-
Zawartość
991 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez wojtek2320
-
Ja gram niecały rok i mam jakieś 68 champów. Ile kasy wydałem? Nic. Jedyna moja postać za RP to brand i było to za referale. Cała sztuka polega na tym, żeby jak najwięcej wygrywać meczy, wtedy ip jest znacznie więcej (poza tym w starym systemie też więcej można było zyskać). Talon jest świetny, a przy dobrych umiejętnościach ładnie kosi na solo line. Jednak z samym kupnem na Twoim miejscu był poczekał, wielu ludzi narzeka, że jest zdecydowanie za bardzo op, co może się skończyć nerfem dla niego (i być może stanie się bezużyteczny). Podobnie było z Xinem we wcześniejszym patchu, narzekali tylko nisko lvl gracze oraz ludzie z elo rzędu 800, a mimo wszystko było ich tylu, że Riot nerfić się zdecydował. W ostatniej mojej grze możesz zobaczyć jak ja go buduje, całkiem skutecznie się tak gra, aczkolwiek wszystkich rozumów nie zjadłem więc nie twierdze, że tak jest najlepiej @Darion93- jak zwykle opóźni? Czyli była jakakolwiek data jego wprowadzenia? Bo ja o żadnej niestety nie słyszałem. Zresztą jakoś bardziej prawdopodobne zawsze jest to, że wprowadzą go na początek sezonu drugiego, a teraz się on jednak nie zacznie (to będzie presezon).
-
Troche mnie nie było i dlatego się nie wypowiadałem. Otóż sam mam oryginalny nośnik win xp, z którego chciałem przeprowadzić formata jednak za każdym razem odrzuca mi klucz, twierdząc, że jest nie poprawny (naturalnie klucz z naklejki na laptopie). Próbowałem kilka razy jednak ten sam błąd mi wyskakuje, w każdym razie wykluczam pomyłkę jeśli idzie o złe wpisywanie. @MikaelDorren- nie ściągałem. Właśnie nie do końca mi się to legalne wydawało poza tym z neta jeśli już można ściągnać takowe kopie to raczej średnio one bezpieczne są więc podziękowałem. Natomiast co do recovery to wiem o istnieniu, jednak jeśli ten laptop takową posiada to nie mam pojęcia jak w nią wejść, a zwykłe kombinacje klawiszy nic niestety nie robią. @husar- w tym wypadku może tak właśnie być. Spróbuje jeszcze z windowsem znajomego ale obawiam się, że będzie taki sam rezultat czyli odrzucony kod. W każdym razie dzięki za porady i odezwę się po próbie z tym drugim oryginalnym windowsem, bo może coś z moją płytą jest nie tak (oby nie ).
-
Dzięki wielkie za opowiedz spróbuje właśnie tak zrobić
-
Witam. Otóż zostałem poproszony o zrobienie formata na laptopie dell latitude d610. Na spodzie laptopa była naklejka z oryginalnym kodem, jednak nie było dołączonej płytki. Użyłem więc własnej jednak przy próbie wpisania kodu wyskakuje błąd, że podany klucz jest nieprawidłowy (naturalnie moja płyta ale kod z laptopa). Prosił bym więc o odpowiedz czy jest jakaś możliwość zainstalowania systemu z użyciem tego kodu z naklejki ze spodu laptopa? Albo jakiegokolwiek innego sposobu na format tego laptopa, poza kupnem następnego systemu co raczej mijało by się z celem? Odrzucam także możliwość instalacji jakiejkolwiek odmiany linuxa, ponieważ użytkownik laptopa nie jest zbyt zaawansowany w tych kwestiach
-
