-
Zawartość
208 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez HaroN
-
To sie nazywa rozdwojenie jaźni, ale spokojnie - można wyleczyć . A tak serio to trudno pozostać niezauważonym. Jak już napisałem każdy w reckach pozostawia jakiś ślad (takie "ja tu byłem !! " ) po którym wiadomo, że to on pisał. Ja bym od razu wyczaił reckę np. EGMa. Cholernie trudno cuś takiego zamazać, a tobie się udaje. "Rispekt". Chociaż na 70% wiem pod jakim piszesz nickiem, ale nie będę się tym chwalił - nie jest to raczej ważne...
-
Cóż - pograłbym sobie i w WoWa i w GW. Ale abonament (podobno w przypadku GW się nie płaci ??) zniechęca. I jeszcze jedno - jak już kupisz jakiegoś MMORPGA to już się zagłębiasz tylko w niego, a ja mam jeszcze masę gier do przejścia. Cóż, obejdę się chyba smakiem... Swoją drogą przy braku czasu redaktorów, jak oni tyle go znajdują by grac w WoWa ? Ciągle mi tu narzekają, że chcieliby mieć tyle czasu co w dzieciństwie, a tu takie cuś .
-
no comment, przejdzmy wiec do wlasciwej dyskusji... esh, nie mowie o obsadzonych dzialkach, snajperach i dalekich odleglosciach. Tam przeciwnicy zachowuja sie w miare normalnie. Ale sa takie sytuacje, ze wroga nie idzie zabic, a jest to konieczne do wykonania zadania - i co wtedy? Wiekszosc skrada sie po krzakach i zachodzi od bokow, a ja mowie, ze DA SIE po prostu biec do przodu (strafeujac i skaczac) i wytluc przy tym niemcow kryjacych sie za przeszkoda. Oczywiscie to NIE jest regula (zwlaszca gdy Niemcy maja wsparcie) ,ale mimo wszystko realizm szlag trafia. Jeszcze jedno: uksztaltowanie terenu - wedlug mnie te wszystkie zapory naturalne w stylu gorek obrosnietych roslinnoscia na niektorych mapach tez jest przegieta. Mapka wyglada wtedy jak labirynt... PS. Gram na srednim poziomie trudnosci. Jasne da się - ale przypłacisz to rozwaloną myszką, klawiaturą lub monitorem wyrzuconym przez okno. Ja tam nie lubię denerwować się przed kompem . Pozatym - jak myślisz, czy na wojnie żółnierze STRAFOWALI ??!! . I tu objawia sie tragiczny, niewybaczalny, okropny błąd gry !! Strafowanie - niezgodne z realiami historycznymi ! Ja wiem czemu nie mogą cię zabić. Po prostu gdy widzą skaczącego, strafującego żołnierza to albo pokładają się ze śmiechu, albo zaliczają takiego zgasa, że obudzić mogłaby ich tylko bomba jądrowa. Dobra żarty na bok. Mi także udało się tak zabic wrogów. Musiałbyc tylko jeden warudek - musiałobyć ich mało i musieli być przyciśnięci ogniem zaporowym ! Wtedy biegne na nich i zaskakuję waląc z góry serrię z Thomsona ! I już po kłopocie. A jak jest więcej grup....to już inna sprawa. A tamto z tą wersją alpha i z kodami...Mam nadzieję, że zauważyłeś malutką ironię (tzn. nie pisałem tego na serio)
-
A ja dla odmiany (??) nie lubie tego narzekania elda. Sorry, ale gdzie nie spojrzę tam eld narzeka na jakość gry, gdy inni się nią zachwycają. BiA, BG&E, D3, HL2 (mowa o GW). A jak już nie ma na co ponarzekac to pisze WOGÓLE bez sensu (ciągle mowa o GW). Rozumiem, że ten dział jest po to, żeby się trochę powygłupiać, ale na litość boską. W numerze urodzinowym napisał jedną sensowną wypowiedź (KOTOR2) brzmiała : "Dla fanów obowiązek, dla reszty niekoniecznie". WOW ! ;] Acha - za to co napisał o BG&E, zatłukłbym, posiekał, zmielił. Rozumiem - można mieć inne zdanie (nawet trzeba !! swiat byłby nudny bez tego...), ale proooszę choć TROCHĘ obiektywizmu. Jak to mawia nasza pani od historii - Nie można być idealnym, ale można do tego dążyć. Nie można być obiektywnym , ale można się starać...Tak więc postaraj się eldzie, bo jak już coś wychwalasz to recki są GENIALNE (BloodRyane - czytałem 20 razy...POD RZĄD !, ale i tak nie pobije to UNDYINGA Yasia - 50 razy... )). Racja - trudno wychwalać coś co jest badziewne. Ale głupio jest znęcać się nad świetną gierą. Ufff. Moim ulubionym recenzentem są (specjalnie to napisałem, nie ma obawy ): EGM - za to, że jest. Zgryźliwy itp. Ale recki są rzeczowe i co rusz coś do czegoś porównuje, co strasznie mi się podoba . eld - za to, że jak już coś naskrobie jest to albo denne, albo genialne. Podobno tak mają geniusze...Nie - jednak tak nie mają Smuggler - za to, że napisał reckę Garfielda. Swoją drogą - mówiłeś kiedyś, że piszesz recki, ale pod innym nickiem. Po przeczytaniu Garfielda, nie wyczułem stylu innych redaktorów. Ściema, pisałeś tak specjalnie, czy po prostu jestem głupi ??-_- Eugeniusz Siekiera - krótko - on potrafi zjechać grę
-
Acha już wiem o co chossi . Ale na serio z tymi mutantami przesadzili. I z zamknietymi pomieszczeniami. Aż grać się odechciewa. Jak chcę poczuć się jak sardynka puszczam D3. A ja chce w FP wieeeecej wolnooości !! Mam nadzieję, iz akcja dodatku będzie rozgrywana tylko na otwartych przestrzeniach.
-
Tak a później przyjeżdżają panowie w białych fartuszkach, wprowadzają cię do karetki i jedziecie na wakacje w pokoju bez klamek... Sorry, ale mi się w tej grze ANI RAZU nie udało pobiec "na pałę" i wyjść z tego cało. Gdy skradam się od tyłu (flankuje wroga), i "niechcący" wystrzelę to od razu reagują i prują w moją stronę. To samo tyczy się przeładowywania. Ja nie zdążę RAZ przeładować, a już gryzę glebę. Może warto wyłączyc kody ? Albo masz wersję alpha ? Sam nie wiem.... :)
-
Ech...Po liczbie postów sugerujących, że prawie nikt tej gry nie odpalił, nie wiem czy ktoś będzie znał rozwiązanie. Otóż jestem w misji "Acces Tunel 7b (czy coś takiego, nieważnie ). Plansza jest okrągła i w pewnym odstępie czasowym, lata naokoło jakaś "fala mocy" która zabija wszystko na drodze. Musze używać przełączników, które sprawiają, że owa fala porusza się szybciej. No właśnie. W pewnym momencie nie można poruszać się po mapie, bo fala lata tak szybko, że uniemożliwia przejście pomiędzy pokojami. Co zrobić ?
-
I padł ten tytuł. Zastanawialem się, czy ktoś zauważy podobieństwa między BiA i FSW. Ten drugi mnie mocno rozczarował. Nie dlatego że był zły - był zbyt łatwy. Osłony można niszczyć - tak, ale tylko te, które twórcy pozwolili. Juz mury są niezniszczalne, a do "boys" ustawionych za rogiem wróg moze walić w nieskończonosc - i tak nikogo nie zabije nawet wtedy, kiedy jeden z żolnierzy sie wychyli. Pociski magicznie zawsze trafią w osłonę. O rykoszetach można pomarzyć. Myślałem, że na Authentic będzie lepiej. Marzenie ściętej głowy. Różnica miedzy Easy i Authentic - 1 (JEDEN) wróg na mapie wiecej, brak możliwosci save'owania i CASEVAC można namierzyc tylko GPS'em. I nawet system gry podony - jeden oddział ostrzeliwuje wroga, drugi flankuje. chyba że wróg jest na otwartej przestrzeni (a kilku takich w grze się znajdzie) - wtedy flankowanie odpada, bo po sekundzie nie ma kogo flankować. Tyle że nie mozna sie w rambo pobawić. Heh a wiesz czemu mi się podobała ? Bo ja nie nie znam się na super symulatorach - nie powiem ci czy dźwięk garanda w grze odstępuje od tego w realu. Dla mnie ta gra sprawia wrażenie bardzo realistycznej - ponieważ, jak już pisałem, nie znam się !! Maniacy i tak znajdą dziurę w całym - ja się wolę pobawić.
