-
Zawartość
986 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
2
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez tk2121
-
Biorę jednak z GC. Teraz sprawa wzmaka. Miałbym około 400zł. Używki mogą być. Coś byście polecili konkretnego? Oprócz Rolanda Cube 15 X
-
Byłem w muzycznym w czwartek. Znalazłem wymarzoną gitarę, a jest nią... Dean Vendetta 1.0 w kolorze Natural. Jednak jest jeden aczik. U mnie w muzycznym promocyjnie (!) kosztuje 920 zł. W Guitar Center 775 zł. Lepiej kupić z netu, czy może jednak wywalić więcej, ale kupić osobiście? Zawsze by kasy trochę zostało na wzmak.
-
Jakoś tym PZ II gra mi wychodzi nie udolnie. Półautomatyczne działko zadaje kiepskie straty wielu ciut lepszym od pierwszych czołgom. Zostać przy nim? Może jednak zmienić jeszcze na BT-2 lub coś z USA? EDIT!! Jednak on jest super. Wystarczyło grać inaczej
-
No to biorę PZ II.
-
Myślę nad PZ II, a 35 (t). Ten drugi jest lepszy i od BT-2, i od PZ II. Trzeba przyznać, że Leuchtraktor z działkiem 2 cm rządzi
-
No to się sprecyzuje. Co będzie lepsze? PZ II czy PZ 35 (t)? Może jednak BT-2?
-
Dobra... Ponawalam ruskim złomem, aż uzbieram na np. Panzera III Jak go zdobędę, warto walnąć to i tamto do niego? EDIT Postanawiam iść szwabską drogą. Warto się pchać w PZ 35 (t)?
-
Mam takie pytanko. Opłaca się ulepszać pierwsze czołgi? Np. MS-1. Jak już uzbieram około 15 k kasy to co warto kupić? Widzę, że Panzer II sobie dobrze radzi.
-
Witam! Obczaiłem w necie notebooka Asus K52F-SX203. Ma go ktoś? W jego przedziale cenowym znajdzie się jakiś lepszy? Głównie zależy mi na sporadycznym oglądaniu filmów, graniu w gry typu pierwsze Gothiki i przeważnie Internet. Nada się?
-
No pewnie, że znam. To się nazywa "SŁOWNIK". Zamiast się zajmować komputerami, zajmij się ortografią Zresztą, od czego jest forum?
-
No nic, nasz kolega Krzysztof się przeliczył. Krzysiu, nie traktuję gry na gitarze jako sport, raczej jako hobby. Pasję. A tak przy okazji. Znacie jakieś ciekawe ćwiczenia z kostką? Sam niedawno zacząłem jej trochę używać. Jako tako wychodzi, choć jestem leworęczny. P.S. Na wiośle gram jak praworęczny Tak mi jest 100 razy wygodniej niż na gitarze leworęcznej.
-
Lider zespołu, który nic nie będzie robił? Ciekawe, Krzysztofie No wiesz, ułożenie jednego riffu to jeszcze nie Ameryka. Sam w jednym tygodniu przez przypadek ułożyłem dwie nie najgorsze melodie, choć to raczej nic takiego. W Krakowie nie potrzeba kolejnego gitarzysty? To po kiego wypowiadasz się tutaj i grasz na gitarze, choć tej nie masz. Masz bardzo dziwny i głupi tok myślenia i stosunek do gry na instrumencie. Grać na gitarze można dla własnej przyjemności i hobby, nie koniecznie zawodowo. Nie mówi się gitarowy tylko gitarzysta zespołu. No wiesz, nawet jak będziesz miał zespół (w którym, co wynika z Twojej wypowiedzi, będziesz tylko w przerwach brzdąkał na sprzęcie gitarzysty), nie będzie oznaczało to, że jesteś fajny. Sam gram z kolegami, choć akustyk mi to skutecznie utrudnia, bo 2 kolegów ma elektryki, a trzeci znajomy ma basową gitarę ze wzmakiem 300 W. Mimo wszystko coś dogrywam od czasu do czasu. Jak kupię elektryka, będzie zabawa na całego. Powiem Ci tak. Dla przykładu marzy się komuś kariera malarza i od czasu do czasu maluje coś na płótnie kolegi, lecz sam sobie go nie kupi, "bo ma inne priorytety". Też mam kilka priorytetów, w sumie sporo zakupów mnie czeka, a gitara (pewnie Yamaszka lub Schecterek ;D) jest najdroższym marzeniem. Mimo wszystko jestem zdeterminowany i zbieram kasę (uzbierałem dziś 30 zł więcej ) @Mag Zrobiłeś mi apetyt na mostki ruchome. Muszę obmacać Floyda w X6 kuzyna.