To ja mialem dzisiaj jeszcze lepsza sytuacje. Mamy team, wszyscy piszemy co kim gra tylko jeden gościu się nie odzywa. Pytamy się jego konkretnie dalej milczy, a ma ostatni pick. Pierwszy gościu rage pickuje gp do jungli. Wszystko wydaje się w miarę (morde, gp, ashe, kartus) po czym ostatni gościu robi rage lock in na Akali... pomimo naszych błagań żeby tego nie robił. Śmiesznym jest jednak fakt, że nie był najgorszym ogniwem bo Ashe i Gp strasznie grali... feed, feed more feed please. Przegrana naturalnie, ale mówi sie trudno. @bartessss- myśmy próbowali już kilku gości, ba jeden, który gra tylko ad carry jak gramy premade ma z nami 6-0 na full premade ranked (jaka szkoda, że jak zakładaliśmy team to miałem już 1-7, bo teraz spokojnie miałbym wbite 8-2 i 1400 elo echh), a jak przyszło do go4lola to oddał głupio first bloda na początku i potem też nie było zbyt wesoło. Dobrze, że dzięki amumu w jungli, mi na midzie i koledze na topie jakoś udało nam się to wygrać po epickim rushu po aced . W drugim meczu jednak strata naszego ad carry była zbyt potężna zebyśmy mogli to odrobić (skończył z 0-5-2) nigdy nie używał ult Ashe wtedy kiedy było to potrzebne bo nigdy many nie miał, ale sekunde wcześniej volleya używał. No cóż chyba pozostaje nam dalszej szukanie i może będzie lepiej Jakby co możesz mnie dodać (taki sam nick jak tutaj), to jakbyśmy się zgadali moglibyśmy jakiegoś spara zagrać, bo same rankedy to nie to samo (zwłaszcza, że na low elo trafiają się nie teamy, tylko zbitki ludzi razem grających ).
-
Wszyscy tak dzielni mówicie, że jesteś tam gdzie zasługujesz, a tym czasem nie jest to do końca prawda. Ostatnio graliśmy znowu go4lola z moją druzyną, trafiło się nam znowu niezbyt przyjemnie bo Colon Tree, która słabą drużyma nie jest, a w dodatku bardzo zgraną (to etap do którego akurat my dochodzimy). Moje elo w tej chwili to 1407 grałem Orianna, a na midzie dostałem gościa z 1970 (czy coś koło tego). Jaki był tego efekt? Ja z początku miałem 3-0-0, potem bot i jungler przestawali dawać sobię radę (chyba nigdy bardzo dobrego ranged ad nie znajdizemy ...) więc nagle zaczęło bywać i 4 ludzi u mnie co przyczyniło się do statów 3-2-0, na koniec udało mi się jeszcze zrobić double killa więc skończyłem łącznie ze statami 5-2-1 i z farmą tylko o 30 mininów mniejszą (a cały czas miałem po 2-3 osoby potem na midzie). Jak więc wytłumaczyć fakt, że mają marne 1400 jestem w stanie spokojnie grać z gościami mającymi elo większe o 500? I to nie była jednorazowa sytuacja, bo to już drugi raz trafamy na team przeciwny z elo ok 1900-2000. Zresztą dzisiaj grałem duo ze znajomym i udało nam się wygrać 4 gry z rzędu, potem trafiły się 3 porażki ponieważ najpierw top musiał nafeedować, potem trafiła mi się Kayle jako support (z dwoma daggerami i bf swordem i ani jednym wardem), albo byłem kartusem gdzie pinguje na mnie gp, który chce gankować, ja rzucam się na przeciwnika, a on czeka aż ja skończe walczyć zamiast przyjśc i zrobić 2 na 1... Także sporo zależy również od Twojej drużyny i jeśli będziesz dostawał samych noobów to sam i tak nie wygrasz... BTW: śmieszna sytuacja. Grałem duo ze znajomym i w dwóch kolejnych meczach na solo trafiliśmy na gościa z naszego klanu, który był w naszym teamie. Naturalnie właczaliśmy i startowaliśmy absolutnie randomowo, nie próbowaliśmy nawet na siebie trafić ^^ było całkiem zabawnie.
