Skocz do zawartości

Roger W

Forumowicze
  • Zawartość

    215
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Roger W

  1. Que? Co ma Fortress z Akademią? Chyba coś ci się pomyliło. Jakoś nie zauważyłem w Akademi Jaszczuroczłeków, bazyliszków, itp. (a chydry poszły do Dungeonu ) A co do wyglądu gremlinów, to zawsze głupio wyglądali, ale nigdy mi to nie przeszkadzało Myślę, że powinieneś poczytać poprzednie posty.
  2. Ech, jakbym słyszał siebie parę lat temu . Kiedy zaczynałem przygodę ze Starcraftem też nie widziałem sensu w BN, "bo było za szybko" , ale gdy przypatrzyłem się jak kumple grają, to po pewnym czasie dałem się przekonać. Gdybym miał neta w domciu to z pewnością prędko bym z BN nie wyszedł. (i pewnie dlatego go nie mam )
  3. Mam dość skomplikowany problem- otórz parę dni temu zobaczyłem na allegro grę Silent hill 1 na PC (!), gość pisze że jest to nieoficjalna konwersja (no w sumie racja bo oficjalnej nie ma), nie wymagająca żadnego emulatora itp. Niewiele myśląc złożyłem ofertę (no bo w sumie chciałem zacząć przygodę z SH od jedynki, a nie sądziłem że będę mógł zagrać w tę grę na PC), ale po chwili zacząłem się zastanawiać, czy to aby na pewno jest legalne? Co o tym sądzicie?
  4. Nie podzielę niestety waszego entuzjazmu . Wprost przeciwnie, jestem totalnie zdołowany faktem, że pozbawiono mnie mojego ukochanego Strongholda!!!! :evil: Za jakie grzechy ja się pytam? Co to za HoMM bez barbarzyńców, hordy, behemotów :cry:. I jeszcze to przekorne motto : "heroes 3 w 3D" argh!. Do tego mój ukochany zamek #2, tj Fortress, też został usunięty! A trzeci (Dungeon) sprofanowany mrocznymi elfami Ale przynajmniej hydry się w nim ostały- choć zmioeniły barwy klubowe. Co tu dużo gadać, mimo rewelacyjnej grafy, powrotu do siedmiu jednostek na zamek, upgradów i zapewne wysokiej grywalności (sądząc po achach i ochach autora), do najnowszej odsłony HoMM, prędko się nie przekonam, bo nie wyobrażam sobie tej gry bez barbarzyńców. Zamiast tego wolę powrócić do korzeni- już licytuję "2" na allegro. Zwłaszcza że z tego co słyszałem, że Yog i Cragg, są też w dwójce Oj nie prędko zagram w "V". Wszystkie, nawet najbardziej idiotyczne zmiany czwórki są dla mnie błachostką w porównaniu z wywaleniem mojego kochanego zamku. P.S. Czy nie wydaje się wam, że archanioł ma beznadziejny, (pod względem estetycznym) miecz?
  5. Dwa pytanka: => Jak zdążyłem zauważyć, według was symulatory, to już konający gatunek gier. Dziwne jest tylko to, że jednak w sklepie jest ich całkiem sporo: Chociażby Combat flight simulator 3 + kilka dodatków doń. A i do samego FS uzbierało się już kilka oficjalnych Add- onów... (w jednym zasiadamy za sterami Concorda, a w innym latamy nad polską(!)) Pytanie moje brzmi: dlaczego nie ma recenzji tych gier w CDA? Microsoft nie daje wam tych gier do recenzji czy co? => Zauważyłem że pojawiła się reedycja Westernera- z nową polonizacją (z gościami z kabaretu mumio jako lektorami), a ponieważ Westernera do tej pory nie kupiłem tylko ze względu na tę nieszczęsną polonizację, to wolałbym przed zakupem, przeczytać recenzję tej nowej polonizacji w CDA.
  6. Roger W

