Cpt. Starszyna
Forumowicze-
Zawartość
162 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Cpt. Starszyna
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 5 z 7
-
CDA a piractwo (nie, to nie to co myślicie...) ;)
temat odpisał Cpt. Starszyna na deckard1 w Magazyn CD-Action
Ja też nie widze w tym nic złego. Przecież kumpel nie będzie jej kopiował, crackował i sprzedawał na bazarze, tylko zainstaluje u siebie na kompku, pogra i jak sie znudzi to odinstaluje i odda. Natomiast nie popieram piractwa z prostego powodu. Czemu mam płacić człowiekowi za kopie produktu, z którego stworzeniem nie miał on absolutnie nic wspólnego. Może mam płacić za jego wysiłek? Rzeczywiście, pójscie na giełde, kupienie 50 CD za 10 zyli i scrackowanie gry w domciu i wystawienie jej na bazarze jest tak strasznym wysiłkiem, że grzechem nie byłoby wydać tych 20 złotych i wspomóc ciężkopracującegoi człowieka. Swoją drogą, nabywcy piratów są tak zapatrzeni w ceny bazarowych produktów, że nie zwracają uwagi na ceny oryginałów. Czasami zdarza się, że ceny oryginałów nieznacznie odbiegają od cen pirackich. Dla przykładu, kolega chwalił mi się, że Far Cry na bazarze kosztuje 50 złotych. Miesiąc później patrze, a w Media Markcie oryginał kosztuje 59.90. Głupotą również wydaje mi się kupowanie gier takich jak Painkiller, czy Earth 2160 na bazarze, kiedy ceny oryginałów są takie same. I ostatnia sprawa. Nabywcy piratów śmieją sie z "oryginałowców", że wydają 120 złotych na grę. Tylko powiedzcie mi, kto tak naprawdę jest głupi- ten, który kupuje tort za 120 złotych, czy ten, który kupuje g***o za 20 (sorry za porównanie, ale jakoś mnie tak naszło) -
A wiecie, że mało brakowalo, a Polska byłaby pierwszym krajem, gdzie użytoby wojsk powietrznodesantowych. Niemieccy spadochroniarze mieli rozkaz desantu w rejonie Wielkopolski i zniszczenia tamtejszej obrony, gdyby natarciu pancernemu się to nie udało. Mam pytanie. Według was, jaki był najgorszy film wojenny, który widzieliście. Zadaję to pytanie tu, gdyż chce usłyszeć zdanie ludzi obrytych w kwestii militarno-historycznej (czyli was). W topicu "Film" pytanie to zostałoby pewnie zignorowane. Moim kandydatem jest "Wróg u bram". Nudny, pełny błędów, słaba adaptacja (tak, on powstał w oparciu o książkę), wątek miłosnego trójkąta żałosny, a ilość starć snajperskich można policzyć na palcach jednej ręki sapera (do tego badziewnie zrobione). Czekam na waszych kandydatów i ewentualnie na polemikę.
-
Black Pearl---> Czy mógłbyś wymienić nazwy formacji specjalnych, które posiadali naziści w czasie II wojny, gdyż ja nie przypominam sobie, żeby takowe mieli. Oczywiście jestem je gotów poznać;]
-
1.Dobrze, że wreszcie ten topic się ruszył 2.Też nie mam za wiele do powiedzenia o służbach specjalnych. Jednakże to nie znaczy, że nic nie wiem;]. Pewnego razu, wertując książkę W.Suvorowa "Specnaz" natrafiłem na fragment opisujący pewne "ćwiczenie" specnazowców. Otóż rekruta uzbrojonego w saperkę wsadzano do ciemnego pokoju, w którym znajdował się wściekły pies. Celem było zabicie psa przy użyciu saperki. Lekko przerażające, nieprawdaż? 3. Czy według was współczesne armie odchodzą od koncepcji tzw. mięsa armatniego? Chciałbym poznać wasze zdanie, drodzy koledzy.