-
@Ross23- owszem widziałem, ba nawet ostatnio ze znajomymi nieco sobie trollowaliśmy i gdy w 15 minucie przeciwny Jarvan kupił throna to ja zaczęłem szczura robić na ap. Najśmieszniejsze jest to, że nie dość, że grę udało nam się wygrać to jeszcze miałem całkiem przyzwoite staty (12-7-xxx). Troche dawno to było ale wiem, że ogólnie miałem czapke, nashora, malady i chyba coś jeszcze. Dopiero na koniec tylko bf dokupiłem. Udało mi sie nawet Corkiego zniszczyć 1v1, co wywało u nas niemało śmiechu. @Artemis- ostatnio champy wychodzą raczej słabsze na początku, a dopiero potem dostają całkiem ładnego kopa. Yorick, Skarner, Małpa- wszystkie było średnie na starcie, teraz przynajmniej Yorick i Małpa są całkiem mocni, co do Skarnera to bardzo rzadko się go widuje i w sumie to może nawet lepiej.
-
Podobnie jak Felessan uważam, że postaci w niewidzialnością, które by sprawiały jakieś problemy po prostu nie ma. Tak samo jak Eve jak i Twicha można zniszczyć praktycznie w 2-3 sekundy jeśli się wychylą, a jedyne w czym są dobre to dobijaniu. Shaco jest już bardziej wkurzający, szczególnie zrobiony na AD, dmg ma niezgorszy wtedy, a dość łatwo ucieka jeśli nie mamy oracla. Co nie zmienia faktu, że też bynajmniej nie należy do jakiś mega mocnych picków (ba znacznie bliżej mu do strony useless). Co do serwerów to owszem jestem w stanie uznać, że poziom jest większy na west, ale tylko w high elo. W mniejszym niż 2000 podejrzewam, że jest zupełnie podobnie jak tutaj. Zresztą rozegrałem bardzo dużo gier od podziału i jak dotąd spotkałem się być może z 3-4 osobami, które notorycznie pisały w innym języku niż ang. Twierdziłeś, że często miałeś leaverów i feederów, ale jest i na to sposób. Znajdz przynajmniej 2-3 osoby do wspólnego grania i wtedy znaczna część gier jest wygrana. Niektóre nudniejsze, niektóre ciekawsze, ale na każdym serwerze będzie tak samo. @Xidi- na tym forum raczej moderatorzy nie tłumaczą się z usuwania postów. Jest regulamin dość wyraźny więć jak się do niego zastosujesz to nie będziesz miał problemów ze znikającymi postami
-
Czy ja wiem czy granie supportem to jest takie poświęcenie... owszem w początkowych fazach gry jest nieco nudno, po nieważ jedyne na czym musisz się kupić to na tym żeby nie dać się zabić i w miarę szybko leczyć ad carry potem robi się już znacznie ciekawiej. Zresztą ogólnie nerf dla samej soraki jest konieczny, ponieważ możesz sobie siedzieć cały dzień dzień na linii i nawet sie nie wracać. Dzisiaj mój kolega z drużyny soraka nie wrócił do bazy ani razu, a skończył z 18 asystami, jednym killem i ani jednym deadem (a miał kupione tylko to małe coś na mana regen z philo stona)a był to pół godzinny ranked full premade. Może własnie dlatego, że większość postaci w grze jest jednak całkiem przyzwoicie zbalansowane? W sumie nie ma żadnego champa, na którego nie było by sposóbu. Co do nowej mapy to owszem miała być, ale niemal nigdy Riot nie potwierdził konkretnej daty, to ludzie sobie wymyślali nowe coraz to bardziej prawdopodobne terminy ( a to święta, a to blablabla). Już spory czas temu Riot stwierdził, że ta mapa nigdy nie ujrzy światła dziennego. Teraz natomiast sam Riot potwierdził, że zmiany zostaną wprowadzone krótko po gamesconie. Uznaj to za chwyt marketingowy ponieważ co logiczne chcą żeby ludzie mogli tam pograć pierwsi skoro jest tam też turniej dla najlepszych o kolejną całkiem przyzwoitą pulę. Dlaczego nowa rozgrywka, a nie mapa? To proste Riot chce uciec Dotcie2, zapewniając coś całkowicie odmiennego i moim zdaniem w mniejszym czy większym stopniu im się to uda. Natomiast mówienie LoL jest ble i nudny czekam na dote woła o pomste do nieba, w końcu zamierzasz zmienić jedną grę, na inną, w której w gruncie rzeczy chodzi o to samo...