    Książki

    Ale mi chodziło o cały tom, a nie samo opowiadanie . O ile to ostatnie jest rzeczywiście naprawdę niezłe, to jednak musisz przyznać że tomik jako całokształt, nie trzyma równego poziomu niestety . A propo- najnowszy tomik przygód o Wędrowyczu będzie nosił tytuł "13 prac Wędrowycza"- a jednak :? Mój niepokój wiąże się z tym, że czytałem w Fantastyce (zdaje się) opowiadanie "Stajnie Eugeniusza" (ma się ukazać własnie w tym zbiorze) i było według mnie bardzo słabe. Zaciekawiłeś mnie naprawdę trudno mi uwierzyć że może być jecze coś bardziej zakręconego od Ferdydurke :shock: Aż muszę to przeczytać
  7. Jest nas dwóch głupich, też tego nie zauważyłem. Jeśli mówicie o dwójce to nie wiem czy wiecie, ale w pirackich wersjach nie ma szyków- takie zabezpieczenie :twisted: Osobiście grałem w oryginalną (porzyczonoą od kumpla) dwójkę i wiem że szyków było kilka, ale nie pamiętam już dokładnie bo grałem parę lat temu (Pamiętam tylko zwykły dwuszereg i skrzynkę). Natomiast gdy znajomy chciał mi pokazać jak mu idzie (miał pirata) to spytałem go czemu nie stosuje żadnych szyków tylko idzie bezradną kupą. Okazało się, że takich opcji po prostu nie miał. Teraz zastanawiam się czy nie kupić sobię na gwiazdkę kompedium AoE I i II( ze wszystkimi dodatkami za 100 zeta w media markt) i nie przypomnieć sobie starych dobrych czasów
  8. Jestem zdumiony, że mój poprzedni post wogóle wszedł, bo forum odmówiło mi współpracy przy próbie jego wysłania. A przez ostatnie dwa dni nie mogłem dopchać się na forum żeby to naprawić Ale w takich sytuacjach zawsze liczę na moderatorów.
  9. Nie mam swojej ulubionej, ale do ścisłej czołówki zaliczam: Runaway, Ace Ventura, Larry7, Post Mortem. Edit: Przeszedłem niedawno po raz pierwszy "Prinsoner of Ice" z CDA. Bardzo fajna gra choć strasznie krótka i w okienku . Ale mimo to grało się nieźle- chyba zacznę czytać Lovercrafta- bo mnie zaciekawiło
  10. Roger W