-
A ja się wybiję. Mnie sie nowa forma AR podoba, chociaz nie jest pozbawione wad. Jest kolorowe, robione z tak zwanym "jajem", i nie traci przy tym zbytnio na czytelności. Obrazki pana Lenca pasują do klimatu AR. Wielu mówi, że jedynym słusznym miejscem dla tych rysunków jest NL. Zauważcie jednak, że w AR czasami mamy do czynienia z takim kabaretem, że NL wysiada. Jednakże jak na początku mówiłem ma troche wad. Jest troche mniej czytelne, leciutko chaotyczne i to chyba tyle. Tak, czy owak, za pomyślny lifting forum macie u mnie soczek jabłkowy firmy Tarczyn .
-
Dragonov prosi, Cpt.Starszyna chętnie pomoże Bomba paliwowo-powietrzna-jeden z najnowszych konwencjonalnych środków walki przeznaczony do rażenia ludzi, sprzętu bojowego, obiektów oraz niszczenia pól minowych; substancja palna stanowiąca ładunek bomby (tlenek etylenu, tlenek propylenu, węglowodory ciekłe) zostaje rozproszona w powietrzu w miejscu będącym celem ataku i tworzy obłok mieszaniny paliwowo-powietrznej — mieszaninę tę detonuje się za pomocą wybuchu ładunku inicjującego. Wybuch mieszaniny paliwowo-powietrznej jest nazywany wybuchem przestrzennym (objętościowym), w odróżnieniu od wybuchu klas. materiałów wybuchowych (wybuch punktowy); ciśnienie wybuchu b.p.-p. osiąga wartość kilku MPa; działanie b.p.-p jest w niektórych przypadkach efektywniejsze od działania klas. materiałów wybuchowych. (Zaczerpnięte z encyklopedii PWN (fajnych rzeczy się można doszukać ))
-
1.Remig, nie obrażaj się, przecież tu Cię wszyscy lubimy . Niedługo przedstawię swojego kandydata, tylko znajdę parę uzasadnień. 2.Z tym bomardowaniem Londynu to było troszeczkę inaczej. Otóż pewnej nocy niemiecki samolot zboczył z kursu i przez pomyłkę zbombardował Londyn. Anglicy w odwecie po raz pierwszy w tej wojnie zbombardowali Berlin. To rozwścieczyło Hitlera, który obiecał swojemu narodowi, że gdy choć jedna aliancka bomba spadnie na Berlin, na Londyn posypie się tysiące bomb niemieckich. Od tego czasu Niemcy zaczęli bombardować zajadle Londyn z rozkazu Hitlera , a nie z inicjatywy Goeringa (swoją drogą Goering był podczas I wojny asem lotnictwa).
-
Chodzi Ci o Karla Doenitza. Rzeczywiście, po śmierci Hitlera był on fuhrerem przez pare dni. Facet przeżył wojnę, dostał w Norymberdze dożywocie (za sprawą rozkazu, który wydał- rozkaz ten zabraniał U-botom ratować rozbitków), ale wypuszczono go bodajże po 30 latach. Umar łze starości. PS. Nie wiem, czy wszystko dobrze napisałem. W razie czego prosze o sprostowanie. PPS. Dobranoc
-
Luz mówicie. Hmmm. Niestety, ja jako uczeń liceum (oczywiście bardzo z tego powodu dumny ) nie mam tak dobrze. Owszem, przedmioty mniej ważne sobie odpuściłem. Jednak przedmiotów rozszerzonych nadal sie ostro (taa, napewno) uczę. A propo, mam już liste lektur do drugiej klasy-35 pozycji, z czego 10 wypadałoby przeczytać przez wakacje. Powiem wam jednak, że nie narzekam. W końcu matura za 1,5 roku (tak,tak) i trzeba się zacząć troche mocniej uczyć. PS. Gratuluje wszystkim gimnazjalistom, którzy śpiewająco zdali egzamin kompetecyjny. Jednocześnie postrzymuje na duchu tych, którym poszło gorzej. Nie martwcie się, będzie dobrze.
