-
Zawartość
952 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez ketsu
-
Hm, a widziałeś "Zakochanego bez pamięci"? Też Carrey, ale (jeżeli mnie pamięć nie myli) ani razu nie strzelił głupiej miny. Prawdą jest, że nijak ten film nie pasuje do jego dorobku, ale może przez oderwanie się od ról idiotycznych (Ace Ventura, choć gra była przednia) postaci pozwoliło mu na wzniesienie się na wyżyny. Prawdę powiedziawszy doceniam też "Truman Show", choć bardziej podobała mi się w nim rola Eda Harrisa, jako reżysera/ojca tego całego przedsięwzięcia. ~tutaj salut dla Connery'ego~ Z filmów mało znanych trudno mi coś wymienić - widać jestem nastawiony na produkcje głośne/takie które "widać" na długo przed wejściem do kin.
-
@Parafianin Prowokujesz (marnie), obrażasz, wywyższasz się. Dziękuję, ale w takim tonie nie mam najmniejszej ochoty prowadzić dyskusji. No i to by był offtopic. Wracając do tematu filmów jako takich (i odchodząc od listowania aktorów/aktorek wartych uwagi) dwa słowa o Shreku Trzecim i Transformers (czyli filmach nowych, które miałem okazję widzieć ). Shrek Trzeci - ciężko go ocenić - z jednej strony parę błyskotliwych dowcipów słownych popartych dobrymi animacjami, a z drugiej parę niskich lotów, wciśniętych jakby na siłę. Nawet muzyka jakby słabsza (mówi się, że jak nie słyszysz muzyki, to znaczy, że jest tak dobra, że zlewa się z obrazem - tutaj mi jej brakowało raczej). Zdaje mi się też, że seria im dalej pójdzie tym gorzej dla niej, bo w końcu pomysły się wyczerpią, nawiązania do rzeczywistości będą robione na siłę. Shreku - byłeś "Trzeci" - bądź ostatni (i tak nie będziesz Transformers - czytałem komiks, widziałem seriale animowane - kibicowałem dobrym Poszedłem do kina, wgniotło mnie w fotel ferią efektów specjalnych i gdzie trzeba rozbawiło. Nie jest to arcydzieło, ale kolejny, zrealizowany z rozmachem film Bay'a, który dla chwili relaksu można zobaczyć i nie poczuć na końcu, że się zmarnowało pieniądze. Jedyne co mi nie pasowało to usta Optimusa - co jak co, ale w mojej pamięci zawsze nosił maskę/osłonę, przez co z twarzy widać było jedynie "oczy"
-
@Parafianin Przez... co w sumie? Przez to, że istnieją? Że je oglądamy? Czy coś innego? Filmy są alternatywą dla książek i dla kogoś kto lubi je czytać nie będzie problemem zapoznanie się z jednym i drugim przekazem (no chyba, że mówimy o Wiedźminie). Sam film "Zielona mila" (widziałeś w ogóle?) to IMO kawałek dobrego kina. A "nie czytacie książek" śmiesznie brzmi gdy się zobaczy ten temat i jego poprzednika.
-
Hm.. dużo już wymienionych zostało. Ale od siebie też coś dorzucę: Alan Rickman - nie, nie za Harrego Pottera Szczególnie lubię u niego tembr głosu i grę aktorską. Samuel L. Jackson - jeżeli gra w filmie możesz spodziewać się paru(nastu) skopanych tyłków oraz specyficznego stylu mówienia (+mordercze spojrzenie od czasu do czasu) Christopher Lloyd - kto nie widział jego Doca Browna ten niech nie mówi, że zna kino O Nicholsonie już pisaliście, ale dodam, że nieźle zaprezentował się ostatnio w Infiltracji - polecam Z panien zaś wspomnę o Natalie Portman - i też nie za Star Wars, bo nowa trylogia.. ale za V for Vendetta, gdzie stworzyła dość przekonującą kreację.
-
Poprzedniego Twojego postu nie widziałem, ale i tak nie znam się (czyt. nigdy nie miałem do czynienia) z wiki. Na Twoim jednak miejscu poczytałbym trochę tą: http://en.wikipedia.org/wiki/Help:User_style stronę - zgaduję, że może się przydać. (Jeżeli już na nią trafiłeś i nie dała Ci odpowiedzi - wybacz )
-
Czepiasz się Chimek A co do koszulek mam jedno, małe "ale". Jeżeli już "to fajnie, ketsu" miałoby trafić do tej puli, to niech "ketsu" będzie z małej litery. Ja wiem, ksywka, nazwa własna itp. ale zawsze, wszędzie itp używam małej litery, choć nie wymagam tego szczególnie od innych. Jednak wolę gdy jest pisana z małej Tyle w tym temacie.