    Książki

    Minie się podobał. Owszem jako całokształt nie przezentuje się tak rewelacjnie jak choćby "Hotel pod Łupieżcą" z "Kronik..." (moje ulubione opowiadanie z Wędrowyczem), ale cąłkiem fajnie się czytało, zwłaszcza momenty w których Wędrowycz kłócił sięz Birskim, albo jego pojedynki z Iwanowem. Owszem zdarzają się dłużyzny; ma się też wrażenie, że autor chiał zbyt wiele przedstawić, ale miał z mało miejsca- miał wiele pomysłów, ale nie bardzo udało mu się je "upchać". Niemniej jednak całość przeczytałem kilkanaście razy i pewnie nie raz doń powrócę. A poza ty, oprócz "Czarownika" w książce jest jeszcze kilka świetnych opowiadań w tym "Hiena" od której wszystko się zaczeło, "Mięcho"- polowanie na gołębie w środku miasta oraz "Kocioł"- Jakub trafia do piekła (Pilipiuk ma bardzo ciekawą wizję ). Najsłabszym zaś tomem według mnie była "Zagadka..." większość opowiadań była wtórna, nudna lub przekombinowana, na szczęście było parę perełek ( m.in. Myślący zacier, Wigilijna rozgrywka, Kotłownia)- dzięki którym nie żałuję wydanych pieniędzy. Jednak jeśli następny tomik (kiedyś ma się ukazać- sam Pilipiuk wspominał, że planuje zakończyć pracę nad nowym tomem wiosną 06) będzie dalej trzymał nierówny poziom "Zagadki..." to raczej go nie kupię.
  11. Medal dla Rydza- Najlepsze w tym wszystkim jest to, że Rydzyk wcale nie chce tego medalu (przynajmniej tak się tłumaczył w mediach)- gdyż dla niego jest to zdewaluowany order, którym honorowano komuchów itp. I generalnie to on gardzi tym wszystkim. Ale jeszcze ciekawsza była dalsza część jego komentarza: "Ciekaw jestem jakie tajne służby podszyły się pod odział SOS i wywołały taki skandal"- Rydzyk zawsze w czymś musi widzieć żydowsko- masońsko- cyklistowski spisek (może nie jest to dosłowne przytoczenie jego wypowiedzi, ale taki jest jej sens)- tylko czy aby nie zapomniał że władzę sprawuje teraz PiS a więc partia co najmniej przychylna RM. Zresztą nie byłbym specjalnie ździwiony, gdyby okazało się że ludzie którzy podszywali się pod ten SOS, działali z polecenia Rydzyka, aby tem mógł znowu z triumfem wskazać kolejny "spisek"- ale to już tylko moja własna teoria spiskowa . Przeklinanie- echhh, przez całe trzy miesiące wakacji kumple z wykopu rajcowali się "muzyką" zespołu Dr Hakerbusch (kto słuchał ten wie o co tam chodzi )- słuchali tego niekiedy po kilkanaście godzin dziennie, a więc przekleństwa najgorszej jakości i najgrubszego kalibru. Teraz ze zgrozą stwierdziłem że sam czasem, zaczynam przeklinać w najgorszy sposób; na szczęście powstrzymuję się jeszcze przed publicznym bluzganiem, ale sam fakt wzbudza we mnie niepokój. Nie po to przez tyle lat się resocjalizowałem, żeby teraz znowu do tego wracać. Ogólnie mówiąc- jestem przeciw, a jęsli już to robić to artystycznie, w stylu Witkacego Hipermarkety- nie przepadam, jedynie do media marktu jeżdzę po gry bo taniej niż w Empiku (ale chyba zacznę sobie niedługo kupywać przez internet) no i do budowlanych po sprzęt remontowy i narzędzia (no i w końcu muszę sobie kupić własnego Fiskarsa- szpadel ze stali nierdzewnej, którym pracuje się naprawdę super i rozsądna eksploatacja sprawia że wytrzyma nawet trzy sezony, a zwykłe łamią się niekiedy po miesiącu :? a kupuję własny bo w naszym instytucie jest tylko kilka sztuk i straciłem już nadzieję że kiedykolwiek będą standartem. A w pracy archeologa szpadel to podstawa- no oprócz zdrowj głowy i mocnej wątroby - koniec dygresji) A czy powinny być czynne w niedzielę? Jeśli mają zagwarantowane podwójne stawki za nadgodziny, to jak chcą to niech pracują, a jeśli nie to nich walczą o swoje- kasę, albo wolny dzień.
  12. Felietony są ok. Zawsze to jakś odmiana i mam nadzieję że nie jest to jednorazowa akcja. A co do treści to zgadzam się z Gohstem- parkowanie na miejscach dla niepełnosprawnych jest co najmniej chamskie i gdyby jego akcja przeszła kiedyś w stadium realizacji, to może liczyć na moją pomoc (tj. w naklejaniu naklejek) pozostałe felietony też są w porządku, w pełni rozumiem Iwana- ja też w dni robocze dojeżdżam na instytut (5-6 km) i wiem jaką traumą może być podróż z MZK. Rozwiązałem ten problem połowicznie- wiosną i latem chodzę piechotą (co zajmuje mi niespełna godzinę), ale to też nie jest zbyt dobre dla zdrowia (spaliny :?), ale przynajmniej oszczędzam na miesięcznych. I zgadzam się też ze Smugglerem- Kiepscy to szmira.
  13. Roger W