-
Wydaje mi się, że Pearlowi chodziło o rakiety "mniejszego" kalibru np. montowane na samolotach, ciężarówkach, przeciwlotnicze (tak!) itp. Co do tego muszę przyznać mu rację. Oto przykład. Gdy Niemcy znaleźli się w potrzasku Speer próbował namówić Hitlera, aby przeznaczono więcej środków na produkcje rakiet przeciwlotniczych- taniej i potrzebnej broni. Hitler natomiast wolał nadal budować kolejne V2 i działa kolejowe. PS. Black Pearl. Sprostuj mnie jeśli się pomyliłem
-
Witam. Chciałem się dowiedzieć, czy wasi rodzice grają na komputerze. Według mnie błędnym jest twierdenie, że tylko młodzież spedza czas przed komputerem. Dowodem może być mój ojciec, który w swojej "karierze" przeszedł już MoH, CoD i przymieża się do Max Payne'a. PS. Taka sytuacja ma też swoje plusy. Mozna o wiele łatwiej namówić rodzica na upgrade kompa.
-
Oficer rosyjski ma za zadanie wytłumaczyć żołnierzom zniszczenia wywołane przez bombę atomową. Zaczyna tak: - Żołnierze! Wyobraźcie sobie dwadzieścia... nie, pięćdziesiąt... nie, sto skrzynek wódki, których nie ma kto wypić. -------------------------------------------------- Pułkownik zwraca się do żołnierzy mających jechać na wojnę do Czeczenii: - Za każdą głowę Czeczeńca będę wam płacił po 3 dolary, zrozumiano? A teraz rozejść się. Po kwadransie do pułkownika przychodzi kilkunastu żołnierzy. Każdy z nich trzyma po kilka ludzkich głów. Pułkownik: - Nie przesadzacie, chłopaki? Przecież jesteśmy jeszcze pod Moskwą! -------------------------------------------------- Radziecki statek podpływa do afrykańskiego portu. Marynarz rzuca linę cumowniczą na brzeg, krzycząc do Murzyna stojącego na nabrzeżu: - Dierżi linu! Murzyn nie rozumie. Rosjanin znów rzuca linę, krzycząc: "Dierżi linu!". Murzyn stoi bez ruchu. Rosjanin pyta: - Gawari pa ruski? Cisza. - Parlez vous francais? Cisza. - Sprechen Sie Deutsch? Cisza. - Do you speak English? - Yes, I do! - No to dierżi linu!!!
-
Jednak Anglicy mieli broń automatyczną, którą stosowali po wojnie. Zainteresowanych odsyłam na: http://world.guns.ru/smg/smg28-e.htm Zwracam honor, panowie Anglicy;].
-
Dodatkowo sten został wymyślony bardziej z potrzeb ekonomicznych (zastępstwo dla droższych Thompsonów) niż z militarnych. Ponadto bren nie był do końca angielską konstrukcją. Był to wspólny projekt angielsko-czeski. Widać to nawet w nazwie broni (br-od zakładów w Brnie, en-od zakładów enfielda). Jak już wcześniej wspominali szanowni koledzy, Anglicy nawet po wojnie nie interesowali się bronią automatyczną. Bodajże w latach 70 armia brytyjska została wyposażona w zagraniczne karabiny (bodajże belgijskie), w których umyślnie zblokowano strzły seriami. To się nazywa konserwatyzm, nie powiem.
-
Co do ulubionych postaci. Mnie zawsze zapadają w pamięć wszelkigo rodzaju krasnoludy (szczególnie żlebowe ). Mam sentyment do tych istot. Niby awanturnicze i nieokrzesane, a jednak na swój sposób sympatyczne. (zwłaszcza żlebowe ) Co do Raistlina, lubię go, ale denerwuje mnie jego stosunek do Caramona. Caramon troszczy się o brata, wiele razy ratuje mu życie, a Raistlin nawet nie podziękuje.