-
Mogę wiedzieć po co w ogóle kupować taki item na garenie, który magiczne obrażenia zadaje jedynie z ulti i to bez żadnego przelicznika z Ap? Dla tych 20 do penetracji nie opłaca się tego kupować już bym wolał kupić cokolwiek na dmg. @Lewis- obydwie postacie są bardzo dobre, jednak jeśli nie masz co liczyć na support na line wolałbym jednak corkiego, ponieważ ma wręcz genialny escape skill, a jak dorzucisz do tego flash'a to nikt Cie nie dogoni. Natomiast jeżeli supporty jednak się trafiają to Vayne na niskim elo będzie nawet lepsza, z tego względu, że samym Auto Attackiem przy odpowiednim AS i odrobinie DMG możesz wszystkich wykosić bez większego wysiłku. Z tym, że żadna z tych postaci nie jest jakaś wybitnie prosta (Corki jest nawet trudniejszy). @Topic tryn vs sing- wiecie wydaje mi się, że akurat jest to bezowocna dyskusja z tego względu, że każdą postacią trzeba myśleć, trzeba umieć się ustawić, wlecieć w odpowiednim momencie do TF. Jeżeli grając przestajemy myśleć, bo uważamy, że nie jest to potrzebne to nigdy nie pójdziemy wyżej niż średni poziom, a w końcu oprócz zabawy każdy jednak próbuje być najlepszy w tym co robi @up- To co ta Akali była na AD i biła Cie tylko AA? Bo jakoś wydaje mi się, że ten thornmail tylko w ten sposób działa @down- tego nie widziałem, ale mimo wszystko nie wiem po co focusować leone
-
Z tym, że pamiętaj, że z tego pasywa nie korzystasz tylko Ty, a cała Twoja drużyna. Poza tym zawsze lepiej jest mieć nawet 200 golda niż go nie mieć (za wieżyczkę dostajemy w sumie nie wiele więcej). Co do ulti to fakt ciężko jest się przyzwyczaić ale mimo wszystko uważam, że był to odpowiedni krok ponieważ podobnie jak swojego czasu Eve, psuło rozgrywkę. Co do samego tf ostatnio robiłem go jednak pod AS/AD bo tego wymaga team chociaż nadal uważam, że zrobiony pod AP jest nawet lepszy.
-
@Crix- grałem dzisiaj dwukrotnie yorickiem, raz całkiem rano, raz popołudniu i ani razu nie występił u mnie ten problem, o którym pisałem. Grało mi się dość przyjemnie chociaż dwurkotnie solo przeciwko Morde, którego akurat nie lubie- chociaż jest przyzwoity do ogarnięcia. @nero321- owszem gra się teraz całkiem przyjemnie Pante, chociaż pierwszy mecz wyraźnie mi nie wyszedł 2-6-10, w drugim na początku było bardzo trudno, potem się odbiłem i skończyłem ze statami 24-6-10 i triple killem na koncie. Dopiero jak nim zagrałem zobaczyłem jak bardzo zostało znerfione jego ulti (tak jak i TF), a raczej jego zasięg. Natomiast przechwałki z mega szybkim skokiem w patch preview są dla mnie mylne, ponieważ nie zauważyłem znaczącego przyśpieszenia (owszem szybciej jest ale nie aż tak jak wskazywał na to filmik riotu). Tak w ogóle kilkakrotnie miałem dzisiaj kosmiczne lagi, a raz nawet zdarzył się ok 10 sekundowy, po którym myślałem, że może mi interenet rozłączyło. W sumie znajomi też się skarżyli na większe czy mniejsze problemy, ale myslę, że tragedii nie ma. W sumie dzisiaj w kilku meczach trafiałem na leavera w swoim teamie, albo trolla teemo, który twierdzi, że będzie dps, po czym buduje malady, nashor, madredy i na końcu dopiero maleta... To nic, że mieliśmy tanka bez dmg i dwóch ap, więc po kupieniu resista mało mogliśmy zrobić. Zresztą ta wiewiórka i tak w late latała tylko po to żeby zginąć...
