Jump to content

TerraEpsilon

Forumowicze
  • Content Count

    7
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Mass Effect, pierwsza część. Dwa i trzy również świetne, może nawet i lepsze, ale to jedynkę pokochałam bezgranicznie. Pierwsze zetknięcie z ME to było jedne wielkie "WOW!" No i w jedynce jeszcze można było sporo pogrzebać w umiejętnościach swoich i towarzyszy Ograłam każdą możliwą klasą, nawet taką jaką grać nie przepadam. Mechanika mi się spodobała. O Fabule i postaciach nie muszę chyba wspominać (choć co do towarzyszy to uważam, że dwójka miała najlepszy zestaw psychopatów, socjopatów i innych patów).
  2. Nie tylko Ty masz takie wrażenie Ostatnio skończyłam czytać "Komórkę" a teraz zabrałam się za "Koniec Warty". To może być tylko moje odczucie, ale przy "Komórce" potwornie się męczyłam... Miałam wrażenie, że była pisana na siłę. Z "Końcem Warty" jest już lepiej. Szczególnie że to trzeci tom trylogii, a ja nie czytając dwóch poprzednich nie miałam problemu się odnaleźć. Ładnie i przejrzyście, fajnie się to nawet czyta, choć szlachetnego końca pleców też nie urywa.
  3. Ja już w sumie skończyłam Bal absolwentów Ruth Newman. Szlachetnego końca pleców nie urywa, ale czyta się przyjemnie. Ciekawy kryminał Nie wszystko musi być takim jakim się wydaje. Na pewno polecam.
  4. Myślę, że gdzieś tam hen daleko musi być jakieś "życie". Inaczej to byłoby straszne marnotrawstwo miejsca. Wszechświat jest ogromny, nie chcę mi się wierzyć, że ludzkość miała by być tą "wybraną" i jedyną formą życia w kosmosie. Spotkanie z tą obcą formą życia to już inna bajka, mogą być zwyczajnie za daleko byśmy my lub oni w ogóle siebie nawzajem zauważyli. Lub obserwują nas po cichu od dawna, jak my mrówki w terrarium Fakt że nie nawiązaliśmy z nimi kontaktu nie musi oznaczać, że jesteśmy sami. Oni gdzieś tam są, ale niekoniecznie przyjdzie nam kiedykolwiek się spotkać.
  5. Ja za szczyla bałam się kolędników... raz jak ze strachu się schowałam to rodzice nie mogli mnie znaleźć xD Przerażał mnie też Alf Choć Gęsią Skórkę kochałam i kocham dalej. Poza jednym odcinkiem, o potworze z bagien, po którym pierwszy raz koszmary miałam T_T
×
×
  • Create New...