-
Zawartość
986 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
2
Posty napisane przez tk2121
-
-
A no lubię swojego Deana, ale IMO nie warto kupować (jeśli nie myśli się o 1.0) modelu innego niż 4.0. To najwyższa półka Vendetty, jednak tej 2.0 z Floydem nie ma co brać. Zapewne materiały będą takie słabe, że będziesz miał problemy, chyba że wymienisz blokady, ostrza, sprężyny i parę innych pierdół w mostku. Z resztą początkujący w ruchomych machinach(w tym ja) wypada, by miał dobry i wyregulowany most, by to piękne dziecko pana Floyda znowu nie zyskało przeciwnika. Co chcecie wiedzieć o 1.0 Vendetcie to powiem.
A propo Floydów. Zdjąłem te 3 blokady i nastroiłem wiosło, założyłem je (mocno dokręciłem) i czy mogę już wajchować?
Poza bindingiem wokół korpusu i innych markerach na gryfie to laik raczej nie zauważy różnic między 1.0 a 2.0, czuć je dopiero przy 3.0. Już lepiej bierz 1.0 bez Floyda albo 2.0 bez, lepiej potem nie latać do lutnika, bo msot w powietrzu lata, jak łopata.
Jak mu się ruchomy most nie przyda? Jak lipny to się nie przyda, bo będzie się bał wajchować. Mój się baaardzo powoli rozstraja, a przydaje mi się codziennie, ile ciekawych technik można skombinować, szok!
EDIT
Noo... Można już wajchować, trochę pobawiłem się ramieniem mostka i się strój nie zmienia. Jest good! Odkryłem też ciekawy trik na mostku

EDIT 2
Nie lubię Deanów, rajcują mnie tylko Vendetty i Dimebagi

-
Pan Floyd Rose - Wajchuj przez 5 godzin Floydem (ma się rozstroić nie więcej, jak 2 kreski na stroiku) i masz się nie zmęczyć.
Nietykalny Telepedzio - ubierz się na niebiesko, załóż czapkę z antenką i paraduj z czerwoną torebką koło grupy dresów.
Pan lamp- przerób całkowicie cyfrowy wzmacniacz Fender Mustang na pełnoprawną lampę.
Bóg Zony- zniszcz w Czystym Niebie pijawkę, gdy ta jest niewidzialna.
Soft master- wgraj na smartfona Windows 7 Home Premium.
Prorok- z dokładnością do miesiąca, dnia i roku przewidź datę Prey 2, World of Warplanes i Wiedźmina 3, nie możesz się pomylić!
Moherowy szał- załóż na głowę moherowy beret i wytrzymaj bluzgi kolegów ze szkoły, gdy ty będziesz się uczył z beretem na głowie.
Metalowiec expresowy- w dwa tygodnie zapuść dłuugie włosy i machaj nimi na lewo i prawo.
Naśladowca Artema- wyjdź na powierzchnię, to jest na dwór bez maski przeciwgazowej.
Ezio w wielkim mieście- pójdź do miasta i zacznij skakać po blokach, zaliczać wspomnienia i zabijać obywateli z ukrytego.
Pan i władca- Usuń siłą woli dyskobola z loga CDA.
Grabarz- wybuduj grób dla Ryśka i Hanki.
"Co sie stao?"- Umyj okno po wtargnięciu rodziców do łazienki.
-
Chyba że, bo się mocno przestraszyłem, ale co ma starość struny do końca regulacji mikrostroika? I tak, i tak bez blokady będzie szło ją nastroić, zaopatrzę się w imbusa i działam.
-
@MaciekX360, jak stara, jak przed wysłaniem sprzedawca założył nowe?
EDIT
Maciek, zastanów się, co piszesz, bo ludzi mylisz. Sam się podrapałem po głowie po Twojej wypowiedzi. Już się dowiedziałem, co zrobić. Należy imbusem odkręcić blokady (te klocuszki przy główce, jak ktoś nie wie), nastroić kluczami wiosło, zamknąć blokady i gotowe.
