nasz kraj tak wlaśnie to brzmi. pomijam pazernosc niektorych samotnych matek, ktorym opjciec placi ponad 400zl alimentow na dziecko a tym jeszcze zle. bo zapominają ze dziecko jest tatusia i mamusi i skoro tatus daje tyle, to ona tez ma taką powinnosc. Ale to dyskusja na inny temat. Jednak sprawa tego poswięcenia nie jest prosta, bo z racji tego że męzczyzna niestety nie moze urodzic dziecka poswięcenie kobiety zawsze będzie mialo inny wydzwiek... ok, ale niech ją zapłaci państwo. A co do pigulek z racji regulowanego okresu.. Widzisz sa rownież tabletki hormonalne, ktore reguluja, a jednoczesnie nie sa antykoncepcyjne. Poza tym nie do konca zgadzam sie z ginekologiem w szkole. A co do pigulek, to kiedyś bardzo ineteresowaly mnie własnie sondy na temat antykoncepcji i pigulek wlasnie przeprowadzane wsród roznych seodowisk i pamiętam kilka mlodych, ale doroslych kobiet, ktore stwierdzily, ze pigulka jest be i grzech itd. Tak samo mowily o aborcji. pomyslalam sobie ok ich zdanie, ale potem dodaly, ze lepiej raz kiedyś aborcja, niż branie pigułek, bo biorac ję grzesza codziennie, tzn 21 dni w miesiącu, a aborcji dokonają tylko wtedy gdy zalicza wpadke, czyli moze z raz w roku... Szok! skrót myslowy moja wina. JA sobie nie wyobrazam przeprowadzenia zabiego w zadnym wypadku, jesli wczesniej kobieta nie będzie miałą opieki psychologicznej ale nie tylko z nazsy, ale takiej prawdziwej. A pisząc aborcja na zyczenie mam na mysli to, że po prostu w kazdym przypadku, jesli kobieta po rozmowie z psychologami, bądz jesli bedzie tego potrzebowala rowniez z nazwijmy to duchownymi wiary, ktorą wyznaje. poza tym chyba jest medycznie okreslone do ktorgo tygodnia ciązy aborcja jest dla kobiet wzglednie bezpieczna, w miare bezpieczna. wiec sprzerywanie wysokiej ciązy chyba nie whodzi w grę prawda? NIe popadajmy w skrajnosci i wiem, że byc moze mnie tu zastrzelisz jakimś argumentem, ale tak wlasnie uwazam. poza tym jesli kobieta chce przeprowadzic aborcje to dla mnie logiczne jest, ze musi się decydowac szybko, a potem juz za pozno. I to wg mnie jst bardzo dobre. ograniczebie do ktorego tygodnia. Bo w tym czasie ewentualne wady plodu mozna wykryc i zdecydowac czy dadzą się wyleczyc np w lonie matki. Dodatkowo kobieta zdazy się zorientowac ze jest w ciązy i zastanowic czy chce tego dziecka. a jak taki tatus przed narodzinami udowodni, że to jego dziecko? poza tym w koncu skoro tatus glosno moze mowic, ze to ni jego dziecko, bo kobieta 'puscila się" z kims innym, tak samo w tej sytuacji moze zrobic kobieta prawda? I co wtedy? JAk tatus do tego tygodnia ciązy ktory jeszcze pozwala na jej usuniecie udowodni, że to on jest ojcem? Poza tymz jakiej racji kobieta ma byc zmuszona przez niego i przez sąd do ryzykowania wlasnym zdrowiem i zyciem/ W koncu zajscie w ciąze dla kobiety oznacza ZAWSZE jakies ryzyko. I tak jak ktoś napisal wczesniej chyab Rozy zupelnie inaczej jest, gdy kobieta się na to decyduje swiadomoe, bo chce miec dziecko,a zupelnie inaczej gdy ktoś ją do tego usiluje zmusic. Prawda? Co bys powiedzial, gdybym ja np chciala cię zmusic ys sobie zrobil tatuaz? MAsz na cale zycie i ryzykujesz zreowie. To co? Robimy? Latwo ci się to mowi, bo to nie ty będziesz ryzykowal ptrzy rodzeniu. Conajwyzej będzisz stal obok, trzymal za raczkę i usilowal nie zebdlec. Prawa rodzicielskie się ma wtedy, gdy dziecko juz na swiecie jest pawda? W koncu dotycza one dzicka urodzonego, a nie plodu., W takim wypadku moze wsadzimy kobiete do wiezienia bo zdarzylo się poronienie nawet chocby a koncu ciazy i tatus ją oskarzy o to, ze zbyt malo ddbala o siebie i to spowodowala niechcacy, zabila, więc dozywocie dla niej. Zauwazylam, że kazdy dyskutuje tu o tym, czy mozna skrobac, czy nie, a jak tak , to kiedy i dlaczego. A nikt nie bierze pod uwage, ze chodzi o o by