-
Wiadomo ;] Zdaje się zatem, że ceny trochę podskoczyły i bardziej oscylują w granicach 7-9 zł za posiłek, co i tak nie jest szczególnie wygórowaną kwotą. No i jak pisałem wyżej - nadal smacznie jest A tam, rok temu myśleliśmy podobnie, a jakoś weszliśmy bez problemu. 12 miesięcy to wystarczająco dużo czasu by a) posprzątali, B) zapomnieli i c) byli gotowi na kolejny nasz przyjazd.
-
rotfl! szczerze mówiąc o takiej koszulce myślałem nawet
-
Howgh! Melduję, że jedzenie w Misz Maszu nadal dobre i ceny pozostały te same (menu też, z czego chyba nie do końca należy się cieszyć, no ale jak dobre..) Rynek też się jakoś nie zmienił A do empiku chyba podczas zjazdu nie wejdę, bo jak nic kupię kolejną książkę (z tego zaczyna się mania robić niemal ) Pewnie któregoś dnia zjazdu zniknę na parę godzin żeby znajomą odwiedzić - Janmedia się komuś kojarzy?
-
Um, sorry Arnie, ale ja za taką podziękuję Gdyby to był odstrzał kaczek, albo czapka z lisią kitą jeszcze bym się zastanowił ;] Prawdę powiedziawszy koszulka zjazdowa w tym roku ani mnie ziębi ani grzeje, może być, może jej nie być - zawsze można znaleźć jakąś alternatywę wies.niak, Glowka - nie macie się czego bać, zginąć nie zginiecie, to wystarczy
-
Ta nowa formuła konkursów - nie sądzisz Marku, że za trudna jeszcze? Może samo "Wyślij smsa" by starczyło?
-
Zaczyna się robić co raz lepiej Stara gwardia bym rzekł. Ja za to pamiętam smak kiełbasy i sera smażonego nad tym czymś - sera bym więcej nie tknął, ale kiełbasa - do przełknięcia, zwłaszcza jak się głodnym było. Ale to wszystko dopiero za 2 tygodnie.. tymczasem w piątek wpadam do Wrocka prywatnie - jakby coś było do załatwiania na miejscu - możecie dać znać
-
Chyba pamiętasz jak to w praktyce bywało - Regiz (zdaje się ) też miał nocować u siebie, czy coś w tym stylu ^^ A - nie bierz laptopa - i tak nie damy rady pełnej sesji w HoMM rozegrać I żeby nie było - zjawię się na bank, ilość dni w trakcie załatwiania
-
To się zwyczajnie zdziwiłem - byłem przekonany, że maila udostępniłem (i przestałem zwracać na to uwagę ) Cóż - błąd naprawiłem, a maile najlepiej słać do mnie na ketsu@ketsu.pl (proste ^^) (no i teraz na gg sie trza odezwac głupota moja )
-
Jeszcze zapomniałeś o mnie za Poznaniem Zap - jak znam życie kilka osób może się zjawić, które jeszcze w redakcji nie były ;P To czemu im tego odmawiać.
-
Nie czekając jednak na odpowiedź mam pytanie - zakładając, że zjazd się odbędzie - jaki termin najbardziej by nam odpowiadał? Zwykło to być na początku sierpnia, dlatego co powiecie na tydzień między 4 a 12 sierpnia? (niekoniecznie 7 dni, ale w tym czasie). Będzie to już na pewno po dedaline (z jednej strony), a jednocześnie na "chwilę" przed wydaniem nowego numeru (kto wie, może udałoby się załapać na jakiś preview ). No więc, ludzie - określcie się
-
Sezon sezonem, ale coś, ktoś, gdzieś może? Konkurs Chima miał się skończyć w połowie czerwca, mamy lipiec, zjazd zwykł się odbywać w połowie wakacji, czasu coraz mniej.. Pytam zatem - czy cokolwiek wiadomo na pewno?