-
A Cię zaskoczę, że raz obczaiłem, czym to było. Jednak jakoś nikomu się nie chciało napisać o magicznym rozmiarze 3/4. Były tylko malutkie notki. Powiem Ci, że raz sobie pograłem i na pełnowymiarowym klasyku... Jak było? I tak wolałem szybko wrócić do akustyka. Mimo wszystko brzmienie mnie nie zadowoliło. Dodatkowo i tak gitara brzydko wyglądała. Główka była okropna, a i nie było jakiegoś fajnego detalu, który przyciąga spojrzenie. Dobra, wiem, że zrobiłem wtopkę z rozmiarami, ale nie zauważyłem zbytnio zmian wielkości między "dużym" klasykiem, a dziecięcym. A zdziwię Cię, ale jednak klasyka mogłem potem przetrzymać do końca stycznia. Może i za krótko miałem go, ale i tak żałowałem, że nie zacząłem grać od razu na akustyku. Czułby teraz w palcach lekką różnicę. Mimo wszystko teraz już tak nie bolą, jak kiedyś, chwała żółwim palcom! No może nie tak żółwim... No dobra, zmienię trochę zdanie co do klasyków, ale i tak sam osobiście polecam branie akustyka na początek Rozstańmy się w pokoju, ale i tak zaatakuję Was niedługo magicznym wierszem o Sounderach. By to była raz na zawsze przestroga nt. tanich gitar z Allegro.
-
Wszystko fajnie, ale moje drogie słodziaki nie rozumiem jednej rzeczy. Co wpływa na to, że podczas używania mostka ruchomego się gitara rozstraja? O co chodzi z tym nastrajaniem menzury? W sumie jak czytam tutaj sobie o rzeczach dot. mostków ruchomych to mi normalnie szczęka z wrażenia (może strachu?) Jak mi się gitara spodoba to prawdopodobnie wezmę ją z mostkiem ruchomym, choć jeśli tego nie będę używał to nie będzie się nic takiego dziać? Niby koledzy nie mają z nimi problemów. (Jeden ma Floyda na Cortcie X6, a drugi jakieś grackie tremolo, czy coś innego na Cortcie G200) A tak w ogóle. Według specyfikacji Yamaha RGX 220 w porównaniu do 121Z ma niby licencjonowanego Floyda. Co jest bardziej skomplikowane i gorsze (?) w obsłudze?