-
Mój most ma już chyba godzinę wajchowania przeze mnie za sobą. Sprawdziłem strój i 2 struny są idealne, a reszta ma minimalne odchyły, czy żeby nastroić te odchyły wystarczy mi mikrostroikami kręcić? Z tego, co mi wiadomo to chyba wszystkie struny rozstrajają się w czasie tej operacji. Powoli dojdzie się do idealnej równowagi, ale czy mostek nie zmienia pozycji podczas strojenia? Teraz jest idealnie ustawiony.
EDIT
Nastroiłem wszystkie struny oprócz G, bo jej mikrostroik się "skończył". Strój jest minimalnie wyższy, mieści się w granicy kreski na stroiku. Co robić, gdy mikrostroik już nie ma zakresu obrotów?
-
Rozmiarówka jaka ma być? Ja bym kupił Ernie Balle, sam mam w Deanie i są dobre, przy kasie, którą masz to o Elixir można się pokusić. Powiem Wam, że liczba progów ma znaczenie, przy 22 gra się zdecydowanie poręczniej i wygodniej, niby 2 półtony, a jest różnica w graniu.
-
Za swój egzemplarz ja zapłacił 1000zł. Widocznie może faktycznie jakoś Ciebie źle interpretujemy, tak więc, prosimy Ciebie bardzo, staraj się jak najbardziej precyzować swoje wypowiedzi, by takie sytuacje już nie zaistniały. Teraz wrzuciłem sobie presety Soldano 100 watt i Vox AC30, gra się fajnie. Z pewnością gdybym Arię z dobrą lampą złączył to by ja.... jacksonowskie pickupy urywało, ale i tak cieszę się, że różnica (pozytywna!) jest odczuwalna. Wiosło nadal nie chce się rozstroić
Pod tym względem rządzi. Muszę i tego Kustoma obadać, bo mnie nim zaciekawiłeś, czemu nie. Najważniejsze, że czuć przestronność Arii. Granie, czy to na przesterze, czy to na cleanie na każdej pozycji przełącznika brzmi świetnie. Mostkowy pikap daje stonowane brzmienie na przesterze, a mostkowy nawala swoją ostrością, choć na cleanie brzmi dosyć subtelnie i nie tak piskliwie, jak Deanowy. -
Dziękuję za odpowiedź, kiedyś się uda taki osiągnąć, kiedyś...
A teraz z innej beczki! Pewnie niektórzy myślą, co to za awatar mam, jakieś pół godziny temu kurier przywiózł mi nową gitarkę, a mianowicie Arię Pro II z serii Excel. Ma nowe progi (nabite u Dimitriossa w Łodzi), nowe pikapy Jackson J80 i J50n, pełną regulację oczywiście i nowe ostrza w mostku.
Wygląd:
Wiadomo, gitara ma parę obić, ale nieduże, więc nie odstraszają, dodają klimatu gitarce. Główka o dziwo nie jest mocno obita, lekkie dziobnięcie lakieru na czubku i pod napisem. Gitara ma rasowy klimat, to nie jest obojnak, jak Dean. Czuć, że to wiosło chce sypać solówki
Lubię czarnulki, a ta błyszczy się, jak psu j... jacksonowskie pickupy.Brzmienie:
Jako że gram na zabawce, czyli Mustangu, to każda gitara brzmi w taki sam sposób, różni się jedynie jasnością, czytelnością i barwą brzmienia. Jestem mile zaskoczony, bo przester jest jaśniejszy i nie taki bułowaty. To samo z cleanem, wypiękniał. Stał się przyjemniejszy dla ucha, choć gitara jest z olchy. Na pikapie gryfowym przester gra lepiej, jest czytelniejszy, pewnie za sprawą drewna.
Most:
Męczę most już 30 minut (jeszcze nie dawno 20:P). Za nic nie chce się rozstrajać i dobrze. Pracuje świetnie, bez żadnych zgrzytów i prytów. Po prostu miód, zaczynam uczyć się dive bombs.