-
@ Kmyl - GP tak na prawdę nigdy nie był UP, co prawda jego ulti jeszcze częściej pudłowało, ale miało większy zasięg więc zawsze była opcja, że gdzieś go ta kulka dosięgnie. Był on moją drugą postacią i robiony wtedy na crit zadawał nawet większe obrażenia niż w chwili obecnej. Powiem Ci nawet, że udało mi się kiedyś ściągnać ashe lub sivir na jedno Q w late game. Z tym, że wymagał skilla, ponieważ ciężko było podejść i walczyć jeśli bardzo ogarniętego pirata nie miałeś. @Raxus- Przy takim elo zdominowanie swojego line niestety nie wystarczy, zwłaszcza jeśli reszta teamu nie gra zbyt dobrze, w tym wypadku tak jak wszyscy tutaj pisali, lepiej jest zejść ze swojej linii i zacząć pomagać całej reszcie drużyny. Poza tym na początku duo Q jest sporym ułatwieniem ponieważ masz pewność, że przynajmniej dwie osoby w drużynie będą ogarniać. Ja najbardziej lubie grę solo/jugnler, ponieważ ja grając dobrze i pushując solo nie pozwalam przeciwnikowi latać po linach, a dobry jungler zapewnia pomoc na wszystkich linach, na których jest ona konieczna. Efekt jest wyjście bardzo szybkie od 1100 do trochę ponad 1300 w bardzo szybkim czasie.
-
2.- jesteś chyba jedyna osoba, która zamiast skilla do bicia woli użyć defensywnego, dokładając do tego brak smite to faktycznie wszystko w lesie będziesz bił wyjątkowo długo na początku nawet wilki. W ten sposób z formuły 1 w lesie, robisz po prostu malucha, który będzie dużo gorszy od teoretycznie słabszych junglerów. Wolałbym kogoś takiego w teamie nie mieć. 1- Owszem jest co najmniej kilka championów, którzy smite nie potrzebują, jednak mimo wszystko i tak opłaca się go brać. Dlaczego? Bezpieczeństwo to raz- dobrze użyty smite pod koniec bicia buffa i masz pewność, że nikt nie wpadnie Ci i nie ukradnie czegoś co tak długo biłeś. Szybkość to druga rzecz, w końcu lepiej jest robić jungle nieco szybciej i dzięki temu nie pozostawać w tyle z lvl z całą resztą graczy. Po trzecie zawsze masz możliwość próby steala dragona czy barona w trakcie gry, a taka akcja bez smite kończy się z reguły bardzo źle. Tyle mogę powiedzieć nawet ja, a zbyt często do jungli się nie wybieram. @czeczen150- Ale ja nie twierdzę, że yorick jako taki nie jest bardzo mocnym pickiem (chociaż op bym go nie nazwał) bardziej wkurzał mnie natomiast ciągły whine, który w moją stronę leciał, zwłaszcza od akali, która owszem skilla wymaga, ale też ma zdecydowanie zbyt duży dmg, którego nie każdy champion potrafi wytrzymać. Poza tym w tej grze byli sami sobie winni, skoro na początku miałem 3-0-1 i 150 minionów w ok 20 minucie na solo, w czasie kiedy jarvan na mojej linii miał może z 60, a nie harrasowałem go jakoś ani mocno ani skutecznie... W każdym razie jak na razie na solo problem miałem tylko z nasusem, który dzięki swojemu life stealowi dość skutecznie pozostawał sobie na linie i orianna, która dopóki miała mane nie dopuszczała mnie nawet w minimalnym stopniu do swojej wieżyczki Co do xina to nie wiem czy jest sens maxowania E. Sam osobiście wole na początku gry dać tylko jeden punkt w ten skill, a skupić się na Q i W. Co do buildu to ja raczej wole offtankowatego Xina, ale z racji tego, że tylko nim jungluje, nigdy jakoś nie pociągała mnie wizja grania nim na linie, sam nie wiem dlaczego
-
A dlaczego miałyby to być złe itemy? Z tego co się orietnuje to raczej gold per 5 można stackować tylko nie z tego samego przedmiotu, czyli philo i hearts nadal będą działać tak jak dzialały dotychczas. Do samego buildu to niestety Ci nie powiem bo gram nim wyjątkowo rzadko, ale wystarczy, że przejrzysz temat kilka (kilkanaście) stron wcześniej i jeśli się nie mylę to temat był raczej wałkowany i często i dużo o samym jarvanie zostało powiedziane. BTW: ostatnio zostałem zwyzywany przez ostatnich noobów i cieniaków tylko i wyłacznie dlatego, że grałem yorickiem i szło mi dobrze, najciekawsze w tym wszystkim jest to, że wyzywał mnie Polak, który grał Akali, która niby wcale bardzo silnym pickiem nie jest, ponadto mieli również Morde (ale to nasz był niby OP) jarvana i coś jeszcze dość silnego, ale jednak nie przeszkadzało to w prowadzeniu flame'a w moją stronę przez całą grę... Naturalnie Akali pod koniec gry zmieniła nieco śpiewkę, bo i tak nie mili zbytnio szansy tego wygrać, ale i tak ją zraportowałem bo nie byłem w stanie tego już wytrzymać. Poza tym zauważyłem sytuację, że kiedy wybieram yoricka to z reguły albo ludzie wyzywają, że jestem op (przeciwnicy) albo że to usless pick (przy wyborze sojusznicy) Ci drudzy przynajmniej zmieniają zdanie w trakcie grania...