-
Poznałem już wasze nominacje. Teraz je zestawię Luger parabellum Mauser KAR 98 Mosin-Nagant (snajperka) FG-42 M1 Garand Sten Pepesza Suomi G-43 STG 44 Lee-enfield Thompson BAR Oddajcie głos na jedną spośród wyodrębnionych tu broni. PS. Wybaczcie, że jako pomysłodawca nie wysunąłem swojego kandydata, ale wszystkich moich faworytów wymieniliście. Wyniki za tydzień.
-
Chyba znam przyczynę problemów oddechowych Grevousa. Jak wszyscy wiecie jakiś czas temu leciała na Cartoon Network kreskówka Wojny Klonów, Która opowiada o wydarzeniach dziejących się pomięzdy częscią 2 a 3. Jest tam m.in pokazane porwanie Palpatine'a przez generała Grevousa. W ostatniej scenie, gdy kanclerz i generał wsiadają do transportera pojawia się Windu i w pewnym momencie walki przy użyciu Mocy zgniata "lekko" klatkę piersiową Grevousa, raniąc jego organiczne płuca. Według mnie to spowodowało problemu oddechowe generała.
-
Bajki na CN Johny Bravo- chyba najlepsza kreskówka made in CN. Odjechany humor, świetna główna postać i bardzo dobrze zrobiony dubbing. Według mnie najlepsze były serie rysowane "surowszą" kreską, natomiast najnowsza seria jakoś mi nie podeszła (chociaż szpadlolajzer jest boski). Kaczor Dodgers- prześmieszna kreskówka, którą naprawdę miło się ogląda. Do tego główny bohater jest taki inteligentny (-Kadet. Co to za słowo? -Kot, kapitanie. ) Ponadto lubię bajki puszczane w bloku Toonami, czyli Justice League, X-men Evulotion, Samuraja Jacka (chociaż już chyba go nie puszczają), nawet podoba mi się Megas XLR (tylko w weekendy). Odnośnie SWAT Cats. To była pierwsza bajka, w której zobaczyłem ofiary śmiertelne. Bajki na Jetix Andiego lubię, Zółwie ninja, ale to bardziej z sentymentu i to tyle. Ogólnie uważam, że CN daje lepsze kreskówki od Jetixa. Inne bajki Powalali mnie Simpsonowie (pamiętam, że kiedyś widniały w ramówce TVP1, bodajże godzina 17), Futurama, Family Guy. Ze starszych- Ulisses, bajki w bloku Disneya (niedawno zdjęli go z anteny :cry: ), nieśmiertelne bajki na Polonii1, z włoskim dubingiem )
-
Jakiś czas temu Remiq zorganizował plebiscyt na najlepszego SMG II wojny światowej. Pomyślałem, że można by pójść jeszcze dalej. Proponuję by szanowni bywalcy tego forum wybrali najlepszą broń sztrzelecką II wojny. Każdy z forumowiczów mógłby zgłaszać swojego kandydata. Plebiscyt trwałby, powiedzmy... tydzień, a potem podliczonoby głosy i wyłoniono zwycięzce. Oczywiście najpierw chciałbym poznać waszą opinię i ewentualne sugestie.
-
Dobry wieczór.
-
http://info.onet.pl/1093465,11,item.html- raport o bezpieczeństwie w stołecznych gimnazjach. Widać, że nawet takie wynalazki jak karty chipowe nie pomagają.