Progi:
Żeby nie powiedzieć gwoździe programy, jest ich 22. Na żadnej pozycji ani trochę nie trzeszczą, po prostu są super.
Wygoda gry:
Jest świetnie, nawet lepiej niż w Deanie. Na tym gryfie i po tej podstrunnicy lepiej mi się lata. Jedynie do układu przełączników muszę się przyzwyczaić i do tego, że teraz mam cały duży most z wajchą, a nie jedną "sztabkę". Tak nazywam Tune o Matic.
Overall:
Jestem bardzo zadowolony z wiosła, wprost się zakochałem, wygodne, most pracuje świetnie, po prostu miodzio. Teraz tylko podpiąć Arię do lampy i niech się dzieje wola muzyki.
Zrobiłem parę fot, ale z powodu emocji wyszły tak se, potem dodam ładne.
-
Hm, gdybyś użył wyrażenia "poligon testowy", a nie "zabawka" to by lepiej było. Właśnie takie wzmaki, jak Mustang służą do testowania różnych wariantów brzmień, odkrywania siebie i swoich preferencji dźwiękowych. Zważ, że Mustanga otrzymałem do rączek własnych 18 maja 2011 roku. Od tamtego czasu zdaje mi się, że znam ten piec na wylot, testowałem go w wielu kombinacjach, jedynie na cleanie i Brytyjskich chorusy, tremolo i inne mają sens. Np. z Britisha 80 na potrzeby jednej piosenki zrobiłem pseudo waha. A konkretnie
Co prawda jest tutaj talkbox (widać na koncertach jego użycie), ale brzmienie pseudo waha na Mustangu ujdzie, by choć liznąć klimat tego riffa koło 0:26 chyba. A propo moich brzmień, co lubię
Uwielbiam taki gruby przester, ponieważ to moja dusza. Jednak Mustangowy najostrzejszy przester jest pustawy, plastikowy i sypie siarką. Co do jeszcze mojego nielubienia Mustanga. Przez tyle czasu, ile go miałem, zdążyłem sobie wyrobić o nim opinię. Jakby nie patrzeć to na początki gitarowej przygody jest on dobry, ale z czasem coraz bardziej zalatuje cyferka.
-
Bylon, my tu z Iskrem już składamy się na jakiegoś Jet City albo Marshalla, wtedy nie będziemy mieli zabaweczek, a Cube'a i Mustanga damy dzieciom, by się bawiły, bo tak to można wnioskować z Twojej wypowiedzi, poleć nam jeszcze jakieś dobre lampy, byśmy przez przypadek cyfr nie kupili.
-
Zabawki, zabawkami, ale jeśli musisz kupić(przy ograniczonej kasie) pierwszy wzmak to możliwość kreowania brzmień jest super. Dla mnie gitarzysci.pl to ciulowa strona, nie ufam tym typom, lepszy magazyngitarzysta.pl Hm, muszę jeszcze ograć Mustangi III i IV, ciekawe, jak to gra.