-
Jeśli mam być szczery to rzadko kiedy buduje jakieś mocne survi pod dps (banshee też jest opcjonalne), względnie staram się natomiast trzymać z daleka i w ten sposób walić w przeciwników. Mam dość niskie elo i nie gram dużo ranged dps, ale moje staty cait to 6-2 (55-28-89). Z reguły build wyglada tak, że zaczynam od dorana, potem berserki/ infi/ Phantom/ BT/ clavier- czasami whisper sytuacyjnie), zamiast dorana właśnie banshee albo drugi BT. Do tego runy na crit. dmg i nie narzekam. Trzeba jednak grać bardzo uważnie, bo łatwo niestety jest zginać. Z tym, że tak jak Enki powiedział, znacznie łatwiej na takim buildzie idzie jak mamy kogoś znajomego za support, wtedy bezpieczniej można się feedować.
-
Podział mi się zdecydowanie nie podoba, czy jest konieczny czy też nie. Jeśli chodzi o "biedniejszą i bogatszą część" to wierze, że zachód jednak będzie miał nieco lepiej ze względu na to, że najprawdopodobniej wszyscy liczący się gracze trafią właśnie tam. Zresztą wale nie wykluczone jest, że będzie możliwość zmiany "serwera" za Rp. W faq nie było przypadkiem napisane, że Riot umożliwi jedną darmową zmianę? Więc kto wie czy coś w tej kwestii nie zrobią. Swoja drogą zazdroszczę wam trafiania na ogarniętych Rosjan, w moim przekonaniu i doświadczeniu zdecydowana większość nie ma jednak ochoty ani współpracować, ani reagować na prośby, ani nawet pisać słówka po Ang. Teraz ta sytuacja może się jeszcze bardziej zaostrzyć. @Arleqin- fakt Nidalee którą lepiej opłaca się kupić za ip, fortuna która w ostatnich tygodniach jest niemal zawsze darmowa i kartus, który wcale taki dobry nie jest (a przynajmniej gorszy niż kiedyś). Skiny poza Soną też nie bardzo, ale cóż ktoś na to głosował, więc może jeszcze cała Europa ma inne zdanie niż my
-
@CriticalCombo- na normalach owszem bardzo rzadko można spotkać junglera, a takowi w obydwu teamach praktycznie się nie zdarzają. Podobnie z roamingiem. Ale nawet mając bardzo dziadowskie elo 1160 w ok 50 grach nie miałem junglera w teamie w góra 3-4 przypadkach. Z reguły jest to podstawa. @Kawalorn- widziałem kilku takowych Morde, którzy dawali radę ze spell vampem na początku, jednak przyznam Ci zdecydowaną rację, że w sporej ilości przypadków ludzie grają bez takowego.