miec wybor, a nie usuwac na potegę.Bo męzczyzna jakbym miala sie feministycznie przyczepic to wybor ma w koncu moze odejsc od kobiety, z ktorą zrobil dziecko. A kobieta nie odjdzie od swojego brzucha i zakaz aborcji stawia ja przed brakiem wyboru. I prawda jest, że jak ktoś uprawia seks musi liczyc się z tym, że dziecko moze się stac. No pewni, że tak, to logiczne. Ale w takim razie jak wyglądają ci tatusiowie, ktorzy idą sobie w cholere, bo to "napewno nie jego", albo mowia do kobiety "to twoj problem nie moj". Z tego wszystkiego wynika, że to kobieta uprawiająca seks ma się liczyc z tym, że pojawi się dziecko. Męzczyzna nie musi. A jeszcze smie wypowoiadac sie na temat tego, ze kobiety mają rodzic bez wyjątków i juz (zeby bylo jasne uogolniam i nie mam na mysli nikogo personalnie ok?) EDIT Pewnie, że tak, ale chwilowo, albo na dzien dzisiejszy ylko swiatopogląd katolickiego lekarza jest szanowany. I nie wiem, czy nie jest tak, że gdy lekarz staje w sytuacji albo usune i matka będzie zyla, albo nie usune i ona prawdopodobnie umrze, To jego swiatopoglad kloci się sam ze sobą i nigdy bym nie chciala byc w jego skorze. Ale zauwaz, że i tu uogolnie wielu lekarzy swiatopogląd posiada tylko w godzinach opracy w panstwowym gabinecie i on znika, gdy jest juz w sowim prywatnym, gdzie bierze 100zl od wizyty zwyklej. I dlatego wyroslo we mnie przekonanie, ze lekarz powinien swoj swiatpopogląd zostawic w domu i nie targac ze sobą do pracy. Zreszta skoro swiadomie wybietral taki zawod, to napewno zdawał sobie sprawe, ze bedzie musial czasami pracowac niezgodnie ze swoim swiatopoglądem, bo tylko totalny glupiec by sobie z ego nie zdawal sprawy.
  19. Tak pominełam nie bez powodu. Wiesz jakby byc złosliwym to mozna powiedziec, że moralnosc jest jak no wiesz czesc ciala na "d" kazdy ma własna. Widzisz ostatnio slyszalam jak pan poseł W powiedzial, że nikt z lewicy nie będzie jego i jego dzieci uczyc moralnosci, a ja uwazam, ze on i jemu podobni nie powinni uczyc innych,a usilują nnawet nie tyle uczyc, co zmusic do wyznawania jej pod takim kątem pod jakim on np pokazuje swoją. Wiesz... KAzdy człowiek ma wlasne proporcje tego co wazne, sluszne, prawdziwe, dobre i zle. Dlatego zmuszanie innych do wyznawania jednej konkretnej mysli nie jest chyba ok. przynajmniej ja tak uwazam. Dlatego napisalam ze kazdy powienien miec wybor a ustawa powinna to umozliwic. bo kazdy ma swoją morlanosc i wg niej bedzie postępowac. I jesli ktos jest przeciwnikiem aborcji to chocby ktos chcial mu doplacicic i tak tego nie zrobi. Rozumiesz co mam na mysli? A wyprawy krzyzowe z ustawą w ręku zamiast miecza chybione chyba są. Co do lekarzy przyklad moj niby zly, ale jak ciąza zagraza zyciu kobiety, to rowniez jest zaslona swiatopoglądowa przed wykonaniem zabiegu. I naprawde ciezko poszukac lekarza ktory sie podejmie, a zaplaci nie o to chodzi. Wlasnie o o, by bylo bez placenia skoro ciąza zagraza. A tak nie jest. I gdzie tu ratowanie zycia? NA to mozna patrzec od wielu stron. A ja osobiscie moze owszem to skrajnosc, ale az cos lodowatego idzie mi po kregoslupie jak sobie pomysle, ze jakis doktorek nie będzie mnie leczyl i usilowal ratowac mojego zycia, bo jestem w ciazy, wiec automatycznie staje sie inkubatorem. Bo on mi nie pomoze bo sie obawia ze zagrozi ciązy i zupełnie nie bedzie sie liczyc z moim zdaniem. A takie przypadki w naszym kraju tez były. W konsekwencji zmarla kobieta i nienarodzone jeszcze dziecko. Pod tym wzgledem lekarz nie ma prawa zasłaniac sie swiatopoglądem, ale to tylko moje zdanie. Bo jesli sie zaslania, to moze zrobic komus krzywde. pomijam juz fakt, ze czesto lekarze nawet nie chca wskazac innego, ktory przeprowadzi zabieg. Jesli coś pominelam, to odpowiedz dopiszę jutro. I wybaczcie brak cytowania, ale tak ogolnie było po prostu szybciej.