-
Zdążę uzbierać na lampę i gdzieś będę miał te cyferki
Sprofanowałeś z deka kult Cube. Według mnie brzmi on lepiej od Mustanga, bo naturalniej, to się liczy. Jest zdecydowanie lepszy, gdy zagrałem na nim na (!) Cortcie X2 kolegi to mi powoli klapki się zsuwały, a miałem grube gumofilce. Że tak powiem, mam gdzieś mienianie na Kustoma, bo to z deczka nonsens będzie. Wspomniałem już o rozwiązaniu z lampą? No właśnie. Także więc proszę mi tu nie obrażać Rolanda, Kustoma bym musiał obczaić. Co do Mustanga, zgodzę się z Tobą, mogliby się postarać, co ważne, nie pchajcie tam kostek. Przynajmniej w przypadku kostki Boss DS-2 to nie brzmiało. -
A ja jestem tym kolesiem z Mustangiem. Wolałbym dać trochę więcej do Cube 20 i bym miał już dość naturalne brzmienie. Tutaj każdy przester brzmi strasznie plastikowo i nieciekawie, o w miarę naturalnym crunchu nie ma mowy. Każdy przester dodatkowo sypie siarą, jak z d... dużej petardy. Clean o dziwo jest dość fajny, ale do momentu, gdy wejdziesz na wysokie progi, wtedy znów odczuwa się plastik i jeszcze piszczy po gałach, czasem trzeba tone zmulać. Co prawda wcześniej mi się podobał, ale każdy sprzęt nowy dla początkującego jest fajny. Teraz poogrywałem co nie co i wyobraźcie sobie, że nawet Stagg kolegi 20 watowy za 150 zł brzmi 100 razy naturalniej jak Mustang. To jest jedynie dobry bajer, jeśli szuka się własnego brzmienia i się chce eksperymentować z presetami, tak to sobie odpuść. Masz Skajpa to daj na PW nick to pogramy. Według mnie Mustang to nie jest rockowy piec, chyba że przestery osiągane na presetach British 60 i 80 to dla niektórych rock. Wiem, że się pomyliłeś, ale fakt stwierdzam. Jeszcze wspomnę o wysokich dźwiękach, granie na takowych przy najsilniejszym przesterze jest strasznie satysfakcjonujące, o dziwo.
-
Hm, Corty fajne, ale jak LP to dla mnie Vintage V100, najlepsze les paule do 1k, jak dla mnie.
-
Na razie jest do szatanienia, ale 3 przystawki do czegoś zobowiązują. Tone nie wstawiłem, bo równie dobrze to można zmienić na wzmacniaczu, ale czemu tego nie zrobić. Po prostu dodatkowe pokrętło nie pasowało mi do tego "trójkącika". Panie, ten most ruchomy nie jest, znudziły mi się standardowe mostki w lp i dałem Kahlera. Szczerze mówiąc całe wiosło ma łamać zasady, dlatego ma 3 EMG, taki dziwny układ przełączników, jeden master i Kahler. Gdyby jednak popracować nad tym to by wyszły inne zastosowania, szczerze mówiąc to, co Metallica robi mnie już nie kręci, wolę inne zespoły. Zważ, że nie każdy musi na takich Iemdżikach nawalać mięchem po twarzy mięsnego jeża. Czy zwykły LP prostszy? Ten wydaje mi się jeszcze bardziej prosty xD. Ja ostatnio coraz bardziej eksperymentuję z brzmieniem przesteru, gram za jego pomocą na różnych pozycjach pikapów. Albo wypiszę po myślnikach zastosowania:
-Typowa naparzanka, mahoniowe body i EMG robią swoje

-Różne odcienie naparzanki, 3 pikapy= inne odcienie brzmienia przesteru
-Na innych pikapach(a może i na tych?) rockowe granie.
Do stylistyki tego wiosła nie pasowała mi większa ilość przełączników/gałek, przez co jest, jak jest, można to zawsze zmienić, stworzyć różne warianty tego wiosła, zaprojektować nawet całą serię na podstawie tego, a to jest myśl! Zrobię jednak różne kształty i modele, bo jechać ciągle na LP to dziwnie będzie.
-
Ja to dziwny jestem, wolę jednak w większości polski dubbing, np. księżniczka Celestia i Fluttershy w polskiej wersji są super, szczególnie ta druga, taka słodka
U niektórych głos jest nawet fajny, ale wolę polish version. -
Bo już nie raz jeden drugiemu krytykował, nawet panu od muzyki czasem, kiedy było trzeba. Rozmowy z tymi ludźmi są szczere, bo jak mamy razem grać, skoro są zachowania typowo grzecznościowe. Trzeba otwarcie mówić, co komu nie pasuje.