-
W Ravenholmie mozna sie pobawic GG, bo nikt do Ciebie nie strzela, masz czas na znalezienie czegos interesujacego. Tam jest przednia zabawa...Jeżeli nie byłeś jeszcze na tej mapie - to nie przeszedłeś nawet 14 gry . Mapka jest fajnowa, ale na lotni se nie polatałem - lepiej było zejść na dół (jeżeli mówimy o mapce w której letasz lotnią i ejsteś atakowany przez helikopter). Ale i tak najlepsza mapa jest ta z menu - racja. Ona była także w pierwszym bodaj demie - i pokazuje to co w FC najlepsze
-
Jeeeeeeeeeest ! Normalnie mi sie FC ostatnio skaszanił (save pointy sie nie zapistywaly), ale wszystko ok jest ! Moge grac !! Juuupi ! . Co do samej gry - zgodzę się z przedmówcami - dopóki nie ma mutantów gra jest boska ! Później zaczęła mnie trochę (zaznaczam - TROCHĘ) nużyć, ale do niej powracam, by ją ukończyć. Życzcie mi powodzenia... muhahaha !
-
Eee tam wcale nie. Znaczy się - jak już grasz w CoD - to powinieneś się choć trochę interesować tymi realiami. Ja na przykład UWIELBIAM historię II wojny. I co ? I nie za bradzo się znam. NZaczy się powmieniam ci wszystkie daty, uzbrojenie itp., ale takich szczegółów czym różni się kaem od wukaemu ci nie napiszę . A gra może się spodobać również tym którży zagrywali się w Full Spectrum Warrior. I zasady podobne, i ta "poświata" w grafice, tyle, że w BiA biernie uczestniczych w wydarzeniach, a nie tylko wydajesz rozkazy.
-
A ja tam jestem na Mac Abra. Eld (jak zwykle !! ) przesadza. Cóż - zauważyłem, że jak on już coś pisze, to albo to totalnie zjedzie, albo bedzie grę zachwalał pod niebiosa (ostatni numer - wyjątek, do czego sam się przyznał !!). Ale co do jednego ma racje - wady przezeń wymienone są bolączką gry. Ale, jak powiedział Mac - ocena jest STANOWCZO za niska. Wiem - dużo po grze oczekiwałeś itp. ale...oceniajmy to co mamy. Jak bym napisałe na przykład, że zawiodłem się na Wow'ie to byś mnie na pal na bił (za kościołem karmelitów...). Tak więc - grafika. To co zostało wyżej napisane woła o pomstę do nieba. Wynika z tego, że BiA ma oprawę gorszą od gier z 1999 roku :. A tak nie jest ! Tak jasne - "wszystko wydaje się klockowate", "budynki są niskiej rozdzielczości" (no chyba że grasz w 640 na 22 calowym monitorze - wtedy sie zgodze !). Powiem tak - gra ma baardzo wysokie wymagania (sam gram w tym nieszczęsnym 640 !! + detale na low, niektóre medium) i nie zauważyłem, by grafika odstępowała od CoDa. Ba - przecież ona ją przewyższa prawie pod każdym względem !! Fabuła - taaak, tego w grach II wojennych brakowało (choć taki PA, też miał jako taką fabułę). W BiA jednak jest ona dość rozwinięta, naprawdę żal nam jest polegdłych wojaków itp. Grywalność - zgadzam się w pełni !! Gra jest do bólu schematyczna. Polega na flankowaniu wroga w te i nazad ! I co z tego ?? A w Max Paynie nic nie robisz jeno strzelasz. Nuda. A BloodRayne ?? Siekasz tylko !! Kapa...A Total Club Menager to już wogóle kapa !!! Co to ma być...jakieś tabelki. Był to przykład na to, że to co na papierze wydaje się nudne, w rzeczywistości wydaje się bardo ciekawe. Jestem mniej więcej w 34 gry i ani razu nie sie nie znudziłem ! Cóz moim zdaniem gra powinna dostać co najmniej 8 (w porywach 9). I jeszcze jedno - w najnowszym numerze irytowało mnie "znęcanie sie" Elda nad BiA. Piszesz, że "BiA to crap" (ankieta GW...), a w poprzednim numerze, że "nie wyszedł shit, ale na pewno nie tak dobra gra na jaka czekalismy". Acha - kobieta zmienna jest ?