  20. Nie mam pojecia, czy będę powtarzac slowa innych, Tyle tu na ten temat juz jest, a nie mam czasu przeczytac wszystkiego. NA początek ustalmy jedno. Jestem kobietą (tak, smiej się MAV) i nie mam jeszcze dzieci. Co do aborcji uwaga mogą sie niektotrzy zszokowac i to bardzo. NIe zyczę sobie wyzywania mnie on pozbawionych moralnosci panius, ale uwazam, że aborcja powinna byc dopuszczalna bez wyjątkow. Po prostu od reki na tzw zyczenie. Nie tylko wtedy, gdy gwałcą, gdy płod ma wady, alboz agraza zyciu matki. Zawsze. A wiecie dlaczego/ JAk ktoś tu wczesniej napisal. Lepiej zeby nie bylo wcale, niz bylo, ale na smietniku w krzakach, beczce, bądz w jakimś przytulisku, gdzie bedzie wiecznie skazane za zycie dzienne za 3 złote i cale pochody cioc, albo co gorsza zle dobranych rodzin zastepczych. A dodatkowo czesto z zablokowaną zupelnie droga do adopcji, bo mamusia owszem zostawi, ale bez zrzekania sie praw, więc nic z tego moi drodzy. Dlaczego tak uwazam? Bo ja jako kobieta zycze sobie miec cos takiego jak wybor. To moje cialo, to ja byc moze bede sie tygodniami pochylac nad klozetem oglądając ponownie swoje sniadanie, obiad itd. To ja bede miala obolaly kregoslup, to ja bede miala wielki brzuch, bede co miesiac krew oddawac i rozkladac nogi przy badaniach. I wreszcie to ja bede cierpiec rodzac prawdopodobnie bez znievczulenia bo anestezjoologów brakuje, to mi byc moze jakas polozna o przestarzalych poglądach bez potrzeby natnie krocze... Moje cialo, moj brzuch, macica, moj wybor. osobyscie nie umiem odpowiedziec na pytanie, czy bym dała "się wyskrobac" NIe potrafie. Moze bym umiala, gdybym stanela przet takim wyborem bedac w ciązy. etraz nie umiem, ale wiem jedno. Napewno chcę, ba zycze sobie miec wybor. Tak po prostu. miec wybor nie znaczy, że bede wybierac aborcje prawda? Poza tym skoro demokracja jest itd to dlaczego nie? I nikomu nic do mojej wiary. Nie zauwazylam, by jakis ksiądz przejmowal sie tym, ze jakas rodzina nie ma za co dzieci utrzymac. A skoro pan posel G jest taki mądry dlaczego sam ma tylko 2 dzieci? No dlaczego? Poza tym z jakiej racji jakis opalant ma mi mowi czy mam rodzic, czy nie? A o do samego zakazu. Coz uwazam, ze jesli lekarz zostaje nim bo tak chcial, bo czuje powolanie nie ma prawa zasłaniac sie swiatopogladem i sumieniem odmawiajac wykonania tego zabiegu. to zupelnie taks amo gdybym ja zasłaniajac sie tyms amym odmowiła wyslania listu, ktory napisal ktokolwiek zyjacy w jakiejs sekcie. To by byla nietolerancja prawda? Lekarz po to jest lekarzem, by słuzyc ludziom, a nie pielegnowac swoj siwatopoglad. Moze go miec i pielegnowac, ale w domu nie wtedy, gdy ma dyzur! A podziemie aborcyjne ma się wspaniale i konta tych swiatopogladowców tez. I niech nikt nawet nie probuje argumentowac ze mozna oddac zrzec się praw, ktos zaadoptuje. Taa <hahaha>! Zarabiam ile zarabiam. Wcale nie jest to najnizsza krajowa. Zakładając ze mam męza i on zarabia tyle samo, co ja, to nie mamy zadnych, ŻĄNYCH szans na adopcje dziecka w Polsce, z powodu zbyt niskich dochodów. Jesli dodatkowo, ja mam np problem z tarczyca, a to dotyczy wielu kobiet, a mąz np ma cukrzyce odpadamy juz na starcie. bo