-
A ja potwierdzam nadal tezę, że jeśli chce się nauczyć grać na zwykłej gitarze, a dopiero potem kupić elektryka, i tak lepiej kupić akustyka. Pożyczyłem na 2 tyg. Farrę Felipe Albeto, pewnie znasz to, nasz specu od klasyków. Z początku były trudności z trącaniem strun i dociskaniem progów, duże paluchy szybko obrzydziły grę, ale się nie poddawałem. Brzmienie tej gitary było serio takie słodziutkie i ciepełkowate. Strunki były baaardzo mięciutkie. Gitara była za mała dla mnie, może to była jakaś wersja dla dzieci, nie wiem i mnie to już nie obchodzi. Z radością wyczekiwałem akustyka z powodu większych rozmiarów i co....??? Tak!! To był strzał w dziesiątkę. Moja Yamaszka F310P TBS była odpowiednich rozmiarów, nie było problemów z łapaniem gryfu i kłopoty a'la duże paluchy łeee zniknęły. Brzmienie było bardziej dojrzałe i pełniejsze. Melodie, które grałem na klasyku, na akustyku brzmiały lepiej. Gdy kolega nastroił mi porządnie akustyka, prawie że mi się chciało płakać! Ale paluchy bolały. Klasyk mnie do tego nie przystosował. Tak więc, lepiej brać akustyka na początek jakoby klasyka. Z resztą beznadziejnie wyglądają, moja przypalana Yamaszka jest śliczna, a główka jest taka sweet ;D
-
Panowie! Wy widzieli taki cuś? Yamaha RGX 121Z KLIK! Jest to Yamaszka! Jedna z moich ulubionych marek, ale ciekawe jak na tym się gra. Muszę to obczaić będąc w Zamościu. Może będzie to ciekawy sprzęcik. Cena jakoś też nie odstrasza, a model ten zbiera pozytywne opinie.
-
Ciekawa dyskusja się rozwinęła. Swoją drogą grałem na X6. Fajna gitarka, choć mostka nie testowałem, był zablokowany. W sumie to serio jest tutaj najlepsze forum. Na innym, gdy pytałem o szczegóły dot. Vintage to mi blokowali temat i odsuwali do szukajki, ale tam nic konkretnego nie było. Za to Was cenię. Zawsze pomogą, bo zawszeście najlepsi A tak ogółem. Sam rozważam, czyby nie brać poda, choć niby jako tako rodzicom by nie przeszkadzał dźwięk rozbrzmiewającego wiosła. A taki Cube 15 X, czy jak mu tam wystarczyłby do takiego Schectera, czy Vintage?
-
Już mówię, w czym problem. Po prostu najzwyczajniej w sklepach muzycznych w moim okręgu (dość sporym) tych gitar... po prostu nie ma na sprzedaż. W tym problemik. Tak się więc rozwodzę, co by zrobić. Wziąć w ciemno Vintage lub po ponownym obejrzeniu obu kupieniu Schectera Omena 6 lub KX1Q Corta.
-
Ahhh.... Pewien dobry user CDA (Urak ) polecił mi rozejrzeć się za Vintage'ami VS6 i V100. Wszystko ładnie, pięknie, lecz do pewnego momentu. Dokładnie przeczesałem najbliższe sklepy (i tak min. 40-90 km drogi ode mnie) i... nie ma tam tych gitar! Jeśli chodzi o wymarzonego Schectera Omena 6 to spokojnie sobie mogę go ogrywać w zamojskim sklepie, nie ma problemu. Jednak popytałem o Vintage na forach gitarowych. Mówili, że jak V100 to tylko przy ograniu i koniecznej wizycie u lutnika. Czy jest aż tak źle, że będę musiał z niego rezygnować? Jak jest jeszcze z VS6? Te gitary mi na prawdę wpadły w oko, a i brzmią nie najgorzej, choć może być to montaż z YT. Na wszelki wypadek oglądałem filmiki nagrywane amatorską kamerką, a gdzieś w tle stoi uruchomiony wzmacniacz.
