Cpt. Starszyna
Forumowicze-
Zawartość
162 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Cpt. Starszyna
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
-
Pozdrawiam Z dumą oznajmiam, że niedawno dołączyłem do szacownego grona fanów przygodówek. Wcześniej unikałem tego typu gier jak ognia, gdyż uważałem (poniekąd słusznie), że nie będę miał do nich cierpliwości. Zainteresowała się nimi natomiast moja siostra, pożyczając od koleżanki Różową Panterę. Postanowiłem również spróbować moich sił i przejść ją bez solucji. Udało mi się.. Później przeszedłem jeszcze pierwszą Syberię (solucja w jednym miejscu, przy śluzie), drugą Syberię (solucja na końcu, gdyż chęć poznania zakończenia wygrała z moją wytrwałością), Broken Sword II (solucja w dwóch miejscach, ale najtrudniejszą łamigłówkę sam przeszedłem). Teraz kończę Nibiru. Aktualnie chciałbym zagrać w Paradise, Tunguskę i w pierwszy Broken Sword(co ciekawe dwójka bez problemu na XP poszła, mimo że stare wydanie:D Co byście jeszcze żółtodziobowi polecili?
-
Arnie, podejrzewam następna cześć Godfathera będzie za tydzień. Co do samego filmu, uważam, że jest to jedna z najlepszych produkcji w historii kina. Sądzę jednak, że obraz mafii w GF jest zbyt wygładzony. Człowiek z Blizną jest obrazem prawdziwszym. A propos jeszcze Quentina T. Oglądałem ostatnio Pulp Fiction na DVD. Mistrzowski film. Fabuła, gra aktorska (Samuel L. Jackson!), sposób przedstawienia akcji, teksty(!!!), wszystko w tym filmie jest bliskie doskonałości. PS. Idzie ktoś na Simpsonów. Ja już odliczam dni do premiery!
-
Ja proponuję pójść na kompromis. Albo ładne męskie twarze, albo szpetne żeńskie pasztety. A żeby nie offtopować za bardzo, to muszę was pochwalić za ostatnią okładke. Chociaż mogli byście się wreszcie zdecydować, czy dyskobol ma być przed czy za obrazkiem. EDIT: Smuggler. Ja nie wiem nawet, czy widzę tyle, ponieważ nie rozróżniam pochodnych.
-
Jeśli pozwolisz. Gears of war będzie na PC. Ogłaszał to także onet. Poza tym w aktualnym numerze są wymienione dowcipy z prima aprilis. Z tego co przeczytałem news o GoW tam nie wystąpił.
-
Co lepsze Ubuntu, Vista czy może Xp. Bramka numer 1 2 3
temat odpisał Cpt. Starszyna na Blizzard21 w Programy
Według mnie problem jest troszeczkę bardziej zawiły. Co do Ubuntu, jeśli jesteś początkującym użytkownikiem Linuksa, to zrób go sobie jako drugi system. Natomiast problem jest z Vistą i Xp. Jeśli masz Highendowy komputer i jesteś zapalonym graczem, który tylko czeka na tytuły z Dx10 to bierz Vistę. Jesli jednak szukasz systemu do pracy, starszych geir i multimediów bierz XP. Zważaj jednak, że wsparcie dla niego kończy sie w 2008. -
Ja powiem tak. Mimo, że chętnie czytam inteligentne felietony EGM-a, życiowe Cormaca, pełne ironii MacAbry, czy narzekalskie Elda, to jednak najwięcej radości sprawiły mi dotychczas przepisy kucharskie. Sprawdziłem oba. Zupa "smugglerka" była całkiem smaczna, choć serc domowników nie podbiła (sorki Smugg). Za to kurczak a'la Hut bardzo smakowity. Został już wpisany w domowe menu. Apeluję o więcej przepisów. EDIT: Byłbym szczerze zobowiązany Smuggler.
-
A propos rusznic. Facet od historii mówił nam, że Ury były tak utajnione, że po rozpoczęciu działań wojennych wielu żołnierzy nie umiało się nimi posługiwać. Opowiedział nam jeszcze historię z Łosiami. Wlewało się do nich paliwo od dołu, przez co wymagały specjalnych pomp ciśnieniowych, których niestety w wojsku było malutko. To z kolei prowadziło do uziemienia dużej części tych samolotów Dopiero po jakimś czasie, ktoś wpadł na pomysł, żeby pożyczyć takie pompy od straży pożarnej.
