CoD to seria zasłużona. Jedna z najlepszych gier osadzonych w realiach II wojny światowej. Cechuje się dynamiczną rozgrywką, świetną akcją oraz skryptami nadającymi jej niesamowitej filmowości. CoD 4 MW nie jest już na IIwś tylko we współczesności (ale chyba raczej niedalekiej przyszłości).
Na samym początku przechodzimy trening a po jego przejściu gra automatycznie dobiera nam poziom trudności zależny od czasu w jakim ukończyliśmy dany poziom. Szczerze mówiąc, niema w nim nic zbytnio odkrywczego. Najpierw strzelamy do tarcz, potem przechodzimy tor przeszkód.
Dopiero pierwsza misja (właściwie jest to dosyć interaktywne intro kończące się odlotem helikoptera i pojawieniem się tytułu gry) pokazuje nam że ta gra to coś niesamowitego. Akcja jest nadal tak samo satysfakcjonująca jak w poprzednich częściach, a nawet jeszcze bardziej ! Dwa niesamowicie wyreżyserowane zwroty akcji (czytaj skrypty) to tylko przedsmak tego co oferuje nam gra...
Kilka słów o fabule. Ot, jest sobie pewien zły "rusek" Zakajew, który pragnie zawładnąć światem, a my jesteśmy tymi dobrymi. Tymi którzy pragną aby on zginą i wszystko było tak jak dawniej. Na samym początku wcielamy się w żołnierza SAS'u o imieniu i nazwisku Mac Tavish z ksywką "soap" (mydło ). Wykonujemy nim dwie misje, a potem gramy jako USMC amerykańskim żołnierzem Paulem Jacksonem. W grze gramy nimi naprzemiennie, raz nim a raz nim. Najpierw ścigamy drania który się zwie Al - Asad. Niestety nie łapiemy go na czas i BOOM !
Wkońcu udaje się go złapać i zlikwidować. W grę nie wkrada się nuda ani na chwilke bo misje są bardzo zróżnicowane. Potem naszym celem jest Zakajew. Tym razem wcielamy się w naszego kompana Cpt. Pricea (w CoD 1 też był takowy, miał takiego samego wąsa ). Jest to moja ulubiona misja ponieważ musimy likwidować naszych wrogów po cichutku. Akcja tej misji opowiada o nieudanym zamachu na Zakajewa. Jesteśmy pod dowódstwem Cpt. McMillana który po zamachu jest ranny i musimy go nieść na plechach.
W kolejnych misjach oprócz świetnej rozgrywki i niesamowitej filmowości, rzuca się w oczy bardzo dopracowana grafika. Może nie jest to graficzny król, ale ma swój urok. Naboje świstają nad głowami o odłupują tynk ze ścian, granaty efektownie wybuchają, a efekty świetlne na postaciach są zrobione niemalże perfekcyjnie. Niczego sobie są też animacje postaci, które są płynne i bardzo ładnie wyglądają. Ogólnie, od stroy technicznej gra prezentuje się na wysokim poziomie nawet dziś, ale fizyka w tej grze jest bardzo "kulawa". Garnki i inne "ufizycznione" przedmioty zamiast kolidować przenikają przez siebie co wygląda bardzo dziwnie, szczególnie w tak dobrej grze...
Nie będę psuł wam zabawy i nie zdradzę wam zakończenia, a jest ono świetne. Za plus grze należy się też świetna oprawa dźwiękowa a szczególnie świetnie nagrane dialogi (brytyjski akcent naszych kumpli z SAS'u).
Podsumowując:
Gra jest jedną z najlepszych w swoim gatunku i każdy kto w nią nie grał powinien lecieć do sklepu (tym bardziej że gra nie kosztuje więcej niż 80 zł)
OCENA:
9+
GRYWALNOŚĆ 10
GRAFIKA 9
DŹWIĘK 9
PLUSY:
-dynamika
-fajna grafika
-dobra animacje
-świetny dzwięk
MINUSY:
-kulejąca fizyka
-niektóre skrypty są średnie
- Czytaj dalej...
- 2 komentarze
- 235 wyświetleń