    Książki

    Ba! Według mnie (i nie tylko mnie, patrząc na wypowiedzi innych forumowiczów), są swietne i oryginalne. Zwłaszcza cykl powieści o Jakubie W.- Jest to opowieść o starym degeneracie (lub pasożycie społecznym), bimbrowniku i kłusowniku, który notorycznie łamie prawo dla samej przyjemności jaką daje mu łamanie przepisów. A przy tym najlepszy na świecie pogromca wampirów. Opis ten brzmi może wydać ci się mętny, ale uwierz mi- jak już zaczniesz czytać to nie oderwiesz się zbyt łatwo. Wszyscy moi kumple i kumpele, którym pożyczyłem moją serię, byli co najmniej zachwyceni. A kiedy A. Pilipiuk, zostałem delegowany z Instytutu Archeologi, aby wziąźć autografy (a trochę tego było, ale nie wziąłem dla wszystkich, bo by mistrzowi chyba ręka odpadła ). Z czystym sumieniem polecam trzy pierwsze części (Czarownik Iwanow, Kroniki Jakuba W i Weźmisz czarno kure...), ostatnia natomiast (Zagadka Kuby Rozpruwacza) lekko mnie rozczarowała- większość opowiadań nie trzymała już tak wysokiego poziomu jak w pierwszych częściach , ale mimo to jest wciąż godna uwagi. Polecam zacząć od Czarownika Iwanowa. (zawiera pierwsze opowiadanie "hiena"). Z innych książek Pilipuka znane są jaszcze (seria) Kuzynki, Księżniczka i Dziedziczki, ale nie są już takie dobre jak seria z Jakubem, choć nie powiem- czytało się fajnie, a ostatnią część, pochłonąłem w jeden wieczór . Poza tym są jeszcze 2586 kroków- zbiór opowiadań o bardzo różnej tematyce (cłkiem niezłych w większości) i Norweski dziennik tom I, ale tego jeszcze nie czytałem. Właśnie skończyłem czytać książkę: "Nowe przygody Mikołajka" Rene Gościnnego (Tak, tak. Ten sam co stworzył Asteriksa, Lucky Luke i parę innych komiksów). Pamiętam jak byłem mały to czytałem całą serię, więc z sentymentu oraz biorąc pod uwagę fakt, że był dzień wypłaty , wysupłałem 44 zeta i zakupiłem 600- stronicową cegłę w grubej oprawie, (która nie przypominała tych małych kilkudziesięciostronicowych książeczek, które czytałem w dzieciństwie) i zabrałem się do lektury. Muszę przyznać, że bardzo mi się podobała mimo tych 20 lat na karku. Gościnny naprawdę miał świetny talent. Pisze językiem który świetnie imituje gwarę (?) kilkulatka, który myśli że jest już dorosły, a ledwo przestał wchodzić po drabinie na dywan . Zastosował też całą masę ironii, która powoduje, że ksiązka, oprócz bajki dla dzieci, jest też świetną satyrą na życie rodzinne, drobnomieszcząństwa . I moim zdaniem to właśnie sprawiło że tak świetnie się bawiłem przy czytaniu. Polecam z czystym sumieniem, nie tylko takim sentymentalistom jak ja, ale każdem kto lubi się trochę beztrosko pośmiać.