-
Podziękował, na wszelki wypadek pomęczę kolegę, by mi ten pożyczył na 1 dzień gierkę
-
A ja zmienię tok dyskusji Opowiem Wam, jak to było stać po drugiej stronie barykady, czytaj: słuchanie Zgag i innych pierdzididżejków. Na Metal i Rock przemieniłem się dopiero koło wakacji roku 2010. Wcześniej był hip hop, rap i pop, ale nie ten z Jacksonem, tylko ten z syntezatorami mowy, tzn. era Zgagi. Jednak pewnego razu cała ta muzyka mi się nudziła. Rap i hip hop to powoli robiło się w to samo. Tak, jakby jeden riff gitarowy był powtarzany przez cały np. Heavy Metal. W komórce nowych piosenek nie było, a jak słuchałem starych, wszystko się zlewało i robiło obojętne. W radiu też się robiły nudy, ciągle to samo puszczają lub nowy technołomot. Nawet lubiany kiedyś przeze mnie Benassi Bross się znudził. Pewnego razu, gdy przestawiłem się już na Rock i Metal... Zrozumiałem, że straciłem większość życia na tak lipną muzykę jak hip hopy i inne basketbole. Nawet gdy kolejny raz słucham "I want Out" z Helloween... Wcale mi się to nie nudzi! Mogę tak słuchać i słuchać, bo nawet te 20 letnie piosenki np. Metalliki wciąż wydają się świeże. Właśnie piosenki w rapie po koło 2 latach się nudzą, jak nie wiem co. Trzeba szukać ciągle coś nowego. Dodatkowo nowe gatunki, które zacząłem słuchać, zachęciły mnie do kupna wiosła (szykujcie się! Zbieram na Schectera Omena 6 lub przy dobrych wiatrach na Vintage'a), na którym uwielbiam grać. Nawet z mamą miałem więcej tematów do rozmów. Uwierzcie lub nie, ale ona wprost uwielbia Heavy, Power, w ogóle Metal Jeszcze do tego jak usłyszy Stairway to Heaven. Czasami mi się wydaje, że wszystkie wspomnienia z jej młodości zostały przywrócone. Ta nadal wraca to do Helloween, to do Metalliki. Powiem Wam, że nieświadomie wiedziałem o istnieniu Helloween od urodzenia. Myślałem, że to zespół wykonujący muzykę a'la Jackson, ale dopiero mama mi powiedziała, co to jest. Od tamtego czasu to jeden z moich ulubionych zespołów. Tak więc, sądzę, że przestawienie "fal" na mocniejsze brzmienie, i co najważniejsze na brzmienie z prawdziwymi instrumentami, to był dobry wybór KONIEC
-
Witam! Mama chce mi kupić Dead Space I, lecz mam małe wątpliwości. Jako że kupno gitary elektrycznej się zbliża, na kompa wydać nie mogę. Więc mam na razie stary konfig: 3 GB RAM-u 1.8 GHz Athlon 64 3000+ GF 9600GT 512 MB Win 7 Jak mi to pójdzie?
-
Koniec ze słuchaniem znajomych, bo chyba na tym źle wychodzę, skoro dla nich kupienie Yamahy F310P za te 570 zł oznaczało ze zrobieniem się wielkich oczu,a mówili, że dobrego elektryka da się kupić od... 500 zł. Celowo podkreśliłem ten przymiotnik, bo na niego naciskali. Bardziej już przynajmniej rozjaśniło mi się z przystawkami i za to dziękuję.
-
Więc to taki cwany biznes... No nic, dopóki nie dowiem się, co może mi załatwić pewien gościu w Anglii, będę rozglądał się za innym sprzętem. I tak najbardziej pożądam Corta Katanę KX5 A tak przy okazji. Co jest lepsze jakościowo i technologicznie? Washburn X12 B czy może ten Cort Katana KX5? Muszę przyznać, że obiema fajnie mi się sieczkę robiło, ale każda z nich ma coś unikalnego, przez co moja ocena rozdziera się na pół. Gdybym miał się kierować opinią ogólną. Ludzie byli bardziej za Washem i Cortem niż tym Epkiem. Może to już powinno co nieco sugerować. A właśnie. Lepiej rozejrzeć się za nówką KX5 Katanką czy może lepiej poszukać używanego Corta KX1Q? Osobiście na nim nie grałem, ale wydaje mi się podobny do KX5-tki. Wiecie może, gdzie oprócz Allegro da się znaleźć dużo używek ? Jeszcze jedna sprawa. Czysto techniczna. Zauważyłem, że czasami gitary mają mieszanki pickupów. "H-H-S, H-S-S" . Jak się domyślam, H oznacza chyba mutherbuckery, a S single coile. Dobrze mieć taką mieszanką (H-H-S), czy jak mam grać metal to nie kombinować i brać H-H?