-
Nie no, to chyba epidemia jakaś Również zabrałem się ostatnio za robienie prawka ;P Z tym, że dwa lata zwlekałem z tym i teraz to już mus niemal niż tylko chęć (z drugiej strony mój szef, lat 28 z okładem do dziś się nie wybrał - ostatnio usłyszałem od niego "no, może za 2 miesiące"). Wykładowcy chyba wszyscy mają chęć na dowcipy, bo u mnie jest podobnie. Z tym, że same zajęcia nudne jak tylko można - przynajmniej teoria, bo za kierownicą mnie jeszcze nikt nie sadzał. Co ma swoje plusy - mieszkańcy Poznania nie muszą czuć się zagrożeni ;P
-
Jedną z podstawowych reguł przy tworzeniu stron www jest to, by serwis był użyteczny - a jakikolwiek serwis stworzony we flashu użyteczny nie jest dla samej zasady. To o czym wyżej wspomniał Pzkw VIb to jedno, innym przykładem niech będzie użytkownik, który akurat chce poczytać newsy spod linksa (tekstowa przeglądarka - dla nieoświeconych) - klops to bardzo delikatnie powiedziane... I można by tak wymieniać dłuugo, bardzo długo. IMO im mniej flasha (w tym i reklam [dzięki niech będą AdBlockowi]) tym lepiej. ket~
-
Bajery z Twojego filmu Obi są jeszcze bardziej bajeranckie gdy zastosować ekran dotykowy gdzieś widziałem taki filmik nawet. A może to coś innego, a podobnego było? Nie wiem
-
Nie przypominam sobie, by gdzieś ta zasada została zmieniona, chyba, że (jak to nierzadko bywa) coś mnie ominęło w natłoku postów, wiadomości etc. Wtrącę jeszcze dwa grosze do "wiek/dowód/te sprawy". W poprzednim poście napisałem, że mnie nawet na 24 lata podsumowali, a tu proszę niespodzianka, w ostatni piątek dokonując zakupu płynów wiadomych usłyszałem "a 18 lat masz?". Mały karpik, krótkie "nie, mam 20" i chwila wysłuchiwania wyjaśnień w stylu "no bo wie pan (od razu na pan przeszła), musimy pilnować komu sprzedajemy" - śmiechu warte, wejdzie taki jeden z drugim, ledwo to z gimnazjum wyszło (nie żebym miał coś do gimnazjalistów - ale macie mniej jak te 18 lat jeszcze ) kupują piwa, a babka ani nie drgnie, skasuje, jeszcze w siatkę zapakuje podwójnie, coby widać nie było. Z drugiej strony to mi schlebia, skoro jeszcze zdaję się wyglądać młodo
-
Zaczynam 4 sierpnia kończę 12 - mówiłeś coś o sprawiedliwości? ;] Zwie się to Pool of Death ale wykonawcę gdzieś mi wcięło. Do tańca się by nadało...
-
A pochwal się, co takiego robić będziesz i czemu miało by to przeszkodzić Ci zupełnie w pojawieniu się na zjeździe? ;] Zaproszenie masz przecież dożywotnie, nie? Jako panna forumowa. --- Ostatnio zostałem podsumowany, przez nowo poznaną.. znajomą na 24 lata ;p Przyznaję, nieogolony byłem i z lekka chorobą przygnieciony, ale karpika strzeliłem :o W sumie, to tylko 3 lata pomyłki, ale widać gdy ma się 20 ileś to to ileś nie jest zupełnie ważne - wygląda się podobnie -- RoZy, co masz na myśli, że kawę należy się nauczyć pić? Ot napój jak każdy inny, czasami tylko za ciepły na porę dnia Mówi się, że sen odpędza, ale jakoś mnie nigdy na nogi nie podrywał. Ba nawet guarana ledwo co na mnie działała, chyba, że kumpel miał akurat jakąś podróbkę Znaczy upiekło Ci się z mundurkami? Czy może tam gdzie idziesz też będą obowiązywały?
-
Cardi, jak pragnę zdrowia, mimo, że sytuacja, którą opisałeś nieciekawa, to małe co się ze śmiechu nie popłakałem czytając niektóre porównania xD W sumie, to to zdrowie by mi się przydało, bo mimo, że weekend burzowy, to musiałem go w domu spędzić, ze względu na jakieś paskudztwo, które zaatakowało mój żołądek i całą resztę (gorączka included, a co!). Za to na dniach załatwię sobie nowy rower bo stary, komunijny(!), powiedział, że w tym roku więcej mnie nie powiezie @Bimberion - z początku bierzmowanie wydawało mi się ok, ale ksiądz mi skutecznie nastawienie zmienił na "nie". Teraz sam mogę o sobie decydować i jest oki
-
Konkurs konkursem, a w związku ze zjazdem wypadałoby również zrobić drugi, odnośnie ew. loga na ew. koszulki. Chętnych na nie na pewno znajdziemy, Konrada się namówi by znów zajął się drukiem (no dobra, patrząc na jego marże to zrobi to pewno zrobi to bez wahania :]) Sam już nawet mam jeden pomysł, więc jak znajdę trochę czasu i zapału to go tu zaprezentuję