-
Po pierwsze - TO NIE TEN TOPIC !! Jak chcesz sobie pogadać o BiA, wyraźić opinię na jego temat itp. - to idz do "Komentarzy". Po drugie - jesteśmy na forum o problemach z grami. Ja tam widze, że ty masz problem ze sobą. Tak sie skręcało, żeby napisać co jest na końcu ??!! Dzięki - naprawdę wielkie dzięki. Na pewno będę zaskoczony jak te mapę zobaczę (a z tym miałeś iść do SPOILERÓW). Dobrze, że nie napisałeś jak kończy się gra, bo bym ci tę płytkę do...nieważne gdzie, ważne, że by bolało... :evil:
-
Cóż...a ja mam problem z płynnością gry. Kompa słabego nie mam: Barton 2500+ gF4 Ti 4200 64 512 ramu płyta ASUS A7N8X-E (nForce 2) No i działa...ale na najniższych detalach - trochę wyżej już tnie. Ta gra ma AŻ tak wysokie wymagania ? HL2 na przykład chodził mi na najwyższych detalach :
-
A ja mam problem...GRa skacze...By sobie pograć muszę ją ustawiać na najniższe detale...A sprzęt mam nawet niezły (tylko grafika troche stara ) gF 4 Ti 4200 64 mega Barton 2500+ płyta ASUS A7N8X-E (nForce 2) 512 ramu. Jest na to jakiś patch albo co ??-_-
-
Heh...ja tam problemu nie mam. Podchodze do taty i tylko rzucam hasłem CD Action. Kasa się jakoś zawsze znajdzie
-
Acha...I jeszcze jedno pytanie...małe.....JAK ON ZNAJDUJE NA TO WSZYSTKO CZAS !! :). Mac Abra jak mniemam jest zastępcą i nie ma za grosz czasu., a Tymon (via Hut) jest niehiphopowym skejtem, ktoy pisze recki do CDA, jest naczelnym Clicka, i redaguje pismo Hip Hopowe. Pewnie jeszcze robi to wszystko na Karaibach w towarzystwie pięknych hostess
-
Coz DM wymiata Racja dzieki dosc malym mapom dzieje sie naprawde goraco. Kurde ja tam w to lamka jestem - nie nadazam Ale jak koles dostanie z kaloryfera...normalnie czad
-
Hmmm, a ja sie napalilem na Star Wars Epizode III. Nie wiem co wy chcecie od Mrocznego Widma i Ataków Klanów. Mi się tam podobały....Może dlatego, że nie jestem zagorzałym fanem SW ?? Ale zaczeło mi się to podobac.
-
Tak ---> teraz aż się prosi zrobić odnośnik do bardzo fajnego teksty Q'nia "Uroki sequeli". Może on wychował się właśnie na UT 2004 itp. Może wtedy dostał kompa ? I co w tym złego ? Mnie Q2 wcale nie rajcuje, a w nowsze pozycje gram z zapałem....Jestem od Was gorszy ?? Niesądzę Jasne, że te gry mają klimat itp. ale czy dzisiejsze gry tego nie mają ?? I tu ładnie przejdę do tematu (to nie jest off top), ponieważ dzięki CDA właśnie znam takie klasyki. Jasne - dla mnie są ona bardzo słabe ----> ale doceniam to, że kiedyś królowały na podiach. Respect !