chorym w Polsce dzieci się nie daje. Jesli kobieta napisze w oswaidczeniu, że nie moze miec dzieci, z powodu np endometriozy, to tez moze byc wielki problem, bo JEST CHORA. pomijam juz najazdy kuratowro nagabywanie sasiadów, a wystarczy, że opowiedza o jednym glosnym grilowaniu, by dzidzie zamiast adoptowac oglądac bedziemy w gazetach na zdjeciach. Baaardzo duze szanse na adopcję w naszym kraju maja dzieci niechciane, urodzone z przymusu i oddane. Oszałamiającą wprost. A chore dziecko to juz zupelnie ogromna wielkosci Teksasu slowo! Czy ktoś pomyslał o tym? Oczywiscie, że nie, bo i po co? kogo obchodzi co bedzie z takim dzieckiem się dzialo? Wazne, że się urodzilo i w statystyce urodzen mamy na plus. reszta nie jes wazna. Bo dziecko to zycie poczete, a to juz urodzone, to bachor ktorego nikt nie chcial... Takie słowa mozna uslyszec nawet wsrod tych co tak niby dzieci kochaja. Moze ta dyskusja o tym kiedy mozna skrobac, a kiedy nie by była cos warta, gdyby panswo chociaz trochę pomagalo zyciu rodzinnemu, o wybaczcie, ale za becikowe mozna najwyzej waciki kupic... A na sam koniec tak mi wpadło do łowy. Sa kraje gdzie nie ma wiekszych problemow z dokonaniem aborcji,a mimo to liczba urodzen rosnie i zabigów przeprowadzanych jest stosunkowo malo. Czyzby bylo tak, że zakazany owoc kusi nabardziej nawet wytedy gdy o aborcje idzie?
  21. Aracelka przy swietach bardziej się zajmuje robieniem jedzenia niz potem konsumowaniem. Jakoś tak jest, ze problemow z przezarciem nigdy nie miala (w czasie świąt oczywiscie) Teraz siedzi sobie grzecznie w domku, bo moze glupia jest, ale nie idiotka, by dzisiaj głowkę na swiat wystawiac. Suche zycie jej jeszcze mile... Jutro nowy tydzien i praca, a 16 kwietnia sama sobie sprawi prezent... :twisted:
  22. A ja sobie siedzę dzisiaj w domku nanana Wczoraj się bailam w księzniczkę na wlosciach. Wymyslone zostalo, że trzeba pojechac do Kórnika zrobic kilka fotek zamku i tego co obok zamku. Nie jechalam sama. Pomysl koleżanki. Okazało się, że na ponad godzinę przed zamknieciem pani z kasy stwoerdzila, że nie wposci nas do tzw ogrodów, bo nie wrócimy przed zmknięciem i ona bedzie musiala na nas czekac. Coz... Zdjęcia i tak robilysmy. Duzo. W ramach drogi powrotnej do domu na dworcu w poznaniu zaskoczyl mnie rawie ekshibicjonista i powiedzial, że jak mu dam jedną fajkę, to mi nie pokaże. Dałam... nic w gipsie nie mam, nie licząc gipsowej figurki na polce. Zlamaneo nigdy nic nie mialam. Ot lekko sponiewierany kciuk, ale to bylo tak dawno, że juz nieprawda. Ps. Cardi a ty zamiast cieszyc się, że masz wymówkę by nic nie robic marudzisz. Ot facet chory. NA katar nawet potrafi zejsc i wiecznie takiemu zle :twisted:
  23. Ki diabeł?! Marek on miał na mysli temperówke
  24. To na zdrowie to tak niekoniecznie zabrzmialo na zdrowie A do kolorowej Klary bym się nie pchala, bo po co? Lepiej niech ona zostanie taka, jaka jest, poza tym w kolorkach nie jest jej do twarzy a po co ma wyglądac jeszcze gorzej?
  25. Klara kolorowana chyba była na blogu Marka o ile nie pomyliłam z czym innym... co jest mozliwe... Tyle ze własnie o to chodzi by nie miała kolorków <też chyba>
×
×
  • Utwórz nowe...