-
Było to już wiele razy wałkowane w tym temacie, a także w temacie do tego przeznaczonym. Jeżeli producent wyraźnie nie zaznaczył, że pozwala na użycia cracka w celu odpalenia gry, to użycie takowego jest złamaniem licencji, na którą wyrażasz zgodę kupując produkt. Co do mówienia o posiadaniu cracku to z reguły z jakiegoś powodu go posiadasz, poza tym można to śmiało podciągnąć pod promowanie piractwa, które jakby nie patrzył na tym forum jest dość surowo zabronione.
-
@ c00rtka - tylko widzisz te first time wcale nie musi oznaczać, ze ktoś z botami nie grał (chociaż są i takie przypadki). Ja na przykład miotę każdy rodzaj bota za pomocą akali nawet z zamkniętymi oczami, ale na normal game już mi tak bardzo dobrze nią nie idzie Więc czasami trzeba brać na to poprawkę. Zresztą bądźmy szczerzy, że ostatnimi czasy tyle trolli w tej grze jest (bez obrazy dla Trundla ), że dobry gracz, który coś wypróbowuje jest raczej i tak lepszy od nich. Swoja droga wczoraj mieliśmy 70 minutowy mecz, gdzie przeciwnicy w bardzo łatwy sposób nas niszczyli (raczej w turettach bo w killach ja miałem 14-3-15 nida, kolega malphem 16-1-35) ba pisali do nas teksty "sur noobs dont waste our time", ale jakoś ciągneliśmy tą gre dłuzej, w pewnym momencie bez inhi broniliśmy wieżyczek przy nexsusie przez skomasowanym atakiem dużych minionów i przeciwników, było to wręcz epickie. W pewnym momencie udało nam się ace zrobić i lekki push. Następnie podobna sytuacja gdzie próbowali się rozdzielać i z kilku stron nas atakować, ale i tak udało się zrobić ace i skończyć całą grę na naszą korzyść. Po grze już taki flame z ich strony nie szedł. Ogólnie muszę powiedzieć, że utli orianny i ulti malpha całkiem ładnie idzie w parze
-
Oglądałem ten mecz, jednak jakby nie patrzył sam on tego nie wygrał, jego drużyna miała momenty prześwitu i przynajmniej minimalnego ogarniania- chociaż akcja przy wieżyczce, gdzie zamiast bić ją polecieli na przeciwników zbyt ogarnięta nie była... Ja jestem bardzo nisko w ranku, jest to zarówno moja wina jak i w sporej części mojego teamu. Ostatnio grałem Nida vs Urgot na midzie i dawałem radę, wszystko układało się też dobrze na liniach, ba nawet jak poprosiłem o gank (w końcu urgot i jego zasięg jednak jest trudny do skontrowania) to top zszedł i miałem killa, problamem natomiast stała się gra w late, gdzie 2-3 osoby rzucały się do przodu walcząc pod ich turretem chociaż krzyczeliśmy żeby tego nie robili. Urgot w late był na tyle mocno nafeedowany, że bez problemów zabijali w late każdego, włącznie z tankiem... Oczywiście gra przegrana, chociaż ja nie poczuwam się do końca do winy za nią. Przed ostatnio miałem też dwóch polaków, jeden w miare ogarniał i przynajmniej nie wiele się odzywał, drugi wziął jako ostatni pick Cho (chociaż mieliśmy już 3 na Ap ) i zaczął robić flame od pierwszej sekundy. W 15 minucie jego top już nie istniał (staty 0-5/7 nie jestem pewny), a my na linii mieliśmy ciągle przynajmniej 3 przeciwników, również nie dało się tej gry już później wygrać- chociaż przynajmniej udało się kilka turretów rozwalić. Dalej jestem zdania, że LOL to gra bardzo drużynowa i jednak jej jakość bardzo mocno się liczy. Ogólnie da się wygrać grę w pojedynkę- ba nawet i mi się takie mecze zdarzały, a jak wspominałem za pro to ja się nie uważam- ale trzeba mieć przy tym dużo szczęścia i chwile słabości drużyny przeciwnej
-
Teraz nawet serwery się zrobiły online i przynajmniej widzę ludzi na czacie, chociaż oczywiście znajomych nie mam żeby było sympatycznie. Ogólnie po każdym patchu riot serwuje nam przykrą niespodziankę i przez dłuższy czas nie możemy grać (o co trzeciej grze z pingiem 150 nawet nie wspomnę). Moim zdaniem pokusili by się przynajmniej o jakaś drobną rekompensatę, tak jak zrobili jak na amerykańskim serwerze również problemy były. Przynajmniej za ostatnią grę z pingiem wahającym się między 300, a 999 dali mi loss forigiven , ale swoja droga całkiem sympatycznie rzuca się oszczepem w Eve, która pojawia się i znika praktycznie co sekundę @ Crix- mógłbyś mi podrzucić build na Swaina oraz run jakie pod niego używasz? Może być tutaj, może być na pw.