-
Zauwazylem, że ten temat rozwinął się dopiero po spuszczeniu ceny BG&E do 19 zł. A ta gra, nawet dzisiaj, warta jest co najmniej 60 zł...
-
Znaczy, że masz pisać posty z sensem Oraz nie śmiecić forum. Tak ja ja to teraz robie . Czyli tłumacząc ci to śmiece na forum...Czytaj - nie bierz ze mnie przykładu !! Aaaaaa !! Sry za oftop
-
Heh....To, że autorowi tekstu chodziło o to, że gry obrały nie ten gierunek co trzeba, wiem (AŻ taki glupi nie jestem). Ale jako przykład wykorzystał HL2 i w głównej mierze wyżywał się na nim (pewnie dlatego, iż tam najlepiej działa fizyka). Co zrobił zresztą niesłusznie. Niech mi ktoś powie, że przeszedł całego HL2 i stwierdził, że gra jest nudna, ma głupią fabułę (zakończenie....ZAKOŃCZENIE ma świetne !!!! ) i tylko efekty graficzne są w niej fajnie. To jakiś hardcorowy szachista jakiś musiałby być
-
Nie zgadzam się z opinią Qualisa na temat HL2 (dział "O grach inaczej" - "Radosna chuć fizyki (...)"). Tekst wypełniony jest ironią (co bardzo lubię), ale z tym, że HL2 ma słabą fabułę i cieńki scenariusz, zgodzić się nie mogę. Oczywiście napiszę czemu tak uważam... Qualis pisze, że "HL2 powstawał 5 lat. Nad jej fabułą przez ten czas myślano przez 5 minut." oraz, że "Half Life 2 rozczarowuje fabularną wtórczością, serwując graczowi kawałki scenariusza znanego z innych gier". Po pierwsze - nie wymagaj, by fabuła w grze FPP, była czymś wyjątkowym. Nawet w boskim Far Cry można było zauważyć wtórność pod tym względem. Swoją drogą, fabuła HL2 jest bardzo dobra. [i tu uwaga bo podaję koniec gry - piszę na biało] Scena gdy dochodzi do wybuchu i spotykamy G-mana, naprawdę zapadła mi w pamięć. Właściwie to koniec HL2, niczego nie wyjaśnia, a jedynie mnoży kolejne pytania. Jak znalazłeś się w City 17 ?? Kim jest G-man ?? Gdzie odszedł ?? Jakie są powiązania Breena z obcymi ?? W środku gry dochodzi do zwrotu w akcji - zdradza nas znajoma (dziewczyna ?) Isaaka - Judith. Lecz gdy zostaniemy złapani, pomoże nam w ucieczce. Cóż, jak na standardowy FPS, to Hl2 ma naprawdę niezłą fabułę. Co do scenariusza - skoro jest taki słaby czemu gra została za niego wyróżniona, na Game Developers Conference ?? i wcale nie jest kalką tego co widzieliśmy w Halo, RF itp. Co do liniowości - zgodze się - jest to jego wada. Ale nie ma gier doskonałych !
-
No nie wiem ;. Kupilem sobie DOOMa 3 i Rac Cry niemal jednoczesnie, i na razie gram w FC. Jakos mnie DOOM 3 nie przyciagnol. A dla mnie Far Cry to jest cos powiedzy doomem 3 a HL2. Jego engine spisuje sie znakomicie w zamknietych pomieszczeniach (cos jak D3), a na otwartych wyglada jeszcze lepiej (tu zas HL2). Do tego nie jest liniowy, nie posiada irytujacych bugów...I ma skaszanioną polską wersję. Cóż po zainstalowaniu patcha (uwaga - ważącego 650 mega !!!!!) można nawet tego bełkotu słuchać, ale Cenego i tak spie...soliła sprawę... Wracając do D3 - do czołowki mu brakuje, ale nie jest na tyle zly by na nim psy wieszac. Koniec