-
Pozdrawiam. A propos tarczy rakietowej, to czytałem w ostatnim Forum wywiad z niejakim Philipem Coyle'em, byłym szefem wydziału testowania broni w Pentagonie. Zajmował się tarczą jeszcze za Clintona. Uważa on, że tarcza jest złym pomysłem, gdyż nie spełni swojej roli. Jako powód podaje niedopracowanie systemu (twierdzi, że nic sie nie zmieniło od czasów Clintona).
-
Bo one są najlepszą częścią całej serii (jak dla mnie). Poza tym większość głównych wątków jest już ustalonych, więc ominie Cie żmudne ich rozwijanie. A domyślenie się jak to się wszystko zaczęło nie jest trudne.
-
A ja grałem. I jestem mile zaskoczony. Plusy -niezła grafa -niskie wymagania (na moim 6600gt chodzi na high) -niezła fabuła (jak na strzelanke) -niekiepska fizyka -supermoce Minusy -w zasadzie nic bardzo przełomowego -liniowość -małe poziomy
-
[quote name="Mariusz Saint"Nie zgrywaj cwaniaka' date=' przez moment sprawiałeś wrażenie, że chcesz rozmawiać, teraz prezentujesz coś zupełnie innego Ojj taki mały żarcik. Nie obrażaj się A w Jericho też coś się dzieje. Jadą po leki do innego miasta, stają naprzeciw najemnikom, chronią się przed deszczem, linczują ludzi. Poza tym wydaję mi się, że ludzie zawiedli się na Jericho bo oczekiwali czegoś w rodzaju Madmaxa, czy Fallouta w wersji TV. Broń Boże . Powiem jeszcze raz. Spróbuj obejrzeć chociaż jeden sezon SG-1 w całości (polecam środkowe), a może się przekonasz. A propo Mariusz, skoro już tak sobie gwarzymy. Jak znajdujesz Detektywa Monka?
-
Niestety, Stargate'a nie da się oglądać wyrywkowo.. Obejrzyj chociaż jeden sezon. Nie powinieneś żałować. Jak tak na to patrzeć to LOST też nie jest niczym odkrywczym. Bo przecież już od czasów Robinsona Cruzoe ludzie lądowali na bezludnej wyspie :?. Tak samo PB, bo przecież w wielu serialach uciekają z mamra. W tym liczy się realizacja podjętego tematu. I nawet jak na ten gatunek fabuła jest przekombinowana. . Ja to samo mam z Jericho. Chusteczkę? A co z LOST? Zamiast myśleć o ucieczce, gruchają między sobą. A falloutowy klimat wcale nie leży odłogiem. Jest wyczuwalny przez cały serial. Kto wie. Dobił już dziesięciu, a skoro najtrudniej zdobyć pierwszy milion to teraz powinno być z górki. Poczekaj kolejne dziesięć. Może do niego dorośniesz . No Mariusz, nareszcie się w czymś zgadzamy . O ile za DS9 nie przepadałem (bo nie latali statkiem, tylko siedzieli na stacji), o tyle Voya oglądam jeszcze jak wyświetlali dubbingowaną wersję na Canal+. Natomiast BSG to dla mnie mistrzostwo. Dla takiego serialu warto nie spać do 23. Mam nadzieje, że dwójka puści go dalej.
-
W porównaniu do fabuły LOST, która według mnie jest totalnie udziwniona , historia z PB może uchodzić za dokument. Ciekawe, że nie dostrzegasz telenoweli w LOST. Pamiętaj, że podajesz liczbę sezonów z 5 seriali rozgrywających się w uniwersum ST, a nie jednej produkcji. Ja natomiast podałem liczbę sezonów tylko SG-1. Przełam się. Rzeczywiście, na początku serial nie robi wielkiego wrażenia. Jednakże dosyć szybko się rozkręca. Pojawia się wiele wątków, które kończą się nieraz po kilku sezonach.I nie mam tu wcale na myśli głównego. Poza tym postać grana przez R.D. Andersona jest jedną z najlepszych w serialu.
-
Ja ze swojej strony muszę powiedzieć, że spodobał mi się PB. Film dobry, ciekawa intryga, nie udziwniony na siłę. Do tego ten więzienny klimat. Inne oglądane przeze mnie seriale to: Detektyw Monk: Serial naprawdę wciąga. Chociaż nowa asystentka Monka na razie słabo się sprawdza. Battlestar Galactica: Kawał dobrego science-fiction. Mam nadzieję, że dwójka kupi następne sezony i zmieni porę nadawania na trochę wcześniej. Fajnie, jakby zaczęło to puszczać AXN. Jericho: Świetny serial. A najlepsze jest to, że Polska nie odstaje daleko w emitowanych odcinkach od reszty świata. Stargate:Zobaczycie, za parę lat wykształci się wokół tej produkcji kult na miarę Star Treka, czy Star Wars. LOST ze swoimi trzema sezonami (jak narazie) może się schować. SG ma ich 10, a szykują się jeszcze dwie pełnometrażówki. Zresztą LOST może się całkiem schować.