  14. Mam problem z misją Strażnik. Muszę eskortować konwój ciężarówek na lotnisko. Dojechałem już nawet (po wielu bluzgach ) do drugiego skrzyżowania i tam też mam autosawe (jedyny save zużuyłem wcześniej) i tu zaczynają się schody. Jak skręcę w prawo to dowódctwo mówi że ruscy zajęli Larche i żebym tam nie jechał. (w tej samej chwili obrywam z rakiety), a jak skręcę w lewo to mam problem z grasującym po okolicy BWP- jak tylko oczyszczę teren z piechoty i pozwalam konwojowi ruszać, to on pojawia się niewiadomo skąd i ostrzeliwuje go. Nie mówiąc już o tym że gdy konwój jest pod ostrzałem to wypada z trasy, a widok, gdzi trzy ciężarówli kręcą się w kółko czochrając się przy tym o drzewa, doprowadza człowieka do rozpaczy . Czy jest jakiś sposób na tę misję? Gram na Weteranie. P.S. Jak zmusić medyka żeby wyleczył rannego kolegę z oddziału? Grzebałem we wszystkich komendach, ale nie znalazłem.
  15. Może po prostu zostań archeologiem . Obecnie pracuję na wykopaliskach koło kościoła św. Marii Magdaleny we Wrocławiu. Niestety są to badania ratownicze, więc raczej długo tam nie zabawię . Natrafiliśmy tam na spory średniowieczny i nowożytny cmętarz. Był to mój pierwszy kontakt z truposzami w tym stadium, wcześniej pracowałem co najwyżej na stanowiskach z ciałopalnymi grobami. Ale teraz to co innego- dostałem nawet jednego truposza do czyszczenia- był to facet, musiał być naprawdę wielki, sądząc po rozmiarach kręgów i kości udowej. (daruję sobie opis bo są pewnie ludzie wrażliwi na sali ), nie opodal znaleźliśmy ciekawy pochówek rodzinny- młodej niewielkiej dziewczyny z niemowlakiem na piersi- wyglądało to uroczo . Na podstawie szkieletu można naprawdę dużo dowiedzieć się o człowieku- co jadł, na co chorował, jakie miał wady fizyczne, ile miał lat. Zaczynam się poważnie zastanawiać nad tym, czy na drugi kierunek nie wziąźć sobie antropologi.
  16. Zeby ci nie zepsuć zabawy, powiem tylko tyle że najlepsze jeszcze przed tobą Zawsze mam dylemat w moim ukochanym Strongholdzie :? (Moc, zdaje się, ale dla mnie to zawsze będzie Stronghold ) O ile w przypadku cyklopów, nie mam żadnych wątpliwości (nie muszę chyba mówić dlaczego ), to w przypadku pozostałych par to i owszem. Harpie i Nomadzi- obydwa giną masowo, Nomadzi mają, pierwszy atak, ale harpiom się nie oddaje, (no i latają) więc zwykle je wybiaram, mimo że trzeba do nich wybudować cytadelę. Jeszcze większy dylemat, mam przy Behemotach i Ptakach gromu. Bo o ile ci pierwsi, są zdecydowanie tańsi, to jednak są niewątpliwie słabsi od PG. Najczęściej buduję PG, wtedy kiedy mam harpie, bo wtedy przynajmniej mam już postawioną cytadelę i nie muszę budować zamku (wymagają niestety ) od zera. Nie Bless, tylko Prayer- subtelna różnica, ale jednak jest dużo lepszy niż Bless
  17. Hmm, prawde mówiąc, zerkałem czasem jak kumple pocinają w dwójkę, ale jakoś mnie nie porwało (bo miałem już wtedy trójkę ), grafika itp. były wprawdzie niczego sobie, ale muza była raczejkiepska. Ale myślę że kiedyś znajde czasy aby powrócić do korzeni. Na razie wolę jeszcze raz przejść AB. (Swoją drogą, teraz po pięciu latach wydaje mi bardzo prosty- pierwsze 4 kampanie zajęły mi ok. 20 godzin :? ) A przy okazji- jak się podoba SoD? Według mnie to jednak jest większe wyzwanie niż AB.
  18. A czwartą? - chodzi ci o kawalerię czy piechotę? NIestety nie grałem w Dwójkę Kto narzeka ten narzeka. Mnie tam się podoba i to nie tylko muzyka
×
×
  • Utwórz nowe...