-
@Bombaj, trochę bez sensu jest, co piszesz, wstaw se do LP 5 pozycyjny przełącznik, jak w stracie i będziesz pośmiewiskiem. Popytałem trochę ludu, nawet nauczyciela od muzyki, pokazałem, o co kaman w patencie tylko Tobie się nie podoba ;P Po drugie nie jest to Floyd, tylko Kahler ofc, po co w LP Floyd? Po trzecie dźwięk rozpiętego humba w 4 na 5 przypadków nie nadaje się do praktycznego wykorzystania chociażby w tej rzeźni. Po kolejne, kto twierdzi, że IEmDżi to tylko rzeźnia? Nawet Metallica pokazała tego przykład... Po kolejne, sam 5 pozycyjny przełącznik nie jest jak dla mnie zbyt wygodny, zauważ, że są osoby, które podczas gry często przemieniają pikapy, więc widzisz, to się opłaca. Na dodatek ślizgowy przełącznik wymaga frezu mocnego od spodu. Wpierw chcę się dowiedzieć, co ludzie myślą o patencie, wtedy coś więcej powiem o wiośle. Sprawdzałem nawet to w kulawej praktyce, zrobiłem sobie (która już ładnie płonie, może zrobię znowu) makietkę tego rozstawu pokrętła i switchów. Okazało się, że jest to idealne, masz szybki dostęp do zmiany gryfowego i mostkowego i rozłączania/włączania środkowego. Do tego zauważ, że to wiosło ma łamać standardy, IMO jeden przełącznik już był. Twój sposób zmiany konfiguracji akurat mnie nie pasuje
Po któreś tam może nie chcę przeciw fazy i rozłączania cewek? -
Strasznie żałuję, że GT nie jest na komputery. Poza TDU1/2 nie ma chyba żadnej gry na PC, która oferuje powyżej setki aut i wolność jeżdżenia, ile się chce. Mam na myśli gry bez modów, bo jakby nie patrzeć to nawet SLRR w kaszance zone w CDA (choć to fajna gra, jeśli należy się do jej społeczności) na modach może mieć setki aut, ale mnie chodzi czyste gierki. Znacie coś?
-
Pierwszy raz spodobał mi się Les Paul, którego sam zoribłem. To efekt godzinnej pracy wczoraj w nocy. Zastosowałem tu 3x EMG 81, 60, 85. Dodatkowo jest tu wymyślony przeze mnie patent, który nazwałem Dual Switch Panel. Gitara jest wyposażona w gałkę master volume i 2 switche (!) odpowiadające za pikapy. O dziwo strasznie praktyczne to się wydaje. Switch po prawej odpowiada za pikapy przy mostku i gryfie, jest 3 pozycyjny.
1-Gra mostkowy
2-Gra gryfowy
3-Grają oba
2 przełącznik jest 2 pozycyjny. Odpowiada za włączanie i wyłączanie środkowego pikapa. Dodatkowo dodałem złoty mostek Kahlera i złote klucze. Widzi Wam się takie wiosło i ten patent na switche?
-
Popaczę, jak to inni robią. Mam dla Was super wiadomość!
ROZGRZEWKA CZYNI CUDA!!
Jako że się uwziąłem na Painkillera, począłem robić 1h rozgrzewki codziennie. Dzisiaj siadłem zagrać ten utwór i riff główny (przy którym byłem za wolny) gram nawet szybciej, niż trzeba, nawet się nie męczę przy tym. Tak więc rozgrzewka to Dar Boży. -
MAGnet A propo sola Stairwaya.
Jak zrobić taki bend z czymś jeszcze przy około 6:10? Bo niby łatwo zrobić ten bend i następujący po nim dźwięk, ale jeszcze jakoś tamte 2 dźwięki trzeba wpleść.
-
Poczytałem i między nimi są różnice brzmieniowe, czyli wypada obie ograć.
-
Nie powiedziałem, iż dalej myślę, że się zatrzymałeś. Piszę tylko, jak wtedy było, użyłem czasu przeszłego, więc wybacz, że się niesprecyzowałem. Teraz zawsze stroję, ale lutnik jest wymagany dla mojego Deana
Teraz już tak nie kaleczę. Serio jest u mnie progres, skoro już prawie na luzaku robię 100% tempa Painkillera?









Gra na instrumentach muzycznych
w Twórczość
Napisano · Raportuj odpowiedź
Jak wrażenia z grania na Jet City?