-
Szkoda Mariusz, że w swoim tekście nie wspomniałeś o Battlestar Galactica. Jest to według mnie jeden z lepszych seriali SF dostępnych w polskiej TV. Mam nadzieję, że dwójka kupiła wszystkie dostępne sezony. Co do ostatniego odcinka, wątek żony pułkownika nie był jakiś specjalnie ciekawy. Bardziej interesujące było patrzenie jak Baltara ogarnia coraz większe szaleństwo (ostatnie scena, gdy kręci się na fotelu-bezcenna). Co do Jericho i 4400, uważam, że oba film mają duży potencjał (Jericho troszkę większy). Mam nadzieję, że scenarzyści ich nie spaprykują.
-
CDA a piractwo (nie, to nie to co myślicie...) ;)
temat odpisał Cpt. Starszyna na deckard1 w Magazyn CD-Action
Panzerkampwagen ma rację. Ceny niektórych gier wołają o pomstę do nieba. Chociaż uważam, że z każdym rokiem średnia cena gier na peceta się zmniejsza, głównie dzięki tanim seriom. Pamiętam jak w 2002 49 zeta za Red Faction było fenomenem. Dzisiaj dobre gry można kupić za dwie dychy. Problem leży również w długim czasie tanienia gier. Takie Diablo II z dodatkiem utrzymywało cenę powyżej stu złotych przez dosyć długi czas. Tak samo Medal of Honor. Nie rozumiem co wydawcy chcą przez to osiągnąć. Cieszę się natomiast z postawy naszych rodzimych dystrybutorów, którzy starają się względnie tanio wydawać nowości. Muszę ich też pochwalić za świetne tanie serie. -
Japonia to żaden wyjątek.Ta ich cała "honorowa" armia bardzo krwawo obchodziła się z Chińczykami w latach drugiej wojny światowej. Nie brali jeńców, a jeśli już to bardzo okrutnie ich traktowali. Po co o tym mówię? A no po to, żeby pokazać, że takie zachowanie skądś się wzięło. Źródłem było bushido. Ich kodeks oprócz tych wszystkich tych "honorowych" zasad prowadzenia walki głosił też pogardę dla pokonanego i zero litości. Poza ty wyjaśnijmy sobie jedno. Wojna nigdy nie będzie honorowa, bo zabijanie nigdy nie było i nie będzie honorowe.
-
Dziś przeszedłem CP. Podzielę się z wami moimi wrażeniami. Grafika nawet dziś jest bardzo ładna, dźwięki też niezgorsze. Więcej nie ma sensu się nad tym rozwodzić. Jednostki: Na uwagę zasługuje przyzwoita piechota. W pierwszych misjach jest naprawdę niezastąpiona gdyż radzi sobie lepiej niż lekkie czołgi. Jednak w miarę upływu czasu używa się jej coraz mniej. Ja pod koniec używałem jedynie snajperów, medyków i "rakietowców". Lekkich pojazdów nie używałem w ogóle. Czołgi były kręgosłupem mojej armii. Wyznawałem zasadę im więcej tym lepiej. Zawsze uzbrajałem się w najcięższe. Nie rozumiem natomiast po co komu holowane działa artyleryjskie. Lepiej kupić jedno czy dwa samobieżne. Różnie też jest z lotnictwem. Samoloty szturmowe są cholernie przydatne, szczególnie, gdy walczysz z ciężkimi czołgami. Gorzej z artylerią, która daje radę tylko wobec piechoty i bombowcem, który wg. mnie w ogóle nie daje rady, gdyż jest mało celny, a jego atak jest za słaby. Wolałbym naloty bombowe jak w Blitzkriegu. Realizm: Tu bywa różnie. Piechotą ciężkiego czołgu nie zniszczysz, chociaż gdy widzę, jak Panzer III i polska tankietka okładają się nawzajem dobrą chwilę, albo gdy KW2 nie może poradzić sobie z paroma Panzer IV to trochę się w duchu uśmiecham. Fabuła: Fajnie, że nasze działania mają jakieś podłoże fabularne. Do tego takie, które trzyma się kupy. Denerwuje mnie trochę fabuła niemiecka. Jakaś taka za... grzeczna. BTW zauważyliście, że najwięcej filmików jest w kampanii niemieckiej a w amerykańskiej jak na lekarstwo. Grywalność w Cp jest ogromna. Porażki nie zniechęcają do gry, a jeśli już to na krótki czas. Reasumując Cp to świetna gra. Czekam aż CDA da Phase Two.