-
Niestety ja nie mogę sie pochwalić osobliwym ochroniarzem. W gimnazjum miałem (w miarę) normalnego ochroniarza, a w liceum nie posiadam. Ale za to mój ojciec miał w technikum osobę, która była lepsza od każdego ochroniarza. Była to woźna, nazywana pieszczotliwie przez uczniów "ciocią lodzią''. Rosła, potężna (łatwiej przeskoczyć, niż obejść) i jeśli trzeba było, potrafiła przygrzmocić. Przekonał się o tym kolega mojego taty. Pewnego dnia mój tata i jego paru kolegów postanowiło wyjść przed dzwonkiem ze szkoły. Na straży drzwi stała jednak "ciocia" i kategorycznie sprzeciwiła się takiej możliwości. Jeden z kolegów nie chciał przyjąć tego do wiadomości i nie zminił swojego stanowiska, pomimo ostrzeżeń "cioci". W pewnym momencie "ciocia" mając już dość użerania się obeszła się z delikwentem ostrzej. Facet przeleciał 2 metry i upadł nie dając znaku życia. "Ciocia" podsumowała to zdarzenie jednym zdaniem: "Przeżyłam niemiecką okupację i najazd ruskiej hołoty, więc takiego huhra jak ty się nie boję". Zauważcie, że kiedyś do utrzymania porządku i bezpeiczeństwa w szkole wystarczył woźny posiadający duży autorytet. A dziś? Ochrona, identyfikatory, a nawet gdzieniegdzie wykrywacze metalu nie osiągają takich wyników. Polecam jako materiał do przemyśleń .
-
Ostatnio panuje moda na podawanie linków do komiksów internetowych, więc, żeby nie być niemodnym, podam parę. http://www.komiks.kirtanoffice.com/index.php- RPG z przymróżeniem oka. Komiks robiony w 3D http://mangallery.pl/imitacja/index.php-bardzo ciekawy komiks pikselowy http://stachanowiec.50webs.com/-komiks, którego głownym bohaterem jest PRL-owski przodownik pracy,humor na wysokim mpoziomie i bardzo ładna kreska Colidor---> To jak narazie najlepszy odcinek "Pamiętnika moderatora", uśmiałem się jak nigdy. Wolałbym jednak, żeby nie było juz lepszych odcinków, bo jeżeli w Polsce są osoby bardziej "uzdolnione" od tego pana, to znaczy, że pora emigrować.
-
http://www.archive.org/- strona ta co pewien czas "robi zdjęcie" stronom internetowym, zachowując w pamięci ich wygląd.Możesz zobaczyć np. jak wyglądała strona CDA w 2000 . Danych jest naprawde dużo (w jednym pogramie była mowa o... petabajtach)
-
Idzie Polak,Rusek i Niemiec po p ustyni;nagle spotykają dwugarbnego wielbłąda.Polak z Niemcem weszli na dwa garby a Rusek zdziwiony gdzie on ma usiąść. Na to Polak podnosi ogon i mówi: -A ty Sasza do kabiny! Swiety Piotr oglasza przetarg na budowe bramy do raju. Do przetargu zglasza sie Turek, Niemiec i Polak, Piotr pyta Turka ile ta brama u niego miala by kosztowac. Turek mowi no jakies 20 tys. A skad takie koszta? 10 tys material plus robocizna a 10 tys to moj zarobek. Piotr pyta Niemca o koszt, niemiec mowi 50 tys. A czemu tyle pyta Swiety Piotr. Na to niemiec 20 tys dobry material, 20 tys solidna niemiecka robota i 10 tys. mojego zarobku. To samo pytanie zadaje Polakowi. U Polaka brama ma kosztowac 100 tys. Czemu tak drogo pyta Swiety Piotr. Na to Polak 40 tys dla ciebie 40 tys. dla mnie a Turek za 20 tys. brame zrobi. Indianie złapali Polaka, Francuza i Niemca i onzajmili im ,że ich zabiją a z ich skóry zrobią sobie KANU. Pozwolili im jednak na wybór broni z jakiej chcą zginąć. Tak więc, Francuz poprosił o sztylet. Wziął go i poderrznął sobie gardło. Indianie z ejgo skóry zrobili sobie KANU. Niemiec poprosił o pistolet. Wziął go i palnął sobie w łeb. Indianie zrobili KANU Polak poprosił o widelec. Indianie cholernie zdziwieni ale w końcu dali mu widelec. Polak wziął go do ręki i waląć się nim po całym ciele krzyknął: Ja wam dam KANU!!! I jeszcze link (życie bez tej pani byłoby nudne) http://muzyka.onet.pl/mr,1091515,plotki.html
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 5 z 7