-
@Kasahara- nie ten dział @Elfhelm- nie wiem czy wiesz, ale Bigfatjiji ma jeszcze trzecie konto (ok 1700 elo), które jak stwierdził używa głównie for fun. Wczoraj oglądałem jego grę cait, gdzie rzucał się praktycznie na rambo i często ginął, pod koniec gry chyba dał sobie spokój ubił blue zrobił triple killa i skończyli grę @Nath4- pierwszy raz mogę się z Tobą zgodzić nie ma nawet co się porównywać z takimi graczami jak HotShotGG, którzy owszem popełniają błędy, w końcu to przecież ludzie są, ale też mają genialne wręcz pojęcie co robić, gdzie warto wardy obstawić itd. Po prostu nie ma porównania z takimi zwykłymi graczami jak my, którzy grają żeby grać. A tak w ogóle ogląda ktoś streamy Guardsman Boba? Może nie ma on jakiegoś kosmicznego elo, bo tylko ok 1700, ale potrafi genialnie komentować, puszcza ciekawą muzyczkę w tle i widać też w nim to, że po prostu cholernie lubi tą grę. Wczoraj rozwalił mnie jego dodatkowy komentarz w raporcie na gościa w stylu "yesterday": "Yesterday all the feeders seem, so far away, now my enemies have this man to slave, oh i believe in yesterday"
-
@butch27- hotshotgg tak powyżej 2400, ale jego drugie konto na którym w chwili obecnej gra ma ok 2200 (kakasoul). Co do Vlada to mogę go z całą pewnością polecić. Bardzo dobrej survi, escape tak samo, poza tym potrafi zabrać całkiem sporo hp. Ulti przydatne w szczególności jak w teamie masz jeszcze na przykład xina, który zada znacznie większy dmg dzięki temu. Natomiast co do casterów- Anivia jest bardzo przyjemna i zadaje wręcz genialny dmg jak dla mnie (sporą część postaci zabijesz na jedno combo), natomiast nawet mimo jajka dość łatwo ją ubić jeśli dobrze jej nie ogarniesz. Malza też całkiem przyjemny, zagrałem nim tylko 3 razy, a i tak byłem w stanie bez większych problemów zabijać, a pro to ja nie jestem na pewno. Ogarnięty Swain też jest nie dość, że trudny do zabicia, to dość łatwo może Cie zabić pod Twoim turretem . LeBlanc bym nie polecał, chyba że chcesz się skupić na walce 1v1 w tym jest doskonała. Co do kassy to nigdy go nie lubiłem, uderz ucieknij, uderz ucieknij z ulti... Co do banów na high elo to ze streamów da się zauważyć TF, Eve, Alistara, shen również ale znacznie rzadziej. Co do Zileana to nie ma go ani w grze zbyt często (a sporo ich ostatnio obejrzałem) ani nie jest on banowany.
-
Akurat speed burst z pasywa plus ulti dostaje tylko i wyłącznie jak jest przodem do przeciwnika. Ogólnie całkiem mocna postać ale w żadnym wypadku nie jest op, ponieważ jak ktoś zauważył małe survi ma (chociaż raczej nie 350 hp) i przy ganku łatwo zginie. Natomiast zasięg ataku po q jest zaskakująco duży, większy raczej niż odległość flasha. Natomiast nie bardzo opłaca się uciekać przed nią ponieważ po odpaleniu ulti pod koniec gry spokojnie może osiągnać 600 movement... a i na początku do najwolniejszych nie należy.