-
Znaczy się, które stały? Bo na pewno nie Tygrys i Pantera. Pantera była odpowiedzią na T-34, a prototyp pokazano Hitlerowi w 1942, a pierwszy raz użyto jej pod Kurskiem (1943). Tiger natomiast zaczął "istnieć" 26 maja 1941 roku kiedy Hitler złożył zamówienie na ciężki czołg. Na polu walki Tygrys pojawił się dopiero pod koniec 1942.
-
Amerykanów zginęło około 2 tysięcy, 19 tys to liczba rannych. Poza tym czemu wszyscy mówią marines. Tam walczą różne formacje wojskowe. Poza tym marines nie podpada pod US Army tylko (chyba) pod US Navy.
-
Z tym się zgodzę połowicznie. Akurat w czasie pierwszej pustynnej burzy Irak miał chyba trzecie, czy czwarte pod względem liczebności wojska pancerne.A i podczas drugiej wojny w Zatoce miał niezła armię. Rzeczywiście masz rację, że powstanie szyitów było drobnostką. W mojej wypowiedzi chodziło mi o to, że jakby Amerykanie naprawdę się uwzięli to by się wzięli za Irakijczyków i tylko by jęk szedł.
-
Nie no ja już nie mogę! Obejrzeli jeden filmik i nagle wszyscy jak jeden mąż krytykują armię USA, która jest jedną z najnowocześniejszych i najlepiej zorganizowanych armii na świecie. Wyjaśnijmy sobie parę rzeczy. 1.Skąd wiadomo, że każdy taki wybuch równa się całkowite zniszczenie pojazdu i śmierć całej załogi. Owszem, w części ujęć widać rzeczywiście jak z HMMWV nic nie zostaje, ale w innych wszystko jest przesłonione przez pył z eksplozji i nie da się stwierdzić co się stało z pojazdem. 2. Jeśli nawet Abrams został zniszczony w takiej eksplozji, a cała załoga zginęła (w co wątpię) to znaczy, że na taką bombę nie mam mocnych. Zniszczyła by ona również T90, Merkavę i Challengera. 3. Armia amerykańska pokazała na co ją stać niszcząc całą Iracką armię na początku działań wojennych w Iraku, a także tłumiąc powstanie szyitów. 4. Skoro czepiamy się armii amerykańskiej to czepmy się też Rosjan za to, że tak długo siedzą w Czeczenii, albo, że przegrali z Afganami w latach osiemdziesiątych. Wniosek. Nie twierdzę, że Amerykanie wygrywają w Iraku, ale mówienie, że armia amerykańska jest słaba na podstawie takich filmików to idotyzm. W takim razie stwierdzam, że nasze Polskie P11 to była nieudana konstrukcja. Dlaczego? Bo były wypadki, że przestrzeliwały sobie śmigła. Co z tego, że były to bardzo odosobnione przypadki. Tu działa zasada precedensu.
-
Byle jaką!? :shock: Rosjanie konstruują jedne z najlepszych systemów przeciwlotniczych, więc nie mów, że ta rakieta jest byle jaka (poza tym ten samolot goniły dwie rakiety). Swoją drogą wielu uważa rosyjską technikę wojskową za badziewną kiedy w rzeczywistości dorównuje ona zachodniej.
-
Jasne, że wprowadziła. Armia czerwona miała na wyposażeniu kilkaset tysięcy karabinów przeciwpancernych PRTS i PTRD. W początkowym okresie "Barbarossy" była to główna (i skuteczna) broń przeciwpancerna. Sama idea karabinów ppanc upadła wraz z pojawieniem się ciężkich czołgów i pancerzownic.
-
Tak szczerze to Anglia, chociaż jeżeli miałbym w Polsce porządną pracę to bym nie wyjeżdżał. Ja to bym pojechał w dwa miejsca. Albo na północ Francji do Normandii, żeby obejrzeć sobie plaże desantowe (i może trafić na jakiś antyk-łuskę po kuli powiedzmy). Druga możliwość to Rosja, a dokładniej 50 km od Moskwy, do miasta Kubinka. Tam znajduje się jedno z większych muzeów o czołgach. A propos wzrostu Niziołki. Moja droga, najlepsze rzeczy zwykle dostarczają w małych opakowaniach.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
